Reklama

Strony religijne odwiedza 15 proc. polskich internautów

2016-06-27 14:03

lk, CBOS / Warszawa / KAI

BOŻENA SZTAJNER

Religijne strony i portale internetowe odwiedza 15% polskich internautów. Poszukują oni głównie informacji o aktualnych wydarzeniach w parafii lub z życia Kościoła. Najczęściej czynią to osoby często praktykujące, dla prawie połowy odwiedzających jest to uzupełnienie ich aktywności religijnej poza siecią - wynika z najnowszego badania CBOS.

CBOS zapytał polskich internautów, czy odwiedzają religijne witryny internetowe, czego na nich poszukują, a także, jeżeli takiej aktywności nie deklarowali, jakie są przyczyny nieodwiedzania stron religijnych. Podobnie jak w poprzednich edycjach tego badania, ich użytkownicy stanowili mniejszość – 15% ankietowanych korzystających z internetu.

W stosunku do ubiegłorocznego badania zaobserwowano kilka zmian, które mogą wskazywać na stopniową przemianę trendów w korzystaniu z religijnych witryn internetowych.

Kto korzysta z religijnych stron i portali internetowych? Okazuje się, że płeć nie różnicuje istotnie korzystania z religijnych stron i portali. Wśród kobiet taką aktywność deklarowano 16%, a wśród mężczyzn 14%. Z portali religijnych korzystały osoby w wieku 45–54 lat, a także 25–34 lata. Najmniej wśród ich użytkowników było osób z przedziału wiekowego 35–44 lata oraz starszych (powyżej 65. roku życia).

Reklama

Wyniki te różnią się nieco od uzyskanych we wcześniejszych badaniach, zwłaszcza jeżeli chodzi o respondentów w wieku 55–64 lata: w stosunku do lat poprzednich odsetek ankietowanych deklarujących korzystanie z portali religijnych zmniejszył się o 4 punkty procentowe (z 18% w latach 2014 i 2015 do 14% w roku 2016).

Istotna zmiana w stosunku do poprzednich badań dotyczy związku miejsca zamieszkania z odwiedzaniem portali religijnych. O ile w roku 2015 wśród korzystających z nich dominowali mieszkańcy wsi oraz miast liczących do 100 tys. mieszkańców, o tyle w roku 2016 wyniki wskazują na przewagę osób z miast liczących 100–499 tys. mieszkańców (21%). Badani z miast do 20 tys. mieszkańców uplasowali się obecnie na drugim miejscu (18%), natomiast wśród mieszkańców wsi korzystanie ze stron religijnych zadeklarowało 12%, a więc o 3 punkty procentowe mniej niż w roku 2015.

W tegorocznym badaniu respondenci mieszkający na wsi najrzadziej deklarowali korzystanie z witryn religijnych – jest to znacząca zmiana w porównaniu do lat ubiegłych, kiedy to właśnie oni najczęściej deklarowali taką aktywność. Trudno stwierdzić, z czego ta zmiana wynika, jeżeli jednak taki trend utrzyma się, będzie to wskazywać na odwrócenie dotychczasowych tendencji.

Odsetek korzystających z portali religijnych rośnie wraz z poziomem wykształcenia respondentów: wśród osób z wykształceniem podstawowym i gimnazjalnym 8% deklarowało korzystanie z takich serwisów, podczas gdy wśród respondentów z wyższym wykształceniem – 21%. Różnice te mogą być związane z posiadanymi kompetencjami cyfrowymi, ale także np. z czynnikami ekonomicznymi.

Według badania, istnieje ścisły związek (tak było też w poprzednich sondażach) między deklarowaną częstością praktyk religijnych a korzystaniem z religijnych serwisów. W grupie najczęściej praktykujących (kilka razy w tygodniu) 65% respondentów zadeklarowało korzystanie z takich serwisów. Wśród osób biorących udział w praktykach religijnych raz w tygodniu odsetek ten wynosił już tylko 21%.

Podobnie przedstawia się związek między deklarowanym poziomem religijności a korzystaniem z witryn religijnych: osoby głęboko religijne najczęściej deklarowały korzystanie z witryn religijnych. Warto jednak odnotować, że wśród respondentów niewierzących osób odwiedzających strony i portale religijne było (tak jak w roku ubiegłym) więcej aniżeli wśród badanych, którzy uważali się za „raczej niewierzących”.

Prawie połowa respondentów odwiedzających religijne strony i portale (45%) wskazała, że działania te stanowią uzupełnienie ich aktywności religijnej poza siecią, natomiast co trzeci badany postrzegał je jako niezwiązane z taką aktywnością. Co ciekawe, dla 3% jest to jedyna forma aktywności religijnej, jaką podejmuje. W przedziale wiekowym 18-24 lata ta ostatnia deklaracja dotyczy aż 20% respondentów.

"Być może, ma to związek z rosnącym odsetkiem niepraktykującej młodzieży – dla części młodych ludzi religijne media stanowią atrakcyjną alternatywę dla praktyk instytucjonalnych, ponieważ nie wymagają specjalnego miejsca i czasu, a korzystanie z nich można również dostosowywać do własnych potrzeb" - zauważa Marta Kołodziejska z CBOS, autorka komentarza do badania.

Dla większości respondentów odwiedzanie religijnych witryn nie stanowiło natomiast konkurencji dla innych form religijnej aktywności, co świadczyć może o tym, że aktywność online postrzegana jest jako uzupełnienie tych ostatnich, możliwość poszerzania wiedzy na tematy związane z religią czy pozostawania w kontakcie z własną wspólnotą - dodaje Kołodziejska.

Najczęściej odwiedzane strony

Respondenci najczęściej nie wymieniali konkretnych adresów stron religijnych, które odwiedzają: nie pamiętali dokładnego adresu lub deklarowali, że znajdują materiały na interesujące ich tematy dzięki wyszukiwarce (38%). Mniej liczna grupa wskazywała strony nieinstytucjonalne, m.in. strony religijnych mediów (36%). Najczęściej były to witryny związane z wyznaniem rzymskokatolickim, pojawiały się również sporadycznie strony Świadków Jehowy.

Respondenci tegorocznego badania wielokrotnie częściej niż badani w latach ubiegłych wymieniali portal fronda.pl jako medium religijne, które znają i z którego korzystają. Wśród innych popularnych serwisów zainteresowanie budziły też portale: wiara.pl, deon.pl oraz radiomaryja.pl. Odwiedzanie witryn instytucji, np. lokalnej parafii, deklarowało 18% respondentów, a więc o 7 punktów procentowych mniej niż w 2015 r.

Najczęściej poszukiwane treści

Ankietowanych podobnie jak w latach ubiegłych zapytano, jakiego rodzaju treści poszukują na religijnych stronach i portalach internetowych. Najczęściej deklarowali zainteresowanie informacjami o aktualnych wydarzeniach w lokalnej parafii lub wspólnocie (46% respondentów), a także informacjami z życia Kościoła, do którego należą (36%). Badani wymieniali również teksty religijne online (31%). Najmniejszym zainteresowaniem cieszyły się strony umożliwiające dyskusję z innymi użytkownikami, np. fora i czaty religijne (6%).

Porad duchowych poszukiwali przede wszystkim badani w wieku 55–64 lata, najstarsi respondenci najczęściej deklarowali zainteresowanie tekstami religijnymi online (53%), natomiast najmłodsi poszukiwali głównie informacji z życia ich Kościoła (44%). Osoby przedziału z wiekowego 35–44 lata najczęściej wskazywały, że poszukują rozważań i artykułów na tematy religijne (57%).

Podobnie jak w ubiegłorocznym badaniu, najmłodsi respondenci najczęściej deklarowali zainteresowanie rozmowami i dyskusjami z innymi użytkownikami stron religijnych (17%), co wyróżniało ich na tle pozostałych grup.

Przyczyny nieodwiedzania stron i portali religijnych

Spośród respondentów, którzy zadeklarowali nieodwiedzanie stron i portali religijnych, 48% wskazało, że nie czuje potrzeby odwiedzania takich stron, natomiast 34% poinformowało, że nie interesuje ich treść tych stron. Brak czasu wymieniło 33% spośród nich, a 10% zadeklarowało, że nie odwiedza religijnych witryn, ponieważ nie są osobami religijnymi. Na tę ostatnią przyczynę wskazywali przede wszystkim mieszkańcy największych miast, respondenci z wyższym wykształceniem oraz badani w wieku 18–24 lata.

Badanie przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich w dniach 5-12 maja na 1100-osobowej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

Tagi:
internet

Pedofilia w internecie kwitnie, operatorzy umywają ręce

2018-03-21 17:33

RV / Rzym (KAI)

W szybkim tempie rośnie produkcja materiałów pornograficznych z udziałem nieletnich. W ubiegłym roku liczba dostępnych w internecie filmów o takiej treści wzrosła pięciokrotnie: z 200 tys. do niemal miliona. Dwukrotnie zwiększyła się liczba stron internetowych, które udostępniają takie materiały.

BOŻENA SZTAJNER

Doroczny raport na ten temat przedstawiło włoskie stowarzyszenie Meter, które walczy z plagą pedofilii. Kierujący nim ks. Fortunado di Noto podkreśla, że organy sprawiedliwości zbyt mało interesują się tą formą działalności przestępczej. Pozytywnym elementem jest natomiast nawiązanie współpracy z polską policją, dzięki czemu szybciej można ją informować o przestępstwach w naszym kraju. Zdaniem ks. di Noto poważnym problemem jest też obojętność głównych operatorów internetu, którzy nie podejmują żadnych działań, by ograniczyć tę plagę, a niekiedy odmawiają wręcz współpracy z policją.

„Tegoroczny raport stowarzyszenia Meter został przesłany do ponad tysiąca przedstawicieli władz na całym świecie, więc nikt nie będzie mógł już twierdzić, że nie wiedział. Ten raport to nie dane statystyczne, lecz efekt codziennej pracy światowego obserwatorium, które specjalizuje się w monitorowaniu w skali światowej produkcji, wymiany, a także sprzedaży filmów i fotografii dzieci. Za tym makabrycznym rynkiem stoi bowiem wielki biznes. I widzimy, że w ostatnim roku zmieniły się trendy. Bardziej popularne stają się filmy, ich liczba wzrosła pięciokrotnie”.

Jak podkreśla przewodniczący Stowarzyszenia Meter, niepokojącym zjawiskiem jest też pedofilia kulturowa. Liczne ugrupowania, lobby, ośrodki opiniotwórcze, a nawet naukowcy dążą do tego, by pedofilii nie uważać już za perwersję, lecz za kolejną orientację seksualną. Jest to działalność zorganizowana. Zbierane są nawet fundusze dla promowania tej chorej idei. Co roku obchodzony jest dzień pedofilskiej dumy. Jak podkreśla ks. di Noto, jest to kolejny przejaw relatywizmu i ideologicznej kolonizacji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Modlitwa serc i stóp kapłańskich

2018-07-20 09:01

Beata Pieczykura

„Modlitwa serc i stóp kapłańskich w intencji powołań” to wielkie wołanie kapłanów, aby Pan żniwa posłał robotników na swoje żniwo w Kościele częstochowskim. Odbywa się w dniach 16 lipca do 20 sierpnia.

Beata Pieczykura

Dlatego księża pielgrzymują po parafiach oraz podejmują post o chlebie i wodzie. Abp Wacław Depo towarzyszy i błogosławi codziennej modlitwie i pokucie kapłanów w intencji nowych powołań, a koordynatorami akcji są ks. prał. Marian Duda i bp Andrzej Przybylski.

Zobacz zdjęcia: Modlitwa serc i stóp kapłańskich

19 lipca pielgrzymka wiodła po parafiach dekanatu koziegłowskiego, rozpoczęła się o godz. 5 w parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Siedlcu Dużym i zakończyła w sanktuarium św. Jana Marii Vianneya w Mzykach. Tam Mszy św. w intencji powołań kapłańskich przewodniczył abp Przybylski.

Dziś „Modlitwa serc i stóp kapłańskich” pielgrzymuje po parafiach:

Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa w Wrzosowej

bł. Karoliny Kózkówny w Wanatach

Św. Apostołów Piotra i Pawła w Nieradzie

NMP Częstochowskiej w Starczy

Św. Michała Archanioła w Kamienicy Polskiej

Św. Tomasza Apostoła w Osinach

NMP Matki Miłosierdzia w Jastrząbiu

Najświętszego Serca Pana Jezusa w Poraju

Św. Jana Chrzciciela w Choroniu

Św. Jana Chrzciciela w Poczesnej

Informacje o inicjatywie na stronie internetowej: otojaposlijmnie.pl .

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Niemcy: potomkowie uczestników zamachu na Hitlera opowiadają się za silną i zjednoczoną Europą

2018-07-20 18:48

ts (KAI) / Berlin

Potomkowie uczestników zamachu na Hitlera z 20 lipca 1944 i innych niemieckich członków ruchu oporu w 74. rocznicę tego wydarzenia opowiedzieli się za silną i zjednoczoną Europą. „Jak wyglądałaby Europa dziś, gdyby tamten dzień przebiegł inaczej? Gdyby zamach von Stauffenberga się udał, gdyby Hitler zginął, a dyktatura w Niemczech zakończyła się już w 1944 roku?” – zastanawiają się autorzy okolicznościowego listu zamieszczonego na łamach berlińskiego „Tagesspiegel” z 20 lipca. List podpisało ok. 400 osób – potomków i krewnych uczestników wydarzeń sprzed ponad 70 lat.

karlherl/pixabay.com

„Ludzie «Kreisauer Kreis» (Kręgu z Krzyżowej) oraz wielu skazanych na śmierć członków ruchu oporu tamtych lat podkreślało, że marzyli o doczekaniu zjednoczonej Europy narodów, w której na pierwszym planie będzie człowiek, a nie naród, w której to, co wspólne, będzie miało większą wagę niż to, co dzieli” – głosi tekst w „Tagespost”. Jego autorzy zaznaczyli, że ta wizja sprzysiężonych w 1944 nie była odosobniona. O zjednoczonej Europie marzyli także członkowie innych ruchów opozycyjnych, jak np. „Białej Róży”.

Europejska wspólnota państw stoi dziś wobec groźby rozpadu. „Wydaje się, że wypracowane w czasach Oświecenia i umocnione po doświadczeniach drugiej wojny światowej takie podstawowe zasady, jak humanizm, solidarność i sprawiedliwość, stopniowo mają coraz mniejszą wartość” – stwierdzają autorzy i podkreślają, że „nie takie dziedzictwo mieli na myśli uczestnicy sprzysiężenia z 20 lipca 1944”.

„W przypadającą dziś rocznicę pragniemy przypomnieć odwagę i wizjonerską moc naszych rodziców, dziadków, pradziadków i krewnych oraz wyrazić nadzieję, że narodowe «drogi w pojedynkę» nie zagrożą zjednoczonej, silnej, pokojowej Europie, o której dla nas i dla naszych dzieci marzyli nasi przodkowie” – napisali potomkowie nieudanego zamachu na Hitlera w 1944 roku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem