Reklama

Na progu żłóbka

Ks. Tadeusz Uszkiewicz
Edycja szczecińsko-kamieńska 51/2003

Dzisiaj w każdej świątyni artystycznie wykonany żłóbek zaprasza do adoracji Bożego Dzieciątka, o którym tak pięknie i rzewnie śpiewamy w naszych kolędach, że „wszystek świat uweseliło, a nagusieńkie płacze z zimna”. Przypatrując się figurkom gipsowym, spróbuj przedrzeć się przez czas i razem z pasterzami klęknij na progu tamtej, pierwszej groty w Betlejem. Nie oglądaj się za darami - wystarczy, że przyniosłeś siebie: swoją wolę, umysł i serce.

Kiedy adorujemy Narodzenie naszego Pana,
Celebrujemy nasze własne narodziny.
Św. Leon Wielki

Nie było dla nich miejsca

To było ryzyko: wybierać się z kobietą w takim stanie w długą podróż. A jednak posłuszni prawu cezara wyruszyli, aby dopełnić swojego obowiązku. Oboje przypuszczali, że w Betlejem będzie tłocznie, ale nie aż tak, żeby nie było gdzie zanocować. Stanęli przed drzwiami gospody, poprosili o dach nad głową. Jednak gospodarz bezradnie rozłożył ręce, dając do zrozumienia, że miejsc już w ogóle - czy tylko dla takich jak oni - nie ma. Zakłopotany Józef być może próbował jeszcze szczęścia w innych zajazdach, by usłyszeć wszędzie tę samą odpowiedź. Smutno było Świętej Parze, kiedy wszędzie zamykano drzwi, uchylając się przed miłosierdziem. Nie, nikt wówczas nie wiedział, że odtrącając tych dwojga zabłąkanych biedaków, odrzuca samego Boga. Niestety, Zbawiciela, na którego z tęsknotą czekano od wieków, nie przyjęto. Syn Boży musi się rodzić za miastem, samotny, w opuszczeniu i poniżeniu.
Niektórzy autorzy współczesnych żłóbków próbują w nowych obrazach przypomnieć nam tę gorzką prawdę. Widziałem już Dzieciątko złożone na wysypisku śmieci, pod latarnią uliczną, na progu szpitala i hotelu.
Boże, tyle wieków minęło od momentu Twojego historycznego narodzenia, a dla Ciebie nie ma często miejsca na naszej planecie, w naszej codzienności, w naszych sercach i wciąż „mały Chrystus smutny, w drzwi patrzy i czeka, by pośród witających zobaczyć człowieka” (Jerzy Liebert).

Z radością i nadzieją

W zwierzęcym żłobie, skazane na poniewierkę, zdane na łaskę i niełaskę ludzką, leży Niemowlę, a tu niedaleko stąd Wysłaniec Boży głosi prostym pastuchom izraelskim RADOŚĆ. Radość, która wybuchnie jak wulkan i opromieni Dobrą Nowinę o Mesjaszu. Ta eksplozja radości wdziera się w nasze życie i to nie tylko wtedy, kiedy ze wzruszeniem dzielimy się wigilijnym opłatkiem, kiedy na Pasterce hukniemy głośno Bóg się rodzi, ale zawsze ilekroć ludzka nędza i małość spotka się z Bożą Miłością i Dobrocią.
W ubiegłym roku ciekawą dekorację wykonano w naszej sali katechetycznej. Wyrażała radość z Bożego Narodzenia: na błękicie nieba - uśmiechnięte twarze dzieci, w jednej z gwiazd rozsiadłej na ziemi - Boże Dzieciątko. Jeżeli dzisiaj tak mało entuzjazmu i dziecięcej radości, to chyba dlatego, że zapomnieliśmy o Tym, który jest źródłem radości i samą Radością. Boże Narodzenie to wydarzenie aktualne. To na nasz świat Maryja wydaje swojego Syna. I my mamy go przyjąć - jak pasterze - z radością i nadzieją, bo „ukazując się w naszej śmiertelnej naturze, udzielił nam na nowo światła swojej nieśmiertelności (prefacja).

Reklama

Opowiedzieli o tym, co im zostało objawione

Pasterze pędem ruszyli do groty i tu stali się pierwszymi apostołami i głosicielami Słowa Bożego. Słuchacze dziwili się opowiadanym z zadyszką pasterskim relacjom, a tylko Maryja zachowywała wszystkie te sprawy w swoim sercu. Trzeba od czasu do czasu zastanawiać się nad sensem Wcielenia. Po co Pan Bóg przyszedł na ziemię? A właściwie - po co Pan Bóg przychodzi do mnie? Chrystus pewnego dnia po to wkroczył w historię człowieczą, aby zaprosić nas do przyjaźni i współpracy ze sobą, a przez to otworzyć przed nami szansę spełnienia się człowieczeństwa w największym wymiarze... synów Boga. Odpowiedzią na to wezwanie musi być oderwanie się od tego, co pęta nasze ideały, osacza naszą wolę, zaśmieca nasze serca. W parze z tym będzie szło głoszenie Radosnej Nowiny.
- Który jesteś Światłością, a narodziłeś się, gdy noc połowy swego biegu dosięgła;
- Który jesteś Panem Wszechświata, a leżałeś w żłobie bydlęcym;
- Który jesteś Wszechmocny, a uciekałeś przed Herodem;
- Który jesteś Bogiem, a stałeś się Człowiekiem, naszym Bratem, bądź nam Drogą, Prawdą i Życiem, a gdyby kiedyś trzeba było uciekać, zapal znowu - jak latarnię morską - Twoją Gwiazdę Betlejemską.

88. rocznica pierwszego objawienia Jezusa Miłosiernego

2019-02-22 11:51

eg / Płock (KAI)

Msza św. w bazylice katedralnej płockiej pod przewodnictwem bp. Piotra Libery, modlitwa Koronką do Miłosierdzia Bożego i zapalenie Światła Miłosierdzia, znajdą się dziś w programie płockich uroczystości związanych z 88. rocznicą pierwszego objawienia się Jezusa Miłosiernego św. s. Faustynie Kowalskiej w Płocku.

Materiały prasowe

22 lutego przypada 88. rocznica pierwszego objawienia się Jezusa Miłosiernego św. s. Faustynie Kowalskiej. Miało to miejsce w celi klasztoru Zgromadzenia Sióstr Bożego Miłosierdzia przy Starym Rynku w Płocku, do którego należała s. Faustyna. Każda rocznica tego wydarzenia jest w Płocku uroczyście obchodzona, gromadzi wielu płocczan oraz pielgrzymów.

Główna Msza św. rocznicowa sprawowana będzie o godz. 18.00 w bazylice katedralnej płockiej, pod przewodnictwem i z homilią biskupa płockiego Piotra Libery. Tego samego dnia o godz. 12.00 zaplanowano Mszę św. dla pielgrzymów przybywających do Płocka w związku z rocznicą objawień.

W programie uroczystości znajdą się też Msze św. w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Płocku (teren klasztoru, gdzie miało miejsce objawienie się Jezusa Miłosiernego), adoracja Najświętszego Sakramentu, Koronka do Miłosierdzia Bożego w Godzinie Miłosierdzia.

Czciciele Bożego Miłosierdzia zachęcają także, aby tego dnia w godzinach 19.00-21.00 zapalić świece w oknach domów i mieszkań, tzw. Światło Miłosierdzia, na znak wdzięczności za dar objawień Jezusa Miłosiernego.

Św. s. Faustyna Kowalska (1905-1938) mieszkała w domu Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Płocku w latach 1930-1932. W pierwszą niedzielę Wielkiego Postu 22 lutego 1931 r. w swej zakonnej celi w Płocku po raz pierwszy ujrzała Jezusa Miłosiernego (obecnie znajduje się tam Sanktuarium Bożego Miłosierdzia).

Faustyna tak opisała to wydarzenie w „Dzienniczku”: „Wieczorem, kiedy byłam w celi, ujrzałam Pana Jezusa ubranego w szacie białej. Jedna ręka wzniesiona do błogosławieństwa, a druga dotykała szaty na piersiach. Z uchylenia szaty na piersiach wychodziły dwa wielkie promienie, jeden czerwony a drugi blady (...). Po chwili powiedział mi Jezus: wymaluj obraz według wzoru, który widzisz, z podpisem: ”.

Obraz w dwóch wersjach powstał kilka lat później. Jeden znajduje się w Wilnie, w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, drugi w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Krakowie-Łagiewnikach. Na polecenie Chrystusa przekazane przez Faustynę pierwsza niedziela po Wielkanocy jest obchodzona jako Niedziela Miłosierdzia. Z kultem Bożego Miłosierdzia wiąże się też Godzina Miłosierdzia, czyli godz. 15.00, podczas której odmawiana jest Koronka do Miłosierdzia Bożego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W Belwederze wystawa dokumentów z Archiwum Eissa

2019-02-23 20:54

prezydent.pl

Zaprezentowana w sobotę 23 lutego wystawa przedstawia dokumenty z Archiwum Eissa. To jeden z największych zbiorów dokumentujących pomoc polskich dyplomatów na rzecz Żydów zagrożonych Holokaustem podczas II wojny światowej. Ekspozycję współorganizował Instytut Pileckiego.

Grzegorz Jakubowski/KPRP

Nazwa archiwum pochodzi od nazwiska Chaima Eissa, pochodzącego z Ustrzyk zuryskiego kupca, który był członkiem tzw. Grupy Berneńskiej. Grupa ta – pod kierownictwem Aleksandra Ładosia, polskiego ambasadora w Szwajcarii – dostarczała Żydom mieszkającym w Polsce fałszywe paszporty południowoamerykańskie (m.in.: Paragwaju, Salwadoru, Boliwii, Peru, Haiti i Hondurasu). Chroniły one przed wywózką do niemieckich obozów zagłady. Według różnych szacunków, w sumie wydano ok. 4 tys. takich dokumentów. Liczba ocalonych pozostaje nieznana.

Chaim Eiss dostarczał polskim dyplomatom listy Żydów, a potem przemycał sfałszowane dla nich paszporty do Generalnego Gubernatorstwa. Ocalałe oryginalne dokumenty jeden z jego potomków zawiózł do Izraela. To m.in. osiem sfałszowanych paragwajskich paszportów, listy osób do uratowania oraz korespondencja polskich dyplomatów i żydowskich organizacji. W skład archiwum wchodzi też oryginalna lista z kilkoma tysiącami nazwisk Żydów z gett, którzy w ten sposób próbowali się ratować z Zagłady. W pozyskanych materiałach jest również imienna lista dzieci z warszawskich sierocińców.

Po ponadrocznych negocjacjach zbiory te zostały odzyskane przez Polskę. Pomogła w tym m.in. opinia spadkobierców Chaima Eissa o tym, że miejsce archiwaliów jest w Polsce – w instytucjach dokumentujących Holocaust i przedwojenne życie społeczności żydowskiej. Dlatego wkrótce kolekcja trafi do zbiorów Muzeum Auschwitz-Birkenau.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem