Reklama

Z dziejów obrazu Matki Bożej Latyczowskiej

2016-03-23 09:46

mb

W pierwszych dnia grudnia 2015 r. ukazała się nowa publikacja dr Haliny Ireny Szumił poświęcona słynącemu łaskami Obrazu Matki Bożej Latyczowskiej. Książkę opublikowało Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu. Tytuł książki: „Nigdym ja ciebie, ludu, nie rzuciła”. Z dziejów latyczowskiej Ikony (przedm. ks. Adam Przywuski, Lublin-Sandomierz 2015, ss. 366, il. s. 64, format: 14,5 x 20,5 cm) został zaczerpnięty z poezji Marii Konopnickiej (Poezje wybrane zupełne krytycznie, oprac. J. Czubek, t. VI, Warszawa 1916, s. 34 (XIV - Bogarodzica).

Nadto w 2015 r. powstał także film o tym samym tytule reżyserii Janusza Hanasa. Materiał filmowy oparty na faktach historycznych ukazuje losy cudownej Ikony, Jej peregrynacje, ucieczki przez cztery wieki, aby na końcu znaleźć swoje miejsce w parafii pw. Matki Bożej Latyczowskiej w Lublinie przy ul. Bursztynowej 20.

Zdjęcia do filmu kręcone były na Ukrainie: w Latyczowie, Kamieńcu Podolskim, Chocimiu, na końcu II Rzeczypospolitej nad rzeką Zbrucz wpadającą do Dniestru oraz we Lwowie, Łucku i w Polsce: w Lublinie.

Z tej okazji dnia 6 grudnia 2015 r. w Lublinie w sali „Caritasu” Archidiecezji Lubelskiej, miała miejsce prezentacja wspomnianej książki i projekcja filmu, pod patronatem honorowym arcybiskupa Stanisława Budzika, metropolity lubelskiego.

Reklama

Spotkanie zorganizował: ks. dr Wiesław Kosicki, dyrektor „Caritas” Archidiecezji Lubelskiej, dr Ryszard Gajewski, prezes Oddziału „Wspólnota Polska” w Lublinie, dr Leon Popek, przedstawiciel IPN Lublin oraz Janusz Hanas, szef Lubelskiej Wytwórni Filmowej.

Wprowadzenie do spotkania dokonał dyrektor „Caritasu” ks. dr Wiesław Kosicki, przywitał Księdza Arcybiskupa Stanisława Budzika oraz zaproszonych Gości. Sylwetki i dorobek autorów: książki i filmu przedstawił dr Ryszard Gajewski. Wprowadzenia w klimat Kresów II Rzeczypospolitej dokonał dr Leon Popek z IPN-u Lublin.

Po słowie dra Leona Popka głos zabrała dr Halina Irena Szumił i zaprezentowała swą publikację. „Niniejsza książka - mówiła - opisuje ciekawe i ogromnie trudne dzieje Wizerunku Matki Bożej Latyczowskiej i jego kultu na przestrzeni czterystu lat.

Czytelnik otrzymuje do rąk publikację, która składa się ze Słowa Kustosza z Latyczowa, Wprowadzenia Autorki, z czterech rozdziałów, Zakończenia, siedmiu aneksów, literatury oraz indeksu osobowego i nazw geograficznych.

Na okładce (awers) książki widnieje zdjęcie Obrazu Matki Bożej Latyczowskiej, a na rewersie sanktuarium w Latyczowie i Lublinie (ul. Bursztynowa 20). Poza tym tekst ubogacony jest z różnego okresu zdjęciami Ikony i jej kopiami oraz zdjęciami świątyni latyczowskiej.

Publikację otwiera Słowo Kustosza z Latyczowa ks. Adama Przywuskiego, który m.in. pisze: „Trzeba pamiętać, że wolność i współczesna historia narodów Europy, a zwłaszcza polskiego narodu, ma być budowana na trwałych, Bożych i ewangelicznych wartościach, a nie na promocjach z marketu i przestarzałych już gdzie indziej trendach mody. Historia, jaką dzisiaj się szczycimy została zbudowana przez poprzednie pokolenia Polaków, którzy mimo trudności i represji byli wierni Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie. Historia latyczowskiego sanktuarium jest tego klasycznym przykładem. Dzisiaj mamy obowiązek tę historię poznawać, bronić przed zafałszowaniem, pielęgnować, pogłębiać i przekazywać następnym pokoleniom”.

Rozdział pierwszy książki poświęcony jest dziejom miasta Latyczowa założonego na Podolu, po wypędzeniu Tatarów, prawdopodobnie w XIV wieku. W 1366 r. Latyczów zostaje przez króla Kazimierza III Wielkiego wraz z całym Podolem włączony do Królestwa Polskiego. Miasto było wielokrotnie zniszczone przez Tatarów. Po drugim rozbiorze Polski w 1793 r. Latyczów z całym Podolem znalazł się w granicach Rosji.

Kolejny rozdział przedstawia rys historyczny parafii latyczowskiej. Około 1430 r. wybudowano w Latyczowie kościół drewniany i erygowano parafię rzymsko-katolicką. W 1453 r. świątynia wraz z całym miastem została spalona podczas najazdu Tatarów. Pod koniec XVI wieku przybyli do Latyczowa dominikanie z Rzymu i podjęli duszpasterstwo. W 1832 r. na mocy ukazu carskiego Mikołaja I klasztor dominikanów został skasowany, zakonników wywieziono. Wtedy pracę w parafii przejęli księża diecezjalni, prowadząc w dalszym ciągu posługę duszpasterską.

W nocy z 25 na 26 maja 1933 r. kapłana wywieziono, a świątynię zamknięto. Bolszewicy kościół zamienili na stajnię dla kołchozowych koni. Po drugiej wojnie światowej były w nim magazyny. Dnia 27 maja 1989 r. wierni siłą odebrali zniszczoną świątynię. Wkrótce podjęto odbudowę kościoła podominikańskiego.

Rozdział trzeci podaje charakterystykę latyczowskiego Obrazu Bogarodzicy pochodzącego z rzymskiej bazyliki Santa Maria Maggiore, wybudowanej w IV wieku na Wzgórzu Eskwilińskim. Ostatni rozdział, prezentuje dzieje kultu Cudownego Obrazu Matki Bożej Latyczowskiej - Pani Podola, Wołynia i Lublina (od 4 października 2014 r.) przez okres czterech wieków. Od samego początku przywiezienia Ikony do Latyczowa pod koniec XVI wieku Bogarodzica w tym Wizerunku już od 1648 r. wędrowała do wielu miejsc. W ciągu czerech wieków była kolejno: w Latyczowie, Lwowie, Latyczowie, Pietniczanach, Winnicy, Latyczowie, Warszawie, Lubomlu, Łucku i od 9 sierpnia 1945 r. w kaplicy domu Zgromadzenia Sióstr Służek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej w Lublinie. Wszędzie tam, dokąd przybyła cudowna Ikona, oddawano cześć Bogarodzicy i otrzymywano wiele łask za Jej wstawiennictwem. Przez wiernych cudowny Obraz wielokrotnie był ocalony od profanacji i zniszczenia.

Omawiana publikacja oparta jest na dostępnych dokumentach, relacjach świadków wydarzeń, od 1958 r. także na wydarzeniach, w których Autorka osobiście uczestniczyła. Nadto w pracy wykorzystana została literatura, do której udało się jej dotrzeć. Książka ma charakter naukowego opracowania historii Wizerunku Matki Bożej Latyczowskiej. Autorka podczas rozmowy ujawniła, że jej pracy nad publikacją od ponad 25 lat towarzyszyło pragnienie, aby niniejsze opracowanie umożliwiło wielu osobom zapoznanie się z dziejami i kultem Obrazu, i było zaproszeniem do szczególniejszego kultu Bogarodzicy - Pani i Królowej Podola, Wołynia i Lublina”.

Pod koniec swego wystąpienia Autorka publikacji podziękowała wszystkim, którzy wspierali ją w czasie poszukiwania materiałów i w sfinalizowaniu niniejszej publikacji. Nadto zachęciła do przeczytania nowej książki, opisującej przedziwną historię Obrazu Matki Bożej Latyczowskiej wędrującej do tylu miejsc przez czterysta lat.

Następnie zabrał głos reżyser filmu Janusz Hanas, który wyraził swoją wdzięczność współpracownikom. Po czym odbyła się projekcja filmu: „Nigdym ja ciebie, ludu, nie rzuciła”.

Na koniec spotkania Ksiądz Arcybiskup Stanisław Budzik pogratulował i podziękował Autorce publikacji i Autorowi filmu za podjęty trud opracowania książki i przygotowania filmu.

Książkę można nabyć:
Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu,
ul. Żeromskiego 4. 27-600 Sandomierz
Tel. (15) 64-40-400; Fax (15) 832-77-87
zamowienia@wds.com.pl

O książkę można także pytać:
Parafia Matki Bożej Różańcowej
ul. Bursztynowa 20, 20-576 LUBLIN
tel. (81) 527-10-57

Tagi:
film książka

Historia, która zmieniła świat

2019-03-19 18:15

Łukasz Krzysztofka

Co łączy całun turyński i polski obraz Jezusa Miłosiernego? Jaką misję otrzymała od Jezusa siostra Faustyna Kowalska? Jak rozwijał się kult Bożego Miłosierdzia na świecie? Tego dowiemy się z wyjątkowego filmu „Miłość i Miłosierdzie”, którego przedpremierowy pokaz odbył się w kinie „Atlantic” w Warszawie.

Łukasz Krzysztofka

„Miłość i Miłosierdzie” to niezwykła opowieść o polskiej zakonnicy, siostrze Faustynie – kanonizowanej przez papieża Jana Pawła II, mistyczce i wizjonerce, która w swoim życiu stanęła przed wykonaniem bardzo ważnej misji. Film przedstawia nieznane do tej pory fakty i przybliża widzom narodziny niezwykłego kultu Bożego Miłosierdzia, który zyskał popularność na całym świecie. W tle znajdziemy fascynującą historię polskiego obrazu, który przedstawia wierny wizerunek Chrystusa oraz dowody naukowe na jego zgodność z całunem turyńskim i chustą z Oviedo.

Łukasz Krzysztofka

- Jednym z fascynujących faktów jest historia wileńskiego obrazu, przedstawiającego objawiony wizerunek Chrystusa – tożsamy, jak się okazuje, z całunem turyńskim i sławną chustą z Oviedo. Obraz, przy którego malowaniu uczestniczyła Faustyna, jest jednym z nielicznych źródeł wiedzy o tym, jak wyglądał Zbawiciel. W filmie przedstawiamy badania naukowe na ten temat – mówił reżyser filmu Michał Kondrat.

Film ukazuje też zaskakującą historię malarza pierwszego obrazu Jezusa Miłosiernego - Eugeniusza Kazimirowskiego. W przestrzeni publicznej ten obraz możemy oglądać dopiero od 2003 roku. Film przedstawia to, co działo się z nim przez te wszystkie lata.

- Istota św. Faustyny jest w jej wnętrzu. Ona miała niesamowite życie wewnętrzne, relację z Jezusem, była skupiona na tym, co ma zrobić. Tym bardziej wiele rzeczy po drodze, jak i ograniczeń wewnętrznych jej w tym przeszkadzało. Wiele rzeczy jej nie wychodziło, miała swoje cierpienia, swoją chorobę i to wszystko było jej – podkreślała Kamila Kamińska, odtwórczyni głównej roli, nagrodzona za najlepszy debiut aktorski na festiwalu filmowym w Gdyni, gwiazda hitów „Najlepszy” i „Listy do M. 3”.

Aktorka przyznała, że po pracy przy tym filmie pogłębiła się jej relacja z Jezusem. - Widzę, że już dużo się w moim życiu zaczęło zmieniać na dobre. Czasem jest nawet trudniej, gdy buduję swoją relację z Jezusem i wtedy mówię: Jezu, ufam Tobie. Tak właściwie to dopiero po filmie zaczęłam z głęboką świadomością te słowa wypowiadać, nawet nie tyle jej rozumiejąc, co czuć – że jest coś więcej, że większa od wszystkiego jest Miłość. I to daje spokój – mówiła filmowa św. Faustyna.

Nie mniejszą rolę w objawieniu światu prawdy o Bożym Miłosierdziu odegrał bł. Ks. Michał Sopoćko, wybitny kapłan i spowiednik wizjonerki. Był on bezpośrednio związany z tajemnicą objawień Jezusa Miłosiernego. Bóg wyznaczył dla niego niezwykle ważną rolę – realizację misji przekazanej siostrze Faustynie. Temu dziełu poświęcił on niemalże całe swe życie. Film zawiera nieznane lista ks. Michała Sopoćki.

W filmie „Miłość i Miłosierdzie” wystąpili również: Macieja Małysa, odtwórca roli bł. ks. Michała Sopoćki - który zagrał u boku samego Johna Voighta w głośnym filmie „Jan Paweł II” oraz Janusz Chabior znany szerokiej widowni chociażby z produkcji „Wołyń”. Tu wcielił się w postać malarza Eugeniusza Kazimirowskiego. Reżyserem jest Michał Kondrat – twórca m.in. produkcji „Dwie Korony” poświęconej historii św. Maksymiliana Kolbe.

Film, nad którym patronat medialny objęła „Niedziela”, będzie wyświetlany w dziewięciu krajach Europy, USA, prawie całej Ameryce Południowej, Korei Płd., a także na Filipinach. Na ekrany polskich kin wejdzie 29 marca.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Depo: prawda o obecności Boga jest w naszym świecie bardzo potrzebna

2019-03-25 20:42

Ks. Mariusz Frukacz

„Chrystus przychodzi po to, aby nasze życie przyjąć i przemienić. Jakże ta prawda o obecności Boga jest w naszym świecie bardzo potrzebna. Zwłaszcza kiedy człowiek i systemy polityczne i społeczne mają swoje zamysły, które są antystworzeniem” - mówił abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, przewodnicząc w Uroczystość Zwiastowania Pańskiego Mszy św. w archikatedrze Świętej Rodziny w Częstochowie. Msza św. była również dziękczynieniem w 27. rocznicę podniesienia diecezji częstochowskiej do rangi archidiecezji.

Marian Sztajner/Niedziela
Dzień Świętości życia w katedrze częstochowskiej
Zobacz zdjęcia: Uroczystość Zwiastowania Pańskiego w katedrze

Mszę św. z metropolitą częstochowskim koncelebrowali m.in. członkowie kapituły bazyliki archikatedralnej oraz duszpasterze rodzin z archidiecezji. Obecni byli przedstawiciele ruchów i stowarzyszeń prorodzinnych m.in. Stowarzyszenia Rodzin Katolickich i Ruchu Domowego Kościoła.

W homilii abp Depo podkreślił, że „Uroczystość Zwiastowania Pańskiego jest świętem Chrystusa Zbawiciela i Najświętszej Dziewicy Maryi” - Bóg niepojęty i nieogarniony dla umysłu ludzkiego w Osobie Syna stał się Bogiem z nami i dla naszego zbawienia – podkreślił abp Depo.

- Syn przyjął wszystko, co ludzkie oprócz grzechu, aby nas za cenę ofiary z samego siebie przywrócić do godności dzieci Boga i usynowić. Nie odrzucił i nie potępił natury skażonej grzechem, ale ją przemienił. Łaska jakiej Bóg nam udziela buduje na naturze i ją udoskonala – kontynuował metropolita częstochowski i dodał: „Oznacza to dla nas przyjęcie siebie takim, jakim się jest i całej historii swojego życia na wzór Maryi, w całej prostocie spotkań z Bogiem”..

Metropolita częstochowski zaznaczył, że „życie duchowe nie polega na oderwaniu się od rzeczywistości i stworzeniu jakiegoś idealnego ja, czy wymarzonego świata bez bólu, cierpienia, niezrozumienia i śmierci”.

- Wiara w Jezusa Chrystusa Odkupiciela domaga się, aby przyjąć siebie i otaczający nas świat takim, jakim on jest, ale jednocześnie otworzyć się na działanie łaski, która przemienia – kontynuował arcybiskup.

- Bóg objawia siebie w rzeczywistości świata, a nie obok niego. Objawia się w historii naszego świata, a nie poza nią. Chrystus przychodzi po to, aby nasze życie przyjąć i przemienić. Jakże ta prawda o obecności Boga jest w naszym świecie bardzo potrzebna. Zwłaszcza kiedy człowiek i systemy polityczne i społeczne mają swoje zamysły, które są antystworzeniem – podkreślił abp Depo.

- Chrześcijańska duchowość urzeczywistnia się zawsze we wspólnocie Kościoła. Nie ma wspólnoty wiary chrześcijańskiej bez Kościoła i bez eucharystii. Logika wcielenia Syna Bożego prowadzi nas nie tylko do adoracji i uwielbienia Boga za Jego miłość, ale również do ludzi, zwłaszcza tych, którym możemy usłużyć, tych którzy oczekują naszej pomocy, poczynając od poczęcia pod sercem matek, aż po naturalną śmierć – kontynuował metropolita częstochowski.

- Wcielona miłość Syna Bożego jest pokorną służbą, poświęceniem życia za przyjaciół przez śmierć na Golgocie. Tej ewangelicznej miłości, wrażliwości i odwagi wiary na potrzeb nasze i innych uczy nas dzisiaj Jego Matka, Maryja – zakończył abp Depo.

Po homilii odbył się obrzęd ślubowania i przyjęcia do Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego. Ślubowanie to złożyło 26 osób. Natomiast przed końcowym błogosławieństwem metropolita częstochowski udzielił specjalnego błogosławieństwa matkom oczekującym narodzin dziecka.

Abp Depo podziękował również za wierną służbę Kościołowi redaktor naczelnej „Niedzieli” Lidii Dudkiewicz, jako kontynuatorce dzieła i służby ks. inf. Ireneusza Skubisia. Metropolita częstochowski podziękował również ks. dr. Jerzemu Bieleckiemu, który pełnił funkcję zastępcy redaktora naczelnego „Niedzieli”.

Metropolita częstochowski równocześnie mianował ks. dr. Jarosława Grabowskiego nowym redaktorem naczelnym tygodnika katolickiego „Niedziela”.

Po Mszy św. w auli przy archikatedrze członkowie ruchów i stowarzyszeń rodzinnych dzielili się świadectwami swojej wiary i uczestniczyli w modlitwie uwielbienia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Katedra polowa: uczczono pamięć uczestników akcji pod Arsenałem

2019-03-26 20:43

kos / Warszawa (KAI)

W Warszawie odbyły się dziś obchody 76 rocznicy akcji pod Arsenałem, jednej z najbardziej brawurowych operacji wojskowych przeprowadzonych w stolicy przez Grupy Szturmowe Szarych Szeregów w okresie II wojny światowej. Dzięki niej z rąk Niemców udało się odbić 21 zakładników, m.in. Jana Bytnara ps. „Rudy”. W intencji uczestników akcji odprawiona została w katedrze polowej Wojska Polskiego Msza św., której przewodniczył ks. Jan Dohnalik, kanclerz Kurii Ordynariatu Polowego. Po zakończonej Eucharystii u zbiegu ul. Bielańskiej i Długiej w historycznym miejscu przeprowadzenia akcji odbył się apel pamięci.

Cezary Piwowarski/ pl.wikipedia.org

Homilię wygłosił ks. ppłk Robert Krzysztofiak, kapelan Jednostki Wojskowej Komandosów z Lublińca, dziedziczącej tradycje jednostek AK, który przypomniał okoliczności i przebieg akcji pod Aresnałem. Podkreślił, że jej uczestnicy powinni być dla współczesnych wzorem do naśladowania. – Jesteśmy w katedrze polowej nie tylko po to, aby się modlić za uczestników akcji, ale również po to, by oddać im hołd i czerpać od nich wzorce do naśladowania, do życia zgodnie z wartościami, które przyświecały ich harcerskiemu życiu, zgodnie z dewizą Bóg-Honor-Ojczyzna – powiedział.

Wyraził wdzięczność obecnym na Mszy św. kombatantom i uczestnikom II wojny światowej za świadectwo ich życia, które przekazują kolejnym pokoleniom. – Oni nadal pokazują, że warto dla wolności Ojczyzny poświęcić wszystko. Niech przesłanie „Rudego”, „Alka” i „Zośki” będzie dla nas przykładem jak postępować w życiu codziennym i świadczyć o wielkiej miłości do Boga, człowieka i Ojczyzny – zachęcał.

Eucharystię z ks. Dohnalikiem i ks. Krzysztofiakiem koncelebrował ks. Jerzego Błaszczaka, kapelan Szarych Szeregów. Uczestniczyli w niej kombatanci Armii Krajowej z prezesem Światowego Związku Żołnierzy AK prof. Leszkiem Żukowskim, generałowie WP gen. dyw. Wiesław Kukuła, gen. bryg. Ryszard Pietras, dowódca 21. Brygady Strzelców Podhalańskich, poczty sztandarowe wojskowe oraz szkolne, harcerze, a także członkowie grup rekonstrukcyjnych.

W trakcie Mszy św. poświęcona została tablica kpt. hm. Eugeniusza Stasieckiego, ps. „Piotr Pomian”, oficera 74. Górnośląskiego Pułku Piechoty w Lublińcu, zastępcy naczelnika „Szarych Szeregów”, zastępcy dowódcy Batalionu „Zośka”, poległego w Powstaniu Warszawskim, która zawiśnie w kościele garnizonowym w Lublińcu.

Po Mszy św. zebrani udali się pod budynek Arsenału, gdzie odbył się apel pamięci i ceremonia złożenia kwiatów przy głazie upamiętniającym akcję.

***

W nocy z 18 na 19 marca 1943 r. Gestapo zaaresztowało Henryka Ostrowskiego ps. „Heniek”, komendanta hufca-plutonu Praga Grup Szturmowych Szarych Szeregów. „Heniek” został poddany brutalnemu śledztwu w celu pozyskania informacji o siatce, do której należał. Kilka dni później ta sama grupa Gestapo dokonała aresztowania Jana Bytnara, komendanta hufca-plutonu „Południe”.

W znanej książce Aleksandra Kamińskiego „Kamieniach na szaniec” Ostrowski został przedstawiony jako ten, który załamał się w śledztwie i zdradził Jana Bytnara „Rudego”. Aleksander Kamiński nie dysponował jednak informacjami, że „Heniek” niczego nie zdradził Niemcom, w rzeczywistości wszystkie materiały gestapowcy wydobyli ze znalezionych w jego mieszkaniu notatek. Wmawianie „Rudemu”, że Ostrowski załamał się w śledztwie, było celowe dla wydobycia zeznań od Bytnara.

Akcją odbicia „Rudego” dowodzili Stanisław Broniewski „Orsza”, a bezpośrednio Tadeusz Zawadzki „Zośka”. Wcześniej musiało się na nią zgodzić kierownictwo Szarych Szeregów.

Do ataku na więźniarkę doszło u zbiegu ulic Długiej i Bielańskiej w Warszawie w pobliżu budynku Arsenału. Samochód wiozący „Rudego” został obrzucony butelkami z benzyną i zatrzymany. W wyniku ostrzału dwóch żołnierzy podziemia zostało śmiertelnie rannych, a jeden schwytany i później rozstrzelany. Niemcy stracili 4 zabitych (załoga spalonej więźniarki Gestapo i policjant). Rannych zostało też 9 żołnierzy. „Rudego” przeniesiono do oczekującego nieopodal samochodu i wywieziono z miejsca akcji.

W akcji pod Arsenałem uwolniono 21 więźniów, wśród nich obok „Rudego” także Henryka Ostrowskiego „Heńka”. W sumie wzięło w niej udział 28 członków Szarych Szeregów. Następnego dnia w odwecie Niemcy rozstrzelali na dziedzińcu Pawiaka 140 Polaków i Żydów.

Tylko jedenastu uczestników akcji dożyło końca wojny. Dowódca grupy Tadeusz Zawadzki ps. „Zośka”, zginął 20 sierpnia 1943 r. w czasie rozbicia strażnicy granicznej w miejscowości Sieczychy. Odbity „Rudy” zmarł 30 marca 1943 r. na skutek obrażeń zadanych przez gestapowców w czasie przesłuchania. Tego samego dnia zmarł także Aleksy Dawidowski „Alek”, ranny podczas ewakuacji spod Arsenału.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem