Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Jarosław Kaczyński: Wyprowadzanie Polski z UE? Bzdura i kłamstwo!

2017-03-13 16:46

wpolityce.pl

Fot. wybierzpis.pl

Polska stawiając twardy opór, jeszcze raz chciałem podziękować premier Szydło za determinację i odwagę, stanęła na czele tych, którzy nie chcą Europy dwóch prędkości — powiedział Jarosław Kaczyński podczas briefingu prasowego w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości.

Prezes PiS odniósł się do publikacji, które - jak to określił Kaczyński - „mijają się z prawdą”.

Wyprowadzanie Polski z UE? Bzdura! Wszelkie sugestie, że chcemy sami, czy z panią Le Pen, z którą mamy tyle wspólnego co z Putinem, wyprowadzać Polskę z UE są nadużyciem, kłamstwem, manipulacją. To zdjęcie, które jest na okładce „Newsweeka” to kolejny dowód, w którą stronę idzie tego rodzaju dziennikarstwo

Reklama

— ocenił.

Kaczyński podkreślił przy tym, że Polska staje przed wyzwaniem Europy dwóch prędkości.

To rozbijanie UE. Ze zdumieniem w sobotę słyszałem wystąpienie premiera Buzka, byłego przewodniczącego PE, który mówił o Europie dwóch prędkości na zasadzie, że to rozstrzygnięte i zaakceptowane. Ci, którzy stawiają sprawy w ten sposób, mogą doprowadzić do jeszcze cięższego kryzysu UE. A to postawa Platformy

— zaznaczył.

Szef PiS przyznał przy tym, że spór wokół kandydatury Donalda Tuska miał charakter personalny.

Jego postępowanie pomijało całkowicie reguły, jakie obowiązują w UE. Nie było żadnej możliwości, byśmy zaakceptowali tego rodzaju postawę. W tle był także spór o Europę dwóch prędkości. Polska stawiając twardy opór, jeszcze raz chciałem podziękować premier Szydło za determinację i odwagę, stanęła na czele tych, którzy nie chcą Europy dwóch prędkości

— podkreślił.

Jarosław Kaczyński zaznaczył, że na ostatnim posiedzeniu Rady Europejskiej padły w tej walce „pierwsze strzały”.

Polska stanęła po właściwej stronie - to jest coś bardzo ważnego

— dodawał.

Prezes PiS przywołał także ocenę ostatniego numeru Die Welt w sprawie Tuska.

Wątpliwości niemieckiego „Die Welt”: Polska zemści się za porażkę. „Czy warto było za taką cenę wybierać przeciętnego Tuska?”

Kaczyński mówił też o tym, czy rząd uzna wybór Donalda Tuska.

Wybór nastąpił - z punktu widzenia prawa europejskiego jest ważny, lecz łączenie tego wyboru z działaniami polskiego wymiaru sprawiedliwości nie ma żadnych podstaw

— odparł.

Szef PiS przypomniał przy tym postawę Prawa i Sprawiedliwości, którego politycy wsparli pomysł wejścia Polski do UE w 2004 roku.

My zdania nie zmieniliśmy. Unia powinna być zreformowana - ale to nasza koncepcja, a nie pani Le Pen. (…) My nie chcemy likwidować UE. Nasza partia jest partią wielu poglądów - tak jak wtedy nie karaliśmy za postawę antyunijną pana Marka Jurka, tak i teraz nie widzimy powodów do karania. Jest linia partii i rządu i jest ona zupełnie jednoznaczna

— zaznaczył Kaczyński.

Będziemy aktywni, zdecydowani. Uzyskaliśmy nową, mocniejszą pozycję w UE. Kto się potrafi postawić, ten zyskuje, a nie traci. Będziemy z tego korzystać. Co do szczegółów w nieodległym czasie, to za wcześnie, by o tym mówić

— dodawał.

Prezes PiS podkreślał kilkukrotnie, że rząd nie chce wyprowadzać Polski z UE, ale nie oznacza to, że - jak ujął to Kaczyński - „Polska będzie na kolanach w UE”. Zaznaczył przy tym, że UE ma szansę przetrwać dzięki jedności.

Jesteśmy za tym, by Polska przestała być postkomunistyczna. Ale to dążenie, które nie mieści się w podziałach na radykalizm czy populizm. To dążenie, by nasze państwo oderwało się od ogromnej puli patologii, która została wniesiona do naszego systemu w 1989 roku. Ten system był patologiczny, to wszystko zostało przekazane do nowego systemu i nie było okiełznane. Chcemy to okiełznać, by Polska mogła się szybciej rozwijać

— zaznaczył.

Kaczyński wyliczał przykłady działania polskiego państwa (VAT, paliwo, sfera hazardowa), na którym budżet tracił ogromne pieniądze.

To było rocznie suma większa niż otrzymujemy z UE. (…) To jedno gigantyczne okradanie Polski i chcemy z tym skończyć. To nie jest ani lewicowe, ani prawicowe. To jest uczciwe

— zaznaczył.

Tagi:
Unia Europejska Kaczyński Jarosław

Infiltrator

2018-02-21 10:32

Mirosław Piotrowski
Niedziela Ogólnopolska 8/2018, str. 47

W odniesieniu do ludzi to agent. Przenika on w szeregi przeciwnika, dokonuje rozpoznania i sabotażu

Graziako

Infiltratorami właśnie władze Izraela nazywają nielegalnych imigrantów i uchodźców, którzy przed laty przeniknęli do ich kraju, w liczbie ok. 40 tys. Premier Beniamin Netanjahu bez ogródek stwierdził, że stanowią oni „zagrożenie dla społecznej struktury Izraela”. Nakazał ich deportować, m.in. do Rwandy. Kto to uczyni dobrowolnie, otrzyma bilet i kilka tysięcy dolarów na drogę, a kto nie, trafi do więzienia. Przeciwko tzw. antyimigracyjnej polityce rządu Izraela zorganizowano protesty, które finansował..., a któżby jak nie George Soros. Nazwisko to podał premier Netanjahu swoim ministrom. Czyżby więc amerykański miliarder, filantrop i spekulant występował przeciwko kolejnemu rządowi? Wciąż jest bowiem skonfliktowany z rządem węgierskim. Na arenie międzynarodowej Izrael popiera Węgry, a Węgry popierają Izrael. Soros, jak się okazuje, wprost przeciwnie, choć sam ma korzenie żydowsko-węgierskie. A może właśnie to motywuje go do aktywnej infiltracji? Od dawna zarzuca się mu współudział, a nawet inspirację uchodźczo-imigracyjnej akcji, która zdestabilizowała sytuację w Unii Europejskiej. Najbardziej jaskrawym przykładem są Niemcy. Po wpuszczeniu setek tysięcy uchodźców rozsypuje się dotychczas sprawnie funkcjonujący system partyjny. Niemal pół roku po wyborach, a w Berlinie nadal nie udaje się skleić koalicji i utworzyć nowego rządu. A jest on bardzo potrzebny, jak twierdzą euroentuzjaści, nie tylko Niemcom, ale całej Unii Europejskiej, która „rozchodzi się w szwach”. Najpilniejsze wyzwanie to brexit, czyli opuszczenie (w przyszłym roku) przez Wielką Brytanię naszej wspaniałej unijnej organizacji. Okazuje się, że tzw. unijne elity zmieniły retorykę. O ile zaraz po brytyjskim referendum dominowała narracja, którą można zawrzeć w jednym stwierdzeniu: „wynocha z naszej Unii, i to jak najszybciej”, to obecnie głośno wybrzmiewa: „chcemy was zatrzymać”. Taki był ton styczniowej debaty Parlamentu Europejskiego w Strasburgu, po której rozmawiałem z ojcem brexitu Nigelem Farage’em. – Widzę, że nasi bohaterscy koledzy chcą skasować brexit – zagadnąłem. – Bez wątpienia, wyraźnie do tego dążą, także na Wyspach – odparł Farage. Czyżby i tu ktoś przeniknął? I proszę, kilka tygodni później brytyjska prasa podała, że przygotowywana jest kampania promująca cofnięcie brexitu. Wyraźnie stojąca w kontrze do rządu Theresy May. – Jeszcze nie jest za późno, aby zmienić zdanie co do wyjścia z UE – mają przekonywać podczas wielu demonstracji i imprez organizowanych przez „Best for Britain” (Najlepsze dla Brytanii), finansowanej przez..., no przez kogo? Tak, tak, ... 400 tys. funtów.

Mirosław Piotrowski, poseł do Parlamentu Europejskiego, www.piotrowski.org.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Nadzieja w Chrystusie

2018-02-21 10:32

Abp Wacław Depo
Niedziela Ogólnopolska 8/2018, str. 33

Graziako

W kolejną niedzielę Wielkiego Postu wchodzimy na szczyt Taboru, aby wraz z Chrystusem przemieniać się z nadzieją na życie wieczne. Nie sposób zejść z Taboru bez podstawowego daru wiary chrześcijańskiej, którym jest nadzieja. Ona zawsze jest oczekiwaniem dóbr przyszłych, do których granicą będzie tajemnicze wypowiedzenie prawdy o zmartwychpowstaniu. Dlatego nadzieja wiary chrześcijańskiej jest związana z pragnieniem tych dóbr wiecznych, które Bóg przyobiecał człowiekowi w swoim Synu, Jezusie Chrystusie. Można więc powiedzieć, że każdy z nas zanurzony w tajemnicę życia Jezusa jest jakimś wielkim spodziewaniem się Boga, który przychodzi do nas w teraźniejszości.

W pismach św. Augustyna znajdujemy twierdzenie, że jako chrześcijanie jesteśmy sobą ze względu na przyszłość. Przyszłość jest darem Bożym, ale wraz z nią idzie teraźniejszość – otaczający nas świat, ludzie, zdarzenia czy rzeczy. Człowiek wierzący to stworzenie wciągnięte w orbitę Boskości i wewnętrznego życia Boga. Tak uczył nas św. Jan Paweł II w swoim słynnym wywiadzie „Przekroczyć próg nadziei”. I przez to samo jest on człowiekiem radości związanej z nadzieją na życie wieczne. Nie chodzi tutaj – podkreślał Papież – o radość naiwną ani też o próżną nadzieję. Każdy z nas jest człowiekiem widzącym i czytającym rzeczy i wydarzenia ukryte. Czującym sprawy ludzi, ich serca i oglądającym już tutaj, na ziemi, tajemnicę Boga, przez znak Syna Bożego. To z woli i zamysłu Boga wszelka nadzieja świata i człowieka rozświetla się z punktu Chrystusa. Dlatego chrześcijanin idący za Chrystusem widzi więcej i głębiej przeżywa swoje życie. Nadzieja jest dla nas nie tylko spodziewaniem się jakiejś przyszłości – jest także nowym sposobem tłumaczenia świata, który w oczach chrześcijanina otrzymuje nowy sens. Nadzieja uczy interpretacji zdarzeń świata i siebie samego według wyższego Boskiego sensu.

Te obrazy nadziei odtworzone zostały w mozaice na Górze Tabor, gdzie tajemnica narodzin Syna Bożego jest pierwszą tajemnicą zbliżenia się i przemienienia się Boga dla nas. Jego Odwieczny Syn staje się człowiekiem, potwierdza godność naszej ludzkiej natury, przyjmując ją i włączając w tajemnicę swojego Boskiego życia. A cóż dopiero powiedzieć o tajemnicy przemiany, która dokonuje się na wzgórzu Golgoty, gdzie Syn Boga oddaje za nas swoje życie!

Kolejną tajemnicą przemiany Jego ciała, już uwielbionego, jest tajemnica zmartwychwstania, która była zapowiedziana nie tylko przez Górę Tabor. Ale zwłaszcza wtedy, kiedy Chrystus wyjaśniał swoim uczniom, że konieczne jest Jego odejście przez tajemnicę cierpienia i śmierci. Zauważmy, że tajemnica zmartwychwstania nie zamyka jeszcze wszystkiego, lecz otwiera przed nami kolejny etap bliskości Boga, jaką jest tajemnica Kościoła i sakramentów świętych, w tym sakramentu Eucharystii. Właśnie to samo Ciało zrodzone z Maryi w Betlejem, to samo Ciało, które wisiało na krzyżu, to samo Ciało jest z nami pod postacią chleba. I ta sama Krew pod postacią wina jest oddawana za nas na odpuszczenie naszych grzechów.

Ta Miłość ukrzyżowana i zmartwychwstała w Chrystusie przekłada wszelki język beznadziei, kłamstwa i grzechu na mowę i wyznanie pełne nadziei. Bo nadzieja złożona w Chrystusie nigdy nie zawodzi i nie zdradza człowieka. Toteż w życiu chrześcijańskim nie ma takich sytuacji, które mogłyby nas uczynić ludźmi bez nadziei.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Droga Ekmana we Wrocławiu

2018-02-24 21:18

Agnieszka Bugała

Za nami pierwszy dzień konferencja „Duch Pana Boga nade mną”.

M. Rosik

W sali wrocławskiego Centrum Kongresowego szczególnym gościem był dziś bp. Andrzej Siemieniewski i UlfEkman.

Dzięki uprzejmości ks. prof. Mariusza Rosika w najnowszym numerze wrocławskiej „Niedzieli” prezentujemy wywiad z UlfemEkmanem i jego żoną Birgittą.

Przeczytaj także: Droga Ekmana. Wiara, która zwycięża świat
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem