Reklama

Stowarzyszenie Przyjaciół Ludzkiego Życia - 1%

Puls tygodnia

Oblicza św. Józefa

Magdalena Kozieł
Edycja zielonogórsko-gorzowska 11/2004

Będąc kilka lat temu w jednym z domów Wspólnoty Błogosławieństw w Niemczech, zwróciłam uwagę na ustawioną przy drzwiach wejściowych figurę św. Józefa, pod którą znajdowała się skrzynka na ofiary i napis informujący, że jest on opiekunem tego domu. Potem podobne figury widziałam także w naszej diecezji. Sporo ze znanych mi wspólnot czy nawet rodzin i osób samotnych modli się do św. Józefa, odmawiając w danej potrzebie materialnej litanię do Świętego lub nowennę.
Św. Józefa kojarzymy często z opiekunem od spraw materialnych, tym który zapewniając byt Jezusowi i Maryi, staje się także patronem naszych codziennych zmagań. Ale to tylko jedna strona oblicza św. Józefa, którą pokazuje nam Kościół. 19 marca Wielki Post jakby na chwilę przystaje, bo Kościół świętuje dzień św. Józefa, prawowitego dziewiczego męża Maryi. „On jedyny został wyróżniony wśród wszystkich z postanowienia Bożego jako opiekun Syna Bożego i w opinii ludzkiej jako Jego ojciec” - tak o nim pisze papież Leon XIII w encyklice Quamquam pluries (1889 r.).
W Litanii do św. Józefa wymieniamy aż 24 wezwania na jego cześć. Między innymi jest on patronem Kościoła, rodzin, ojców, robotników i ludzi pracy, patronem dobrej śmierci. Rola jednak św. Józefa nie była od początku jasno sprecyzowana przez Kościół. Jego postać w pierwszych wiekach chrześcijaństwa w swych kazaniach wychwala św. Augustyn. W XIV w. uroczystość św. Józefa znalazła swoje stałe miejsce w mszale. W 1871 r. Pius IX zatwierdza naukę o szczególnej opiece św. Józefa nad Kościołem, a w 1889 r. Leon XIII w wyżej wymienionej encyklice wykłada teologię o św. Józefie. Pius XII w 1955 r. wprowadza do mszału święto Józefa Pracownika, a Jan XXIII w 1962 r., umieszcza jego imię w kanonie Mszy św. 19 marca swoje święto mogą obchodzić wszyscy zatroskani o sprawy Kościoła, jak i ci zatroskani o sprawy życia codziennego, ci którzy bliscy są śmierci i ci, którzy w pełni sił podejmują trud pracy. Doskonały wzór na nasze czasy, gdy próbuje się rozmydlić pojęcie rodziny (projekt ustawy M. Szyszkowskiej o związkach homoseksulanych), gdy z etyką pracy żyjemy na bakier, gdy coraz więcej krytykanctwa pod adresem Kościoła i gdy godna śmierć ma równać się eutanazji. Tydzień temu ks. Darek Gronowski zachwycał się kobietami. Tym razem ja mam kilka słów dla panów - Panowie, tylko pozazdrościć takiego wzoru prawdziwego mężczyzny: opiekuńczego, sprawiedliwego, pracowitego, pocieszającego, a do tego jeszcze ojca rodziny. To właśnie do Was Jan Paweł II mówił w 2002 r. przed dniem św. Józefa: „Wiara karmiąca się modlitwą - oto najcenniejszy skarb, jaki przekazuje nam św. Józef. Jego śladem poszły pokolenia ojców, którzy dzięki przykładowi prostego i pracowitego życia zaszczepili w duszach swych dzieci nieocenioną wartość wiary, bez której wszelkie inne dobro narażone jest na ryzyko. Już teraz pragnę gorąco zapewnić o mojej szczególnej modlitwie wszystkich ojców w dniu ich święta; proszę Boga, aby odznaczali się oni głębokim życiem wewnętrznym, dzięki czemu będą mogli przykładnie wypełniać swą misję w rodzinie i społeczeństwie”.

Oaza ma nowego Moderatora Diecezjalnego

2018-04-24 13:36

Agnieszka Bugała

Abp Józef Kupny dokonał wyboru spośród trzech proponowanych kandydatów. W czasie VII Diecezjalnej Kongregacji Stowarzyszenia „Diakonia Ruchu Światło-Życie” na czteroletnią kadencję Moderatora Diecezjalnego Ruchu Światło Życie w Archidiecezji Wrocławskiej powołał ks. Radosława Rotmana.

facebook/ks. R. Rotmana

Nowy Moderator jest związany z Ruchem Światło Życie od 1996 r. Pełnił posługę animatora we wspólnocie młodzieżowej, diakonii liturgicznej, a od 2010 r. również moderatora Ruchu we wspólnocie. Dotychczas był moderatorem Oazy Dorosłych i Diecezjalnej Diakonii Liturgicznej. Odpowiadał za Diecezjalną Diakonię Modlitwy. Od 2012 r. należy do Unii Kapłanów Chrystusa Sługi. Na co dzień ks. Radosław jest wikariuszem w parafii Bożego Ciała we Wrocławiu.

Posługę Moderatora Diecezjalnego obejmie 1 maja 2018 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Apel Artura Rubinsteina, który 50 lat temu poruszył Amerykę

2018-04-25 07:26

Waldemar Piasecki, Nowy Jork

W obchodach zawstydzającej pięćdziesiątej rocznicy antyżydowskich represji władzy PRL pominięty został milczeniem dramatyczny apel wielkiego wirtuoza Artura Rubinsteina, dumnego Żyda i Polaka w jednym, jaki ukazał się 28 kwietnia 1968 roku na łamach „New York Timesa”. Podpisany został następnie przez tysiąc profesorów ze stu uniwersytetów, a 3 lipca tegoż roku, w przededniu amerykańskiego Dnia Wolności stał się oficjalnym dokumentem Kongresu Stanów Zjednoczonych.

Był to wyraz bólu i sprzeciwu przeciw temu, co ekipa Władysława Gomułki wyprawiała z obywatelami Polski, próbując odebrać im godność, poniżając i wskazując drzwi.

Był to ten sam rodzaj sprzeciwu, jaki Artur Rubinstein zademonstrował podczas inauguracji organizacji Narodów Zjednoczonych w San Francisco w kwietniu 1945 roku, kiedy na sali obrad zabrakło polskiej delegacji, a pośród flag narodowych polskiej biało-czerwonej, bowiem Stalin nie zgodził się na reprezentację londyńskich władz na wychodźstwie, a koalicjanci brytyjsko-amerykańscy na wysłanników reżimu lubelsko-warszawskiego. Polski wirtuz, którego koncert miała rozpoczynać konferencję, zaprotestował ze sceny przeciw tej nieobecności, poprosił zebranych o powstanie i odegrał hymn narodowy Polaków - „Mazurek Dąbrowskiego” . Tak bronił polskiego honoru:

To samo czynił w kwietniu 1968 roku na łamach najbardziej prestiżowej gazety na świecie. Rok wcześniej, kiedy rozpoczynały się, po wojnie sześciodniowej, gomułkowskie nagonki antyżydowskie, najpierw zakazano emitowania przez Polskie Radio, polskiego kompozytora narodowego Fryderyka Chopina, w wykonaniu polskiego wirtuoza Artura Rubinsteina, a potem jego nazwisko objęto zapisem cenzury, aby zniknęło z przestrzeni publicznej. Zakaz cofnięto, kiedy pianista przybywał w 1975 roku do rodzinnej Łodzi, aby dać koncert z okazji jubileuszu tamtejszej filharmonii.

Artur Rubinstein miał wtedy ze sobą egzemplarz „New York Timesa” ze swoim historycznym listem.

Oto on:

Kilka dni temu świat obchodził 25. rocznicę wybuchu powstania w getcie warszawskim, w którym 40 tysięcy Żydów wzięło udział w skazanej na przegraną walce z siłami nazistowskimi. Był to z pewnością jeden z najbardziej chlubnych rozdziałów w annałach męczeństwa i bohaterskiego oporu wobec tyranii.

Jakąż jest ironią i tragedią, że właśnie teraz odradza się na polskiej ziemi przesiąkniętej krwią milionów Żydów - zjadliwy antysemityzm. Fala histerii antyżydowskiej w Polsce podsycana jest przez potężne siły reakcyjne w reżimie sprawującym władzę i wykorzystywana jako broń w walce o tę władzę. Wykorzystywana w poszukiwaniu kozła ofiarnego dla powszechnego niezadowolenia, używana jako zasłona dymna dla gospodarczych i politycznych trudności i jako instrument dławienia postępowych reform postulowanych przez inteligencję i studentów. Bliskie powiązanie między antyintelektualizmem, antyliberalizmem i antysemityzmem zostały ponownie tragicznie udowodnione.

8 marca tysiące studentów Uniwersytetu Warszawskiego demonstrowało o wolność słowa, uczciwy wymiar sprawiedliwości i koniec cenzury. Demonstracje te szybko rozprzestrzeniły się na inne uniwersytety w całym kraju i spotkały się z przemocą policji i aresztowaniami. Powszechnie wiadomo, że wybuch demonstracji studentów spowodowany był wydanym przez władze zakazem publicznego wystawiania "Dziadów" arcydzieła Mickiewicza, największego polskiego poety. Czy muzyka Chopina również będzie publicznie zakazana? Polityczna ideologia Chopina i jego przyjaciela Mickiewicza była identyczna.

Od tego czasu Polska przechodzi masowy, systematyczny kurs czystek i propagandy, której główną cechą jest nieskrywany nawet antysemityzm. Społeczność żydowska licząca 18 tysięcy osób, w tym wielu starszych i chorych, jest oskarżana o nielojalność i poniżana. Dziesiątki wybitnych żydowskich naukowców, artystów, pisarzy i intelektualistów o międzynarodowej renomie nazywanych jest… obcymi dla Polski. Oskarżonych o duchowe podżeganie studenckiego buntu, wydalanych z partii i zwalnianych z pracy. Wielu studentów zostało aresztowanych. Wszyscy, intelektualiści i studenci, są nazywani i stygmatyzowani jako Żydzi. Wiele setek innych mniej znaczących osób pada ofiarami czystek, ciszej ale niemniej skutecznie.

Co najbardziej szokujące, wszystko to odbywa się przy akompaniamencie potężnej kampanii propagandowej, straszliwie niszczącej społeczną atmosferę kraju.

Foto: dzieje.pl

Żydzi są oskarżani o bycie kosmopolitami, narodowymi nihilistami, członkami międzynarodowej konspiracji syjonistycznej. Nazywani są syjonistycznymi lokajami zachodnich żydowskich organizacji charytatywnych, które wcześniej wydały miliony dolarów na gospodarczą i społeczną odbudowę powojennej Polski , a dziś oskarżane są o konspirację, sabotaż i szpiegostwo na zlecenie międzynarodowego syjonizmu i zachodniego imperializmu.

Moralnym dnem tej kampanii jest fałszowanie i wypaczanie faktów żydowskiego cierpienia z rąk nazistów, niegodnego oczerniania żydowskich ofiar masowych mordów.

Ten brutalny język i praktykę represji stosował Stalina podczas jego antysemickich czystek w latach 1948-52 oraz podczas rozprawy z lekarzami, po spreparowanych oskarżeniach o spisek, w styczniu 1953 roku. Jest to, co tragiczne, ten sam język, który odżył w Związku Sowieckim w czasie wojny arabsko-izraelskiej w czerwcu ubiegłego roku w złowieszczej kampanii propagandowej przeciwko ludności żydowskiej. Tę politykę i propagandę obecnie przejęły i rozwijają polskie władze.

Apeluję do światowej opinii publicznej, aby stanęła w obronie polskiej inteligencji i polskiego żydostwa.

Artur Rubinstein,

Paryż, 16 kwietnia 1968 roku

O takich patriotach powinniśmy pamiętać. Są sumieniem polskiej historii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem