Reklama

Częstochowa: wigilia dla bezdomnych

2016-12-25 08:51

jk / Częstochowa / KAI


Archiwum Caritas

Dla osób bezdomnych czas Świąt Bożego Narodzenia jest szczególnie trudny. Wiele instytucji organizuje dla nich tradycyjną wieczerzę wigilijną na wiele dni przed 24 grudnia. Mało kto proponuje ciepły posiłek także w kolejnych dniach, czyli 25 i 26 grudnia.

Pallotyni z częstochowskiej Doliny Miłosierdzia wraz z Fundacją ufam Tobie już po raz kolejny zadbali o to, by w tym szczególnym czasie, 24 grudnia, nikt nie czuł się samotny. W tym roku do wigilijnego stołu zasiadło 70 osób. Nie zabrakło tradycyjnych potraw - barszczu z uszkami, smażonego karpia, czy kapusty z grochem. Było także łamanie się opłatkiem i śpiewanie kolęd.

„Jedną z pięknych tradycji wigilijnych jest dodatkowe nakrycie dla osoby potrzebującej. W praktyce doskonale wiemy, jak rzadko jest ono faktycznie wykorzystywane. Dlatego zachęcaliśmy naszych parafian, by zastąpić je darem dla innych. Tak, by nie była to tylko pusta tradycja, ale konkretna pomoc. Parafianie nie zawiedli. Przynieśli pierogi, sałatki, ciasta i wiele jeszcze innych smakołyków” – mówi ks. Andrzej Partika, kustosz Sanktuarium Miłosierdzia Bożego.

Dzięki tej ofiarności bezdomni świąteczne menu mają bardzo urozmaicone. Tym bardziej jest to dla nich cenne, gdyż pallotyńska stołówka jest jedyną działającą w te dni w Częstochowie. Wcześniej wierni z niespełna tysięcznej parafii napełnili prawie 300 tzw. toreb miłosierdzia. Artykuły spożywcze trafiły do ubogich rodzin, a środki czystości do bezdomnych. Ks. Partika często powtarza, że bez zaangażowania sporej ilości osób wielu dzieł nie udałoby się zrealizować.

Reklama

Proboszcz z Doliny Miłosierdzia wielokrotnie podkreśla, że nie byłoby dobrze, by w miejscu, w którym mówi się wiele o miłosierdziu, nie było konkretnej pomocy względem człowieka potrzebującego. To dzięki temu w parafii już od wielu lat działa Bank Żywności, kuchnia i łaźnia dla bezdomnych, finansowane są obiady szkolne dla dzieci z ubogich rodzin, organizuje się pomoc materialną i pieniężną dla osób w szczególnie trudnej sytuacji czy współfinansuje się realizację recept.

Dolina Miłosierdzia usytuowana jest u zachodnich podnóży Jasnej Góry. Miejsce słynące z wielu cudów posiada w głównym ołtarzu obraz Jezusa Miłosiernego, namalowany przez artystę malarza Adolfa Hyłę z Krakowa (tego samego, który malował obraz znajdujący się w kaplicy Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w krakowskich Łagiewnikach). Jest to pierwsza w skali świata parafia, której nadano takie wezwanie. Określenie "Dolina Miłosierdzia" nadał temu miejscu pierwszy biskup częstochowski bp Teodor Kubina.

Fundacja ufam Tobie została powołana do istnienia w dniu rozpoczęcia Nadzwyczajnego Roku Miłosierdzia, czyli 8 grudnia 2015 r. Zamysłem założycieli było stworzenie instytucji, która jeszcze bardziej, niż tylko sama parafia, będzie wcielała w życie realizację uczynków miłosierdzia. Jest głównym zadaniem jest przede wszystkim podejmowanie działań zapobiegających wszelkim wykluczeniom społecznym. Ma ona na celu realizację zadań m. in. z dziedziny opieki i pomocy społecznej.

Tagi:
bezdomni wigilia

Buty i plecaki dla bezdomnych

2018-05-02 09:46

Magdalena Kowalewska
Edycja warszawska 18/2018, str. IV

Wiosna to okazja do porządków w szafie. Fundacja Kapucyńska im. bł. Aniceta Koplińskiego zachęca do dzielenia się z bezdomnymi ubraniami, plecakami czy okularami

Archiwum fundacji kapucyńskiej

Dla wielu z nas zalegające rzeczy w szafie są bezużyteczne, tymczasem dla bezdomnych są bezcenne. Każdy może podzielić się tym, co ma. Najbardziej potrzebne są buty męskie w rozmiarze 40-46. Zarówno wiosenne jak i letnie. Wszystkie buty, które dotychczas mieliśmy rozdaliśmy bezdomnym. A butów potrzebują przecież przez cały rok – mówi Edyta Foryś z Fundacji Kapucyńskiej im. bł. Aniceta Koplińskiego.

Przy Miodowej dwa razy w tygodniu bezdomni mogą skorzystać z pomocy medycznej. Opatrują ich w ambulatorium wolontariusze. Dlatego też Fundacja Kapucyńska przyjmuje również podstawowe leki przeciwgrypowe, przeciw przeziębieniu, przeciwbólowe, a także nowe środki opatrunkowe i środki higieniczne. Mile widziane są również okulary przeciwsłoneczne oraz korekcyjne. – Szczególnie są przydatne w piątki, kiedy wspólnie nawlekamy różańce. Wtedy najbardziej widać, jak duże jest zapotrzebowanie na okulary, gdyż są to precyzyjne prace.

Często słyszmy wtedy, że wiele osób nie widzi i nie może uczestniczyć w robieniu różańców. Mieliśmy ok. 400 par okularów korekcyjnych, ale wszystkie już rozdaliśmy naszym podopiecznym. Te spotkania budują wspólnotę i są rodzajem terapii zajęciowej. Przychodzi na nie co piątek ok. 40 osób. – wyjaśnia Edyta Foryś.

Bezdomnym brakuje również plecaków i toreb. – Cały swój dobytek noszą przy sobie. Poszukują zarówno małych, jak i większych plecaków, ale także walizek na kółkach. Jeden pan nosi wszystkie rzeczy w dużej niebieskiej, zakupowej torbie. Codziennie męczy się, nosząc kilogramy. Od miesiąca nie mamy co mu podarować zamiast tej torby. Wcześniej miał plecak ze stelażem, ale stracił go – opowiada Edyta Foryś. – Jest wielu kolegów, którzy potrzebują plecaków – mówi jeden z bezdomnych. On sam ma w czym nosić swoje rzeczy, ale widzi jak bardzo potrzebne są turystyczne walizki, torby czy plecaki. – My w nich nosimy wszystko. Musi się zmieścić też śpiwór – dopowiada inny bezdomny czekający przy ul. Miodowej na ciepły posiłek.

Wkrótce bezdomni będą mogli skorzystać z prawdziwego zdarzenia jadłodajni, która powstaje na dziedzicu klasztoru, w Domu bł. Aniceta Koplińskiego Jałmużnika. Poświęcenie budynku zaplanowano na 5 sierpnia. Jego powstanie możliwe jest dzięki licznym darczyńcom. Choć prace na zewnątrz zostały zakończone, trwa wykończenie wnętrza Domu. Cały koszt budowy to prawie 4 mln złotych. Nadal potrzebne jest więc materialne wsparcie tego dzieła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Mateusz jest wzorowym opiekunem rodziny

2018-05-24 18:13

Artur Stelmasiak

Ordo Iuris
22-letni Mateusz obiecał umierającej mamie, że zaopiekuje się młodszym rodzeństwem

Mateusz z Przemyśla ma 22 lata ale odpowiedzialności mogliby mu pozazdrościć znacznie starsi mężczyźni. Dzięki współpracy opieki społecznej i zaangażowaniu prawników Ordo Iuris sąd ustanowił go opiekunem zastępczym dla czwórki jego rodzeństwa.

Ich mama miała 42 lata, kiedy zmarła na raka piersi w sierpniu 2016 roku. Zmagała się z chorobą ponad 4 lata. Umierając poprosiła Mateusza, aby zaopiekował się swoim młodszym rodzeństwem. Mateusz obiecał mamie, że zajmie się dziećmi i nie odda ich, dopóki mu ich nie zabiorą. Istniało bowiem realne zagrożenie, że dzieci trafią do domu dziecka.

Sprawa odbiła się szerokim echem w ogólnopolskich mediach. W końcu lutego 2017 r. sąd, na czas trwania postępowania, ustanowił go opiekunem małoletnich i zobowiązał do współpracy z asystentem rodziny, który na bieżąco składał sprawozdania z wykonywania opieki przez 21-latka. W toku postępowania w sprawę włączyli się prawnicy Ordo Iuris, reprezentując Mateusza przed sądem. Na ich wniosek sąd przeprowadził postępowanie dowodowe z zeznań świadków, opinii pracowników opieki społecznej i opiniodawczego zespołu Sądowych Specjalistów.

Ordo Iuris
Mateusz będzie się opiekował dalej swoim rodzeństwem m. in. dzięki pomocy mec. Macieja Kryczki z Ordo Iuris

Dzięki pomocy m. in. prawników z Ordo Iuris, sprawa znalazła swój pomyślny finał w Sądzie Rejonowym w Przemyślu. Sąd wydał 23 maja 2018 r., postanowienie, w którym ustanowił Mateusza pieczą zastępczą dla rodzeństwa. - Można powiedzieć, że w przypadku Mateusza polskie państwo zachowało się jak trzeba - mówi mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Instytutu Kultury Prawnej Ordo Iuris.

Od samego początku po nagłośnieniu sprawy przez media pomoc przyszła z wielu miejsc. Odezwały się osoby, które deklarują pomoc finansową czy rzeczową. Ordo Iuris zadeklarowało działania na rzecz Mateusza pro bono. W sprawie świadczeń 500+ odezwała się minister Elżbieta Rafalska, a swoich urzędników przysłał do Przemyśla nawet Prezydent.

Mateusza z Przemyśla reprezentowało wielu prawników z Ordo Iursi m. in. mec. Piotr Sura, mec. Łukasz Roga, mec. Jerzy Kwaśniewski i mec. Maciej Kryczka. - Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynikało, że mimo młodego wieku i licznych trudności związanych z wychowywaniem czwórki dzieci, Pan Mateusz, przy skutecznej pomocy asystenta rodziny i pracowników opieki społecznej, daje rękojmię do właściwego wykonywania opieki i władzy rodzicielskiej nad swoim rodzeństwem.  Z pełnym uznaniem odnosimy się do decyzji sądu, gdyż ostatecznie reguluje status prawny małoletnich z uwzględnieniem silnej więzi emocjonalnej pomiędzy nimi a Panem Mateuszem – mówi mec. Maciej Kryczka.

Dla porównania Ordo Iuris prowadzi też kilka spraw Norwegii, gdzie pracownicy socjalni z „Barnevernet” wyspecjalizowali się w odbieraniu dzieci rodzinom na masową skalę. Wystarczy drobny pretekst, by zabrać norweskim rodzicom dziecko. - Dlatego sprawa Matusza była dla nas tak ważna. Udowodniliśmy, że w Polsce może być normalnie, a wszystkie organizacje społeczne i państwowe są po to, by wspierać i ochraniać rodzinę - mówi mec. Kwaśniewski.

Rodzeństwo żyje skromnie ale Mateusz stara się ze wszystkich sił, aby dzieci nie odczuwały niedostatku. W domu sprząta, gotuje, prasuje, pomaga w lekcjach. Sąsiedzi i ci, którzy znają sytuację chwałą Mateusza, bo stara się stworzyć rodzeństwu normalny dom. - Całoroczna kontrola Mateusza i postępowanie sądowe dowiodło, że Mateusz doskonale sobie radzi z młodszym rodzeństwem. Sąd nie miał żadnych wątpliwości, że najstarszy brat powinien zajmować się dziećmi. Według wywiadu środowiskowego jest wzorowym opiekunem rodziny - podkreśla Kwaśniewski. - Sprawa Mateusza to również modelowy przykład wzorcowo działającej opieki społecznej. Przecież on może być rodziną zastępczą dlatego, że ma doskonałą otulinę pomocy społecznej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Mateusz jest wzorowym opiekunem rodziny

2018-05-24 18:13

Artur Stelmasiak

Ordo Iuris
22-letni Mateusz obiecał umierającej mamie, że zaopiekuje się młodszym rodzeństwem

Mateusz z Przemyśla ma 22 lata ale odpowiedzialności mogliby mu pozazdrościć znacznie starsi mężczyźni. Dzięki współpracy opieki społecznej i zaangażowaniu prawników Ordo Iuris sąd ustanowił go opiekunem zastępczym dla czwórki jego rodzeństwa.

Ich mama miała 42 lata, kiedy zmarła na raka piersi w sierpniu 2016 roku. Zmagała się z chorobą ponad 4 lata. Umierając poprosiła Mateusza, aby zaopiekował się swoim młodszym rodzeństwem. Mateusz obiecał mamie, że zajmie się dziećmi i nie odda ich, dopóki mu ich nie zabiorą. Istniało bowiem realne zagrożenie, że dzieci trafią do domu dziecka.

Sprawa odbiła się szerokim echem w ogólnopolskich mediach. W końcu lutego 2017 r. sąd, na czas trwania postępowania, ustanowił go opiekunem małoletnich i zobowiązał do współpracy z asystentem rodziny, który na bieżąco składał sprawozdania z wykonywania opieki przez 21-latka. W toku postępowania w sprawę włączyli się prawnicy Ordo Iuris, reprezentując Mateusza przed sądem. Na ich wniosek sąd przeprowadził postępowanie dowodowe z zeznań świadków, opinii pracowników opieki społecznej i opiniodawczego zespołu Sądowych Specjalistów.

Ordo Iuris
Mateusz będzie się opiekował dalej swoim rodzeństwem m. in. dzięki pomocy mec. Macieja Kryczki z Ordo Iuris

Dzięki pomocy m. in. prawników z Ordo Iuris, sprawa znalazła swój pomyślny finał w Sądzie Rejonowym w Przemyślu. Sąd wydał 23 maja 2018 r., postanowienie, w którym ustanowił Mateusza pieczą zastępczą dla rodzeństwa. - Można powiedzieć, że w przypadku Mateusza polskie państwo zachowało się jak trzeba - mówi mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Instytutu Kultury Prawnej Ordo Iuris.

Od samego początku po nagłośnieniu sprawy przez media pomoc przyszła z wielu miejsc. Odezwały się osoby, które deklarują pomoc finansową czy rzeczową. Ordo Iuris zadeklarowało działania na rzecz Mateusza pro bono. W sprawie świadczeń 500+ odezwała się minister Elżbieta Rafalska, a swoich urzędników przysłał do Przemyśla nawet Prezydent.

Mateusza z Przemyśla reprezentowało wielu prawników z Ordo Iursi m. in. mec. Piotr Sura, mec. Łukasz Roga, mec. Jerzy Kwaśniewski i mec. Maciej Kryczka. - Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynikało, że mimo młodego wieku i licznych trudności związanych z wychowywaniem czwórki dzieci, Pan Mateusz, przy skutecznej pomocy asystenta rodziny i pracowników opieki społecznej, daje rękojmię do właściwego wykonywania opieki i władzy rodzicielskiej nad swoim rodzeństwem.  Z pełnym uznaniem odnosimy się do decyzji sądu, gdyż ostatecznie reguluje status prawny małoletnich z uwzględnieniem silnej więzi emocjonalnej pomiędzy nimi a Panem Mateuszem – mówi mec. Maciej Kryczka.

Dla porównania Ordo Iuris prowadzi też kilka spraw Norwegii, gdzie pracownicy socjalni z „Barnevernet” wyspecjalizowali się w odbieraniu dzieci rodzinom na masową skalę. Wystarczy drobny pretekst, by zabrać norweskim rodzicom dziecko. - Dlatego sprawa Matusza była dla nas tak ważna. Udowodniliśmy, że w Polsce może być normalnie, a wszystkie organizacje społeczne i państwowe są po to, by wspierać i ochraniać rodzinę - mówi mec. Kwaśniewski.

Rodzeństwo żyje skromnie ale Mateusz stara się ze wszystkich sił, aby dzieci nie odczuwały niedostatku. W domu sprząta, gotuje, prasuje, pomaga w lekcjach. Sąsiedzi i ci, którzy znają sytuację chwałą Mateusza, bo stara się stworzyć rodzeństwu normalny dom. - Całoroczna kontrola Mateusza i postępowanie sądowe dowiodło, że Mateusz doskonale sobie radzi z młodszym rodzeństwem. Sąd nie miał żadnych wątpliwości, że najstarszy brat powinien zajmować się dziećmi. Według wywiadu środowiskowego jest wzorowym opiekunem rodziny - podkreśla Kwaśniewski. - Sprawa Mateusza to również modelowy przykład wzorcowo działającej opieki społecznej. Przecież on może być rodziną zastępczą dlatego, że ma doskonałą otulinę pomocy społecznej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem