Reklama

Jedenaścioro dzieci z zespołem Downa o swoich mamach – spot Fundacji Jeden z Nas

2016-07-08 16:41

pra / Kraków / KAI

„Naszym celem jest odzyskiwanie i budowanie w społeczeństwie dobrego wizerunku osób z zespołem Downa oraz ich rodzin i bliskich” – mówi Justyna Gajos z Fundacji Jeden z Nas, która przygotowała właśnie krótki film „Aby każde dziecko miało szansę kochać i być kochane”.

Celem i założeniem filmu jest afirmacja i docenienie macierzyństwa, ukazanie wartości życia, a także promocja takich wartości jak rodzicielstwo, rodzina, dziecko i szeroko rozumiane wartości pro-life. „Pragniemy pokazać i podkreślić, że każdy człowiek ma prawo do tego, żeby kochać i być kochanym” – mówią pomysłodawcy klipu.

W filmie jedenaścioro dzieci opowiada o wyjątkowej w swoim życiu osobie. Klip składa się z dwóch części. „W pierwszej dzieci mówią o tym, kim dla nich jest ta osoba, jaka jest, w jaki sposób spędzają z nią czas, za co ją cenią – mówią o niej w taki sposób, że widz nie wie o kogo chodzi (choć pewnie szybko się domyśla, że chodzi o mamę). W drugiej części dzieci zwracają się już bezpośrednio do swoich mam i mówią im o swoich uczuciach” – wyjaśnia Justyna Gajos i dodaje, że osoby z niepełnosprawnością często potrafią bardziej niż osoby zdrowe cieszyć się życiem i je doceniać. „Niepełnosprawność intelektualna czy fizyczna wcale nie odbiera nikomu szansy do tego, aby kochał – przeciwnie – ten film pokazuje, że dzieci z zespołem Downa są szczęśliwie i że zawdzięczają to swoim wspaniałym rodzicom” – mówi Justyna Gajos.

Film został zrealizowany we współpracy ze Stowarzyszeniem Rodziców i Przyjaciół Dzieci z Zespołem Downa „Tęcza” w Krakowie. Pomysłodawcy klipu mają nadzieję, że film będzie całym rodzinom dodawał odwagi dzięki rodzicom, którzy wzięli udział w tym przedsięwzięciu.

Reklama

„Dają oni piękne świadectwo miłości, troski o swoje pociechy, siły wewnętrznej i wewnętrznego piękna. Chcemy, żeby ten krótki film stał się pomocny w budowaniu świadomości, że choroba nie musi oznaczać tragedii, przeciwnie może wyzwolić wiele dobra i miłości – choć na pewno nie jest łatwo i każdy dzień stawia przed rodzicami dzieci z niepełnosprawnością wiele wyzwań. Mamy nadzieję, że film będzie inspirował… przede wszystkim do dobra, bo taki jest ten film – bardzo naturalny, ciepły i pozytywny w swoim przekazie” – podkreśla Justyna Gajos.

W filmie występują tylko mamy dzieci z zespołem Downa, bo jak podkreślają twórcy, chcieli docenić i pokazać wartość macierzyństwa. Zapowiadają, że być może w kolejnych spotach pojawią się także ojcowie. „Wiemy, że przy tych silnych i dzielnych mamach, stoją i powinni zawsze stać tak samo dzielni i silni, odpowiedzialni ojcowie” – mówi Justyna Gajos.

Film można zobaczyć w kanałach społecznościowych Fundacji Jeden z Nas na Facebooku i YouTube

Inspiracją dla Fundacji Jeden z Nas do stworzenia filmu były kampanie informacyjne, które co roku z okazji Światowego Dnia Osób z Zespołem Downa obchodzonego 21 marca organizuje Fundacja Jérôme Lejeune’a. Są to krótkie spoty, których celem jest przeciwdziałanie dyskryminacji osób z trisomią 21. Ostatnia kampania przebiegała pod hasłem „Jak mnie widzisz?” (#HowDoYouSeeMe).

Instytut im. Jérôme Lejeune’a wkłada dużo wysiłku, aby wynaleźć lek przeciw schorzeniom o podłożu genetycznym, które są przyczyną upośledzenia. Wkłada też dużo pracy i troszczy się o to, aby objąć specjalistyczną opieką medyczną i psychologiczną swoich pacjentów. Angażuje się też w ochronę najsłabszych, którzy zostali odrzuceni przez społeczeństwo.

Jak informuje Fundacja Jeden z Nas, obecnie na Zachodzie ogromna liczba dzieci, u których diagnozuje się w okresie prenatalnym trisomię 21, jest poddawana aborcji. „Każdego roku w Polsce i Europie tysiące dzieci jest zabijanych bo istnieje podejrzenie, że urodzą się chore. Choroba czy ułomność nigdy nie powinna być wyrokiem śmierci dla człowieka. Walczymy, by mogli się urodzić i kochać całym sercem” – mówi Jakub Bałtroszewicz, prezes Fundacji Jeden z Nas.

Tagi:
zespół Downa

Fundacja odkrywcy Zespołu Downa udziela poparcia projektowi „Zatrzymaj aborcję”

2018-04-18 16:03

mp, jb / Paryż (KAI)

Fundacja Jérôme’a Lejeune’a z zadowoleniem przyjmuje projekt „Zatrzymaj aborcję” – będący obecnie przedmiotem debaty w Polskim Parlamencie – jako cenną inicjatywę mającą na celu potwierdzenie prawdziwej równości pomiędzy osobami z niepełnosprawnościami i osobami pełnosprawnymi.

Joni Hofmann/pl.fotolia.com

Państwo zaprzeczyłoby samemu sobie – z jednej strony potwierdzając, że osoby z niepełnosprawnościami mają takie same prawa jak pozostali, a z drugiej strony – zezwalając na ich eliminację przed narodzeniem na podstawie ich niepełnosprawności. Oznaczałoby to, że życie osoby niepełnosprawnej jest mniej warte niż życie osoby pełnosprawnej.

Możliwość wyeliminowania nienarodzonego dziecka – aż do jego urodzenia – na podstawie niepełnosprawności jest poważnym naruszeniem praw osób niepełnosprawnych. W rzeczywistości, tak jak przypomniał Komitet ONZ ds. Praw Osób Niepełnosprawnych 6 października 2017 r. „przepisy prawne, które wyraźnie zezwalają na aborcję ze względu na upośledzenie naruszają Konwencję o Prawach Osób Niepełnosprawnych (art. 4, 5, 8)”.

W związku z tym, Polski Parlament przyjmując projekt ustawy o równości pomiędzy pełnosprawnymi i niepełnosprawnymi dziećmi przed narodzeniem, dostosuje przepisy prawa polskiego do wymagań prawa międzynarodowego.

Wówczas Rzeczpospolita Polska będzie mogła stać się wzorem na naśladowania przez inne kraje na całym świecie. W istocie wszystkie kraje zobowiązane są do przyjęcia takiego ustawodawstwa chroniącego osoby niepełnosprawne, które mają – należy pamiętać – takie samo prawo do życia jak inni.

Fundacja Jérôme’a Lejeune’a kontynuuje pracę profesora Jérôme’a Lejeune’a, który w 1959 r. odkrył genetyczną przyczynę występowania zespołu Downa.

Dziś, wdowa po profesorze Jérôme Lejeunie – Mme Lejeune, prezes Fundacji Jérôme’a Lejeune’a – Jean-Marie Le Méné, dyrektor Fundacji Jérôme’a Lejeune’a oraz wiceprezydent Europejskiej Federacji dla Życia i Godności Człowieka One of Us – Thierry de La Villejégu, wyrazili życzenie, aby projekt ustawy „Zatrzymaj aborcję” został przyjęty przez Polski Parlament w celu ochrony szczególnie nienarodzonych dzieci z zespołem Downa, które są pierwszymi ofiarami selekcji prenatalnej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Hymn o miłości


Niedziela Ogólnopolska 51/2006, str. 18-19

© Igor Mojzes/Fotolia.com

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i miał tak wielką wiarę, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał,
nic mi nie pomoże.
Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą;
nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa,
które się skończą, choć zniknie dar języków i choć wiedzy [już] nie stanie.
Po części bowiem tylko poznajemy i po części prorokujemy.
Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe.
Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecinne.
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [ujrzymy] twarzą w twarz.
Teraz poznaję po części, wtedy zaś będę poznawał tak, jak sam zostałem poznany.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: największa z nich [jednak] jest miłość.

Z Pierwszego Listu św. Pawła do Koryntian (1 Kor 13, 1-13)

Przeczytaj także: Hymn o miłości
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Watykan: 14 października kanonizacja bł. Nuncjusza Sulprizio

2018-07-19 13:37

kg (KAI) / Watykan

Papież Franciszek zapowiedział, że w niedzielę 14 października ogłosi świętym bł. Nuncjusza Sulprizio. Ten świecki Włoch, wcześnie osierocony, żył w pierwszej połowie XIX wieku i zmarł w wyniku ciężkiej choroby w wieku zaledwie 19 lat. Błogosławionym ogłosił go 1 grudnia 1963 r. Paweł VI, który wraz z nim i pięcioma innymi osobami zostanie kanonizowany też 14 października, w czasie trwania Synodu Biskupów poświęconego młodzieży, wierze i rozeznawaniu powołania.

Grzegorz Gałązka

Przyszły święty urodził się 13 kwietnia 1817 r. w miejscowości Pescosansonesco w prowincji Pescara w środkowo-wschodnich Włoszech w ubogiej rodzinie szewca i tkaczki. Gdy miał 3 lata, zmarł jego ojciec a po dalszych 3 latach - jego matka i wychowaniem sieroty zajęła się babka ze strony matki. Była analfabetką, ale miała głęboką wiarę i była wielkiej dobroci i to ona wywarła największy wpływ na całe późniejsze życie chłopca. Ale ona też zmarła w 1826, gdy nie miał on jeszcze 9 lat.

Nuncjusz trafił wówczas pod opiekę dalekiego stryja ze strony matki, który właścicielem małej huty i tam zatrudnił malca, nie zwracając uwagi ani na jego wiek, ani na słabe zdrowie. Źle go traktował, nieraz go bił i głodził, co szybko nadwątliło jego siły. W latach 1830-32 jego stan pogorszył się tak bardzo, że musiał iść do szpitala, ale niewiele to pomogło. Gdy w czerwcu 1832 znów znalazł się w tej placówce w Neapolu, miejscowy kapelan zaopiekował się młodym chłopcem, który - mimo wielkiego bólu i cierpienia - nie tracił pogody ducha i wielkiej wiary. I dopiero dzięki niemu w szpitalu w wieku 15 lat Nuncjusz przyjął I komunię św., co jeszcze bardziej ożywiło w nim wiarę.

Podczas dwuletniego pobytu w szpitalu poznał też innego człowieka, któremu odtąd wiele zawdzięczał. Był nim płk Felice Wochinger, zwany ze względu na swą dobroć "ojcem ubogich". Szybko dostrzegł on w swym nowym podopiecznym niezwykłe cnoty i nazwał go "aniołem" bólu i miłości do Chrystusa, stając się dlań drugim ojcem.

Ale mimo starań lekarzy i troskliwej opieki ze strony m.in. pułkownika, stan zdrowia młodego człowieka nie poprawiał się i zmarł on wskutek gangreny 5 maja 1836 w Neapolu, mając nieco ponad 19 lat. Świadkowie jego śmierci wspominali, że w chwili jego odejścia do wieczności w pokoju roznosił się zapach róż, a jego ciało, uwolnione od choroby, stało się pi i świeże. Jego grób szybko stał się celem pielgrzymek.

Beatyfikował go 1 grudnia 1963, na zakończenie II sesji Soboru Watykańskiego II, Paweł VI, który sam wraz z nim i pięcioma innymi osobami zostanie kanonizowany 14 października br. w czasie Synodu Biskupów poświęconego młodzieży, wiary i rozeznawania powołania.

Pozostali przyszli święci to: Oskar Arnulf Romero (1917-80), Franciszek Spinellio (1853-1913), Wincenty Romano (1751-1831), Maria Katarzyna Kasper (1820-92) i Nazaria Ignacja od św. Teresy od Jezusa (1889-1943).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem