Reklama

Studia na UKSW - pielęgniarstwo

Telewizyjna premiera "Błogosławionej Winy"

2016-08-12 18:26

Artur Stelmasiak

To niezwykła opowieść ukazuje sensacyjną historię, jak książę Sapieha ukradł obraz papieżowi. TVP 1 pokaże fabularyzowany dokument już w najbliższą niedzielę.

"Błogosławiona Wina" ukazuje sensacyjną historię, jak blisko 400 lat temu książę Mikołaj Sapieha kradnie z kaplicy w Watykanie obraz Matki Bożej Gregoriańskiej. Nie robi tego z chęci zysku, ale z pobożności, bo przed tym obrazem został cudownie uzdrowiony. Książę Sapieha porywa Matkę Bożą z Rzymu i przywozi do podlaskiego Kodnia, gdzie po dziś dzień za jej przyczyną dokonują się liczne cuda.

Początkowo Sapieha został ukarany przez papieża Urbana VIII ekskomuniką, jednak w wyniku licznych zasług księcia papież zorientował się, że niegodny czyn przynosi błogosławione owoce, i zdjął klątwę.

Fabularyzowany dokument o cudownym obrazie Madonny Gregoriańskiej, zwanej teraz Matką Bożą Kodeńską, powstał na kanwie dziejów rodu Sapiehów. Film jest więc niesamowitą opowieścią z okresu świetności I Rzeczpospolitej. - Niewątpliwie kradzież jest grzechem. Ale z tej winy wyrosło na ziemi podlaskiej wiele dobra. Już od pierwszego dnia obecności obrazu w Kodniu dochodzi do licznych uzdrowień - mówi o. Mirosław Skrzydło, rzecznik prasowy sanktuarium, który razem z dziennikarzem Markiem Zającem jest narratorem dokumentu.

Reklama

Scenariusz opracował Wojciech Darda-Ledzion z Teatru Wielkiego - Opery Narodowej. Pięknym zdjęciom kręconym m.in. w Rzymie, Gniewie i na Podlasiu, towarzyszy niezwykła muzyka Roberta Jansona. Do realizacji filmu zaproszono też gniewskich odtwórców historycznych z chorągwi husarskiej i regimentu.

Sensacyjną historię kradzieży obrazu z Watykanu przez księcia Mikołaja Sapiehę opisała w latach 50. dziennikarka Tygodnika Katolickiego "Niedziela" oraz słynna pisarka Zofia Kossak-Szczucka.

Fabuła filmu wykracza poza historię opisaną w powieści. Ukazane są w niej także współczesny Kodeń i maryjne sanktuarium, które od czasów „błogosławionej winy” księcia Mikołaja Sapiehy tętni życiem religijnym.

- To bardzo wciągająca opowieść, która sięga czasów świetności I Rzeczypospolitej. Książę Mikołaj Sapieha uosabiał wszystkie cechy wielkiego przywódcy. Był doskonałym dowódcą i jednocześnie człowiekiem głęboko wierzącym – mówi "Niedzieli" odtwórca głównej roli Jarosław Struczyński. Na co dzień jest on pasjonatem historii i rekonstruktorem, kasztelanem Zamku Gniew oraz porucznikiem Chorągwi Husarskiej Marszałka woj. pomorskiego. Co ciekawe, tę najlepsza husarska grupa rekonstrukcyjna w Polsce będzie można zobaczyć na żywo podczas centralnych uroczystości Święta Wojska Polskiego w Warszawie.

Mecenasem produkcji fabularyzowanego dokumentu jest Kasa Stefczyka. Premierowa emisja „Błogosławionej winy” w najbliższą niedzielę, 14 sierpnia o godz. 12.50 w TVP 1.

Tagi:
film Matka Boża Kodeńska

Film prezentujący rozmiar strat osobowych poniesionych przez Polskę w czasie II wojny światowej

2018-10-08 11:16

Już wkrótce wraz z Tygodnikiem Katolickim „Niedziela” numer 42 z datą 21.10.2018 r.

Poruszający film: „Wojna totalna. Zabić jak najwięcej”

Film prezentujący rozmiar strat osobowych poniesionych przez Polskę w czasie II wojny światowej.

„Zniszczenie Polski jest naszym głównym zadaniem” – to słowa Adolfa Hitlera na odprawie dla wojska tuż przed napaścią na Polskę we wrześniu 1939 roku.

„Niedziela” z datą 21 października wraz z filmem w cenie 5 zł.

To ludzie tworzą naród. Zobaczmy, ile szlachetnych serc i umysłów zostaliśmy pozbawieni, aby Polska nigdy się nie podniosła.

Insert do „Niedzieli” sfinansowany ze środków darowanych przez Polską Fundację Narodową.

Reżyseria Jędrzej Lipski

Piotr Mielech

Scenariusz Jędrzej Lipski

Piotr Mielech

Lektor Krystyna Czubówna

Zdjęcia Andrzej Warchoł

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Młody Irakijczyk przemawiał na Synodzie. Papież zaprosił go do domu

2018-10-15 17:19

ts (KAI) / Watykan

Papież Franciszek nieoczekiwanie przyjął w Domu św. Marty młodego Irakijczyka, uczestnika Synodu Biskupów w Watykanie na temat młodzieży i przekazał mu przesłanie do młodych chrześcijan w jego kraju. 26-letni stomatolog Safa al.-Abbia musi wcześniej wracać do kraju, aby opiekować się chorą na raka matką. Przed powrotem do domu wierny Kościoła chaldejsko-katolickiego pragnął osobiście pozdrowić papieża – Franciszek natychmiast spełnił jego życzenie.

VaticanNews/YouTube.com
Safa al.-Abbia z Iraku

Zdjęcia z tego serdecznego spotkania z 13 października zostały natychmiast zamieszczone na oficjalnym synodalnym Twitterze @Synod2018. Młodemu Irakijczykowi papież podarował różaniec dla mamy oraz przekazał przesłanie do młodych chrześcijan w Iraku. Franciszek zapewnił, że stale nosi w sercu młodych chrześcijan znad Eufratu i Tygrysu i zdaje sobie sprawę z ich cierpień. Jednocześnie przekonywał młodych chrześcijan w Iraku, aby ufali w przyszłość i nie dali się zniechęcić bolesną przeszłością oraz trudnym czasem współczesnym gdyż towarzyszy im Chrystus.

Safa al-Abbia zwrócił na siebie uwagę swoim wystąpieniem w auli synodalnej 11 października, kiedy przedstawił raport ukazujący męczenników w Iraku, którzy w ciągu minionych 15 lat zginęli z powodu świadectwa wiary w Chrystusa. Młody Irakijczyk podkreślał, że dziś dla młodzieży irackiej największymi wyzwaniami są „pokój, stabilizacja i prawo dożycia w godności”. Kończąc swoje wystąpienie wezwał młodych Irakijczyków do modlitwy za wszystkich cierpiących chrześcijan, nie tylko w ich kraju i wypowiedział życzenie leżące w sercach wielu irackich chrześcijan, „abyśmy pewnego dnia mogli pozdrowić papieża u nas, w naszym kraju”. Według uczestników synodalnych obrad, wystąpienia Safa al-Abbia spotkało się z największą – jak dotychczas – owacją.

W rozmowie z portalem vaticannews młody Irakijczyk powiedział, że chodziło mu o to, aby zwrócić uwagę, iż w Iraku żyje wielu wspaniałych chrześcijan, którzy mimo „smutnych i nędznych warunków życia żyją silną wiarą i ją zaświadczają”. Młodzi chrześcijanie w Iraku chcą po prostu móc żyć w swoim kraju „w godnych warunkach”. "Módlcie się za nas, my także modlimy się za was", zaapelował do młodych chrześcijan w krajach, w których nie są oni prześladowani.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jak się czuł kard. Karola Wojtyły dzień po wyborze na papieża?

2018-10-16 09:52

BP KEP / Warszawa (KAI)

„Dzień po wyborze kard. Karola Wojtyły na papieża Jana Pawła II, kard. Stefan Wyszyński zapytał go jak się czuje jako papież. Jan Paweł II odpowiedział, że czuje się tak, jakby tu od zawsze był. Na co kard. Wyszyński odpowiedział, że to łaska stanu” – mówi abp Józef Michalik, który wówczas był rektorem Kolegium Polskiego w Rzymie, skąd kard. Wojtyła 16 października 1978 roku wyjechał na konklawe.„Mogliśmy przewidywać, że nadzieja na wybór jest realna. Były ku temu przesłanki” – dodaje abp Józef Michalik.

PAP/JACEK TURCZYK

„Kard. Karol Wojtyła przyjechał do Rzymu znacznie wcześniej, przed 16 października, i zatrzymał się w Kolegium Polskim” – powiedział abp Józef Michalik, wspominając czas poprzedzający konklawe sprzed 40 lat. Kolegium Polskie zostało założone przez Zmartwychwstańców w 1866 roku i „przez lata służyło polskiej sprawie”. Jak wyjaśnił abp Michalik, tam właśnie zatrzymywali się biskupi podczas swoich wizyt w Rzymie, tam też zatrzymywał się m.in. kard. Wojtyła.

Przyjazd kard. Karola Wojtyły w tym czasie wiązał się z pogrzebem zmarłego nagle Ojca Świętego Jana Pawła I. Abp Michalik wspominał, że wyjechał po kard. Wojtyłę na lotnisko, by go powitać i przywieźć do Kolegium. On jednak poprosił, by pojechali najpierw do Bazyliki św. Piotra, gdzie było już wystawione ciało śp. papieża Jana Pawła I. Jak relacjonuje abp Michalik, wchodząc do bazyliki i widząc obecnych tam kardynałów, zapytał kard. Wojtyły, ilu z nich nie zna on osobiście. „Kardynał się zastanowił i odpowiedział: siedmiu. Dla mnie to była pośrednia odpowiedź, że właściwie nie ma takiego drugiego kardynała, który tylko siedmiu kardynałów by nie znał osobiście. To wskazywało na to, że szanse naszego kardynała były poważne w tym najbliższym konklawe” – powiedział abp Michalik.

Abp Michalik mówił również o innych znakach, które wskazywały na to, że myśl kardynałów zostanie skierowana w kierunku kardynała z Polski. Jako jeden z nich wskazał fakt, że kard. Wojtyła jako jeden z kilku kardynałów-elektorów został poproszony o wygłoszenie wykładu całemu kolegium kardynalskiemu na temat przyszłości Kościoła, podczas sesji, jaka tradycyjnie miała miejsce tuż przed konklawe. „Mogliśmy przewidywać, że nadzieja na wybór jest realna” – powiedział abp Michalik.

Jak wspominał, kard. Wojtyła do czasu konklawe uczestniczył w codziennych praktykach modlitewnych mieszkańców Kolegium Polskiego. Wielokrotnie, m.in. podczas wspólnych posiłków, również przed pierwszym konklawe, były rozmowy na temat wyboru nowego papieża. „Żartowaliśmy, komentowaliśmy doniesienia prasowe, a czasem rozmawialiśmy na poważnie” – powiedział abp Michalik. „Ksiądz kardynał zawsze przyjmował te żarty i rozmowy z uśmiechem, a czasem z humorem na to odpowiadał” – powiedział abp Michalik.

Opowiedział też wydarzenie, jakie miało miejsce dokładnie w dniu wyboru, w kaplicy Kolegium Polskiego. Rano Mszy św. przewodniczył tam kard. Wojtyła. W czasie modlitwy wiernych jeden z księży spontanicznie wypowiedział intencję, by kard. Karol Wojtyła został papieżem. Tę modlitwę wiernych zakończył kard. Wojtyła. Odniósł się do tej intencji przywołując mocne słowa Jezusa do Piotra z ewangelii św. Mateusza 16, 21-23, gdzie Jezus mówi: „Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo myślisz nie na sposób Boży, lecz na ludzki” (Mt 16,23). Kończąc dodał jakby swoją intencję, by został wybrany sługa Boży, który przyjmie wybór z pokorą i spełni wolę Bożą.

Abp Michalik zapytany o sam moment wyboru, odpowiedział, że przyjął go z wielką radością. Nie chodził na Plac św. Piotra po południu, właśnie z racji na możliwość wyboru kard. Wojtyły, by w razie czego udzielić potrzebnych informacji czy też pokazać pokój, w którym mieszkał kard. Wojtyła tuż przed konklawe. „Kiedy zostało ogłoszone imię Karola Wojtyły prawie natychmiast rozdzwoniły się telefony” – opowiadał.

Po wyborze rektor Kolegium Polskiego wraz z domownikami, którzy oglądali konklawe w telewizji, poszedł do kaplicy. „Wspólnie zaśpiewaliśmy Te Deum dziękczynne za to wydarzenie i poleciliśmy Bogu nowego papieża” – powiedział.

Następnego dnia wraz z sekretarzem nowego Ojca Świętego, obecnym kardynałem Stanisławem Dziwiszem, abp Michalik pojechał do Watykanu, by zawieźć Papieżowi pozostawione w Kolegium Polskim rzeczy. „Zastaliśmy go na modlitwie, na klęczniku przed Najświętszym Sakramentem, ubrany na biało. Kiedy podszedłem by się powitać Ojca Świętego. On poprosił bym chwilę jeszcze poczekał i spotkaliśmy się. Bardzo swobodnie zaczął opowiadać o ostatnich wydarzeniach i bardzo nas zapraszał, byśmy go odwiedzali.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Płyta - Wojna totalna 300x400

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem