Reklama

Dekanaty diecezji warszawsko-praskiej (20)

Dekanat grochowski

Wojciech Świątkiewicz
Edycja warszawska (st.) 44/2003

Dekanat grochowski został utworzony w 1987 r. przez kard. Józefa Glempa. W 1992 r. wszedł w skład nowej diecezji warszawsko-praskiej. Na jego terenie zamieszkuje ok. 207 tys. mieszkańców. Pod względem liczby wiernych jest największym dekanatem w diecezji.

Ks. prał. dr Zygmunt Szczepan Uczciwek urodził się 25 grudnia 1945 r. w Skowrodzie Południowej, w parafii Kocierzew, obecnie diecezja łowicka. Święcenia kapłańskie przyjął 24 maja 1970 r. z rąk kard. Stefana Wyszyńskiego. Studiował teologię moralną na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, gdzie uzyskał doktorat. Był wikariuszem w Grójcu i w parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy na Saskiej Kępie w Warszawie. W latach 1978-1982 pełnił w archidiecezji warszawskiej funkcję duszpasterza rodzin. W r. 1982 przybył na Orlik, gdzie został rektorem ośrodka duszpasterskiego, przekształconego w 1985 r. w parafię Świętych Apostołów Jana i Pawła. Wybudował miejscową świątynię oraz plebanię. Jest diecezjalnym kapelanem Armii Krajowej, członkiem Rady Kapłańskiej, Kolegium Konsultorów. Kapelan honorowy Jego Świątobliwości, kanonik honorowy Kapituły Katedralnej.

Parafie i kościoły

Aktualnie dekanat liczy 10 parafii. Ostatnia jego reorganizacja miała miejsce 25 marca 2003 r., kiedy to oddzielono od niego parafię św. Wacława włączając ją do dekanatu rembertowskiego. W skład dekanatu grochowskiego wchodzą więc następujące parafie:
1. Bożego Ciała na Kamionku (konkatedralna)
2. Świętych Apostołów Jana i Pawła na Gocławiu
3. Matki Bożej Królowej Polskich Męczenników na Grochowie
4. Najczystszego Serca Maryi na Grochowie
5. Nawrócenia św. Pawła na Grochowie
6. św. Wincentego Pallottiego na ul. Skaryszewskiej
7. Matki Bożej Nieustającej Pomocy na Saskiej Kępie
8. Miłosierdzia Bożego na Saskiej Kępie
9. św. Patryka na Wildze
10. Narodzenia Pańskiego na Witolinie
Najstarsza parafia jest na Kamionku. Choć formalnie została erygowana w 1917 r. przez abp. Aleksandra Kakowskiego, metropolitę warszawskiego, to był to akt wtórny, gdyż na dawnym Kamionie już na przełomie XIII i XIV w. istniała parafia. Najmłodsza w dekanacie jest parafia Miłosierdzia Bożego przy ul. Ateńskiej. Powstała w 2002 r. z części parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy na Saskiej Kępie. Ma już wybudowany w latach 1999-2002 swój własny kościół oraz dużą plebanię. Daleko posunięte są starania o powstanie trzeciej parafii na Gocławiu - po Świętych Janie i Pawle oraz Patryku - na Jantarze. Nowa parafia wydzielona z dotychczasowych gocławskich - będzie nosić wezwanie św. o. Pio.
Pod względem liczby mieszkańców największa jest parafia Nawrócenia św. Pawła. Jest to jednocześnie największa parafia w całej stolicy. Na jej terenie mieszka prawie 40 tys. wiernych. Najmniejsza jest prowadzona przez księży pallotynów parafia św. Wincentego Pallottiego. Liczy ona 5 tys. wiernych, ale - jak się ocenia - w rzeczywistości należy do niej ok. 15 tys. ludzi. Jej parafianami są bowiem także bezdomni z pobliskiego Dworca Wschodniego, a duchowo z nią związani pielgrzymi peregrynujący po świecie i Polsce ze znanym Pallotyńskim Biurem Pielgrzymkowym. To właśnie podczas pielgrzymek tworzy się wiele więzi i sympatii ze wspólnotą pallotyńską, które trwają nieraz lata.

Duchowieństwo dekanalne

Dziekanem dekanatu grochowskiego jest ks. prał. dr Zygmunt Szczepan Uczciwek, proboszcz parafii Świętych Apostołów Jana i Pawła. W dekanacie posługę kapłańską pełni 10 księży proboszczów, których wspomaga 27 księży wikariuszy oraz - w miarę możliwości - 13 księży rezydentów. Średnia wieku proboszczów wynosi 60 lat, a wikariuszy 36.
Najdłużej w dekanacie przebywają: ks. dziekan Zygmunt Uczciwek (od 1981 r., choć formalnie proboszczem został w 1985 r.) i ks. prał. Zenon Majcher, proboszcz parafii Narodzenia Pańskiego (od 1983 r.)
Najmłodszym księdzem w dekanacie jest ks. Michał Siwek, wyświęcony w 2002 r., od 2003 wikariusz parafii Świętych Jana i Pawła. Najkrócej proboszczem jest ks. Jerzy Banak (od 2002), choć wcześniej był już proboszczem w Cegłowie i Starej Miłośnie.

Reklama

Życie religijne

Pięć kościołów w dekanacie nosi wezwania Matki Bożej, a dwa z nich ma - z woli Biskupa warszawsko-praskiego - rangę sanktuariów: Matki Bożej Królowej Polskich Męczenników i Matki Bożej Miłosierdzia. Kult maryjny jest tam szerzony przez księży proboszczów. Np. w parafii Narodzenia Pańskiego, która jest sanktuarium Matki Bożej Ostrobramskiej, liczne wota świadczą o trwającym tu już od lat kulcie. Wiele osób przybywa modlić się do Matki Bożej, a w każdą środę po Mszy św. wieczornej odmawiana jest nowenna i koronka. Już dwadzieścia razy wychodziła stąd Praska Pielgrzymka Rodzin. Niedawno, podczas ostatniego Dnia Papieskiego wystąpił Zespół Pieśni i Tańca „Mazowsze”. Parafia posiada relikwie wielkiej apostołki kultu Miłosierdzia Bożego św. Faustyny Kowalskiej. Kult maryjny jest żywy w drugim sanktuarium - Matki Bożej Królowej Polskich Męczenników, a także w parafii konkatedralnej na Kamionku. W tej ostatniej przez wiele lat proboszczem był bp Zbigniew Kraszewski, który jest człowiekiem wielkiego zawierzenia Matce Najświętszej. W parafii dziekańskiej Świętych Apostołów Jana i Pawła jest praktykowany kult Matki Bożej AK-owskiej.
Przy parafiach działają ruchy kościelne. W Roku Różańcowym szczególnie aktywne były Koła Żywego Różańca. W wielu parafiach powstały nowe, także młodzieżowe i dziecięce. W niektórych kościołach stało się już tradycją, że przed wieczornymi Mszami św. wierni sami odmawiają Różaniec.
Z kolei u księży pallotynów od dziesiątków lat kultem cieszy się obraz Chrystusa Króla w głównym ołtarzu, namalowany podczas okupacji hitlerowskiej przez Adama Stykę. W tejże świątyni (w kościele dolnym) jest całodzienna adoracja Najświętszego Sakramentu i stały dyżur kapłana w konfesjonale. Parafia posiada relikwie bł. ks. Józefa Stanka, męczennika zamordowanego podczas Powstania Warszawskiego, a także relikwiarz św. Wincentego Pallottiego, założyciela wspólnoty pallotyńskiej, którego wierni mogą uczcić każdego roku w jego liturgiczne wspomnienie 22 stycznia.

Jak układa się w dekanacie

Wszyscy widzą, jak dobrze układa się współpraca parafii w dekanacie - mówi ks. prał. Zygmunt Uczciwek, dziekan grochowski. Uczestniczymy razem we wszystkich uroczystościach, podczas wizytacji kanonicznych, odwiedzamy się z okazji imienin. Ogromnie się cieszę z jedynej w dekanacie parafii prowadzonej przez Stowarzyszenie Apostolstwa Katolickiego. Księża pallotyni pięknie współpracują z księżmi diecezjalnymi. Mamy dużą pomoc z ich strony, są bardzo serdeczni i otwarci. Dobrze że są - podkreśla Ksiądz Dziekan.
Zwraca też uwagę na gorliwość kapłanów w dekanacie. Każdy z nich jest zatroskany by duszpasterstwo wypadało jak najlepiej, by podjęte inicjatywy zawsze udawały się. A przecież zatroskanie o parafię jest bardzo istotne - podkreśla ks. prał. Uczciwek.

Bazylika czy katedra?

Maciej Siciński
Edycja dolnośląska 39/2004

Bazylika, katedra, fara, kolegiata to nazwy kościołów, które często słyszymy, nie zawsze jednak wiemy, co się za nimi kryje. Postaram się w prosty sposób wyjaśnić te pojęcia, uwzględniając typy architektoniczne budowli i ich tytuły związane z funkcją lub przywilejami. Kościół św. Stanisława BM i św. Wacława M w Świdnicy przez niektórych nazywany bazyliką, przez innych katedrą, tak naprawdę funkcję katedry pełni od marca br., gdy stał się siedzibą biskupa diecezjalnego, matką i głową wszystkich kościołów w diecezji.

Ze względu na konstrukcję architektoniczną kościoły dzielimy na:
Bazylikę - kościół wielonawowy zbudowany na planie prostokąta z nawą główną wyższą i przeważnie szerszą od bocznych oraz posiadającą niezależny od nich dach, oświetloną oknami znajdującymi się ponad nawami bocznymi. Wywodzi się ze starożytnego Rzymu, gdzie była salą sądowo-targową.
Kościół salowy - jednonawowa świątynia zbudowana na bazie prostokąta - jej wnętrza nie dzielą kolumny. Wywodzi się z wczesnochrześcijańskich kościołów domowych.
Kościół halowy - wielonawowa świątynia, w której nawa główna i nawy boczne są tej samej wysokości, przykrywa je wspólny dach i nawa główna jest oświetlona oknami znajdującymi się w ścianach naw bocznych.
Kościół schodkowy (pseudobazylika) - odmiana kościoła halowego, różni się od niego tym, iż nawy boczne są nieco niższe od nawy głównej.
Kościół centralny - świątynia, której wszystkie elementy zorientowane są na jeden punkt znajdujący się w centrum. Budowana najczęściej na planie koła, kwadratu, wielokąta i ich wariantów.

Ze względu na tytuł i funkcję, jaką pełnią, kościoły dzielimy na:
Bazylika większa (patriarchalna) - kościół podporządkowany bezpośrednio Papieżowi, wyróżniający się tronem i ołtarzem papieskim zastrzeżonym dla niego i upoważnionych przez niego prałatów. Zalicza się tu bazyliki rzymskie: św. Piotra na Watykanie, św. Pawła za Murami, Matki Bożej Większej, św. Jana na Lateranie i św. Wawrzyńca oraz św. Franciszka i Najświętszej Maryi Panny od Aniołów w Asyżu.
Bazylika mniejsza - honorowy tytuł nadawany kościołom przez Papieża. Po raz pierwszy tytuł ten nadał w 1783 r. papież Pius VI kościołowi św. Mikołaja w Tolentino. W 1836 Kongregacja Obrzędów przeniosła na b. m. przywileje nadane kolegiatom. Obecnie tytuł ten posiada większość znaczniejszych kościołów kolegiackich, klasztornych oraz sanktuariów, np. katedra i kościół garnizonowy we Wrocławiu, sanktuaria w Wambierzycach i Trzebnicy.
Katedra - kościół biskupa diecezjalnego, w którym znajduje się jego tron, jest głównym kościołem diecezji. Duchowni powołani do posługi liturgicznej w katedrze to kanonicy tworzący kapitułę katedralną. Jeśli z jakiegoś powodu niemożliwe jest sprawowanie liturgii w katedrze to biskup wybiera inny kościół na prokatedrę do czasu np. odbudowy katedry.
Kolegiata - kościół z kolegium kanoników nie będący siedzibą biskupa. Posiada prawo pierwszeństwa przed pozostałymi świątyniami w danej miejscowości.
Tum - średniowieczna nazwa katedry i kolegiaty.
Kościół parafialny - główna świątynia gminy wyznawców, kierowana przez proboszcza.
Fara - główny kościół w mieście (dawniej będący pod opieką cechów). W siedzibie biskupa drugi kościół po katedrze.
Kościół filialny - świątynia podporządkowana kościołowi parafialnemu. Najczęściej znajduje się w rozległych parafiach i umożliwia wiernym uczestnictwo w nabożeństwach bez dojeżdżania do kościoła parafialnego.
Kościół klasztorny - kościół przy klasztorze, dawniej kościoły klasztorne nie miały prawa do prowadzenia parafii.
Kaplica - niewielka budowla sakralna służąca jako miejsce modlitwy lub odprawiania nabożeństw dla małej grupy wiernych. Kaplica może być niezależnym budynkiem lub być częścią innego, np. kościoła, zamku, szpitala.

W metropolii wrocławskiej są obecnie trzy katedry: św. Jana we Wrocławiu, Świętych Piotra i Pawła w Legnicy i św. Stanisława i św. Wacława w Świdnicy.

Ratujmy świdnicką katedrę!

Wszyscy, którzy chcą wesprzeć trwające od 9 lat prace remontowe w świdnickiej katedrze, mogą dokonywać wpłat na konto: BZ WBK S.A. I O/Świdnica 24 1090 2369 0000 0006 0200 1960
Parafia rzymskokatolicka
św. Stanisława BM i św. Wacława M
pl. Jana Pawła II 1
58-100 Świdnica
Za ofiary składamy serdeczne Bóg zapłać

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Głódź: śmierć Pawła Adamowicza to wezwanie do rachunku sumienia i do przemiany życia politycznego

2019-01-19 13:38

lk, aw / Gdańsk (KAI)

Tragiczna śmierć Pawła Adamowicza to wezwanie do rachunku sumienia, do koniecznej przemiany stylu naszego życia politycznego, wspólnotowego, społecznego, medialnego. Nasza Ojczyzna potrzebuje polityki motywowanej miłością, szacunkiem, realizowanej z poszanowaniem dla życia, wolności i godności ludzi - podkreślił abp Sławoj Leszek Głódź w homilii podczas Mszy św. pogrzebowej śp. prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.

Prezydent.pl

W homilii metropolita gdański przypomniał, że śp. Paweł Adamowicz „szedł drogą swego doczesnego dynamicznego, twórczego, wybiegającego ku przyszłości życia”. - Niedawny zwycięzca w kolejnych wyborach na fotel prezydenta miasta Gdańska, wychylony ku przyszłości, ku planom, projektom, marzeniom, które były przed nim i z którymi miał się zmierzyć – mówił metropolita gdański.


W Bazylice Mariackiej w Gdańsku rozpoczęła się Msza św. pogrzebowa prezydenta Pawła Adamowicza. Przewodniczy jej przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki, a homilię wygłosi metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź.

Jak powiedział, w niedzielę 13 stycznia nastąpiła odrażająca śmierć prezydenta Gdańska. Hierarcha był świadkiem jego odchodzenia, gdy udał się do szpitala, do którego przewieziono śmiertelnie rannego Pawła Adamowicza. Abp Głódź modlił się przy jego łóżku i towarzyszył w modlitwie lekarzom, którzy starali się rozdmuchać „płomień życia” umierającego prezydenta Gdańska.

Dalej przypomniał, że w kaplicy ostrobramskiej Matki Miłosierdzia, na pomniku upamiętniającym ofiary tragedii smoleńskiej, widnieją słowa: „Media vita in morte sumus”. – W pośrodku życia w śmierci jesteśmy. Wielu z tych, którzy tamtego dnia lecieli do Katynia, aby na grobach zamordowanych polskich oficerów złożyć wieniec pamięci Ojczyzny było ludźmi, do których nagła śmierć przyszła „in media vita” – w połowie życia – mówił kaznodzieja.

Ta śmierć przyszła w połowie życia także do śp. Pawła Adamowicza, ofiary zbrodniczego, okrutnego, niepojętego w swej scenerii zamachu – powiedział abp Głódź. - „Gdańsk jest szczodry, Gdańsk dzieli się dobrem, Gdańsk chce być miastem solidarności!” - tak mówił Prezydent chwilę przed tragicznym zamachem podczas finału dorocznej kwesty Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Odczytujemy te słowa jako swoisty testament. Wyznanie i deklarację miłości, uznania, szacunku, zachwytu dla Gdańska. Był jego prezydentem 20 lat – przypomniał arcybiskup.

- Powraca telewizyjny obraz Prezydenta Pawła z wzniesioną ku górze ręką i światłem do nieba. „To jest swoista statua wolności dla Gdańska, ale nie tylko” - takie słowa wpisałem w Księdze Kondolencyjnej w Urzędzie Miasta – mówił hierarcha. - W ręce trzymał światełko skierowane ku niebu. Ku światłości wiekuistej, gdzie mieszka Bóg „bogaty w miłosierdzie”. Jakby sygnał, oznajmienie – nieuświadomione wtedy – że niebawem i on będzie zmierzał ku Temu, który „zna wszystko”.

Abp Głódź przypomniał, że Zmarły należał do pokolenia „Solidarności”. Wspominał, że znał Pawła Adamowicza od 2008 r., gdy ten już od wielu lat poświęcał się pracy w samorządzie gdańskim. Od 1998 r. Paweł Adamowicz zwyciężał podczas kolejnych wyborów. - Ofiarował tej służbie rodzinnemu miastu swoje serce, zapał, kompetencje, wrażliwość, inteligencję, także twórczą wyobraźnię – podkreślił abp Głódź.

„Patriota Gdańska. Jakże wiele zrobił, aby nasze miasto wzrastało nad poziomy. Piękniało, nasycało się rozmaitymi inwestycjami w służbie gdańskiej pamięci, edukacji, artyzmu, zdrowia, życia społecznego, użyteczności publicznej. Aby promieniowało przedsięwzięciami artystycznymi i kulturalnymi, przyciągało ku sobie, szczególnie latem, innych. Było gościnne, atrakcyjne, wielkie i dumne. Świadome swej ważnej roli w historii współczesności ojczyzny, ale i chrześcijańskiej Europy – wymieniał abp Głódź.

„Był człowiekiem wiary. Kościół katolicki w Gdańsku doznał od niego wiele pomocy. Wspomagał remonty historycznych zabytkowych gdańskich świątyń, włącznie z tą Bazyliką. Wiele działań Kościoła, szczególnie tych o wymiarze społecznym, mogło liczyć na wsparcie ze strony Prezydenta Gdańska” – dodał hierarcha.

Śp. Prezydent był człowiekiem wiary, praktykującym katolikiem – powtórzył abp Głódź. - Nie wstydził się swojej wiary. Nie uważał, że zamyka się ona w zakamarkach prywatności. Często żartobliwie podkreślał, że gdy jest w Brukseli i siada z posłami, to rozpoczyna posiłek od znaku krzyża. Był związany mocnymi więzami przyjaźni z moim poprzednikiem, śp. abp. Tadeuszem Gocłowskim. Uważał go za swego duchowego ojca, korzystał wiele z jego doświadczenia i rozeznania zagadnień społecznych i politycznych – mówił hierarcha.

„Śp. Pan Prezydent Paweł Adamowicz stanął już w prawdzie swego tragicznie przerwanego życia przed Bożym Majestatem. Przed Bogiem żywych i umarłych. Sprawiedliwym, wiernym i miłosiernym. Zda Mu sprawę z włodarstwa swego. Zaniesie naręcze swoich dobrych czynów w służbie rodziny, bliźnich, wspólnoty Gdańska, której tyle lat przewodził. Z pewnością otrzyma za nie wieczną zapłatę, stosownie do swych czynów i wiary. W jego ostatniej drodze niechaj towarzyszy nasza modlitwa kierowana ku Matce Miłosierdzia. Rozdawczyni łask, przewodniczce na drogach wieczności” – powiedział w homilii arcybiskup.

„Tak wiele było modlitwy w ostatnich dniach. Niech dalej trwają i nie ustają. Niech będą świadectwem naszych serc pozostających w harmonii z Bożym miłosierdziem. Tę miłość do Matki Miłosierdzia, tej z Ostrej Bramy, posiadł od swoich Rodziców przybyłych do Gdańska z ziemi wileńskiej” – kontynuował kaznodzieja.

„Przed niespełna dziesięciu laty w kaplicy Matki Bożej Miłosierdzia, złożyliśmy podniesione ze smoleńskiego pobojowiska doczesne szczątki Macieja Płażyńskiego, marszałka Sejmu, współtwórcę polskiej i gdańskiej wolności, ofiarę tragedii smoleńskiej. To był pierwszy powrót do dawnej tradycji. Do zainicjowania panteonu osób, które dobrze zasłużyły się Gdańskowi i Ojczyźnie. Prezydent Adamowicz będzie drugim, którego prochy w tych dostojnych murach oczekiwać będą na dzień chwały, w którym „Bóg nasz przybędzie”, Chrystus „przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z nim” – cytował abp Głódź.

- Potrzeba nam budowniczych pokoju i braterstwa. Śmierć naszego brata Pawła, którego dziś chrześcijańskim pogrzebem żegnamy, wstrząsnęła wspólnotą Narodu. Ku naszemu miastu, ku Ojczyźnie, nadbiegło dramatyczne pytanie z Księgi Rodzaju. Pytanie Boga, skierowane ku Kainowi, zabójcy brata swego. „Cóżeś uczynił?. Krew brata twego głośno woła do mnie z ziemi” – mówił arcybiskup.

„Dla wielu to, co się wydarzyło w niedzielny wieczór na Węglowym Targu, zostało odebrane jako potężny, gwałtowny, niemilknący dzwon na trwogę – podkreślił abp Głódź. – Jest to wezwanie do rachunku sumienia. Do koniecznej przemiany stylu naszego życia politycznego, wspólnotowego, społecznego, medialnego. Do definitywnego wyrugowania z polskiej polityki, więcej, z przestrzeni życia społecznego, języka pogardy, poniżania, deprecjonowania, obdzierania ze czci i godności naszych braci, bliskich, czasem niedawnych przyjaciół. Wypływa ten język z serc, w których być może wygasł płomień miłości do Ojczyzny i do polskiej wspólnoty. Wyrasta z niekontrolowanej miarą sumienia pychy, która jest nieodrodnym dzieckiem pogardy. Tak być nie może! Dosyć! Basta! Stop!” – zaznaczył z mocą metropolita gdański.

„To pycha buduje mury osobności. Wzywa do ich obrony. Niezdolna do autorefleksji, do dostrzeżenia w swych sercach braku miłości, imperatywu pokoju, szacunku dla racji i poglądów innych, podważania tego, co jest rezultatem demokratycznych zasad. Trzeba nam braterstwa serc, dłoni otwartych, a nie zaciśniętych pięści” – zaznaczył abp Głódź.

- Dźwięk tego dzwonu wzywa nas do odbudowy polskiej wspólnoty wedle miary miłości, zaufania, szacunku. Do definitywnego zakończenia recydywy swoistej walki klas, w nowym przebraniu i propagandowym instrumentarium, pamiętanej dobrze przez starsze pokolenie. Przynosiła ona opłakane owoce społecznych krzywd, konfliktów, destabilizację polskiej wspólnoty. To dotyczy także próby „wypłukiwania” z przestrzeni publicznej roli Kościoła, który jakże często bywał mediatorem, nawet w czasach PRL, „wypłukiwania” jego zadań i posłannictwa.

„Tak, drodzy bracia i siostry, trzeba nam powrotu do hierarchii trwałych, sprawdzonych wartości, budowanych na fundamencie Rodziny, szkoły, kościoła. Powrotu niezbędnego, koniecznego niczym koło ratunkowe wrzucone na wzburzoną głębinę polskiej wspólnoty. Tych wartości dzięki którym Polska trwa. Z których wyrosła przed stu laty jej utracona niepodległość. Odebrana przez sąsiadów w sytuacji wewnętrznej słabości i głębokich podziałów. Powrotu wartości, które w polskie pokiereszowane opresją komunistycznej ideologii życie, wniosła Solidarność. A „Solidarność – to znaczy jeden i drugi (…) A więc nigdy: jeden przeciw drugiemu. Jedni – przeciw drugim”. Tak mówił, tu, w Gdańsku, na Zaspie, św. Jan Paweł II. Wielu zapomniało o tym doszczętnie. A to zadanie niespełnione, jesteśmy za to wszyscy odpowiedzialni i trzeba je podjąć” – mówił hierarcha.

Dodał, że papież Franciszek w tegorocznym Orędziu na Światowy Dzień Pokoju, przypomina, że „przekazanie pokoju znajduje się w centrum misji uczniów Chrystusa”, a „polityka jeśli jest realizowana z podstawowym poszanowaniem dla życia, wolności i godności ludzi, może naprawdę stać się wzniosłą formą miłości”. Tej formy miłości potrzebuje Polska – jak „łania pragnie wody ze strumieni”.

„Nasza ojczyzna potrzebuje takiego kształtu polityki polskiej. Takiego – motywowanego miłością, szacunkiem – kształtu polskiej wspólnoty narodowej. Mówię o tym, wobec was, bracia i siostry, którzy jesteście dziećmi Narodu i Kościoła. Wobec nas wszystkich, którzy mamy obowiązek współtworzyć Polskę zgodną, sprawiedliwą, miłującą, solidarną” – zaznaczył abp Głódź.

- Dzisiaj odwołuję się jeszcze raz do słów Ojca Świętego Franciszka, bardziej niż kiedykolwiek, nasze społeczeństwa – pośród nich i nasze, polskie – potrzebują „budowniczych pokoju”, którzy mogliby być autentycznymi posłańcami i świadkami Boga – podkreślił.

„Zbliża się czas wzajemnego przekazania sobie znaku pokoju. Przekażmy go autentycznie, w duchowy sposób, bo nie wszyscy będą w stanie to uczynić bezpośrednio, najbliższej rodzinie śp. Pawła Adamowicza: Małżonce, Córkom, Rodzicom, Bratu. Niech odczują naszą bliskość, empatię, wspólnotę, braterstwo naszych serc. Przekażmy także znak pokoju lekarzom. Zrobili, co mogli, walczyli o wiele godzin życie śp. Pawła. Bóg rozrządził inaczej. Należy im się wdzięczność i podziw” – powiedział abp Głódź.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem