Reklama

Pierwszy złoty medal dla Polski

2016-08-11 17:25

wpolityce.pl

AFP/EAST NEWS
Magdalena Fularczyk-Kozłowska i Natalia Madaj

Piękny wyścig i wymarzone złoto dla Polek. BRAWO, wielkie gratulacje.

Magdalena Fularczyk-Kozłowska i Natalia Madaj były faworytkami do wygrania olimpijskiego wyścigu dwójek podwójnych. Zrobiły swoje i mają wymarzony medal.

Dwójka podwójna kobiet - Magdalena Fularczyk-Kozłowska i Natalia Madaj na najwyższym stopniu podium. Brawo!

Złoto dla Polek. Ich rywalkami były Greczynki, Francuzki, Brytyjki, Litwinki i Amerykanki.

Reklama

Polki pokonały osadę Wielkiej Brytanii o niespełna sekundę. Trzecie miejsce zajęły Litwinki.

To drugi medal wywalczony przez Polskę na torze regatowym Lagoa Rodrigo de Freitas. Wcześniej na najniższym stopniu podium stanęła kobieca czwórka podwójna: Monika Ciaciuch (Lotto Bydgostia), Agnieszka Kobus (AZS AWF Warszawa), Maria Springwald (AZS AWF Kraków) i Joanna Leszczyńska (Warszawskie Towarzystwo Wioślarskie).

Medalistki wioślarskiej dwójki podwójnej:

złoty - Magdalena Fularczyk-Kozłowska, Natalia Madaj (Polska)

srebrny - Victoria Thornley, Katherine Grainger (W. Brytania)

brązowy - Donata Vistartaite, Milda Valciukaite (Litwa)

To wielki sukces polskich wioślarek i pierwszy złoty medal dla biało-czerwonych.

Tagi:
sport

Złoty początek marca

2019-03-06 10:18

Ks. Jacek Molka
Niedziela Ogólnopolska 10/2019, str. 56

W niedzielę 3 marca zakończyły się w Seefeld w Tyrolu w Austrii Mistrzostwa Świata w Narciarstwie Klasycznym 2019. Skoczkowie Dawid Kubacki i Kamil Stoch zdobyli dla Polski dwa medale – złoty i srebrny – na normalnej skoczni. Tego dnia zakończyły się także 35. Halowe Mistrzostwa Europy w Lekkoatletyce 2019 w Glasgow w Wielkiej Brytanii, z których przywieźliśmy aż 7 krążków (w tym 5 złotych) i zajęliśmy pierwsze miejsce w klasyfikacji medalowej

PAP/Grzegorz Momot

Zacznijmy od Glasgow. Właśnie tam powtórzyliśmy sukces sprzed dwóch lat z Belgradu (stolica Serbii), gdzie również zwyciężyliśmy w tego typu zawodach w końcowej klasyfikacji medalowej. Wtedy Polacy 12 razy stawali na podium i aż 7 na najwyższym.

Tym razem było podobnie. Wyprzedziliśmy na ostatniej prostej gospodarzy – Wielką Brytanię i Hiszpanię. I tak nasi złoci medaliści to: Michał Haratyk (pchnięcie kulą), Paweł Wojciechowski (skok o tyczce), Ewa Swoboda (bieg na 60 m), Marcin Lewandowski (bieg na 1500 m), Anna Kiełbasińska, Iga Baumgart-Witan, Małgorzata Hołub-Kowalik, Justyna Święty-Ersetic (sztafeta kobieca 4 x 400 m). Do tego srebra dołożyli: Sofia Ennaoui (bieg na 1500 m) oraz Piotr Lisek (skok o tyczce). Wielkie gratulacje dla naszych lekkoatletów!

Czegóż można sobie życzyć więcej? Chyba kontynuacji wspaniałych sukcesów w kolejnych zawodach, a szczególnie na przełomie września i października tego roku w Ad-Dausze w Katarze, gdzie odbędą się mistrzostwa świata.

Jeśli chodzi o naszych narciarzy, a konkretnie skoczków, to raczej spodziewaliśmy się ich dobrych występów. Ba! Nawet oczekiwaliśmy więcej, w wiadomości zatem o tym, że mamy mistrza i wicemistrza świata, nie byłoby niczego sensacyjnego, gdyby nie pewien istotny szczegół, który na zawsze wpisał się w sportowe annały.

Ad rem. Otóż po pierwszej serii skoków Dawid Kubacki, przyszły mistrz świata na skoczni normalnej, prawie zamykał stawkę pretendentów do miejsca na podium. Zajmował bowiem 27. lokatę. Kamil Stoch był natomiast 18. W drugiej serii doszło do niewyobrażalnego wydarzenia. Czegoś takiego jeszcze nie było w skokach narciarskich. Dawid Kubacki został samodzielnym liderem do końca zawodów, a Kamil Stoch uplasował się tuż za nim.

Chyba nie było nikogo zarówno wśród komentatorów, jak i kibiców sportowych, nie wspominając nawet o samych skoczkach, kto mógłby przypuszczać, że tak właśnie potoczy się rywalizacja w Seefeld. Owszem, warunki pogodowe, które panowały 1 marca podczas zawodów, w pewnym sensie miały wpływ na końcowy rezultat. Niemniej jednak, jeśli chodzi o drugą serię, były one mniej więcej sprawiedliwe. Dlatego też naszym medalistom należą się jeszcze większe i gorętsze gratulacje oraz życzenia, by do końca sezonu (24 marca – słoweńska Planica) odnosili wiele takich spektakularnych sukcesów i nam – kibicom – dostarczali niezapomnianych wzruszeń i wrażeń.

Nie byłbym sobą, gdym nie wspomniał o naszych piłkarzach, którzy 21 marca zmierzą się z Austrią w eliminacjach Euro 2020. Jesteśmy z tą reprezentacją w grupie G, w której zagramy jeszcze z Izraelem, Słowenią, Macedonią Północną oraz Łotwą. Obecnie dysponujemy jednym z najlepszych ataków świata – Robert Lewandowski, Arkadiusz Milik i Krzysztof Piątek. Wydaje się więc, że nic nie stoi na przeszkodzie, by w przyszłym roku (12 czerwca – 12 lipca) po prostu zaistnieć w Europie co najmniej tak spektakularnie jak nasi lekkoatleci.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nigeria: zamordowano 120 chrześcijan – media milczą

2019-03-19 13:33

ts (KAI) / Wiedeń

Od lutego w Nigerii zamordowano ponad 120 chrześcijan, ostatnio 52 w miniony poniedziałek. Informując o tym katolicki portal internetowy kath.net dziwi się, że ta wiadomość nie znalazła się w serwisach żadnej agencji informacyjnej, nie było żadnej wiadomości telewizyjnej. Milczą o tym także przedstawiciele Kościoła, nie tylko katolickiego.

Wiesław Ochotny
„Jezus, chcąc zdobyć człowieka, oddał wszystko, co miał: pozbawił się bóstwa i poświęcił się aż do śmierci krzyżowej”

Agencja cytuje doniesienia „Christian Post”, według której bilans ostatniego ataku na chrześcijan, to nie tylko 52 zamordowanych, ale także kilkadziesiąt osób ciężko rannych i zniszczone 143 domy w wioskach Inkirimi, Dogonnoma i Ungwan Gora. Dzień wcześniej we wsi Ungwan Barde w regionie Kajuru zamordowano 17 chrześcijan. Pod koniec lutego podczas ataku w Maro zamordowano 38 chrześcijan i spalono kościół.

Nigeria jest obecnie na 12 miejscu wśród krajów świata, najbardziej prześladujących chrześcijan. Według chrześcijańskiej organizacji wspierającej i monitorującej prześladowanych chrześcijan „Open Doors” w 2018 roku muzułmańscy bojownicy zamordowali w tym kraju tysiące wyznawców Chrystusa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Brzezinka: Droga Krzyżowa w intencji trzeźwości narodu

2019-03-23 16:14

rk / Oświęcim (KAI)

„Nałogi zniewalają dziś równie silnie, co obozowe druty i mury” – mówił przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości, bp Tadeusz Bronakowski, podczas Drogi Krzyżowej w intencji trzeźwości narodu, która odbyła się dziś na terenie byłego obozu niemieckiego Auschwitz II-Birkenau.

MR
Droga Krzyżowa za drutami obozowymi ma swój głęboki wydźwięk

Ścieżkami obozowymi wśród ruin krematoriów, obok więziennych baraków, przeszło w wiosennym słońcu kilka tysięcy osób z całej Polski. Uczestnicy nabożeństwa rozważali Mękę Pańską, odmawiali Różaniec i dzielili się osobistymi świadectwami walki z nałogiem.

„Pośród ciszy, która krzyczy prawdą o minionych zbrodniach, dociera do nas głos o dzisiejszych dramatach. Będziemy wsłuchiwać się w świadectwa tych, którzy mówią dziś o innych wymiarach nędzy, ale którzy także dzielą się radością zwycięstwa na drodze odzyskania wolności. Dziś wspólnie popatrzymy prosto w oczy sprawie człowieka - człowieka XXI wieku” – powiedział bp Bronakowski.

Jak zauważył, współczesny człowiek jest więźniem licznych nałogów, w tym także uzależnienia od alkoholu. „Nałogi zniewalają dziś równie silnie, co obozowe druty i mury. Niszczą życie nie tylko uzależnionych. Jakże często płaczemy na ruinach zniszczonego życia, zaprzepaszczonych szans, utraconej nadziei” – mówił biskup.

Krzyż na czele procesji pasyjnej niósł ks. prałat Władysław Zązel, emerytowany duszpasterz trzeźwości diecezji bielsko-żywieckiej. Obok niego modlitwę intonował i prowadził rozważania diecezjalny duszpasterz trzeźwości ks. Piotr Leśniak. Obecny był także kapelan klubów abstynenckich ks. Józef Walusiak.

Pielgrzymi przyjechali do Oświęcimia z całego Podbeskidzia, ale także m.in. z Podhala, Kielecczyzny, Podkarpacia, Śląska oraz innych zakątków Polski. Modlitwę między kolejnymi stacjami dopełniały świadectwa uczestników – m.in. anonimowych alkoholików i przedstawicieli grup Al-Anon. Mówili oni o upadkach i zwycięstwach duchowych w swoim życiu, dziękowali za lata w trzeźwości, wsparcie modlitewne i duchowe.

„Panie Jezu, pragnę Ci podziękować za 19 lat trzeźwości, za 19 lat wolnego, szczęśliwego życia. Pragnę podziękować mojej żonie i tych wszystkim, których postawiłeś na drodze mojej trzeźwości” – powiedział Kazimierz.

Beata, inna uczestniczka sobotniej modlitwy w Miejscu Pamięci, wyznała, że jest alkoholiczką i od wielu lat nie ma kontaktu ze swym 31-letnim synem. „On tego kontaktu ze mną nie chce. To też wynik mojego pijanego, nieuczciwego i grzesznego życia. Modlę się za niego codziennie, modlę się też za córkę, która odeszła do Boga” – dodała, prosząc o modlitewne wsparcie uczestników nabożeństwa.

O swoim życiu z nałogiem opowiedziało w sumie kilkanaście osób. Wszyscy wyrażali wdzięczność, że dziś dzięki wspólnotom, grupom abstynenckim mogą żyć w trzeźwości, ciesząc się swoim życiem i najbliższymi. W nabożeństwie udział wzięły także całe rodziny.

Uczestnicy przemierzyli ponad dwukilometrową trasę. Ostatnia stacja Drogi Krzyżowej usytuowana była przy kościele w Brzezince, mieszczącym się w niedoszłej komendanturze obozu, budynku wzniesionym przez więźniów KL Auschwitz II-Birkenau.

Sobotnie modlitwy w intencji trzeźwości zakończyła Msza św. w kościele pw. św. Maksymiliana Kolbego w Oświęcimiu.

Nabożeństwa Drogi Krzyżowej na terenie byłego obozu niemieckiego w Brzezince organizuje od 1986 roku Bractwo Trzeźwości, funkcjonujące przy oświęcimskiej parafii jako wspólnota formacyjna. Działa poprzez modlitwę, świadectwo oraz przez propagowanie trzeźwego stylu życia. W cotygodniowych spotkaniach biorą udział osoby uzależnione, trzeźwiejący alkoholicy i abstynenci.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem