Reklama

Katowice: abp Skworc zachęca do modlitwy za osoby życia konsekrowanego

2017-01-29 14:56

ks.sk / Katowice / KAI

Bożena Sztajner/Niedziela

Z okazji zbliżającego się Dnia Życia Konsekrowanego metropolita górnośląski abp Wiktor Skworc skierował do kapłanów archidiecezji katowickiej list, w którym zachęca do modlitwy za ten stan życia w Kościele.

- Wiele tysięcy Polaków i Polek prowadzi życie konsekrowane, oparte na radach ewangelicznych. Niewiele jest też krajów na świecie, w których nie pracowałyby osoby konsekrowane pochodzące z Polski. Zachęcam zatem do modlitwy w ich intencjach. W sposób szczególny módlmy się za tych, którzy żyją i służą na terenie naszej archidiecezji – pisze hierarcha.

Abp Skworc przypomina, że mimo iż „stan życia konsekrowanego nie jest częścią hierarchicznej struktury Kościoła, to „należy on jednak nienaruszalnie do jego życia i świętości”. Metropolita katowicki zwraca uwagę, że trudno by było wyobrazić sobie Kościół bez osób zakonnych, członków instytutów świeckich, konsekrowanych dziewic i wdów. Podkreśla także ich zaangażowanie w modlitwę, ofiarę oraz dzieła apostolskie, które podejmują.

Reklama

Hierarcha zwraca uwagę na szczególnie rolę zakonów kontemplacyjnych. – Modlitwa trwa w zakonach kontemplacyjnych codziennie około 8 godzin — tyle, ile dzień pracy zawodowej ludzi świeckich. Odejście sióstr od świata jest tylko pozorne, gdyż są one niejako na pierwszym froncie zmagań, gdy modlą się za Kościół, w tym za naszą archidiecezję, za rządzących, a także w osobistych sprawach wielu ludzi, którzy o to proszą, pukając do klasztornej furty lub zwracając się przez internet o modlitewne wsparcie – pisze abp Skworc.

Światowy Dzień Życia Konsekrowanego ustanowił papież Jana Paweł II w 1997 roku. Jako datę wyznaczył 2 lutego, czyli święto Ofiarowania Pańskiego. W ten sposób papież chciał wskazać na bogactwo życia poświęconego Bogu i zachęcić do głębszej refleksji nad Kościołem powszechnym.

Tagi:
abp Wiktor Skworc osoby konsekrowane Katowice

Franciszek: Duch Święty chce od konsekrowanych modlitwy, ubóstwa i cierpliwości

2018-05-04 18:12

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Modlitwa, ubóstwo i cierpliwość to trzy filary życia konsekrowanego – powiedział Franciszek do uczestników watykańskiej konferencji o przyszłości zgromadzeń zakonnych. Papież zauważył, że potrzeba dziś jasnych kryteriów, by się nie zagubić we współczesnym świecie, bo dzieje się w nim wiele rzeczy złych, ale działa też Duch Święty, który jest twórczy, wzbudza nowe formy życia konsekrowanego, a zarazem jest Tym, który tworzy jedność Kościoła.

Grzegorz Gałązka

Franciszek stwierdził jednoznacznie, że przy wszystkich zachodzących dziś zmianach, Duch Święty chce, aby trzy filary życia konsekrowanego zachowały swoją moc. Na pierwszym miejscu papież wymienił modlitwę, bo ona jest powrotem do pierwszego powołania, do Tego, który powołuje.

Stwierdził, że modlitwa w życiu konsekrowanym jest powietrzem, które pozwala nam oddychać powołaniem, odnawiać je. Bez tego powietrza nie możemy być dobrymi osobami konsekrowanymi. Będziemy być może dobrymi ludźmi, chrześcijanami, katolikami, którzy pracują w tak wielu dziełach Kościoła, jednakże konsekrację trzeba odnawiać nieustannie na modlitwie.

Papież wskazał tu na przykład Matki Teresy z Kalkuty, która angażowała się w różne dzieła, wręcz sama szukała problemów, ale nigdy nie rezygnowała z dwóch godzin modlitwy przed Najświętszym Sakramentem.

Mówiąc z kolei o drugim filarze życia konsekrowanego, ubóstwie, Franciszek przypomniał, że św. Ignacy, założyciel jezuitów, nazywał je matką, bo ubóstwo okazuje się płodne, oraz murem, bo chroni ono przed światowością. „Diabeł wchodzi zawsze przez kieszenie” – przypomniał papież. Zachowując je uniknie się innych pokus, takich jak próżność i pycha, które sprawiają, że odchodzi się od konsekracji zakonnej do zakonnej światowości.

Na zakończenie papież wskazał na potrzebę cierpliwości, która jest trzecim filarem życia zakonnego. Chodzi tu zarówno o małe gesty znoszenia się nawzajem, jak i o prawdziwe poświęcenie. Cierpliwością trzeba się również wykazywać w obliczu braku powołań. Zakony czy prowincje, które takiej cierpliwości nie mają, decydują się dzisiaj na duchową eutanazję.

Definitywnie zamykają nowicjat, wyprzedają majątek i przygotowują się na dobrą śmierć. Trzeba tymczasem zachować wiarę starego Abrahama, któremu Pan Bóg pomimo podeszłego wieku obiecał liczne potomstwo. Pan Bóg wzywa nas do cierpliwości, nadziei i kroczenia naprzód – mówił papież do uczestników watykańskiego kongresu o przyszłości życia zakonnego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Mama Anny Lewandowskiej reżyseruje film o służebnicy Bożej Stanisławie Leszczyńskiej

2018-07-18 17:38

azr (Dobre Nowiny/KAI) / Warszawa

Maria Stachurska, matka Anny i teściowa Roberta Lewandowskiego reżyseruje film o służebnicy Bożej Stanisławie Leszczyńskiej, która była jej krewną. O produkcji upamiętniającej heroiczną postawę "położnej z Oświęcimia" opowiada na łamach czasopisma ewangelizacyjnego "Dobre Nowiny".

Kl. Kamil Gregorczyk
Stanisława Leszczyńska - witraż

Jak wyjaśnia Maria Stachurska, realizacja filmu o służebnicy Bożej, Stanisławie Leszczyńskiej, która była jej cioteczną babcią, to pomysł, który dojrzewał w jej rodzinie przez lata.

"Od lat myślałam o jego nakręceniu. Wielokrotnie rozmawiałam z moimi nieżyjącymi już wujkami i to oni inspirowali mnie do zrobienia filmu o ich matce. Przekazywali mi różne pamiątki po niej i dokumenty" - opowiada Maria Stachurska w wywiadzie dla czasopisma ewangelizacyjnego "Dobre Nowiny". Wspomina, że Stanisława Leszczyńska, która w obozie koncentracyjnym w Birkenau odebrała ponad 3000 porodów, była osobą cichą, powściągliwą i pogodną, choć zarazem wzbudzającą respekt.

"O jej życiu obozowym wiemy tylko z dokumentu 'Raport położnej z Oświęcimia'. Bardzo długo szukałam świadków, osób, które Stanisławę znały. Docierałam do kobiet, których porody przyjęła w Auschwitz" - relacjonuje autorka filmu. Jak zapowiada, w powstającym filmie przewodnikiem po losach Leszczyńskiej będzie jej wnuk.

Stanisława Leszczyńska urodziła się 8 maja 1896 r. Dzieciństwo spędziła w Łodzi i Rio de Janeiro, skąd powróciła wraz z rodziną przed wybuchem I wojny światowej. W 1922 r. ukończyła z wyróżnieniem warszawską szkołę położniczą. Podczas II wojny światowej rodzina Leszczyńskich działała w łódzkich strukturach Narodowych Sił Zbrojnych. Działalność ta zakończyła się dla Stanisławy wywiezieniem do obozu Auschwitz-Birkenau. Od kwietnia 1943 r. do stycznia 1945 (tj. do wyzwolenia obozu), Leszczyńska służyła w KL Birkenau jako położna, sprzeciwiając się kierownictwu obozu. Udało jej się odebrać w tym czasie ok. 3000 porodów.

Dramatyczne wspomnienia spisała w "Raporcie położnej z Oświęcimia", opublikowanym po raz pierwszy w 1965 r. Na podstawie książki powstał spektakl "Oratorium oświęcimskie". Zmarła wskutek choroby nowotworowej jelit 11 marca 1974 r. Jej proces beatyfikacyjny na etapie diecezjalnym rozpoczął się w 1992 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Pogotowieduchowe.pl

2018-07-19 20:20

Justyna Walicka | Archidiecezja Krakowska

Wezwanie. Pogotowie rusza, choć jest nieco dziwne: lekarze bez kitli, nie dają zastrzyków, nie przepisują recept i nie zabierają do szpitala, choć zdarza się, że kierują do specjalisty. Nawet sygnał tego pogotowia jest zupełnie inny. Telefoniczny.

Pexels/pixabay.com

W tym roku minęło sześć lat od narodzin inicjatywy, której założeniem było stworzenie takiej przestrzeni, gdzie potrzebujący ludzie będą mieli bezpośredni dostęp do kapłana dokładnie wtedy, kiedy tego potrzebują. Tak powstało pogotowie duchowe, które trwa, służy i wciąż się rozwija. Jego pomysłodawcą i inicjatorem jest kapucyn br. Benedykt Pączka.

Zielona żarówka

Na stronie pogotowieduchowe.pl znajduje się mapa Polski, na której zaznaczone są ikonki żarówek - jedne mają kolor czerwony, inne zielony. Te drugie informują, gdzie w tym momencie znajduje się kapłan, który czeka na telefon. Obok mapy widnieje także lista księży, przy których również znajdziemy ikonki żarówek informujące o ich gotowości. Warto jednak pamiętać, że może zdarzyć się sytuacja, w której mimo zielonej żarówki kapłan w danej chwili nie odbierze telefonu. Należy wtedy próbować ponownie za jakiś czas albo wybrać innego kapłana z listy.

18 h na dobę 7 dni w tygodniu

Obecnie w to dzieło zaangażowanych jest 17 kapłanów (zarówno diecezjalnych jak i zakonników) pracujących nie tylko w Polsce, ale i poza granicami kraju. Traktują swoje kapłaństwo jako misję i chcą być otwarci oraz dostępni dla ludzi w praktyce. Każdy z nich dyżuruje co najmniej jeden dzień w tygodniu (na stronie można dokładnie sprawdzić kto kiedy jest dostępny, a także przeczytać krótką informację na temat księdza, z którym w danym czasie można podjąć rozmowę). Kapłani dyżurują każdego dnia tygodnia od godz. 6.00 aż do północy. Od tego roku oprócz rozmowy telefonicznej istnieje także możliwość nawiązania kontaktu mailowego. Wystarczy wysłać wiadomość na adres kaplan@pogotowieduchowe.pl, w kilku słowach przedstawić się, tak by ksiądz wiedział, do kogo kieruje odpowiedź oraz zadać pytanie bądź nakreślić problem.

Chciałam być anonimowa

Jeśli natomiast nie masz potrzeby rozmowy, ale nosisz w sercu ważną dla Ciebie intencję, możesz poprosić o modlitwę. Wystarczy otworzyć zakładkę „Modlitwa" i wpisać intencję, a ta zostanie natychmiast przesłana do zgromadzenia, które w danym dniu podjęło się posługi modlitewnej.

Nie są to jedyne możliwości zaangażowania się w dzieło pogotowia duchowego. Zawsze przecież możesz „stanąć po drugiej stronie" i to ty swoją modlitwą lub postem wesprzeć tę inicjatywę - posługujących kapłanów oraz dzwoniące osoby. A o tym, że ludzie naprawdę dzwonią i otrzymują wsparcie oraz pomoc, świadczą m.in. ich świadectwa:

„Bardzo dziękuję za tę piękną inicjatywę. Rozmowa z kapłanem pomogła mi w trudnych chwilach po śmierci ważnej dla mnie osoby. Dzięki tej rozmowie odnalazłam ponownie właściwe ścieżki życia wewnętrznego, zyskałam też dobre rozeznanie tego, co się działo w moim sercu. Życzę kapłanom posługującym w Pogotowiu wszelkich łask i błogosławieństw. Pamiętam w modlitwie".

„Weszłam tutaj jakiś czas temu... Byłam w kryzysie... Pomyślałam, że zamiast zrobić coś głupiego zadzwonię na pogotowie duchowe. Wiedziałam, że wtedy dyżuru nie ma kapłan z mojego rejonu. Odpowiadało mi to, bo chciałam być anonimowa, nie chciałam by padła propozycja spotkania/rozmowy. Chciałam tylko porozmawiać, odwrócić złe myśli. Rozmowa, życzliwość i chęć pomocy tego kapłana z pogotowia pomogły mi.(...) Dziękuję bardzo za pogotowie. Wiem, że w sytuacji alarmowej mogę tu zadzwonić, spotkać się realnie w moim mieście. Nie muszę iść sama ze swoim ciężarem, bo Bóg posyła mi swoich kapłanów".

Pogotowieduchowe.pl - warto dobrze zapamiętać ten adres. Być może kiedyś ktoś z nas lub bliskich nam osób będzie potrzebował takiej pomocy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem