Reklama

„Dobry wieczór” z papieskiego okna!

2016-07-27 21:49

Milena Kindziuk

Fot. screenshot/TVP

Tradycji stało się zadość: Franciszek pojawił się w oknie papieskim w Krakowie! Padły słowa po polsku: „Dobry wieczór”, a potem papież wyraził radość, że widzi tak wiele entuzjazmu wśród młodych. Podzielił się też z młodymi refleksją o życiu jednego z wolontariuszy Światowych Dni Młodzieży, Macieja Szymona Cieśli, który zachorował na raka i zmarł 2 lipca 2016 roku. Papież zaskoczył wszystkich, gdy poprosił o ciszę i o modlitwę za niego.

Spotkanie w oknie papieskim Franciszek prowadził spontanicznie. „Życie jest takie, kochani młodzi” – mówił, ale „wiara tego chłopaka, który pracował tyle dla Światowych Dni Młodzieży zaprowadziła go do Jezusa i teraz jest w niebie” – dodał i zaczął klaskać. „Również my pewnego dnia go spotkamy” – zapewnił papież. „Nie bójcie się!”- dodał i wywołał aplauz słuchających.

Znów jednak, nie sposób jednak przy tej okazji nie wspomnieć św. Jana Pawła II. To przecież "jego okno". Najpierw spoglądał z niego na Franciszkańską, gdy jako biskup, a później kardynał przez wiele lat mieszkał na pierwszym piętrze Pałacu Arcybiskupów Krakowskich, a później przemawiał jako papież, za każdym razem, gdy przebywał w ukochanym swoim mieście. "Kiedy tu dawniej byłem w Krakowie, byłem całkiem porządnym człowiekiem. Nigdy nie wyłaziłem na okna. A teraz co się ze mną stało, muszę wskakiwać na parapet" - mówił do rozentuzjazmowanej młodzieży w 1979 roku.

Właśnie z tego okna Papież Polak pożegnał się też z młodzieżą w 2002 roku. Dobrze pamiętam to spotkanie. Bardzo przejmujące i bardzo wzruszające. Ojciec Święty, bardzo słaby już i schorowany, ledwie słyszalnym głosem mówił, że "to jest spotkanie pożegnalne". I zaintonował śpiew: "Alleluja, żegnamy Cię". Z nostalgią wspominał też, że od pierwszego spotkania "tu, w tym oknie, minęły już 23 lata..., Jesteście inną młodzieżą. Ale nawyki są te same - dobre nawyki".

Reklama

Z tego okna przemawiał też w czasie pielgrzymki do Polski w 2006 roku Benedykt XVI.

Można więc powiedzieć, że teraz, w roku 2016, ma miejsce kolejne spotkanie papieża z młodzieżą w oknie przy Franciszkańskiej. Chociaż oczywiście to trzeci papież pojawiający się w tym miejscu, to jednak sukcesja apostolska pozwala na właściwą interpretację tego faktu. Przemówienie Franciszka z tego miejsca pokazuje ciągłość dziejów i ciągłość Kościoła. Istotne jest tak naprawdę, że to spotkanie z Następcą świętego Piotra i Następcą Chrystusa na Ziemi. I w tej perspektywie "papieskie okno" nabiera innej symboliki, a spotkanie z papieżem jest nie pierwsze tylko kolejne.

"Muszę powiedzieć jedną rzecz, która zasmuci wasze serca. Proszę o ciszę. To coś o jednym z was. Miał 22 lata, studiował grafikę i porzucił pracę, by być wolontariuszem ŚDM. I wszystkie te rysunki na flagach są jego. Obrazy świętych patronów, odznaki pielgrzymów, które ozdabiają miasto. Właśnie w tej pracy odnalazł swoją wiarę" - mówił papież o Macieju Szymonie Cieśli.

Przypomniał, że w listopadzie u wolontariusza lekarze zdiagnozowali raka. "Nie mogli nic zrobić. Jedynie amputować nogę. Chciał żyć podczas przyjazdu papieża. Miał zarezerwowane miejsce w tramwaju papieża. Zmarł 2 lipca" - powiedział Franciszek.

Poprosił o chwilę ciszy i modlitwę za "za przyjaciela z drogi życia". "Musimy przyzwyczaić się zarówno do rzeczy dobrych, jak i do złych. Życie takie jest, kochani młodzi" - dodał papież Franciszek. (PAP)

pru/ ulb/ mok/

Tagi:
komentarz ŚDM w Krakowie Franciszek w Polsce 27.07

Warszawa: Msza św. "dla Korpoludków" - duchowa propozycja dla pracowników korporacji

2017-05-17 16:01

abd / Warszawa

Ludzie, którzy osiągnęli pewną stabilizację w biznesie, zaczynają szukać czegoś więcej: jedni sportu, inni kultury, a jeszcze inni świata duchowego, który często jest na wyciągnięcie ręki - mówi w rozmowie z KAI Grzegorz Matya, pomysłodawca comiesięcznych Mszy św. "dla Korpoludków", odprawianych w kościele pw. Wszystkich Świętych w warszawskim Śródmieściu. Wspólna modlitwa i spotkanie dyskusyjne to zaproszenie dla pracowników stołecznych korporacji.

Graziako

Od początku roku z myślą o pracownikach warszawskich korporacji raz w miesiącu w śródmiejskim kościele pw. Wszystkich Świętych odprawiana jest Msza św., po której odbywa się dyskusja oparta o wybrany fragment Pisma Świętego. Na Mszy św. "dla Korpoludków" i "Spotkaniu z dyskusją o korpo-życiu" gromadzą się m.in. prawnicy, handlowcy, doradcy finansowi i osoby pracujące na kierowniczych stanowiskach warszawskich korporacji.

Jak mówi w rozmowie z KAI pomysłodawca projektu, Grzegorz Matya, który sam pracuje w korporacji, ten projekt jest próbą odpowiedzi na duchowe potrzeby osób pracujących w tym specyficznym środowisku.

- Pomysł wziął się z naszych rozmów i spotkań, z których wynikało, że wielu z nas żyje według pewnych wartości i ma swoje przemyślenia. Wspólnie doszliśmy do wniosku, że ciężko nam znaleźć recepty na życie skierowane do takiej grupy, jak my - wyjaśnia inicjator projektu. To właśnie refleksji nad codziennymi wyzwaniami służy comiesięczna modlitwa, połączona z rozważaniem tekstu biblijnego.

"Ten fragment Pisma Świętego próbujemy odnieść do tego, co się dzieje w naszym życiu, więc nawet jeśli w rozmowie bierze udział tylko kilka osób, to jest ona bardzo interesująca, ze względu na zupełnie nowe spostrzeżenia i doświadczenia, którymi się dzielimy. To jest dyskusja typowo korporacyjna i ciekawe jest przeniesienie pewnych narzędzi i zachowań, które towarzyszą nam na co dzień właśnie do takiej dyskusji" - mówi Matya.

Pomysłodawca Mszy św. "dla Korpoludków" dodaje, że kolejne spotkania potwierdzają potrzebę rozmowy i wspólnych przemyśleń, a zainteresowanie inicjatywą rośnie z miesiąca na miesiąc. Tym bardziej, że - jak mówi - choć pracownicy środowiska korporacyjnego na co dzień nie afiszują się ze swoją religijnością i traktują ten temat z dystansem, mają jednak duże potrzeby duchowe.

"Ludzie, którzy osiągnęli pewną stabilizację w biznesie, zaczynają szukać czegoś więcej: jedni sportu, inni kultury, a jeszcze inni świata duchowego, który często jest na wyciągnięcie ręki" - wyjaśnia. Jak dodaje, pracownikom korporacji często towarzyszą także dylematy moralne wynikające ze specyfiki wykonywanego zawodu i pokusy związane ze stylem pracy w tym środowisku.

Inspiracją do pogłębienia dyskusji są także różnorodne lektury, a podsumowaniem i rozszerzeniem comiesięcznych refleksji jest strona internetowa sykomora24.pl oraz fanpage na Facebooku "Sykomora między biurowcami".

"Kiedy Zacheusz wchodził na sykomorę, nie wiedział, co się stanie. Wszedł tam z ciekawości. My także chcemy wejść: dać szansę sobie i innym. Ale czy zostaniemy zauważeni i zawołani - kto to wie? Jeśli coś z tego wyrośnie, to nie będzie tak do końca nasza zasługa" - mówi inicjator comiesięcznych spotkań.

Kolejna z comiesięcznych Mszy św. "dla Korpoludków", po której rozpocznie się spotkanie dyskusyjne, odbędzie się dziś o godz. 18.00. Tak, jak poprzednie spotkania, odbędzie się w warszawskim kościele pw. Wszystkich Świętych, w pobliżu którego znajdują się siedziby wielu korporacji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wielka Sobota

2019-04-20 07:18

OP / Warszawa (KAI)

Wielka Sobota jest dniem ciszy i oczekiwania. Dla uczniów Jezusa był to dzień największej próby. Według Tradycji apostołowie rozpierzchli się po śmierci Jezusa, a jedyną osobą, która wytrwała w wierze, była Bogurodzica. Dlatego też każda sobota jest w Kościele dniem maryjnym.

Bożena Sztajner/Niedziela

Po śmierci krzyżowej i złożeniu do grobu wspomina się zstąpienie Jezusa do otchłani. Wiele starożytnych tekstów opisuje Chrystusa, który "budzi" ze snu śmierci do nowego życia Adama i Ewę, którzy wraz z całym rodzajem ludzkim przebywali w Szeolu.

Tradycją Wielkiej Soboty jest poświęcenie pokarmów wielkanocnych: chleba - na pamiątkę tego, którym Jezus nakarmił tłumy na pustyni; mięsa - na pamiątkę baranka paschalnego, którego spożywał Jezus podczas uczty paschalnej z uczniami w Wieczerniku oraz jajek, które symbolizują nowe życie. W zwyczaju jest też masowe odwiedzanie różnych kościołów i porównywanie wystroju Grobów.

Wielki Piątek i Wielka Sobota to jedyny czas w ciągu roku, kiedy Kościół nie sprawuje Mszy św.

Wielkanoc zaczyna się już w sobotę po zachodzie słońca. Rozpoczyna ją liturgia światła. Na zewnątrz kościoła kapłan święci ogień, od którego następnie zapala się Paschał - wielką woskową świecę, która symbolizuje zmartwychwstałego Chrystusa.

Na paschale kapłan żłobi znak krzyża, wypowiadając słowa: "Chrystus wczoraj i dziś, początek i koniec, Alfa i Omega. Do Niego należy czas i wieczność, Jemu chwała i panowanie przez wszystkie wieki wieków. Amen". Umieszcza się tam również pięć ozdobnych czerwonych gwoździ, symbolizujących rany Chrystusa oraz aktualną datę. Następnie Paschał ten wnosi się do okrytej mrokiem świątyni, a wierni zapalają od niego swoje świece, przekazując sobie wzajemnie światło. Niezwykle wymowny jest widok rozszerzającej się jasności, która w końcu wypełnia cały kościół. Zwieńczeniem obrzędu światła jest uroczysta pieśń (Pochwała Paschału) - Exultet, która zaczyna się od słów: "Weselcie się już zastępy Aniołów w niebie! Weselcie się słudzy Boga! Niech zabrzmią dzwony głoszące zbawienie, gdy Król tak wielki odnosi zwycięstwo!".

Dalsza część liturgii paschalnej to czytania przeplatane psalmami. Przypominają one całą historię zbawienia, poczynając od stworzenia świata, przez wyjście Izraelitów z niewoli egipskiej, proroctwa zapowiadające Mesjasza aż do Ewangelii o Zmartwychwstaniu Jezusa. Tej nocy powraca po blisko pięćdziesięciu dniach uroczysty śpiew "Alleluja". Celebrans dokonuje poświęcenia wody, która przez cały rok będzie służyła przede wszystkim do chrztu. Czasami, na wzór pierwotnych wspólnot chrześcijańskich, w noc paschalną chrzci się katechumenów, udzielając im zarazem bierzmowania i pierwszej Komunii św. Wszyscy wierni odnawiają swoje przyrzeczenia chrzcielne wyrzekając się grzechu, szatana i wszystkiego, co prowadzi do zła oraz wyznając wiarę w Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego.

Wigilia Paschalna kończy się Eucharystią i procesją rezurekcyjną, by oznajmić, że Chrystus zmartwychwstał i zwyciężył śmierć. Zgodnie z dawną tradycją w wielu miejscach w Polsce procesja rezurekcyjna nie odbywa się w Noc Zmartwychwstania, ale o świcie w niedzielny poranek.

Noc Paschalna oraz Niedziela Wielkanocna to największe święto chrześcijańskie, pierwszy dzień tygodnia, uroczyście obchodzony w każdą niedzielę przez cały rok. Apostołowie świętowali tylko Wielkanoc i każdą niedzielę, która jest właśnie pamiątką Nocy Paschalnej. Dopiero z upływem wieków zaczęły pojawiać się inne święta i okresy przygotowania aż ukształtował się obecny rok liturgiczny, który jednak przechodzi różne zmiany.

Oktawa Wielkiej Nocy

Ponieważ cud Zmartwychwstania jakby nie mieści się w jednym dniu, dlatego też Kościół obchodzi Oktawę Wielkiej Nocy - przez osiem dni bez przerwy wciąż powtarza się tę samą prawdę, że Chrystus Zmartwychwstał. Ostatnim dniem oktawy jest Biała Niedziela, nazywana obecnie także Niedzielą Miłosierdzia Bożego. W ten dzień w Rzymie ochrzczeni podczas Wigilii Paschalnej neofici, odziani w białe szaty podarowane im przez gminę chrześcijańską, szli w procesji do kościoła św. Pankracego, by tam uczestniczyć w Mszy św. Jan Paweł II ustanowił ten dzień świętem Miłosierdzia Bożego, którego wielką orędowniczką była św. Faustyna Kowalska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kraków: abp Jędraszewski poświęcił pokarmy na Rynku Głównym

2019-04-20 20:29

led / Kraków (KAI)

W Wielką Sobotę abp Marek Jędraszewski poświęcił pokarmy przed bazyliką mariacką na Rynku Głównym w Krakowie. Metropolita krakowski złożył licznie zgromadzonym mieszkańcom, gościom i turystom świąteczne życzenia.

Joanna Adamik/archidiecezja krakowska

W uroczystości uczestniczył m.in. kard. Stanisław Dziwisz, metropolita krakowski – senior, ks. Dariusz Raś, proboszcz bazyliki mariackiej, o. Leon Knabit i prezydent Krakowa Jacek Majchrowski.

Podczas uroczystości abp Marek Jędraszewski mówił, że „nie może być lepszej perspektywy, gdy chodzi o przesłanie tych świat, niż ta prawda, że Chrystus zmartwychwstał, zwyciężając grzech, śmierć i tego, który spowodował śmierć i grzech czyli szatana”. - W tym tkwi cała nadzieja, ciągle odnawiana zawsze podczas tych świąt, że zwycięstwo ostateczne należy do Chrystusa i tych wszystkich, którzy wiernie idą za nim, dźwigając także swoje krzyże, bo one są niejako włączone w prawdę o naszym życiu – podkreślił hierarcha.

Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski złożył życzenia krakowianom i turystom wypoczywającym w Krakowie w czasie świąt. Prezydent mówił, że w święceniu pokarmów na Rynku biorą udział osoby z całego kraju, a cudzoziemcy pytają na czym ta tradycja polega.

- Krakowski Rynek jest od ponad 700 lat miejscem, gdzie odbywają się wszystkie rzeczy, które można nazwać tradycyjnymi. Te święcenia to także tradycja od wielu, wielu lat – powiedział prezydent, dodając że „Kraków był zawsze miejscem, w którym krzyżowały się kultury i narody, był miastem międzynarodowym”.

Na placu przed bazyliką mariacką stanął także stół z tradycyjnymi wielkanocnymi potrawami, które trafią do podopiecznych braci albertynów.

Gospodarze uroczystości rozdali obecnym na krakowskim Rynku tradycyjne pieczywo świąteczne, nazywane kukiełkami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem