Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Rahel Kebebe Tshay

„Przełęcz ocalonych”, czyli jak być miłosiernym na wojnie

2016-11-04 13:08

Michał Plewka / Warszawa / KAI

Materiały promocyjne

Dziś do polskich kin w chodzi najnowszy film Mela Gibsona „Przełęcz ocalonych”. Przez jednych nazwany arcydziełem, innym wydaje się zbyt mocny i drastyczny. Wysoko oceniana przez światowych recenzentów produkcja, to opowieść o amerykańskim szeregowcu Desmondzie Dossie, bohaterze II Wojny Światowej, który ze względu na swoją wiarę odmówił noszenia broni i zabijania przeciwników.

Schyłek drugiej wojny światowej. Armia amerykańska toczy ciężkie walki z Japończykami o każdy skrawek lądu na Pacyfiku. Strategicznym celem jest wyspa Okinawa, której zdobycie może oznaczać ostateczną klęskę Japonii. Wśród setek tysięcy amerykańskich żołnierzy trafia tu Desmond Doss, sanitariusz, który ze względu na przekonania odmówił noszenia broni. Traktowany z nieufnością, oskarżany o tchórzostwo, wkrótce udowodni jak bardzo się wobec niego mylono. Podczas najcięższych starć, wielokrotnie ryzykując życiem, wydostaje z ognia walki ponad 70 rannych żołnierzy.

Desmond Doss zagrany z pasją przez Andrew Garfielda wychował się w doświadczonej I Wojną Światową rodzinie, w której wiara w Boga tożsama była z miłością do Ojczyzny. Złożony w młodości na skutek różnych trudnych doświadczeń ślub, że nie weźmie nigdy do rąk broni nie przeszkodził mu zachować honor i stanąć w obronie Ameryki.

„Przełęcz ocalonych” to historia człowieka, który stał się bohaterem jednej z najkrwawszych bitew II wojny światowej. To zdumiewająca, a momentami wręcz nieprawdopodobna legenda bohatera, którego jedyną bronią jest wiara, nadzieja i miłość.

Reklama

Ten film przypadnie do gustu tym widzom, którzy stęsknili się za dobrym amerykańskim kinem – długo oczekiwany obraz Mela Gibsona czerpie bowiem z zapomnianej już trochę hollywoodzkiej klasyki budowania postaci i rozwinięcia akcji.

Warto uprzedzić, że nie jest to film krótki - trwa prawie dwie i pół godziny. Nie są to jednak godziny stracone, a co więcej – prawie wcale się nie dłużą… Prawie, bo przesadzona jest jednak dłużąca się scena wojny, która, jak to na Gibsona przystało, dobitnie, a nawet drastycznie pokazuje horror na wojennym froncie. Ten naturalistyczny obraz cierpienia i śmierci, znany z „Pasji” i „Apocalipto”, jest chyba najsłabszym punktem całej produkcji, choć rzeczywiście ustawia się w kontrze do nostalgicznego wątku miłości i heroicznych scen ratowania umierających na polu bitwy żołnierzy.

Oczywiście usprawiedliwieniem dla Gibsona jest to, że „Przełęcz ocalonych” jest filmem wojennym. I wojna, zdaniem byłego oficera jednostki GROM, ppłk. Krzysztofa Przepiórki, pokazana jest w tym filmie bardzo autentycznie.

To film, który naprawdę warto obejrzeć. Warto poznać historię tego miłosiernego samarytanina, którego wartość wiary wypróbowana została jak złoto w ogniu. I szkoda tylko, że reżyser uległ swojej słabości do upajania się pokazywaniem ludzkiego cierpienia. W tym może wydawać się mniej humanitarny, niż przypomniany przez niego Dessmond Doss.

„Przełęcz ocalonych”, reż. Mel Gibson, prod. USA, 2016, dystrybucja Monolit Films.

Tagi:
film

X Festiwal Filmowy Niepokorni Niezłomni Wyklęci

2018-09-22 22:36

Lidia Skrzyniecka

X Festiwal Filmowy Niepokorni Niezłomni Wyklęci będzie obfitował w pokazy konkursowe filmów, dokumentów radiowych, projektów przygotowanych przez młodzież w ramach modułu Młodzi dla Historii, prezentacje książek, wystawy, liczne panele dyskusyjne, a także rozmowy z twórcami oraz świadkami historii.

Michał Bożek

Przeglądając program, z pewnością zwrócicie Państwo uwagę na jego międzynarodowy charakter.

Zaplanowaliśmy pokazy specjalne, podczas których wyświetlimy m.in. takie filmy, jak: Dywizjon 303. Historia prawdziwa, Dunkierka, Co się należy prawdzie?, Sny stracone, sny odzyskane i wiele innych, w tym filmy czeskie.

Naszymi gośćmi będą Amerykanie z National History Day – największej organizacji pozarządowej

w Stanach Zjednoczonych, która w nowoczesny sposób propaguje naukę historii wśród młodzieży. Wystąpią ze spektaklem o Irenie Sendlerowej.

W międzynarodowych składach będą odbywały się również niektóre panele dyskusyjne, jak np. Kapitał moralny narodu z udziałem dr. Michała Łuczewskiego, dyrektora Centrum Myśli im. Jana Pawła II, prof. Zdzisława Krasnodębskiego, europosła i wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego, dr. Istvána Kováca, historyka i węgierskiego dyplomaty, red. Piotra Semki i red. Jacka Karnowskiego.

(Istnieje możliwość przedrukowania wywiadu z dr. Łuczewskim nt. Kapitału moralnego narodu

w kontekście polskiej polityki historycznej, którego fragment zamieścimy wkrótce na stronie internetowej Festiwalu NNW. Osoby zainteresowane, prosimy o kontakt.)

Nieodłączną częścią Festiwalu NNW są także koncerty. W tym roku na naszej Scenie Muzycznej (niektórzy artyści zagrają podczas paneli dyskusyjnych) wystąpią: Tadeusz Sikora, Béla Tolcsvay

z zespołem, Andrzej Dziubek (De Press), Dariusz Kordek, Warszawska Orkiestra Sentymentalna, Chelydra, Stanisława Celińska z zespołem oraz Ania Rusowicz.

(Chelydra to zespół z Mexico City grający alternatywnego rocka, zafascynowany Polską. Na pomysł zaproszenia go na Festiwal NNW wpadła Renata Szyfner-Hurd (córka Eugeniusza Szyfnera) po tym, gdy usłyszała piosenkę zespołu poświęconą Marii Cure-Skłodowskiej. Jedna

z nowych piosenek grupy, która zostanie zagrana podczas wydarzenia nosi tytuł: „The Door To Freedom”, została zainspirowana historią Eugeniusza Szyfnera, laureata nagrody o tej samej nazwie.

Jak każdego roku, najbardziej poruszającym momentem podczas Festiwalu NNW będzie wręczenie nagród bohaterom walczącym o wolną Polskę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Do nieba z Ojcem Pio

2018-09-19 10:25

Oprac. Anna Janowska
Niedziela Ogólnopolska 38/2018, str. 9

Trwa Rok Jubileuszowy Ojca Pio. Spotkania Grup Modlitewnych, czuwania, kongresy oraz pielgrzymki, tak licznie organizowane już od stycznia, świadczą o tym, że Święty z Pietrelciny ma w Polsce wielu czcicieli

Zakon Braci Mniejszych Kapucynów, Prowincja Krakowska

Dwie ważne daty dotyczące Ojca Pio przypadają w tym miesiącu: 20 września – 100. rocznica otrzymania stygmatów oraz 23 września – 50. rocznica jego śmierci.

Głównym organizatorem krajowych wydarzeń jubileuszowych jest Prowincja Krakowska Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów.

Kongres na Jasnej Górze

W tym czasie w dniach 20-22 września br. odbywa się na Jasnej Górze Jubileuszowy Kongres Grup Modlitwy Ojca Pio, którego hasło brzmi: „Do nieba z Ojcem Pio”. Patronat honorowy nad wydarzeniem objął abp Stanisław Gądecki – przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Bogaty program trzydniowego spotkania obejmuje m.in. wieczorną Eucharystię w kaplicy Domu Pielgrzyma, Drogę Krzyżową i Mszę św. w sanktuarium św. Ojca Pio na Przeprośnej Górce k. Częstochowy. 22 września podczas Apelu Jasnogórskiego rozpocznie się czuwanie modlitewne „Z Maryją i Ojcem Pio czyścimy czyściec”, które będzie trwać do Apelu Jasnogórskiego w dniu następnym.

Wszyscy czyścimy czyściec

– Święty stygmatyk Ojciec Pio zawsze pukał do Serca Maryi, aby otrzymać łaskę, o którą prosił. Doświadczenie orędownictwa Matki Bożej starał się przekazywać wszystkim, którzy stali się jego duchowymi synami i córkami. Szczególną zaś troską modlitewną otaczał dusze czyśćcowe – tłumaczy br. Roman Rusek OFMCap, krajowy koordynator Grup Modlitwy Ojca Pio.

„Czyszczenie czyśćca” będzie miało wymiar ogólnopolski. Wierni uczestniczący w niedzielnych Eucharystiach zostaną zaproszeni do odmówienia po każdej Mszy św. co najmniej jednej dziesiątki Różańca w intencji swoich bliskich w czyśćcu cierpiących. Będą również zachęcani, aby w 100. rocznicę odzyskania niepodległości na spotkaniach rodzinnych, grup duszpasterskich czy wspólnot otoczyć modlitewną troską zmarłych z Sandarmochu, Wysp Sołowieckich, Workuty, Wołynia, Piaśnicy i innych zapomnianych miejsc.

Zaproszenie do modlitwy Bracia Mniejsi Kapucyni kierują również do kibiców sportowych, prosząc, by podczas imprez sportowych miłosierdziu Bożemu polecali zawodników, trenerów, pracowników klubów i innych sportowców, którzy zakończyli już ziemskie zawody.

– My, współcześni czciciele Ojca Pio, pragniemy iść po śladach, które nam zostawił. Dzięki zaangażowaniu wszystkich duszpasterzy i wiernych, wielka wspólnota Kościoła pielgrzymującego i Kościoła chwalebnego połączy się podczas „czyszczenia czyśćca” dla dobra naszych braci i sióstr w czyśćcu – dodaje br. Rusek.

Bracia przypominają słowa św. Ojca Pio, wypowiedziane 15 lipca 1959 r. Był on wówczas chory, a ponieważ w kościele zgromadzili się jego synowie i córki duchowe, przemówił do nich przez megafon: „Pamiętajmy o tym, że jutro jest święto Matki Bożej Szkaplerznej, będącej szczególną opiekunką dusz czyśćcowych. Polecajmy tej drogiej Matce święte dusze w czyśćcu. Któż z nas nie ma tam swoich bliskich i kto wie, jak wielu z nich cierpi tam może – a nawet z pewnością – także przez nas... Prośmy Mamę, aby przyszła im z pomocą, łagodząc ich cierpienia i chłodząc dręczący ich płomień. Jeżeli my będziemy miłosierni w stosunku do nich, jeżeli – nie daj Bóg! – i my będziemy musieli pójść do czyśćca, Pan Bóg sprawi, iż pojawią się inni, którzy pomogą z kolei nam”.

Szczegółowy plan czuwania oraz dodatkowe informacje są dostępne na stronie: www.czyscimyczysciec.pl oraz na profilach na Facebooku i Twitterze.

Kongres w Gdańsku

Ważnym spotkaniem w Roku Ojca Pio będzie II Kongres św. Ojca Pio, który odbędzie się w dniach 28-29 września br. w Gdańsku. Jego celem jest popularyzacja duchowości Ojca Pio w północnej Polsce oraz integracja istniejących Grup Modlitwy Ojca Pio (GMOP) i osób, które chciałyby utworzyć nowe GMOP na terenie swoich parafii. Głównymi prelegentami kongresu będą m.in. br. Tomasz Żak OFMCap – minister prowincjalny z Prowincji Krakowskiej oraz br. Roman Rusek OFMCap – krajowy asystent Grup Modlitwy Ojca Pio z Prowincji Krakowskiej.

Z Pietrelciny na ołtarze

Ojciec Pio urodził się 25 maja 1887 r. jako Francesco Forgione w Pietrelcinie. W wieku 16 lat wstąpił do Zakonu Kapucynów i przyjął imię Pio. W 1910 r. otrzymał święcenia kapłańskie. W 1918 r. na dłoniach, nogach i piersi młodego kapucyna pojawiały się otwarte rany – stygmaty, które pozostały na jego ciele do końca życia. Wkrótce do klasztoru w San Giovanni Rotondo zaczęły przybywać rzesze pielgrzymów, by uczestniczyć w odprawianych przez Ojca Pio Mszach św. Zakonnik zasłynął też jako spowiednik. Jednak władze kościelne zdystansowały się od jego osoby. W latach 1922-34 na mocy decyzji Świętego Oficjum (obecnie Kongregacja Nauki Wiary) Ojca Pio obowiązywał zakaz publicznego sprawowania Eucharystii. Na prośbę władz kościelnych jego stygmaty kilkakrotnie były poddawane badaniom medycznym.

W 1947 r. ze Stygmatykiem spotkał się ks. Karol Wojtyła, a później już jako biskup pisał listy do niego, prosząc, by modlił się m.in. o uzdrowienie Wandy Półtawskiej. Ojciec Pio zmarł 23 września 1968 r. W 1999 r. Jan Paweł II ogłosił go błogosławionym, a trzy lata później – świętym.

Chcemy przypominać wszystkim ludziom dobrej woli, że zarówno przez ofiarowanie Mszy świętych, przez Komunię Świętą, modlitwę różańcową, uczynki miłosierdzia, uczynki pokutne, korzystanie z odpustów, jak i przez ofiarowanie swojego cierpienia, każdego dnia poprzez wstawiennictwo Maryi i Świętego Ojca Pio możemy wypraszać u dobrego Pana Boga miłosierdzie dla cierpiących w czyśćcu.
Br. Roman Rusek OFMCap, Krajowy Koordynator Grup Modlitwy Ojca Pio

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Litwa: pierwszy dzień pielgrzymki Franciszka

2018-09-22 20:07

kg, pb, tom, st, mp / Wilno (KAI)

Dziś o godz. 11.16 (10.16 czasu polskiego) samolot Airbus 320 A włoskich linii lotniczych Alitalia "Aldo Palazzeschi" z papieżem Franciszkiem wylądował na międzynarodowym lotnisku w Wilnie. W ten sposób rozpoczęła się podróż Franciszka do Krajów Bałtyckich: Litwy, Łotwy i Estonii, która trwać będzie do wtorku, 25 września. Jest to 25. podroż zagraniczna obecnego Następcy św. Piotra.

Julia Bernacka

Będzie to dobra praca!

W trakcie lotu z Rzymu do Wilna Ojciec Święty pozdrowił dziennikarzy towarzyszących mu w podróży. "Będzie to dobra praca” - przyznał i zachęcił, by dziennikarze zwrócili uwagę, że są to jednak trzy różne kraje, które mają wspólną, ale także i różną historię”. „I będzie pięknie! Dziękuję bardzo!" - dodał.

Powitanie na lotnisku

Mimo chłodnej i deszczowej pogody na płycie lotniska zgromadziła się liczna grupa dzieci i młodzieży z flagami Litwy i Watykanu, gorąco witając papieża.

Na pokład samolotu weszli, nuncjusz apostolski na Litwie abp Pedro López Quintana i szef protokołu dyplomatycznego. A na płycie lotniska Franciszka powitała rezydent Litwy, Dalia Grybauskaitė, premier Saulius Skvernelis z przedstawicielami rządu oraz przewodniczący Konferencji Episkopatu Litwy, arcybiskup Wilna Gintaras Grušas.

Zobacz zdjęcia: Litwa: pierwszy dzień pielgrzymki Franciszka

Para dzieci w strojach ludowych wręczyła papieżowi bukiet żółto-białych kwiatów. Odegrano hymny Watykanu i Litwy.

Z lotniska Ojciec Święty udał się zamkniętym samochodem do pałacu prezydenckiego. Główna reprezentacyjna ulica miasta, prospekt Giedymina, została przyozdobiona litewskimi i watykańskimi flagami. Na frontonach kościołów widać było plakaty ze zdjęciem papieża oraz napisem informującym o dacie jego podróży na Litwę i jej haśle: „Jezus Chrystus naszą nadzieją”.

Spotkanie z władzami: Litwa pomostem między Wschodem a Zachodem

Podczas spotkania z władzami i przedstawicielami społeczeństwa obywatelskiego Litwy oraz korpusem dyplomatycznym, Franciszek wskazał na znaczenie wierności korzeniom oraz na potrzebę tolerancji, gościnności, szacunku i solidarności. Apelował też o troskę o młodych. Spotkanie odbyło się na dziedzińcu przed Pałacem Prezydenckim.

Oprócz zaproszonych gości, dla których przygotowano miejsca siedzące na środku placu przed pałacem prezydenckim, na spotkanie przyszły setki zwykłych mieszkańców Wilna, którzy stanęli za okalającymi gości barierkami i radosnymi okrzykami i oklaskami powitali papieża.

Prezydent Litwy, Dalia Grybauskaitė przypomniała, że Litwini przetrwali dzięki ofiarności i nadziei. Podkreśliła, że Stolica Apostolska zawsze wspierała wolność Litwy, za co podziękowała. Zaznaczyła, iż głęboka wiara umożliwiła przetrwanie jej rodakom najtrudniejszych prób: wygnania, łagrów, więzień, bunkrów partyzanckich. Przypomniała także zaangażowanie wielu w ratowanie Żydów podczas II wojny.

Ojciec Święty rozpoczął od nawiązania do słów wypowiedzianych przed 25 laty przez św. Jana Pawła II, który określił Litwę jako „milczącego świadka żarliwego umiłowania wolności religijnej”. Podkreślił, że jego wizyta zbiega się z obchodami 100. rocznicy ogłoszenia niepodległości Litwy.

Nawiązując do litewskiego hymnu Franciszek zachęcił do czerpania sił z przeszłości. Przypomniał, że na przestrzeni dziejów Litwa potrafiła udzielać gościnności różnym grupom etnicznym i religijnym. „Wszyscy znaleźli na tych ziemiach miejsce do życia: Litwini, Tatarzy, Polacy, Rosjanie, Białorusini, Ukraińcy, Ormianie, Niemcy...; katolicy, prawosławni, protestanci, starowiercy, muzułmanie, żydzi. Mieszkali razem i w pokoju, aż do nadejścia ideologii totalitarnych, które skruszyły zdolność gościnności i zharmonizowania różnic, siejąc przemoc i nieufność”.

Przypomniał, że czerpanie sił z przeszłości to odzyskanie korzeni i nieustanne podtrzymywanie tego, co w was najbardziej autentyczne i oryginalne, a co pozwoliło wam jako narodowi rozwijać się i nie zatracić: tolerancji, gościnności, szacunku i solidarności”.

Wskazał też najpilniejsze wyzwania chwili obecnej - w obliczu narastania tendencji do siania podziałów. Przypomniał, że Litwini mają własne oryginalne hasło: „ugościć różnice”. „Poprzez dialog, otwartość i zrozumienie mogą one stać się pomostem między Europejskim Wschodem a Zachodem. Może to być owocem dojrzałej historii, którą jako naród ofiarowujecie wspólnocie międzynarodowej, a zwłaszcza Unii Europejskiej” – powiedział.

Dodał, że wszystkie konflikty znajdują trwałe rozwiązania, gdy znajdują zakorzenienie w konkretnej trosce o osoby, zwłaszcza najsłabsze i gdy czujemy się wezwani, by poszerzać spojrzenie, by rozpoznać większe dobro, przynoszące korzyści wszystkim”.

Zachęcił, by zapewniono młodym przestrzeń do rozwoju i pracy, aby poczuli się czynnymi uczestnikami budowania struktury społecznej i wspólnotowej.

Przed spotkaniem z litewskimi władzami i przedstawicielami życia społecznego papież w Pałacu Prezydenckim rozmawiał prywatnie z prezydent Grybauskaitė i wpisał się do Księgi Honorowej. W prezencie pani prezydent wręczyła mu miniaturę dzwonu a papież ofiarował mozaikę przedstawiającą Chrystusa z Palii, której oryginał znajduje się w grobie św. Piotra w Bazylice Watykańskiej.

W Ostrej Bramie: szukajmy swego brata!

Udając się do Ostrej Bramy papieski samochód zatrzymał się na placu między siedzibą prawosławnego metropolity Wilna a katolickim kościołem św. Teresy. Tam powitali go prawosławny metropolita Inocenty i proboszcz parafii.

Po przybyciu na miejsce Franciszek dłuższą chwilę modlił się przez łaskami słynącym obrazem Matki Bożej Miłosierdzia – Mater Misericordiae. Jest to najważniejsze i najsłynniejsze sanktuarium maryjne na Litwie, a jego dzieje są ściśle związane także z historią Polski.

Papieskiej modlitwie towarzyszyły zgromadzone przed kaplicą liczne rodziny zastępcze i sieroty oraz chorzy, z którymi Franciszek powitał się bardzo serdecznie.

Nawiązując do dziejów Ostrej Bramy Ojciec Święty podkreślił, że obraz Matki Bożej Miłosierdzia uczy nas, iż można „bronić nie atakując, że można być roztropnym, bez niezdrowej nieufności wobec wszystkich”.

Następnie przestrzegł przed zamykaniem się w obawie przed innymi, gdyż wówczas odcinamy się od Dobrej Nowiny Jezusa. Wskazał, że dzisiaj trzeba „spojrzeć sobie w twarz i rozpoznać siebie jako bracia, aby iść razem, odkrywając i doświadczając z radością i pokojem wartość braterstwa”.

Papież zachęcił, by spoglądać na ograniczenia i wady innych osób z miłosierdziem i pokorą, nie uważając siebie za doskonalszych od kogokolwiek. Zachęcił także do tworzenia punktów spotkania i solidarności między wszystkimi.

A nawiązując do zgromadzonych przed kaplicą sierot i rodzin zastępczych podkreślił, że „dzisiaj czekają na nas dzieci i rodziny z krwawiącymi ranami; nie są to rany Łazarza z przypowieści, ale rany Jezusa; są rzeczywiste, konkretne, a ze swego bólu i mroku wołają, abyśmy przybliżyli do nich jaśniejące światło miłosierdzia. To bowiem miłosierdzie jest kluczem otwierającym nam bramy nieba”.

„Matka Miłosierdzia, jak każda dobra matka stara się zjednoczyć rodzinę i podpowiada: «szukaj swego brata». W ten sposób otwiera drzwi do nowego świtu, do nowej jutrzenki. Prowadzi nas do progu, jakby do drzwi bogacza z Ewangelii” - podkreślił.

Po litewsku dzieci i rodziny odmówiły wraz z Franciszkiem trzecią tajemnicę radosną Różańca "Narodzenie Pana Jezusa". Odśpiewano antyfonę "Salve Regina" - "Witaj Królowo".

Na zakończenie podkreślił, że „rozważając tajemnice różańca, prośmy, abyśmy byli wspólnotą, która potrafi głosić Jezusa Chrystusa, naszą nadzieję, aby budować ojczyznę umiejącą przyjąć każdego; abyśmy otrzymali od Matki Dziewicy dary dialogu i cierpliwości, bliskości i akceptacji, która miłuje, przebacza i nie potępia, ojczyzny, która postanawia budować mosty a nie mury, która woli miłosierdzie zamiast osądu”.

Papież udzielił zebranym błogosławieństwa, a w hołdzie dla Matki Bożej Miłosierdzia ofiarował sanktuarium różaniec.

Niespodziewane spotkanie z chorymi Hospicjum

W drodze z Ostrej Bramy na Plac Katedralny Franciszek spotkał się z osobami w stanie terminalnym, którymi opiekuje się Hospicjum im. bł. ks. Michała Sopoćki w Wilnie. Znajduje się ono w murach dawnego klasztoru wizytek, tam gdzie Eugeniusz Kazimirowski malował obraz Jezusa Miłosiernego, a w okresie komunistycznym było więzienie.

Hospicjum założyła je s. Michaela Rak ze Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego jako pierwszą tego typu placówkę na Litwie. Poprosił ją o to ówczesny arcybiskup wileński kard. Audrys Bačkis.

Franciszek, wysiadłszy na chwilę z papamobile podszedł do każdego z chorych na wózkach, a siostra Michaela zapewniła go o wiernej modlitwie w jego intencji. Pobłogosławił tych, którzy "codziennie niosą swój krzyż".

Wśród zgromadzonych przed Hospicjum bł. ks. Michała Sopoćki byli także przedstawiciele innych instytucji świadczących pomoc paliatywną na Litwie: „Tėviškės namai” w Olicie, hospicjum w Kownie, Centrum Medycyny Paliatywnej i Pomocy Onkologicznej w Szawlach oraz Centrum Pomocy Onkologicznej im. św. Franciszka z Asyżu w Kłajpedzie.

Spotkanie z chorymi z hospicjum nie było przewidziane w oficjalnym programie wizyty, ale – jak przyznaje s. Rak – modlili się o nie przebywający tam chorzy i przygotowali dla papieża wykonany przez siebie kilkumetrowy różaniec. Od 13 do 21 września trwała w hospicjum nowenna: codzienna modlitwa różańcowa we wszystkich intencjach Ojca Świętego i jego podróży, w intencjach chorych i ich rodzin.

Do młodych - nie bójmy się udziału w rewolucji czułości!

Franciszek, kiedy przybył na plac Katedralny najpierw przejeżdżał w papamobile pomiędzy sektorami, gdzie był entuzjastycznie witany przez kilkadziesiąt tysięcy młodych - nie tylko z Litwy ale i z Łotwy, Estonii, Białorusi, Polski i Ukrainy. Spotkanie z Franciszkiem wypełnione było pieśniami i programem tanecznym.

Spotkaniu towarzyszył słynny, przyniesiony z tej okazji obraz Jezusa Miłosiernego z umieszczonym na metalowej tabliczce podpisem: „Jezu, ufam Tobie". Na co dzień znajduje się on w ołtarzu sanktuarium Miłosierdzia Bożego w dawnym kościółku Świętej Trójcy przy ulicy Dominikańskiej w Wilnie. W tle podium umieszczono także wota dziękczynne z wileńskich sanktuariów: serca, ręce, nogi, krzyże.

Na początku Ojciec Święty z uwagą wysłuchał dwóch świadectw. Monika Midverytė opowiedziała o swojej wierze przekazanej przez babcię i mamę, bolesnych doświadczeniach rodzinnych naznaczonych alkoholizmem, a później samobójstwem ojca i próbami szukania szczęścia w akceptacji rówieśników. Wreszcie o spotkaniu wspólnoty żywej wiary wokół duszpasterstwa franciszkanów.

„Jestem wdzięczna Bogu, który ocalił mnie od mocy ciemności, od bólu, w swoim przepięknym świetle. Zaczęłam inaczej patrzeć na świat, stałam się szczęśliwym człowiekiem, pomimo zmieniających się emocji i przyszłych wyzwań. Nawet w chwilach trudnych, gdy we wnętrzu są ciemne chmury i wydaje się, że Bóg śpi, wiem, że najważniejsze jest to, że Jezus jest w mojej łodzi życia” – powiedziała Monika.

Z kolei Jonas podzielił się doświadczeniem swego małżeństwa i nieuleczalnej choroby, która naznaczyła jego życie. Wskazał na znaczenie zaufania Bogu, które sprawia, że ten okres, pomimo konieczności dializ trzy razy w tygodniu, uważa za najpiękniejszy w swoim życiu.

Odpowiadając na to, Franciszek podkreślił, że łaska wiary, którą żyją młodzi została im przekazana przez wcześniejsze pokolenia, które jej mężnie broniły. Zaznaczył, że nikt nie może zbawić się sam, ale musi mieć udział w życiu ludu Bożego.

„Nie pozwólcie, aby świat przekonał was, że lepiej iść samotnie. Nie ulegajcie pokusie koncentrowania się na sobie, stawaniu się samolubnymi lub powierzchownymi w obliczu cierpienia, trudności lub przelotnego sukcesu. Po raz kolejny potwierdźmy, że «to, co dzieje się drugiemu, dzieje się także i mnie», idźmy pod prąd tego nurtu indywidualizmu, który izoluje, który czyni nas egocentrycznymi i zarozumiałymi, troszczącymi się jedynie o to jak nas widzą i o swój dobrobyt. Dążcie do świętości, wychodząc od spotkania i komunii z innymi, zwracając uwagę na ich potrzeby” – apelował Franciszek.

A nawiązując do problemów jakie dziś przeżywają młodzi Litwini, powiedział: „Dostrzeganie słabości innych osób ustawia nas w rzeczywistości, zapobiega temu, abyśmy żyli, liżąc swoje rany. Iluż młodych ludzi opuszcza swą ojczyznę z powodu braku szans! Iluż pada ofiarą depresji, alkoholu i narkotyków! Ileż osób starszych żyje w samotności, bez kogoś, z kim można by dzielić się teraźniejszością i obawą, żeby nie wróciła przeszłość. Możecie odpowiedzieć na te wyzwania swoją obecnością i spotkaniem między wami a innymi”.

Franciszek nie krył, że wiara w Jezusa często pociąga za sobą stawianie sobie pytań, porzucania utartych schematów, wymaga odwagi. Tym niemniej zachęcił do pójścia drogą wiary.

„Podążanie za Jezusem jest ekscytującą przygodą, która napełnia nasze życie znaczeniem, które sprawia, że czujemy się częścią wspólnoty, która dodaje nam otuchy i nam towarzyszy, która angażuje nas w posługę. Drodzy młodzi, warto iść za Chrystusem, nie bójmy się udziału w rewolucji, na którą On nas zaprasza: rewolucji czułości” - przekonywał papież.

Przestrzegł także przed „labiryntem kręcenia się wokół siebie i własnych spraw”. „Nie bądźcie młodymi labiryntu, z którego trudno wyjść, ale młodymi w drodze. Nie bójcie się postawić na Jezusa, przyjąć Jego sprawę, Ewangelię. On bowiem nigdy nie zejdzie z łodzi waszego życia, zawsze będzie na rozstaju naszych dróg, nigdy nie przestanie nas odbudowywać, nawet jeśli czasami staramy się siebie zniszczyć. Jezus obdarza nas czasami obfitymi i szczodrymi, gdzie jest miejsce na porażki, gdzie nikt nie musi emigrować, ponieważ jest miejsce dla wszystkich. Wielu będzie chciało zająć wasze serca, nękać pola waszych dążeń chwastami, ale ostatecznie, jeśli oddamy życie Panu, zawsze zwycięża dobra pszenica” – przekonywał litewską młodzież Franciszek.

U grobu św. Kazimierza

Po spotkaniu z młodzieżą Franciszek udał się do katedry. Modlił się w ciszy przez dłuższą chwilę w kaplicy św. Kazimierza Jagiellończyka, patrona Litwy. Towarzyszyło mu około 60 sióstr zakonnych i księży w podeszłym wieku. Następnie w jednej z kaplic złożył bukiet kwiatów przed figurą Matki Bożej z Syberii.

Przed odjazdem do nuncjatury spotkał się jeszcze w katedrze z wolontariuszami i organizatorami jego pielgrzymki.

Jutro rano Franciszek pojedzie samochodem do Kowna, gdzie o godz. 10.00 (9.00 czasu polskiego) rozpocznie się Msza św. pod jego przewodnictwem w parku Santakos, w południe odmówi modlitwę „Anioł Pański”. Następnie zje obiad z biskupami w pałacu kurii a po południu spotka się z kapłanami, zakonnikami, osobami konsekrowanymi, seminarzystami w katedrze.

Potem wróci do Wilna, gdzie o godz. 16.00 (15.00 czasu polskiego) odwiedzi Muzeum Okupacji i Walk o Wolność (dawne Muzeum Ludobójstwa), z krótkim postojem przed pomnikiem Ofiar Getta.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem