Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Deribie Mekanene

Nowenna ku czci św. Pawła Pierwszego Pustelnika

2017-01-07 17:53

it / Częstochowa / KAI

blfranciszki-sne-olsztyn.pl

Na Jasnej Górze i we wszystkich paulińskich klasztorach na świecie rozpoczęła się od nowenna ku czci św. Pawła Pierwszego Pustelnika. Paweł to szczególny opiekun i patriarcha Zakonu Paulinów. Żył w Egipcie na przełomie III i IV wieku. Ponad 90 lat spędził na pustyni, sam na sam z Bogiem. Kiedy w połowie XIII w. na Węgrzech powstawał nowy zakon, do którego w początkach wstępowali różni pustelnicy, jako patriarchę obrano właśnie św. Pawła.

Na Jasnej Górze „Pawełki” mają szczególnie uroczysty charakter. Codziennie przez 8 dni o godz. 18.00 wszyscy ojcowie i bracia paulini gromadzą się w odświętnie udekorowanej i oświetlonej Kaplicy św. Pawła I Pustelnika. Celebrans w otoczeniu asysty i ministrantów po okadzeniu relikwii św. Pawła, wystawionych na ołtarzu, intonuje jeden z dwóch hymnów opowiadających o prześladowaniu chrześcijan mającym miejsce w czasie panowania rzymskich cesarzy Decjusza i Waleriana, i o życiu św. Pawła na pustyni tebajdzkiej w Egipcie. Hymny śpiewają na przemian zakonnicy i wierni przy akompaniamencie orkiestry dętej oraz jasnogórskich chórów. Po hymnach jeden z ojców głosi Słowo Boże na temat życia św. Pawła, jego przesłania na dzisiejsze czasy oraz duchowości paulińskiej.

Zakończeniem każdego nabożeństwa pawełkowego jest ucałowanie przez wiernych relikwii św. Pawła Pustelnika. Pochodzący z XVII w. relikwiarz wykonany jest w kształcie herbu paulińskiego: palmy z dwoma lwami po bokach i kruka z bochenkiem chleba w dziobie. Zakonnicy podchodzą do relikwiarza według zasady pierwszeństwa w powołaniu zakonnym, czyli od najstarszego do najmłodszego. Na Jasnej Górze niemal na każdym kroku napotyka się herb Zakonu, nawiązujący poprzez symbole do scen z życia św. Pawła. Widać na nim palmę, która dostarczała św. Pawłowi owoców i liści na szatę, kruka przynoszącego mu przez lata chleb oraz dwa lwy, z którymi żył w przyjaźni, a które po śmierci św. Pawła wygrzebały dół na jego grób.

Jasnogórskie „Pawełki” gromadzą co roku wielu wiernych, wśród nich młode małżeństwa z dziećmi. Święty Paweł Pustelnik z Egiptu czczony jest bowiem jako patron i opiekun matek spodziewających się potomstwa lub pragnących go mieć oraz jako patron dzieci.

Reklama

Uroczystość tzw. „zewnętrzna” ku czci św. Pawła z udziałem wiernych, duchowieństwa i konfratrów, obchodzona jest w kościołach paulińskich w pierwszą niedzielę po 15 stycznia. W tym roku będzie to dokładnie samo wspomnienie św. Pawła. Tego dnia na Jasnej Górze o godz. 11.00 pod przewodnictwem abp. Wacława Depo, metropolity częstochowskiego odprawiona zostanie uroczysta Suma, a ostatnie „Pawełki” z kazaniem dla dzieci poprowadzi o 16.15 bp Antoni Długosz z Częstochowy. Mali pielgrzymi otrzymają specjalne błogosławieństwo i przygotowane przez paulinów upominki w postaci obrazków, słodyczy i owoców pustyni – daktyli i fig.

Pełna nazwa Zakonu Paulinów brzmi: Ordo Sancti Pauli Primi Eremitae - Zakon Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika (OSPPE). Wzięta została właśnie od imienia św. Pawła pustelnika z Teb. Zakon Pauliński powstał na ziemi węgierskiej. Pierwszą wspólnotę zgromadził, z rozproszonych po lasach i grotach skalnych pustelników, Bartłomiej, biskup Pecs. Dla niej w 1225 r. wybudował konwent i kościół pod wezwaniem św. Jakuba na górze Patacs i nadał pierwszą regułę ustalającą styl życia klasztornego. Jednakże za ojca i założyciela zakonu paulińskiego uważa się bł. Euzebiusza z Ostrzyhomia, który pod wpływem objawienia przedstawiającego wiele małych płomieni, łączących się w jeden wielki płomień, razem z pierwszymi swymi uczniami - Stefanem i Benedyktem założył na górze Pilis klasztor Św. Krzyża, gdzie od razu zaczęli żyć według wzoru św. Pawła Pierwszego Pustelnika, kultywując szczególnie nabożeństwo do Matki Bożej. W 1250 r. oba klasztory połączyły się pod przewodnictwem bł. Euzebiusza.

Nowo utworzona społeczność zakonna od 1263 przyjęła nazwę "Braci Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika". W 1308 kard. Gentilis, legat papieża Klemensa V, nadał zakonowi w imieniu stolicy Apostolskiej regułę św. Augustyna i oficjalnie zatwierdził Zakon Św. Pawła Pierwszego Pustelnika. Rok później zostały zatwierdzone pierwsze konstytucje zakonne. Zakon rozprzestrzenił się na Węgrzech i Półwyspie Bałkańskim, w Polsce, Austrii i Niemczech, znany był także we Włoszech, Francji, Hiszpanii i Portugalii, skąd dotarł do Ameryki Południowej wraz z pierwszymi pionierami chrześcijaństwa.

Z Węgier Zakon Paulinów rozprzestrzenił się na obszar Chorwacji, gdzie powstało około 50 klasztorów, zaś w Remete zbudowano pierwsze sanktuarium maryjne Zakonu. W Chorwacji wprowadzono po raz pierwszy pauliński brewiarz i mszał. Paulini prowadzili własne szkoły, także uniwersytet. Spośród Paulinów wywodzili się biskupi, nawet 1 kardynał - męczennik.

Do Polski z Węgier, z klasztoru Marianosztra sprowadził paulinów książę Władysław Opolczyk. Paulini przybyli w 1382 r. do Częstochowy, otrzymując wzgórze jasnogórskie wraz z niewielkim kościołem pod wezwaniem Matki Bożej. W nim wkrótce umieścili, od wieków otaczany wielką czcią, Cudowny Wizerunek Matki Najświętszej, przywieziony przez fundatora z Bełza. W toku historii Jasna Góra stała się duchowa stolicą Polaków, symbolem wierności i religijności narodu, a także, jako pierwszy klasztor pauliński w Polsce, matką innych domów zakonnych.

Tagi:
nowenna

Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili...

2018-08-07 18:36

Monika Deska

Piotr Bendkowski

W minonioną pierwszą sobotę, 4 sierpnia 2018r. na Skwerze Sokołów odbyła się ósma już w tym roku Nowenna Częstochowska. Pomimo upału grupa mieszkańców miasta i okolic modliła się w intencji obrony prawa do życia dla dzieci poczętych oraz przebłagalnie za grzechy aborcji.

Tym razem modlitwę poprowadzili przedstawiciele Archidiecezjalnego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin „Nazaret” wraz z ks. Robertem Grohsem. Byli też obecni członkowie grup dla Intronizacji Chrystusa Króla, osoby które usłyszały apel w Radiu Jasna Góra o potrzebie modlitwy w intencji uznania świętości życia oraz organizatorzy z częstochowskiego oddziału Fundacji Pro – Prawo do Życia.

Ksiądz Grohs prowadząc rozważania różańcowe podkreślał, że nie można trwać w obojętności na zabijane życie, które jest przecież istotą ludzką od momentu poczęcia. Przeprowadził modlących się poprzez fragmenty z życia Jezusa, Maryi i Józefa jako wzoru rodziny.

Na koniec powtórzył trzykrotnie zawołanie: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi”. Po czym odczytano wspólnie słowa Jezusa z Ewangelii widniejące na plakacie ukazującym dziecko zabite w wyniku aborcji - "wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili".

Marta Kluczniak z Duszpasterstwa Rodzin "Nazaret" podkreśliła w rozmowie, że sprawa prawnej ochrony życia dzieci poczętych jest dla niej bardzo ważna. Jak przyznała, zwykłą głupotą jest stanowisko, że dzieci niepełnosprawne powinny być zabijane w łonach matek na życzenie rodziców.

Piotr Bendkowski

Żeby poprawić stan świadomości przechodniów na temat wartości ludzkiego życia od poczęcia, przedstawiciele "Nazaretu" wraz księdzem Grohsem rozdawali ulotki Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia.

Hasło ulotki na tle 3,5 miesięcznego płodu głosiło, że "Każde poczęte dziecko ma prawo do życia! Każde bez wyjątku". Broszura zawierała dane naukowe potwierdzające biologiczny i medyczny stan wiedzy, że życie człowieka zaczyna się w momencie poczęcia.

Ta prawda jest przekazywana w encyklopediach dla dzieci, podręcznikach szkolnych, skryptach dla studentów, w ulotce były przytoczone cytaty z tych źródeł. Podano wypowiedzi profesorów nauk medycznych i przyrodniczych.

Oto jedna z nich. prof. dr med. J. Lejeune (b. kierownik Katedry Genetyki na Uniwersytecie im. R. Descartesa w Paryżu): „Dzięki nadzwyczajnemu postępowi techniki wtargnęliśmy do prywatnego życia płodu (…) Przyjęcie za pewnik faktu, że po zapłodnieniu powstaje nowa ludzka istota nie jest już sprawą upodobań czy opinii. Ludzka natura tej istoty od chwili poczęcia do starości nie jest metafizycznym twierdzeniem, ale zwykłym faktem doświadczalnym”, (miesięcznik „Wiedza i życie”, nr 11 z 1986, s.8).

Z kolei dr med. A. Marcinek pisze: „W wyniku zapłodnienia powstaje w pełni genetycznie uformowany nowy człowiek, którego rozwój dokonuje się w czasie życia ludzkiego. Tak więc embrion, płód noworodek, niemowlę, dziecko, dorosły, starzec to określenia poszczególnych etapów rozwoju życia człowieka”.

W ślad za Św. Janem Pawłem II częstochowscy wolontariusze z Fundacji Pro -Prawo do Życia modlili się z różnymi grupami modlitewnymi z archidiecezji częstochowskiej pod plakatem ze zdjęciem dziecka z aborcji – wymownie, jak pod krzyżem…

Plakat poruszał sumienia, pokazywał jak wygląda człowiek skrzywdzony wyrzuceniem z łona matki.

Wolontariusze fundacji podkreślali, że ten przekaz jest bardzo potrzebny, póki w polskich szpitalach na porzadku dziennym zabija się średnio troje dzieci dziennie. - Nie możemy się tym nie interesować, tego nie pokazywać i nie wołać w imieniu zabijanych - mówili wolontariusze Fundacji.

Ukrzyżowanym jest w tym przypadku zdjęcie niewinnej ofiary aborcji, wysoko ponad głowami modlących się. Przykuwało uwagę, budziło zastanowienie, świadomość, współczucie... Wielu ludzi podchodziło, przeżegnywało się i oddawało hołd ofierze jaką widziało na zdjęciu. Dwie osiemdziesięcioparoletnie mieszkanki pobliskiej ulicy dołączyły przychodząc specjalnie na tę modlitwę mimo upału, mówiąc, że nie mogło ich tu zabraknąć. Inny przechodzień dołączył choć na dziesiątkę różańca.

Zupełnie jak na Golgocie podczas ukrzyżowania Jezusa Chrystusa, podobnie i modlący się ludzie obserwowali, że przechodnie podzielili się na trzy grupy.

Grupę współczujących niewinnie zabijanym dzieciom (jest ich garstka), uświadomionych i szanujących fakt, że człowiek jest człowiekiem od poczęcia i trzeba go chronić. Grupę obojętnych idących dalej, zaprzeczających faktowi człowieczeństwa embrionu oraz zaciekle potępiających obronę dzieci poczętych, szydzących z nich jako z problemu do szybkiego usunięcia.

Te trzy grupy… pod krzyżem: współczucie, obojętność i żądza śmierci. I ufne, wytrwałe wołanie różańcem świętym do Boga najwyższego poprzez Maryję przebłagalnie jak Jezus wołał „Ojcze, odpuść im, bo nie wiedzą co czynią” i błagalnie o nawrócenie narodu Polskiego. Żeby Bóg wzbudził wiarę i wszystko wytłumaczył, przemienił ich serca. Aby stało się jasne, że życie ludzkie jest faktem od poczęcia i mamy je chronić. Mamy też chronić rodziny i matki przed traumą aborcji, która je dosięga.

Do której z tych grup obecnie należą Polacy w kwestii zezwolenia na zabijanie dzieci podejrzewanych o chorobę lub chorych? Prawo w Polsce dopuszcza aborcję na życzenie z przesłanek eugenicznych, mimo Konstytucji RP, która zapewnia każdemu obywatelowi prawną ochronę życia.

Ma to zmienić wniesiona do Sejmu w listopadzie 2017r. poprawka zakazująca aborcji eugenicznych. Poprawka odłożona do teraz na półkę, krytykowana przez Biuro Analiz Sejmowych i spychana przez Komisję Polityki Społecznej i Rodziny. Działania większości polityków wskazują, że nie uda się obronić dzieci w Polsce. Dlatego wytrwała modlitwa jest potrzebna, by to Bóg mocą swojej świętej opatrzności dodał im odwagi i ustanowił prawo chroniące ludzkie życie.

Organizatorzy Nowenny Częstochowskiej zachęcają by razem z nimi walczyć o świętość życia poczętego modlitwą różańcową w domu lub w każdą pierwszą sobotę miesiąca.

Wszyscy uczestnicy modlitewnych spotkań są pewni, że dzięki wspólnej modlitwie, zmieni się stosunek wielu częstochowian do tematu aborcji. Modlitwa odniesie zamierzony cel.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Pielgrzymka Diecezji Rzeszowskiej: najwierniejsi z wiernych

2018-08-13 11:37

Marian Florek

Na Jasną Górę przybyła pod hasłem „Odnów oblicze” 13 sierpnia 2018 r. 41. Piesza Pielgrzymka Diecezji Rzeszowskiej. Całą trasę dzielnie przebył bp Edward Białogłowski, biskup pomocniczy diecezji rzeszowskiej, który udzielił krótkiego wywiadu radiowej „Niedzieli”. Wszystkich pielgrzymów witał gospodarz diecezji rzeszowskiej bp Jan Wątroba, któremu towarzyszył prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc.

Marian Florek/Niedziela

W rozmowie z TV NIEDZIELA podkreślił, iż rozwój miasta Rzeszów i regionu przyspieszył, odkąd powstała diecezja rzeszowska.

Zobacz zdjęcia: Pielgrzymka rzeszowska

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Obchody 77. rocznicy śmierci św. o. Maksymiliana Kolbego

2018-08-14 13:41

Bartosz Bartyzel, Muzeum Auschwitz/lk / Oświęcim, Harmęże (KAI)

77 lat temu w niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym i zagłady Auschwitz został zabity franciszkanin św. o. Maksymilian Maria Kolbe. W rocznicę tego wydarzenia przy bloku 11, w którym mieściło się obozowe więzienie i w którym zamordowano zakonnika, odprawiono uroczystą Mszę świętą. Podczas obchodów odczytano dekret ogłaszający św. Maksymiliana patronem Ziemi Oświęcimskiej.

Ks. Piotr Go´ra

Wzięło w niej udział kilkaset osób, m.in. wicepremier RP Beata Szydło, biskupi, księża i zakonnicy, a także przedstawiciele władz wojewódzkich oraz samorządów lokalnych. Mszy św. przewodniczyli metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski, biskup bielsko-żywiecki Roman Pindel, biskupi seniorzy Tadeusz Rakoczy i Kazimierz Górny, oraz abp Ludwik Schick z Niemiec. Gośćmi honorowymi była rodzina Maksymiliana Kolbego oraz byli więźniowie obozu Auschwitz.

Abp Jędraszewski w homilii przypomniał moment, w którym o. Kolbe zgłosił się na śmierć głodową za nieznanego mu współwięźnia. - Ucieczka więźnia, apelowy place, długie godziny czekania i wreszcie wyrok - dziesięciu więźniów z bloku 14 skazanych na głodową śmierć. Wtedy pośród ogromnej ciszy i przerażenia płacz jednego ze współwięźniów. Ma żonę, ma dzieci, chce żyć. Ale przecież za tym płaczem kryło się jeszcze jedno. Jest Polska, dla której trzeba narażać się, przelewać krew i walczyć. Uwięziony został w Poroninie, wtedy, kiedy szykował się do wędrówki przez Tatry na Węgry, by tam dołączyć do polskiej armii na zachodzie. Chciał żyć dla najświętszych wartości. Według Fritscha miał zdychać tutaj jak pies, a tymczasem w tym momencie okazuje się, że pozostał człowiekiem, bo pamiętał o żonie i o dzieciach, tego co najświętsze i najbardziej głębokie w jego sercu nie pozwolił sobie wydrzeć. Stąd jego głośny szloch - mówił metropolita krakowski.

– A potem nieoczekiwane wystąpienie z szeregu więźnia o numerze 16670. Samo wystąpienie z szeregu bez rozkazu równało się wtedy wyrokowi śmierci. Więzień był już tylko numerem, odarty z imienia i nazwiska i z samej swojej tożsamości. Nie wolno mu było myśleć, nie wolno mu było podejmować własnych decyzji. Miał wykonywać rozkazy. A on występuje i prosi o to, aby mógł swoje życie ofiarować za tego współwięźnia szlochającego i ciągle myślącego o swoich najbliższych – dodał arcybiskup.

– Ten czas obozowy był dla o. Maksymiliana i zapewne dla wielu innych więźniów czasem szczególnej refleksji nad swoim losem, nad przeznaczeniem, nad najbardziej głębokim sensem ludzkim cierpień. Z tej to refleksji wydobywa się stwierdzenie, którym o. Maksymilian podzielił się ze współwięźniem Józefem Stemlerem kilka tygodni przed śmiercią: „Nienawiść nie jest siłą twórczą, siłą twórczą jest miłość”. Miał na pewno na względzie w jaki sposób trzeba tutaj odpowiadać na tak przerażające zło doświadczane niemal każdej godziny – podkreślił metropolita krakowski.

Podczas obchodów rocznicowych odczytano dekret prefekta Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów kard. Roberta Saraha ogłaszający św. Maksymiliana patronem Ziemi Oświęcimskiej.

„Duchowieństwo i wierni Ziemi Oświęcimskiej darzą szczególną czcią św Maksymiliana Marię Kolbego, prezbitera i męczennika, który ustanawiając przykład największej miłości nie zawahał się wspaniałomyślnie poświęcić swojego życia za bliźniego. Dlatego też biskup bielsko-żywiecki Roman Pindel, mając na uwadze liczne prośby oraz przychylność władzy świeckiej, pragnie zaaprobować wybór św. Maksymiliana Marii Kolbego, prezbitera i męczennika na patrona Ziemi Oświęcimskiej. On też w piśmie z dnia 12 kwietnia 2018 r. zwrócił się z prośbą, aby ten wybór i decyzja zostały zaakceptowane w świetle przepisów o ustanawianiu patronów. Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów na mocy praw nadanych jej przez Ojca Świętego Franciszka i po rozważeniu przedstawianej sprawy uznała, że wybór ten i decyzja dokonały się zgodnie z przepisami prawa, przychyliła się do powyższej prośby i potwierdza, że Maksymilian Maria Kolbe, prezbiter i męczennik, jest patronem Ziemi Oświęcimskiej” - przeczytał podczas Mszy o. Jan Cuber.

Kwiaty złożono pod Ścianą Śmierci na dziedzińcu bloku 11, a także na obozowym placu apelowym, gdzie 29 lipca 1941 r. Maksymilian Kolbe ofiarował życie za współwięźnia Franciszka Gajowniczka. Hierarchowie i franciszkanie modlili się również w celi nr 18 w podziemiach bloku 11, w której zamordowano św. Maksymiliana.

Obchody 77. rocznicy śmierci o. Kolbe zainaugurowało rano nabożeństwo „Transitus św. Maksymiliana” we franciszkańskim Centrum św. Maksymiliana w Harmężach, po której do byłego obozu przeszła franciszkańska pielgrzymka z relikwiami świętego. Pątnicy z diecezji bielsko-żywieckiej wyruszyli też z oświęcimskiego kościoła św. Maksymiliana. Obie pielgrzymki spotkały się przy bramie „Arbeit macht frei”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem