Reklama

Adwent - spróbujmy przeżyć go owocnie (2)

Nawracajmy się

Ks. Paweł Maciaszek
Edycja częstochowska 49/2003


Dla Boga największą wartością na świecie jest człowiek. Ludzka istota jest najwspanialszą ozdobą świata. Bez niej świat byłby nonsensem, a ziemia zimną planetą. Trwający obecnie Adwent to czas uprzytamniania sobie na nowo, tych prawd o każdym z nas. To czas zauważenia, jak bardzo Bóg nieustannie troszczy się o ludzi, zrozumienia, że całe życie ziemskie Jezusa było jedną wielką troską o człowieka.
Chrystus, który przyszedł na ziemię dla człowieka, prosi nas o nawrócenie i pokutę. W czasie Adwentu po raz kolejny konieczne jest przypomnienie sobie, że nie ma innej drogi do zbawienia, jak tylko przez nawrócenie i pojednanie z Bogiem. Drogi ludzkiego życia są bardzo często zawiłe, prowadzą w ciemność i donikąd. Natomiast w tym czasie trzeba uświadomić sobie, że należy je wyprostować, by zaprowadziły nas do Boga.
„Adwentowy” prorok - Izajasz ogłasza nowinę o dobrym Bogu - zawsze miłosiernym, cierpliwym i będącym w drodze do człowieka. Nie pragnie On zatracenia ludzkości, ale jej zbawienia. Wielką ulgę sprawia człowiekowi i podnosi go na duchu ta radosna nowina i świadomość, że Bóg odpuszcza nam wszystkie grzechy. Chrystus nam to udowodnił. Najwięksi grzesznicy stali się później Jego najwierniejszymi przyjaciółmi. Celnik Lewi został Jego apostołem, faryzeusz Nikodem - przyjacielem, jawnogrzesznica - świętą, niewiasta samarytańska - wierną uczennicą. Jak to się stało? Nosili oni w sobie głęboką tęsknotę za lepszym i doskonalszym życiem, żyli świadomością i potrzebą „dogadania się” z Bogiem i pełnego z Nim zjednoczenia.
Chrystus nigdy nie potępia grzeszników. Ostro oceniał grzech, ale grzesznika kochał i tulił do swojego serca. Wszystkich zachęcał do jednego: pokutę czyńcie, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie (zob. Mt 4,17). Niech te słowa będą dla nas dewizą, programem naszego życia i sposobem konkretnego przygotowania się na przyjście Chrystusa.
Bóg nie podzielił historii na dobrą i złą. Nie podzielił ludzi na tych, których odkupił, i o których zapomniał. Jest tylko jedna, niepodzielna ludzka historia zbawienia, znaczona przez słabość człowieka, którą Bóg ogarnia swoją miłością. Smutne doświadczenie grzechu i słabości ludzkiej nauczyło lud wybrany szukać ratunku w Bogu. Jego słabość otworzyła go na obietnicę zbawienia. Adwent nie tylko był, ale wciąż trwa, bo ludzkość tkwi w ciemnościach, ale na te ciemności spływa Boże światło. Adwent przemienia - wzywa do tego, aby wyjść ze złej wygody naszej codzienności ku zbliżającej się do nas światłości Boga, wyjść z nizin lenistwa, egoizmu i pychy ku szczytom poświęcenia i wierności. Takiej postawie sprzyja i do takiej mobilizuje ofiarowany nam Adwent.
W sakramencie pokuty Chrystus czeka na skruszonych w sercu, pragnących powstać z grzesznych upadków. Rozkłada swoje ramiona, które ciągle wzywają do powrotu. Nie odkładajmy tego spotkania z Chrystusem, który jest bogaty w miłość, w taką miłość, jakiej teraz nam, grzesznikom, najbardziej potrzeba. Pamiętajmy, że On patrząc w duszę, nie szuka w niej grzechów, tylko miłości. Pozwólmy, by nasz Adwent - czekanie na Pana - zakończył się przyjęciem Go.
Z Jego serca idzie ku nam miłość nieskończona, miłość cierpliwa i uparta, umiejąca czekać; taka, która się nie zraża i nigdy nie mówi, że jest już za późno i nic się nie da zrobić. Adwent na pewno jest czasem usłyszenia tej Miłości, która wzywa człowieka, by oddał Jej wszystkie smutne tajemnice swego serca, wszystko zło, które do niego przylgnęło. Chrystusowi można przynieść serce zgorzkniałe, zrozpaczone. On ma moc leczenia, oczyszczania, przemieniania. Możemy Mu oddać wielkie zdrady i małe zagniewania, całą codzienność. Mówi, że chce, by człowiecze serca były czyste, wierne, pełne radości i pokoju - nawet wśród wielu utrapień.
Bo czyż nie jest Adwentem człowieka taka sytuacja, kiedy przychodzi on do Chrystusa, by Mu wyszeptać w samo serce tajemnicę swojej ludzkiej słabości i nędzy: moje myśli i słowa były takie, że nie możemy być razem. Przyszedłem Ci powiedzieć, że jestem sam - a powinienem być z Tobą. Przeżywając swój Adwent, przyszedłem Cię prosić, byś przez miłosierdzie swoje zmiłował się nade mną, oczyścił mnie, przemienił i uświęcił, i już ze mną pozostał...

To pielgrzymka kapłanów o kapłanów

2018-08-17 13:31

Beata Pieczykura

– To pielgrzymka kapłanów o kapłanów – mówił ks. Szymon Gołuchowski w parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Lubojnie na szlaku „Modlitwy serc i stóp kapłańskich w intencji powołań”. I dalej wyjaśniał licznie zgromadzonym na Mszy św. wiernym, że jest to modlitwa o nowe powołania kapłańskie i zakonne oraz za kapłanów: chorych, cierpiących, przeżywających kryzysy, tych, którzy odeszli z kapłaństwa, aby wrócili, jeżeli jest to możliwe, a także za rodziny. Zachęcał rodziców i dzieci, by do porannego i wieczornego pacierza dodały modlitwę np. „Pod Twoją obronę” w intencji powołań i księży. Ta modlitwa jest tak ważna, bowiem trwa walka między dobrem a złem, między Bogiem, który powołuje, a szatanem, który chce, by młodzi nie odpowiedzieli na wołanie Pana: „Pójdź za Mną”.

Beata Pieczykura/Niedziela
Zobacz zdjęcia: To pielgrzymka kapłanów o kapłanów

Dziś trasa podzielona była na dwa odcinki: jeden rozpoczął się w parafii pw. Jezusa Chrystusa Dobrego Pasterza w Wierzchowisku i wiódł przez parafię pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Lubojnie, Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Rybnej do św. Stanisława BM w Cykarzewie. Drugi natomiast przeszedł z parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Rudnikach (tam celebrowano Mszę św. o godz. 8) przez Najświętszej Maryi Panny Różańcowej w Kościelcu do św. Leonarda w Mykanowie.

WSZYSTKIE MATERIAŁY O "MODLITWIE SERC I STÓP KAPŁAŃSKICH W INTENCJI POWOŁAŃ" ZNAJDZIESZ TUTAJ TUTAJ

CZYTAJ DALEJ

Reklama

303. Bitwa o Anglię

2018-08-17 20:18

Agnieszka Chadzińska

W kinie „Ciemna City” w Częstochowie odbył się 16 sierpnia br. przedpremierowy pokaz polsko-brytyjskiego filmu „303. Bitwa o Anglię” w reżyserii Davida Blaira. Na projekcję, która spotkała się z dużym zainteresowaniem publiczności, zaprosiła redakcja „Niedzieli” wraz z dystrybutorem Kino Świat

YouTube

Akcja filmu „303. Bitwa o Anglię” rozgrywa się w połowie 1940 r. i opowiada o losach polskiego 303 Dywizjonu Myśliwskiego Warszawskiego im. Tadeusza Kościuszki, który odegrał decydującą rolę w zatrzymaniu podboju Wysp Brytyjskich przez wojska Hitlera.

Polskie Siły Powietrzne, w których skład wchodził Dywizjon 303, były częścią Polskich Sił Zbrojnych w Wielkiej Brytanii dowodzonych przez gen. Władysława Sikorskiego. Jako że walczyły z niemieckim lotnictwem na brytyjskiej ziemi, podlegały operacyjnie i taktycznie dowództwu powietrznej floty królewskiej RAF.

Bohaterami filmu są polscy lotnicy, którzy po przegranych kampaniach w Polsce w 1939 r. oraz we Francji w 1940 r. przybyli do Wielkiej Brytanii, aby kontynuować walkę z Niemcami. To ludzie niezłomni, niepokorni, obdarzeni wielkim temperamentem, z iście ułańską brawurą, pozwalającą przetrwać w ekstremalnie trudnych warunkach walki i wszechobecnej śmierci. Jednocześnie to żarliwi patrioci gotowi zginąć za sprawę wolności Ojczyzny.

Beata Pieczykura/Niedziela

W filmie szczególnie wyróżniono postacie por. pil. Jana Zumbacha „Donalda”, płk. pil. Zdzisława Krasnodębskiego „Króla” oraz por. pil. Witolda Urbanowicza „Kobry”. Jan Zumbach, jeden z asów Dywizjonu 303, kreowany przez Iwana Rheona, jest centralną postacią filmu. Jego przeżycia, rozterki stanowią odniesienie do trudnych wojennych losów zbiorowego bohatera – żołnierzy Dywizjonu 303. „Król” to założyciel i pierwszy dowódca Dywizjonu 303, który na skutek ran i poparzeń odniesionych podczas walki ustępuje z pola nowemu dowódcy – młodemu Witoldowi Urbanowiczowi (rola Marcina Dorocińskiego). To pod jego dowództwem Dywizjon 303 okrywa się chwałą najskuteczniejszej jednostki w całej Bitwie o Anglię, szczególnie we wrześniu 1940 r., kiedy przesądzono o jej wyniku. Na uwagę zasługuje także kreacja Milo Gibsona (syna sławnego Mela Gibsona), jako brytyjskiego zwierzchnika Dywizjonu 303.

Sprawnie zrealizowany film pt. „303. Bitwa o Anglię” (tytuł oryginału” „Hurricane: Squadron 303”) , nie stroniący od „lekkich” wątków życia lotników poza służbą, z ciekawie skonstruowaną fabułą, ma z pewnością szansę „przebicia się” do szerszego grona widzów (także młodych), również spoza Polski, i przedstawienia głównego przesłania – wielkiej roli polskiego żołnierza w arcyważnej dla losów II wojny światowej kampanii w 1940 r., nazywanej Bitwą o Anglię lub Bitwą o Wielką Brytanię. Bohaterstwo i zasługi naszych lotników – oficerów, świetnie szkolonych m.in. w Dęblinie – nie było szczególnie doceniane na Zachodzie. Trzeba więc prawdę historyczną wciąż przypominać. I tę rolę ma do spełnienia film Davida Blaira, któremu należą się podziękowania za zainteresowanie się tym tematem i dobrze wykonaną pracę.

Beata Pieczykura/Niedziela

Przed rozpoczęciem projekcji osoby przybyłe do sali kinowej wysłuchały wypowiedzi na temat filmu redaktor naczelnej „Niedzieli” Lidii Dudkiewicz oraz historyka red. Sławomira Błauta, który przybliżył fakty świadczące o bohaterstwie polskiej załogi Dywizjonu 303 i ogromnej roli polskich pilotów w zwycięstwie nad Niemcami w bitwie o Anglię w 1940 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem