Reklama

Ukraina: obchody Dnia Środków Społecznego Przekazu

2016-06-06 20:00

RV / Kijów / KAI

BOŻENA SZTAJNER

Na Ukrainie obchodzi się dziś Dzień Dziennikarza. W tamtejszym Kościele rzymskokatolickim jest to jednocześnie Dzień Środków Społecznego Przekazu.

Z tej okazji w minioną sobotę 4 czerwca dziennikarze rzymskokatoliccy z Ukrainy pielgrzymowali już po raz drugi do narodowego sanktuarium maryjnego w Berdyczowie. W spotkaniu wziął udział bp Witalij Skomarowski, odpowiedzialny z ramienia rzymskokatolickiego episkopatu Ukrainy za media.

Po Mszy w intencji dziennikarzy uczestnicy pielgrzymki wysłuchali konferencji o. Diego Saeza OMI, dyrektora Centrum Mediów Katolickich w Kijowie. Wzięli też udział w spotkaniu roboczym na temat sytuacji mediów katolickich na Ukrainie.

Reklama

Wśród poruszanych tematów zwrócono uwagę, aby informacje z życia Kościoła na Ukrainie były dostępne tak w języku ukraińskim, jak też po rosyjsku i po polsku. Dziś z racji kościelnego Dnia Środków Społecznego Przekazu i państwowego Dnia Dziennikarza w różnych miastach Ukrainy organizowane są spotkania i Msze w intencji ludzi mediów.

We Lwowie Msza za dziennikarzy i spotkanie związanych z mediami osób z terenu archidiecezji odbyły się w klasztorze ojców paulistów na Łyczakowie.

Tagi:
media

Reklama

Postępująca kolonizacja mediów

2019-01-27 14:15

Katarzyna Cegielska

Media powinny służyć komunikacji społecznej, tymczasem w większości brak im szacunku do człowieka. Sympozjum naukowe „Oblicza kolonizacji mediów” odbyło się w sobotę 26 stycznia w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu z okazji wspomnienia św. Franciszka Salezego, patrona dziennikarzy.

WKSiKM

Czym jest kolonizacja mediów? Jest nią opanowywanie rodzimych mediów przez obcy kapitał i rozprzestrzenianie się zagranicznych koncernów medialnych. Odbiorcy nie uświadamiają sobie tego, ponieważ media dalej przemawiają do nich w ich języku. Jednak choć polskojęzyczne, realizują obcą politykę. – Zaczynają się czuć jak u siebie, a odbiorca w gruncie rzeczy nie zdaje sobie sprawy z tego, że ma do czynienia z kimś, kto jest mu obcy – mówiła w czasie sympozjum dr Hanna Karp.

W dalszej kolejności kolonizacja rozszerza się poprzez działanie innych światowych gigantów wchodzących na rynki poszczególnych krajów, jak choćby Google czy Facebook. – Firmy te przejęły większość obrotu reklamowego w internecie i również na terenie Polski zbierają wielkie miliony z reklamy w sieci – mówiła poseł Barbara Bubula. – Potęguje się proces koncentrowania własności medialnej i telekomunikacyjnej – dodała prelegentka. Jak zaznaczyła, obecnie bardzo łatwo żongluje się własnością telekomunikacyjną w świecie, stosunkowo proste są sprzedaże, przejęcia itp. – W związku z rozwojem technologicznym następuje globalizacja własności mediów i przejmowanie władzy nad treściami w mediach przez tych, którzy z jednej strony dysponują wielkimi bazami danych o klientach czyli tych, którzy funkcjonują w internecie. To właśnie Google i Facebook przejęły większość obrotu reklamowego w sieci – mówiła poseł Bubula. Dodała też, że następuje też inwazja firm telekomunikacyjnych, które mają np. częstotliwości radiowe, kanały dystrybucji treści wideo i szerokopasmowy internet. – Dzięki tym środkom komunikacji dochodzą do własności zawartości programowej, która jest w telewizji. Mówię o inwazji takich firm jak Netflix czy Amazon, które zaczynają tworzyć treści i opanowywać rynek medialny na ogromną skalę międzynarodową, także w Polsce – zaznaczyła poseł Barbara Bubula.

Zobacz zdjęcia: Sympozjum: Postępująca kolonizacja mediów

W mediach elektronicznych stróżem gwarancji pluralizmu winna być Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, jednak jest ona bezsilna. – Krajowa Rada ma stosunkowo mało możliwości oddziaływania na to, aby nie tracili ci, którym przyznane zostały koncesje, aby ich nie tracili na rzecz większych podmiotów. I tak słabsi wykupywani są przez silniejszych – zaznaczył prof. Janusz Kawecki, członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

W Polsce problem obcego kapitału na rynku medialnym dotyczy zarówno sfery ogólnopolskiej jak i lokalnej i regionalnej. – Jeżeli spojrzymy na Francję czy Niemcy, tam jednak dominuje w mediach rodzimy kapitał – podkreśliła dr Hanna Karp.

Częścią medialnego rynku są media katolickie, które z powodu niewielkich możliwości finansowych mają trudności z rozwojem i utrzymaniem się na rynku. – Z jednej strony powstaje wiele nowych inicjatyw, gdzie media katolickie rodzą się, ale też z drugiej strony możemy zaobserwować, że z powodów ekonomicznych nie można ich utrzymać i albo stają się częścią większych ogólnopolskich mediów katolickich, albo, niestety, przestają być katolickie – mówił ks. dr Zenon Hanas, medioznawca z UKSW.

Jak zaznaczyła Jolanta Hajdasz, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy media katolickie podejmują tzw. tematy tabu, których nie podejmują np. media publiczne. Do tematów tych należy choćby obrona życia. – Media katolickie świetnie sobie radzą, wykorzystując tę niszę, zagospodarowując tę tematykę – powiedziała Jolanta Hajdasz.Jednak, jak dodała, zaangażowanie tylko mediów katolickich luki tej w pełni nie wypełni. Atę misje powinny realizować także media publiczne.

Konferencję objął patronatem Tygodnik Katolicki Niedziela.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wejdź na Górę Przemienienia

2019-03-13 10:56

O. Dariusz Kowalczyk SJ
Niedziela Ogólnopolska 11/2019, str. 33

Zdjęcie: Bożena Sztajner
Bazylika Przemienienia Pańskiego, Góra Tabor, Ziemia Święta

Bóg nie tylko stworzył człowieka, ale też na różne sposoby objawia mu swą miłość i zaprasza go do wiecznej wspólnoty. Wyrazem tego w historii zbawienia są przymierza. Pierwsze czytanie opowiada o przymierzu Boga z Abramem. Mamy tutaj starożytny ryt polegający na tym, że zawierający przymierze przechodzili między połówkami zwierząt, co oznaczało:

Jeśli złamię przymierze, to niech się ze mną stanie to, co z tymi przerąbanymi zwierzętami. Tym razem jednak pod postacią ognia między połówkami przechodzi tylko jedna ze stron przymierza, tj. Bóg. Człowiek wielokrotnie łamał przymierze. Bóg pozostawał i pozostaje wierny. Odbudowywał kolejne przymierza aż po przymierze najdoskonalsze, zawarte w śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa. Ale i to przymierze, w którym Bóg nieodwołalnie stanął po stronie człowieka, jest przez ludzi łamane. Dlatego św. Paweł Apostoł woła ze smutkiem: „Wielu bowiem postępuje jak wrogowie krzyża Chrystusowego (...). Ich losem – zagłada, ich bogiem – brzuch...” (Flp 3, 18-19). Tymczasem Bóg przeznaczył nas do wiecznego szczęścia w niebie. „Nasza ojczyzna jest w niebie” – podkreśla Apostoł Narodów. Bóg nie może nas jednak zaciągnąć do nieba siłą. Zbawienie jest darem Boga, ale nie dokonuje się to bez ludzkiego: Tak, chcę być zbawiony, okaż mi, Panie, swoje miłosierdzie.

Życie wieczne w niebie to m.in. przekształcenie naszego ciała ziemskiego w ciało chwalebne. Nie wiemy, czym takie ciało przemienione jest. Ale Jezus zaświadczył o nim w wydarzeniu Przemienienia na górze Tabor. Ewangelista relacjonuje: „(...) wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe”. Czytamy ponadto, że przemienienie nastąpiło, kiedy Jezus „wyszedł na górę, aby się modlić”. I my jesteśmy zaproszeni, aby wychodzić na naszą górę modlitwy – osobistej, w samotności, lub we wspólnocie. By doznać przemienienia...

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kraków: wręczenie Medali św. Brata Alberta

2019-03-18 17:24

md / Kraków (KAI)

Jan Kanty Pawluśkiewicz, Krystyna Mrugalska, ks. Stanisław Łada oraz Diana i Wojciech Bonowiczowie odebrali 18 marca w Teatrze im. Słowackiego w Krakowie Medale św. Brata Alberta. Wyróżnienie przyznawane jest od 1997 r. za działalność na rzecz osób z niepełnosprawnościami. Uroczyste wręczenie odznaczeń odbyło się podczas XIX Festiwalu Twórczości Osób Niepełnosprawnych „Albertiana”.

YouTube.com
Jan Kanty Pawluśkiewicz

Jan Kanty Pawluśkiewicz, kompozytor i malarz, od lat wspiera Fundację Anny Dymnej „Mimo wszystko”. Artysta od samego początku zasiada w jury Festiwalu Zaczarowanej Piosenki, wspiera także osoby z niepełnosprawnościami, które marzą o karierze artystycznej.

Odbierając wyróżnienie, kompozytor podkreślał, że od osób z niepełnosprawnościami więcej otrzymuje niż sam daje. „Jeśli dają mi medal, to kocham ich i deklaruję, że do końca moich dni będę ich wspominał” – dodał.

„Życie z osobami niepełnosprawnymi intelektualnie jest wielkim przywilejem i zaszczytem” - mówił na scenie teatru Wojciech Bonowicz. On i jego żona Diana zaangażowali się w pomoc osobom z niepełnosprawnością intelektualną już jako studenci. W latach 80., w ramach Ruchu Wiara i Światło prowadzili wspólnotę dla małych dzieci, zwaną „małymi Muminkami” i choć potem założyli rodzinę, wciąż prowadzą tę wspólnotę.

„Mówi się o mowie nienawiści, o mowie, która dzieli. Moi przyjaciele nigdy tak nie mówią” – podkreślał Bonowicz. Jego zdaniem, osoby z niepełnosprawnością intelektualną są "wielkimi akumulatorami wybaczania". „Jeśli nasze społeczeństwo w ogóle się jeszcze trzyma, to tylko dzięki nim” - zaznaczył.

Krystyna Mrugalska została wyróżniona za działalność społeczną na rzecz osób niepełnosprawnych intelektualnie i ich rodzin. „To legenda w tym środowisku. Jej syn, nieżyjący już Grzegorz, był osobą niepełnosprawną. Gdy się narodził, całkowicie poświęciła się wspieraniu innych rodzin” – podkreślał ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Laureatka działała w trudnych czasach komunizmu, kiedy to istnienie osób z niepełnosprawnościami było tematem tabu, a jednak udało się jej stworzyć specjalny dział w ramach Towarzystwa Przyjaciół Dzieci. Podobne koła powstały w całej Polsce.

Ks. prałat Stanisław Łada jest kapłanem archidiecezji gdańskiej, pracuje w Pruszczu Gdańskim. Został doceniony za to, że od lat 80. otacza opieką duszpasterską i pomocą charytatywną osoby niepełnosprawne i potrzebujące. „Początkowo wspierał swoich parafian, dziś jego działalność obejmuje już całą archidiecezję” – mówił ks. Isakowicz-Zaleski.

Medal św. Brata Alberta, ustanowiony w 1997 r., przyznawany jest za niesienie pomocy osobom niepełnosprawnym. Jego pierwszym laureatem był kard. Franciszek Macharski. Wśród laureatów są również m.in. premier Jerzy Buzek, prof. Zbigniew Brzeziński, bp Jan Chrapek, Anna Dymna, kard. Stanisław Dziwisz, prof. Andrzej Zoll, Agata Kornhauser-Duda czy Jakub Błaszczykowski.

Medal przedstawiający św. Brata Alberta przytulającego dzieci zaprojektował Krzysztof Sieprawski, podopieczny Schroniska dla Niepełnosprawnych w Radwanowicach.

Wyróżnienie tradycyjnie wręczane jest podczas Ogólnopolskiego Festiwalu Twórczości Teatralno-Muzycznej Osób Niepełnosprawnych Intelektualnie „Albertiana”. W tym roku odbył się on po raz 19.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem