Reklama

Franciszek odprawił Mszę św. Posłania wieńczącą 31. ŚDM w Krakowie

2016-07-31 12:56

tom, am, pab, aw (KAI) / Brzegi / KAI

Grzegorz Gałązka

Do zaangażowania w rozwój innej ludzkości, nie czekając na oklaski, ale poszukując dobra dla niego samego, zachęcił młodych Franciszek podczas Eucharystii na Campus Misericordiae w Brzegach. Na Mszy św. posłania wieńczącej 31. Światowe Dni Młodzieży papież apelował: "Nie zatrzymujcie się na powierzchni rzeczy i nie ufajcie światowym liturgiom pozorów, „makijaży” duszy, aby wydawać się lepszymi!". Papież ogłosi, że następny ŚDM , po dwóch na poziomie diecezjalnym, będzie w roku 2019 w Panamie. W Eucharystii uczestniczyło ok. 2 mln młodych ze wszystkich kontynentów.

Papież Franciszek przybył na Campus Misericordiae po godz. 9.00. Przesiadł się do papamobile i odbył ośmiokilometrową podróż między sektorami, witany entuzjastycznie przez blisko 2 mln pielgrzymów z blisko 200 krajów ze wszystkich kontynentów. Pielgrzymi witali Ojca Świętego machając flagami swoich państw i wznosząc okrzyki: Viva papa Francesco! Większość pielgrzymów spędziła noc na miejscu, na modlitwie, śpiewach i tańcach.

Zobacz zdjęcia: Msza św. Posłania na Campus Misericordiae w Brzegach

"Przed Tobą młody Kościół trzeciego tysiąclecia!" – powiedział do papieża kard. Stanisław Dziwisz witając Franciszka na Mszy wieńczącej Światowe Dni Młodzieży. "Pamiętamy i modlimy się w tej Mszy świętej o wszystkich naszych braciach i siostrach, którzy cierpią w naszym niespokojnym świecie" – mówił metropolita krakowski.

Kard. Dziwisz przypomniał, że w Mszy uczestniczy młodzież z całego świata, która czuwała tu całą noc. Dodał, że uczestnicy ŚDM, zwołani przez papieża, spotkali się na polskiej ziemi, aby doświadczyć radości Ewangelii. "Dzielili się między sobą, a także dzielili się z nami wszystkimi entuzjazmem wiary, która rozjaśnia mroki zła i przemocy, cierpienia i śmierci" – mówił hierarcha.

Reklama

"Pamiętamy i modlimy się w tej Mszy świętej o wszystkich naszych braciach i siostrach, którzy cierpią w naszym niespokojnym świecie. Modlimy się o dar pokoju w ludzkich sercach i w każdym zakątku ziemi" – podkreślił w słowie powitalnym kard. Dziwisz.

Zapewnił, że zgromadzeni na liturgii będą się modlić także w intencji papieża. "Niech Pan użycza Ci sił w służbie Kościołowi. Niech wspiera Cię orędownictwo Maryi, Matki Chrystusa, a także orędownictwo świętego Ignacego Loyoli – patrona dnia dzisiejszego oraz świętego Jana Pawła II – Papieża młodych i Bożego Miłosierdzia" – mówił metropolita krakowski i poinformował, że polski Kościół w geście solidarności, ofiaruje dla Caritas w Libanie ambulans, jako dar papieża z okazji ŚDM w Krakowie.

Podczas Liturgii Słowa odczytano fragment Księgi proroka Ozeasza mówiący Bogu, który woła: „miłości pragnę, nie krwawej ofiary”. W drugim czytaniu z Listu św. Pawła do Efezjan była mowa o darze Bożej łaski, o Jego miłosierdziu, jakim Bóg obdarza.

Ewangelię odśpiewano w obrządku rzymskim i bizantyjsko-słowiańskim co przypominało o dwóch tradycjach kościelnych na terenie Europy środkowo-wschodniej już od samego początku pojawienia się wiary chrześcijańskiej i obecności wielu młodych obrządku bizantyjskiego, szczególnie grekokatolików z Ukrainy.

W homilii nawiązując do Ewangelii św. Łukasza o spotkaniu w Jerychu Jezusa i Zacheusza, zwierzchnika poborców podatkowych, zamożnego współpracownika znienawidzonych okupantów rzymskich, Franciszek zwrócił uwagę, że poprzez to spotkanie Jezus pragnie przybliżyć się do życia każdego człowieka, przebyć do końca naszą drogę, aby Jego życie i nasze życie spotkały się naprawdę.

Przypomniał, że spotkanie z Jezusem zmienia życie Zacheusza, tak jak to było i może być codziennie w przypadku każdego z nas i zwrócił uwagę, że Zacheusz aby spotkać Jezusa musiał zmierzyć się z co najmniej trzema przeszkodami: niską posturą, paraliżującym wstydem i szemrzącym tłumem.

Pierwszą z nich jest niska postura: Zacheusz nie mógł zobaczyć Mistrza, ponieważ był niski. "Także i dzisiaj może nam grozić, że będziemy stali z daleka od Jezusa, bo wydaje się nam, że nie dorastamy, bo mamy niską opinię o sobie" - powiedział papież i dodał: "Jest to wielka pokusa, która dotyczy nie tylko samooceny, ale dotyka również wiary".

Papież przypomniał, że zostaliśmy stworzeni na obraz Boga a Jezus nasze człowieczeństwo uczynił swoim a Jego serce nigdy nie oddzieli się od nas. "Duch Święty chce w nas mieszkać; jesteśmy powołani do wiecznej radości z Bogiem!" - zaznaczył Franciszek i dodał: "To jest nasza `postura`, to jest nasza duchowa tożsamość: jesteśmy umiłowanymi dziećmi Bożymi – zawsze nimi jesteśmy".

Franciszek zapewnił młodych, że Bóg nas miłuje takimi, jakimi jesteśmy, i żaden grzech, wada czy błąd nie sprawi, by zmienił swoje zdanie, nikt nie jest gorszy i daleki, nie ma człowieka bez znaczenia, ale wszyscy jesteśmy umiłowani i ważni.

Zwrócił też uwagę, że Bóg liczy na każdego człowieka z powodu tego, kim jest, a nie z powodu tego, co ma. "W Jego oczach nic nie znaczy, jak jesteś ubrany, czy jakiego używasz telefonu komórkowego; dla Niego nie jest ważne, czy podążasz za modą – liczysz się ty. W Jego oczach jesteś wartościowy, a twoja wartość jest bezcenna" - zapewnił papież.

Ojciec Święty przypomniał, że Bóg kocha nas bardziej, niż my kochamy samych siebie, że wierzy w nas bardziej, niż my wierzymy w siebie, że zawsze nam „kibicuje” jako najbardziej niezłomny z fanów. Zawsze czeka na nas z nadzieją, nawet gdy zamykamy się w naszych smutkach, ciągle rozpamiętując doznane krzywdy i przeszłość. "Ale przywiązywanie się do smutku nie jest godne naszej postury duchowej!" - przestrzegł Franciszek. Nazwał smutek "wirusem", który zaraża i blokuje wszystko i zachęcił do codziennej porannej modlitwy: „Panie, dziękuję Ci, że mnie kochasz; spraw bym zakochał się w moim życiu!”. Wskazał na wielki dar jakim jest "kochać i być kochanym".

Drugą przeszkodą na drodze do spotkania Zacheusza z Jezusem jest "paraliżujący wstyd", który jednak Zacheusz przezwyciężył. Franciszek wezwał młodych aby nie gasili pięknej ciekawości, ale zaangażowali się i aby ich życie nie było zamknięte w szufladzie.

Zachęcił aby nie wstydzili się zanieść Jezusowi wszystkiego, a zwłaszcza słabości, trudów i grzechów w spowiedzi. "Nie dajcie sobie znieczulić duszy, ale dążcie do pięknej miłości, która wymaga również wyrzeczenia i mocnego „nie” dopingowi sukcesu za wszelką cenę i narkotykowi myślenia tylko o sobie i swojej wygodzie" - apelował papież.

Po niskiej posturze i paraliżującym wstydzie papież wskazał na trzecią przeszkodę, której Zacheusz musiał stawić czoło, na szemrzący tłum, który najpierw go blokował, a później krytykował. Franciszek przestrzegł młodych aby nie wierzyli tymi, którzy stawiają przeszkody, starając się, by uwierzyli, że Bóg jest daleki, surowy i niezbyt czuły, dobry dla dobrych a zły wobec złych. "Bóg zachęca nas do prawdziwej odwagi: byśmy byli silniejsi niż zło, kochając wszystkich, nawet naszych nieprzyjaciół".

Papież zaapelował: "Nie zniechęcajcie się: z waszym uśmiechem i otwartymi ramionami głosicie nadzieję i jesteście błogosławieństwem dla jednej rodziny ludzkiej, którą tutaj tak dobrze reprezentujecie!"

Zachęcił młodzież by zaangażowała się w rozwój innej ludzkości, nie czekając na oklaski, ale poszukując dobra dla niego samego, ciesząc się, że zachowała czyste serce i pokojowo walczy o uczciwość i sprawiedliwość. "Nie zatrzymujcie się na powierzchni rzeczy i nie ufajcie światowym liturgiom pozorów, „makijaży” duszy, aby wydawać się lepszymi" - przestrzegł Franciszek i dodał: "Natomiast dobrze zainstalujcie połączenie bardziej stabilne, serce, które niestrudzenie widzi i przekazuje dobro. I tę radość, którą darmo otrzymaliście od Boga, darmo dawajcie bo wielu na nią czeka!"

Papież zwrócił uwagę, że Światowy Dzień Młodzieży, rozpoczyna się dziś i trwać będzie jutro, w domach. Zachęcił młodych aby Jezus był z nimi nie tylko we wspomnieniach, ale w codziennym życiu: w nauce, studiach i pierwszych latach pracy, przyjaźniach i uczuciach, planach i marzeniach.

Podkreślił by nie zapominali o modlitwie gdyż "Jezus bardzo ufa", że pośród wszystkich codziennych kontaktów i czatów na pierwszym miejscu będzie "złota nić modlitwy" a Ewangelia stanie się trwałym „nawigatorem” na drogach ich życia.

Franciszek podkreślił, że Jezus wzywa każdego po imieniu a imię Zacheusza w języku owego czasu przywołało "pamięć Boga". "Zaufajcie pamięci Boga. Jego pamięć nie jest „twardym dyskiem”, który rejestruje i zapisuje wszystkie nasze dane, ale czułym współczującym sercem, które cieszy się trwale usuwając wszelkie nasze ślady zła" - zaapelował Franciszek. Na zakończenie wezwał do cichej modlitwy "dziękując Panu, który tutaj zechciał się z nami spotkać"

Podczas wyznania wiary młodzi nałożyli na ramię jeden z symboli Chrztu św. - "białą szatę" w formie białego szalika, na którym oprócz ryb - symbolu Chrystusa młodzi wypisali datę swojego chrztu.

Modlitwę wiernych odmówiono w kilku językach. W pierwszym wezwaniu, odczytanym po francusku, modlono się za Kościół, aby "przez swe dzieła i swe nauczanie był w stanie ukazać prawdziwą wartość godności ludzkiej i bezinteresownej miłości".

Drugie, w języku hebrajskim, odnosiło się do prawodawców i rządzących, aby Bóg obdarzył ich "prawdziwą miłością do każdego człowieka oraz wolą wielkodusznej pracy w służbie wszystkich obywateli".

W odczytanym po angielsku trzecim wezwaniu, polecano młodych z całego świata, którzy wyznają odważnie swą przynależność do Chrystusa, prosząc Boga: "uczyń ich serca czystymi i wielkodusznymi, zdolnymi do budowania lepszego świata".

W języku polskim odczytano czwarte wezwanie. Dotyczyło ono ubogich i "najpokorniejszych z ludzi". Proszono Boga, "który dostrzega potrzeby i pragnienia każdego człowieka", aby nauczył nas "dostrzegać potrzeby braci żyjących obok nas" i natchną nas "do działania dla ich dobra".

Nie zabrakło też modlitwy za tych, którzy cierpią prześladowania z powodu swej wiary. Proszono, aby Bóg dał im odczuć swoją bliskość, a nam ukazał sposób, w jaki możemy ich wesprzeć na drodze życia. To wezwanie odczytano po chińsku.

Na końcu, w języku hiszpańskim polecano wszystkich pielgrzymów, organizatorów Światowych Dni Młodzieży oraz wszystkich wolontariuszy i osoby, które pomogły spotkać się tutaj, "w świetle Miłosierdzia Bożego", prosząc o błogosławieństwo dla nich oraz umocnienie więzi komunii z Bogiem i z innymi ludźmi.

Na końcu modlitwę odmówił Ojciec Święty: "Boże, bogaty w miłosierdzie, nie odwracaj od nas swego spojrzenia pełnego miłości, przymnóż nam wiary, którą wyznajemy a za wstawiennictwem świętych Jana Pawła II i Faustyny Kowalskiej uczyń nas prawdziwymi świadkami Ewangelii

W procesji darów szli wolontariusze z archidiecezji krakowskiej, komitetu organizacyjnego ŚDM, oraz małżeństwo z dziećmi, uczestnicy projektu "Mamy dla ŚDM".

Po komunii przewodniczący Papieskiej Rady ds. Świeckich, kard. Stanisława Ryłko podziękował Ojcu Świętemu za to, że na miejsce tegorocznych ŚDM wybrał Kraków - miasto, w którym znajduje się sanktuarium Jezusa Miłosiernego i z którym bardzo mocno związani są apostołowie Bożego Miłosierdzia: święta Faustyna Kowalska i święty Jan Paweł II.

Ma to znaczenie tym bardziej, że - jak przypomniał kard. Ryłko - ŚDM odbywają się pod hasłem „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią” i przypadają w roku Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia,

- Tu, w Krakowie przeżyliśmy dni wspaniałe i niezapomniane. Ten Światowy Dzień Młodzieży pozwolił nam odkryć miłosierdzie jako pulsujące serce Ewangelii i chrześcijaństwa, ponieważ chrześcijaństwo i miłosierdzie to jedno - podkreślił hierarcha.

- Jezus Miłosierny, czczony w sanktuarium w Łagiewnikach rzeczywiście przeszedł pośród nas, a Jego spojrzenie pełne czułej miłości głęboko poruszyło nasze serca. Ileż ważnych decyzji dojrzało w młodych w tych dniach: decyzja o chrześcijańskim małżeństwie, kapłaństwie lub życiu konsekrowanym. Ileż radości doświadczyli ludzie młodzi będąc razem jako bracia, świadcząc w ten sposób światu, że wspaniale jest być chrześcijaninem, że warto w swoim życiu pójść za Chrystusem - dodał.

Polski purpurat przypomniał słowa św. Jana Pawła II, wypowiedziane 17 sierpnia 2002 r. podczas inauguracji sanktuarium Jezusa Miłosiernego w Krakowie - Łagiewnikach, że trzeba przekazywać światu ogień miłosierdzia, ponieważ "w miłosierdziu Boga świat znajdzie pokój, a człowiek szczęście”.

- Dzisiaj, na tym „polu miłosierdzia” słowa świętego papieża znajdują prorocze spełnienie. Dziś ci młodzi ludzie, poruszeni Bożym miłosierdziem, wracają do swoich krajów, jako apostołowie i świadkowie miłosierdzia - stwierdził.

Na zakończenie przewodniczący Papieskiej Rady do Spraw Świeckich poprosił papieża o błogosławieństwo dla zgromadzonych, którzy - jak powiedział - są gotowi by wyruszyć i zanieść aż na krańce ziemi płomień miłosiernej miłości Boga.

Po przemówieniu kard. Ryłki, Franciszek przy śpiewie pieśni "Abba Ojcze" przekazał sześciorgu młodych ludzi z sześciu kontynentów lampiony, symbolizujące iskrę Bożego miłosierdzia. Ogień ten został rozpalony we wtorek 26 lipca na rozpoczęcie Światowych Dni Młodzieży w Krakowie, w kaganku pod dużym Krzyżem Ognia Bożego Miłosierdzia. Jest to nawiązanie do symboliki iskry, która wyszła na cały świat z Łagiewnik. Na lampionach zostało umieszczone logo ŚDM.

"Boża Opatrzność zawsze nas uprzedza. Pomyślcie, że już zdecydowała, jaki będzie kolejny etap tej wielkiej pielgrzymki rozpoczętej w 1985 roku przez świętego Jana Pawła II! I dlatego z radością ogłaszam, że następny Światowy Dzień Młodzieży – po dwóch na poziomie diecezjalnym – będzie w roku 2019, w Panamie - ogłosił uroczyście Franciszek w przemówieniu przed modlitwą Anioł Pański.

Przedstawiciele tego kraju w Ameryce Środkowej, graniczącego z Kolumbią i Kostaryką, wzięli udział w ŚDM w Krakowie.

Od piątku przebywa w Polsce także prezydent tego kraju, Juan Carlos Varela Rodriguez, który spotkał się m.in. z prezydentem Andrzejem Dudą. Prezydent Republiki Panamy przyleciał do Polski wraz z 500-osobową delegacją. Celem wizyty były m.in. Światowe Dni Młodzieży

W dalszej części przemówienia Franciszek podziękował organizatorom ŚDM za przygotowanie "tego duchowego dotlenienia". Słowa wdzięczności skierował także do młodych pielgrzymów. - Wielkie „dziękuję” kieruję do was, drodzy młodzi! Napełniliście Kraków entuzjazmem waszej wiary, który udziela się innym. Święty Jan Paweł II radował się z nieba i pomoże wam zanieść wszędzie radość Ewangelii - powiedział papież.

Dodał, że były to dni doświadczenia piękna powszechnego braterstwa w Chrystusie, "który jest centrum i nadzieją naszego życia". - On mówił do serca każdego z was: odnowił was swoją miłością, pozwolił wam odczuć światło Jego przebaczenia, moc Jego łaski - powiedział. Dzięki temu doświadczeniu, jak mówił Franciszek, po powrocie do swoich krajów i wspólnot młodzi będą mogli żyć i postępować w miłosierdziu.

Jak podkreślił, tą, która uczy nas, jak nie tracić otrzymanego daru, ale zachowywać go w sercu, jest Maryja. "W ten sposób każdy z was, ze swoimi ograniczeniami i słabościami może być świadkiem Chrystusa, tam gdzie mieszka, w rodzinie, parafii, stowarzyszeniach i grupach, w miejscach nauki, pracy, służby, rozrywki wszędzie tam, gdzie Opatrzność was poprowadzi na waszej drodze" - wskazał Ojciec Święty.

Mszę św. zakończył śpiew hymnu 31. ŚDM nawiązującego do hasła spotkania: „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią”.

Z Ojcem Świętym Eucharystię koncelebrowało 50 kardynałów, 850 biskupów, 12 tys. księży za całego świata ubranych w szaty zaprojektowane przez zmarłego na początku lipca grafika ŚDM Macieja Cieślę. Przy ołtarzu u boku papieża stali: kard. Dziwisz i kard. Stanisław Ryłko.

Na Campus Misericordiae obecni byli: prezydent Andrzej Duda i przedstawiciele rządu - premier Beata Szydło, ministrowie, marszałkowie Sejmu i Senatu i inni.

Eucharystię uświetnił muzycznie Chór i Orkiestra Światowych Dni Młodzieży Kraków 2016 r.

Z Campus Misericordiae Franciszek pojechał do Pałacu Arcybiskupów, gdzie zje obiad z orszakiem papieskim.

O godz. 17.00 w krakowskiej Tauron Arena odbędzie się spotkanie Franciszka z wolontariuszami ŚDM oraz z Komitetem Organizacyjnym ŚDM i dobroczyńcami.

O godz. 18.15 na lotnisku w podkrakowskich Balicach zaplanowano ceremonię pożegnania papieża Franciszka przez najwyższe władze Rzeczpospolitej i przedstawicieli Episkopatu Polski oraz Archidiecezji Krakowskiej.

Około 18.30 Franciszek odleci do Rzymu polskimi liniami LOT.

Tagi:
ŚDM w Krakowie 31.07

Młody Kościół w Panamie

2019-01-16 11:02

Rozmawia Krzysztof Tadej, dziennikarz TVP
Niedziela Ogólnopolska 3/2019, str. 6-7

Krzysztof Tadej
Ks. Emil Parafiniuk – dyrektor Krajowego Biura Organizacyjnego Światowych Dni Młodzieży

KRZYSZTOF TADEJ: – Światowe Dni Młodzieży w Panamie opisywane są przez dziennikarzy w różny sposób. Jedni skupiają się na przedstawieniu kraju, inni podają dane statystyczne związane z uczestnikami. Co jest najważniejsze podczas Światowych Dni Młodzieży, w których będzie uczestniczył papież Franciszek?

KS. EMIL PARAFINIUK: – Rzeczywiście, warto mówić przede wszystkim o tym, co jest istotą tego wydarzenia. Wbrew pozorom w czasie Światowych Dni Młodzieży papież nie jest najważniejszy. Ojciec Święty zawsze podkreślał to, że jest jednym z pielgrzymów. To spotkanie młodych z całego świata, którzy przybywają do konkretnego kraju, żeby doświadczyć powszechności Kościoła. Dzieje się to w obecności Chrystusa i to na Chrystusa skierowane są oczy wszystkich uczestników. To On nas wszystkich gromadzi. To Chrystus powinien być w centrum uwagi. Światowe Dni Młodzieży mają również wymiar pielgrzymkowy. Uczestnicy podczas tych dni nie będą mieli warunków hotelowych czy wycieczkowych, tylko pielgrzymkowe, co wiąże się ze świadomie podejmowanym przez każdą osobę trudem. Poza tym Światowe Dni Młodzieży w Panamie mają pokazać całemu światu Kościół w Ameryce Łacińskiej.

– Czego Polacy mogą się nauczyć od wiernych tego Kościoła? Czy jest coś, co Księdza zachwyca w postawach wiernych?

– Po pierwsze – ich zaangażowanie. Często w parafiach w Panamie jest tylko jeden kapłan, dlatego świeccy zajmują się wieloma sprawami w parafii. Prowadzą ewangelizację, wykonują czynności administracyjne. Są to osoby w różnym wieku i bardzo przejmują się wszystkim, co się dzieje w parafii. Nie stoją z boku, ale pomagają tak, jak mogą. Po drugie – obserwuję ogromną radość przeżywanej wiary. Panama to kraj Ameryki Łacińskiej i wiedziałem, że wiara przeżywana jest w sposób bardziej radosny, dynamiczny i sentymentalny. Jednak gdy np. uczestniczyłem w nabożeństwach z procesjami, to widziałem, w jak niezwykły, podniosły, przejmujący sposób wierni przeżywają ten czas. Gdy widziałem takie zaangażowanie, często pojawiały mi się łzy w oczach.

– Jaka jest specyfika Kościoła katolickiego w Panamie? Na co chciałby Ksiądz zwrócić jeszcze uwagę?

– W Panamie znajdują się jeszcze tereny misyjne. W niektórych rejonach większość mieszkańców jest nieochrzczona. Metropolita Panamy abp José Domingo Ulloa Mendieta ma nadzieję, że Światowe Dni Młodzieży i przyjazd Papieża spowodują wzmocnienie Kościoła lokalnego.

– Ile osób przybędzie do Panamy na Światowe Dni Młodzieży?

– Trudno precyzyjnie odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ organizatorzy nie podają takich danych. Sytuacja jest dynamiczna i wiele osób np. z krajów Ameryki Łacińskiej w ostatniej chwili podejmie decyzję, czy tutaj przyjechać. Mamy natomiast dane dotyczące krajów europejskich. Delegacja z Polski będzie najliczniejsza. Do tej pory zarejestrowanych jest 3,5 tys. pielgrzymów. Najwięcej pielgrzymów przybędzie z archidiecezji krakowskiej – ok. 700 osób. Liczne grupy przyjadą również z Francji, Niemiec, Hiszpanii i Włoch. Z pozostałych europejskich krajów będzie uczestniczyło mniej niż 500 osób w każdej delegacji. Warto dodać, że naszym pielgrzymom będzie towarzyszyło 200 księży i ok. 20 kleryków. Z Polski przybędzie również 11 biskupów, m.in. abp Wojciech Polak – prymas Polski i metropolita gnieźnieński, abp Marek Jędraszewski – wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatu Polski i metropolita krakowski, bp Marek Solarczyk – przewodniczący Rady ds. Duszpasterstwa Młodzieży Konferencji Episkopatu Polski. Będą również polscy biskupi, którzy służą w krajach misyjnych. Wśród pielgrzymów bardzo ważną grupą są wolontariusze. Mamy dwa rodzaje wolontariatu. Są wolontariusze długoterminowi. Troje naszych wolontariuszy od dłuższego czasu pracuje w Komitecie Organizacyjnym w Panamie. Zostawili swoje życie i przyjechali do Panamy, tak jak wielu innych młodych ludzi z różnych krajów świata. Dzisiaj wiemy, że bez pracy tej ogromnej grupy wolontariuszy Światowe Dni Młodzieży nie mogłyby się odbyć. Druga grupa to wolontariusze krótkoterminowi. Z Polski – ponad 120 osób. Oprócz nich na zaproszenie rządu panamskiego przybędzie 150 harcerzy ze Związku Harcerstwa Polskiego i medycznie będą zabezpieczali to wydarzenie.

– Do grupy 3, 5 tys. Polaków w Panamie należy jeszcze doliczyć młodzież polonijną?

– Tak, przyjadą Polacy np. z Kanady, Stanów Zjednoczonych i innych krajów. Często będą to wyjazdy indywidualne lub organizowane przez parafie w ich krajach, ale nie są one jeszcze oficjalnie zarejestrowane.

– Często rozmawia Ksiądz z młodymi ludźmi w Panamie. Jakie są ich oczekiwania w związku ze Światowymi Dniami Młodzieży?

– Mam wrażenie, że młodzież tutaj patrzy dwutorowo na to wydarzenie. Z jednej strony czeka na to, co powie Ojciec Święty. Młodzi nie mają jakichś sprecyzowanych oczekiwań, po prostu są bardzo otwarci na to, co będzie mówił Papież. Inny wymiar to ogromna otwartość na pielgrzymów, którzy przyjadą z różnych krajów świata. Panamczycy chcą ich poznać i podzielić się wiarą z nimi.

– Jak mają przeżywać Światowe Dni Młodzieży ci, których nie będzie w Panamie? Nie polecą do tego kraju, ponieważ np. nie mają pieniędzy.

– Ojciec Święty w czasie ŚDM będzie mówił do młodych z całego świata, nie tylko do grupki kilkuset tysięcy osób zgromadzonych przed nim w Panamie. I każdy jest przez niego zaproszony do przeżywania tych dni. W Polsce np. w wielu miejscach będą organizowane spotkania związane ze Światowymi Dniami Młodzieży. Chodzi o to, aby jednoczyć się w modlitwie i uczestniczyć w tych dniach w swoim miejscu zamieszkania. Poza tym zapraszam do oglądania transmisji z Panamy w Telewizji Polskiej, Telewizji Trwam i słuchania w Radiu Maryja. Mam nadzieję, że również w programach informacyjnych zobaczymy wiele wydarzeń i relacji z Panamy. Należy śledzić media społecznościowe, gdzie na bieżąco będą pokazywane Światowe Dni Młodzieży. Ze względu na różnice czasu zawsze można będzie powrócić np. do przemówień Ojca Świętego następnego dnia. Teksty i materiały filmowe będą zamieszczane na stronach internetowych.

– Jednym z wydarzeń będzie tzw. Dzień Polski?

– Na Dzień Polski, w środę 23 stycznia, zaproszeni są wszyscy uczestnicy Światowych Dni Młodzieży. Będzie to spotkanie modlitewne i artystyczne. Chcemy podzielić się wiarą i swoją historią z pielgrzymami z różnych krajów świata.

– Gdy w Krakowie papież Franciszek ogłosił, że Światowe Dni Młodzieży odbędą się w Panamie, wiele osób zadawało wówczas pytanie, dlaczego akurat w tym kraju. Jak odpowiada Ksiądz na takie pytania?

– Wierzę, że tak poważnymi decyzjami w Kościele katolickim rządzi Duch święty. Tak jest też ze Światowymi Dniami Młodzieży. Panama jest krajem najlepiej rozwiniętym pod względem ekonomicznym i infrastrukturalnym z krajów Ameryki Łacińskiej. To zapewne było ważne ze względów organizacyjnych przy podejmowaniu tej decyzji. Jednocześnie Panama jest krajem, któremu bardzo potrzebne jest to wydarzenie, bo pozwoli na pokazanie swojego miejsca w Kościele i wzmocnienie jego obecności. Może pokazać piękno wyznawanej wiary. I to, co nieraz niesłusznie nazywane jest w Europie peryferiami świata, tak naprawdę może być dla świata wielką nauką – tej duchowości, zaangażowania ludzi w życie Kościoła. Światowe Dni Młodzieży otworzą wielu oczy i serca na ludzi w tej części świata i dzięki nim doświadczymy powszechności Kościoła, o której mówimy podczas każdej Mszy św.

– Dziękuję za rozmowę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Droga Krzyżowa dla dzieci

Iwona Oszmaniec
Edycja zamojsko-lubaczowska 12/2003

Stacja I
Pan Jezus na śmierć skazany

Mimo tego, że wiedział, jakie cierpienie będzie musiał znieść, nie sprzeciwiał się. Nie powiedział ani słowa, nie krzyczał, ale przyjął z pokorą wyrok skazujący.
Gdy ktoś nam dokucza, przezywa, czyni uszczypliwe uwagi, czy potrafimy jak Jezus przyjąć je z pokorą?
Właśnie to milczenie ofiarować możemy Panu Jezusowi za ból i krzywdy, które Go spotkały, aby zbawić każdego człowieka.

Stacja II
Pan Jezus bierze krzyż na swoje ramiona

Ten ciężki krzyż, który Jezus wziął na swe ramiona, to były nasze grzechy.
Jak często boimy się sytuacji, w które musimy włożyć trochę wysiłku? Przecież to, co teraz wydaje nam się bardzo trudne i niewykonalne, jest czymś zupełnie błahym, w porównaniu z tym, co przydarzyło się Jezusowi.
Jezus uczy, aby każdy z nas nie bał się trudności, jakie napotykamy na swej życiowej drodze, a gdy przyjdzie chwila zwątpienia, niech Jego osoba będzie przykładem we wzrastaniu w wierze.

Stacja III
Pan Jezus upada pod krzyżem po raz pierwszy

Upadek Jezusa to doskonała lekcja dla każdego z nas. Bardzo Go bolało, lecz czy żalił się komukolwiek? Nie. Cierpiał w osamotnieniu, bo nie było nikogo, kto mógłby mu pomóc.
Gdy upadniemy, bierzmy przykład z Pana Jezusa. Nie użalajmy się nad sobą, On tego nie chce. Przez naszą dzielność okazujemy, jak wiele nauczył nas Jego upadek pod krzyżem.

Stacja IV
Pan Jezus spotyka swoją Matkę

Jak bardzo musiała cierpieć Maryja, Matka Jezusa? Rodzicom największy ból sprawia widok dziecka, kiedy jest w potrzebie, a oni nie są wstanie mu pomóc. Tak właśnie czuła się Maryja.
Powinniśmy wspierać swoich rodziców duchowo oraz pomagać im fizycznie. Maryja byłaby z nas wtedy na pewno bardzo dumna.

Stacja V
Szymon Cyrenejczyk pomaga dźwigać krzyż

Gdy Jezus potrzebował pomocy, zjawił się zupełnie nieznany człowiek imieniem Szymon, który pochodził z Cyreny. On jeden miał odwagę wyrwać się z tłumu, by pomóc zmęczonemu Jezusowi.
W obecnym świecie my także możemy mu pomagać. Powinniśmy mniej narzekać na życie, nie bądźmy ciągle niezadowoleni, gdyż nasz smutek na pewno rani Jezusa.

Stacja VI
Weronika ociera twarz Jezusowi

Odważna kobieta Weronika otarła chustą zmęczoną twarz Jezusa. Był to gest miłości wobec bliźniego będącego w potrzebie. Na jej chuście pojawiło się wtedy odbicie Pana. Było to podziękowanie za jej odwagę i dobroć.
Zdarza się, że ludzie opuszczeni przez wszystkich wymagają naszej troski. Jeżeli pomożemy takiej osobie, staniemy wtedy w obronie Jezusa. Otrzemy mu twarz tak, jak zrobiła to Weronika.

Stacja VII
Pan Jezus upada pod krzyżem po raz drugi

Jezus znów upadł.
Nasze grzechy są tak ciężkie, że nawet Jemu trudno je unieść. Zanim zrobimy coś niedobrego, zastanówmy się najpierw. Złe uczynki chłoszczą Jezusa jak bicze. Czy chcemy skazywać Go na nowo na tak bolesną mękę?

Stacja VII
Pan Jezus pociesza płaczące niewiasty

Kobiety z Jerozolimy litują się nad Jezusem. On jednak nie pozwala im cierpieć razem z sobą.
Nawet gdy jest nam smutno, duchowo czujemy się źle, nie pozwólmy, by inni ludzie cierpieli obok nas.

Stacja IX
Pan Jezus upada pod krzyżem po raz trzeci

Jezus upadł już trzeci raz. Dlaczego Ci ludzie są tak podli i nieczuli? Czy nie widzą, jaki ból odczuwa Pan Jezus?
Nigdy nie przechodźmy obojętnie obok ludzi cierpiących. Każdy gest pomocy skierowany do bliźniego ma ogromne znaczenie, nie tylko dla nich samych, ale także dla Jezusa.

Stacja X
Pan Jezus z szat obnażony

Jezus nie ma już nic, nawet ubrania.
Pozbawili Go wszystkiego. Jeżeli pomożemy komuś biednemu, podzielimy się z nim tym, co mamy, to tak jakbyśmy dzielili się z Panem Jezusem, jakbyśmy odziewali Go na nowo, podawali mu pomocną dłoń naszymi dobrymi uczynkami.

Stacja XI
Pan Jezus do krzyża przybity

Było Mu wtedy bardzo ciężko. Ręce i nogi przybite gwoździami, to było bolesne. Jak wiele Jezus musiał znieść? Ile katuszy i cierpienia przysporzyło Mu ludzkie okrucieństwo.
Skazaliśmy Go na tak marny los... Wiemy, co przeżywał wtedy Jezus, dlatego dziś, nie możemy martwić się i użalać się z powodu błahych problemów. Powinniśmy dzielnie znosić każdy ból. Jezus cierpiał o wiele bardziej.

Stacja XII
Pan Jezus umiera na krzyżu

Śmierć Jezusa na krzyżu była straszna: zrobiło się nagle bardzo ciemno, świat pogrążony był w smutku. Pan umarł za nas na krzyżu.
Powinniśmy dziękować Mu za to i nie dopuścić do tego, by szatan kusił nas do popełniania złych czynów. Zasmucamy takim postępowaniem Jezusa.

Stacja XIII
Pan Jezus zdjęty z krzyża

Cierpienie Jezusa dobiegło końca. Nie bolą Go już ręce, nogi. Ciało przestało krwawić.
Wielu z nas kocha Pana Jezusa tak, jak kochały Go najbliższe osoby. Nie zmieńmy tego uczucia, gdyż On tak samo nas kocha. Przecież umarł za nasze grzechy, za nasze zło..., za zło całego świata.

Stacja XIV
Pan Jezus złożony do grobu

Ciało Pana Jezusa jest już w grobie. Przestał nauczać i uzdrawiać. Leży w ciemnej jaskini zabezpieczonej ogromnym kamieniem.
Udowodnijmy Jezusowi, że jesteśmy z nim, że Go kochamy. Poprzez modlitwę podziękujmy Mu za wszystko. Za Jego śmierć, którą odkupił nasze grzechy.

Zakończenie

Jezu! Twoja Droga Krzyżowa nauczyła mnie iść przez życie, opierając się na pomocy innym. Twoja śmierć pomaga każdemu z nas nieść swój krzyż, w wierze i miłości do Ciebie. Amen.

Autorka rozważań jest uczennicą IV klasy Szkoły Podstawowej nr 6 w Zamościu

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Niepełnosprawni mistrzowie kuchni

2019-03-22 17:23

Paweł Trawka

Wspaniałe zapachy unosiły się w pracowni – kuchni Warsztatu Terapii Zajęciowej w Dobroszycach. Podopieczni Caritas rywalizowali w umiejętnościach kulinarnych i zmierzyli się ze swoimi niepełnosprawnościami. Wszystko odbyło się w profesjonalnej pracowni gospodarstwa domowego, z której na co dzień korzystają podopieczni Warsztatu.

Archiwum wrocławskiej Caritas
Ocena potraw dla jury była bardzo trudna, ponieważ wszystkie smakowały i wyglądały wyśmienicie.

Pod pilnym okiem terapeutów i jury ośmiu kucharzy przygotowywało potrawy, nie tylko dbając o ich smak, ale również o bezpieczeństwo, estetykę podania i czystość miejsca pracy. Nie zabrakło momentów, w których potrzebna była pomoc kolegów, ale i opiekunów. - To ważne, aby nie bać się poprosić o pomoc, gdy sami nie potrafimy sobie z czymś poradzić - wyjaśnia Krzysztof Gawroński, kierownik Warsztatu. Ocena potraw dla jury była bardzo trudna, ponieważ wszystkie smakowały i wyglądały wyśmienicie. - O werdykcie decydowały niuanse - tłumaczy Justyna Kądziela-Doktor, członek jury, a na co dzień kierownik internatu w Dobroszycach. Na oczach komisji piekły się i gotowały przeróżne potrawy. Stopień trudność ich przygotowania dostosowany był do możliwości poszczególnych uczestników. Była sałatka na przystawkę i wiosenna zupa kalafiorowa, nie zabrakło głównych dań, ale specjalnością uczestników konkursu okazały się desery: sałatka owocowa, ciasto z leśnymi przysmakami i wielkanocna babka. - Taki konkurs to szansa nie tylko na sprawdzenie zdobytych umiejętności, ale na jeszcze większe zmotywowanie do dalszej pracy i tak naprawdę zdobywania kwalifikacji zawodowych - opowiada kierownik dobroszyckiego WTZ-u. - Nasi już byli podopieczni z powodzeniem podejmują pracę, np. w pizzerii, a osoby niepełnosprawne mogą obsługiwać klientów np. w kawiarniach - dodaje.

Pracownia gospodarstwa domowego to najnowsza część Warsztatu, która została odnowiona i częściowo wyposażona dzięki pracownikom firmy GKN Oleśnica i projektowi „GeKoN”. W zajęciach Warsztatu Terapii Zajęciowej Caritas Archidiecezji Wrocławskiej w Dobroszycach i Sycowie uczestniczy 67 osób z niepełnosprawnościami. WTZ wyposażony jest w 14 pracowni, w których podopieczni nabywają umiejętności i kompetencje potrzebne do samodzielnego życia i zdobycia stanowiska pracy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem