Reklama

Wadowice: 20-lecie reaktywacji Akcji Katolickiej archidiecezji krakowskiej

2017-02-25 15:28

jg / Wadowice / KAI

Julia A. Lewandowska

Od uroczystej Mszy św. i przyjęcia relikwii św. Jana Pawła II rozpoczęły się w Wadowicach w bazylice Ofiarowania Najświętszej Marii Panny uroczystości 20-lecia reaktywacji Akcji Katolickiej archidiecezji krakowskiej.

- W tym pięknym czasie jubileuszu Akcji Katolickiej Archidiecezji Krakowskiej powinny nam towarzyszyć trzy priorytety: Rodzina, Ojczyzna, kKościół. Musimy postawić na zgodę, na cenienie swoich własnych opinii. Nie dopuszczajmy do niepotrzebnych kłótni czy zwad. Ojczyzna nas potrzebuje - mówił ks. prałat Józef Jakubiec, który stał na czele reaktywacji Akcji Katolickiej w Archidiecezji Krakowskiej 20 lat temu. On też przewodniczył uroczystej Eucharystii, koncelebrowanej przez kilku kapłanów związanych z AK.

Członkowie Akcji Katolickiej uświetnili wspólną modlitwę poprzez odczytanie czytań i wezwań w modlitwie wiernych, przynieśli też eucharystyczny chleb i wino w procesji z darami. Mszę św. pięknym śpiewem ubogacił chór z krakowskiej parafii Anieli Salawy z Krakowa.

Podczas Mszy św. miało miejsce wprowadzenie relikwii św. Jana Pawła II, które będą peregrynować po wszystkich oddziałach AK w archidiecezji krakowskiej. Na zakończenie Eucharystii ks. Józef Jakubiec dokonał uroczystego błogosławieństwa relikwiami, które potem uczcili wierni poprzez ich dotknięcie.

Reklama

Prezes AK Grażyna Kominek podziękowała wszystkim kapłanom za wspólną modlitwę i obecność. Słowa pozdrowienia skierowała m.in. do ks. Mirosława Dziedzica, obecnego asystenta kościelnego AK i jednocześnie proboszcza sanktuarium Najświętszej Rodziny w Nowym Bieżanowie oraz do ks. dra Jana Bartoszka, który odpowiada za AK w diecezji tarnowskiej. - Współpracujemy z AK w diecezji tarnowskiej, kieleckiej i bielsko-żywieckiej. Na 2 września planujmy spotkanie modlitewno-integracyjne w sanktuarium Ecce Homo św. Brata Alberta w Krakowie -mówi Grażyna Kominek. Warto też wspomnieć, że członkowie AK z sąsiednich diecezji wzięli udział w Małopolskim Marszu dla Życia i Rodziny - Życiu TAK. W ramach współpracy z Małopolskim Urzędem Wojewódzkim AK organizuje 24 marca sesję naukową "Sacrum i profanum polskiej współczesnej rodziny". Weźmie w niej udział m.in. przedstawiciel Ministerstwa Rodziny Pracy i Polityki Społecznej.

Prezes AK mówi, że rozpoczęcie obchodów jubileuszowych nie przypadkowo odbywają się w Wadowicach. - Jest to pierwsza "stacja" jubileuszowa w miejscu "gdzie wszystko się zaczęło". Św. Jan Paweł II już w 1993 r. upomniał się o Akcję Katolicką, zabiegał o to, aby ją reaktywować. I to się udało! Przyjechaliśmy do Wadowic, aby za to wszystko podziękować, także św. Janowi Pawłowi i prosić o dalsze łaski - podkreśla Grażyna Kominek.

Spotkanie AK Archidiecezji Krakowskiej zakończyło się radą AK w parafii św. Piotra i Pawła w Wadowicach, na którym poszczególni prezesi z oddziałów AK przedstawili sprawozdania z rocznej działalności, podjęto też m.in. sprawy związane z jubileuszem. Pozostali członkowie mogli zwiedzać Dom Jana Pawła II przy wadowickiej bazylice.

Jubileuszowi AK będzie towarzyszyć wiele wydarzeń, a obchody zakończą się w Katedrze Wawelskiej w dniu uroczystości Chrystusa Króla, tj. 26 listopada 2017 r. Wtedy przypada patronalne święto Akcji Katolickiej. Obecnie w archidiecezji krakowskiej jest 59 oddziałów AK, do których należy blisko 700 członków.

Myśl utworzenia Akcji Katolickiej sięga końca lat trzydziestych XX wieku. W 1928r. ks. abp Adam Stefan Sapieha został stałym członkiem Episkopatu dla Akcji Katolickiej. Już wtedy powstał projekt Domu Katolickiego w Krakowie (obecnie mieści się tu Filharmonia Krakowska), który został wybudowany w 1930r. Znalazła tu siedzibę Akcja Katolicka z jej asystentem ks. bp. Stanisławem Rospondem, prezesem Augustem Turowiczem (ojcem Jerzego redaktora Tygodnika Powszechnego). Naczelnym zadaniem Akcji Katolickiej była obrona wiary i moralności. Warto wspomnieć, że pierwszy parafialny oddział Akcji Katolickiej utworzono w parafii mariackiej przy krakowskim Rynku Głównym.

Tagi:
Akcja Katolicka Wadowice

Orszak Trzech Króli w Wadowicach

2019-01-06 15:29

prezydent.pl

Istotą Święta Trzech Króli jest wspólnota – rodziny, ducha, wiary i tradycji – podkreślał Prezydent Andrzej Duda podczas uroczystości w Wadowicach. – Łączymy się także z mieszkańcami Koszalina w myślach, w bólu i w modlitwie po tak straszliwej stracie – zapewnił. W tragicznym wypadku w Koszalinie, w wyniku pożaru w tzw. escape roomie zginęło pięć nastolatek.

Grzegorz Jakubowski/KPRP

Prezydent Andrzej Duda z Małżonką Agatą Kornhauser-Dudą uczestniczyli w Wadowicach w uroczystościach z okazji Święta Objawienia Pańskiego.

Wadowicką uroczystość w południe zainaugurowała msza św. w kościele Piotra Apostoła, której przewodniczył biskup Damian Muskus. Świątynia powstała jako wotum wdzięczności za powołanie Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową i ocalenie życia w zamachu 13 maja 1981 r.

Po mszy św. w Kościele pw. św. Piotra Apostoła Para Prezydencka przeszła w Orszaku Trzech Króli wadowickimi ulicami na rynek. Hasło tegorocznego pochodu, który odbywa się w kilkuset miejscach w Polsce i zagranicą, brzmi "Odnowi oblicze ziemi".

Podczas uroczystości na rynku Prezydent Andrzej Duda mówił o wspólnocie. - Chciałbym, żebyśmy zawsze tą wspólnotą pozostali, wspólnotą myślenia wzajemnie o sobie, wspólnotą bycia razem, wspólnotą rozumienia się nawzajem, bo to jest także istota Orszaku Trzech Króli, to jest także istota Święta Objawienia Pańskiego i Święta Trzech Króli – bycie razem, wspólnota – rodziny, ducha, wiary i tradycji – podkreślał.

Prezydent wspomniał także o tragicznych wydarzeniach w Koszalinie. -Chciałbym, abyśmy w tym roku także w sposób szczególny spojrzeli na drugą stronę naszego kraju, żebyśmy spojrzeli na Koszalin, gdzie mieszkańcy w tym roku w marszu Trzech Króli, jako marszu radości, w tym wspaniałym, barwnym orszaku nie pójdą ze względu na tragedię, która spotkała ich wspólnotę – mówił Andrzej Duda.

- Bo to jest marsz rodzin, to jest orszak, w którym idą dzieci, idzie ich rodzeństwo, w którym idą ich rodzice, dziadkowie, mieszkańcy miast, miasteczek, wsi, u nich nie pójdą, bo tak straszliwą stratę ponieśli w ostatnich dniach - dodał. Zapewnił jednocześnie, że idąc w Orszaku Trzech Króli w Wadowicach „łączymy się także z nimi”. - W myślach, w bólu po tej straszliwej stracie i w modlitwie, i że o nich pamiętamy - mówił.

Para Prezydencka na rynku złożyła też kwiaty przy znajdującym się tam pomniku św. Jana Pawła II.

Orszak Trzech Króli to największe na świecie uliczne jasełka. Para Prezydencka weźmie w nich udział po raz czwarty. Trzy lata temu uczestniczyła w orszaku w Warszawie, dwa - w Cieszynie, a w ub.r. - w Skoczowie.

6 stycznia w Kościele katolickim przypada uroczystość Objawienia Pańskiego czyli święto Trzech Króli: Kacpra, Melchiora i Baltazara. Kończy ono obchody Bożego Narodzenia. Od 2011 r. jest to dzień wolny od pracy. Od Trzech Króli rozpoczyna się karnawał, którego zakończeniem są ostatki - wtorek przed Środą Popielcową rozpoczynającą Wielki Post.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

MEN: Matematyka obowiązkowym przedmiotem na egzaminie maturalnym

2019-02-20 07:42

wpolityce.pl

NIK zwróciła się Ministerstwa Edukacji Narodowej o rozważenie możliwości zawieszenia egzaminu maturalnego z matematyki, jako obowiązkowego dla wszystkich uczniów. Zawieszenie, jak mówił we wtorek prezes Izby Krzysztof Kwiatkowski, miałoby trwać do czasu poprawy skuteczności nauczania tego przedmiotu w szkołach.

hinnapong/fotolia.com

NIK po skontrolowaniu nauczania matematyki w szkołach oceniła, że pozostawia ono wiele do życzenia.

W opinii resortu, postulowane przez NIK "zawieszenie" obowiązkowego egzaminu maturalnego z matematyki byłoby powtórką fatalnej decyzji podjętej w 1982 r., bez żadnego uzasadnienia naukowego.

W informacji resortu edukacji przekazanej PAP podniesiono, że nowa podstawa programowa, będąca efektem reformy edukacji podkreśla rozwijanie kompetencji innowacyjnych uczniów, m.in. przez stosowanie innowacyjnych metod nauczania, jak np. metoda projektu, a także wykorzystywanie w szkole nowych technologii.

"Wyłączenie, choćby czasowe, egzaminu z matematyki z części obowiązkowej egzaminu maturalnego zniszczyłoby obiektywne i porównywalne w skali kraju narzędzie rekrutacyjne polskich szkół wyższych" – podkreśla MEN. Resort podnosi, że o obecny kształt tego narzędzia, z obowiązkowym egzaminem z matematyki, polskie środowisko akademickie, zarówno przedstawiciele nauk ścisłych, jak i humanistycznych, zabiegało przez wiele lat.

W komunikacie MEN podkreślono, że matematyka uczy logicznego myślenia i je porządkuje, co ułatwia rozwiazywanie problemów, a przede wszystkim – rozwija wyobraźnię. Umiejętności kształcone głównie w ramach zajęć z matematyki są niezbędne do rozwiązywania problemów w wielu dziedzinach i dyscyplinach naukowych takich jak: medycyna, inżynieria, biznes i ekonomia czy informatyka.

MEN akcentuje, że obiektywne i renomowane porównania międzynarodowe pokazują, że kształcenie matematyczne w polskich szkołach jest na dobrym poziomie.

"Nie istnieją żadne obiektywne, naukowo zweryfikowane przesłanki do natychmiastowego wprowadzania programów naprawczych w zakresie nauczania matematyki. Trudno dostrzec, jak obowiązkowa matura z matematyki mogłaby, choćby w najmniejszym stopniu, przeszkadzać w doskonaleniu procesu nauczania matematyki. Warto zauważyć, że nawet ekspert opracowujący na zamówienie NIK opinię o nauczaniu matematyki w Polsce, stoi na stanowisku, że obowiązkowa matura z matematyki powinna zostać zachowana" – głosi stanowisko resortu.

Resort podnosi, że już w podstawie programowej dla I etapu edukacyjnego (klasy I-III szkoły podstawowej) w treściach nauczania edukacji matematycznej zawarto zapisy dotyczące osiągnięć w zakresie stosowania matematyki w sytuacjach życiowych oraz w innych obszarach edukacji. Służyć ma temu wykorzystywanie przez ucznia warcabów, szachów i innych gier planszowych lub logicznych do rozwijania umiejętności myślenia strategicznego, logicznego, rozumienia zasad itd., jak również tworzenia własnych strategii i zasad organizacyjnych. "Tak jak dotychczas, podstawa programowa zakłada wprowadzenie do matematyki już w wychowaniu przedszkolnym, a następnie przyjazne i łagodne przechodzenie uczniów w klasach I-III szkoły podstawowej do zagadnień matematycznych. Klasa IV jest wyraźnie zaznaczonym rokiem przeznaczonym na propedeutykę nauczania przedmiotowego" - informuje MEN.

Resort przypomina, że realizacja podstaw programowych jest pod stałym nadzorem. Za jakość procesu dydaktycznego prowadzonego w szkole odpowiada dyrektor szkoły, który weryfikuje również wszystkie programy nauczania realizowane w szkole przez nauczycieli. W nowych podstawach programowych dobitnie zaznaczono korelację przedmiotową, która zapewnia spójność i efektywność nauczania oraz motywuje nauczycieli do stosowania metody projektu.

Ministerstwo Edukacji Narodowej przekonuje, że egzaminy gimnazjalny i ósmoklasisty z matematyki oraz egzamin maturalny z matematyki na poziomie podstawowym to jedyne, rzetelne narzędzia służące weryfikacji poziomu wiadomości, a także umiejętności uczniów, m.in. w zakresie kompetencji matematycznych.

Resort zaznacza, że podstawa programowa matematyki to efekt pracy ekspertów w tej dziedzinie, którzy wnikliwie analizowali uwagi, postulaty i propozycje zgłaszane do MEN, kiedy trwały prace nad projektem. MEN przekonuje, że ostateczny kształt podstawy programowej matematyki to dokument, który uwzględnia oczekiwania nauczycieli, środowiska akademickiego, rodziców i uczniów.

MEN informuje, że minister edukacji narodowej widzi konieczność wspierania metodycznego nauczycieli matematyki. Dostęp nauczycieli do doradztwa metodycznego był dotąd bardzo nierównomierny zarówno ze względu na liczbę nauczycieli przypadających na jednego doradcę jak i ze względu na rozkład specjalności nauczycielskich doradców metodycznych, w tym także matematyki. Od 1 stycznia 2019 r. wprowadzono zmiany dotyczące sposobu finasowania doradztwa metodycznego. Pozwoli to na zwiększenie liczby doradców metodycznych i poprawę dostępu nauczycieli do doradztwa medycznego.

Najwyższa Izba Kontroli zwróciła się do Ministerstwa Edukacji Narodowej o rozważenie możliwości zawieszenia egzaminu maturalnego z matematyki, jako obowiązkowego dla wszystkich uczniów. Zawieszenie - jak wyjaśniono - miałoby trwać do czasu poprawy skuteczności nauczania tego przedmiotu w szkołach. W sformułowanych przez siebie wnioskach NIK zwróciła się też do MEN o przegląd materiałów dydaktycznych, w tym programów nauczania matematyki pod kątem efektywnej realizacji podstawy programowej. NIK postuluje też monitorowanie realizacji podstawy programowej nauczania matematyki w szkołach w zakresie adekwatności treści i liczby godzin oraz ewentualne podjęcie działań korygujących. NIK zwraca się ponadto o wsparcie metodyczne nauczycieli matematyki; upowszechnianie indywidualnych form pracy z uczniem.

NIK wskazała, że w latach 2015 - 2017 średnio co szósty uczeń nie zdał matury z tego przedmiotu. 42 proc. uczniów kontrolowanych przez NIK szkół ponadgimnazjalnych miała na świadectwach z matematyki tylko ocenę dopuszczająca, czyli dwójkę. W gimnazjum takich uczniów było 23 proc., a w szkołach podstawowych - 10 proc. Z drugiej strony ocenę celującą z matematyki na świadectwach w kontrolowanych szkołach otrzymało tylko 4 proc. uczniów gimnazjów, 2 proc. uczniów podstawówek i zaledwie 1 proc. uczniów szkół ponadgimnazjalnych. Wśród powtarzających klasę w latach 2015 - 2017 aż 61 proc. w szkołach ponadgimnazjalnych otrzymało ocenę niedostateczną z matematyki, a w gimnazjach i szkołach podstawowych - 70 proc. Także liczba uczniów zdających egzaminy poprawkowe z matematyki świadczy o nienajlepszej edukacji tego przedmiotu. Izba podnosi, że dane uzyskane z Centralnej Komisji Egzaminacyjnej wskazują, że uczniowie mają z matematyką większe problemy niż z pozostałymi przedmiotami. Bowiem średni wynik egzaminu maturalnego z matematyki w latach 2015 - 2017 wyniósł 55 proc., podczas gdy z języka polskiego - 60 proc., a z języka angielskiego - 73 proc.

Główną przyczyną niepowodzeń polskich uczniów są – według NIK - wady procesu nauczania matematyki. NIK wskazuje, że zarówno kontrola przeprowadzona w 20 szkołach, jak i badania kwestionariuszowe potwierdzają, że, pomimo iż uczniowie posiadają zróżnicowaną wiedzę i umiejętności, zdecydowana większość szkół nie dzieli klas na grupy w zależności od umiejętności matematycznych. W opinii NIK, bolączką polskich szkół jest także to, że nauczyciele nie dostosowują zadań i tempa pracy na lekcji do możliwości uczniów. W ocenie NIK, w szkołach brakuje także odpowiedniego wyposażenia sal lekcyjnych. NIK zwraca uwagę, że w 85 proc. zbadanych szkół nauczyciele, choć mieli takie prawo, nie skorzystali z możliwości opracowania własnych programów nauczania. Korzystali wyłącznie ze sposobu realizacji programu zaproponowanego przez wydawnictwa oświatowe w ich książkach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Potrzebujemy realnej polityki wspierającej kobiety

2019-02-20 19:14

Parlament Europejski przegłosował rezolucję na temat wrogiego nastawienia w odniesieniu do praw kobiet i równouprawnienia płci w UE. W głosowaniu udało się odrzucić kilka najbardziej skandalicznych postulatów m.in. dotyczących przeciwdziałania dezinformacji ws. ochrony życia oraz wprowadzenia obowiązkowej edukacji seksualnej dzieci i młodzieży. Niestety PE zaakceptował postanowienia potępiające ukierunkowanie polityki równości na politykę rodzinną i macierzyńską oraz prowadzenie kampanii przeciwko Konwencji Stambulskiej. Europosłowie zgodzili się również na uznanie aborcji jako środka zwiększającego równouprawnienie kobiet. Debata i głosowanie nad rezolucją były kolejnym przykładem ośmieszenia i dyskredytowania polityki równości płci przez populizm skrajnej lewicy.

Biuro Poseł do Parlamentu Europejskiego

Rezolucja została przygotowana przez Komisję Praw Kobiet i Równouprawnienia (FEMM) zdominowaną przez środowiska lewicowe, co znalazło odzwierciedlenie w tekście rezolucji, która zmierzała m.in. do ograniczenia wolności słowa, poprzez wezwanie do potępienia krytyki Konwencji Stambulskiej. Jest to dowód na niebywałą hipokryzję bowiem środowiska te na sztandarach mają obronę wolności słowa, będącą jednym z filarów Karty Praw Podstawowych UE, a tymczasem podejmują działania tę wolność ograniczające.

Ta, tzw. postępowa lewica potępiła również ukierunkowanie polityki równości płci na politykę rodzinną i macierzyńską. Argumentowano to tym, że wspieranie rodziny i macierzyństwa nie służy trwałym zmianom, które prowadziłyby do poprawy praw kobiet w dłuższym czasie. Takie myślenie jest koronnym dowodem na to, że dla środowisk liberalno-lewicowych macierzyństwo jest przysłowiową „kulą u nogi”, która przeszkadza kobiecie w rozwoju zawodowym. W tekście znalazło się także skandaliczne wezwanie do uznania ochrony życia poczętego za dezinformację, co byłoby próbą ograniczenia działalności ruchów pro-life. W tym akurat przypadku Parlament Europejski zachował zdrowy rozsądek i zapis ten odrzucono w głosowaniu.

Uznanie, że aborcja i prawa mniejszości seksualnych miałyby być rozumiane jako pogorszenie praw kobiet uznaję za aberrację. Dlatego zgłosiłam alternatywną rezolucję wskazującą realne problemy kobiet. Podkreślam w niej potrzebę zmniejszania luki płacowej i emerytalnej pomiędzy kobietami i mężczyznami. Zwracam uwagę na konieczność zwalczania przemocy wobec kobiet. Potępiam okaleczanie żeńskich narządów płciowych oraz zawieranie przymusowych małżeństw, które dotyczą małżeństw osób dorosłych z dziećmi. Ponadto wskazuję, że udział kobiet w życiu publicznym powinien być większy oraz podkreślam potrzebę dążenia do równowagi między życiem zawodowym i prywatnym. Zwracam również uwagę na problem postępującej seksualizacji wizerunku kobiet.

Niestety Parlament Europejski po raz kolejny dał się złapać na lep lewicowej propagandy i przyjął rezolucję przygotowaną przez Komisję Praw Kobiet i Równouprawnienia. Dokument ten poparła niestety spora grupa posłów PO. Widać, że Platforma będzie się ścigać z Wiosną Roberta Biedronia o elektorat skrajnie lewicowy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem