Reklama

Nowenna ku czci św. Pawła Pierwszego Pustelnika

2017-01-07 17:53

it / Częstochowa / KAI

blfranciszki-sne-olsztyn.pl

Na Jasnej Górze i we wszystkich paulińskich klasztorach na świecie rozpoczęła się od nowenna ku czci św. Pawła Pierwszego Pustelnika. Paweł to szczególny opiekun i patriarcha Zakonu Paulinów. Żył w Egipcie na przełomie III i IV wieku. Ponad 90 lat spędził na pustyni, sam na sam z Bogiem. Kiedy w połowie XIII w. na Węgrzech powstawał nowy zakon, do którego w początkach wstępowali różni pustelnicy, jako patriarchę obrano właśnie św. Pawła.

Na Jasnej Górze „Pawełki” mają szczególnie uroczysty charakter. Codziennie przez 8 dni o godz. 18.00 wszyscy ojcowie i bracia paulini gromadzą się w odświętnie udekorowanej i oświetlonej Kaplicy św. Pawła I Pustelnika. Celebrans w otoczeniu asysty i ministrantów po okadzeniu relikwii św. Pawła, wystawionych na ołtarzu, intonuje jeden z dwóch hymnów opowiadających o prześladowaniu chrześcijan mającym miejsce w czasie panowania rzymskich cesarzy Decjusza i Waleriana, i o życiu św. Pawła na pustyni tebajdzkiej w Egipcie. Hymny śpiewają na przemian zakonnicy i wierni przy akompaniamencie orkiestry dętej oraz jasnogórskich chórów. Po hymnach jeden z ojców głosi Słowo Boże na temat życia św. Pawła, jego przesłania na dzisiejsze czasy oraz duchowości paulińskiej.

Zakończeniem każdego nabożeństwa pawełkowego jest ucałowanie przez wiernych relikwii św. Pawła Pustelnika. Pochodzący z XVII w. relikwiarz wykonany jest w kształcie herbu paulińskiego: palmy z dwoma lwami po bokach i kruka z bochenkiem chleba w dziobie. Zakonnicy podchodzą do relikwiarza według zasady pierwszeństwa w powołaniu zakonnym, czyli od najstarszego do najmłodszego. Na Jasnej Górze niemal na każdym kroku napotyka się herb Zakonu, nawiązujący poprzez symbole do scen z życia św. Pawła. Widać na nim palmę, która dostarczała św. Pawłowi owoców i liści na szatę, kruka przynoszącego mu przez lata chleb oraz dwa lwy, z którymi żył w przyjaźni, a które po śmierci św. Pawła wygrzebały dół na jego grób.

Jasnogórskie „Pawełki” gromadzą co roku wielu wiernych, wśród nich młode małżeństwa z dziećmi. Święty Paweł Pustelnik z Egiptu czczony jest bowiem jako patron i opiekun matek spodziewających się potomstwa lub pragnących go mieć oraz jako patron dzieci.

Reklama

Uroczystość tzw. „zewnętrzna” ku czci św. Pawła z udziałem wiernych, duchowieństwa i konfratrów, obchodzona jest w kościołach paulińskich w pierwszą niedzielę po 15 stycznia. W tym roku będzie to dokładnie samo wspomnienie św. Pawła. Tego dnia na Jasnej Górze o godz. 11.00 pod przewodnictwem abp. Wacława Depo, metropolity częstochowskiego odprawiona zostanie uroczysta Suma, a ostatnie „Pawełki” z kazaniem dla dzieci poprowadzi o 16.15 bp Antoni Długosz z Częstochowy. Mali pielgrzymi otrzymają specjalne błogosławieństwo i przygotowane przez paulinów upominki w postaci obrazków, słodyczy i owoców pustyni – daktyli i fig.

Pełna nazwa Zakonu Paulinów brzmi: Ordo Sancti Pauli Primi Eremitae - Zakon Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika (OSPPE). Wzięta została właśnie od imienia św. Pawła pustelnika z Teb. Zakon Pauliński powstał na ziemi węgierskiej. Pierwszą wspólnotę zgromadził, z rozproszonych po lasach i grotach skalnych pustelników, Bartłomiej, biskup Pecs. Dla niej w 1225 r. wybudował konwent i kościół pod wezwaniem św. Jakuba na górze Patacs i nadał pierwszą regułę ustalającą styl życia klasztornego. Jednakże za ojca i założyciela zakonu paulińskiego uważa się bł. Euzebiusza z Ostrzyhomia, który pod wpływem objawienia przedstawiającego wiele małych płomieni, łączących się w jeden wielki płomień, razem z pierwszymi swymi uczniami - Stefanem i Benedyktem założył na górze Pilis klasztor Św. Krzyża, gdzie od razu zaczęli żyć według wzoru św. Pawła Pierwszego Pustelnika, kultywując szczególnie nabożeństwo do Matki Bożej. W 1250 r. oba klasztory połączyły się pod przewodnictwem bł. Euzebiusza.

Nowo utworzona społeczność zakonna od 1263 przyjęła nazwę "Braci Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika". W 1308 kard. Gentilis, legat papieża Klemensa V, nadał zakonowi w imieniu stolicy Apostolskiej regułę św. Augustyna i oficjalnie zatwierdził Zakon Św. Pawła Pierwszego Pustelnika. Rok później zostały zatwierdzone pierwsze konstytucje zakonne. Zakon rozprzestrzenił się na Węgrzech i Półwyspie Bałkańskim, w Polsce, Austrii i Niemczech, znany był także we Włoszech, Francji, Hiszpanii i Portugalii, skąd dotarł do Ameryki Południowej wraz z pierwszymi pionierami chrześcijaństwa.

Z Węgier Zakon Paulinów rozprzestrzenił się na obszar Chorwacji, gdzie powstało około 50 klasztorów, zaś w Remete zbudowano pierwsze sanktuarium maryjne Zakonu. W Chorwacji wprowadzono po raz pierwszy pauliński brewiarz i mszał. Paulini prowadzili własne szkoły, także uniwersytet. Spośród Paulinów wywodzili się biskupi, nawet 1 kardynał - męczennik.

Do Polski z Węgier, z klasztoru Marianosztra sprowadził paulinów książę Władysław Opolczyk. Paulini przybyli w 1382 r. do Częstochowy, otrzymując wzgórze jasnogórskie wraz z niewielkim kościołem pod wezwaniem Matki Bożej. W nim wkrótce umieścili, od wieków otaczany wielką czcią, Cudowny Wizerunek Matki Najświętszej, przywieziony przez fundatora z Bełza. W toku historii Jasna Góra stała się duchowa stolicą Polaków, symbolem wierności i religijności narodu, a także, jako pierwszy klasztor pauliński w Polsce, matką innych domów zakonnych.

Tagi:
nowenna

Reklama

Paulini rozpoczęli nowennę ku czci św. Pawła Pierwszego Pustelnika

2019-01-12 21:47

mir/Radio Jasna Góra / Częstochowa (KAI)

Nowenna ku czci św. Pawła Pierwszego Pustelnika, Patrona Zakonu Paulinów rozpoczęła się dziś na Jasnej Górze i we wszystkich paulińskich klasztorach. Nabożeństwo nazywane jest popularnie „Pawełkami”. To modlitwa, która od wieków przypomina mnichom o ich eremickich korzeniach. Św. Paweł z Teb był pierwszym pustelnikiem w historii Kościoła, który na egipskiej pustyni przez 90 lat w samotności modlił się za świat. Najbardziej uroczyście „Pawełki” są celebrowane w największej wspólnocie zakonnej – na Jasnej Górze.

BOŻENA SZTAJNER

Nowenna jest zaproszeniem, by odnowić w sobie postawę, wyrażoną w zawołaniu mnichów: „Sam na sam z Bogiem” – zapewnia o. Sebastian Matecki, rzecznik prasowy sanktuarium. - Jest to ważny czas dla nas paulinów, ale myślę, że też dla tych, którzy duchowo korzystają z naszej posługi tu, na Jasnej Górze, czy w klasztorach w Polsce i na świecie, dobrodziejów, konfratrów. W ten sposób tworzymy pewną rodzinę mającą swojego przewodnika do Boga - wyjaśnia o. Matecki i podkreśla, św. Paweł wciąż na nowo mobilizuje, by „rzucić wszystko i iść za Chrystusem”.

Wspomnienie św. Pawła z Teb, pierwszego znanego z imienia pustelnika i patrona Zakonu Paulinów Kościół katolicki obchodzi 15 stycznia, dla zakonników święto to ma wymiar wewnętrzny. Natomiast w pierwszą niedziele po tej dacie w paulińskich klasztorach obchodzona jest tzw. uroczystość zewnętrzna, odpustowa z licznym udziałem wiernych. Przygotowaniem do obchodów święta Patriarchy Zakonu jest właśnie specjalna nowenna nazywana „Pawełkami”.

Wyjątkowy charakter mają ostatnie „Pawełki”, które licznie gromadzą najmłodszych, ich rodziców i dziadków. W tym roku będzie to niedziela 20 stycznia. Św. Paweł z Teb czczony jest również jako opiekun dzieci i matek oczekujących na potomstwo. Na Jasnej Górze od lat temu nabożeństwu przewodniczy bp senior Antoni Długosz nazywany „biskupem od dzieci”. Podczas tego ostatniego nabożeństwa dzieci zostają obdarowane słodyczami.

Ten gest ma przypomnieć św. Pawła, który w czasie pustelniczego życia żywił się jedynie daktylami pustynnej palmy oraz chlebem przynoszonym przez kruka, a także symbolizuje Boże czuwanie nad życiem każdego człowieka. Zwyczaj obdarowywania najmłodszych wprowadził na Jasnej Górze w latach 80. XX w. o. Rufin Abramek. Podjął on inicjatywę ówczesnego administratora klasztoru jasnogórskiego o. Leona Chałupki, który będąc wcześniej przeorem klasztoru w Warszawie częstował dzieci daktylami na zakończenie „Pawełek”. – Zdobycie ich to na tamte czasy było nie lada wyzwanie, nawet bazar Różyckiego nie zawsze sprostał potrzebom – uśmiecha się o. Matecki. Na Jasnej Górze każdego roku paulini przygotowują kilka tysięcy paczek.

Św. Paweł Pierwszy Pustelnik żył 113 w Egipcie na przełomie III i IV w. Ponad 90 lat spędził na pustyni. W historii Kościoła uznawany jest za pierwszego pustelnika. Znalazł licznych naśladowców, przyczyniając się do rozwoju życia eremickiego i pustelniczego w całym basenie Morza Śródziemnego.

Właśnie tego świętego obrali w XIII w. na swego patrona pustelnicy wstępujący do powstającego wtedy na Węgrzech nowego zakonu. Od jego imienia wywodzi się potoczna nazwa paulinów, czyli Zakonu Św. Pawła Pierwszego Pustelnika.

Jak podkreśla o. Andrzej Grad, dyrektor Radia Jasna Góra, postawa pustelnika sprzed wieków jest wciąż wzorem dla wszystkich osób konsekrowanych, którzy choć nieraz oddzieleni od świata klauzurą, w swojej intensywnej modlitwie zanoszą wszystkie ludzkie sprawy do Boga. Jak zapewnia o. Grad to właśnie modlitwa osób oddanych wyłącznie Bogu ten świat skutecznie przemienia.

Tegoroczna nowenna stanowić ma przygotowanie do obchodzonego w przyszłym roku jubileuszu 750-lecia śmierci bł. Euzebiusza, który w XIII w. zebrał w jeden zakon rozproszonych węgierskich pustelników, stąd tematyka kazań osnuta będzie wokół osoby i działalności kanonika z Ostrzyhomia uważanego za zakonodawcę paulinów – poinformował o. Matecki.

„Pawełki” każdego dnia rozpoczyna uroczysta procesja zakonników, którzy wyruszając z zakrystii, przechodzą przez bazylikę do kaplicy św. Pawła Pierwszego Pustelnika, ufundowanej w XVII w. przez rodzinę Denhoffów. Ozdobiona czarnym marmurem i białymi stiukami kaplica jest na czas nabożeństw odświętnie udekorowana czterokolorową flagą paulińską. Kolor biały przypomina barwę habitu, żółty pustynię egipską, zielony palmę żywicielkę Świętego Pustelnika i czarny kruka, który z Bożej Opatrzności przynosił codziennie chleb św. Pawłowi.

Jak wyjaśnia o. Stanisław Rudziński, historyk sztuki, architektura i wystrój kaplicy św. Pawła niosą bogatą symbolikę. Plan budowy oparty na kwadracie symbolizuje ziemię, czyli ziemską sferę życia człowieka, natomiast unosząca się nad kaplicą kopuła wskazuje na wartości metafizyczne, na niebo. Na obrazie w głównym ołtarzu przedstawiona jest śmierć św. Pawła i jego wyniesienie do chwały nieba. Święty unoszony jest przez aniołów i koronowany przez Chrystusa koroną chwały. Boczne ołtarze poświęcone są św. Hieronimowi i św. Antoniemu.

Św. Hieronim napisał „Vita Sancti Pauli Primi Eremitae” (Żywot św. Pawła I Pustelnika). Na obrazie wyobrażony jest w chwili, gdy spisuje żywot Świętego. Obok niego anioł wskazuje św. Pawła, umieszczonego wyżej w obłokach - w chwale nieba. Aniołowie niosą jego szatę, utkaną z liści palmy. W oddali widać paulińskie klasztory. Po prawej stronie znajduje się ołtarz św. Antoniego Pustelnika, założyciela cenobityzmu, czyli życia zakonnego we wspólnocie, w jednym budynku.

W czasie ceremonii nowennowych celebrans w uroczystych szatach liturgicznych i w otoczeniu asysty oraz ministrantów okadza wystawione na ołtarzu w specjalnej monstrancji relikwie Pawła z Teb, po czym rozpoczyna się śpiew XVII - wiecznych hymnów opowiadających o prześladowaniu chrześcijan za czasów cesarza Decjusza i życiu św. Pawła. Śpiew wykonywany na przemian przez zakonników i wiernych z towarzyszeniem organów, jasnogórskich chórów i jasnogórskiej orkiestry dętej.

Po jego odśpiewaniu następuje modlitwa do św. Pawła i homilia. Na zakończenie odbywa się okadzenie relikwii i ich ucałowanie przez wszystkich – wpierw przez zakonników, a później przez zebranych w bazylice wiernych.

Jak podkreśla ks. Romuald Brudnowski wieloletni przewodnik pieszej pielgrzymki świdnickiej i wielki czciciel Matki Bożej Częstochowskiej „Pawełkowy czas” to okazja do modlitwy i wyrażania wdzięczności paulinom za ich służbę u boku Maryi.

W życiu paulinów od początku jego istnienia to Maryja spełniała wyjątkową rolę. Zakon czcił Ją zawsze jako Matkę, Panią i Królową oraz gorliwie szerzył to nabożeństwo. Ukazywanie Maryi w misterium Chrystusa i Kościoła, naśladowanie Jej życia oraz krzewienie Jej czci jest szczególnym znamieniem paulińskiej duchowości (Konstytucje Zakonu art. 4 i 60). Dziś maryjność to również znak rozpoznawczy paulinów.

To właśnie przez prowadzenie ludzi do Boga za pośrednictwem Matki Bożej, opiekę nad Cudownym Obrazem na Jasnej Górze postrzegani są w Kościele i przez wiernych jako zakon maryjny. Często biskupi, zapraszając „białych mnichów” do posługi w swoich diecezjach, powierzają im opiekę nad lokalnymi sanktuariami maryjnymi.

Jak zapewniają zakonnicy każdy paulin ma w sercu wyciśnięte także znamię pustyni, wyrażone w dewizie: „Solus cum Deo solo”, jako dziedzictwo wielkiej duchowości i świętości Patriarchy zakonu. Także w takim sanktuarium jak Jasna Góra, które odwiedza ponad 4 mln pielgrzymów rocznie, zakonnicy starają się rozwijać ideał życia w kontemplacji Boga, przy równoczesnym otwieraniu się na potrzeby współczesnego człowieka.

O. Józef Stępień powołując się na zakonne konstytucje, wyjaśnia, że cechami paulińskiej duchowości są kontemplowanie Boga w samotności oraz umiłowanie modlitwy, zwłaszcza liturgicznej, pracowite i ubogie życie połączone z praktyką pokuty, szczególny kult Bogarodzicy oraz gorliwość apostolska uwrażliwiona na znaki czasu i potrzeby Kościoła.

Zakonne prawodawstwo przypomina o potrzebie gorliwości apostolskiej, ujawniającej się zwłaszcza przez głoszenie Słowa Bożego, świadectwo życia, sprawowanie sakramentów, zwłaszcza sakramentu pokuty (por. Konstytucje Zakonu art. 3).

Poprzez wieki zmieniał się duchowy profil Zakonu. Z pustelniczego charakteru pierwotnej wspólnoty otwierając się na znaki czasu, nabrał on cech wspólnoty kontemplacyjno-czynnej. Mimo burzliwych dziejów i trudnej historii, zwłaszcza podczas najazdów tureckich na Węgrzech, paulini nie tylko przetrwali, ale przeżywają rozwój.

W przeciągu wieków wzbogacili swoje przesłanie o działalność duszpasterską – zgodzili się bowiem w XV stuleciu obejmować parafie, a także o opiekę nad ruchem pielgrzymkowym - od 1382 r. Zakon sprawuje pieczę nad jednym z najważniejszych sanktuariów świata chrześcijańskiego – Jasną Górą. Tutaj swoją siedzibę ma Kuria Generalna – naczelna władza zakonu, na czele której stoi przełożony generalny. W Żarkach Leśniowie znajduje się klasztor nowicjacki zakonu. Paulini posiadają też własną uczelnię wyższą - Wyższe Seminarium Duchowne Paulinów, znajdujące się przy klasztorze na Skałce w Krakowie.

Obecnie w 17 krajach na czterech kontynentach posługuje ponad pół tysiąca zakonników.

Obok tradycyjnych form duszpasterskich paulinów wciąż tworzone są nowe. Na Jasnej Górze, w paulińskich sanktuariach i parafiach działają różne grupy duszpasterskie, ruchy religijne, prowadzona jest bogata działalność, umożliwiająca religijny rozwój wiernych. Stąd tez aktywność medialna – zakonnicy prowadzą dwumiesięcznik „Jasna Góra”, Radio Jasna Góra, Biuro Prasowe, Jasnogórskie Centrum Informacji, strony internetowe czy Twitter (@JasnaGoraNews). Działają też: chóry i zespoły muzyczne, Jasnogórski Instytut Maryjny, jasnogórska biblioteka, Telefon Zaufania, poradnie psychologiczno-religijne dla młodzieży, poradnia rodzinna, Centralny Ośrodek Krzewienia Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego, Rodzina Różańcowa, Sodalicja Mariańska, Wspólnota bł. Euzebiusza, Amia św. Michała Archanioła i inne.

Dalszego rozwoju i rozkwitu życzą paulinom pielgrzymi. A ks. Brudnowski dodaje, by „umieli zachowywać się jak Maryja w Nazarecie, która wielkodusznie mówi – oto ja Służebnica Pańska. A Jeżeli czegoś nie wiedzą – z czym jest do twarzy każdemu człowiekowi – niech znowu jak Ona, te trudne słowa, sprawy noszą jak Maryja w swoim sercu, bo trzeba je wykołysać jak matki swoje dziecko pod sercem – życzył zakonnikom wytrwały jasnogórski pielgrzym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dlaczego data Wielkanocy jest zmienna

Ks. Józef Dębiński
Edycja włocławska 16/2003

Sashkin/pl.fotolia.com

Wielkanoc jest świętem ruchomym, którego data wielokrotnie była przedmiotem sporu. Obecnie przyjmuje się, że to święto przypada w niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca, tj. po 21 marca.
Niejakim problemem przy ustaleniu daty Wielkanocy jest różnica w dacie ukrzyżowania Chrystusa podana w Ewangeliach synoptycznych (św. Marka, św. Mateusza i św. Łukasza) i w Ewangelii św. Jana. Różnica ta spowodowana jest żydowskim systemem liczenia dnia, czyli od zachodu do zachodu słońca. Stąd pytanie, jak powinien być zaliczony wieczór 14. nizan. Obydwa ujęcia miały swoich zwolenników. Kościoły wschodnie opowiadały się za dniem 14., a zachodnie - za 15. Kwestia ta została w końcu rozstrzygnięta na pierwszym soborze ekumenicznym w Nicei (Turcja) w 325 r., gdzie przyjęto oficjalnie datę 15.
Zgodnie z kalendarzem żydowskim i przekazami Ewangelii, Chrystus został ukrzyżowany 14. nizan, a zmartwychwstał w niedzielę po 14. nizan. Tę praktykę za św. Janem Apostołem przyjął Kościół w Małej Azji i obchodził uroczystości wielkanocne w dwa dni po 14. nizan. Zwolenników takiego terminu Świąt Wielkanocnych nazywano kwartodecymanami.
Praktyka Kościoła na Zachodzie była inna. Uroczystości wielkanocne obchodzono w niedzielę po 14. nizan, natomiast pamiątkę śmierci Chrystusa czczono w piątek przed niedzielą. Należy zauważyć, iż Kościoły małoazjatyckie, podkreślając dogmatyczny punkt widzenia, obchodziły dzień śmierci Chrystusa jako dzień radości - odkupienia. Zachód zaś akcentował mocniej punkt widzenia historyczny i obchodził dzień śmierci Chrystusa jako dzień żałoby, smutku, postu.
Nie można nie wspomnieć o trzeciej grupie chrześcijan, o tzw. protopaschistach, którzy po zburzeniu Jerozolimy nie trzymali się ściśle kalendarza żydowskiego i często obchodzili uroczystości wielkanocne przed 14. nizan.
Biskup Smyrny Polikarp w 155 r. udał się do Rzymu, do papieża Aniceta, w celu ustalenia jednego terminu Świąt Wielkanocnych dla całego Kościoła. Do porozumienia jednakże nie doszło. Sprawa odżyła w 180 r., za papieża Wiktora, kiedy opowiedziano się za niedzielnym terminem Wielkanocy. Papież polecił - pod karą ekskomuniki - przestrzegać nowo ustalonego terminu święcenia Wielkanocy. Mimo tego polecenia, metropolia efezka z biskupem Polikarpem na czele trzymała się nadal praktyki 14. nizan. Zanosiło się nawet na schizmę, ale nie doszło do niej dzięki zabiegom św. Ireneusza, biskupa Lyonu.
Dopiero na I soborze powszechnym w Nicei (325 r.) przyjęto dla całego Kościoła praktykę rzymską. Uchwały Soboru nie zlikwidowały jednak różnic pomiędzy Kościołami wschodnimi i zachodnimi. Należy pamiętać, że Rzym i Aleksandria używały odmiennych metod obliczania daty. Metoda aprobowana przez Rzym zakładała zbyt wczesną datę równonocy - 18 marca, gdy tymczasem Aleksandryjczycy ustalili ją poprawnie.
By położyć kres tej dwoistości, Synod Sardycki (343 r.) podniósł na nowo kwestię dnia wielkanocnego, ustalając wspólną datę na 50 lat. Inicjatywa przetrwała jednak zaledwie kilka lat. Po raz kolejny spór próbował zażegnać cesarz Teodozjusz (346--395). Prosił biskupa aleksandryjskiego Teofilosa o wyjaśnienie różnic. W odpowiedzi biskup, opierając się na metodzie aleksandryjskiej, sporządził tabelę chronologiczną świąt Wielkanocy. Jego zaś kuzyn, św. Cyryl, kontynuując dzieło wuja, wskazał przy okazji, na czym polegał błąd metody rzymskiej. Metoda aleksandryjska uzyskała pierwszeństwo i została zaakceptowana dopiero w połowie V w.
Z polecenia archidiakona Hilarego, Wiktor z Akwitanii w 457 r. rozpoczął pracę nad pogodzeniem metody rzymskiej i aleksandryjskiej. Hilary, już jako papież, zatwierdził obliczenia Wiktora z Akwitanii i uznał je za obowiązujące w Kościele. Od tego czasu obydwa Kościoły obchodziły Wielkanoc w tym samym czasie.
Największego przełomu w zakresie ustalenia daty Wielkanocy dokonał żyjący w VI w. scytyjski mnich, Dionysius Exiguus (Mały). Stworzył on chrześcijański kalendarz, rozpoczynając rachubę lat od narodzenia Chrystusa. To nowe ujecie chronologii zapanowało w Europie na dobre w XI w., a w świecie greckim dopiero w XV w. Chcąc uzyskać datę Wielkanocy, średniowieczny chronolog znalazł tzw. złotą liczbę danego roku (tj. kolejny numer roku w 19-letnim cyklu lunarnym), a potem sprawdzał w tabelach datę pełni księżyca. Znalazłszy ją, szukał pierwszej pełni po równonocy, czyli po 21 marca. Potem sprawdzał tabelę tzw. liter niedziel, która podawała datę Niedzieli Wielkanocnej.
Również Mikołaj Kopernik, na zamku w Olsztynie, gdzie przebywał przez pięć lat, własnoręcznie wykonał tablicę astronomiczną, na której wykreślił równonoc wiosenną. Było to ważne m.in. przy ustalaniu Wielkanocy.
Po XVI-wiecznej reformie kalendarza i wprowadzeniu w 1582 r. kalendarza gregoriańskiego po raz kolejny rozeszły się drogi Wschodu i Zachodu. Niedokładność kalendarza juliańskiego spowodowała przesunięcie względem rzeczywistej daty wiosennej równonocy, dziś wynoszące 13 dni.
Pod koniec XX i na początku XXI w. można zauważyć tendencje do wprowadzenia stałej daty Wielkanocy. Takie propozycje przedstawiano już na forum Ligi Narodów i Organizacji Narodów Zjednoczonych. Dał temu też wyraz w Konstytucji o liturgii II Sobór Watykański oraz patriarcha Konstantynopola Atenagora I w wielkanocnym orędziu z 1969 r., wzywając do usuwania różnic pomiędzy Kościołami i ustalenia wspólnej daty Wielkanocy.
Spośród proponowanych stałych dat sugerowana jest najczęściej druga niedziela Wielkanocy, co pokrywałoby się z ogólnym trendem ustaleń daty śmierci Chrystusa na dzień 3 kwietnia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Oświadczenie Świdnickiej Kurii Biskupiej dotyczącego listu otwartego nauczycieli

2019-04-23 20:05

xdm / Świdnica (KAI)

Świdnicka Kuria Biskupia oświadcza, iż zarzuty wobec Biskupa Świdnickiego są bezpodstawne ze względu na szerszy kontekst wypowiedzi - czytamy w przesłanym KAI komunikacie kurii diecezji świdnickiej. Dokument odnosi się do zarzutów środowiska nauczycielskiego wobec słów bp. Ignacego Deca, wypowiedzianych podczas wielkoczwartkowej homilii, w których odniósł się do trwającego strajku nauczycieli.

Oświadczenie Świdnickiej Kurii Biskupiej dotyczącego listu otwartego nauczycieli ze Szkoły Podstawowej nr 4 w Świdnicy.

W liście z dnia 19 kwietnia 2019 r. przekazanym przez grono pedagogiczne Szkoły Podstawowej nr 4 w Świdnicy, zawarte zostały nieprawdziwe stwierdzenia:

1. „Sugerowanie parafianom jakoby nauczyciele nie wywiązują się ze swojej misji i nie trwają przy swoich uczniach do końca jest wysoce niesprawiedliwe i krzywdzące tę grupę zawodową, która – jak żadna inna – poświęca się ich edukacji i wspiera w wychowaniu”.

2. „skłócanie społeczeństwa ze sobą poprzez przywoływanie na mszy bolesnych, nawiązujących do tragicznych przykładów z naszej historii, a tym samym nieadekwatnych do obecnej sytuacji społecznej”.

Świdnicka Kuria Biskupia oświadcza, iż powyższe zarzuty wobec Biskupa Świdnickiego są bezpodstawne ze względu na szerszy kontekst wypowiedzi. Dla właściwej interpretacji wypowiedzianych słów, które stanowiły impuls dla Autorów listu otwartego, należy zauważyć, że Ksiądz Biskup Ignacy Dec podczas homilii wygłoszonej w Wielki Czwartek w trakcie liturgii Wieczerzy Pańskiej, odwołując się do przesłania i treści tego dnia, zwrócił uwagę na wynikającą z wydarzeń Wieczernika wieloraką postawę służby bliźniemu.

Poniżej fragment homilii:

„Drodzy bracia i siostry, Podczas Ostatniej Wieczerzy bardzo wymownym gestem był obrzęd umycia nóg (…). To wieczernikowe umycie nóg, które jest symbolem służby drugim, stało się szczególnym zobowiązaniem uczniów Chrystusa. Jest ono istotą miłości, osnową nowego przykazania, które zostało ogłoszone właśnie w Wielki Czwartek. Dlatego dziś, tego wieczoru, śpiewamy pieśni wzywające nas do przestrzegania tego najważniejszego przykazania: "Miłujcie się wzajemnie, jak Ja was umiłowałem"; "Gdzie miłość wzajemna i dobroć, tam znajdziesz Boga żywego". Oto nasze zadanie rodzące się z Eucharystii. Przez celebrację Mszy św. nie tylko wchodzimy w jedność z Bogiem, ale jesteśmy z niej posyłani, by służyć drugim i tworzyć z nimi jedną rodzinę dzieci Bożych.

W ubiegłym tygodniu w ramach wizytacji kanonicznej odwiedziłem z ks. proboszczem dwoje chorych osób. Byli to małżonkowie, już w bardzo podeszłym wieku; on - lat 92, ona - 88. Zimą 1940 roku wraz ze swoimi rodzicami zostali zesłani na Sybir, w krainę głodu i mrozu. Byli tam dwa lata a potem 4 lata w Kazachstanie. Cudem wrócili do Polski. Pobrali się. Urodzili i wychowali czworo dzieci. Złożyli świadectwo, że przetrwali dzięki modlitwie i niesieniu sobie wzajemnej pomocy. Lata małżeńskie przeżyli w miłości i zgodzie. Dziś ksiądz z parafii przynosi im Komunię Świętą. Otrzymują w Niej moc - jak mówią - do wzajemnej służby.

Dlaczego dzisiaj kuleje miłość w rodzinach? Może dlatego, że brak jest modlitwy, ze nie docenia się mocy Eucharystii. Zobaczcie, ile ludzi chodzi do kościoła. W naszej diecezji niecałe 30%. W Wałbrzychu gdzieś koło 10%. A we wschodnich diecezjach około 60 – 70%. A reszta? I potem mamy mieć dobrze wychowanych ludzi, dobrych nauczycieli? Korczak poszedł na śmierć z dziećmi do komory gazowej, nie zostawił ich, a dzisiaj różnie bywa. Dajemy dzieci komuś i czasem oni pilnują swoich spraw, a nie tych, którym powinni służyć.

Przepraszam, że to mówię, ale to jest też coś, co nas boli. My się modlimy. Nie chcemy tu być stroną jednych czy drugich. Modlimy się, żeby to się rozwiązało po Bożemu, bo nauczyciele też muszą być wynagradzani, bo to jest wielka służba, trudna służba i bolejemy, jak ona kuleje”.

Mamy głęboką nadzieję, że powyższe informacje ostudzą trwającą w mediach dyskusję, a przy tym pomogą zdezorientowanym odbiorcom przekazów medialnych na temat nauczania Księdza Biskupa Ignacego Deca uzyskać pełny i rzetelny obraz głoszonego słowa.

Ks. dr Daniel Marcinkiewicz

Rzecznik Świdnickiej Kurii Biskupiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem