Reklama

Adwentowe zamyślenia nad Słowem (3)

Ks. Paweł Drozd
Edycja przemyska 50/2003

Kto ma dwie suknie, niech jedną da temu, który nie ma; a kto ma żywność, niech tak samo czyni (Łk 3, 11)

Adwentowe dni przemijają nieubłaganie. Telewizyjne reklamy i sklepowe wystawy potwierdzają, że coraz mniej czasu pozostało do świąt Bożego Narodzenia. Zanim jednak szaleństwo przedświątecznych przygotowań zacznie wdzierać się do naszych domów, pomyślmy o tym, co najważniejsze, o przygotowaniu dla Chrystusa swoich serc. Nasz „adwentowy kaznodzieja” - Jan Chrzciciel, już w ubiegłą niedzielę zachęcał nas: „Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego!” (Łk 3, 4). Jak odpowiedzieliśmy na te słowa? Czy coś zmieniło się na lepsze w naszym życiu? Czy dokonało się nasze nawrócenie?
Dzisiejsza Ewangelia rozpoczyna się od stwierdzenia, że wokół Jana Chrzciciela nauczającego nad Jordanem gromadziły się tłumy. Ktoś może zapytać: I cóż w tym dziwnego? Uważano go przecież za wielkiego proroka, a niekiedy nawet za obiecanego przez Boga Mesjasza. I może rzeczywiście nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Ale gdyby dziś jakiś kaznodzieja lub rekolekcjonista zwrócił się do słuchaczy ze słowami: „plemię żmijowe”, to można domyślać się, jak zostałby przyjęty. Mieszkańcy Judei i Jerozolimy nie obrażają się jednak na Jana, ale przejęci jego słowami, pytają: „Cóż więc mamy czynić?” (Łk 3, 10). Wyczuwając, że jednorazowe obmycie się w wodach Jordanu nie wystarcza do tego, aby stać się lepszym człowiekiem; proszą proroka o wskazanie konkretnych zasad postępowania. Ich błagalne pytanie nie pozostaje bez odpowiedzi.
Jan Chrzciciel nie lękał się twardych słów. Wiedział, że jego słuchacze po powrocie do domów będą musieli kontynuować to, co zostało zapoczątkowane nad Jordanem. Dlatego też, zwracając się do zebranych, woła: „Kto ma dwie suknie, niech jedną da temu, który nie ma; a kto ma żywność, niech tak samo czyni” (Łk 3, 11). Te proste słowa miały zasadniczo jeden cel. Chodziło o obudzenie w słuchaczach dobra, które chwilowo zostało uśpione przez nadmierną troskę o siebie. Jan bowiem doskonale wiedział, że każdy człowiek, niezależnie od tego, w jakiej znajduje się aktualnie sytuacji, ma czym się dzielić. Chciał więc uświadomić zebranym, że otrzymali od Boga cenny skarb miłości i dobroci, który przy odrobinie dobrej woli można jeszcze pomnożyć i zanieść innym. Te słowa adresowane są również do nas, ludzi żyjących w archidiecezji przemyskiej na początku XXI w. Warto zatem pamiętać o tym, że przez dzielenie się z potrzebującymi także „przygotowujemy drogę i prostujemy ścieżki dla Pana”.
Konkretne wskazania z ust proroka usłyszeli celnicy i żołnierze, których otaczała powszechna pogarda i nienawiść. Na ich pracę ciągle pojawiały się narzekania i skargi. Zarzucano im nieuczciwość, okrucieństwo i rabunki. Jan nie stawia im jednak nadmiernych wymagań, które przekraczałyby ich ludzkie siły. Nie wzywa ich do porzucenia tych znienawidzonych przez ogół zawodów. Ma bowiem świadomość tego, że ktoś musi zajmować się pobieraniem podatków i obroną narodu. Uświadamia im jednak, jak ważne jest pielęgnowanie w sobie uczciwości i łagodności. Te Janowe wskazówki i zachęty dotyczą więc przede wszystkim zaniechania przemocy oraz kierowania się w relacjach z innymi miłosierdziem i sprawiedliwością. Czyż nie są to słowa, które nieustannie goszczą na ustach Jana Pawła II? A jaką my zajmujemy wobec nich postawę? Czy cenimy w swoim życiu uczciwość, sprawiedliwość i miłosierdzie?
„Radujcie się!” (Flp 4, 4) - mówi dziś do nas św. Paweł. Od tego wezwania, które w języku łacińskim brzmi: „gaudete!”, dzisiejsza, trzecia Niedziela Adwentu ma swoją nazwę. Mówimy, że jest to niedziela radości, niedziela „gaudete”. Powodem tej radości, jak pisze dalej w swoim liście św. Paweł, jest dla nas przede wszystkim fakt, iż „Pan jest blisko” (Flp 4, 5). Serce chrześcijańskie nie może więc być przygnębione, gdy wyczekuje na Przyjście Pana. Niech zatem w tych najbliższych dniach nieustannie gości w naszym sercu radość, a z twarzy promieniuje uśmiech. Tego wszyscy bardzo potrzebujemy!

Reklama

Wyrzucony z Norwegii za obronę polskich dzieci

2019-02-18 07:58

Artur Stelmasiak

W poniedziałek o godz. 17 odbędzie się demonstracja przed ambasadą Norwegii przeciwko antyrodzinnej polityce Oslo, gdzie odbiera się dzieci m. in. polskim rodzinom. Powodem pikiety jest wyrzucenie polskiego dyplomaty konsula dr Sławomira Kowalskiego wbrew stanowisku rządu RP.

Twitter

Norweski MSZ tłumaczy, że konsul podczas swoich interwencji w obronie dzieci nie podporządkował się policji i urzędnikom Barnevernet. Jednak z opinii świadków i nagrań udostępnionych przez Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris jednoznacznie wynika, że to norwescy policjanci i urzędnicy złamali międzynarodowe prawo, a zwłaszcza zapisy Konwencji Wiedeńskiej o prawie konsularnym.

Na filmie ujawnionym na youtube dokładnie widać i słychać, że policjanci zmusili polskiego konsula do opuszczenia budynku, gdzie znajdowały się polskie dzieci. Co więcej, osobie posiadającej immunitet dyplomatyczny policjanci grozili użyciem siły i mówili: "Masz ostatnią szansę żeby stąd wyjść, albo cię wyniesiemy". "Masz wyjść, bo ja tak mówię!". Natomiast rzeczniczka norweskiego MSZ nadal powiela kłamstwa i oskarżenia wobec konsula, że zachowywał się gwałtownie, utrudniał wykonywanie obowiązków i odmówił stosowania się do poleceń policji. - Konsul miał pełne prawo do interwencji, a policja powinna mu w tym pomoc. Nagranie czarno na białym pokazuje, że konsul działał zgodnie z prawem, a prawo łamali norwescy policjanci. To jawne pogwałcenie prawa konsularnego z Konwencji Wiedeńskiej. Mam nadzieję, że te sprawy zostaną postawione na arenie międzynarodowej - mówi mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Ordo Iuris, który jest zaangażowany w obronę polskich rodzin w Norwegii.

Konsul Sławomir Kowalski został bardzo brutalnie potraktowany przez norweską dyplomację. W szybkiej odpowiedzi na to polski MSZ w tym samym czasie odwołał norweską panią konsul z Warszawy. W tej sprawie chodzi o ochronę Polaków w Norwegii, których jest tam ok. 200 tys. i są największą mniejszością narodową w tym kraju. - Mam tezę, że w kontekście relatywnie niskiego przyrostu naturalnego w Norwegii, możliwość asymilacji polskich dzieci jest bardzo atrakcyjna dla rządu norweskiego. I dlatego szuka się pretekstu, by polskie dzieci zabrać polskim rodzinom, odciąć je od polskiej kultury i tradycji, by zrobić z nich Norwegów, których dziś tak bardzo brakuje w Norwegii - mówił poseł Jan Dziedziczak i były wiceminister MSZ.

Pikieta rozpocznie się w poniedziałek 18 lutego 2019 roku przed ambasadą Norwegii, al. Armii Ludowej 26 o godz. 17.00

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Archiwiści podziękowali paulinom za wkład w ocalenie narodowego dziedzictwa

2019-02-20 21:01

mir/Radio Jasna Góra / Jasna Góra (KAI)

- To wielkie zadanie chronić przeszłość, niektórzy czynili to z narażeniem życia - mówił dziś na Jasnej Górze o. prof. Janusz Zbudniewek, historyk Kościoła. Przedstawiciele Archiwum Akt Nowych podziękowali Zakonowi Paulinów za pomoc w ocaleniu dużej części zbiorów w czasie II wojny światowej. W tym roku przypada 100-lecie podpisania przez Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego Dekretu o organizacji archiwów państwowych i opiece nad archiwaliami.

Biuro Prasowe Jasnej Góry

Mszy św. odprawionej w Kaplicy Matki Bożej przewodniczył bp Henryk Tomasik. Ordynariusz diecezji radomskiej podziękował troszczącym się o naszą kulturę i dokumentację dotyczącą „wielkich polskich spraw”. W modlitwie uczestniczyła ponad 20-osobowa delegacja archiwistów, w tym trzech dyrektorów archiwów państwowych.

Tadeusz Krawczak dyrektor Archiwum Akt Nowych zwrócił uwagę na wielką rolę jasnogórskich paulinów, którzy w czasie wojny przechowali część narodowego zasobu archiwalnego. Sporej części nie dało się uratować od wojennej pożogi. Jak podaje Krawczak, 37 kilometrów dokumentów z Archiwum Akt Nowych Niemcy spalili już po Powstaniu Warszawskim, 3 listopada 1944 r. Zbiory innych archiwów warszawskich zostały zniszczone przez hitlerowców w czasie Powstania Warszawskiego.

W listopadzie 1944 r. zwieziono na Jasną Górę najcenniejsze materiały przeznaczone do wywozu do Niemiec. Jak wyjaśnia o. prof. Janusz Zbudniewek, historyk Kościoła i Zakonu Paulinów, Jasna Góra na trasie między Warszawą a Katowicami była punktem zbornym wypatrzonym przez historyka, zasłużonego archiwistę, profesora Uniwersytetu Poznańskiego, Kazimierza Kaczmarczyka, który od grudnia 1939 do lipca 1940 roku porządkował jasnogórskie archiwum.

Dokumenty – jak podaje prof. Zbudniewek - w ponad 480 wielkich kartonach i ok. 800 workach materiałów w teczkach zwieziono na Jasna Górę. To były najcenniejsze materiały, sięgające dwunastego stulecia po rok 1944, które udało się przewieźć pracownikom polskim, za zgodą życzliwych Niemców. Kazimierz Kaczmarczyk uczestniczył w gromadzeniu i zabezpieczaniu archiwaliów wywiezionych z Warszawy nad którymi sprawował nadzór do marca 1945 roku.

Dyrektor Archiwum Akt Nowych Tadeusz Krawczak złożył na Jasnej Górze ryngraf jako wotum dziękczynne.

Z kolei o. Marian Waligóra, przeor Jasnej Góry przekazał w darze kopię Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej, aby mogła zawisnąć w Archiwum Akt Nowych na pamiątkę dzisiejszej modlitwy. Paulin wyraził radość, że Jasna Góra, wpisując się w duchowe życie Polaków, w duchowe życie ludzi Kościoła, ludzi wierzących, mogła też stać się ważnym miejscem, które posłużyło przechowaniu pamięci narodu, w postaci archiwaliów. „Bardzo dziękuję za to, że razem z państwem możemy dziś, w ramach tej Mszy św., dziękować Bogu za to, że możemy też naszą pracą wpisywać się w wielkie dziedzictwo historii naszej Ojczyzny”- mówił przeor Jasnej Góry.

W 2019 r. trwają obchody stulecia istnienia sieci archiwów państwowych. 7 lutego 1919 r. Naczelnik Państwa Józef Piłsudski podpisał "Dekret o organizacji archiwów państwowych i opiece nad archiwaliami”. Obecnie sieć archiwów państwowych tworzy 75 instytucji, w tym 30 regionalnych, do których należy 39 wydziałów zamiejscowych i 3 ekspozytury, a także 3 archiwa centralne z siedzibami w Warszawie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem