Reklama

Oświadczenie Kurii Wrocławskiej

2016-10-17 08:56

Ks. dr Rafał Kowalski

Krzysztof Kunert

W związku z publikacją rozmowy z adwokatem Januszem Mazurem pt. „Kuria skąpi ofiarom” („Duży Format” z dn. 17 października 2016 r.) Kuria Metropolitalna Wrocławska oświadcza, iż tekst zawiera szereg niesprawiedliwych oskarżeń oraz insynuacji. Jego autorzy przemilczają fakty, utrudniające im udowodnienie najwyraźniej z góry powziętej tezy.

1. Przywołując fakt zatrzymania Pawła Kani w 2005 r. nie wspominają, iż sąd państwowy w 2008 r. uniewinnił go od zarzutów popełnienia przestępstwa przeciw osobom nieletnim, a w 2009 r. wydał prawomocny wyrok uniewinniający także od zarzutu posiadania pornografii dziecięcej. Gdy w drodze kasacji uznano Pawła Kanie za winnego posiadania pornografii z udziałem dzieci Kuria natychmiast zawiesiła księdza w pełnieniu obowiązków dydaktycznych, odwołała z parafii i zakazała wszelkich kontaktów duszpasterskich z dziećmi i młodzieżą.

2. Kuria Metropolitalna Wrocławska od samego początku współpracowała z właściwymi organami państwowymi, dążąc do wyjaśnienia prowadzanego postępowania. Zadeklarowała również pomoc osobom, które zostały pokrzywdzone przez księdza.

3. Sprawę oceny etyczności postępowania mecenasa reprezentującego Kurię w powyżej sprawie pozostawiamy ocenie właściwej Izby Adwokackiej.

Reklama

Ks. dr Rafał Kowalski

Rzecznik Archidiecezji Wrocławskiej

Tagi:
kuria

Reklama

Rzecznik kurii o spaleniu książek: forma nieodpowiednia, ale zagrożenia duchowe istnieją

2019-04-02 08:51

wil / Koszalin (KAI)

Forma jest nieodpowiednia, niedobrze, że tak się stało, ale zagrożenia duchowe istnieją - powiedział KAI ks. Wojciech Parfianowicz, rzecznik kurii koszalińsko-kołobrzeskiej, komentując spalenie książek i innych przedmiotów przy jednej z gdańskich parafii. Zdjęcia z tego wydarzenia zamieściła na swoim fanpage'u założona w Koszalinie fundacja "SMS z Nieba".

Fundacja SMS Z NIEBA/facebook.com

Przedmioty – głównie książki fantasy, figurki i talizmany – zostały przyniesione przez wiernych. Była to odpowiedź na apel ks. Rafała Jarosiewicza, który poprosił parafian o przyniesienie rzeczy, które są związane z okultyzmem, magią lub czarami. Wydarzenie miało miejsce po jednej z Mszy św.

"Uważam, że ta forma jest nieodpowiednia, niedobrze, że tak się stało" – ocenił w rozmowie z KAI ks. Wojciech Parafianowicz. Zaznaczył jednocześnie, że istnieją zagrożenia duchowe związane z okultyzmem, magią, które mają realny wpływ na człowieka i często powodują wiele destrukcyjnych skutków w życiu ludzi. Duchowny dodał, że na ten temat mogliby powiedzieć wiele egzorcyści, którzy z takimi osobami pracują.

"Kościół zawsze będzie zwracał uwagę na zagrożenia duchowe, bo taka jest jego misja. Myślę, że taka była też intencja pomysłodawców rekolekcji, przy okazji których zaproponowano to wydarzenie" - stwierdził rzecznik kurii koszalińsko-kołobrzeskiej.

Duchowny zwrócił tez uwagę na kontekst sprawy zaznaczając, że wydarzenie miało miejsce na konkretnych rekolekcjach i było adresowane do konkretnych ludzi, którzy usłyszeli wprowadzenie organizatorów i poznali ich intencje.

Tymczasem, wskazuje ks. Parfianowicz, w przekaz medialny ograniczył się do wyrwanych z kontekstu zdjęć i tytułów lub komentarzy. "Medialny odbiór tego wydarzenia właśnie przez nieodpowiednią formę jest negatywny. Może się też przyczynić do zbagatelizowania realnych zagrożeń duchowych, o których trzeba mówić" - zwrócił uwagę duchowny. Podkreślił też, że nie wszystkie przedmioty, które według doniesień medialnych zostały spalone, takie zagrożenia stanowią.

Fundacja „SMS z Nieba" została założona w 2012 r. Swoje ewangelizacyjne działania prowadzi na terenie całego kraju, ale siedzibę ma w Koszalinie, w diecezji koszalińsko – kołobrzeskiej. Ks. Rafał Jarosiewicz, przewodniczący zarządu fundacji jest twórcą różnych inicjatyw - m.in. Mobilny konfesjonał, Biblioteka dla zmarłych, Ewangelia na dachach, Jezus na Stadionie czy Stadion Młodych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Arcybiskup Paryża dziękuje strażakom ratującym katedrę Notre-Dame

2019-04-21 19:29

pb / Paryż (KAI)

Arcybiskup Paryża podziękował strażakom ratującym katedrę Notre-Dame. W czasie Mszy w uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego wręczył ich przedstawicielom Biblię, uratowaną przez nich z płomieni.

Olivier LPB / Wikimedia Commons / pl.wikipedia.org

Wielkanocną Mszę hierarcha odprawił w kościele św. Eustachego. Przybyła na nią kilkunastoosobowa delegacja 400 strażaków walczących z pożarem katedry, na czele z szefem tej formacji w Paryżu, gen. Jeanem-Claude’m Galletem.

Abp Aupetit podarował im wielką Biblię liturgiczną, której oprawa nosi wciąż na sobie ślady popiołów i jest nieco nadpalona. Znaleziono ją wśród gruzów po zawaleniu się części sklepienia świątyni. - Ocaliliście ją i chcę wam ją podarować. To bardzo skromny sposób podziękowania - stwierdził metropolita Paryża.

Podziękował także kapelanowi strażaków, ks. Jeanowi-Marcowi Fournierowi, który wyniósł z pożaru kielich z konsekrowanymi hostiami.

Mówiąc o zmartwychwstaniu Chrystusa, abp Aupetit powiedział, że "my też zmartwychwstaniemy, tak jak zmartwychwstanie nasza katedra".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Gdzie jest Jezus?

2019-04-22 15:48

Agnieszka Bugała

Na ten dzień czekaliśmy! Od chwili rozstania w Edenie, gdy odrzuciliśmy Boga, nie było sposobu, aby wrócić i znów zamieszkać razem z Nim. Bóg jednak znalazł sposób! Do Edenu wraca się przez mękę Jezusa, śmierć na krzyżu i pustkę Wielkiej Soboty. „Zbudź się, o śpiący, a zajaśnieje ci Chrystus!” (por. Ef 5, 14).

Agnieszka Bugała
Figura św. Marii Magdaleny w jednym z kościołów w Barcelonie

Po śmierci Jezusa Maria Magdalena prawie nie spała. Ten, który zmienił jej życie, umarł, a ona nie zdołała Go obronić, choć spróbowała wszystkiego, naprawdę wszystkiego. Zaciskając w dłoniach zbroczone krwią kamienie na wzgórzu Golgoty, przypominała sobie bez końca, że „kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamień” (por. J 8, 7) i przekładała je z ręki prawej do lewej i z lewej do prawej, i znów. Sen nie chciał przyjść. Czas po złożeniu ciała Chrystusa do grobu musiał być dla niej torturą. Tajemnicza zapowiedź dnia trzeciego i całkowita niemożność zrozumienia tej zapowiedzi... Czy była kiedyś większa próba dla ludzkiej wiary niż te godziny po Jego śmierci? Nie mogła znaleźć sobie miejsca. Noc nie chciała się skończyć, wszędzie panowała ciemność. Wyszła z domu i, owinięta chustą, wraz z dwiema innymi kobietami rozpoczęła wędrówkę do grobu w ogrodzie Józefa z Arymatei. Było wilgotno i mglisto. Sunąc do przodu, wygładzała kolejne myśli, które jak fale jeziora po piasku delikatnie przesuwały się w głowie: jedna po drugiej, jedna po drugiej.

Odkąd Go spotkałam, nigdy mnie nie oszukał.

Odkąd Go poznałam, nigdy mnie nie zawiódł.

Uratował mnie od śmierci duszy.

Uratował mnie od demonów.

Kochałam Go.

Musiał mówić prawdę.

Kamień był odsunięty. Ciemność, która wypełniła wejście do grobu, zatrzymała ją. Drżała i nie umiała zrobić kroku. I nagle głos: „Niewiasto, czemu płaczesz?”. A potem: „Mario” w ciszy poranka dnia trzeciego, wbrew temu, że grób jest przecież końcem życia, kresem i pustynią! „Mario” – wypowiedziane tu, w ziemskim ogrodzie, ale tak naprawdę wypowiedziane przecież z Drugiego Brzegu. „Rabbuni” – wyszeptane jej głosem, ale jakby spoza niej, resztką sił i nadziei. To On! Ten sam, a już inny! Fizycznie obecny i żywy, choć przecież to Jego zimne, sztywne ciało ocierała z krwi pod krzyżem.

„Zbudź się, który śpisz!” – czytamy w starożytnej homilii. Paschalny przełom ujawnił się zatem od serca, a nie od oficjalnych wystąpień. Maria Magdalena poddała się miłości, która nie oblicza, która działa wbrew logice. Została w ogrodzie nawet wtedy, gdy inne niewiasty odeszły. Logika nie każe trwać nikomu przy pustym grobie, a ona trwała... W zawołaniu jej po imieniu Chrystus odmienił życie Marii Magdaleny po raz kolejny. Ona niczego nie musiała rozumieć. Po prostu wiedziała, bo odczytała Serce Pana. I nic już nie było ważne, nawet aniołowie we wnętrzu grobu. Całe jej wnętrze jeszcze przed chwilą rozdzierało jedno pytanie: GDZIE JEST JEZUS?

To najważniejsze pytanie każdego życia, to sedno ludzkiego bólu. W wielkanocny poranek odpowiedź jaśnieje światłem Zmartwychwstania i pociechą: szukanie Boga już jest wyznaniem miłości. Ci, którzy naprawdę Go szukają – znajdują. Nie gorszmy się tymi, którzy szukają. Po nabrzmiałym od bólu Triduum cały stworzony świat drży od dźwięków „Alleluja”, a ziemię ogarnia niewypowiedziana radość ze zwycięstwa Chrystusa. Zwycięstwa ostatecznego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem