Reklama

Biały Kruk 1

Częstochowa: debata nt. opieki paliatywnej

2017-01-19 17:55

Anna Wyszyńska

Anna Wyszyńska

W Częstochowie odbyła się 19 stycznia 2017 r. debata p.t. „Wyzwania opieki paliatywnej w ujęciu interdyscyplinarym”. Jej organizatorami byli Stowarzyszenie Opieki Hospicyjnej Ziemi Częstochowskiej oraz senator Ryszard Majer pracujący w senackiej Komisji Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej.

Uczestników przywitała Anna Kaptacz –– Prezes Stowarzyszenia Opieki Hospicyjnej Ziemi Częstochowskiej, debatę prowadził ks. Ryszard Umański. W debacie wzięli udział m.in. przedstawiciele Urzędu Wojewódzkiego i Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach, Śląskiego Oddziału NFZ, lekarze i pielęgniarki specjalizujący się w opiece paliatywnej. Powodem zorganizowanie debaty jest sytuacja demograficzna w kraju. Jak przypomniał senator Majer w ciągu najbliższych pięciu lat ok. milion osób w Polsce przekroczy 65. rok życia. Oznacza to, że średnio, co roku, będzie przybywać ok. 200 tys. osób w tym wieku. W 2050 r. odsetek seniorów w społeczeństwie wzrośnie z obecnych 20 proc. do 33 proc. Jesienią ub. roku grupa posłów i senatorów zainaugurowała kampanię Polska Przyjazna Osobom Starszym, której celem jest wzmocnienie pozycji seniorów w społeczeństwie. – Dożywamy sędziwego wieku, ale to oznacza także, iż będzie coraz więcej osób zapadających na różne schorzenia, a także osób niesamodzielnych i wymagających opieki długoterminowej, to wymaga odpowiedniego ukierunkowania polityki zdrowotnej – podkreślił senator.

Prezes Stowarzyszenia Opieki Hospicyjnej Ziemi Częstochowskiej Anna Kaptacz przedstawiła historię działającego od 23 lat Hospicjum w Częstochowie. Zaczynało w bardzo skromnych warunkach, obecnie opieką paliatywna obejmuje rocznie ponad 1,5 tys. osób dorosłych i ich opiekunów oraz 70 dzieci i ich opiekunów. Przez wiele lat Hospicjum nie miało własnej siedziby, dopiero po pikiecie w Urzędzie Miasta otrzymało zdewastowany budynek przy ul. Krakowskiej. W ostatnich miesiącach Stowarzyszenie zakupiło budynek przy ul. Kopernika w Częstochowie, po remoncie główna działalności Hospicjum zostanie przeniesiona do nowej siedziby, a budynek przy ul. Krakowskiej zostanie przeznaczony na hospicjum dla dzieci.

Reklama

Główne wątki debaty to: sytuacja demograficzna w woj. śląskim i kierunki zmian, finansowanie opieki paliatywnej i możliwości wykorzystania funduszy unijnych, osoby starsze a opieka paliatywna, zabezpieczanie społeczno-socjalne pacjentów i ich rodzin. Podkreślono zwłaszcza fakt, że wobec postępu medycyny opieka paliatywna wymaga specjalistycznego przygotowania na wysokim poziomie, ale musi też sprostać wysokim wymaganiom etycznym.

Senator Ryszard Majer w wypowiedzi dla „Niedzieli” zaznaczył, że celem debaty było pokazanie w jakim punkcie znajduje się opieka paliatywna i leczenie paliatywne i jaka jest sytuacja w północnej części woj. śląskiego, a także postawienie diagnozy i nakreślenie, co powinniśmy zrobić, aby przygotować się do nadchodzących zmian demograficznych. Najważniejsze wnioski płynące z debaty: potrzebny jest rozwój infrastruktury dla osób w wieku senioralnym, lobbing na rzecz opieki paliatywnej, aby zwiększać jej finansowanie i możliwości oddziaływania oraz rozwój kadry. Polska jest krajem starzejącym się, na nową sytuację trzeba się przygotować w zakresie ochrony zdrowia, pomocy społecznej i usług opiekuńczych. Mamy deficyty w tym zakresie, zarówno w miastach, jak i na terenach wiejskich, ale mieszkańcy wsi są w dużo gorszej sytuacji, tam jest trudniej. Senator wyjaśnił, że kampania społeczna „Polska przyjazna osobom starszym” łączy różne elementy, wpływające na jakość życia osób starszych. – Dzisiejsza debata była poświęcona ochronie zdrowia, ale w działaniach w ramach kampanii uwzględniamy również, partycypację, czyli zwiększenie uczestnictwa osób w wieku senioralnym w podejmowaniu decyzji m.in. na poziomie lokalnym, a także ich aktywizację w dziedzinie edukacji, kultury, turystyki i sportu oraz informację – powiedział senator.

Tagi:
zdrowie debata

Modlitwa najlepszym lekarstwem

2018-02-07 13:42

Agnieszka Busz
Edycja rzeszowska 6/2018, str. VI

©Alex Motrenko/fotolia.com

AGNIESZKA BUSZ: – Czym jest zdrowie i co się na nie składa?

DR MARTA ĆMIEL-GIERGIELEWICZ: – Światowa Organizacja Zdrowia już w 1946 r. sformułowała definicję zdrowia obowiązującą do dziś. Jest to stan pełnego fizycznego, umysłowego i społecznego dobrostanu, a nie tylko całkowity brak choroby czy niepełnosprawności. Organizm ludzki, jako żywy system, stanowi niepodzielną całość złożoną z wzajemnie zależnych podsystemów: biologicznego, psychologicznego i społecznego. Istotna dla zdrowia jest relacyjność jego składowych. Zarówno dolegliwości fizyczne i emocje, np. wzbudzane kontaktami społecznymi, mogą powodować stres, którego następstwem jest napięcie spoczynkowe i przeciążenie przyczyniające się do nasilenia odczuwanych dolegliwości i negatywnych emocji. Przerwanie tego błędnego koła jest możliwe dzięki całościowemu podejściu do leczenia i opieki uwzględniające interdyscyplinarny model bio-psycho-społeczno-religijny. Rozwój medycyny przyczynił się do wzrostu jakości życia osób niepełnosprawnych i przewlekle chorych. Umożliwiając im realizację funkcji rodzinnych czy zawodowych, a przede wszystkim niespostrzeganie siebie jako osoby chorej.

– Jaki wpływ na nasze zdrowie ma religia i wiara?

– Zainteresowanie wpływem religii na zdrowie posiada bogatą historię badań naukowych sięgających XIX w. Prekursorem ich był Emil Dyrkheim, który wskazywał na religijność, jako jeden z czynników zapobiegający np. samobójstwom. Dzięki współczesnym badaniom wiemy, iż praktyki religijne, np. modlitwa, wzmacniają pozytywne emocje i uczucia, takie jak: nadzieja, miłość, zadowolenie, przebaczanie. Są one nieodzowne na każdym etapie leczenia, od diagnozowania, przez hospitalizację, rekonwalescencję, a także umieranie człowieka. Pozytywne emocje odnajdywane w religii i jej praktykowaniu poprzez układ hormonalny człowieka zmniejszają wydzielanie hormonów stresu: noradrenaliny i kortyzolu. Skutkuje to zmniejszeniem lęku, obniżeniem ciśnienia krwi, zmniejszeniem częstości pracy serca i zużycia tlenu, przyczyniając się do poprawy zdrowia. Należy jednak wspomnieć także o osobach, u których wiara i asceza z nią związana może wzbudzać w nich nadmierne poczucie winy, powodując urazy emocjonalne.

– Czy wiara przyczynia się do zachowań prozdrowotnych?

– Zdrowie jako wartość zajmuje szczególne miejsce w systemie wartości chrześcijaństwa. Rady dotyczące dbania o zdrowie odnaleźć można nawet w Piśmie Świętym. Około 18% treści Ewangelii to opisy uzdrowień dokonanych przez Jezusa. Świadczy to o tym, że Jezus przywiązywał dużą wagę nie tylko do sfery duchowej, ale i fizycznej. Najczęstszymi zachowaniami prozdrowotnymi wynikającymi z przekonań religijnych są: adekwatny do potrzeb sposób odżywiania, aktywność fizyczna, niepalenie tytoniu oraz dbanie o zdrowie innych. Przejawia się to między innymi w umiejętności i chęci udzielania pierwszej pomocy potrzebującemu. Szczególne znacznie dla zdrowia bliźniego i jego życia ma szybkie podjęcie masażu serca i sztucznego oddychania (resuscytacji krążeniowo-oddechowej) w przypadku zatrzymania krążenia i oddechu.

– Czy można stwierdzić, że ksiądz dla wiernych odgrywa podobną rolę jak terapeuta?

– Trudno porównać to, co człowiek otrzymuje od kapłana, do pomocy świadczonej przez terapeutę. Psycholog poprzez zaplanowane działanie wobec pacjenta (terapię) pomaga mu, wyposaża w narzędzia pomocne w zmierzeniu się z problemem, zaburzeniem. Pomoc księdza, owocna spowiedź, modlitwa, dają nam siłę do zmierzenia się z problem i podjęcia terapii u specjalisty. Pomoc, jaką otrzymujemy od kapłana i psychologa, powinna nawzajem uzupełniać się, wzmacniać pożądane zmiany, np. w walce z uzależnieniem.

– Co jest istotne w utrzymaniu zdrowia?

– Zdrowie człowieka w około 50-60% uwarunkowane jest stylem życia. Wiedza dotycząca zachowań prozdrowotnych jest więc dla zdrowia niezbędna. Edukację zdrowotną należy rozpocząć już w dzieciństwie. Wiedza również zmniejsza strach przed zabiegami medycznym, np. badaniem fizykalnym, pobieraniem krwi, badaniem stomatologicznym, zwłaszcza u dzieci. Taki świadomy „mały pacjent” już jako osoba dorosła chętnie będzie uczestniczył w profilaktyce zdrowotnej i dokonywał wyborów korzystnych dla zdrowia. Adaptacja do zabiegów medycznych, zwłaszcza wśród dzieci, została uznana za profilaktykę XXI wieku. Uważam, że wiedza jest niezbędnym atrybutem w utrzymaniu zdrowia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Przeżyć depresję

2018-02-14 10:25

Ewa Wesołowska, psycholog
Niedziela Ogólnopolska 7/2018, str. 52-53

Dotyka coraz częściej. Nas albo naszych bliskich. Zabiera energię, radość, utrudnia życie. 23 lutego obchodzimy Dzień Walki z Depresją. Jak ją przeżyć? Co robić, gdy zauważymy jej symptomy u naszych bliskich?

Björn Braun 200%/fotolia.com

Żyjemy w czasach, w których najnowsze technologie stwarzają wiele możliwości komunikowania się ludzi ze sobą, praktycznie w każdym czasie i miejscu. Jednocześnie w tłumie ludzi człowiek staje się coraz bardziej samotny – zagubiony w relacjach z innymi, zagubiony w świecie uczuć i w samym sobie. Powszechny – również dla dzieci i młodzieży – przekaz, że w życiu liczą się osiągnięcia, efektywność, skuteczność, dążenie do perfekcji, wydaje się tylko pogłębiać izolację człowieka. W połączeniu z innymi licznymi zmianami społecznymi stwarza to znacznie większe nie tylko ryzyko pojawienia się różnorakich zaburzeń psychicznych, ale także znacznie większą trudność radzenia sobie z nimi, kiedy już się pojawią.

Statystyki

Ryzyko zachorowania na depresję w ciągu całego życia waha się w granicach: 10-25% dla kobiet i 5-12% dla mężczyzn. W świetle tych statystyk problem staje się bardzo bliski nam wszystkim. Najprawdopodobniej wokół nas jest ktoś, kto cierpi, cierpiał albo będzie cierpiał na depresję. Może także się okazać, na różnych etapach życia, że problem będzie dotyczył także i nas. Kiedy myślimy „depresja”, możemy mieć bardzo różne wyobrażenia na ten temat. Głębokie cierpienie człowieka nie zawsze jest widoczne „na pierwszy rzut oka”. Częściej nawet nie jest. Stąd tak często, kiedy ktoś popełnia samobójstwo, słyszymy zaskoczenie bliskich i otoczenia. Okazuje się, że nikt się tego nie spodziewał, nikt nic nie wiedział. Dlatego łatwo nie zauważyć tych, którzy cierpią nawet blisko nas. Cierpią często w samotności, izolując się stopniowo od swoich bliskich, przyjaciół. Wysoka pozycja społeczna, wykształcenie, uroda i wiele innych rzeczy nie chronią przed depresją. Na zewnątrz możemy widzieć człowieka osiągającego liczne sukcesy, a wewnątrz siebie żyje on w wielkim bólu i samotności.

Smutek

Zatrzymując się przy depresji, warto odróżnić to, co jest prawidłową i naturalnie pojawiającą się reakcją emocjonalną, od tego, co będziemy rozpatrywać już jako zaburzenie depresyjne. W życiu często przeżywamy smutek, a także złość, lęk, żal. Przeżywanie tych emocji to bardzo istotna część naszej codzienności. Np.: koleżanka miała do nas zadzwonić, ale nie zadzwoniła. Odczuwamy smutek i złość. Te emocje mówią nam o naszych głębokich, bardzo ważnych potrzebach: potrzebie miłości, bliskości, akceptacji. Czasami potrzeby te mogą nie być przez nas do końca uświadomione. Czasami się ich wstydzimy, spychamy na margines naszego życia tak, by ich nie przeżywać, nie odczuwać. Odbieramy je jako coś zagrażającego dla nas samych. Tymczasem nasze uczucia mają nam coś bardzo istotnego o nas samych do powiedzenia. Smutek jest naturalną reakcją na wszelką doświadczaną przez nas utratę: rzeczy, własnej wartości, stratę bliskiego człowieka, i domaga się, aby go przeżyć, zatrzymać się przy nim przez jakiś czas.

Depresja

O depresji zaczynamy mówić wtedy, kiedy reakcja obniżonego nastroju przedłuża się, trwa powyżej dwóch tygodni i właściwie zaczyna być już stanem, który towarzyszy nam przez większą część dnia. W depresji prócz przeżywanego smutku lub pustki istotne są także inne symptomy. Może to być utrata dotychczasowych zainteresowań i zdolności do odczuwania przyjemności. To, co do tej pory sprawiało radość, teraz zaczyna być obojętne albo budzi niechęć. Takiej osobie można zaproponować wyjście do kina, wycieczkę rowerową, spotkanie z przyjaciółmi, chociaż można spotkać się z obojętnością albo niechęcią, mimo że jeszcze niedawno sama inicjowała podobne wydarzenia. Czasami nawet w najbliższym otoczeniu trudno o zrozumienie takiej postawy. Można to przecież odczytać jako przejaw niechęci do osoby, która proponuje wspólne spędzenie czasu. Jest to jednak jeden z objawów choroby. Towarzyszy temu również brak energii, nieadekwatne ciągłe zmęczenie często wzmocnione trudnościami ze snem bądź odwrotnie – nadmierną sennością. Osoby cierpiące na depresję często coraz bardziej zamykają się w sobie, uciekają w coraz większą samotność i izolację. Pogrążają się w coraz bardziej krytycznym spojrzeniu na samych siebie. Charakterystyczny dla tych osób jest nie tylko negatywny obraz samego siebie, ale także świata i przyszłości. Często podejmujemy próby przekonania takiej osoby, że przecież jest inaczej, ale na pewnym etapie choroby jest to niemożliwe. Co więc możemy zrobić i jak pomóc?

Pomoc

Jedna z przyczyn depresji wiąże się z doświadczeniem w przeszłości straty, często źle przeżytej, zapomnianej. Strata ta najczęściej dotyczy bliskich osób. Może wiązać się z czyjąś nieobecnością w pewnym okresie życia, śmiercią kogoś bliskiego, rozwodem rodziców, wyjazdem jednego z nich, a także z ich fizyczną bądź emocjonalną niedostępnością. Nie mamy wpływu na historię bolesnych przeżyć tej osoby, ale to, co możemy zrobić teraz, to po prostu z nią BYĆ we wszystkim, co przeżywa. To bardzo cenne, kiedy stworzymy bezpieczną przestrzeń do tego, by mogły zostać wyrażone uczucia nie w samotności, ale wobec drugiej osoby.

Bezpieczna przestrzeń oznacza najczęściej empatyczną obecność i gotowość słuchania. Słuchanie może też być milczeniem, czasami obydwu stron, bo w milczeniu w sposób niewerbalny człowiek też wyraża siebie. Bycie przy osobie cierpiącej na depresję nie jest łatwe, ponieważ bardzo szybko może pojawić się w nas poczucie bezradności i przytłoczenia intensywnością przeżywanych przez nią, a także przez nas samych emocji. To właśnie m.in. dlatego, aby uniknąć w sobie trudnych uczuć, tak skłonni jesteśmy do porad w stylu: „weź się w garść”, „zobaczysz, wszystko będzie dobrze” itd. Trzeba bardzo uważać, aby unikać tego typu stwierdzeń. Takie „dobre rady” mogą jedynie pogłębić ból i jeszcze bardziej oddalić osobę cierpiącą od innych ludzi. Kiedy pojawia się poczucie bezradności, może to być sygnał, aby szukać pomocy u specjalisty: psychologa, psychoterapeuty, a czasami u lekarza psychiatry. W wielu sytuacjach pomoc specjalisty jest wręcz niezbędna. Trzeba być na to szczególnie wrażliwym, kiedy pojawiają się stwierdzenia dotyczące śmierci czy niechęci do życia.

Dlaczego?

Pojawiające się w nas uczucia, szczególnie te bolesne, domagają się, aby w odpowiednim momencie zatrzymać się na nich, przeżyć je i pójść dalej. Depresja jest bolesnym doświadczeniem, w którym często dochodzą do głosu nieprzeżyte wcześniejsze doświadczenia emocjonalne. Ich natężenie i intensywność sprawia, że nie da się po prostu „pójść dalej”. Trzeba się zatrzymać na dłużej, przeżyć, przepracować je, często korzystając z pomocy kompetentnej osoby. Wobec cierpienia pojawia się wiele pytań „dlaczego?„. Depresję trudno zrozumieć, poddać racjonalnemu wytłumaczeniu, ale skoro się pojawia, to znaczy, że nasze uczucia i przeżycia domagają się, aby się nimi zająć, w pewnym sensie aby zaopiekować się tym w nas, co kiedyś najprawdopodobniej zostało porzucone.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Młoda Częstochowa przed maturą

2018-02-24 15:59

Jolanta Kobojek

Chociaż do matury jeszcze ponad 2 miesiące, to uczniowie ostatnich klas szkół ponadgimnazjalnych archidiecezji częstochowskiej już teraz prosili na Jasnej Górze o światło Ducha św. na czas egzaminów i podejmowania życiowych decyzji. W pielgrzymce odbywającej się w sobotę, 24 lutego wzięło udział ok. 2 tys. młodych z 45 szkół. Towarzyszyli im także katecheci, nauczyciele i rodzice.

Niedziela TV

„Jestem związany z Jasną Górą i wiele razy doświadczałem tego, że Maryja pomagała mi w życiu. Wierzę, że tak będzie również w przypadku matury” - mówi Stanisław Sosiński, uczeń Szkoły Muzycznej im. Marcina Józefa Żebrowskiego w Częstochowie. Jego rówieśniczka, Katarzyna Michoń z Liceum im. Norwida w Częstochowie, dodaje: „Myślę, że przygotowanie od strony naukowej jest bardzo ważne, ale duchowe również”.

Głównym punktem programu tegorocznej pielgrzymki była Msza św. sprawowana pod przewodnictwem abp.Wacława Depo, metropolity częstochowskiego. Wraz z nim Eucharystię koncelebrowali licznie zebrani księża katecheci ze wszystkich rejonów duszpasterskich archidiecezji. „Jesteśmy tutaj we wspólnocie szczególnej, wspólnocie ludzi młodych, którzy mają swoje pragnienia serca, swoje plany na przyszłość, i nie chcą pozostać samotni na drogach, nie chcą być pokoleniem straconych złudzeń i niezaspokojonych pragnień, dlatego przychodzimy do Maryi, bo Ona wie, co podpowiedzieć Synowi, a On wie, co kryje się w sercu każdego z nas” – mówił na rozpoczęcie abp Depo.

Zobacz zdjęcia: Maturzyści częstochowscy na Jasnej Górze

W homilii kaznodzieja zachęcał młodych do tego, by mieli odwagę prosić m. in. o dar mądrości: „Mądrość, to silne docieranie do prawdy o nas samych, kim jesteśmy i jaka jest moja rola wobec innych, jaka jest prawda o otaczającym nas świecie i wreszcie, jaka jest prawda o Bogu, z którego ręki wyszliśmy, który jest najwyższą prawdą objawioną w Jezusie Chrystusie. To dar mądrości daje nam poznać świat wartości, które nie przemijają i nie dostosowują się do różnych okoliczności czy wyzwań”.

Na zakończenie Eucharystii miejsce akt ofiarowania maturzystów Matce Bożej.Po Mszy św. młodzież uczestniczyła w spotkaniu ewangelizacyjnym w kaplicy św. Józefa (grupa częstochowska i radomszczańska) i w Wyższym Seminarium Duchownym(grupa zawierciańska i wieluńska). Młodzi mieli okazję wysłuchać wielu świadectw oraz wybrać Jezusa jak

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem