Reklama

Minister Szyszko celnie odpiera zarzuty

2017-03-07 11:37


Publikujemy komentarz ws. wniosku o wyrażenie wotum nieufności wobec prof. Jana Szyszko, ministra środowiska.

Ministerstwo Środowiska informuje, że znowelizowana ustawa o ochronie przyrody, która funkcjonuje od 1 stycznia, jest projektem autorstwa posłów Prawa i Sprawiedliwości, a nie Jana Szyszko. Dowodem tego jest zapis ścieżki legislacyjnej ustawy wraz z wnioskodawcami projektu dostępny na stronie internetowej Sejmu.

Niemniej, w opinii ministra środowiska prof. Jana Szyszko nowe przepisy wprowadzają bardzo dobre rozwiązania, które zwracają właścicielom prawo do gospodarowania zielenią według własnego uznania. Ponadto, ustawa pozwala na ukrócenie niepotrzebnej administracji.

Wojewódzkie fundusze ochrony środowiska

Reklama

Propozycja nowelizacji ustawy przedłożona przez grupę posłów Prawa i Sprawiedliwości dotycząca zmian w sposobie powoływania członków zarządu i rad nadzorczych Wojewódzkich Funduszach Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej to w opinii prof. Jana Szyszko bardzo dobra inicjatywa. Zakłada ona m.in. ograniczenia biurokracji, racjonalizację wydatków w administracji oraz zmniejszenie liczby członków zarządu i rad nadzorczych w WFOŚiGW. Dzisiaj przewodniczący zarządu pobiera wynagrodzenie w wysokości ok. 20 tys. złotych. Zatem wynagrodzenie całego zarządu to ogromne koszty.

Nowelizacja ustawy pozwoli usprawnić pracę w WFOŚiGW, zmniejszyć koszty ich funkcjonowania oraz bardziej skutecznie wydatkować środki. Zaoszczędzone pieniądze będzie można przeznaczyć m.in. na programy poprawy jakości powietrza w Polsce.

Smog

Problem smogu wynika z wieloletnich zaniedbań i dotyczy braku systemowych rozwiązań, które mogłyby wykorzystać samorządy w walce ze smogiem. Już raport Najwyżej Izby Kontroli, mówiący o jakości powietrza w naszym kraju w latach 2008-2013, informował, że Polska ma najbardziej zanieczyszczone powietrze w Unii Europejskiej. Ówcześnie rządząca koalicja nie podjęła działań naprawczych. Zamiast wspierać rozwój odnawialnych źródeł energii, stawiała na import pochodzących zza wschodniej granicy paliw niskiej jakości. Zaniedbała także przygotowanie odpowiednich rozporządzeń wprowadzających normy jakości dla kotłów oraz paliw stałych. Tymczasem główną przyczyną zanieczyszczenia powietrza

w Polsce jest spalanie słabej jakości paliw oraz odpadów w domowych, często w przestarzałych piecach. Również w samorządach miały miejsce wieloletnie zaniedbania, np. niewłaściwe planowanie przestrzenne. Przykładem może być Warszawa, gdzie niektóre kliny i korytarze napowietrzające zostały zabudowane.

Obecnie Ministerstwo Środowiska inicjuje - w ramach posiadanych kompetencji - liczne działania legislacyjne, techniczne i finansowe mające na celu poprawę sytuacji, gdyż zapobieganie powstawaniu zanieczyszczeń powinno odbywać się w sposób kompleksowy.

W Ministerstwie Środowiska działa również Komitet Sterujący ds. Krajowego Programu Ochrony Powietrza (KPOP). Jego cele to m.in. wprowadzenie: we współpracy z Ministrem Energii - standardów dla paliw stosowanych w domowych piecach, a we współpracy z Ministrem Rozwoju - standardów emisyjnych dla pieców, w szczególności tych stosowanych w sektorze bytowo-komunalnym. Przedmiotowe prace toczą się na wniosek Ministra Środowiska, w ramach KPOP. Planujemy, by nowe przepisy były gotowe przed kolejnym sezonem grzewczym.

Oczywiście przy wprowadzeniu przedmiotowych zmian niezbędne jest odpowiednie wsparcie finansowe dla mieszkańców i samorządów. Narodowy Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, nadzorowany przez Ministra Środowiska, przeznaczył w tym roku na dziania i programy poprawiające jakość powietrza ponad 10 mld zł. Środki te zostaną przeznaczone m.in. na rozwój miejskich sieci ciepłowniczych, termomodernizację budynków użyteczności publicznej czy rozwój odnawialnych źródeł energii.

Leśne gospodarstwa węglowe

Badania naukowe pokazują, że poprzez zabiegi inżynierii leśnej, można zwiększyć zdolność lasów do pochłania dwutlenku węgla. I ta właśnie koncepcja, tzw. leśne gospodarstwa węglowe, jest jednym z naszych sposobów na realizację zobowiązań wynikających z Porozumienia paryskiego. W Porozumieniu paryskim, dzięki staraniom polskiej delegacji, pojawił się zapis o możliwości zmniejszania koncentracji CO2 w atmosferze poprzez bilansowanie tych emisji przez lasy. Dążymy do tego, by zapisy tej międzynarodowej umowy klimatycznej znalazły swoje odzwierciedlenie w europejskiej polityce klimatycznej.

Program dla Puszczy Białowieskiej

Puszcza Białowieska jest symbolem pokazującym wyjątkowość stanu przyrody w Polsce, dlatego musimy ją chronić. Bez działań naprawczych będą zamierały kolejne połacie lasu, który dotąd był chlubą polskiej szkoły leśnictwa i wyjątkowym obiektem dziedzictwa kulturowo-przyrodniczego. Kryzys, z którym obecnie mamy do czynienia w Puszczy, jest przede wszystkim powodowany przez gradację (epidemię) kornika drukarza. Zamierają nie tylko świerki – liczba tych martwych drzew jest już liczona w milionach, ale także zanikają cenne siedliska przyrodnicze, chronione w ramach unijnej sieci Natura 2000. Wraz

z niszczeniem i usychaniem puszczańskich drzewostanów następuje degradacja tychże siedlisk, zmniejsza się występowanie tam cennych, chronionych gatunków roślin i zwierząt.

Ratowaniu Puszczy służy „Program dla Puszczy Białowieskiej”. Jego głównym celem jest zahamowanie procesu destrukcji siedlisk ważnych z punktu widzenia Unii Europejskiej.

Ministerstwo Środowiska prowadzi aktywny dialog z Komisją Europejską (KE) i Centrum Światowego Dziedzictwa UNESCO w Paryżu. W czerwcu ubiegłego roku, na zaproszenie Ministra Środowiska, przebywali z misją w Polsce przedstawiciele Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody (IUCN). Efekty tej misji były przez Polskę prezentowane na sesji UNESCO w Stambule, gdzie jednomyślnie sesja Komitetu Światowego Dziedzictwa przyjęła i zaakceptowała stanowisko Polski.

Wniosek o wotum nieufności wobec Ministra Środowiska dostępny pod tym linkiem

Zobacz także: Wniosek o wotum nieufności

Tagi:
polityka

Pokusa cynizmu

2018-03-28 10:29

Michał Karnowski
Niedziela Ogólnopolska 13/2018, str. 35

Artur Stelmasiak

Dziwnie wygląda scena polityczna tej wiosny. Właściwie nikt nie jest z siebie zadowolony, wszyscy mają poczucie, że nie idzie im tak, jak by chcieli. Opozycja wciąż nie ma programu, a zawiązana na siłę koalicja Platformy i .Nowoczesnej do sejmików wojewódzkich potwierdza bezideowość tych środowisk. Godzinami rozmawiają o tym, kto, gdzie, z kim, ale ani słowem nie wspomną, po co. Jaki projekt dla Polski się za tym kryje? No, chyba że chodzi o to, by było, jak było. Także w wyborach na prezydentów miast w wielu przypadkach nawet mocno skompromitowani liderzy dostają kolejną szansę.

Po stronie obozu dobrej zmiany pomysłów za to aż nadto. Najwyraźniej niektórzy znudzili się sukcesem stabilnej prospołecznej polityki prowadzonej przez ostatnie dwa lata, nawiązaniem dobrej więzi z milionami Polaków, wreszcie dobrą atmosferą, wynikającą ze zrozumienia, że jedność i wzajemna solidarność są dużymi wartościami. Zaczęły się jakieś niedobre kombinacje, próba wyparcia dobrego jeszcze lepszym, wzajemne podjazdy i podgryzanie.

Dobrym przykładem jest awantura o nagrody, które poprzednia premier Beata Szydło przyznała swoim ministrom i wiceministrom. Jest prawdą, że są to kwoty dla przeciętnego człowieka, dla mnie także, bardzo duże. Jest oczywiste, że trzeba spokojnie i precyzyjnie wyjaśnić, dlaczego zostały przyznane. Jest nieuniknione, że media niemieckie wydawane dla Polaków użyją tego tematu do zaatakowania rządu, bo przecież godną pensję mogą mieć wyłącznie niemieccy politycy. Źle się jednak stało, że ekipa rządowa poddała się temu dyktatowi. Mechaniczne zmniejszenie liczby wiceministrów, czyli ludzi, którzy w każdym rządzie wykonują najważniejszą pracę, i zapowiedź, że nie będzie już żadnych nagród, nie tylko nie powściągnęły agresji mediów, ale wręcz je rozbestwiły. Buduje się nieprawdziwy przekaz o zachłanności ludzi dziś rządzących. Lepszą ścieżką byłaby ta zaproponowana przez premier Beatę Szydło, która wskazała, że rząd Zjednoczonej Prawicy odzyskał dla budżetu kilkadziesiąt miliardów złotych i że ludzie, którzy to wprowadzili, zasłużyli na docenienie. Warto pamiętać, że politycy opozycji też brali nagrody, gdy rządzili, nie tylko te oficjalne, ale w postaci zegarków i innych prezentów od biznesu.

Niepokoi także coraz większe uwiarygodnianie przez niektórych polityków dobrej zmiany mediów obozu III RP. Tam płyną dziś informacje, o ich względy się zabiega, tam się kieruje ogromne pieniądze. Czasami w poszukiwaniu sławy, niekiedy w złudnej nadziei, że da się tego potwora ugłaskać, pozyskać, przekonać lub przekupić. O naiwności! Gdy tylko siły patriotyczne osłabną, te same media rzucą się do ataku. Już zresztą się rzucają. Jednocześnie nikt nawet nie pomyśli o zwiększeniu pluralizmu przez przyznanie koncesji nowym nadawcom, nikt nie rozważa, w jaki sposób wesprzeć te niezależne ośrodki, które już na multipleksie nadają. Przestrzegam: ten medialny flirt z obozem III RP źle się skończy.

Politycy dobrej zmiany muszą pamiętać, że wygrali nie dzięki zasobom finansowym, nie dzięki poparciu biznesu i oligarchii medialnej, ale dzięki zapałowi i zaangażowaniu zwykłych ludzi, często sporo ryzykujących w swoich środowiskach. Pokusa oparcia się na możnych ze świata III RP, pragnienie podlizania się dominującym w mediach środowiskom są zapewne wielkie. Na krótką metę dają złudzenie sukcesu, ale w dłuższej perspektywie podmywają moralne fundamenty dobrej zmiany.

Jeśli Polacy dostaną na końcu wybór między cyniczną opozycją a cynicznym obozem dziś rządzącym, wszystko się rozsypie. Już dziś tę demobilizację widać w sondażach. Ludzie nie są ślepi i dostrzegają relatywizm. Dobrze by było, by wraz z przyjściem lata zostały wyciągnięte wnioski.

Michał Karnowski, publicysta tygodnika „Sieci” oraz portalu internetowego wPolityce.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Patrycja Hurlak: byłam bluźniercą, a Bóg wybrał mnie, abym opowiadała o Jego miłości

2018-04-05 17:36

hh / Opole (KAI)

Zawsze zastanawiało mnie jak wielkie poczucie humoru ma Pan Bóg. Wybrał mnie, a byłam bluźniercą, szydercą, oszczercą, abym opowiadała o Jego miłości – powiedziała Patrycja Hurlak podczas spotkania w kościele pw. św. Józefa w Opolu-Szczepanowicach.

Caritas Polska
Patrycja Hurlak

Swoje świadectwo rozpoczęła od zaproszenia do skorzystania ze spowiedzi, bo to, co jest najważniejsze na świecie, to stan łaski uświęcającej. Aktorka przyznała, że głoszenie rekolekcji i pisanie książek nie było jej pomysłem. „Ja bardzo nie chciałam. Nikt mnie nie pytał, czy chcę głosić. Będę błogosławić Boga za posłuszeństwo w Kościele. Gdybym nie została nakłoniona posłuszeństwem, to siedziałabym w swojej robocie zawodowej i robiłabym swoje” – dodała.

„Byłam dzieckiem zwalczającym Kościół” – wyznała Patrycja Hurlak, która wychowała się w rodzinie niepraktykującej i bez żywej wiary. Jednocześnie nie ma pretensji do nikogo, bo „te 20 lat łez powodują to, że jest teraz najszczęśliwszym człowiekiem na świecie”.

W kręgi okultyzmu wpadła nieświadomie jako mała dziewczynka. Rozpoczęła praktyki od czytania horoskopów, ale wierzyła również w zabobony, amulety, talizmany, korzystała z usług wróżek, samodzielnie wróżyła z kart i rzucała klątwy. „Naprawdę byłam dręczona makabrycznie, fizycznie i psychicznie, tylko nie wiedziałam przez kogo i dlaczego” – stwierdziła Hurlak.

Od nauczyciela muzyki otrzymała podręcznik do czarnej magii jego autorstwa. „Tam były wszystkie rytuały, włącznie z tym przywołującym szatana na podpisanie cyrografu. Przerobiłam też bioenergoterapię, homeopatię, leczenie energią na odległość, kosmiczne prawo przyciągania, potęgę podświadomości, voodoo, Feng shui i masę innych rzeczy – cała spirala grzechów przeciwko pierwszemu przykazaniu” – podkreśliła.

Ewangelizatorka zachęciła, aby w swoich rodzinach odważnie przyznawać się do wiary i praktykować razem z dziećmi. „Jeżeli wysyłacie dzieci do kościoła, a sami nie idziecie, jeżeli nie przyjmujecie Komunii św., nie liczcie, że wasze dzieci się nie pogubią” – przestrzegała. Ponadto zaleciła wspólną modlitwę i czytanie Pisma św., bo dzieci uczą się najlepiej poprzez przykład rodziców.

Patrycja Hurlak darzy szczególną zażyłością bł. Karolinę Kózkównę i przypomina, że istnieje „czystość odzyskana”. Jednocześnie przyznała, że w jej środowisku dorastania nie znała nikogo, kto żyłby i mówiłby o czystości, stąd była nieświadoma, że nieczystość jest grzechem. Obecnie, nawrócona, należy do grona żyjących indywidualną formą życia konsekrowanego.

Patrycja Hurlak – aktorka znana z ról m.in. w serialu „Klan” i „Blondynka”, a także prowadząca program „Ukryte skarby” w TVP2. Autorka książek: „Nawrócona wiedźma”, „Zakochani są wśród nas” i „O ważnych Rzeczach”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Uczestnicy Rejsu Niepodległości rozpoczęli szkolenia

2018-04-23 19:22

mm / Warszawa (KAI)

Pierwsza grupa 80 uczestników Rejsu Niepodległości zakończyła tygodniowe szkolenie, a 23 kwietnia trening rozpoczęła kolejna. Już 20 maja na pokładzie Daru Młodzieży wyruszą oni w rejs dookoła świata, którego kulminacyjnym punktem będą Światowe Dni Młodzieży w Panamie, zaplanowane na styczeń 2019 r.

Akademia Morska

Uczestnicy wyprawy to laureaci konkursu Rejs Niepodległości organizowanego przez Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. W jego ramach młodzi ludzie przygotowywali kampanie w mediach społecznościowych, promujące ich „małe ojczyzny”. Do finału zakwalifikowało się 400 osób i wszyscy będą mieli szansę przemierzyć jeden z etapów rejsu na Darze Młodzieży.

Ważnym celem rejsu jest edukacja historyczna, kształtowanie hartu ducha i postaw patriotycznych u młodych ludzi, a także promocja Polski na arenie międzynarodowej. Po drodze statek będzie cumował m.in. w Kopenhadze, Bordeaux, Lizbonie, Dakarze, Kapsztadzie, Szanghaju, Singapurze, Osace, San Francisco i Londynie.

Podczas postoju w poszczególnych portach będą organizowane koncerty, spotkania i konferencje promujące Polskę i polską kulturę. Na Darze Młodzieży będą się też spotykać dyplomaci i biznesmeni. Statek powróci do portu w Gdyni 28 marca 2019 r.

Organizatorami Rejsu jest Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, Akademia Morska w Gdyni oraz Pallotyńska Fundacja Misyjna Salvatti.pl.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem