Reklama

Biały Kruk 2

Niedziela miłosierdzia Bożego

Ks. Mariusz Majewski
Edycja legnicka 16/2004

...W Nim jest zbawienie, życie i zmartwychwstanie nasze...

„On wywyższony na krzyżu, w swojej nieskończonej miłości ofiarował za nas samego siebie - modli się Kościół słowami prefacji we Mszy o Najświętszym Sercu Pana Jezusa - z Jego przebitego boku wypłynęła krew i woda, i tam wzięły początek sakramenty Kościoła, aby wszyscy ludzie pociągnięci do otwartego Serca Zbawiciela, z radością czerpali ze źródeł zbawienia”. Na przebity bok, jako źródło miłosierdzia, wskazywał Chrystus, gdy mówił do św. Faustyny: „rana serca mojego jest źródłem niezgłębionego miłosierdzia” (Dzienniczek nr 1190). Owa rana - przebity bok i serce, staje się dla całej ludzkości źródłem miłosierdzia Bożego. Na znanym nam dobrze obrazie Jezusa Miłosiernego „Jezu, ufam Tobie” z przebitego boku Chrystusa wypływają promienie: blady i czerwony. Chrystus wyjaśnia Faustynie, co one oznaczają, mówiąc: „Te dwa promienie oznaczają krew i wodę - blady promień oznacza wodę, która usprawiedliwia dusze; czerwony promień oznacza krew, która jest życiem dusz...” (Dzienniczek nr 299). Owo wyjaśnienie odwołuje się do fragmentu z 1 Listu św. Jana (1 J 5,6) o Jezusie Chrystusie, który przyszedł przez wodę i przez krew, a przede wszystkim do Janowego opisu męki Pańskiej (J 19,34), według którego krew i woda wytrysnęły z przebitego boku Jezusa. W innym miejscu Dzienniczka Chrystus zachęca: „niech korzystają z krwi i wody, która dla nich wytrysła” (Dzienniczek nr 848). Szczególną łaskę zaś obiecuje Chrystus tym, którzy przystąpią do Źródła Życia w święto Bożego Miłosierdzia. W Kościele polskim już od 1995 r., a w Kościele powszechnym od roku 2000 niedziela kończąca oktawę Zmartwychwstania Pańskiego obchodzona jest jako Niedziela Miłosierdzia Bożego. Ziściły się starania „Sekretarki Bożego Miłosierdzia”, która wielokrotnie w swoim Dzienniczku mówiła o tym życzeniu Chrystusa, aby druga niedziela wielkanocna była świętem Bożego Miłosierdzia. „Dusze giną mimo mojej gorzkiej męki. Daję im ostatnią deskę ratunku, to jest święto miłosierdzia mojego. Jeżeli nie uwielbią miłosierdzia mojego, zginą na wieki. Sekretarko mojego miłosierdzia, pisz, mów duszom o tym wielkim miłosierdziu moim” (Dzienniczek nr 965). Wybór tej niedzieli, jak i również wyraźne życzenie Jezusa, aby kapłani głosili kazania o miłosierdziu Bożym, wskazuje jasno, że w planach Bożych istnieje ścisły związek między tajemnicą Odkupienia a tym świętem. Przystępującym tego dnia do Komunii św., Chrystus obiecuje: „dostąpienia zupełnego odpuszczenia win i kar” (Dzienniczek nr 300 i 699), czyli takiej łaski, jaką otrzymujemy tylko w sakramencie chrztu świętego.
Formami kultu Bożego Miłosierdzia są: święto Bożego Miłosierdzia, obraz Jezusa Miłosiernego, Koronka do Bożego Miłosierdzia, Godzina Miłosierdzia. Istota nabożeństwa zawiera się w dwóch słowach: ufność i miłosierdzie. Ufność w miłosierdzie jest absolutnie konieczna przy każdym akcie tegoż nabożeństwa. Wszystko to, co czynimy podejmując jedną z wymienionych powyżej form modlitwy posiada ważność i skuteczność jedynie wtedy, gdy jest wyrazem ufności. Praktykowanie zaś miłosierdzia względem bliźnich poprzez czyn, słowo i modlitwę, jest konieczne do skuteczności nabożeństwa, czyli otrzymania przypisanych do niego łask. Tak więc te dwa warunki określają i sposób realizacji wszystkich form nabożeństwa. „Chwałą naszą jest krzyż Pana naszego Jezusa Chrystusa - w Nim jest zbawienie, życie i zmartwychwstanie nasze, przez Niego jesteśmy zbawieni i oswobodzeni”. Orędzie mesjańskie Chrystusa oraz cała działalność wśród ludzi kończy się krzyżem i zmartwychwstaniem. Właśnie w krzyżu i powstaniu z martwych objawia się dla człowieka miłosierdzie. W owym Misterium Paschalnym „Chrystus objawił Boga miłosiernego właśnie przez to, że jako drogę do zmartwychwstania przyjął krzyż - pisze w encyklice Dives in misericordia Jana Paweł II, dlatego - kiedy pamiętamy o krzyżu Chrystusa, o Jego mące i śmierci - wiara i nadzieja nasza koncentruje się na Zmartwychwstałym” (DM 8).

Dziś mecz o wszystko

2018-06-24 10:24

wpolityce.pl

Pokonane w pierwszej kolejce mundialu piłkarskie reprezentacje Polski i Kolumbii zagrają ze sobą w niedzielę o godz. 20 w meczu o wszystko w Kazaniu. Wcześniej w grupie H Japonia zmierzy się z Senegalem. Na ten dzień zaplanowano też mecz grupy G Anglia - Panama.

kathayut/fotolia.com

Biało-czerwoni na inaugurację przegrali 1:2 z Senegalem, podobnie jak Kolumbia z Japonią. Druga porażka może oznaczać koniec szans na wyjście z grupy.

W składzie zespołu Adama Nawałki szykuje się sporo zmian w porównaniu z meczem z Senegalem. Polacy, spodziewając się ofensywy Kolumbijczyków, zagrają prawdopodobnie defensywnie i będą czekać na kontrataki.

W drużynie z Ameryki Południowej zabraknie ukaranego czerwoną kartką już w trzeciej minucie meczu z Japonią doświadczonego pomocnika Carlosa Sancheza. Tymczasem trener biało-czerwonych ma już do dyspozycji wracającego po kontuzji barku Kamila Glika, choć możliwe, że jeszcze nie zaryzykuje ze wstawianiem go do składu.

Mimo słabego występu we wtorek w Moskwie nastroje w polskiej ekipie są bojowe. Wszyscy wiedzą, że drużyna pod wodzą Nawałki nie rozegrała dotychczas dwóch słabych meczów z rzędu.

Nie bierzemy pod uwagę wariantu pesymistycznego. Czysto piłkarsko nie jesteśmy słabsi od Kolumbii - podkreślił prezes PZPN Zbigniew Boniek.

Nie ma tragedii po porażce z Senegalem. Była złość i kolejne spotkanie chcemy rozegrać na innym poziomie. Wierzę, że czas pomiędzy meczami wykorzystaliśmy maksymalnie - stwierdził Nawałka.

Kolumbijczycy, którzy mają swoją bazę właśnie pod Kazaniem, też zdają sobie sprawę z wagi niedzielnego meczu.

Ich selekcjoner Jose Pekerman powiedział, że podopieczni Nawałki tworzą jeden z najsilniejszych zespołów w Europie.

W meczu z Senegalem Polakom przytrafiło się kilka dziwnych rzeczy - dodał.

Początek meczu w Kazaniu o 20 polskiego czasu. Trzy godziny wcześniej w Jekaterynburgu rozpocznie się starcie Japonii z Senegalem, czyli zespołów mających po trzy punkty w grupie H.

W niedzielę odbędzie się jeszcze jedno spotkanie. O godz. 14 w Niżnym Nowogrodzie Anglia zmierzy się z Panamą (grupa G). W przypadku zwycięstwa Harry Kane i koledzy zapewnią sobie awans do 1/8 finału. Bardzo bliska tego celu jest w tej grupie Belgia, która po sobotnim zwycięstwie nad Tunezją 5:2 ma sześć punktów i o trzy wyprzedza Anglię.

kk/PAP

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Gniezno: wyruszyła ekumeniczna pielgrzymka Niemców i Polaków

2018-06-24 19:43

bgk / Gniezno (KAI)

Nabożeństwo w kaplicy bł. Radzyma Gaudentego w podziemiach katedry gnieźnieńskiej rozpoczęło szesnastą ekumeniczną pielgrzymkę Niemców i Polaków szlakiem Ottona III. Pątnikom towarzyszą słowa Izajasza „Pan mnie namaścił” oraz refleksja nt. wolności.

PL.WIKIPEDIA.ORG

Wspólnie z uczestnikami pielgrzymki w nabożeństwie uczestniczyli: abp senior Henryk Muszyński, który od początku wspierał i patronował ekumenicznej inicjatywie oraz Prymas Polski abp Wojciech Polak dla którego jest ona znakiem, iż dziedzictwo św. Wojciecha, patrona niepodzielonego Kościoła, jest wciąż żywe.

„To wspólne wędrowanie, wspólna modlitwa i świadectwo pokazują, że Niemcy i Polacy, katolicy i ewangelicy pragną razem głosić i nieść Chrystusa w świat jak czynił to św. Wojciech. Słowo «razem» jest tu kluczowe. Razem pielgrzymują i razem stają jako świadkowie Ewangelii” – przyznał abp Wojciech Polak.

Nabożeństwo poprowadzili dwaj kapelani zaangażowani w organizację pielgrzymki od samego początku. Po stronie polskiej jest to ks. Jan Kwiatkowski, obecnie proboszcz w Długiej Goślinie, po stronie niemieckiej ewangelicki pastor Justus Werdin, który pielgrzymkę nazywa „ekumeniczną akademią na pieszo”.

„Jest modlitwa i wspólnota, jest odkrywanie tego, co najważniejsze, jest rozmowa i milczenie, jest uczenie się, jak być dla siebie nawzajem miłosiernymi. Bo tego też trzeba się nauczyć” – podkreślił pastor Werdin dodając, że w tym roku jest to także refleksja i zaduma nad wolnością i naszą za nią odpowiedzialnością .

„Będziemy się dzielić także tym, jak wiele dobrej woli potrzeba, by dar wolności został dostrzeżony i właściwie wykorzystany” – dodał ewangelicki duchowny.

Na temat wolności i niepodległości wskazał także ks. Jan Kwiatkowski przypominając o obchodzonej w tym roku rocznicy i przyznając, że jest bardzo ciekawy tego polsko-niemieckiego dialogu na ten temat.

„Mamy na trasie Gniezno, mamy Poznań, mamy Zbąszynek, gdzie kiedyś była granica, mamy więc miejsca, które dyskusję mogą zainicjować. Ciekaw jestem pytań i refleksji, zwłaszcza ze strony niemieckich pielgrzymów, szczególnie, że to oni zasugerowali, byśmy nad tym tematem się pochylili” – przyznał ks. Kwiatkowski.

Na ekumeniczny pątniczy szlak wyruszyło ponad trzydzieści osób. Liczba nie jest ostateczna, bo w drodze niektórzy jeszcze dołączą. Trasa wiedzie tradycyjnie przez Ostrów Lednicki, gdzie pielgrzymi będą jutro, Zbąszynek, Słubice, do Poczdamu i dalej pod stronie niemieckiej do Magdeburga, gdzie pątnicy dotrą 30 czerwca i gdzie ich wędrówkę zakończy nabożeństwo w miejscowej katedrze.

Pielgrzymka Ekumeniczna jest oddolną inicjatywą zrodzoną z potrzeby wspólnej modlitwy i spotkania. Jej pomysłodawcą jest ewangelik Helmut Kruger, niegdyś niechętny i uprzedzony do Polaków. Pragnąc zrewidować swoją postawę zaczął szukać pozytywnych epizodów w historii relacjach polsko-niemieckich. Uznał, że wydarzeniem takim był Zjazd Gnieźnieński w roku 1000, kiedy to u grobu św. Wojciecha w Gnieźnie spotkali się cesarz niemiecki Otton III i przyszły król Bolesław Chrobry. Kruger wraz z grupą przyjaciół zaczął pielgrzymować do Gniezna. Dzięki kontaktom z pastorem Justusem Werdinem, wielkim przyjacielem Polski, poznał chrześcijan w Polsce. Tak narodziła się idea wspólnego pielgrzymowania.   Inicjatywę gorąco poparł ówczesny metropolita gnieźnieński abp Henryk Muszyński, który zaproponował zajęcie się stroną organizacyjną ks. Janowi Kwiatkowskiemu, wcześniej zaangażowanemu w organizację pielgrzymek z Gniezna na Jasną Górę. Duchowny zaangażował się we współpracę z ewangelikami i z czasem ukończył studia doktoranckie z ekumenizmu na UKSW.

Na przestrzeni lat utarła się formuła pielgrzymki. Wyrusza ona na przemian – raz z Gniezna, raz z Magdeburga. Symboliczna jest zarówno trasa jak i termin. W Magdeburgu nauki pobierał św. Wojciech. Tam również swój początek miała historyczna pielgrzymka cesarza Ottona III do Gniezna w roku tysięcznym.

Równie symboliczny jest czas trwania pielgrzymki – od uroczystości św. Jana Chrzciciela do uroczystości apostołów Piotra i Pawła. Ma on głęboki teologiczny sens zarówno dla katolików, jak i protestantów, zwraca bowiem uwagę na proroka, który zapowiadał Chrystusa oraz na apostołów, którzy dyskutowali i pracowali nad kształtem Kościoła.

W tym roku oprócz wspólnej modlitwy pielgrzymi przed wyruszeniem w drogę wysłuchali także koncertu w katedrze gnieźnieńskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem