Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij
Duszpasterstwo Pielgrzymkowe Archidiecezji Częstochowskiej

Franciszek: Bóg nie chce potępienia, ale zbawienia każdego z nas

2016-03-13 14:37

tom, st (KAI) / Watykan / KAI

"Wolą Boga wobec każdego z nas nie jest potępienie, ale zbawienie przez Jezusa" - powiedział Franciszek podczas dzisiejszej modlitwy Anioł Pański w Watykanie. Papież podkreślił, że Bóg nie przygważdża nas do naszego grzechu ale chce nas uwolnić i chce także abyśmy i my tego chcieli razem z Nim, aby nasza wolność nawróciła się od zła do dobra". Po modlitwie zebrani na placu św. Piotra otrzymali w darze od Ojca Świętego egzemplarze Ewangelii Miłosierdzia św. Łukasza.

Polub nas na Facebooku!

Nawiązując do dzisiejszej Ewangelii mówiącej o kobiecie cudzołożnej, której nie potępia Jezus, papież podkreślił, że Boże miłosierdzie nigdy nie chce śmierci grzesznika, ale tego, aby się nawrócił i żył. Franciszek zwrócił uwagę, że niektórzy z uczonych w Piśmie i faryzeusze w istocie nie przybyli do Jezusa, aby pytać o Jego opinię, ale zastawić na Niego pułapkę.

"Jeśli bowiem Jezus będzie postępował zgodnie z surowością prawa, aprobując ukamienowanie tej kobiety, to utraci swoją reputację łagodności i dobroci, która tak bardzo fascynowała ludzi. Jeśli natomiast zechce być miłosierny, to będzie musiał postąpić niezgodnie z prawem, o którym sam powiedział, że nie chce go znieść, ale wypełnić" - wyjaśnił papież.

Franciszek przypomniał, że Jezus spojrzał i powiedział: "Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień". "Ta odpowiedź zmyliła oskarżycieli, rozbroił ich wszystkich w najprawdziwszym sensie tego słowa: wszyscy złożyli broń, to znaczy kamienie gotowe do rzucenia, czy to te widzialne przeciw kobiecie, czy też te ukryte, przeciw Jezusowi. I gdy Pan Jezus dalej pisał na ziemi, oskarżyciele odeszli jeden po drugim, poczynając od starszych, bardziej świadomych, że nie są bez grzechu" - mówił papież.

Reklama

Ojciec Święty zwrócił uwagę, że zostali tam tylko kobieta i Jezus: "nędza i miłosierdzie, jedna naprzeciw drugiej". "Ta kobieta reprezentuje nas wszystkich, grzeszników, to znaczy cudzołożnych wobec Boga, zdradzających Jego wierność. A jej doświadczenie przedstawia wolę Boga wobec każdego z nas: nie jest to nasze potępienie, ale nasze zbawienie przez Jezusa" - powiedział papież i dodał: "On jest łaską, która wybawia od grzechu i śmierci. Bóg nie przygważdża nas do naszego grzechu, nie utożsamia nas ze złem, które popełniliśmy. On chce nas uwolnić i chce także, abyśmy i my tego chcieli razem z Nim. Chce, aby nasza wolność nawróciła się od zła do dobra, a to jest możliwe z jego łaską".

Po modlitwie Anioł Pański wierni zgromadzeni na Placu św. Piotra w Watykanie otrzymali od papieża egzemplarze Ewangelii Miłosierdzia św. Łukasza, która jest czytana na niedziele obecnego roku liturgicznego. "Rzeczywiście ewangelista przytacza słowa Jezusa: `Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz` z których zaczerpnięty jest temat obecnego Roku Jubileuszowego" - powiedział papież, informując, że będzie ona rozdawana za darmo przez wolontariuszy ambulatorium pediatrycznego "Santa Marta" w Watykanie, wraz z osobami starszymi i dziadkami z Rzymu.

"Na jak wiele szacunku zasługują dziadkowie i babcie, którzy przekazują wiarę swoim wnukom! Zapraszam do wzięcia tej Ewangelii i czytania jednego fragmentu jej codziennie. W ten sposób miłosierdzie Ojca zamieszka w waszym sercu i będzie mogli je nieść wszystkim, których spotkacie" - powiedział Franciszek i wskazał, że na końcu na stronie 123 umieszczono siedem dzieł miłosierdzia co do ciała i siedem co do duszy.

"Wspaniale byłoby, gdybyście się ich nauczyli na pamięć! W ten sposób łatwiej je wypełniać. Zapraszam do wzięcia tej Ewangelii, aby Boże miłosierdzie wyrażało się w waszych dziełach" - powiedział i dodał: "A wy wolontariusze, dziadkowie i babcie, którzy rozdajcie Ewangelię, pomyślcie o osobach, które są na placu Piusa XII i jak widać nie mogły wejść na plac św. Piotra, aby i oni otrzymali tę Ewangelię".


Publikujemy tekst papieskich rozważań.

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Ewangelia tej piątej niedzieli Wielkiego Postu (J 8,1-11) jest bardzo piękna. Lubię ją czytać i do niej powracać. Przedstawia epizod kobiety cudzołożnej, podkreślając temat Bożego miłosierdzia, które nigdy nie chce śmierci grzesznika, ale aby się nawrócił i żył. Scena rozgrywa się na Wzgórzu Świątynnym. Gdy Jezus nauczał ludzi, nadeszli niektórzy z uczonych w Piśmie i faryzeusze, przyprowadzają do Niego kobietę przyłapaną na cudzołóstwie. Ta kobieta jest na środku pomiędzy Jezusem a tłumem (por. w. 3), między miłosierdziem Syna Bożego a przemocą, wściekłością swych oskarżycieli. W istocie nie przybyli oni do Mistrza, aby pytać o Jego opinię, byli złymi ludźmi, ale zastawić na Niego pułapkę. Jeśli bowiem Jezus będzie postępował zgodnie z surowością prawa, aprobując ukamienowanie tej kobiety, to utarci swoją reputację łagodności i dobroci, która tak bardzo fascynowała ludzi. Jeśli natomiast zechce być miłosierny, to będzie musiał postąpić niezgodne z Prawem, o którym sam powiedział, że nie chce go znieść, ale wypełnić (por. Mt 5,17). Jezus jest tam pośrodku.

Ta zła intencja kryje się pod pytaniem postawionym Jezusowi: "A Ty co mówisz?" (w. 5). Jezus nie odpowiedział, milczał i uczynił tajemniczy gest "nachyliwszy się pisał palcem po ziemi" (w. 7). Może kreślił rysunki, inni mówią, że wypisywał grzechy faryzeuszów, ale pisał.był gdzie indziej. W ten sposób, zachęcił wszystkich, by się uspokoili, żeby nie działali na fali impulsywności i do poszukiwania Bożej sprawiedliwości. Ale ci źli ludzie nalegali i oczekiwali od Niego odpowiedzi. Wydaje się, jakby byli spragnieni krwi. Wtedy Jezus spojrzał i powiedział: "Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień" (w. 7). Ta odpowiedź zmyliła oskarżycieli, rozbroiła ich wszystkich w najprawdziwszym sensie tego słowa: wszyscy złożyli broń, to znaczy kamienie gotowe do rzucenia, czy to te widzialne przeciw kobiecie, czy też te ukryte, przeciw Jezusowi. I gdy Pan Jezus dalej pisał na ziemi, kreślił rysunki, czy coś innego, oskarżyciele odeszli jeden po drugim, z opuszczoną głową, poczynając od starszych, bardziej świadomych, że nie są bez grzechu.

Jakże warto, abyśmy byli świadomi, że i my jesteśmy grzesznikami, kiedy obmawiamy innych i wszystkie te sytuacje, które znamy wszyscy. Jakże warto, abyśmy mieli odwagę, by rzucić na ziemię kamienie, które chcielibyśmy cisnąć przeciw innym i trochę pomyśleli o naszych grzechach!

Zostali tam tylko kobieta i Jezus: nędza i miłosierdzie, jedna naprzeciw drugiej. Ileż razy się to nam przytrafia, gdy stajemy przed konfesjonałem ze wstydem, aby dostrzec naszą nędzę i prosić o przebaczenie.

"Kobieto, gdzież oni są?" (w. 10), mówi do niej Jezus. I wystarczy to stwierdzenie oraz Jego spojrzenie pełne miłosierdzia i miłości, aby ta osoba odczuła - może po raz pierwszy - że ma godność, że nie jest jedynie swym grzechem, ma godność osobową, że może zmienić swe życie, może wyjść ze swego zniewolenia i podążać nową drogą.

Drodzy bracia i siostry: ta kobieta reprezentuje nas wszystkich, to znaczy cudzołożnych wobec Boga, zdradzających Jego wierność. A jej doświadczenie przedstawia wolę Boga wobec każdego z nas: nie nasze potępienie, ale nasze zbawienie przez Jezusa. On jest łaską, która wybawia od grzechu i śmierci. On napisał na ziemi, na pyle z którego stworzona jest każda osoba ludzka (por. Rdz 2,7) zdanie Boga: "nie chcę abyś umarł, ale abyś żył". Bóg nie przygważdża nas do naszego grzechu, nie utożsamia nas ze złem, które popełniliśmy. Mamy imię, a Bóg nie utożsamia tego imienia z popełnionym przez nas grzechem. On chce nas uwolnić i pragnie także, abyśmy i my tego chcieli razem z Nim. Chce, aby nasza wolność nawróciła się od zła do dobra, a to jest możliwe z Jego łaską.

Niech nas Maryja Panna wspomaga w całkowitym powierzeniu się Bożemu miłosierdziu, abyśmy się stali nowym stworzeniem.

Po modlitwie Anioł Pański:

A teraz chciałbym ponowić gest podarowania wam kieszonkowej Ewangelii. Jest to Ewangelia wg. św. Łukasza, którą czytamy na niedziele obecnego roku liturgicznego. Książeczka została zatytułowana w następujący sposób "Ewangelia Miłosierdzia według św. Łukasza". Rzeczywiście ewangelista przytacza słowa Jezusa: "Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz" (6.36), z których zaczerpnięty jest temat obecnego Roku Jubileuszowego. Będzie wam ona rozdawana za darmo przez wolontariuszy ambulatorium pediatrycznego "Santa Marta" w Watykanie, wraz z osobami starszymi i dziadkami z Rzymu. Na jak wiele szacunku zasługują dziadkowie i babcie, którzy przekazują wiarę swoim wnukom! Zapraszam do wzięcia tej Ewangelii i czytania jednego fragmentu jej codziennie. W ten sposób miłosierdzie Ojca zamieszka w waszym sercu i będzie mogli je nieść wszystkim, których spotkacie. A na końcu na stronie 123 umieszczono siedem dzieł miłosierdzia co do ciała i siedem co do duszy. Wspaniale byłoby gdybyście się ich nauczyli na pamięć! W ten sposób łatwiej je wypełniać. Zapraszam do wzięcia tej Ewangelii, aby Boże miłosierdzie wyrażało się w waszych dziełach. A wy wolontariusze, dziadkowie i babcie, którzy rozdajcie Ewangelię, pomyślcie o osobach, które są na placu Piusa XII i jak widać nie mogły wejść na plac św. Piotra, aby i oni otrzymali tę Ewangelię.

Działy: Anioł Pański

Tagi: papież Franciszek Anioł Pański

Reklama

Tagi
Nasze serwisy
Polecamy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Reklama

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

W obronie prawdy historycznej i dobrego imienia Polski EDYTORIAL

Nie przekażemy świa- tu zaproszenia na ucztę w królestwie Boga, stawia- jąc mury i narzekając, że niewielu jest zainteresowa- nych Dobrą Nowiną. »
Abp Józef Kupny

Reklama

Fundacja NIEDZIELA. Instytut Mediów