Reklama

Wielki Tydzień

Ks. Jacek Żórawski
Edycja zamojsko-lubaczowska 14/2004

Niedziela Palmowa

Wielki Tydzień został ustanowiony przez Kościół w celu przeżycia Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Jezusa. Rozpoczyna go Niedziela Palmowa. W tym dniu Chrystus wjechał uroczyście do Jerozolimy, aby dokonać misterium paschalnego. Kościół wspomina ten wjazd, błogosławiąc palmy, z którymi wierni w procesji przybywają na główną Mszę św.
Jan Ewangelista krótko i zwięźle relacjonuje to wydarzenie: „Nazajutrz wielki tłum, który przybył na święto, usłyszawszy, że Jezus przybywa do Jerozolimy, wziął gałązki palmowe i wybiegł Mu naprzeciw. Wołali: Hosanna! Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie oraz Król izraelski!” (J 12, 12-13). Uczestnicy powitania Jezusa słyszeli o wielkich cudach dokonanych przez Niego, zwłaszcza o niedawnym wskrzeszeniu Łazarza. Spodziewali się, że On ogłosi się Królem Izraela, wypędzi Rzymian i skończy się niewola narodu wybranego. Ożywieni tą nadzieją słali pod nogi osiołka niosącego Jezusa swe szaty i gałązki oliwne, wołając: „Hosanna synowi Dawidowemu! Król Izraela!”. Tradycja podaje, że w tym pochodzie brały udział również dzieci. One zwykle gromadzą się tam, gdzie dzieje się coś nadzwyczajnego, gdzie jest ożywienie. Nic więc dziwnego, że ochoczo i głośno witały wjeżdżającego Jezusa. To wszystko nie podobało się faryzeuszom, którzy zwrócili się do Jezusa z żądaniem: „Nauczycielu, zabroń tego swoim uczniom. Odrzekł: Powiadam wam: Jeśli ci umilkną, kamienie wołać będą” (Łk 19, 39-40).
O czym myślał Jezus podczas swego uroczystego wjazdu do Jerozolimy? Myślał zapewne o spełnieniu się proroctwa, które zapowiadało to wydarzenie. Ale znany Mu był także bliski już Wielki Piątek. Widział twarze tych, którzy niedługo będę wołać: „Ukrzyżuj Go!” (Mk 15, 13).
W liturgii Niedzieli Palmowej, po opisie Męki Pańskiej milkną organy, dzwony, zbliża się uobecnienie tajemnicy wydania Pana.

Wielki Czwartek

Po Niedzieli Palmowej liturgia Kościoła wprowadza nas w tajemnicę Wieczerzy Pańskiej Wielkiego Czwartku, który rozpoczyna Triduum Paschalne. Święte Triduum Paschalne Męki i Zmartwychwstania Pańskiego jaśnieje jako szczyt całego roku liturgicznego. Tak jak niedziela stanowi szczyt tygodnia, tak rok liturgiczny osiąga szczyt w uroczystość Paschy. Paschalne Triduum Męki i Zmartwychwstania Pańskiego rozpoczyna się Mszą Wieczerzy Pańskiej, a kończy się nieszporami niedzieli Zmartwychwstania (por. Kalendarz liturgiczny str. 124).
Jezus, zasiadając do swej ostatniej w życiu Paschy, wypowiedział znamienne słowa: „Gorąco pragnąłem spożyć tę Paschę z wami, zanim będę cierpiał” (Łk 22, 15). Dlaczego? Bo ta Pascha obchodzona zawsze przez Żydów teraz stała się „Paschą Przedziwną”. Bo był to dzień pożegnania i rozstania się z Apostołami. Dzień okazania wzruszającej miłości i pokory Syna Bożego. Dzień ustanowienia Eucharystii i kapłaństwa.
Nad chlebem i winem, pokarmami tradycyjnymi dla Żydów, spoczęło Jezusowe błogosławieństwo i słowa przemiany: „Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje. Następnie wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im, mówiąc: Pijcie z niego wszyscy, bo to jest moja Krew Przymierza” (Mt 26, 26-28). Po raz pierwszy w niepojęty, tajemniczy sposób Bóg Człowiek stał się pokarmem dla ludzi.
Ojciec Święty w swej ostatniej encyklice O Eucharystii w życiu Kościoła mówi o wielkim eucharystycznym zdumieniu nad tym, co się stało na Ostatniej Wieczerzy. Przedziwna była ta Wieczerza, bo będzie trwała do końca świata i każdy może brać w niej udział. Przedziwna była, bo Chrystus ustanowił na niej kapłaństwo. Nakazał powtarzać, uobecniać Eucharystię jako Ofiarę i Ucztę. „To czyńcie na Moją pamiątkę” (Łk 22, 19). Dziś wszyscy kapłani wypełniają to polecenie, sprawując Najświętszą Ofiarę. Kapłaństwo jest uczestniczeniem w kapłaństwie Chrystusa, który jest jedynym, Najwyższym Kapłanem. To kapłaństwo trwa, jest obecne w sakramencie kapłaństwa.
To wszystko dokonało się w Wielki Czwartek na tle zdrady Judasza. Tak będzie do końca świata z tą „Przedziwną Wieczerzą”. Będzie Eucharystia, będzie kapłaństwo i Kościół, „którego bramy piekielne nie przemogą”. Ale będą zdrady i odstępstwa, bo gdzie jest człowiek, tam będzie także słabość i grzech.

Reklama

Wielki Piątek

Wielki Piątek jest jedynym dniem w roku, w którym nie jest sprawowana Ofiara Mszy św. W dniu śmierci Jezusa, który złożył Ojcu Ofiarę ze swego życia, Kościół nie chce sakramentalnie uobecniać tej Ofiary. Każe nam kontemplować Mękę i Śmierć Jezusa na krzyżu.
Liturgia Wielkiego Piątku składa się z czterech części: liturgii Słowa, adoracji Krzyża, Komunii św. i procesji do grobu. „Bolesna śmierć Chrystusa nie była owocem przypadku czy zbiegu nieszczęśliwych okoliczności. Należy ona do zamysłu Bożego, jak wyjaśnia Żydom w Jerozolimie św. Piotr w swojej pierwszej mowie w dniu Pięćdziesiątnicy: Jezus został wydany „z woli, postanowienia i przewidzenia Bożego” (Dz 2, 23) Sprawcami Męki i Śmierci Chrystusa byli wszyscy grzesznicy. „Kościół nie waha się przypisać chrześcijanom największej odpowiedzialności za Mękę Jezusa, którą zbyt często obciążali jedynie Żydów” (KKK 598). Św. Franciszek z Asyżu mówi: „To nie złe duchy ukrzyżowały Go, lecz to ty wraz z nimi Go ukrzyżowałeś i krzyżujesz nadal przez upodobanie w wadach i grzechach”.
Na Golgocie stały trzy krzyże. Byli tam najgorsi na świecie i Najświętszy. To, co świat odrzuca i czego się boi. Odrzuca zbrodniarzy, terrorystów, ale boi się też świętości, którą uważa za nieosiągalną dla siebie i dlatego chce żyć swoimi prawami. Popatrzmy na łotrów. Jeden myśli tylko o sobie, o swoim cierpieniu: bluźni, przeklina, ma pretensje do wszystkich z Jezusem włącznie, tylko nie do siebie. Drugi myśli nie tylko o sobie: „My przecież sprawiedliwie cierpimy, ale On nic złego nie uczynił” (por. Łk 23, 41). Zwraca się do Jezusa: „Wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa” (Łk 23, 42). Co go nawróciło? Nie cuda czy nauki Jezusa, ale Jego godność przy krzyżowaniu, modlitwa za oprawców i nieprzyjaciół. A także Jego testament z krzyża przekazujący nam swą Matkę - Matkę Odkupiciela. I słyszy słowa Jezusa: „Dziś będziesz ze mną w raju” (Łk 23, 43). Wspaniałe i ważne słowa mówiące o Bożym Miłosierdziu, o istnieniu nieba.
Niech udział w liturgii Wielkiego Piątku pozwoli nam bardziej zbliżyć się do Zbawiciela, ukochać Jego Mękę i przyjąć dar Odkupienia.

Wielka Sobota

Wielka Sobota jest dniem szczególnym, w Kościele trwa nastrój przeżywania Paschy. Wierni przynoszą do poświęcenia pokarmy wielkanocne i modlą się przy grobie Pańskim, gdzie Jezus jest ukryty pod zasłoną chleba. To wszystko przypomina prawdę, że Jezus po swej śmierci był złożony w grobie. Złożyli Go tam w swoim grobie Józef z Arymatei i Nikodem.
Apostolski Symbol wyznaje zstąpienie Chrystusa do piekieł. Krainę, do której zstąpił Jezus, Pismo Święte nazywa Szeolem, Hadesem. Ci, którzy się tam znaleźli, byli pozbawieni możliwości oglądania Boga. Jezus doświadczył śmierci tak jak oni i Jego dusza dołączyła do nich w krainie zmarłych. „Zstąpił tam jednak jako Zbawiciel Odkupiciel, ogłaszając dobrą nowinę uwięzionym duchom” (por. 1P 3, 18-19).
Liturgia Wielkiej Soboty zaczynająca się po zachodzie słońca jest Wigilią Paschalną mówiącą już o Zmartwychwstaniu Pana. Składa się ona z czterech części: liturgii światła, liturgii Słowa, liturgii chrzcielnej i liturgii eucharystycznej.
Po narodzeniu Chrystusa w stajni betlejemskiej anioł z nieba wzywał ludzi do radości. W Wielką Sobotę człowiek wzywa aniołów we wspaniałym hymnie Exultet do radości ze Zmartwychwstania Pana. Cały Kościół, ogłaszając Przejście Pana ze śmierci do życia w uwielbionym ciele, zbawcze wydarzenie dotyczące wszystkich ludzi - raduje się, śpiewając wielokrotnie Alleluja i wzywa każdego wierzącego do radosnego chwalenia Boga.

Watykan: na szczycie bolesne świadectwa ofiar nadużyć

2019-02-21 16:45

vaticannews / Watykan (KAI)

Świadectwa o cierpieniu, zmowie milczenia i doznanych krzywdach, a zarazem o wielkim pragnieniu przywrócenia wiarygodności Kościołowi, poprzez zdecydowane i odpowiedzialne działania jego członków wybrzmiały na rozpoczęcie watykańskiego szczytu na temat ochrony nieletnich.

www.vaticannews.va

Pięć świadectw, w tym jedno kobiety, zostało nagranych wcześniej. Przedstawiono je w formie kilkuminutowego filmu zaraz po porannej modlitwie otwierającej to historyczne spotkanie. Choć ofiary, które doznały nadużyć pochodzą z pięciu różnych kontynentów, to w ich świadectwach wybrzmiało wiele wspólnych elementów. M.in. wdzięczność za to, że po latach przemilczeń i oskarżeń ktoś ich zechciał wysłuchać i spytał, co chcieliby powiedzieć Papieżowi i biskupom świata. Wszyscy mówili też o niezabliźnionych ranach i straszliwych konsekwencjach, jakie nadużycia, których padli ofiarą, miały dla ich życia osobistego, rodzinnego, społecznego, a nawet dla relacji z Bogiem. Przypomniano, że trzeba podjąć zdecydowane działania. Nie tylko „wyciąć istniejącego raka”, ale i „zastosować odpowiednią terapię”, w przeciwnym wypadku skandal nadużyć nigdy się nie skończy. Jedna z ofiar zaapelowała do zebranych: „Nie wystarczy tylko przytakiwać Papieżowi. Ci, którzy nie chcą słuchać Ducha Świętego, którzy chcą nadal kryć nadużycia niech odejdą i zrobią miejsce dla tych, którzy chcą stworzyć nowy, odnowiony Kościół; Kościół wolny od nadużyć seksualnych”.

W pierwszym świadectwie pochodzący z Chile mężczyzna stwierdził, że „pierwszą jego myślą, jako katolika było: pójdę opowiedzieć o wszystkim Świętej Matce Kościołowi, gdzie mnie wysłuchają i potraktują z szacunkiem”. Niestety, jak wyznał, został potraktowany jak kłamca, odwrócono się do niego plecami i nazwano wrogiem Kościoła. „To jest schemat, który istnieje na całym świecie i to musi się skończyć” – mówił w swym świadectwie podkreślając, że ofiary potrzebują towarzyszenia. Wskazał, że trzeba konkretnie zmierzyć się z tą straszliwą sprzecznością, iż księża, którzy powinni być lekarzami dusz stają się ich zabójcami, a zarazem zabójcami wiary. Prosił zebranych w auli, by nie ograniczali się jedynie do przytakiwania Papieżowi, ale pomogli mu w odbudowaniu zaufania do Kościoła. „Ci, którzy nie chcą słuchać Ducha Świętego, którzy chcą nadal kryć nadużycia niech odejdą i zrobią miejsce dla tych, którzy chcą stworzyć nowy, odnowiony Kościół; Kościół wolny od nadużyć seksualnych” – apelował mężczyzna.

Kolejne dramatyczne świadectwo złożyła pochodząca z Afryki kobieta, która przez 13 lat była wykorzystywana seksualnie przez kapłana (od 15 do 28 roku życia). Trzy razy była z nim w ciąży i za każdym razem została przez niego zmuszona do dokonania aborcji. Była od niego uzależniona ekonomicznie. Kiedy nie chciała spełniać jego zachcianek seksualnych była bita. „Moje życie jest zniszczone. Doświadczyłam tak wielkiego upokorzenia” – mówiła kobieta wskazując, że księża mogą bardzo pomóc, ale mogę też wyrządzić wiele szkód. Dlatego powinni zachowywać się odpowiedzialnie.

Trzecie świadectwo złożył 53-letni włoski zakonnik, który obchodzi 25-lecie święceń kapłańskich. Wyznał, że po swoim nawróceniu był wykorzystywany seksualnie przez księdza, który zajmował się ministrantami. Jako osoba dorosła - w porozumieniu ze swoim prowincjałem - napisał list do księdza, który go wykorzystywał, poinformował też biskupa, a po braku reakcji nuncjusza. O ile nuncjusz okazał zrozumienie, to biskup na niego naskoczył, nie usiłując go zrozumieć. „Minęło osiem lat i nie dostałem żadnej odpowiedzi ani od tego księdza, ani od biskupa” – mówił zakonnik. Do zebranych zaapelował, by nauczyli się słuchać ofiar wykorzystywania. Wyznał zarazem, że przebacza swemu oprawcy i jest wdzięczny Bogu za to, że jest w Kościele. Podkreślił, że pomogli mu w tym jego przyjaciele-księża, od których otrzymał pomoc.

Kolejne świadectwo przedstawił mężczyzna z USA, molestowany w młodości przez duchownego. Mówił o manipulacjach, jakim został przez niego poddany on i jego rodzina. „Odnalazłem nadzieję i uzdrowienie dzieląc się mą historią z żoną, rodziną i przyjaciółmi” – mówił. Wskazał na znaczenie w procesie jego uzdrawiania przykładu zmarłego przed czterema laty kard. Francisa Georga, który miał bardzo wyrazistą postawę wobec pedofilii. Do zebranych w Watykanie biskupów zaapelował o zdecydowane działania na rzecz uzdrawiania Kościoła i o stanowcze przewodzenie ludowi Bożemu.

Ostatnie świadectwo złożył mężczyzna z kontynentu azjatyckiego, ponad sto razy molestowany przez zakonnika. „Wywołało to u mnie ogromną traumę, mam trudności w nawiązywaniu relacji z ludźmi” – mówił. Wskazał na zmowę milczenia, z jaką spotkał się wśród przełożonych zakonnych, do których zwrócił się po pomoc. „Regularnie kryli problem i kryli oprawców. Stawiłem czoło temu problemowi przez wiele lat, jednak większość przełożonych nie jest w stanie powstrzymać oprawców ze względu na łączące ich przyjaźnie” – mówił. Podkreślił konieczność jasnego wskazania i ukarania sprawców przestępstw. Wskazał, że trzeba w tym kierunku naprawdę zdecydowanych działań, bo „dla Kościoła w Azji jest to bomba z opóźnionym zapłonem”. „Jeśli chcecie uratować Kościół trzeba wziąć się do roboty i wskazać sprawców z imienia i nazwiska. Nie możemy pozwolić, by wygrało kolesiostwo, ponieważ zniszczy to całe pokolenie dzieci. Jak mówił Jezus, musimy stać się, jak dzieci, a nie być oprawcami dzieci” – apelował do uczestników watykańskiego szczytu na temat ochrony nieletnich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Miłość małżeńska - ks. Marek Dziewiecki [#9]

2019-02-22 08:37

salvenet.pl

Czym jest miłość małżeńska i co ją wyróżnia? Jak tę miłość powinniśmy pielęgnować? Co ślubujemy swojemu współmałżonkowi? Czy mąż/żona powinni być naszymi przyjaciółmi?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem