Reklama

Kolej zmieniła zasady kursowania części pociągów w Krakowie

2016-07-27 23:36

www.pope2016.com

Tomasz Rusznica

We wtorek wieczorem tłumy pielgrzymów wracające po mszy na Błoniach zablokowały dworzec kolejowy w Krakowie. Policja zapewniała bezpieczeństwo, wyprowadzając pielgrzymów na okoliczne place. Według służb prawdopodobną przyczyną zatorów mogły być opóźnienia w przyjeździe niektórych pociągów, spowodowane burzami w sąsiednich województwach.

W środę poinformowano, że pociągi przyjeżdżające i wyjeżdżające w godz. 20–24 z kierunku Tarnów i Nowy Sącza, będą kończyły i rozpoczynały jazdę na dworcu Kraków Główny. Dotychczas planowano, że ich stacją docelową będzie Kraków Płaszów.

"Dodatkowe miejsce zatrzymania składów ułatwi dojazd i wyjazd wielu pielgrzymom, dla których centrum Krakowa jest najwygodniejszym miejscem dojścia do kolei" – wskazano w komunikacie.

Kolejarze w komunikacie poinformowali także, że od środy przed dworcem Kraków Główny ustawione będą specjalne barierki. Mają one pomóc w bezpiecznej organizacji przemieszczania się pielgrzymów na perony.

Reklama

„Duże grupy, wracające z wieczornych spotkań bezpieczniej i sprawniej będą mogły dojść do peronów. Przy wsiadaniu do pociągów będzie zapewniona wymagana ilość miejsca” – dodano w komunikacie.

Dodatkowi wolontariusze mają pomagać w sprawnym przemieszczaniu się pielgrzymów do i z pociągów oraz właściwym wyborze miejsc wsiadania i wysiadania, a także kierowaniu podróżnych na właściwe perony.

PKP Intercity poinformowała także, że jej pociągami można podróżować wyłącznie na podstawie biletów. „Identyfikatory ŚDM czy opaski lub bilety innych przewoźników nie będą honorowane na pokładach pociągów PKP Intercity” – wskazano w komunikacie.

„Pojawiły się pewne wątpliwości w tej sprawie, dlatego chcemy na wszelki wypadek poinformować o tym” – powiedziała PAP rzeczniczka PKP Intercity Beata Czemerajda.(PAP)

krm/ akw/

Tagi:
ŚDM w Krakowie 27.07

Warszawa: Msza św. "dla Korpoludków" - duchowa propozycja dla pracowników korporacji

2017-05-17 16:01

abd / Warszawa

Ludzie, którzy osiągnęli pewną stabilizację w biznesie, zaczynają szukać czegoś więcej: jedni sportu, inni kultury, a jeszcze inni świata duchowego, który często jest na wyciągnięcie ręki - mówi w rozmowie z KAI Grzegorz Matya, pomysłodawca comiesięcznych Mszy św. "dla Korpoludków", odprawianych w kościele pw. Wszystkich Świętych w warszawskim Śródmieściu. Wspólna modlitwa i spotkanie dyskusyjne to zaproszenie dla pracowników stołecznych korporacji.

Graziako

Od początku roku z myślą o pracownikach warszawskich korporacji raz w miesiącu w śródmiejskim kościele pw. Wszystkich Świętych odprawiana jest Msza św., po której odbywa się dyskusja oparta o wybrany fragment Pisma Świętego. Na Mszy św. "dla Korpoludków" i "Spotkaniu z dyskusją o korpo-życiu" gromadzą się m.in. prawnicy, handlowcy, doradcy finansowi i osoby pracujące na kierowniczych stanowiskach warszawskich korporacji.

Jak mówi w rozmowie z KAI pomysłodawca projektu, Grzegorz Matya, który sam pracuje w korporacji, ten projekt jest próbą odpowiedzi na duchowe potrzeby osób pracujących w tym specyficznym środowisku.

- Pomysł wziął się z naszych rozmów i spotkań, z których wynikało, że wielu z nas żyje według pewnych wartości i ma swoje przemyślenia. Wspólnie doszliśmy do wniosku, że ciężko nam znaleźć recepty na życie skierowane do takiej grupy, jak my - wyjaśnia inicjator projektu. To właśnie refleksji nad codziennymi wyzwaniami służy comiesięczna modlitwa, połączona z rozważaniem tekstu biblijnego.

"Ten fragment Pisma Świętego próbujemy odnieść do tego, co się dzieje w naszym życiu, więc nawet jeśli w rozmowie bierze udział tylko kilka osób, to jest ona bardzo interesująca, ze względu na zupełnie nowe spostrzeżenia i doświadczenia, którymi się dzielimy. To jest dyskusja typowo korporacyjna i ciekawe jest przeniesienie pewnych narzędzi i zachowań, które towarzyszą nam na co dzień właśnie do takiej dyskusji" - mówi Matya.

Pomysłodawca Mszy św. "dla Korpoludków" dodaje, że kolejne spotkania potwierdzają potrzebę rozmowy i wspólnych przemyśleń, a zainteresowanie inicjatywą rośnie z miesiąca na miesiąc. Tym bardziej, że - jak mówi - choć pracownicy środowiska korporacyjnego na co dzień nie afiszują się ze swoją religijnością i traktują ten temat z dystansem, mają jednak duże potrzeby duchowe.

"Ludzie, którzy osiągnęli pewną stabilizację w biznesie, zaczynają szukać czegoś więcej: jedni sportu, inni kultury, a jeszcze inni świata duchowego, który często jest na wyciągnięcie ręki" - wyjaśnia. Jak dodaje, pracownikom korporacji często towarzyszą także dylematy moralne wynikające ze specyfiki wykonywanego zawodu i pokusy związane ze stylem pracy w tym środowisku.

Inspiracją do pogłębienia dyskusji są także różnorodne lektury, a podsumowaniem i rozszerzeniem comiesięcznych refleksji jest strona internetowa sykomora24.pl oraz fanpage na Facebooku "Sykomora między biurowcami".

"Kiedy Zacheusz wchodził na sykomorę, nie wiedział, co się stanie. Wszedł tam z ciekawości. My także chcemy wejść: dać szansę sobie i innym. Ale czy zostaniemy zauważeni i zawołani - kto to wie? Jeśli coś z tego wyrośnie, to nie będzie tak do końca nasza zasługa" - mówi inicjator comiesięcznych spotkań.

Kolejna z comiesięcznych Mszy św. "dla Korpoludków", po której rozpocznie się spotkanie dyskusyjne, odbędzie się dziś o godz. 18.00. Tak, jak poprzednie spotkania, odbędzie się w warszawskim kościele pw. Wszystkich Świętych, w pobliżu którego znajdują się siedziby wielu korporacji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dlaczego data Wielkanocy jest zmienna

Ks. Józef Dębiński
Edycja włocławska 16/2003

Sashkin/pl.fotolia.com

Wielkanoc jest świętem ruchomym, którego data wielokrotnie była przedmiotem sporu. Obecnie przyjmuje się, że to święto przypada w niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca, tj. po 21 marca.
Niejakim problemem przy ustaleniu daty Wielkanocy jest różnica w dacie ukrzyżowania Chrystusa podana w Ewangeliach synoptycznych (św. Marka, św. Mateusza i św. Łukasza) i w Ewangelii św. Jana. Różnica ta spowodowana jest żydowskim systemem liczenia dnia, czyli od zachodu do zachodu słońca. Stąd pytanie, jak powinien być zaliczony wieczór 14. nizan. Obydwa ujęcia miały swoich zwolenników. Kościoły wschodnie opowiadały się za dniem 14., a zachodnie - za 15. Kwestia ta została w końcu rozstrzygnięta na pierwszym soborze ekumenicznym w Nicei (Turcja) w 325 r., gdzie przyjęto oficjalnie datę 15.
Zgodnie z kalendarzem żydowskim i przekazami Ewangelii, Chrystus został ukrzyżowany 14. nizan, a zmartwychwstał w niedzielę po 14. nizan. Tę praktykę za św. Janem Apostołem przyjął Kościół w Małej Azji i obchodził uroczystości wielkanocne w dwa dni po 14. nizan. Zwolenników takiego terminu Świąt Wielkanocnych nazywano kwartodecymanami.
Praktyka Kościoła na Zachodzie była inna. Uroczystości wielkanocne obchodzono w niedzielę po 14. nizan, natomiast pamiątkę śmierci Chrystusa czczono w piątek przed niedzielą. Należy zauważyć, iż Kościoły małoazjatyckie, podkreślając dogmatyczny punkt widzenia, obchodziły dzień śmierci Chrystusa jako dzień radości - odkupienia. Zachód zaś akcentował mocniej punkt widzenia historyczny i obchodził dzień śmierci Chrystusa jako dzień żałoby, smutku, postu.
Nie można nie wspomnieć o trzeciej grupie chrześcijan, o tzw. protopaschistach, którzy po zburzeniu Jerozolimy nie trzymali się ściśle kalendarza żydowskiego i często obchodzili uroczystości wielkanocne przed 14. nizan.
Biskup Smyrny Polikarp w 155 r. udał się do Rzymu, do papieża Aniceta, w celu ustalenia jednego terminu Świąt Wielkanocnych dla całego Kościoła. Do porozumienia jednakże nie doszło. Sprawa odżyła w 180 r., za papieża Wiktora, kiedy opowiedziano się za niedzielnym terminem Wielkanocy. Papież polecił - pod karą ekskomuniki - przestrzegać nowo ustalonego terminu święcenia Wielkanocy. Mimo tego polecenia, metropolia efezka z biskupem Polikarpem na czele trzymała się nadal praktyki 14. nizan. Zanosiło się nawet na schizmę, ale nie doszło do niej dzięki zabiegom św. Ireneusza, biskupa Lyonu.
Dopiero na I soborze powszechnym w Nicei (325 r.) przyjęto dla całego Kościoła praktykę rzymską. Uchwały Soboru nie zlikwidowały jednak różnic pomiędzy Kościołami wschodnimi i zachodnimi. Należy pamiętać, że Rzym i Aleksandria używały odmiennych metod obliczania daty. Metoda aprobowana przez Rzym zakładała zbyt wczesną datę równonocy - 18 marca, gdy tymczasem Aleksandryjczycy ustalili ją poprawnie.
By położyć kres tej dwoistości, Synod Sardycki (343 r.) podniósł na nowo kwestię dnia wielkanocnego, ustalając wspólną datę na 50 lat. Inicjatywa przetrwała jednak zaledwie kilka lat. Po raz kolejny spór próbował zażegnać cesarz Teodozjusz (346--395). Prosił biskupa aleksandryjskiego Teofilosa o wyjaśnienie różnic. W odpowiedzi biskup, opierając się na metodzie aleksandryjskiej, sporządził tabelę chronologiczną świąt Wielkanocy. Jego zaś kuzyn, św. Cyryl, kontynuując dzieło wuja, wskazał przy okazji, na czym polegał błąd metody rzymskiej. Metoda aleksandryjska uzyskała pierwszeństwo i została zaakceptowana dopiero w połowie V w.
Z polecenia archidiakona Hilarego, Wiktor z Akwitanii w 457 r. rozpoczął pracę nad pogodzeniem metody rzymskiej i aleksandryjskiej. Hilary, już jako papież, zatwierdził obliczenia Wiktora z Akwitanii i uznał je za obowiązujące w Kościele. Od tego czasu obydwa Kościoły obchodziły Wielkanoc w tym samym czasie.
Największego przełomu w zakresie ustalenia daty Wielkanocy dokonał żyjący w VI w. scytyjski mnich, Dionysius Exiguus (Mały). Stworzył on chrześcijański kalendarz, rozpoczynając rachubę lat od narodzenia Chrystusa. To nowe ujecie chronologii zapanowało w Europie na dobre w XI w., a w świecie greckim dopiero w XV w. Chcąc uzyskać datę Wielkanocy, średniowieczny chronolog znalazł tzw. złotą liczbę danego roku (tj. kolejny numer roku w 19-letnim cyklu lunarnym), a potem sprawdzał w tabelach datę pełni księżyca. Znalazłszy ją, szukał pierwszej pełni po równonocy, czyli po 21 marca. Potem sprawdzał tabelę tzw. liter niedziel, która podawała datę Niedzieli Wielkanocnej.
Również Mikołaj Kopernik, na zamku w Olsztynie, gdzie przebywał przez pięć lat, własnoręcznie wykonał tablicę astronomiczną, na której wykreślił równonoc wiosenną. Było to ważne m.in. przy ustalaniu Wielkanocy.
Po XVI-wiecznej reformie kalendarza i wprowadzeniu w 1582 r. kalendarza gregoriańskiego po raz kolejny rozeszły się drogi Wschodu i Zachodu. Niedokładność kalendarza juliańskiego spowodowała przesunięcie względem rzeczywistej daty wiosennej równonocy, dziś wynoszące 13 dni.
Pod koniec XX i na początku XXI w. można zauważyć tendencje do wprowadzenia stałej daty Wielkanocy. Takie propozycje przedstawiano już na forum Ligi Narodów i Organizacji Narodów Zjednoczonych. Dał temu też wyraz w Konstytucji o liturgii II Sobór Watykański oraz patriarcha Konstantynopola Atenagora I w wielkanocnym orędziu z 1969 r., wzywając do usuwania różnic pomiędzy Kościołami i ustalenia wspólnej daty Wielkanocy.
Spośród proponowanych stałych dat sugerowana jest najczęściej druga niedziela Wielkanocy, co pokrywałoby się z ogólnym trendem ustaleń daty śmierci Chrystusa na dzień 3 kwietnia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Warszawa: watykański minister spraw zagranicznych przyjeżdża do Polski

2019-04-23 14:53

mp / Warszawa (KAI)

Abp Paul Gallagher, Sekretarz ds. Relacji z Państwami Stolicy Apostolskiej, uczestniczyć będzie w uroczystej sesji naukowej z okazji setnej rocznicy przywrócenia relacji dyplomatycznych między Polską a Stolicą Apostolską, która odbędzie się na Uniwersytecie Warszawskim 20 maja br.

wikipedia.org

W konferencji organizowanej 20 maja (godz. 10 – 13) w gmachu starej Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego wezmą udział przedstawiciele polskich władz i korpusu dyplomatycznego, nuncjusz Salvatore Pannaccio, biskupi, świat nauki i kultury.

W imieniu polskich władz o znaczeniu relacji dyplomatycznych ze Stolicą Apostolską mówić będzie prof. Jacek Czaputowicz, minister spraw zagranicznych RP a ze strony watykańskiej abp Paul Gallagher, Sekretarz ds. Relacji z Państwami Stolicy Apostolskiej. Natomiast misję Achillesa Rattiego, pierwszego nuncjusza apostolskiego w odrodzonej Polsce przedstawi ks. prof. Stanisław Wilk z KUL. Bp Jan Kopiec zaprezentuje wykład nt. „Kościół i społeczeństwo polskie wobec wyzwań odzyskanej niepodległości (1919 – 1939), a prof. Marek Kornat z PAN mówić będzie o stosunku do sprawy polskiej papieży Leona XIII i Piusa X.

W 1919 r. zostały wznowione stosunki dyplomatyczne między Polską a Stolicą Apostolską po ponad 120 latach przerwy. Ich oficjalne przywrócenie poprzedził przyjazd o rok wcześniej do Warszawy (29 maja 2018) wizytatora apostolskiego w osobie prał. Achillesa Rattiego. Jesienią 1918 r. - już po uzyskaniu przez Polskę niepodległości - wizytator Ratti nawiązał pierwsze kontakty dyplomatyczne z rządem polskim. A bezpośrednim powodem była obsada biskupstwa polowego.

Trudno jest wskazać precyzyjną datę odnowienia relacji dyplomatycznych pomiędzy Polską a Stolicą Apostolską po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. W kilka miesięcy później, 30 marca 1919 r. Stolica Apostolska w sposób formalny uznała istnienie państwa polskiego. 6 czerwca 1919 r. prałat Ratti został mianowany Nuncjuszem Apostolskim w Polsce i podniesiony do godności arcybiskupa tytularnego. Listy uwierzytelniające złożył na ręce Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego 19 lipca. 28 października w archikatedrze św. Jana Chrzciciela w Warszawie w otoczeniu całego Episkopatu Polski, Achilles Ratti przyjął sakrę biskupią z rąk abp. Aleksandra Kakowskiego.

Kolejnymi Nuncjuszami Apostolskimi w Polsce byli: abp Lorenzo Lauri (1921 – 1928), Francesco Marmaggi (1928 – 1936), abp Filippo Cortesi (1937 – 1939), abp Jozef Kowalczyk (1991 – 2009), abp Celestino Migliore (2010 – 2016) i abp Salvatore Pennaccio (od 2016).

Odpowiedzią ze strony polskiej na mianowanie nuncjusza w Warszawie było mianowanie 1 lipca 1919 r. posłem nadzwyczajnym i ministrem pełnomocnym przy Stolicy Apostolskiej prof. Józefa Wierusza-Kowalskiego, wybitnego fizyka. Funkcję tę pełnił on do 30 sierpnia 1921 r. Jego następcą został Władysław Skrzyński (do 1937 r.), który był wiceministrem spraw zagranicznych w latach 1919-1920. 27 listopada 1924 r. poselstwo polskie przy Stolicy Apostolskiej zostało podniesione do rangi Ambasady I klasy.

Kolejnymi ambasadorami RP przy Stolicy Apostolskiej byli: Kazimierz Papée (1939 – 1978), Henryk Kupiszewski (1990–1994 ), Stefan Frankiewicz (1995–2001 ), Hanna Suchocka (2001 – 2013), Piotr Nowina-Konopka (2013 – 2016) i Janusz Kotański (od 2016).

***

Paul Richard Gallagher, ur. 23 stycznia 1954 w Liverpoolu – arcybiskup, sekretarz ds. relacji z państwami w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej.

31 lipca 1977 otrzymał święcenia kapłańskie i został inkardynowany do archidiecezji Liverpoolu. W 1980 rozpoczął przygotowanie do służby dyplomatycznej na Papieskiej Akademii Kościelnej. 22 stycznia 2004 został mianowany przez Jana Pawła II nuncjuszem apostolskim w Burundi oraz arcybiskupem tytularnym Hodelm. Sakry biskupiej udzielił mu 13 marca 2004 sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej Angelo Sodano.

19 lutego 2009 został przeniesiony do nuncjatury w Gwatemali. 11 grudnia 2012 mianowany nuncjuszem w Australii.

8 listopada 2014 papież Franciszek mianował go sekretarzem ds. relacji z państwami w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem