Reklama

Generał chrystusowców: przepraszam pokrzywdzonych i wszystkich wiernych Kościoła

2017-01-11 07:45

lk / Poznań / KAI

Ks. Robert Gołębiowski

W odpowiedzi na list metropolity poznańskiego abp. Stanisława Gądeckiego generał chrystusowców ks. Ryszard Głowacki poinformował w przesłanym KAI piśmie, że kanoniczny proces karno-administracyjny kapłana skazanego za molestowanie seksualne 13-letniej dziewczynki, zgodnie z poleceniem Stolicy Apostolskiej został wszczęty i jest w toku. „Za zaistniałą sytuację popełnienia przez naszego kapłana przestępstwa i jego konsekwencje serdecznie przepraszam pokrzywdzonych oraz wszystkich wiernych Kościoła, którzy poczuli się zgorszeni, a ich chrześcijańska wiara została wystawiona na próbę” – napisał przełożony Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej.

Poniżej pełny tekst odpowiedzi przełożonego generalnego Towarzystwa Chrystusowego:

Jego Ekscelencja Ksiądz Arcybiskup Stanisław Gądecki, metropolita poznański, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski

Odpowiadając na pismo Przewielebnego Księdza Arcybiskupa jak również na medialne doniesienia związane z osobą ks. Romana chciałbym poinformować, że kanoniczny proces karno-administracyjny – zgodnie z poleceniem Stolicy Apostolskiej – został wszczęty i jest w toku. Trybunał został powołany i trwają czynności procesowe. Zapewniam Księdza Arcybiskupa, że dołożymy wszelkich starań, aby sprawę zakończyć jak najszybciej zachowując przy tym wymagania stawiane przez prawo kanoniczne.

Reklama

Ksiądz Roman od czasu zakończenia odbywania zasądzonej kary więzienia przebywa w domu zakonnym naszego zgromadzenia w Puszczykowie. Jest to dom księży emerytów i ks. Roman pomaga tam starszym współbraciom spełniając codzienne posługi.

Oczywiście ks. Roman został zawieszony we wszystkich czynnościach duszpasterskich i tego zakazu przestrzega nie prowadząc żadnej działalności kapłańskiej w parafiach, nie katechizuje, ani nie ma kontaktu z dziećmi i młodzieżą. Pozostawiono mu możliwość sprawowania Mszy Świętej w kaplicy tylko tego jednego naszego domu zakonnego. Kaplica w domu w Puszczykowie nie jest kaplicą publiczną, parafialną. Wierni, którzy sporadycznie pojawiają się tam na Eucharystii są w różny sposób związani z naszym zgromadzeniem.

Wyrażam szczery ból i żal wobec Przewielebnego Księdza Arcybiskupa. Za zaistniałą sytuację popełnienia przez naszego kapłana przestępstwa i jego konsekwencje serdecznie przepraszam pokrzywdzonych oraz wszystkich wiernych Kościoła, którzy poczuli się zgorszeni, a ich chrześcijańska wiara została wystawiona na próbę.

W Towarzystwie Chrystusowym nie ma absolutnie żadnego przyzwolenia na tego typu działania, bądź ukrywanie czynów przestępczych tak bardzo sprzeniewierzających się powołaniu kapłańskiemu i zakonnemu. Mamy nadzieję, że nigdy więcej taka sytuacja się u nas nie powtórzy.

ks. Ryszard Głowacki Przełożony Generalny Towarzystwa Chrystusowego Poznań, 10 stycznia 2017 roku

Tagi:
Chrystusowcy

85-lecie powstania Towarzystwa Chrystusowego

2017-09-08 18:18

www.tchr.org / abd / Poznań / KAI

8 września 1932 roku Sługa Boży kard. August Hlond podpisał dekret erygujący Towarzystwo Chrystusowe dla Polonii Zagranicznej (wówczas pod nazwą Kongregacji Grobu Bożego). Odtąd chrystusowcy nieprzerwanie służą Polakom mieszkającym poza granicami kraju, prowadząc działalność duszpasterską oraz troszcząc się o zachowanie polskiej kultury, patriotyzmu i więzi między rodakami. Zgromadzenie liczące ponad 400 kapłanów, posługuje dziś w 21 krajach na 6 kontynentach.

www.facebook.com

Towarzystwo Chrystusowe dla Polonii Zagranicznej (łac. Societas Christi pro Emigrantibus Polonis; ang. Society of Christ Fathers), popularnie: chrystusowcy (SChr, TChr), jest zgromadzeniem zakonnym na prawach papieskich, którego członkami są kapłani i bracia, o ślubach prostych (członkowie składają śluby czasowe, a następnie wieczyste: czystości, ubóstwa i posłuszeństwa).

Zgromadzenie założył 8 września 1932 roku kard. August Hlond, Prymas Polski, przy dużym współudziale ks. Ignacego Posadzego (założyciel Sióstr Misjonarek Chrystusa Króla) w Potulicach koło Nakła. Kard. A. Hlond przygotował też Konstytucje Zgromadzenia. Wspólnota otwarła własne seminarium duchowne oraz domy w Gnieźnie (1933), Poznaniu i Puszczykowie (1935), Dolsku (1937), a także wydawnictwo z zakładami poligraficznymi w Potulicach. Już w 1933 roku rozpoczęto wydawanie dwumiesięcznika poświęconego duszpasterstwu wśród Polaków na wychodźstwie pt. „Głos Seminarium Zagranicznego”, a od 1936 roku miesięcznika biblijno-liturgicznego pt. „Msza Święta”, następnie kwartalnika hagiograficznego pt. „Cześć Świętych Polskich”. Pierwsi chrystusowcy wyjechali do pracy duszpasterskiej wśród Polonii w 1937 roku do Paryża i Londynu, a w 1938 do Estonii. Liczba członków Zgromadzenia wzrosła w 1939 roku z 40 do 184.

W czasie II wojny światowej chrystusowcy pracowali oficjalnie w Bydgoszczy i w Generalnej Guberni, natomiast konspiracyjnie posługiwali w rejonie Pyzdr i Ostrowa Wielkopolskiego oraz na terenie Niemiec jako robotnicy wśród osób wywiezionych na przymusowe roboty. Za pozwoleniem władz okupacyjnych byli też kapelanami w obozach przejściowych. W tym okresie zginęło 26 członków Zgromadzenia, a po tajnych studiach teologicznych w Krakowie wyświęcono 43 nowych kapłanów. Po wybuchu II wojny światowej Dom Główny w Poznaniu i Dom Macierzysty w Potulicach zostały zajęte przez Niemców, Zgromadzenie utraciło cały swój majątek.

Po wojnie odzyskano jedynie zniszczony dom na Ostrowie Tumskim w Poznaniu oraz dom w Puszczykowie. Od tej pory Dom Główny w Poznaniu stał się centrum Zgromadzenia. Powracający z rozproszenia wojennego chrystusowcy jako pierwsi włączyli się w pracę duszpasterską na Pomorzu Zachodnim. Ks. Florian Berlik TChr 6 maja 1945 roku odprawił pierwszą Mszę Świętą w powojennym Szczecinie. Następnie swoją działalnością duszpasterską objęli tereny od Pyrzyc po Kamień Pomorski i Trzebiatów. Do dziś, mimo przekazania diecezji wielu parafii, chrystusowy obsługują 18 placówek w archidiecezji szczecińskiej, pracują też w archidiecezjach gdańskiej i wrocławskiej oraz w diecezji koszalińskiej.

Wyjazd do polonijnej pracy duszpasterskiej był po wojnie bardzo utrudniony. Bywały wielkie trudności z uzyskaniem paszportu, jednak nawet wtedy chrystusowy podejmowali posługę duszpasterską na emigracji. Aby zapewnić stały dopływ kandydatów do kapłaństwa, już w 1945 roku w Poznaniu otwarto bursę dla gimnazjalistów, którą po roku przekształcono na Niższe Seminarium Duchowne. Istniało ono z przerwą do 1962 roku. Powrócono również do koncepcji utworzenia własnego Wyższego Seminarium Duchownego. Studium filozofii powstało w 1948 roku w Ziębicach, a dwa lata później otwarto studium teologii w Poznaniu.

W 1948 roku, dokładnie 22 października, w Warszawie zmarł Założyciel Towarzystwa Chrystusowego kard. August Hlond, Prymas Polski. W 1964 roku Zgromadzenie uzyskało zatwierdzenie Stolicy Apostolskiej, kolejne lata to szybki rozwój struktur zakonnych, a w następnych powstają nowe liczne placówki. Po „odwilży” 1957 roku, kiedy łatwiej można było otrzymać paszporty, Zgromadzenie na szerszą skalę podejmowało misję zagraniczną. Księża i bracia zakonni wyjeżdżali do nowych krajów, na inne kontynenty, podejmując tam pracę duszpasterską. W 1976 roku Zgromadzenie posiadało już 124 domy zakonne i ośrodki duszpasterskie, prowadziło duszpasterstwo parafialne w 34 placówkach na Pomorzu Zachodnim i na Dolnym Śląsku oraz w 84 placówkach za granicą; liczyło już 373 członków (w tym 217 kapłanów). Pod jurysdykcję Zarządu Generalnego w Poznaniu podlegało 6 zagranicznych prowincji: amerykańska – z siedzibą w Sterling Heights (Michigan), brazylijska – z siedzibą w Kurytybie, australijska – z siedzibą w Sydney, angielska – z siedzibą w Londynie, francuska – z siedzibą w Hesdingneul-les-Bethune (obecnie w Aulnay-sous-Bois) i niemiecka – z siedzibą w Essen.

Obecnie zgromadzenie liczy ponad 400 kapłanów i realizuje swoją misję w 6 prowincjach zagranicznych oraz w części obejmującej Polskę oraz tzw. Delegaturę Wschodnią; razem w 20 krajach (Polska, Brazylia, USA, Kanada, Australia, Nowa Zelandia, Francja, Hiszpania, Niemcy, Holandia, Włochy, Węgry, Wielka Brytania, RPA, Irlandia Pn., Islandia, Ukraina, Białoruś, Kazachstan, Rumunia oraz Grecja).

Dom Główny Zgromadzenia oraz Kuria Generalna znajduje się w Poznaniu. Wyższe Seminarium Duchowne Towarzystwa Chrystusowego ma swoją siedzibę w Domu Głównym, kształci kleryków z Polski, ale także z krajów, gdzie osiedlają się Polacy (USA, Brazylia, Niemcy, Ukraina, Białoruś). Kandydaci do kapłaństwa najpierw odbywają roczny nowicjat w Mórkowie koło Leszna, a następnie przez 6 kolejnych lat kontynuują formację w seminarium duchownym. Kandydaci na braci zakonnych po aspirandacie i nowicjacie odbywają kilkuletni juniorat. Formacja intelektualna członków Zgromadzenia oprócz studiów filozoficzno-teologicznych obejmuje także problemy duszpasterstwa emigracyjnego i naukę języków obcych. Biblioteka Seminaryjna im. ks. Jana Jabłońskiego TChr w Poznaniu gromadzi materiały (szczególnie prasę emigracyjną, m.in. cenny zbiór prasy Jana Kowalika) do dziejów emigracji polskiej.

Towarzystwo Chrystusowe dla Polonii Zagranicznej, wypełniając swoją misję w Kościele powszechnym, włącza się w apostolstwo na rzecz Rodaków przebywających poza granicami kraju. Duchowość Towarzystwa Chrystusowego, wypływająca z życia zakonnego i kapłańskiego, oparta jest na charyzmacie założyciela, Sługi Bożego kard. Augusta Hlonda i posłannictwie Zgromadzenia. Wypływa także z późniejszych tradycji, wypracowanych przez wspólnotę, zwłaszcza kierowaną przez pierwszego przełożonego generalnego, współzałożyciela, Sługę Bożego ks. Ignacego Posadzego. Szeroko rozumiana troska o polskich emigrantów nie ogranicza się jedynie do posługi duszpasterskiej. W prowincjach zagranicznych oprócz pracy duszpasterskiej wielką wagę przywiązuje się do podtrzymania zdrowego ducha patriotycznego, życia społecznego i polskiej kultury. W tym celu używa się wszystkich dostępnych środków masowego przekazu (audycje radiowe prowadzone w języku polskim, druk gazetek parafialnych i periodyków, strony internetowe, itp.).

Parafia polonijna jest często miejscem, gdzie Polacy mogą kultywować polskie tradycje (akademie upamiętniające ważne rocznice narodowe, spotkania opłatkowe czy wielkanocne), dbać o zachowanie ojczystego języka (szkoły polskie), uczestniczyć w życiu różnych organizacji polonijnych (polskie kluby, czytelnie, organizacje kombatanckie i harcerskie). Młodzież polonijna skupiona jest często w organizacjach sportowych i zespołach folklorystycznych. Szczególną troskę o rodaków muszą wykazywać księża pracujący poza wschodnimi rubieżami Polski, gdzie trwa odbudowa życia chrześcijańskiego i katolickiego, niszczonego celowo przez wiele lat.

Ponadto charyzmat Zgromadzenia realizowany jest poprzez działalność pobudzającą Polaków do troski o polską emigrację. To zadanie wypełnia Ruch Apostolstwa Emigracyjnego (RAE) oraz Instytut Duszpasterstwa Emigracyjnego (IDE). Celem pierwszego jest spełnianie wszelkiego rodzaju apostolstwa na rzecz emigrantów zarówno w kraju, jak i poza jego granicami. Podstawowe zadania, jakie stawia RAE przed swoimi członkami, to budzenie w społeczeństwie zainteresowania sprawami i potrzebami emigrantów, upowszechnianie wiedzy o zjawisku emigracji, przyczynianie się do podnoszenia w narodzie kultury emigrowania. Troską członka RAE jest staranie, aby każdy Polak w kraju czuł się moralnie odpowiedzialny za los swych Rodaków za granicą. Ponadto zadaniem RAE jest podjecie konkretnych działań na rzecz polskich emigrantów. W szerokiej gamie tych działań mieści się pomoc duchowa (zwłaszcza modlitwa), duszpasterska, katechetyczna, kulturalna, społeczna i materialna. Z kolei Instytut Duszpasterstwa Emigracyjnego, który powstał w maju 1984 roku, początkowo kształcił specjalistyczne kadry w zakresie apostolatu emigracyjnego. Aktualnie w związku z nową falą migracji młodych Polaków w Europie następuje odrodzenie i pogłębienie działalności IDE. Priorytetowe zadania to: zbieranie, opracowywanie i aktualizowanie bazy danych o duszpasterstwie polonijnym i jednoczesne informowanie różnymi sposobami wyjeżdżających za granicę o polskich kapłanach posługujących na całym świecie; współpraca z instytucjami kościelnymi i państwowymi w środowiskach pobytu polskich emigrantów i opracowywanie raportów o migracji Polaków; analiza zagadnień emigracyjnych poprzez organizowane konferencje naukowe i tematyczne wydawnictwa.

W trosce o duchowe dobro Rodaków Towarzystwo Chrystusowe organizuje co roku (od 1985) nocne czuwanie na Jasnej Górze w intencji polskich emigrantów i ich duszpasterzy. Udział w nim biorą chrystusowcy, siostry zakonne i osoby świeckie, zwłaszcza te, które posiadają krewnych poza granicami kraju.

Chrystusowcy od samego początku istnienia Zgromadzenia posiadają tradycje edytorskie, zapoczątkowane przez współzałożyciela, ojca Ignacego Posadzego. To właśnie w poznańskim Domu Głównym mieszczą się instytucje realizujące apostolat Zgromadzenia. Należą do nich m. in.: redakcja miesięcznika „Msza Święta”, który ukazuje się od 1936 roku, wydawnictwo Hlondianum, które będąc oficyną o profilu religijnym, wydaje książki o tematyce teologicznej i filozoficznej, poświęcone Eucharystii, małżeństwu, rodzinie i działalności misyjnej, pomoce homiletyczne, liturgiczne i katechetyczne oraz literaturę piękną i młodzieżową, Redakcja „Miłujcie się”, która od 1975 roku redaguje i wydaje dwumiesięcznik Społecznej Krucjaty Miłości pt. „Miłujcie się”. Podstawowym zadaniem tego czasopisma jest formowanie postaw chrześcijan w oparciu o ideę społecznej krucjaty miłości, zapoczątkowaną przez Prymasa kard. Augusta Hlonda i spisaną przez Prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego. Obecnie dwumiesięcznik drukowany jest w wielotysięcznym nakładzie, z czego około jedna piąta trafia do środowisk polskich za granicą. Wydawane są także inne wersje językowe tego czasopisma: rosyjska (Liubitie Drug Druga); wydany został też jeden numer w języku ukraińskim – są one rozsyłane bezpłatnie do środowisk katolickich na Wschodzie; od kilku lat redagowana jest wersja anglojęzyczna (Love One Another), która rozchodzi się głównie w Stanach Zjednoczonych oraz Kanadzie (ale także w Afryce, Indiach i na Filipinach); ponadto „Miłujcie się” ukazuje się w języku czeskim, a z inicjatywy Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Miłości zostały opracowane i wydane drukiem wersja rumuńska i węgierska oraz wersja słowacka. Kolportażem pisma w tych krajach zajmują się siostry misjonarki. Od stycznia 2008 roku drukowane jest także „Miłujcie się” w języku niemieckim. Wokół Redakcji dwumiesięcznika skupia się największa w skali kraju wspólnota młodych ludzi, pragnących zachować czystość przedmałżeńską oraz wolność od nałogów, zwłaszcza od narkomanii, alkoholizmu i nikotynizmu – Ruch Czystych Serc; Ruch Czystych Serc Małżeństw oraz Ruch Wiernych Serc; krucjata modlitwy w intencji małżeństw zagrożonych rozpadem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Częstochowa: pożegnanie absolwentów Niższego Seminarium Duchownego

2018-05-23 07:50

Jolanta Kobojek

Ostatnie lekcje mieli z końcem kwietnia, na początku maja przystąpili do zdawania egzaminów maturalnych, a w niedzielę, 20 maja oficjalnie zakończyli szkołę. Mowa o 11 absolwentach, którzy przez ostatnie 3 lata uczyli się w Niższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Częstochowskiej.

Weronika Kamińska, Dawid Borciuch

Uroczystości związane z otrzymaniem świadectw rozpoczęły się Mszą św. sprawowaną w Bazylice Archikatedralnej pw. Św. Rodziny. Eucharystii przewodniczył rektor NSD, ks. Jerzy Bielecki.

„Tak się złożyło, że akurat w uroczystość Zesłania Ducha Świętego, kiedy rodzi się nowy Kościół, możemy ucieszyć się tymi 11 absolwentami. Wiemy, że przeżywamy obecnie pewien kryzys, gdy chodzi o powołania kapłańskie, że w seminariach jest mniej niż zwykle, tym bardziej potrzeba tej modlitwy i troski o to, ażeby Kościół mógł dalej rosnąć, bo przecież to dzieje się przez Eucharystię , która sprawują właśnie kapłani” – mówił na zakończenie Mszy św. ks. Bielecki.

Zobacz zdjęcia: Pożegnanie absolwentów Niższego Seminarium Duchownego

Druga część spotkania miała miejsce w budynku seminarium, znajdującym się w bliskim sąsiedztwie katedry. Uczniowie, nauczyciele i rodzice uczestniczyli w uroczystej akademii, gdzie padło wiele podziękowań i słów wywołujących wzruszenia.

„Przyszliśmy tu trzy lata temu. Świat wtedy wydawał nam się całkiem inny. Wszystko wokół było piękne i pełne kolorów. Wychodzimy stąd dojrzalsi, pełni doświadczeń, posiadając większy bagaż wiedzy. Teraz już dostrzegamy cienie tych pięknych, wyrazistych kolorów. Przez ten czas odbyliśmy podróż, podczas której to właśnie Wy nauczyliście nas, jak żyć i jak wykorzystywać własne zdolności. Za to Wam z całego serca dziękujemy” - mówił w imieniu tegorocznych maturzystów Bartłomiej Kaprzyk. Dziekan szkoły zwrócił uwagę na fakt, że chociaż szkoła kończy pewien dotychczasowy etap, to jednocześnie otwiera drzwi do dorosłości: „Choć chwila ta zamyka pewien rozdział naszego życia, nie możemy mówić tu o końcu. Teraz możemy powtórzyć słowa Winstona Churchilla: „To nie jest koniec, to nawet nie jest początek końca, to dopiero koniec początku”. Wchodzimy w nowy etap naszego życia, lecz na zawsze zapadnie nam w pamięć ta szkoła. Każdy teraz uda się do swoich domów i zacznie nowe życie, zacznie pisać nowy rozdział książki, która nosi tytuł: moje życie”.

Zakończenie klas trzecich to także okazja do podziękowań wyrażonych przez rodziców. Ojciec absolwenta, Kamila Szczerbaka zdradził: „Pamiętam wielkie wrażenie, jakie podczas przyjazdu na pierwsze zebranie zrobił na mnie widok uczniów elegancko ubranych w garnitury, a później w komże i wspólny udział we Mszy św. Pamiętam również atmosferę ciepła, zrozumienia i dobra. tego nie czuje się w innych szkołach. Jeśli dodamy do tego życie we wspólnocie, wspólne spędzanie wolnego czasu, wspólne wykonywanie codziennych prac, z których uczniowie często byli zwalniani w domach, to przekonujemy się, że jest to rzeczywiście Niezwykła Szkoła”.

Swoją wypowiedz Pan Szczerbak zakończył słowami: „Księże Rektorze, to dzięki Wam to miejsce jest niezwykłe, ale jednocześnie wszyscy tu pracujący jesteście za tę niezwykłość odpowiedzialni. Musicie się o nią troszczyć, pielęgnować ją, by kolejne roczniki absolwentów mogły ją poczuć. Dlatego proszę Was, nie szukajcie dróg na skróty, uproszczeń i ułatwień, które zmieniłyby charakter tego miejsca. Trwajcie w tym, co robicie, bo wykonujecie tu kawał dobrej roboty”.

Niższe Seminarium Duchowne to szkoła z internatem. Wszyscy uczniowie mieszkają przez 3 lata wspólnie i tylko co dwa tygodnie wyjeżdżają na weekend do domu. To powoduje, że rodzi się między nimi wiele przyjaźni. Już podczas tegorocznego zakończenia klas trzecich czuło się, że trudno było im kończyć ten etap młodzieńczego życia. Maturzyści, którzy tworzyli klasę niesamowicie utalentowaną artystycznie skomponowali specjalnie na ten dzień piosenkę o NSD. Ich koledzy z klasy drugiej przygotowali natomiast prezentację multimedialną charakteryzującą poszczególnych maturzystów.

Podziękowaniom i wspomnieniom wydawało się, że nie ma końca. Po zakończeniu części oficjalnej, przeniosły się one do seminaryjnego refektarza. Tam jeszcze przez długi czas padło wiele miłych słów kierowanych pod adresem księży, nauczycieli, rodziców i kolegów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Watykan: papież założył kaftan huculski

2018-05-23 15:59

kg (KAI) / Watykan

Franciszek pozdrowił i złożył gratulacje czołowemu huculskiemu kapłanowi greckokatolickiemu z ukraińskiej Bukowiny ks. Walerijowi Syrotiukowi z okazji 25-lecia jego pożycia małżeńskiego. Duchowny wraz ze swą żoną byli 23 maja na audiencji ogólnej w Watykanie a po jej zakończeniu podeszli do papieża, krótko z nim porozmawiali, po czym podarowali mu kaftan ludowy i czapeczkę, tzw. keptar. Poinformował o tym na swej stronie w Facebooku zakonnik o. Teodor Dutczak.

Grzegorz Gałązka

Ks. Syrotiuk jest znany na Bukowinie nie tylko z działalności i posługi duchownej, ale też jako poeta, kompozytor щкфя scenarzysta filmowy i radiowy. Po audiencji podszedł wraz z żoną do Ojca Święty, wręczając mu ludowe okrycie, zwane "kresanią", która jest rodzajem kaftana i czapeczkę - keptar. Oba te przedmioty są bogato zdobione motywami ludowymi. Papież założył na ramiona "kresanię" i tak niecodziennie ubrany pozował do wspólnego zdjęcia z kapłanem i jego małżonką.

"Nasz papież jest rzeczywiście prostym i kochającym człowiekiem. Trzeba go zaprosić na Bukowinę" - powiedział później ks. Syrotiuk, a jego słowa przytoczył w Facebooku o. Dutczak.

Ks. Syrotiuk ma 49 lat, ukończył technikum budowlane w Czerniowcach. Podczas odbywania służby wojskowej w Armii Sowieckiej w latach 1987-89 w Rydze zetknął się z niepodległościowymi dążeniami Łotyszy i po raz pierwszy uświadomił sobie fakt wieloletniego zniewolenia przez władze sowieckie wolnych narodów, m.in. bałtyckich, dowiedział się o zniszczeniu Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego i o męczeństwie swego narodu. Przypadkowe spotkanie "podziemnego" wówczas biskupa Pawła Wasyłyka uświadomiło w nim powołanie duchowne i w 1995 przyjął święcenia kapłańskie. W latach 1997-2001 studiował na KUL-u i tam w 2006 uzyskał licencjat z teologii.

Równolegle do swej posługi duszpasterskiej zajmuje się też działalnością literacką jako poeta i scenarzystą, a także komponuje utwory muzyczne o tematyce religijnej. Za osiągnięcia na tym polu zdobył wiele nagród ogólnokrajowych i lokalnych. Od lipca 1999 nosi tytuł protoprezbitera mitrofornego i ma prawo nosić mitrę i krzyż napierśny (pektorał). Jest członkiem Ukraińskiego Naukowego Towarzystwa Teologicznego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem