Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Deribie Mekanene

Prezydent Kolumbii: Przyjmiemy Ojca Świętego z otwartymi ramionam i sercami

2017-03-11 20:42

kg (KAI/ZENIT) / Bogota / KAI

Grzegorz Gałązka

W kwietniu 2015 dowiedzieliśmy się, że papież przybędzie do Kolumbii i powiedzieliśmy, tak jak mówimy to dziś, że przyjmiemy go z otwartymi ramionami i sercami jako orędownika pokoju i pojednania - powiedział prezydent tego kraju Juan Manuel Santos. Była to jego reakcja na ogłoszony 10 marca komunikat Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej, iż Franciszek złoży wizytę w Kolumbii w dniach 6-11 września br. Odwiedzi tam Bogotę, Villavicencio, Medellín y Cartagenę.

Wyrażając wielką radość z zapowiedzianej pielgrzymki papieskiej szef państwa zwrócił uwagę, że potrwa ona kilka dni, podczas gdy Ojciec Święty przybywa na ogół na krótko do danego kraju, poza tym Kolumbia będzie jedynym celem jego podróży, a nie jednym z kilku. "Mieć papieża wśród nas przez cztery dni, wiedzieć, że przybywa wyłącznie po to, aby powiedzieć słowa otuchy i wiary do Kolumbijczyków, jest przywilejem, który napełnia nas wdzięcznością" - oświadczył prezydent.

Przypomniał, że Franciszek przy różnych okazjach "dodawał otuchy i pobudzał" poszukiwanie pokoju w tym kraju i zaznaczył, że "jest on głosicielem miłości i wiary, jest budowniczym mostów, a nie murów". Zapewnił, że rozpoczęto już przygotowania do przyszłej podróży, aby - jak zaznaczył - "przyniosła ona jak najlepsze owoce zgody i jedności w naszej ojczyźnie".

Santos podkreślił również, że wizyta Ojca Świętego będzie "spotkaniem z nauczaniem Jezusa i spotkaniem między nami jako społeczeństwem, z rodakami, z ludźmi i dziećmi Bożymi". W tym kontekście wyraził nadzieję, że podróż ta pomoże jego rodakom zjednoczyć się wokół "budowy kraju bardziej sprawiedliwego, bardziej solidarnego i równiejszego oraz w pokoju".

Reklama

Na konferencji prasowej w Bogocie, na której równolegle z Watykanem ogłoszono termin przyszłej podróży papieskiej, poinformowano też o jej haśle: “Demos el primer paso”, czyli "Zróbmy pierwszy krok" - w domyśle - aby doprowadzić do pojednania i pokoju. Przewodniczący - ze strony kościelnej - komitetu przygotowawczego, biskup polowy Kolumbii Fabio Suescún Mutis przedstawił logo tego wydarzenia, które - jak wyjaśnił - ma pokazać, że Kościół proponuje Kolumbijczykom, aby byli misjonarzami pojednania.

"Wizyta papieża Franciszka jest chwilą łaski i radości, aby marzyć o możliwości przemiany naszego kraju i zrobienia pierwszego kroku. Ojciec Święty jest misjonarzem na rzecz pojednania. Jego obecność pomoże nam odkryć, że jest możliwe z powrotem się zjednoczyć jako naród, aby w ten sposób nauczyć się na nowo spoglądać na siebie oczami nadziei i miłosierdzia" - tłumaczył biskup polowy.

Wyjaśnił, że na logo, mającym w tle biało-żółte barwy Watykanu, papież stawia pierwszy krok, aby zacząć budować i marzyć, cała bowiem zmiana rozpoczyna się od nawrócenia serca i potrzebuje chwili, aby na nowo spotkać się. "Ten pierwszy krok oznacza uznanie cierpienia innych, wybaczenie tym, którzy nas zranili, ponowne spotkanie się nas jako Kolumbijczyków, zrozumienie bólu cierpiących, uzdrowienie naszego serca, odkrycie kraju, który ukrywa się za górami i budowanie go w pokoju" - oświadczył przewodniczący komitetu przygotowawczego. Dodał, że oznacza to także "ponowne zbliżanie się do Jezusa, ponowne spotkanie się z miłością naszych rodzin, rozbrojenie słów wraz z naszym bliźnim i okazanie współczucia cierpiącym".

Franciszek będzie trzecim papieżem, który przybędzie do Kolumbii. Jako pierwszy przebywał tam w dniach 22-25 sierpnia 1968 bł. Paweł VI, odwiedzając Bogotę i Medellín - i właśnie w tym drugim mieście otworzył II konferencję ogólną episkopatów latynoamerykańskich (CELAM). Była to również pierwsza w dziejach Kościoła podróż biskupa Rzymu do Ameryki Łacińskiej. Po raz drugi kraj ten odwiedził św. Jan Paweł II w dniach 1-7 lipca 1986 a na trasie jego wizyty znajdowało się 10 miast: Bogota, Chiquinquirá, Cali, Tumaco, Popayán, Pereira, Chinchiná, Medellín, Armero, Lérida, Bucaramanga, Cartagena i Barranquilla.

Tagi:
pielgrzymka Kolumbia

Tam, gdzie nienawiść, tam miłość...

2017-09-06 12:16

Ks. Marek Łuczak
Niedziela Ogólnopolska 37/2017, str. 10

fb/Mons. Jesús Emilio Jaramillo Monsalve/Wikipedia/Fraychero
Ks. Pedro María Ramírez Ramos, Bp Jesús Emilio Jaramillo Monsalve

Papież Franciszek zdecydował, że osobiście dokona beatyfikacji dwóch duchownych – męczenników, ofiar wojny domowej w Kolumbii. Są to: bp Jesús Emilio Jaramillo Monsalve i ks. Pedro María Ramírez Ramos. Beatyfikacja znalazła się w programie pielgrzymki papieskiej w dniu 8 września br. podczas Mszy św. sprawowanej w Villavicencio.

W niespokojnych czasach

Nie da się opowiedzieć historii Kolumbii bez uwzględnienia dziejów mieszkających na tamtych terenach Indian. Tym bardziej że na mapie duszpasterskiej Kościoła katolickiego zajmują oni bardzo ważne miejsce, czego dowodem jest choćby zaangażowanie na rzecz miejscowej ludności autochtonicznej bp. Monsalve.

Historii Kolumbii oraz okoliczności, które doprowadziły do męczeńskiej śmierci duchownych, nie da się też zrozumieć bez uwzględnienia tarć między konserwatystami i liberałami na przełomie XIX i XX wieku. Jak podają historycy, na skutek najróżniejszych konfliktów zbrojnych zginęło w czasie tzw. wojny tysiąca dni ponad 100 tys. Kolumbijczyków. Po zamachu na lewicowego polityka w 1948 r. tląca się wojna domowa rozgorzała na dobre i pochłonęła ponad 300 tys. kolejnych ofiar. Wśród nich najbardziej ucierpieli prości mieszkańcy wsi, a także jeden z proboszczów – ks. Ramírez Ramos, który nie chciał opuścić swoich parafian w czasie rewolucyjnego zrywu lewackich bojówek.

Porwanie i śmierć

Bp Jesús Emilio Jaramillo Monsalve urodził się w Santo Domingo (Antioquia) 14 lutego 1916 r. Ukończył szkołę podstawową w swoim rodzinnym mieście, a następnie, w wieku zaledwie 13 lat, w lutym 1929 r. wstąpił do seminarium misjonarskiego Yarumal, gdzie zdobył gruntowne wykształcenie humanistyczne. W 1934 r. rozpoczął właściwą formację intelektualną, która była warunkiem przyjęcia święceń kapłańskich. Już w latach seminaryjnych zadziwiał przełożonych klerycką karnością, ale też nieprzeciętnym intelektem. Eseje filozoficzne jego autorstwa zaskakiwały zarówno rówieśników, jak i wychowawców.

Po przyjęciu święceń przez krótki czas pracował na parafii. Przełożeni szybko zaangażowali go jako profesora seminarium, ale też katechetę w miejscowym zakładzie karnym dla kobiet. Ten ostatni epizod miał podobno duży wpływ na formację przyszłego błogosławionego. Pozwolił mu bowiem doświadczyć mocy Bożego Miłosierdzia, na które otwierały się nawrócone skazane. W latach 1942-44 zajmował się doktoratem. Jego teza „Wolność naszego Pana Jezusa Chrystusa w ujęciu św. Tomasza z Akwinu” została nie tylko obroniona, ale nawet bardzo wysoko oceniona. Po studiach doktoranckich pracował w seminarium jako profesor i przełożony, później piastował różne stanowiska. Gdy w 1970 r. powstała nowa struktura wikariatu apostolskiego, papież Paweł VI mianował go wikariuszem apostolskim i wkrótce przyjął sakrę biskupią.

Jego praca duszpasterska nie ograniczała się jedynie do głoszenia słowa Bożego i sprawowania sakramentów. Na terenie swej późniejszej diecezji angażował się w pracę wśród miejscowych Indian, którym poświęcił wiele wysiłku w procesie ich ewangelizacji. Od początku był zaangażowany w sprawy społeczne, dzięki czemu darzony był wielkim szacunkiem. Prawdopodobnie ten szacunek i popularność, którymi się cieszył, skłoniły lewackich partyzantów do bestialskiego zabicia go 2 października 1989 r. – gdy odbywał wizytację duszpasterską w okolicznych parafiach.

Jestem potrzebny temu miastu

Los męczennika był udziałem także drugiego beatyfikowanego – ks. Pedra Maríi Ramíreza Ramosa. Na świat przyszedł 23 października 1899 r. w miejscowości La Plata (departament Huila). Jego rodzice, Ramón Ramírez Flórez i Isabel Ramos, pobrali się 4 lata przed jego narodzinami. W 1931 r. przyjął święcenia kapłańskie, w 1948 r. został proboszczem w Armero (departament Tolima). 10 kwietnia 1948 r. podczas zamieszek wywołanych zabójstwem polityka Jorge Eliécera Gaitána zginął z rąk bojówkarzy, którzy wtargnęli do kościoła, w którym pełnił posługę duszpasterską. Zamach na lewackiego kandydata na prezydenta spowodował prawdziwą furię uzbrojonych działaczy. Mimo że zajścia nosiły znamiona rewolucji, kolumbijski duchowny nie opuścił swoich parafian. Przebywał w kościele. Otrzymał od miejscowych zakonnic i niektórych rodzin katolickich propozycję pomocy w ucieczce, ale z niej nie skorzystał. – Jestem potrzebny temu miastu – miał powiedzieć zatroskanym parafianom.

Na podkreślenie zasługują także wyjątkowe okoliczności egzekucji kolumbijskiego duchownego. Zginął na rynku od maczety, a bojówkarze przez wiele dni nie pozwalali katolikom na godne pochowanie umęczonego proboszcza. Jego ciało długo pozostawało na placu, nikt nie odważył się go pochować. Później rewolucjoniści przenieśli doczesne szczątki przyszłego błogosławionego pod bramę cmentarza, lecz pogrzeb miał miejsce dopiero po trzech tygodniach.

Od samego początku zamordowany proboszcz cieszył się wielką popularnością wśród swoich parafian i mieszkańców okolicznych miejscowości. O wszczęciu jego procesu prawdopodobnie zdecydowały liczne pielgrzymki miejscowych katolików na miejsce pochówku męczennika, które miały przekonać władze duchowe o rodzącym się kulcie nowego błogosławionego.

Dochodzenie kanoniczne rozpoczęło się w 1993 r., kiedy Kościołem kierował jeszcze Jan Paweł II. To za jego pontyfikatu ks. Ramíreza Ramosa uznano za sługę Bożego, a Franciszek ogłosił, że poniósł on śmierć za wiarę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Papież przyjął ugandyjskich biskupów

2018-06-18 19:53

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Ojciec Święty spotkał się z ugandyjskimi biskupami, którzy przebywają w Rzymie z wizytą ad limina. Jak podkreśla przewodniczący episkopatu, kraj ten został boleśnie naznaczony w minionych dziesięcioleciach obecnością rebeliantów z Armii Oporu Pana. Siali oni terror wśród ludności cywilnej. W swe szeregi wcielali siłą nieletnich. Rany i zniszczenia, które pozostawili po sobie są bardzo głębokie – podkreśla abp John Baptist Odama. Jego zdaniem opieka nad ofiarami rebeliantów to jedno z głównych zadań tamtejszego Kościoła.

pixabay.com

Abp Odama przyznaje, że dzięki staraniom ugandyjskiego wojska, działalność Armii Oporu Pana w tym afrykańskim kraju należy już do przeszłości. Zastrzega jednak, że ruchów rebelianckich nie da się wykorzenić jedynie środkami militarnymi. Trzeba też pracować nad likwidacją skrajnego ubóstwa, które jest główną pożywką dla rebeliantów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Polska przegrała z Senegalem

2018-06-19 19:02

wpolityce.pl

Niestety, gole padły po fatalnych błędach zawodników naszej reprezentacji. W 37. minucie bramkę samobójczą strzelił Thiago Cionek, a w 60. minucie kolejnego gola strzelił Mbaye Niang.

PolandMFA / Foter.com / CC BY-ND

Grzegorz Krychowiak w 86. minucie strzelił gola na 2:1.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem