Reklama

Stowarzyszenie Przyjaciół Ludzkiego Życia - 1%

Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Gidelskiej

Matka Boża Gidelska

Ks. Wojciech Pazera

W sanktuarium Matki Bożej Gidelskiej znajduje się najmniejsza na świecie, ozdobiona papieskimi koronami, cudowna figurka Matki Bożej. W Polsce zwiemy ją Matką Bożą Gidelską, za granicą słynie jako "Uzdrowienie Chorych z Polski". Tytuł ten wiąże się z pewnym zwyczajem zachowanym w sanktuarium gidelskim. W pierwszą niedzielę maja przed Sumą wychodzi procesja z kaplicy Matki Bożej do ołtarza polowego. Wierni śpiewają litanię loretańską. Przy wezwaniu: "Uzdrowienie Chorych - módl się za nami" kapłan zanurza figurkę Matki Bożej Gidelskiej w przygotowanych naczyniach z winem.
W ciągu 460 lat istnienia sanktuarium gidelskiego kroniki klasztorne notują setki nadzwyczajnych wydarzeń, przypisywanych wstawiennictwu Matki Bożej. Dzieje Cudownej Statuetki to łańcuch łask, wyjednanych przez Maryję u Syna. Ogólnie możemy wyróżnić trzy epoki, jakby trzy rodzaje cudownych wydarzeń.
Pierwszy okres obejmuje czasy od wyorania z ziemi tej figurki do końca XVIII w. W tym czasie kroniki notują cuda fizyczne, zwłaszcza uzdrowienie chorych.
Drugi okres obejmuje wiek XIX. Matka Boża Gidelska jako " Niebieska Szafarka Łask" wyprasza cuda duchowo-moralne. Kroniki notują liczne podziękowania za doznane łaski, a wierni często zwracają się do Maryi, wzywając Ją jako Pocieszycielkę Strapionych.
Trzecia epoka - to nasze czasy - wiek XX. Matka Boża Gidelska nadal leczy dusze i ciała. Najnowsza historia łask notuje liczne nawrócenia. W obliczu Matki Bożej dokonuje się pojednanie z Bogiem i ludźmi, odnowa życia wewnętrznego, przemiana, której źródłem i ostateczną przyczyną może być tylko łaska Boża.
Sława Cudownej Statuetki słynie nie tylko w archidiecezji i w kraju, ale także za granicą. Nierzadko usłyszeć tu można modlitwy w obcych językach. I tak jest od wieków.
W centrum Gidel, tuż przy rynku, wznosi się potężny masyw bazyliki mniejszej pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Dzieje świątyni ściśle powiązane są z historią cudownej figury Matki Bożej Gidelskiej, która znajduje się w kaplicy z prawej strony.
W 1516 r. rolnik Jan Czeczek w miejscu, gdzie obecnie jest kaplica, orał swoje pole. I oto - jak mówi podanie - nagle zwierzęta zaprzężone do pługa klękają. Zdziwiony wieśniak w świeżo odrzuconej ziemi widzi mały (wielkości 9 cm) kamienny posążek Najświętszej Maryi Panny z Dzieciątkiem! Bierze go do domu i ukrywa w skrzyni. Żona rolnika otworzyła skrzynię i widząc figurkę, powiadomiła o niej proboszcza z Gidel. W uroczystej procesji kapłan przenosi posążek do kościoła parafialnego i chowa go w tabernakulum obok Najświętszego Sakramentu. Po pewnym czasie w miejscu wyorania posążka poświęcono krzyż z wydrążoną wnęką, w której ustawiono figurkę.
Mijają lata. Jest rok 1615. Właścicielką Gidel jest Anna z Rosocic Dąbrówka, wdowa po kasztelanie wieluńskim. Chcąc uczcić Najświętszą Dziewicę, buduje dla Matki Bożej murowaną nową kaplicę. Dla opieki nad figurą i kościołem sprowadza z Krakowa ojców dominikanów. Odtąd ojcowie dominikanie szerzą kult Najświętszej Maryi Panny przez modlitwę różańcową. Posążek Maryi skupia życie religijne przez cały ciąg wieków do dziś. Tutaj pielgrzymują wodzowie narodu, senatorowie, szlachta i duchowieństwo z wiernym ludem. Doznając łask, z wdzięczności zostawiają liczne wota, zawieszane na ścianach kaplicy.
W uznaniu starożytności kultu Cudownej Figury 12 listopada 1922 r. kapituła watykańska w imieniu Ojca Świętego Piusa XI wydaje dekret koronacyjny dla Matki Bożej Gidelskiej. Koronacja cudownej figury Matki Bożej Gidelskiej odbyła się na wzgórzu za klasztorem 19 sierpnia 1923 r.
Bazylika Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Gidlach zbudowana jest w kształcie krzyża. Ramię poprzeczne stanowią dwie kaplice: Matki Bożej Gidelskiej i św. Jacka. Przy wejściu, na szczycie rzeźbionej bramy w obłokach i promieniach wznosi się figura Bogarodzicy. Na głowie Matki Bożej i Dzieciątka Jezus błyszczą w świetle, ledwie widoczne, papieskie korony ze złota.
Wierzymy, że Maryja słucha naszych modlitw, tak jak przez wieki słuchała ich z ust naszych przodków, i chociaż ukrywa się pod osłoną obrazów czy figur - jak w Gidlach - to ukrywa się po to, byśmy Ją łatwiej mogli znaleźć. Dlatego zwracając się do Matki Bożej, klękamy przed Jej wizerunkiem gidelskim ze słowami najstarszej modlitwy maryjnej, polecając się Jej opiece: Pod Twoją obronę uciekamy się, Święta Boża Rodzicielko...

Zobacz więcej:
Legendy i cuda w Gidlach - Daniela Bednarek
Maleńka Figurka - wielka moc uzdrowienia

Bł. ks. Jerzy uczy nas chrześcijańskiej tożsamości

2018-04-24 07:27

Łukasz Krzysztofka

Łukasz Krzysztofka

W sanktuarium bł. ks. Jerzego Popiełuszki, w dzień jego imienin, na warszawskim Żoliborzu modlono się o rychłą kanonizację Kapelana „Solidarności”.

Koncelebrowanej Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił proboszcz parafii św. Stanisława Kostki i kustosz sanktuarium ks. dr Marcin Brzeziński. W Eucharystii uczestniczyła rodzina bł. ks. Jerzego, jego bliscy, przyjaciele, hutnicy z Huty Warszawa i setki wiernych.

W homilii, nawiązując do obchodzonej tego dnia uroczystości św. Wojciecha, głównego patrona Polski, ks. Brzeziński przypomniał, że św. Wojciech rzucił ziarno ewangeliczne w polską ziemię ponad tysiąc lat temu i stał się jednym z pierwszych męczenników, którzy na naszej ziemi wyznali wiarę w Chrystusa Zbawiciela. - Wojciech złożył ofiarę życia, bo wiedział, ze ziarno musi obumrzeć, że życie z Chrystusem zmartwychwstałym jest stokroć cenniejsze niż choćby najdłuższe życie na ziemi – mówił.

Ks. Brzeziński podkreślił, że swoistym domknięciem klamry, spinającej ponad tysiącletnie dzieje chrześcijaństwa w Polsce od czasów św. Wojciecha, jest bł. ks. Jerzy Popiełuszko. Jego życie było odpowiedzią na ziarno, rzucone w polską ziemię przez św. Wojciecha. - Na drugim biegunie naszych dziejów, pod koniec XX wieku inny męczennik zostaje wrzucony, jak ziarno w polską ziemię, w nurty królowej rzek – Wisły. To ks. Jerzy Popiełuszko. Jego życie jest jakąś odpowiedzią współczesnych czasów na Wojciechowy zasiew. Już nie z obcej, ale z naszej, polskiej krwi rodzi się świadek miłości Chrystusa, który nie znał słowa nienawiść, nie znał uczucia zawiści – zauważył.

Kustosz żoliborskiego sanktuarium zwrócił uwagę, że bł. ks. Popiełuszko szedł przez swoje krótkie kapłańskie życie z przesłaniem św. Pawła „Zło dobrem zwyciężaj” i podobnie, jak św. Wojciech, szukał służby dla Kościoła i Chrystusa. – Zginął, podobnie jak św. Wojciech – w piątek i w ten symboliczny sposób jednoczył się z umierającym na krzyżu Chrystusem – zauważył kaznodzieja.

Zobacz zdjęcia: Imieniny bł. Księdza Jerzego

Podkreślił, że w obu tych świętych biografiach tym, co uderza jest konsekwencja podjętych zadań, posłuszeństwo Bogu wyrażanemu poprzez decyzje przełożonych i odwaga bycie wiernym Ewangelii mimo wszystkich niesprzyjających okoliczności. - Obaj zapłacili za to najwyższa cenę. Można powiedzieć, wybrali zjednoczenie z umęczonym Jezusem, zaakceptowali swoją osobistą ofiarę, pozwolili na to, by stali się zasiewem nowej mocy – Bożej chwały.

Ks. Brzeziński zaznaczył, że w wyjątkowym roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości można i trzeba pytać samych siebie, jakie są w nas owoce ziaren życia św. Wojciecha, bł. ks. Jerzego Popiełuszki i innych świętych, jakich wydała polska ziemia. - Trzeba pytać, czy w ogóle we mnie jest ta chrześcijańska tożsamość na miarę św. Wojciecha, bł. ks. Jerzego, na miarę każdego uznanego przez Kościół świętego? Czy jest we mnie ten heroizm wybrania Jezusa Chrystusa w każdych okolicznościach i we wszystkim? – pytał proboszcz parafii św. Stanisława Kostki.

Kaznodzieja zwrócił uwagę, że ważne jest czy w przyszłości będą chrześcijanie żyjący Ewangelią, a nie pozorem tradycji, przyzwyczajeń, rutyny. - O to dziś pyta nas św. Wojciech, bł. ks. Jerzy. Czy ofiara ich życia jest przez nas dziś rozumnie i w wolnej woli wybrana, przyjęta i zrozumiana? Ofiara ich życia nie może pójść na marne. Ich świętość nie może być tylko aureolą na obrazku. Ma być przykładem do podjęcia przez każdego z nas w tych, a nie innych okolicznościach historii świata – powiedział ks. Brzeziński i dodał, że nie mamy innej drogi prócz drogi świętości, której uczą nas św. Wojciech i bł. ks. Jerzy.

Pod koniec Mszy św. krótkimi wspomnieniami związanymi z błogosławionym Męczennikiem podzielili się jego bliscy i przyjaciele. Po Eucharystii odmówiono litanię do bł. ks. Jerzego. Była też możliwość oddanie czci jego relikwiom.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Brat ks. Popiełuszki i jego małżonka z medalem od Prezydenta RP

2018-04-24 19:04

Łukasz Krzysztofka

Prezydent Andrzej Duda wręczył w Pałacu Prezydenckim Medal za Długoletnie Pożycie Małżeńskie Józefowi i Alfredzie Popiełuszkom, starszemu bratu i bratowej bł. ks. Jerzego Popiełuszki.

Jakub Szymczuk/KPRP

Odznaczeni są małżeństwem od pięćdziesięciu lat. - Dostojni Jubilaci, cieszę się z Waszego święta. To ogromny zaszczyt, że mogę Państwu osobiście wręczyć odznaczenie. Z wielką radością przyjmujemy Państwa w Pałacu Prezydenckim. Życzę Państwu kolejnych pięćdziesięciu lat razem w zdrowiu i spokoju. Życzę, by w rodzinie Państwa układało się wszystko jak najlepiej – mówił po wręczeniu odznaczeń Prezydent Andrzej Duda.

Zobacz zdjęcia: Medal prezydencki dla państwa Popiełuszków

W uroczystości uczestniczyła rodzina i przyjaciele państwa Popiełuszków. Prezydent po wręczeniu odznaczeń żartował, że państwo Popiełuszkowie mają ponad dwa razy większy staż małżeński od niego i żony Agaty.

- Fundamentem naszego małżeństwa jest wiara w Boga oraz wzajemne zrozumienie, miłość, przebaczanie sobie wzajemnie – powiedzieli „Niedzieli” państwo Popiełuszkowie. W swoim życiu przeżyli wiele doświadczeń. - Kogo Bóg miłuje, temu daje krzyże. Pochowaliśmy syna, miał niecałe 18 lat. Ale czujemy, że Bóg się nami opiekuje i pomaga nam w życiu. Przez męki i cierpienia bł. ks. Jerzego otrzymujemy wiele łask od Boga – podkreślali Złoci Jubilaci.

Uroczystość zakończyło wspólne „Sto lat”, zaintonowane przez Pierwszą Damę Agatę Kornhauser-Dudę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem