Reklama

Ks. Kazimierz Kaczor laureatem nagrody im. Bp. Andrzejewskiego

2017-02-23 12:34

(Obserwator/KAI) / Warszawa / KAI

Artur Stelmasiak

Dziś w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski odbędzie się wręczenie nagrody im. Bp. Romana Andrzejewskiego. Tegorocznym laureatem Nagrody Duszpasterstwa Rolników został ks. prałat Kazimierz Kaczor. Publikujemy sylwetkę podkarpackiego duszpasterza i rolnika.

Ks. Kazimierz Kaczor rodził się 21 września 1942 roku w Korczynie (województwo podkarpackie). Po szkole podstawowej w Korczynie skończył Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Kopernika w Krośnie. W 1960 r. wstąpił do Seminarium Duchownego w Przemyślu. Na trzecim roku studiów został powołany do wojska.

Święcenia kapłańskie przyjął 26 czerwca 1966 r. z rąk bp. Stanisława Jakiela. Był wikariuszem w parafiach w Tarnowcu, Rybotyczach i Dydni. Następnie został proboszczem w Nowosielcach Kozielskich oraz w Haczowie, gdzie pełnił posługę do emerytury (w latach 1978-2013).

Czynnie uczestniczył w odzyskiwaniu dawnych kościołów grekokatolickich i przywracaniu ich do kultu. Cerkwie te na terenach diecezji przemyskiej były przez władze komunistyczne zamieniane na magazyny lub popadały w ruinę.

Reklama

Za to zaangażowanie, prowadzone wspólnie z wiernymi, spotkały go represje. Po odzyskaniu zabytkowej świątyni w Nowosielcach Kozickich, przeniesieniu jej do Jureczkowa i odbudowie na miejscu spalonego w latach 50. przez komunistów greckich osiedlonych w tym rejonie kościoła — został skazany na 3 lata więzienia i grzywnę. Wobec oporu wiernych władze nie zdecydowały się wykonać wyroku. Bp Ignacy Tokarczuk ustanowił go w 1978 r. proboszczem w Haczowie.

Podjął tam starania, by przywrócić do kultu zabytkowy kościół zamieniony przez władzę komunistyczną na magazyn maszyn rolniczych. Po remontach i konserwacji ten drewniana świątynia została w 2003 r. wpisana na listę światowego dziedzictwa kulturowego i naturalnego UNESCO.

Od 1978 r. ks. Kazimierz Kaczor czynnie włączył się w pomoc dla powoływanych nielegalnie organizacji rolników, które były początkiem tworzącej się „Solidarności” rolników indywidualnych. Pierwsze zebrania organizacyjne niezależnych związków rolników na terenie archidiecezji odbyły się w Soninie, Łowisku i właśnie w Haczowie. Parafianie jako pierwsi protestowali przeciwko funkcjonowaniu rządowego ośrodka w Arfamowie.

W 1980 r. władze postanowiły upaństwowić i przyłączyć do rządowego ośrodka w Arłamowie — zwanego „czerwonym księstwem” — 60 tys. ha gruntów. Oznaczało to wywłaszczenie i przesiedlenie rolników z kilku wsi bieszczadzkich. To była iskra. Ostre protesty rolników doprowadziły 29 grudnia 1980 r. do strajku i zajęcia urzędów w Ustrzykach Dolnych i w Rzeszowie. Przyczyniło się to do zjednoczenia niezależnych organizacji i powstania „Solidarności” rolników. Protesty bieszczadzkie były w istocie walką o prawo do prywatnej własności ziemi. Walka skończyła się sukcesem.

26 kwietnia 1981 r. w Haczowie odbył się pierwszy zjazd powstającej „Solidarności” rolników indywidualnych. Mszę św. w miejscowym kościele otwierającą zjazd odprawił bp Ignacy Tokarczuk w towarzystwie ks. Kaczora. Ksiądz koncelebrował także w katedrze warszawskiej Mszę św. po rejestracji NSZZ RI „Solidarność 12 maja 1981 r. Zaliczał się do największych przyjaciół wspomagających „Solidarność” na wsi polskiej.

13 maja 1981 r. stan wojenny przywitał ks. Kazimierz Kaczor Mszą św. odprawioną w krośnieńskiej farze, gdzie wygłosił kazanie ostro oceniające to, co się stało. Rozpoczęły się represje — przesłuchania przez służbę bezpieczeństwa, nachodzenie w parafii, wreszcie napad na kościół i zbezczeszczenie Najświętszego Sakramentu.

Te szykany i obserwacje przez policję polityczną nie złamały woli pomocy dla podziemnej „Solidarności” rolników. Ks. Kazimierz Kaczor ukrywał drukarnię podziemnego wydawnictwa „Solidarność Podkarpacka”, zbierał i przechowywał fundusze „Solidarności”, pomagał represjonowanym.

Uczestniczył w organizacji pierwszych Dożynek Jasnogórskich 5 września 1982 r. Po powstaniu 2 grudnia 1982 r. Komisji Episkopatu Polski do spraw Duszpasterstwa Rolników ks. Kaczor został powołany na funkcję Diecezjalnego Duszpasterza Rolników Archidiecezji Przemyskiej, którą pełni do dzisiaj, a zatem jest najdłużej sprawującym funkcję duszpasterzem rolników w kraju.

W stanie wojennym i po nim wybudował dom parafialny z salą na 600 osób, w której odbywały się wykłady w latach 1983— 1991 w ramach Katolickiego Uniwersytetu Ludowego pod patronatem Towarzystwa Przyjaciół KUL. Dotyczyły nie tylko spraw związanych z rolnictwem, były to również wykłady formacyjne z zakresu społecznej nauki Kościoła, historii Polski, aktualnych tematów politycznych czy kulturalnych. Ks. Kaczor propagował czytelnictwo, kolportował prasę i książki.

Pomagał tworzyć uniwersytety ludowe w innych parafiach i propagował programy Fundacji Zaopatrzenia Wsi w Wodę. Był organizatorem dożynek diecezjalnych oraz 30 pielgrzymek do sanktuariów na całym świecie. W 1997 r. abp Józef Michalik powierzył mu organizację pielgrzymki Jana Pawła II na Podkarpacie. W 2000 r. ustanowił go Duszpasterzem Policji.

Ksiądz Kazimierz Kaczor okazał się być nie tylko kapłanem, świetnym kaznodzieją, ale i doskonałym organizatorem, społecznikiem, nauczycielem młodzieży i... rolnikiem prowadzącym niewielkie parafialne gospodarstwo rolne!

Od 25 listopada 2013 r. jest emerytem—rezydentem w parafii pw. Wniebowstąpienia NMP w Haczowie.

Tagi:
ksiądz nagroda

Posłowie odrzucili petycję ws. obniżenia wynagrodzeń dla księży

2018-06-07 14:25

Artur Stelmasiak

sejm.gov.pl

Sejmowa komisja do Spraw Petycji jednoznacznie odrzuciła petycję o zmianie Karty Nauczyciela, by osoby duchowne otrzymywały za lekcje religii jedynie 10 proc. dotychczasowego wynagrodzenia.

Posłowie ze wszystkich ugrupowań parlamentarnych byli zgodni i żaden polityk nie opowiedział się za dalszym procedowaniem nad postulatem radykalnego obniżenia wynagrodzenia dla kapłanów. Tym razem nawet posłowie Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej byli zgodni z opinią resortu edukacji. - Pani minister negatywnie odnosi się do propozycji zawartej w tej petycji - mówiła na komisji Ewa Staniszewska z Ministerstwa Edukacji Narodowej.

Wiceprzewodnicząca komisji poseł Urszula Augustyn (PO) mówiła, że petycja jest niezgodna z Kodeksem Pracy, który jednoznacznie podkreśla, iż każdy pracownik ma prawo do godziwego wynagrodzenia za pracę. Prawo Pracy zakazuje jakiejkolwiek dyskryminacji. - Zakazuje tego również artykuł 32 konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej oraz ratyfikowane przez Polskę umowy międzynarodowe, jak antydyskryminacyjna konwencja genewska w zakresie zatrudniania z 1958 roku - mówiła Augustyn. - Zakładamy więc, że nauczyciele wykonujący tę samą pracę powinni otrzymywać godziwe wynagrodzenie i tutaj kwestia rasy, płci, czy stanu duchownego nie może wchodzi w rachubę. Dlatego nie powinniśmy zajmować się dalej tą petycją i postuluję, aby uznać jej niezasadność.

Również stały doradca prawny komisji wskazał na niekonstytucyjność postulatów zawartych w petycji, bo za tę samą pracę przysługuje wynagrodzenie liczone według tych samych zasad. - Nie może być mowy o gorszym traktowaniu żadnych nauczycieli. A zatem jest rekomendacja, by nie uwzględniać tej petycji. Czy są jakieś uwagi? - pytał poseł Sławomir Piechota, przewodniczący komisji. - Nie ma żadnych uwag. Zatem komisja uznała, iż nie uwzględnia żądania będącej przedmiotem petycji w sprawie zmiany art. 30 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. – Karta nauczyciela w zakresie zasad wynagradzania nauczycieli będących osobami duchownymi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Mokrzycki: w naszych rękach spoczywa odpowiedzialność za zgodę

2018-07-17 06:39

pab / Strachocina (KAI)

To w naszych rękach spoczywa odpowiedzialność za wiarę i Kościół, za zgodę i wzajemne poszanowanie – mówił abp Mieczysław Mokrzycki, który w poniedziałek przewodniczył Mszy św. na „Bobolówce” w Strachocinie – miejscu urodzenia św. Andrzeja Boboli.

Adam Łazar

– Umiejmy być ludźmi prawego sumienia, aby nie tylko osądzić, ale przede wszystkim podnosić na duchu i umacniać nadzieję. Odnawiając w sobie postawę czystości wiary i obyczajów, nie idąc na kompromis ze złem, lecz odważnie służyć prawdzie, oceniając rzeczywistość świata według ewangelicznego „tak – tak, nie – nie” – mówił metropolita lwowski.

Były sekretarz Jana Pawła II i Benedykta XVI zachęcał, aby zadać sobie pytanie, czy mamy w sobie tyle wiary i odwagi, aby całemu światu przypomnieć o obecności Boga w świecie. Przywołał homilię Jana Pawła II, którą wygłosił na inaugurację swojego pontyfikatu, a w której wzywał: „Nie bójcie się! Otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi!”.

W dalszej części kazania metropolita lwowski zwracał uwagę na potrzebę dobrego rozumienia wolności oraz miłości do ojczyzny. Zapewniał, że Jan Paweł II wszędzie, gdzie się tylko znajdował, zawsze był dumny z tego, że jest Polakiem. – Potrzeba pytać samych siebie, bez względu na to, gdzie żyjemy i pracujemy: czy potrafimy być dumni, że naszą ojczyzną jest Polska? Czy czujemy na sobie odpowiedzialność za jej dzisiaj i jutro? Czy potrafimy poświęcić jej swoje życie nie dzieląc jej, lecz jednocząc ją wokół Chrystusa, wybierając Go jako drogę, prawdę i życie, czyli jako naszą wspólną przyszłość? – pytał. – Przecież to w naszych rękach spoczywa odpowiedzialność za wiarę i Kościół, za zgodę i wzajemne poszanowanie – zaznaczył.

Hierarcha zachęcał, aby trzymać się mocno Pana Boga i Ewangelii, gdyż jest to droga pokoju i dobra. – Gdy jej braknie, to przychodzi niepokój i zło, czego my dzisiaj, żyjąc w Ukrainie doświadczamy. Trwająca wojna pozostawiła już swój owoc w tysiącach grobów młodych ludzi poległych na froncie i w tysiącach okaleczonych. Pozbawione miłosierdzia myślenie jest ślepe na tragedię setek tysięcy rodzin, którym zburzono domy, zabierając jednocześnie szczęście, do którego mają prawo – opowiadał.

Na zakończenie kaznodzieja wzywał, aby wpatrując się w postawę życia św. Andrzeja Boboli i św. Jana Pawła II, nie dać się zwieść i omamić złu i nie otwierać dla niego „drzwi naszych domów, serc i umysłów, ale zwyciężajmy je dobrem i miłością”. – Tam, gdzie jest zło, tam nie ma Boga, bo On jest najwyższym dobrem. Tam, gdzie jest nienawiść, tam nie ma Boga, bo On jest miłością. Tam, gdzie jest wojna, tam nie ma Boga, bo On jest pokojem. Tam, gdzie jest kłamstwo, tam nie ma Boga, bo On jest prawdą – podkreślił.

Modlitwy ku czci św. Andrzeja Boboli odbywają się każdego 16. dnia miesiąca. Rozpoczynają się w kościele, który jest sanktuarium tego świętego, skąd wyrusza procesja na tzw. Bobolówkę, gdzie najprawdopodobniej znajdował się dom rodzinny św. Andrzeja. Następnie sprawowana jest Msza św., po której następuje procesyjny powrót do sanktuarium. W drodze odmawiany jest różaniec. Na zakończenie jest możliwość ucałowania relikwii świętego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Sejm ustanowi nowe święto państwowe

2018-07-18 12:37

lk / Warszawa (KAI)

Komisja kultury i środków przekazu zatwierdziła w środę projekt ustawy ustanawiającej w dniu 14 kwietnia nowe święto państwowe - Święto Chrztu Polskiego. Ma ono upamiętniać faktyczny początek polskiej państwowości, nie będzie jednak dniem wolnym od pracy. Wkrótce projektem zajmie się Sejm.

Artur Stelmasiak

Projekt zainicjowany przez niezrzeszonego posła Jana Klawitera wpłynął do Sejmu w marcu ub. roku. Podpisało się pod nim 34 posłów różnych ugrupowań, od PiS i Kukiz`15 po PSL oraz parlamentarzyści nieprzynależący do żadnego z klubów lub kół.

Na środowym posiedzeniu komisji kultury i środków przekazu posłowie debatowali nad preambułą projektu (jest w niej mowa o doniosłości decyzji Mieszka I) i dokonali jego uproszczenia do trzech artykułów.

W projekcie ustawy można przeczytać, że Chrzest Polski, dokonany 14 kwietnia 966 roku, był kluczowym wydarzeniem w dziejach naszego narodu i państwa, dlatego zasługuje na upamiętnienie ustanowieniem w tym dniu święta państwowego.

"Poza wymiarem religijnym miał również wymiar strategiczny i polityczny. Dzięki niemu nasza Ojczyzna dołączyła do rodziny narodów europejskich, do kręgu cywilizacji Zachodniej Europy. Bez tego wydarzenia trudno sobie wyobrazić naszą kulturę i tożsamość" - czytamy w uzasadnieniu złożenia projektu.

Wnioskodawcy projektu ubolewają jednak, że Chrzest Polski jest "praktycznie nieobecny w powszechnej świadomości naszego społeczeństwa".

"Dlatego dzisiaj, w dobie kruszenia podstaw, na których zbudowany jest nasz byt narodowy i państwowy, w dobie niepewności i obawy o naszą przyszłość, o jutro naszych dzieci, powinniśmy pamiętać o rocznicy Chrztu Polski" - stwierdzono w uzasadnieniu projektu.

Autorzy projektu wyrażają też nadzieję, że dzień 14 kwietnia stanie się okazją do zadumy i refleksji nad odpowiedzialności za naszą przyszłość. "Niech odwaga i dalekowzroczność Mieszka I będzie inspiracją dla naszych polityków" - brzmi uzasadnienie.

Jakkolwiek 14 kwietnia byłby dniem święta państwowego, to nie stałby się w zamyśle autorów projektu dniem wolnym od pracy. Jego ustanowienie nie skutkowałoby zatem zwiększeniem kosztów finansowych - obciążeniem budżetu państwa lub budżetów samorządów.

"Zachęca jedynie obywateli polski do refleksji i wywieszenia w tym dniu flag biało-czerwonych" - napisano w uzasadnieniu projektu.

Sprawozdawcą projektu na sali plenarnej będzie poseł Dariusz Piontkowski (PiS).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem