Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Śladem kultu św. Barbary

Agnieszka Dziarmaga

Przypomnienie św. Barbary, patronki m.in. górników, nie jest w Kielcach bez znaczenia - ze względu na wciąż żywe, a dawniej świetne, tradycje górnicze w okolicach miasta nad Silnicą i unikatowy posąg św. Barbary na Karczówce uznany, jak napisano w informacji o kościele, za "osobliwość krajową".
Kościół pw. św. Karola Boromeusza, najstarszy obiekt w zespole zabudowań pobernardyńskich na Karczówce, w pierwotnym znaczeniu miał być kościołem parafialnym dla potrzeb miejscowej ludności górniczej z okolic Kielc. We wschodniej części kościoła, w przyziemiu wieży, jest usytuowana kaplica św. Barbary. Sama figura umieszczona jest w ołtarzu z drewna polichromowanego (II poł. XVIII w.). W głębokiej wnęce znajduje się posąg Świętej, wykuty z jednej wielkiej bryły galeny (rudy ołowiu). Marmurowa tablica z XVIII w. zawiera opis dziejów figury. Stare legendy mówią o wytrwale, samotnie pracującym górniku Hilarym Mali z pobliskiego Niewachlowa, któremu Opatrzność po wielu trudach pozwoliła odnaleźć bogate złoża ołowiu w Górze Machnowskiej. Całą historię w formie "szesnastu wierszy" wyrytych na tablicy spisał ks. Andrzej Kuźniarski: "Rok 1646 wilią Matki Boskiej Grudnia dnia siódmego. Trzy były grana wielkie wykopane w Gorze Machnowskiey, ale tak nazwane: Nayświętsza Matka, Antoni, Barbara. To dla Karczówki wspaniała ofiara. A to za Biskupstwa Piotra Gębickiego, Krakowskiey Katedry Xięcia Siewierskiego. Starosta czechowski kazał ich obrobić. By temi statuami kościoły ozdobić. W Kielcach w katedrze Marya zostaje, w Borkowicach Antoni... Hilary Mala ze wsi Niewachlowa. On to wynalazł. Masz wieść co do słowa" (pisownia oryginala - przyp. red.).
Jak podają stare pamiętniki górnicy kieleccy od dawna obchodzili swe święto 4 grudnia. "Miasto całe wieczorem dnia tego płonęło od iluminacji" wspomina autor artykułu w Kłosach z 1871 r.

Francja przyznaje rację Benedyktowi XVI

2018-07-19 17:06

vaticannews.va / Paryż (KAI)

Francja przyznaje rację Benedyktowi XVI: używanie prezerwatywy nie chroni przed zakażeniem wirusem HIV. W 2009 r. podczas konferencji prasowej w samolocie Benedykt XVI stwierdził, że sposobem na epidemię AIDS nie może być rozdawanie prezerwatyw, które zamiast chronić tylko potęgują problem. Słowa ówczesnego papieża zostały powszechnie napiętnowane. Francuski rząd wyraził wówczas żywe zaniepokojenie, a parlament Belgii oficjalnie potępił Benedykta XVI.

Mazur/episkopat.pl

Jak podaje tygodnik „Famille Chrétienne”, dziś po 9 latach Francuski Inspektorat Generalny Spraw Socjalnych oficjalnie ostrzega przed nieskutecznością prezerwatyw w walce z epidemią AIDS. „Wbrew powszechnie rozpowszechnionemu przekonaniu o 100-procentowej skuteczności ochrony, prezerwatywa zapewnia ochronę na poziomie 80 proc. w relacjach heteroseksualnych i 70 proc. w relacjach jednopłciowych” – czytamy w raporcie francuskiego urzędu. Celem raportu nie jest oczywiście rehabilitacja Benedykta XVI, lecz wprowadzenie skuteczniejszych środków ochrony.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Kard. Piacenza: w życiu kapłana mogą być trudne chwile

2018-07-22 14:36

vaticannews / Watykan (KAI)

Na trudny kontekst kulturowy, który może prowadzić do problemów w życiu kapłana oraz na potrzebę modlitwy osobistej każdego księdza, a także ludu w intencji swoich pasterzy zwrócił uwagę kard. Mauro Piacenza, komentując papieską intencję modlitewną na ten miesiąc.

Bożena Sztajner

Franciszek prosi – przypomnijmy – „aby kapłani, którzy w trudzie i samotności żyją swoją pracą duszpasterską, czuli się wspomagani i pokrzepiani przez przyjaźń z Panem i braćmi”. Emerytowany prefekt Kongregacji ds. Duchowieństwa podkreślił, że Jezus chce być blisko swojego ludu, szczególnie poprzez kapłanów. Aby to było możliwe, kapłani muszą się czuć wspomagani i pokrzepiani przez przyjaźń z Jezusem i braćmi, o co apeluje Papież w intencji na lipiec. Życie kapłana bywają też bowiem chwile bardzo trudne.

"Kapłan przeżywa też momenty bardzo trudne, ale nie dlatego, że kapłaństwo już się przeżyło. Wynika to bowiem także z kontekstu kulturowego, gdzie wszystko jest relatywne i nic nie jest absolutne, gdzie nie patrzy się w górę. W takiej sytuacji wszystko może wydawać się wielkim chaosem, a kapłan osobą niepotrzebną – stwierdzi kard. Piacenza w rozmowie z Radiem Watykańskim.

Zdaniem purpurata konieczna więc jest przede wszystkim modlitwa, która podtrzymuje i umacnia, a potem także uwrażliwia, na co zwraca uwagę obecna intencja modlitewna, aby pomyśleć o kapłanie, który w tym kontekście może się poczuć samotny. "W takiej atmosferze kapłan może być uważany za osobę niemal zbędną, a on sam może czuć się niepotrzebny. Byłoby to dla niego wielką tragedią” - powiedział kardynał.

Kard. Piacenza przestrzegł także kapłanów przed utratą relacji z Bogiem. Kiedy jej zaczyna brakować łatwo o upadek. W tym kontekście podkreślił więc ogromną rolę osobistej modlitwy każdego kapłana, której szczyt stanowi Eucharystia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem