po tęczy do Boga

Rycerz Boga i Królowej

Zobacz

historia w kolorach

Twój Żołnierz

Mały żołnierz

Zobacz
Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij

Reklama

Ks. Lis o "Milczeniu": najtrudniejszym gestem miłości wobec Boga może być wyparcie się Go

2017-02-10 11:50

mip / Warszawa / KAI

Scorsese zdaje się podpowiadać, że najtrudniejszym gestem miłości wobec Boga może być wyparcie się Boga, po to, by uratować bliźniego - mówi o filmie "Milczenie" ks. prof. Marek Lis. Teolog Uniwersytetu Opolskiego i ceniony krytyk filmowy opowiada artystycznej, merytorycznej i duchowej warstwie obrazu, który na ekrany polskich kin wchodzi w piątek, 17 lutego.

Polub nas na Facebooku!

- Martin Scorsese nakręcił film wielki, w którym jego myślenie religijne coraz mocniej się krystalizuje – mówi ks. Marek Lis. Reżyser „Milczenia” przejawia fascynację chrześcijaństwem i Ewangelią, co widoczne jest w jego wcześniejszych filmach, i to nie tylko tych stricte religijnych, jak „Ostatnie kuszenie Chrystusa”, ale i we współczesnych dramatach, choć trzeba podkreślić, że katolicyzm reżysera daleki jest od ortodoksji. - Scorsese nie jest moralistą, ale dzieli się z nami swoimi niepewnościami i dylematami.

Teolog i znawca kina zauważa, że o ile „Milczenie” w pewnych względach stanowi kontynuację dorobku filmowego Scorsese, to jest to film inny niż pozostałe. –Jest minimalistyczny w swej formie wizualnej i dźwiękowej, co sprawia, że nie jest łatwy w odbiorze, a równocześnie pozwala skoncentrować się na słowie. Scorsese do tej pory przyzwyczaił widza się do włączania muzyki w narrację filmu. Tutaj muzyki ilustracyjnej, mającej podkreślać czy kształtować emocje, nie ma. Jej miejsce zajmuje cisza – wskazuje duchowny.

Zauważa, że sposób realizacji tego filmu bliski jest tradycji japońskiej, zwłaszcza twórczości Yasujirô Ozu, który wraz ze swoim operatorem musiał znaleźć sposób prowadzenia kamery – ustawionej na poziomie twarzy osób siedzących nie przy stole, ale na matach.

Reklama

Zdaniem ks. prof. Lisa o minimalizmie tego obrazu świadczą również zdjęcia, które, podobnie jak japońskie ogrody, pozbawione są ozdobników. – Nie ma tu zachwytu przyrodą, kolory są wygaszone. Plany w większości wąskie, a perspektywy zamknięte – wymienia. Wskazuje, że istotna część narracji filmu prowadzona jest spoza kadru. Najpierw rolę narratora pełnią listy misjonarzy, na końcu zaś holenderskiego kupca, który dopowiada szokującą go historię, której, jak okaże się na końcu, w pełni przecież nie poznał.

Profesor z Uniwersytetu Opolskiego zwraca uwagę, że film Martina Scorsesego, m.in. dzięki słowom wypowiadanym przez ojca Rodriguesa i powracającym symbolom, nabiera wymiaru pasyjnego. - Wyraźnie widać tu nawiązanie do zdrady Judasza i do modlitwy Jezusa w Ogrójcu. Padają tu też słowa o opuszczeniu bliskie wołaniu Chrystusa na krzyżu. Jest też dylemat Piłata wyrażony pytaniem „czym jest prawda”. Krzyż, aż do ostatniego ujęcia, jest tu symbolem centralnym.

- To nie jest film jednoznaczny. Scorsese prowadzi tu dość przewrotną opowieść, w której widz do końca nie zna prawdy, nie wie, czy zdrada jest zdradą, a niewiara rzeczywiście jest niewiarą. Nie chodzi przy tym o relatywizm, lecz przedstawiane racje – mówi krytyk filmowy.

Profesor zauważa, że historia ojców Ferreiry i Rodriguesa oraz Kichijiro - postaci drugoplanowej, która ma jednak przeogromne znaczenie, opiera się na fundamentalnym pytaniu: „co to znaczy być chrześcijaninem w sytuacji prześladowań”. Dodaje, że partnerami dla głównych bohaterów stają się zarówno wierzący Japończycy, którzy w czasie pogromu pozbawieni są przewodników duchowych, a mimo to próbują zachować wiarę, a z drugiej strony ich prześladowcy.

- Mamy tu ludzi, którzy ulegają totalitarnej przemocy i zdają sobie sprawę, że być może jedynym sposobem ocalenia wiary w sobie i dla innych jest zachowanie jej głęboko w sobie – opowiada duchowny. Wskazuje, że bohaterowie bliżsi są archetypowi biblijnej postaci Piotra, żałującego zdrady, niż Judasza. – Scorsese zdaje się podpowiadać, że najtrudniejszym gestem miłości wobec Boga może być wyparcie się Boga, po to, by uratować bliźniego. Czasem nie da się zrobić nic innego – mówi duchowny.

Ks. Lis wskazuje, że „Milczenie” jest przykładem kina niepokoju, kina medytacji, kina stawiającego trudne pytania o Boga i wiarę, podobnie jak w twórczości Bergmana czy Kieślowskiego. – Ten film jest wyjątkowy i niezwykle interesujący, ale też trudny, dlatego obawiam się, że wielkiej widowni nie zdobędzie. Jest to dzieło dojrzałe, które nie daje łatwych, a więc kiczowatych odpowiedzi, lecz stawia aktualne dla wielu pytania – podsumowuje krytyk.

Nakręcony na podstawie książki Shūsaku Endō film "Milczenie" wchodzi na ekrany kin 17 lutego. Polskim dystrybutorem najnowszego obrazu Martina Scorsese jest Gutek Film.

Działy: Kultura

Tagi: film

Tagi
Nasze serwisy
Polecamy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Reklama

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

Wracajcie do domu! EDYTORIAL

Ludzie szczęśliwi to ci, którzy osiągnęli pełnię miłości do Boga i człowieka. »
Bp Edward Janiak

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2017


Adresy kontaktowe


www.facebook.com/tkniedziela
Tel.: +48 (34) 365 19 17, fax: +48 (34) 366 48 93
Adres redakcji: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa


Wydawca: Kuria Metropolitalna w Częstochowie
Redaktor Naczelny: Lidia Dudkiewicz
Honorowy Red. Nacz.: ks. inf. Ireneusz Skubiś
Zastępca Red. Nacz.: ks. Jerzy Bielecki
Sekretarz redakcji: ks. Marek Łuczak
Zastępca Sekretarza redakcji: Margita Kotas