Reklama

Adwent - spróbujmy przeżyć go owocnie (3)

Radujcie się

Ks. Paweł Maciaszek
Edycja częstochowska 50/2003

Radość powinna stanowić istotny element życia chrześcijańskiego. Chrystus często do niej zachęcał i nadal pragnie, aby pełna radość była udziałem człowieka. Modlił się do Ojca o taką radość dla swoich uczniów; aby ją mieli i by ona była pełna (zob. J 17,13). Za wzorem Mistrza tę samą prośbę kieruje do nas Apostoł Narodów: „Zawsze się radujcie”. Ewangelia to Radosna Nowina, a świat, niestety, odchodzi od Słowa, które stało się Ciałem, w imię „radości”, której rzekomo chrześcijaństwo pozbawia człowieka przez swe żądania i nakazy. Odchodzi w imię „radości”, a błąka się coraz bardziej w zaułkach smutku.
Doszło nawet do tego, że wielu chrześcijan już na nic nie czeka. Pierwsze przyjście Chrystusa mają za sobą, drugiego się obawiają i nie życzą go sobie.
Z tą radością rzeczywiście mamy problem. Wiele już razy zwiastowano na tym świecie radość, „jakiej jeszcze nie było”, jakiś „złoty wiek” spełnionych pragnień, erę szczęśliwości. A jednak w szeregu mijających dni i lat nie możemy się dopatrzeć, gdzie jest ta radość, która mogłaby napełnić serce i wzbogacić myśl tak, by człowiek mógł trwać w radości, a radość w człowieku.
Czasem nawet nam - ludziom wierzącym - wydaje się, że radość, o której mowa, jest tylko poruszeniem serc ludzkich utrapionych szarzyzną i przeciętnością, zwykłością życia, bo życie nawet po narodzeniu Chrystusa zostało takie, jakie było przedtem. Nie odeszły utrapienie i smutek, nie obeschły łzy i płacz nie umilkł, nie znikło cierpienie i nie odeszła śmierć.
Przeżywamy Adwent - czas radosnego czekania na spotkanie z Panem. Radosne czekanie na spotkanie z Panem jest tym, o co chodzi w naszym Adwencie. Radośnie czekać na Chrystusa, to zgodzić się na wrzucenie w glebę serca ziarna radości. Przechodzą nad nim dni i noce zarówno pogodne, jak i burzliwe. Ono tkwi w sercu spokojnie (dając już jakąś radość), dopóki nie przyjdzie jego czas. A kiedy nadejdzie stosowna chwila, rozsadzi ziemię, wyrośnie i wyda owoc sobie właściwy. Tak więc na pełny wymiar tej radości trzeba umieć czekać cierpliwie i wielkodusznie. To jest adwent ludzkiego życia. Nie wiadomo, ile jeszcze drogi przed nami i jak długi czas to ziarno będzie w nas spoczywać - jakoby przykryte ziemią, doczesnością. Aż przyjdzie ten dzień naznaczony przez Boga, w którym radość - ziarno posiane w sercu człowieka i noszone przez całe lata, zacznie się rozwijać w kwiat i owoc doskonałego spełnienia. Taki właśnie jest chrześcijański Adwent, dokładnie takie ma być radosne czekanie na Chrystusa.
Taki odbiór obecności Chrystusa pośród ludzi nie jest łatwy, ale chyba jedynie godny dojrzałego chrześcijanina. Człowiek, który w taki sposób przeżywa Adwent, zdaje sobie sprawę, że teraźniejszość wymaga, aby doczesność nie tylko nie przesłaniała, ale pomagała wyraźnie widzieć nadzieję spotkania się z pełnią radości. Ludzie radosnego oczekiwania na spotkanie z Panem posłani są do tych, którym nadal radości brakuje, aby im przypomnieć, że człowiek przez całe życie ma wychodzić naprzeciw swego Zbawiciela, zapraszać Go do swego serca, by mieć tę radość.
Adwent pomaga nam na nowo zatroszczyć się o obecność Chrystusa w naszym sercu i poczuć się posłanymi do innych, by głosić im Radosną Nowinę, bowiem wszelka prawdziwa radość może być tylko w Panu. Wszelka radość, obok lub przeciw Chrystusowi, nie wystarczy, nie zaspokoi serca ludzkiego.
Adwent jest czasem zaproszenia Chrystusa do wejścia w nasz wewnętrzny, duchowy świat i prowadzenia przez zaułki życia, radosnego słuchania prawdy o tym, by nie zwracać uwagi na to, jaka jest droga, jaka pogoda naszego życia, bo one są zmienne. Ważne jest, że On nas prowadzi, że On zna dobrą drogę, że dodaje nam sił. I ta nasza radość będzie pełna.
Adwent to przygotowanie w sercu miejsca dla Chrystusa. To przyjęcie, które jest wyrazem wiary w pełną radość, kiedy On przyjdzie po raz drugi. To zgoda na to, by ziarno tej radości mogło już tutaj dojrzewać:
I w radości i w smutku
i w deszczu i w pogodę
i w skupieniu i w rozproszeniu
i w czekaniu i w spełnieniu
i w miłości i w oschłości
i w życiu i w śmierci
i w pracy i w pustce słów
i w ciszy i w zgiełku
i w zniechęceniu i w uniesieniu
i w niepokoju i w uspokojeniu.

PiS nie wystawi kandydata na prezydenta Gdańska

2019-01-16 08:44

PAP

Prawo i Sprawiedliwość nie wystartuje w wyborach na wakujące stanowisko prezydenta Gdańska. To jednoznaczne oświadczenie Jarosława Kaczyńskiego, prezesa partii.

Fot. wybierzpis.pl

Sanowisko swojej partii przekazał prezes Jarosław Kaczyński we wtorek wieczorem. "Wybory prezydenta Gdańska niespełna trzy miesiące temu dały jednoznaczne zwycięstwo śp. Pawłowi Adamowiczowi. W związku z tym Prawo i Sprawiedliwość podjęło decyzję, aby nie wystawiać własnego kandydata w nadchodzących wyborach uzupełniających" - głosi przekazane we wtorek PAP oświadczenie prezesa PiS.

W gdańskim samorządzie Paweł Adamowicz pracował od początku jego powstania, od 1990 r. Początkowo, w latach 1994-98 był przewodniczącym Rady Miasta Gdańska. Potem, w 1998 r. po raz pierwszy został prezydentem Gdańska z nadania radnych. Kolejno, piastował też funkcję wybierany już przez mieszkańców kolejne aż do 14 stycznia br., gdy został zamordowany. W ubiegłorocznych wyborach samorządowych Paweł Adamowicz został po raz szósty prezydentem Gdańska. Wygrał w II turze uzyskując 64,80 proc. głosów i pokonując Kacpra Płażyńskiego, kandydata Zjednoczonej Prawicy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież zachęca żydów i chrześcijan do zgłębiania Słowa Bożego

2019-01-16 17:06

vaticannews / Watykan (KAI)

Chrześcijanie i żydzi powinni pomagać sobie nawzajem w zgłębianiu bogactwa Słowa Bożego. Zwraca na to uwagę Papież Franciszek we wprowadzeniu do włoskiej książki pod tytułem „La Bibbia dell’Amicizia – Biblia przyjaźni”. Zawiera ona fragmenty Pięcioksięgu z komentarzem żydów i chrześcijan.

Grzegorz Gałązka

W pierwszych słowach wprowadzenia Franciszek wyraża przekonanie, że mamy za sobą dziewiętnaście wieków chrześcijańskiego antyjudaizmu i zaledwie kilkadziesiąt lat dialogu. „Jednakże w ostatnim czasie dużo się zmieniło, a inne zmiany jeszcze się dokonują. Trzeba pracować z większą intensywnością, by prosić o przebaczenie i naprawić szkody wyrządzone przez nieporozumienia”.

Franciszek podkreśla, że obie religie powinny się dzielić z ludzkością swoimi wartościami, tradycjami i wielkimi ideami. Zaznacza, że najlepszą formą dialogu nie są dyskusje, lecz zgodna realizacja różnych projektów.

Odnosząc się natomiast konkretnie do wspólnej lektury Biblii żydowskiej, czyli Starego Testamentu, Papież stwierdza, że jej celem musi być dawanie świadectwa o miłości Boga, który jest ojcem całego świata. Ani żyd, ani chrześcijanin nie ma wątpliwości, że w miłości do Boga i bliźniego zawarte są wszystkie przykazania. Żydzi i chrześcijanie muszą więc czuć się braćmi i siostrami, zjednoczonymi przez tego samego Boga i wspólne bogate dziedzictwo duchowe, na którym trzeba się oprzeć i nadal budować przyszłość – pisze Ojciec Święty. Podkreśla on zarazem, jak istotne jest dla chrześcijan odkrywanie tradycji żydowskiej, aby lepiej zrozumieć samych siebie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem