Reklama

Seminaryjne Te Deum

2016-05-22 18:05

Jolanta Kobojek

Jakub Nowak, Paweł Porzeziński

Do grupy ponad 1000 absolwentów, którzy na przestrzeni 60 lat opuścili mury Niższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Częstochowskiej dołączyli kolejni. W niedzielę, 22 maja świadectwa ukończenia szkoły odebrało kolejnych 10 abiturientów. Uroczystej Eucharystii kończącej 3-letnią edukację przewodniczył ks. Jerzy Bielecki, rektor Niższego Seminarium Duchownego.

Zobacz zdjęcia: Seminaryjne Te deum

„Tajemnica Trójcy Św. jest dla nas niepojęta. Ale jaki byłby to Bóg, gdybyśmy mogli Go ogarnąć naszym rozumem?” - pytał w homilii ks. Bielecki. Kaznodzieja zauważył, że chociaż nie zgłębimy do końca istoty dzisiejszej uroczystości, to jednak możemy przeżywać ją jeszcze pełniej dzięki rozważaniu przymiotów Boga, przez które daje się nam poznać. „Bóg objawia nam nieustannie, że Trójca Święta to wspólnota. I na wzór tej wspólnoty mamy tworzyć nasze wspólnoty, w których jesteśmy - rodzinę, Ojczyznę, szkołę - także tą niezwykłą, jaką jest Niższe Seminarium Duchowne”.Zdaniem Księdza Rektora podstawą budowania tej wspólnoty ma być miłość, której uczy nas św. Paweł w swoim Hymnie o Miłości. „ApostołNarodów pisze, że miłość to nie wielkie manifestacje, ale cichość, pokora i wierność swoim obowiązkom.” Przełożony NSD nie zapomniał także wspomnieć o tym, że miłość wyraża się również we wdzięczności. „Niektóre pomieszczenia czekały kilka lat, aż zostaną uporządkowane. Stało się to w ostatnim czasie. Dziękuję tym wszystkim, którzy widzą potrzebę, ażeby dać z siebie coś więcej na rzecz naszej wspólnej sprawy” - kontynuował ks. Bielecki. Kaznodzieja w swoich rozważaniach zauważył także, że w każdej dziedzinie naszego życia, tam, gdzie dobro, próbuje wedrzeć się również zło. „Jeśli miłość buduje wspólnotę, to grzech ją niszczy. Nie można mieć nadziei, że przez grzeszne czyny zrobi się coś dobrego”. Ksiądz Rektor zakończył homilię słowami: „Jaka jest ta szkoła? Taka, ile ty włożyłeś wysiłku, aby ją budować”.

W trakcie Mszy św. na uroczyste zakończenie klas trzecich odśpiewano radosne Te deum. Po Eucharystii nastąpiło wręczenie świadectw i okolicznościowych upominków. Nie zabrakło także czasu na oficjalne podziękowania. „Pragniemy wyrazić wdzięczność, podziw i szacunek za to, że w tej szkole nasi synowie zostali wprowadzenia na drogę wzrostu, by być dobrymi i uczciwymi ludźmi” - mówiła w imieniu wszystkich rodziców, Małgorzata Porzezińska. W imieniu absolwentów przemówił dziekan alumnów, Wojciech Majgier. „Już dzisiaj uświadamiamy sobie, że ta szkoła, to był najlepszy wybór w naszym życiu” - zakończył Majgier.

Reklama

W roku 2013 klasę pierwszą w Niższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Częstochowskiej rozpoczynało 7 alumnów. Na przestrzeni trwania nauki doszło 3 kolejnych. Patronem klasy został papież Jan XXIII.

Niższe Seminarium Duchowne w Częstochowie rozpoczęło swoją działalność l września 1951 r. pod nazwą: Częstochowskie Seminarium Duchowne - Wydział Przygotowawczy. Założycielem szkoły był bp Zdzisław Goliński.

Historię szkoły można podzielić na 3 okresy. Pierwszy to działalność w okresie Polski Ludowej do roku 1991; drugi okres to wejście w życie ustawy o systemie oświaty z dnia 7 września 1991 r., na mocy której osoby prawne i fizyczne mogą zakładać i prowadzić szkoły niepubliczne. Oznacza to przyznanie Niższemu Seminarium Duchownego uprawnień szkoły publicznej aż do odwołania: wreszcie trzeci okres zaczyna się 1 września 2002 r. wraz z przekształceniem Niższego Seminarium Duchownego - Liceum Ogólnokształcącego z 4-letniej szkoły ponadpodstawowej na 3-letnią szkołę ponadgimnazjalną.

Placówka realizuje rozszerzonym program nauczania języka polskiego, historii i wiedzy o kulturze. Ponadto uczniowie uczą się aż 3 języków obcych: angielskiego, niemieckiego i łacińskiego. Oprócz nauczania przedmiotów przewidzianych przez prawo oświatowe, alumni mają możliwość rozwijania swoich zdolności i zainteresowań. Obecnie działają w szkole koła: historyczne, sportowe i dziennikarskie.

NiższeSeminariumDuchowne prowadzi internat. Szkoła dysponuje m. in. nowoczesną salą informatyczną, własną biblioteką oraz dużą salą gimnastyczną, boiskiem piłkarskim, kortem tenisowym i stołówką.

W ponad 60-letniej historii swojego istnienia mury szkoły opuściło ponad 1000 absolwentów z różnych części Polski, np. z Warszawy, Zakopanego czy Kołobrzegu. Ponad 360 z nich przyjęło święcenia kapłańskie.

Tagi:
szkoła seminarium

Najtrudniejszy pierwszy krok

2018-06-13 10:08

Agnieszka Raczyńska
Edycja sosnowiecka 24/2018, str. I

Piotr Lorenc
Tegoroczni neoprezbiterzy

Gorąco jest na zewnątrz, gorący to czas dla tegorocznych maturzystów, którzy przystępują do egzaminów na wyższe uczelnie, gorący dla tych, którzy stają przed wyborem życiowej drogi, bo to już ostatni dzwonek na decyzję. Jedną z takich dróg wyboru jest poświęcenie się Bogu. Co jednak powiedzieć tym, którzy nie są na 100 procent pewni podjęcia decyzji o wstąpieniu do seminarium? Każda podróż, czy ta najkrótsza, czy ta z wielkimi przygodami, zaczyna się od pierwszego kroku, który jest najtrudniejszy. Gdy go nie zrobimy, nie przekonamy się, czy warto było.

– Zwracam się szczególnie do was, młodzi mężczyźni: jeżeli czujecie, że Bóg wzywa was – na różne sposoby – do pójścia za Nim, to nie bójcie się odpowiedzieć na Jego wezwanie. Odpowiedzcie na głos powołania kapłańskiego i nie martwcie się o to, czy dacie radę, czy sprostacie wymaganiom, jakie staną przed wami. Bóg wie, kogo powołuje i na pewno obdarzy was łaską potrzebną do podążania tą drogą. Pytanie tylko czy na nią odpowiecie? Chociaż nieraz bywają chwile trudne, to Chrystus i Jego Matka Maryja pomagają mi je przetrwać i sprawiają, by zaowocowały. Zróbcie to, co ja zrobiłem dwa lata temu i wstąpcie w bramy naszego seminarium – zachęca przyszłych alumnów kl. Maciej Byrczek.

Aby zostać przyjętym do Wyższego Seminarium Duchownego, należy przygotować następujące dokumenty i dostarczyć je najpóźniej w dniu egzaminu: własnoręcznie napisane podanie do księdza rektora o przyjęcie do WSD, własnoręcznie napisany życiorys, świadectwo ukończenia szkoły ponadgimnazjalnej, świadectwo dojrzałości w oryginale, dyplom ukończenia katechizacji w szkole ponadgimnazjalnej (jeśli nie ma oceny na świadectwie), aktualną metrykę chrztu (z adnotacją o sakramencie bierzmowania), opinię o kandydacie do seminarium wyrażoną na piśmie przez księdza proboszcza własnej parafii oraz katechetę ze szkoły ponadgimnazjalnej, zaświadczenie lekarskie o zdolności do podjęcia studiów wyższych, kserokopię dowodu osobistego oraz 2 fotografie w stroju wizytowym.

– Na pewno decyzja wstąpienia do seminarium nie należy do łatwych. Myśl ta rodzi różne obawy i lęki. Tak jak wszędzie, są trudniejsze i łatwiejsze dni. Jednak gdy skończy się studia seminaryjne, przychodzi refleksja, że warto było, gdyż „idzie” o wielką stawkę, Chrystusowe kapłaństwo – podkreślają klerycy naszego seminarium.

Przed przyszłymi seminarzystami dwa terminy rekrutacyjne – w lipcu i we wrześniu. Szczegółowe informacje znajdują się na stronie internetowej WSD.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W hołdzie ojcu polskiej niepodległości

2018-07-19 07:13

Łukasz Krzysztofka

Paderewski zdawał sobie sprawę, że talent nie jest prywatną zdobyczą, ale pochodzi od Boga i dlatego Bogu i Ojczyźnie trzeba się odwdzięczyć – podkreślił prof. Jan Żaryn podczas wernisażu wystawy pt. „Ignacy Jan Paderewski. Artysta. Ambasador polskości. Mąż Stanu. Filantrop“. Wydarzenie rozpoczęło projekt „Paderewski w Służbie Niepodległej”

Łukasz Krzysztofka

Ekspozycja pokazuje Ignacego Jana Paderewskiego nie tylko jako muzyka i męża stanu, ale również podkreśla jego wielkoduszność oraz działalność filantropijną. Wystawa składa się z siedemnastu plansz, na których znajdują się zdjęcia oraz opisy fragmentów życia Ignacego Jana Paderewskiego. Autorem grafiki jest Paweł Kowalczyk, a twórcą całości Elwira Gilewicz. Fotografie pochodzą z Muzeum Narodowego w Warszawie oraz z Narodowego Archiwum Cyfrowego.

Zobacz zdjęcia: W hołdzie ojcu polskiej niepodległości

Celem projektu jest budowanie świadomości historycznej poprzez przypomnienie osoby i działalności Ignacego Jana Paderewskiego. Jako postać, która bezpośrednio przyczyniła się do powrotu Polski na mapę świata i premiera rządu, wpisuje się on wyjątkowo w jubileuszowe obchody 100-lecia odzyskania niepodległości. Może być przykładem służby ojczyźnie, przede wszystkim wśród młodego pokolenia.

Prezentowane plansze przetłumaczone są również na język angielski. Bohater wystawy, jak nikt inny, działał na rzecz Polski za granicą. Szacunek, jaki posiadał wśród polityków i dyplomatów z całego świata był tego wyrazem. - Ten projekt to nasza cegiełka, którą chcemy dołożyć do wspólnego dzieła przypominania o ojcach naszej niepodległości w 100-lecie jej odzyskania. Ma on na celu popularyzację wiedzy o Ignacym Janie Paderewskim. Nasza wystawa ma pokazać wielość twarzy Paderewskiego – mówi „Niedzieli” Marcin Pasierbski, prezes Fundacji Służba Niepodległej, organizatora przedsięwzięcia.

Postawił na Stany Zjednoczone

Podczas wernisażu wystawy wykład pt. „Ignacy Jan Paderewski i jego wkład w odbudowę Państwa Polskiego” wygłosił prof. Jan Żaryn. Było to swoiste preludium do informacji oraz zdjęć, które zgromadzono na wystawie.

Senator zaznaczył, że – pomimo tezy, iż ludzie kultury niekoniecznie powinni angażować się w politykę – Paderewski sprawdził się w tej dziedzinie znakomicie. – Równie mocno mieścił się na podium między dwoma herosami ówczesnej Polityki – Piłsudskim i Dmowskim – podkreślił prof. Żaryn. Przypomniał, że Paderewski zyskał sławę międzynarodową nie tylko jako wirtuoz i pianista, ale także jako wybitny kompozytor tamtej epoki. Bez wątpienia pozostaje jednak dzisiaj, w 100-lecie odzyskania niepodległości, w pamięci jako wybitny mąż stanu. – Zapisał się w historii jako jeden z tych, którzy postawili na Stany Zjednoczone i tam ulokowali nadzieje na to, by sprawa polska uzyskała należyte miejsce – powiedział prof. Żaryn. Dodał, że Paderewski potrafił zauroczyć swoją osobą i improwizacją utworów muzycznych, ale także myśleniem w kategoriach politycznych prezydenta Stanów Zjednoczonych Thomasa W. Wilsona, na czym zyskała Polska.

- Paderewski stanął na czele rządu polskiego w 1919 r. – bodaj czy nie najważniejszym, jeśli chodzi o wytworzenie struktur państwowych tak, by one mogły nie tylko obronić się przed nawałnicą, która w 1920 r. nastąpiła, ale także by na bieżąco realizować najważniejsze kwestie związane z integracją państwa i budowania jego podstawowych struktur, czyli urzędów. W zasadzie dzisiaj w 2018 r. wszystkie najważniejsze instytucje państwowe będą albo w tym, albo w przyszłym roku obchodzić swoje stulecie – zauważył prof. Żaryn.

Symbol zgody i pojednania

Odnosząc się do prezentowanej wystawy powiedział, że każde przedsięwzięcie, które mówi o ważnych fragmentach naszej historii to duża wartość sama w sobie. Na samej wystawie jednak nie powinno się zakończyć. - Paderewski zasługuje na osobne potraktowanie także np. w formie filmu fabularnego czy serialu telewizyjnego, bo była to szalenie barwna postać i taka, której życie rozpisało scenariusz filmowy – wskazał senator Żaryn. Zaznaczył, że w podręcznikach Paderewski będzie zawsze istniał jako pianista i kompozytor, mąż stanu, który we właściwym momencie naszej historii odnalazł swoje zadanie życiowe. Było nim służenie Polsce jako państwu, które odradzało się po 123 latach. - Niewątpliwie jego podpis pod Traktatem Wersalskim to ten dokument, który jest dzisiaj traktowany jako najważniejszy, jeśli chodzi o dokumenty podpisane przez premiera rządu polskiego i ministra spraw zagranicznych – Ignacego Jana Paderewskiego – podkreślił. W opinii prof. Żaryna Paderewski to także symbol zgody i pojednania między Piłsudskim a Dmowskim, jak zwornik, który jednoczy rozchwiany dom.

Prelekcje i recital

Życie Ignacego Jana Paderewskiego, jego twórczość, działania na arenie międzynarodowej i sytuacje społeczno-polityczne przedstawione w projekcie znajdują sens, jeśli zwiąże się je z finalną sytuacją 1918 roku. Całość jest bardzo wymowna, bowiem dzieje się w roku 2018: 100 lat po odzyskaniu przez Polskę niepodległości.

Projekt „Paderewski w Służbie Niepodległej” składa się z wystawy, cyklu seminariów oraz recitalu fortepianowego. Wystawa w lipcu i sierpniu będzie podróżowała po instytucjach w Warszawie i okolicy, we wrześniu planowane jest jej pokazanie w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych. Z kolei seminaria odbędą się jeszcze 28 sierpnia oraz 26 września. Prelegentami będą prof. Marian Marek Drozdowski oraz Marek Dyżewski. Projekt zakończy recital fortepianowy, który odbędzie się na przełomie września i października w Warszawie.

Wernisaż wystawy odbył się w Domu Polonii przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Uczestniczył w nim prof. Piotr Gliński, minister kultury i dziedzictwa narodowego, Polacy z Ukrainy i Polonia włoska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

ONZ ostrzega przed wzrostem nowych infekcji wirusem HIV w 50 krajach

2018-07-19 13:42

ts / Paryż (KAI)

Liczba nowych infekcji wirusem HIV zmalała na przestrzeni lat 2010-2017 o 18 procent: z 2,2 do 1,8 mln zachorowań. Jednocześnie w około 50 krajach, zwłaszcza Azji Środkowej i Europie Wschodniej, wzrosła liczba nowych infekcji, donosi opublikowany 18 lipca w Paryżu raport Wspólnego Programu Narodów Zjednoczonych ds. AIDS (UNAIDS). Według tych danych w 2017 roku 36,9 mln osób na świecie było nosicielami HIV, z tego niemal dwie trzecie w Afryce na południe od Sahary. UNAIDS ostrzega przed spowalnianiem postępów w tłumieniu AIDS.

nito/fotolia.com

Przy tej okazji niemiecka Fundacja Ludność Świata (DSW) z Hanoweru przypomniała, że mimo odnoszonych sukcesów w zwalczaniu AIDS wirusem HIV nadal zaraża się każdego dnia pięć tysięcy ludzi. Szczególnie zagrożone są dziewczęta i młode kobiety. „Trzy spośród czterech nowych infekcji w Afryce na południe od Sahary dotykają dziewcząt w wieku 15-19 lat. Zarażają się, gdyż nie mają dostępu do uświadamiania oraz do środków antykoncepcyjnych”, skomentowała dyrektorka DSW, Renate Bähr i podkreśliła potrzebę wprowadzeni a nowych środków zapobiegawczych.

Spowolnienie epidemii można osiągnąć poprzez dodatkowe inwestycje w szeroką akcję uświadamiającą oraz możliwość dostępu do środków antykoncepcyjnych, zwłaszcza w krajach najbardziej dotkniętych tym problemem, uważa niemiecka fundacja. Zwraca jednocześnie uwagę na bardziej skuteczną ochronę dziewcząt i kobiet przed przemocą seksualną. To właśnie w tej dziedzinie nastąpił zastój.

Ponadto należy bardziej skutecznie chronić przed dyskryminacją nosicieli HIV. Zdarza się bardzo często, że młodzi ludzie zarażeni wirusem HIV są dyskryminowani przez personel służby zdrowia, przez nauczycieli, rodziców, a nawet przez opiekunów religijnych. To powstrzymuje wiele osób przed przeprowadzaniem testów na HIV oraz leczeniem, uważa niemiecka Fundacja Ludność Świata. Skutecznych środków zapobiegawczych i „szerokiej edukacji seksualnej” domaga się również dzieło pomocy dzieciom UNICEF.

AIDS (Acquired Immune Deficiency Syndrome, czyli nabyte osłabienie immunologiczne organizmu) powoduje całkowite załamanie systemu immunologicznego. Wywołuje go HIV - ludzki wirus niedoboru odporności. Prognozy UNICEF przestrzegają, że nowe infekcje wirusem HIV wzrosną rocznie z 250 tys. w 2015 do niemal 400 tys. w 2030 roku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem