Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij
Duszpasterstwo Pielgrzymkowe Archidiecezji Częstochowskiej

„Marana tha, Przyjdź, Panie Jezu!” (2)

Ks. Daniel Brzeziński

Polub nas na Facebooku!

Adwent, w który weszliśmy w ubiegłą niedzielę, posiada podwójny charakter. Z jednej strony jest czasem bardziej intensywnego niż w innych okresach liturgicznych przygotowania na dzień Paruzji, z drugiej jednak strony poprzedza doroczną pamiątkę pierwszego przyjścia Syna Bożego na ziemię. Ma to swoje odbicie również we współczesnej liturgii adwentowej. W Ogólnych Normach Roku Liturgicznego i Kalendarza czytamy, że czas Adwentu „jest okresem przygotowania do uroczystości Narodzenia Pańskiego, przez który wspominamy pierwsze przyjście Syna Bożego do ludzi. Równocześnie jest okresem, w którym przez wspomnienie pierwszego przyjścia Chrystusa kieruje się dusze ku oczekiwaniu Jego powtórnego przyjścia przy końcu czasów. Z obu tych względów Adwent jest okresem pobożnego i radosnego oczekiwania” (ONRLiK 39).
Dwie myśli przewodnie Adwentu podzieliły ten okres na dwie części. Od I Niedzieli Adwentu do 16 grudnia koncentrujemy naszą uwagę na oczekiwaniu na drugie przyjście Chrystusa w dniu Sądu Ostatecznego. Natomiast ostatni tydzień Adwentu, trwający od 17 do 24 grudnia, charakteryzujący się tzw. wielkimi antyfonami „O” śpiewanymi w tym tygodniu razem z Magnificat podczas Nieszporów (O Mądrości, O Panie, Wodzu Izraela, O Korzeniu Jessego, O Kluczu Dawida, O Wschodzie, O Królu narodów, O Emmanuelu), przeznaczony jest na bezpośrednie przygotowanie do uroczystości Bożego Narodzenia. Podział ten zauważamy w tekstach liturgicznych: w modlitwach, w tym w obydwu adwentowych prefacjach mszalnych, i w czytaniach mszalnych. Na bogate w łaski przyjście Zbawiciela człowiek musi się odpowiednio przygotować. Dlatego w Adwencie od wielu już lat w parafiach i różnych grupach modlitewnych organizowane są rekolekcje i spowiedź święta. Stąd liturgia adwentowa stawia nam przed oczy proroka Izajasza i św. Jana Chrzciciela, którzy nawoływali: „Gotujcie drogę Panu, dla Niego prostujcie ścieżki” (por. Iz 40, 3; Mk 1, 3). Czytania z Księgi Proroka Izajasza, towarzyszące nam przez całą adwentową liturgię, obrazują tęsknotę Narodu Wybranego za wyczekiwanym od tysięcy lat Mesjaszem: „Niebiosa spuśćcie Sprawiedliwego jak rosę, niech jak deszcz spłynie z obłoków, niech się otworzy ziemia i zrodzi Zbawiciela” (por. Iz 45, 8).
Ten sam biblijny motyw towarzyszy odprawianej w Polsce w Adwencie zwykle jeszcze przed świtem Mszy św. roratniej. Nazwa tej szczególnej w polskiej pobożności Mszy św. bierze się właśnie od pierwszych słów antyfony mszalnej odmawianej lub śpiewanej, niegdyś po łacinie, podczas wejścia celebransa, a zaczerpniętej od proroka Izajasza: Rorate, caeli, desuper, et nubes pluant iustum; aperiatur terra et germinet Salvatorem. Roraty należą do najstarszych i najbardziej lubianych przez lud oznak czci Matki Najświętszej. W Polsce pierwsze zachowane świadectwa odprawiania Mszy św. roratniej pochodzą z XIII w. W czasie tej Mszy św. na ołtarzu lub w pobliżu niego pali się dodatkowa, przystrojona świeca, symbolizująca Matkę Bożą, która w Noc Betlejemską poda nam swoimi rękoma wschodzącą Światłość świata: Chrystusa, swego Jednorodzonego Syna.

Tagi
Nasze serwisy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

Obronić świętą niedzielę EDYTORIAL

Są pewne wartości, dla których człowiek powinien poświęcić nawet swoje życie.
Bp Grzegorz Kaszak

Reklama

Słowo Ma Moc
Polecamy