Reklama

W polskich diecezjach obchodzono 31. Światowy Dzień Młodzieży

2016-03-20 19:39

opr. tk / Warszawa/Kraj / KAI

Archiwum Radia Fara

Z udziałem tysięcy młodych wiernych, w całej Polsce obchodzono w Niedzielę Palmową 31. Światowe Dni Młodzieży na szczeblu diecezjalnym. Biskupi zachęcali młodych do czynienia w swym życiu dzieł miłosierdzia wobec bliźnich. Podczas Mszy św. zbierano ofiary pieniężne na "Bilet dla Brata" - specjalny fundusz dla uczestników tegorocznych Światowych Dni Młodzieży zza wschodniej granicy.

Uroczystościom w katedrze wawelskiej przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz. „Otwórzmy Polskę Jana Pawła II, otwórzmy Kraków Jana Pawła II na przyjęcie młodych chrześcijan, którzy pod przewodem Ojca Świętego Franciszka będą nam świadczyć o swoim przeżywaniu Ewangelii” – zachęcał metropolita krakowski.

Kardynał wyraził opinię, że "Polska może się podzielić swoim doświadczeniem przeżywania Ewangelii, która od tysiąca pięćdziesięciu lat użyźnia i przemienia oblicze naszej ziemi, towarzysząc kolejnym pokoleniom Polek i Polaków”.

Podczas Mszy św. w kościele Wniebowstąpienia Pańskiego na warszawskim Ursynowie kard. Kazimierz Nycz powiedział, że tegoroczna Niedziela Palmowa jest szczególna, ponieważ stanowi przygotowanie do ŚDM w Krakowie.

Reklama

Metropolita warszawski zwrócił uwagę, że dla papieża Franciszka miłosierdzie Boga ale także miłosierdzie ludzi względem swoich braci jest bliskie i ważne. "Franciszek także ŚDM pragnie wpisać w ten kontekst, abyśmy tu i teraz w Kościele i w świecie, w rodzinach i w naszym życiu, potrafili się otwierać na miłosierdzie Boga, ale równocześnie, abyśmy potrafili być miłosierni, bo doskonale zdajemy sobie sprawę, jak dziś potrzebujemy bożego miłosierdzia. Dzięki miłosierdziu żyjemy i dzięki miłosierdziu Boga mamy nadzieję, że zostaniemy zbawieni" - podkreślił.

Kard. Nycz wskazywał następnie, że "każdy z nas jest zagubioną owcą i synem marnotrawnym, i to po wiele razy w naszym życiu. A Jezus przychodzi i tak jak ojciec syna marnotrawnego, na każdego czeka, każdemu chce przebaczać, bo za wszystkich wziął na swoje ramiona krzyż".

W Poznaniu uroczystość rozpoczęła procesja z palmami przywiezionymi na tę okazję z Włoch. "W Niedzieli Palmowej Kościół widzi Chrystusa, który przychodzi w teraźniejszości do swoich wiernych. Niedziela Palmowa przypomina nam to, kim jesteśmy" – mówił abp Stanisław Gądecki w katedrze poznańskiej.

Metropolita poznański rozważał w homilii przybycie Jezusa na jego ostatnie święta paschalne, Jego wspinanie się pod górę od Jeziora Genezaret do Jerozolimy i radosne powitanie pielgrzymów przez mieszkańców. – Liście palm nadawały się do celebrowania takich wydarzeń, bo niezależnie od pory roku, nawet w czasie długotrwałej suszy utrzymują one zieleń, znak życia – zauważył abp Gądecki.

– Nikt nie może uczynić się chrześcijaninem z własnej woli, bycie chrześcijaninem jest darem, który poprzedza nasze działanie, nasz chrzest był nowym narodzeniem, które poprzedza nasze działanie. Warto przypomnieć sobie o tym, gdy obchodzimy jubileusz 1050-lecia chrztu Polski – zaznaczył metropolita poznański.

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski przypomniał wiernym, że Jezus pragnie tryumfalnie wkroczyć w ich życie, chce, aby dawali oni o Nim świadectwo przez dobrze wykonywaną pracę, przez radosne usposobienie oraz szczerą troskę o innych, chce być obecny w ich zwykłym, ludzkim życiu.

Kilka tysięcy młodych ludzi przybyło do wrocławskiej katedry na Mszę św., której przewodniczył abp Józef Kupny. "Nie opierajcie się na opiniach gazet czy na tym, co wyczytacie w Internecie. Poznacie Chrystusa osobiście. Zaangażujcie się w życie Kościoła" – zachęcał młodych metropolita wrocławski.

Zapewniał też, że pomimo odrzucenia przez człowieka Bóg nie "obraża się" na ludzi. "Jezus przyjmuje krzyż, bo ufa, że Jego Ojciec z największego zła jest w stanie wyprowadzić dobro, dlatego o jedno was proszę: ufajcie Bogu, nawet gdyby tłum krzyczał, że nie warto, że zawiódł, że nie ma sensu" - powiedział.

Po Eucharystii młodzież zgromadziła się pod sceną, gdzie bawiła się przy muzyce m.in. ks. Jakuba Bartczaka oraz uwielbiała Boga podczas modlitwy prowadzonej przez wrocławskie wspólnoty chrześcijańskie.

Idźcie jako Kościół Młodych i głoście w roku miłosierdzia orędzie zwycięskiego Króla – apelował z kolei abp Wiktor Skworc w katowickiej katedrze, gdzie zgromadziło się kilka tysięcy młodych ludzi.

- Wydarzenia sprzed dwóch tysięcy lat właśnie się dzieją, bo liturgia je uobecnia. Idziemy za Chrystusem. To jest nasz życiowy cel – mówił do młodzieży metropolita katowicki.

Eucharystia z udziałem tysięcy młodych w katowickiej katedrze jest wieloletnią tradycją rozpropagowaną głównie przez Ruch Światło-Życie. Takie wydarzenie ma miejsce dwa razy w ciągu roku: w Niedzielę Palmową oraz w niedzielę na początku września.

Pod hasłem „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią” w Łodzi przeszedł w Niedzielę Palmową Marsz dla Jezusa. Kilka tysięcy młodych ludzi z całej archidiecezji przeszło wraz z metropolitą łódzkim, abp. Markiem Jędraszewskim z Pl. Wolności do łódzkiej archikatedry.

Po dotarciu do świątyni, młodzi przeszli przez Bramę Miłosierdzia, przed którą czekała na nich chrzcielnica z wodą święconą.

W homilii abp Jędraszewski zaapelował do licznie zgromadzonych, by zawsze pamiętali, że są przybranymi synami i córkami Boga. „Wy młodzi przybyliście tutaj w pielgrzymce, aby potwierdzić to przybranie za synów, aby je na nowo wybrać, aby z niego kształtować swoją egzystencję, aby do Niego przybliżać i przyciągać innych. Bądźcie błogosławieni, bądźcie błogosławieni wraz z Maryja, która uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Jej od Pana” – mówił metropolita łódzki.

W katedrze św. Michała Archanioła i św. Floriana na stołecznej Pradze spotkał się z młodzieżą abp Henryk Hoser. - Pójść za Chrystusem to żyć w blasku Jego prawdy i Jego światła - podkreślił biskup warszawsko-praski.

W homilii, przywołując obraz wjazdu Jezusa do Jerozolimy zwrócił uwagę, że tym czego Bóg oczekuje od człowieka jest przede wszystkim jego serce.

Abp Hoser przekonywał, że Bóg nieustannie towarzyszy człowiekowi na wszystkich ścieżkach jego życia. – On przez cały czas idzie z nami i dla nas. Chce byśmy byli przy Nim i z Nim się identyfikowali - niejako w Niego się ubierali. Jego, który jak mówi psalmista – ‘Okryty jest światłem jak płaszczem” – światłem prawdy, miłości i miłosierdzia – zauważył abp Hoser.

W Przemyślu obchody Niedzieli Palmowej rozpoczęły się od poświęcenia palm przy pomniku Jana Pawła II. Następnie młodzież wraz z przemyskimi biskupami i księżmi wyruszyła ulicami starówki do bazyliki archikatedralnej pw. św. Jana Chrzciciela.

Abp Józef Michalik wskazywał młodym, aby – chcąc dokonywać czynów wielkich i być potężnymi duchowo – zaczynali od rzeczy najmniejszych, bo „to jest egzamin codzienny”.

- Zaczynaj od miłości do twojego brata i siostry. Podziel się czymś, pokonaj swój egoizm, opanuj niecierpliwość, nerwy, brzydkie słowo, pokaż gotowość przebaczenia cierpliwości, wspaniałomyślności. Podziel się sercem, tym, co masz. Podziel się czasem, cierpliwością. Od najmniejszych rzeczy trzeba zaczynać pokonywanie własnego egoizmu – podkreślił abp Michalik.

Metropolia przemyski zaznaczył, że sprowadzanie miłości jedynie do przeżycia cielesnego jest „wielkim zafałszowaniem i odarciem miłości z wymiaru duchowego i zjednoczenia dusz dwojga ludzi”. – Wmawianie tego, jest wielką krzywdą czynionom ludziom – stwierdził abp Michalik.

Na zakończenie Mszy św. młodzież otrzymała znak misji: książeczkę z listami narzeczeńskimi św. Joanny Beretty Moli do jej późniejszego męża Piotra.

Uroczystej Mszy w kościele św. Patryka na warszawskiej Pradze przewodniczył bp Marek Solarczyk, który udzielił młodzieży sakramentu bierzmowania.

- Wiele spraw i wiele decyzji jeszcze przed wami, by wasza wiara wciąż żyła. Dając wam jednak dziś swojego Ducha i Jego dary, Bóg pragnie utwierdzić swoją obecność w waszych sercach i zapewnić was, że nigdy was nie opuści. Obyście umieli ten dar przyjąć i go przeżywać - życzył młodzieży bp Solarczyk.

Młodzież z Podbeskidzia uczestniczyła w diecezjalnych obchodach Niedzieli Palmowej w katedrze w Bielsku-Białej. Składka podczas Mszy przeznaczona została na "Bilet dla Brata" – specjalny fundusz dla uczestników Światowych Dni Młodzieży zza wschodniej granicy.

W homilii bp Roman Pindel Pindel rozważając ewangeliczny opis Męki Pańskiej, zaznaczył, że Syn Boży udaje się do Jerozolimy, by wygrać najważniejszą bitwę dla wyzwolenia człowieka – by pokonać szatana.

„Zwycięstwo Jezusa w Jerozolimie - symbolu historii zbawienia, oznacza zwycięstwo nad całym światem, nad każdym zniewoleniem człowieka, nad każdym obszarem panowania przez Złego - mówił biskup. Podczas modlitwy wiernych młodzi ludzie modlili się m.in. za swych rówieśników na całym świecie, o światło Ducha Świętego w decyzjach przez nich podejmowanych.

Na koniec wolontariusze ŚDM odczytali specjalny list-telegram do papieża Franciszka, wyrażając z jak wielką radością już niedługo, wspólnie z młodzieżą z całego świata, spotkają się z Ojcem Świętym w Krakowie.

„Jesteście kwiatem naszej diecezji. Nie wystarczy, że my znamy Chrystusa, czyńmy wszystko, aby inni Go poznali – zachęcał młodzież bp Jerzy Mazur. Przewodniczył on Mszy św. w katedrze ełckiej, na którą przybyła młodzież z całego miasta wraz z duszpasterzami oraz delegacje wolontariuszy ŚDM z całej diecezji.

„Łącząc się z młodzieżą świata, która gromadzi się w katedrach ze swoimi biskupami, wypraszamy Boże miłosierdzie dla nas i całego świata. Dzisiaj człowiek łatwo ulega złudzeniu. Szczególnie młodzieżą wielu chce manipulować. Prośmy Ducha Świętego, aby umocnił nas swoimi darami, byśmy dokonywali właściwego wyboru ” – mówił biskup ełcki.

Na zakończenie biskup wręczył delegacjom młodych z parafii świece z symbolem ŚDM, zachęcając: „Nieście tę iskrę Bożego miłosierdzia i zapalajcie serca waszych rówieśników”.

Z kolei do bycia "wolontariuszami Jezusa” zachęcał młodzież zgromadzoną w płockim kościele parafii św. Jadwigi Królowej bp Piotr Libera. Nawiązał do pracy wolontariuszy, którzy pomagają samotnym i chorym na raka w Instytucie Onkologii na warszawskim Ursynowie. To „ludzie miłości bezinteresownej”, ludzie miłosierdzia, którzy „świadomie bądź nieświadomie, idą drogą Chrystusa” - mówił kaznodzieja.

Bp Libera wskazywał, że nadchodzące Światowe Dni Młodzieży to wyjątkowa okazja, aby stać się takim właśnie człowiekiem: poprzez swoje talenty, zdolności, poświęcony czas, wrażliwość serca. Można stać się człowiekiem, który chce poświęcać się dla bliźnich.

Ponad 3 tysiące młodych z diecezji pelplińskiej uczestniczyło w diecezjalnych obchodach Światowego Dnia Młodzieży w Kościerzynie. „Jeśli przyjaźń człowieka z Bogiem ma przetrwać musi ustawicznie dochodzić do głosu Boże Miłosierdzie” - mówił biskup pelpliński Ryszard Kasyna.

Uroczystości rozpoczęła popołudniowa procesja z palmami ulicami Kościerzyny od sanktuarium Matki Bożej Bolesnej do sanktuarium Matki Bożej Królowej Rodzin.

Bp Kasyna homilię poświęcił miłosierdziu, apelując do młodych, aby postawa miłosierdzia była żywo obecna w relacjach międzyludzkich: „bądźcie miłosierni wobec braci, wobec drugiego człowieka a nawet wobec swoich nieprzyjaciół”.

Przy Krzyżu Jubileuszowym na szczycie Kobylej Góry, zwanej Górą Krzyża zgromadziła się dziś młodzież diecezji kaliskiej. "Chrystus na krzyżu nie pozostał, umarł na krzyżu, ale zmartwychwstał i jest naszą nadzieją, jest powodem do optymizmu" – mówił biskup kaliski Edward Janiak. Podczas Mszy modlono się w intencji Światowych Dni Młodzieży w Krakowie, aby stały się one „iskrą Miłosierdzia Bożego” dla całego świata.

W homilii bp Łukasz Buzun podkreślał, że tajemnica krzyża dotyczy każdego człowieka bez względu na wiarę, wyznanie, wiek, predyspozycje. - Jezus zmazał wszystkie grzechy swoją krwią na krzyżu. Pan Jezus ciągle człowieka kocha i zrobił to z miłości do niego, podążał za zamysłem swego Ojca i wprowadził nas w tajemnicę ojcowskiej miłości – powiedział bp Buzun.

Kilka tysięcy młodzieży zgromadziło się na Mszy św. w Tarnowie. Uczestnicy przeszli przez Bramę Miłosierdzia, wzięli udział w uwielbieniu, drodze krzyżowej i Eucharystii. – Bardzo bym chciał, żeby każdy z Was zaangażował się w głoszenie Ewangelii swoim rówieśnikom - mówił bp Andrzej Jeż. – Każdy z nas chce wejść do jakiejś Ziemi Obiecanej – mówił biskup tarnowski. - Często mówicie, że parafie, w których jesteście, są chłodne, sztywne i pozbawione świeżości. Że są tam pewnego rodzaju bariery i że nie możecie się rozwinąć. Ale wiecie, że to nieprawda. Tam, gdzie się angażujecie w parafiach, tam parafie odżywają młodością Kościoła – podkreślił z nadzieją.

***

Jako datę ustanowienia Światowych Dni Młodzieży przyjmuje się dzień 20 grudnia 1985 r. Wtedy to Jan Paweł II zadecydował, by Światowe Dni Młodzieży odbywały się co roku w Niedzielę Palmową jako spotkanie diecezjalne, a co dwa lub trzy lata w wyznaczonym przez niego miejscu jako spotkanie międzynarodowe.

Światowe Dni Młodzieży w Krakowie odbędą się w ostatnim tygodniu lipca – od 26 do 31 – pod hasłem „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią”. opr. tk / Warszawa/Kraj

Tagi:
młodzi Niedziela Palmowa dzień

Niedziela Palmowa w Barcelonie

2017-04-09 19:33

Bożena Sztajner

Katolicy w Hiszpanii wyjątkowo uroczyście obchodzą Wielki Tydzień. Dni Triduum Paschalnego są ustawowo wolne od pracy.

Bożena Sztajner

W Niedzielę Palmową odbywają się uroczyste, barwne procesje na pamiątkę wjazdu Jezusa do Jerozolimy, następnie są poświęcane palmy, które tutaj najczęściej wykonują miejscowi floryści z bielonych liści drzew palmowych.

W Barcelonie główne uroczystości święcenia palm miały miejsce na placu przed Katedrą św. Eulalii i św. Krzyża. Uroczystościom przewodniczył abp Juan Jose Omella. Bardzo licznie zgromadzeni wierni wzięli następnie udział w liturgii Mszy św. celebrowanej w Katedrze przez najwyższych dostojników barcelońskiej diecezji.

W całej Hiszpanii najbliższy tydzień upłynie pod znakiem widowiskowych procesji pokutnych, a w niektórych regionach odgrywane będą misteria Męki Pańskiej. W świątyniach wierni masowo oddają hołd Chrystusowi przez gest ucałowania Krzyża.

Zobacz zdjęcia: Niedziela Palmowa w Barcelonie
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Świadectwo: Lekarz rozpłakał się ze wzruszenia

2018-02-16 11:47

Fragment książki „Cuda dzieją się po cichu. O jasnogórskich cudach i łaskach”

„Amputacja” – krótko powiedział doktor. Kazimiera Wiącek z Lublina podniosła wzrok. „Nie rozumiem. Jak to…”

Piotr Drzewiecki

„Jest porażenie nerwu w lewej nodze, a teraz jeszcze ten zator tętniczy. Tu już nie ma czego leczyć. Amputacja jest konieczna” – powtórzył medyk. Kobieta wróciła do domu, bijąc się z myślami. Jak to, odetną jej nogę?! Co prawda chodzi o kulach, ale wciąż chodzi i ma dwie nogi! Kiedy zadzwonił dzwonek i otworzyła drzwi, odetchnęła z ulgą.

W odwiedziny wpadł zaprzyjaźniony lekarz. On na pewno coś wymyśli. Chciał jej dodać odwagi, ulżyć w cierpieniu. Ale niczego nie wymyślił. „Chyba bez amputacji się nie obejdzie” – powiedział smutno. „Jeśli tak, to ja chcę jechać na Jasną Górę!” – oznajmiła twardo.

Cała rodzina zaoponowała przeciwko takiemu pomysłowi. Śmierć jej grozi w każdej chwili, a ona chce sobie podróże urządzać? Kazimiera postawiła na swoim. W przekonaniu rodziny dopomógł lekarz, który miał nadzieję, że pielgrzymka do Częstochowy przynajmniej doda otuchy jego cierpiącej pacjentce. Nie puścili jej samej. Razem z Kazimierą pojechała jej siostra, siostrzenica i bliska sąsiadka. Od rannego odsłonięcia – w niedzielę 22 czerwca 1980 roku – do zasłonięcia Cudownego Obrazu o godzinie 13 Kazimiera Wiącek bez chwili przerwy modliła się w Kaplicy Matki Bożej razem z towarzyszącymi jej kobietami. Kiedy rozległy się bębny zwiastujące zasłonięcie Obrazu, z twarzą zalaną łzami zwróciła się do siostry: „Popatrz, zasłonili Matkę

Bożą i Ona pozostawiła mnie z kulami!”. Chwilę później poczuła niezwyczajny przypływ siły. Podkurczona, zagrożona amputacją noga rozluźniła się, wyprostowała, a Kazimiera Wiącek odstawiła kule, oparła je o filar i wyprostowana przyłączyła się do kolejki „Na ofiarę”. Tam zdjęła swoje korale i położyła je na ołtarzu.

Przeżycie było tak silne, a wydarzenie tak nieprawdopodobne, że nie przyszło jej do głowy, aby komukolwiek zgłosić swoje uzdrowienia. Na Jasnej Górze pojawiła się dopiero dwa tygodnie później. A wraz z nią znów siostra, siostrzenica i sąsiadka. Złożyły zeznania przed kronikarzem jasnogórskim; Kazimiera do akt dołączyła zaświadczenie od lekarza, który – gdy ją zobaczył bez kul, ze zdrową nogą – zwyczajnie rozpłakał się ze wzruszenia.

Zaświadczenie lekarskie brzmiało: „Od dnia 23 maja 1979 roku wystąpiło porażenie zupełne kończyny dolnej lewej. 9 maja 1979 roku wystąpił zator tętnicy podudzia lewego, co groziło amputacją kończyny. 22 czerwca 1980 roku ustąpiło porażenie”. Kazimiera Wiącek nie miała wątpliwości, za czyją sprawą to porażenie ustąpiło. Zdrowa i ogromnie szczęśliwa przez szereg lat w rocznicę swojego uzdrowienia pielgrzymowała na Jasną Górę do Matki Bożej, by Jej ze wszystkich sił dziękować za tę niezwykłą łaskę, jakiej doznała. A jej kule? Wiszą obok kul Janiny Lach, wskazując przybywającym pielgrzymom, czym jest nagrodzona ufność.

„CUDA DZIEJĄ SIĘ PO CICHU.


O JASNOGÓRSKICH CUDACH I ŁASKACH.”
Autor: Anita Czupryn
Premiera: 26 lutego 2018 r.
Wydawnictwo: Fronda PL. Sp. z o.o.

Przeczytaj także: Cuda dzieją się po cichu. O Jasnogórskich cudach i łaskach

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Przyjdź, módl się za Wrocław!

2018-02-21 06:52

Ag

Diakonia Ewangelizacji Ruchu Światło-Życie zaprasza do kolejnej modlitwy za Wrocław.


Początek modlitwy za nasze miasto w czwartek 22 lutego o godz. 20.30 na Rynku przy fontannie.

Dla chętnych modlitwa zaczyna się o godz. 19.00 uczestnictwem we Mszy św. w kościele pw. Bożego Ciała, po Eucharystii adoracja Najświętszego Sakramentu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem