Reklama

Jarosław Kaczyński: Europa bez Boga jest w kryzysie

2017-03-15 07:31

Artur Stelmasiak

Fot. wybierzpis.pl

W konferencji „Zjednoczona Europa – pomysł wierzących polityków, kandydatów na ołtarze” na UKSW wzięli udział politycy i przedstawiciele rządu. Co o chrześcijańskich wartościach w Europie mówią politycy?

Podczas konferencji na UKSW pt. „Zjednoczona Europa – pomysł wierzących polityków, kandydatów na ołtarze” minister Krzysztof Szczerski odczytał list Prezydenta RP Andrzeja Dudy. "Uznaję za ogromnie cenne, że obecne obrady przybliżą słuchaczom pierwotne chrześcijańskie inspiracje, którymi kierowali się ojcowie założyciele Unii Europejskiej. Jestem bowiem przekonany, że tak jak każdy człowiek i każda społeczność w szczególnie ważnych dla siebie chwilach podejmuje refleksję nad własną tożsamością – podobnie też nasza wspólnota, łącząca narody Starego Kontynentu, potrzebuje dzisiaj powrotu do źródeł i ponownego namysłu nad swoimi fundamentami" - napisał Prezydent. -"Jeżeli razem zwrócimy się ku autentycznym, historycznym korzeniom Unii, to bez trudu dostrzeżemy, że tkwią one głęboko w dziedzictwie religii chrześcijańskiej."

Zobacz zdjęcia: Sympozjum "Zjednoczona Europa - pomysł wierzących polityków, kandydatów na ołtarze"

List do uczestników skierował także prezes PiS Jarosław Kaczyński. "Europa, co widzimy doskonale, przeżywa głęboki kryzys wartości. To aksjologiczne zagubienie wynika z odchodzenia od Boga, z pysznego urojenia, że człowiek może dać sobie radę bez Niego" - napisał prezes PiS do uczestników konferencji. Jego zdaniem współcześni "inżynierowie dusz" próbują wyrugować chrześcijaństwo z europejskiej pamięci kulturowej. "Nie chcą oni pamiętać, kim byli ojcowie-założyciele Zjednoczonej Europy, usiłują wymazać z ponowoczesnej świadomości zbiorowej wiedzę o ich formacji duchowej. To jest droga donikąd, bo tak jak do powstania Zjednoczonej Europy mogła prowadzić jedynie prawdziwie chrześcijańska myśl polityczna, tak tylko inspirowane nią koncepcje mogą zaowocować rzeczywistą reformą Unii Europejskiej, reformą, która nada słowu "zjednoczenie" najgłębszy sens" - podkreślił Jarosław Kaczyński.

Reklama

Podczas konferencji głos zabrał także włoski polityk oraz były minister integracji europejskiej prof. Rocco Buttiglione. Jego zdaniem integracja europejska Starego Kontynentu opierała się na dwóch filarach. Pomysłodawcy wiedzieli, że Europa będzie lepiej się rozwijać, jeśli będzie miała wspólny rynek gospodarczy. - Ale wiedzieli doskonale, że sam rynek nie wystarczy. Rozumieli, że musi być ona wspierana przez wartości moralne, etyczne i prawne.

Rynek pozostawiony sam sobie, antagonizuje bogatych przeciw biednym, a silni podporządkowują sobie słabszych. Dlatego Alcide De Gasperi mówił, że wojna jest normalnym stanem w życiu narodów, a pokój jest efektem świadomego wysiłku, aby stworzyć przyjaźń pomiędzy narodami - mówił Buttiglione.

Włoski polityk przypomniał, że budowa powojennej i zintegrowanej Europy była związana z nadzieją na rozwój chrześcijańskiej kultury i nowej ewangelizacji. - Gdy najwyższe wartości sprawiedliwości społecznej, próbują zająć miejsce Boga, to stają się idolami, jak demony i wymagają ludzkich ofiar. Dlatego budowanie nowej Europy politycznej jest możliwe tylko wtedy, gdy jest związane z powrotem do wielkiej chrześcijańskiej tradycji. Całkiem możliwe, że obecne problemy konstrukcji europejskiej wynikają z faktu, że została ona pozbawiana swojego duchowego fundamentu.

Według Alcide De Gasperiego Europa nie miała być zbiurokratyzowaną strukturą, która kosmopolityzmem chciałaby zastąpić miłość do Ojczyzny. Dlatego Wspólnota musi być rodziną narodów zjednoczonych wspólnymi wartościami i kulturą, która wywodzi się z wiary chrześcijańskiej - podkreślił Buttiglione. - Obecnie Europę drąży choroba. Być może nadszedł więc taki czas, że musimy wrócić do całkowitych podstaw. A tą podstawą jest budowanie na wierze chrześcijańskiej i rodzinie.

Minister Krzysztof Szczerski powiedział po konferencji, że początki Unii Europejskiej tkwią w myśli chrześcijańskiej. Choć dziś UE nie kojarzy nam się z chrześcijaństwem, to jednak jej początki związane są z wiarą katolicką - Bez inspiracji, która oparta jest na myśli katolickiej, czyli z pojednania, przebaczenia i wiary, nie byłoby w ogóle integracji europejskiej - podkreślił prof. Szczerski.

Przypomniał on, że Wspólnota Europejska została założona przez katolickich polityków, którzy dziś są kandydatami na ołtarze. - Niebawem będziemy świętować 60-lecie Traktatów Rzymskich i próbujemy podjąć refleksję o stanie współczesnej Europy. Ta refleksja będzie niepełna bez świadomości korzeni tego procesu i katolickiej tożsamości osób, które tworzyły Wspólnotę Europejską - wskazał prezydencki minister.

Jego zdaniem we współczesnej Europie mamy kryzys wartości. Prawie cała integracja sprowadza się do pieniędzy i gry silniejszych przeciwko słabszym. - Brakuje nam przekonania, że możemy tworzyć wspólnotę opartą na czymś głębszym, niż tylko siła, pieniądze i interesy. Z okazji 60. rocznicy Traktatów Rzymskich warto więc sięgnąć do wartości, które przyświecały twórcom integracji europejskiej - podkreślił Krzysztof Szczerski.

Głównym organizatorem konferencji był ks. inf. Ireneusz Skubiś, honorowy redaktor naczelny "Niedzieli", który w ubiegłym roku w siedzibie redakcji założył Ruch „Europa Christi”. Zadaniem ruchu jest taka refleksja o reformie Europy, która poprowadzi Stary Kontynent do fundamentu, czyli do korzeni chrześcijańskich.

Tagi:
Kaczyński Jarosław Europa Christi

Chrystus fundamentem kultury

2018-02-14 10:25

Krystyna Czuba
Niedziela Ogólnopolska 7/2018, str. 10-11

Wcielenie Syna Bożego stało się początkiem nowej historii świata. W 533 r. mnich Dionysius Exiguus (Dionizjusz Mały) zaproponował, aby czas liczono nie od założenia Rzymu, ale od narodzin Chrystusa. Od Chrystusa mierzy się czas i wszystko, co związane z życiem człowieka

Graziako

Podczas pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny w 1979 r. na placu Zwycięstwa Jan Paweł II powiedział: „Kościół przyniósł Polsce Chrystusa – to znaczy klucz do rozumienia tej wielkiej i podstawowej rzeczywistości, jaką jest człowiek. Człowieka bowiem nie można do końca zrozumieć bez Chrystusa. A raczej: człowiek nie może siebie sam do końca zrozumieć bez Chrystusa. Nie może zrozumieć ani kim jest, ani jaka jest jego właściwa godność, ani jakie jest jego powołanie i ostateczne przeznaczenie”.

Dlaczego Ojciec Święty to powiedział? Ta myśl wracała do mnie wiele razy. Dlaczego człowieka nie można zrozumieć bez Chrystusa? Bo bez Jego obecności na ziemi nasze życie nie miałoby głębszego sensu. Bez Chrystusa nasze życie, które jest tajemnicą, byłoby złą tajemnicą, czarną tajemnicą. Chrystus jest światłem dla tajemnicy życia ludzkiego. Jest światłem dla naszego wysiłku, „czynienia ziemi sobie poddanej” (por. Rdz 1, 28), który nazywamy kulturą.

Chrystus kluczem do rozumienia rzeczywistości

U podstaw kultury prawdziwie ludzkiej są prawda, dobro, piękno. A Chrystus jest Prawdą, Dobrem i Pięknem. On tak naucza. I doświadczamy, że ta nauka jest wpisana w nasze istnienie i nasze dobro. Mówią o tym dzieje człowieka, dzieje narodów i dzieje całej ludzkości.

Jan Paweł II nazywa Chrystusa kluczem do rozumienia rzeczywistości dziejów, podstawowym kryterium dziejów. I to nie tylko dla ochrzczonych, ale dla każdego człowieka.

Kultura jest sposobem istnienia narodu. Chrystus jest Synem Izraela, narodu Starego Przymierza. Jest postacią historyczną. Był w pełni włączony w społeczeństwo swojego czasu i narodu. Związany z obyczajami swojej epoki. Przyjął zwyczaje swojego narodu, takie jak: obrzezanie, ofiarowanie w świątyni, pielgrzymowanie, obchodzenie świąt. Uznawał także rolę państwa jako władzy administracyjnej i płacenie podatku (por. Mt 22, 19-22). Przywiązany do tradycji, do tego, co najlepsze. Jednocześnie sprzeciwiał się wszystkiemu, co Jego rodaków zamykało w sekciarstwie (por. Mt 12, 9-14). Stosował się do zasad Izraela, ale nie był konformistą. Przestrzegał prawa, ale nie był legalistą. Szanował tradycję, ale się jej przeciwstawiał wówczas, gdy była dla człowieka uciskiem.

Chrystus wszedł w kulturę swojej epoki i swego narodu, aby być fundamentem i znakiem dla kultury każdego czasu i każdego narodu.

Cała aksjologia, czyli nauka o wartościach, którą proponuje kulturze Jan Paweł II, skupia się na fakcie, że Jezus Chrystus jest Boskim Prawodawcą. Nauczając, „jako mający władzę nad Prawem”, ukazuje, że Bóg ma władzę nad wszystkim, co stworzył, władzę przez miłość. Na miłości Boga i bliźniego „opiera się całe Prawo i Prorocy (por. Mt 22, 40). Miłość jest wykładnią prawa i jest wykładnią kultury. Kultura jest właściwym odniesieniem człowieka do siebie i do innych ludzi. Jest wspólnym dobrem. Czynionym z miłości do prawdy, dobra, piękna; dla wspólnoty, dla dobra społecznego, do którego człowiek zobowiązany jest w sumieniu.

Kultura to odniesienie do zasad religijno-moralnych. Chrystus nauczał tych praw z odwagą wobec mających władzę: faryzeuszów i saduceuszów, Piłata czy Heroda: „Moja nauka nie jest moją, lecz Tego, który Mnie posłał” (J 7, 16).

Wzór kultury duchowej

Chrystus, wybierając życie rodzinne, uświęcił każdą ludzką rodzinę. Rodzina, jako „pierwsza i żywotna komórka” społeczeństwa i narodu, jest wspólnotą dla życia, recepcją podstawowej kultury. Chrystus jest więc wzorem kultury duchowej każdego człowieka w życiu codziennym, rodzinnym, społecznym.

Wniósł w kulturę ludzką solidarność z każdym człowiekiem. Głosił braterstwo wszystkich ludzi, choć pochodził z określonego narodu. Ukazuje to w przypowieści o miłosiernym Samarytaninie (Łk 10, 30-37). Jest to odpowiedź na pytanie: „Kto jest moim bliźnim? ” (Łk 10, 29). Uczył, że wszystkie dobra materialne są względne i przemijające (por. Łk 12, 16-21). Współcześnie, kiedy „mieć” w kulturze ludzkiej stało się priorytetem nad „być”, ta nauka Chrystusa jest niezwykle ważną lekcją, czym jest kultura.

By własnym życiem uczyć kultury, Chrystus przyjmuje postać sługi człowieka: Syn Człowieczy „nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć” (por. Mt 20, 28). Duch służby jest podstawą ludzkiej kultury we wzajemnych odniesieniach. Jezus wnosi w kulturę lekcję pracy. Jest to lekcja Nazaretu. W swych przypowieściach o królestwie Bożym odwołuje się do różnego rodzaju pracy ludzkiej, która tworzy kulturę. Ukazuje to Jan Paweł II w „Laborem exercens”, odwołując się do pracy pasterza, rolnika, lekarza, siewcy, gospodarza, służącego, ekonoma, rybaka, kupca, najemnego robotnika. Mówi również o wielorakiej pracy kobiet. Apostolstwo przedstawia na podobieństwo pracy fizycznej i żniwiarzy czy rybaków. Wspomina także o pracy uczonych (por. nr 26).

Centralny punkt odniesienia

Jan Paweł II od początku swojego pontyfikatu podkreślał i przypominał, że Chrystus jest centralnym punktem odniesienia do kultury, także europejskiej, bo ona jest na tym fundamencie budowana. „Nie lękajcie się Chrystusa”. Chrystus jest tym, wokół którego gromadzą się wszystkie dążenia i formy organizacyjne życia chrześcijańskiego w Europie. Jean Guitton napisał: „Zostawił On ślad swojej ręki na każdej z idei, którą żyjemy, nie otworzył każdej, ale każda z Jego ręki otrzymała swą równowagę, swą podstawę, swą pełnię”.

Chrystus nie stworzył naukowego systemu filozoficznego, nie przedstawił spekulatywnych dowodów, ale uczył, wyjaśniał, stawiał pytania, by pobudzić do myślenia. Jego zasadniczą nauką jest objawienie Boga. Jan Paweł II stwierdził, że nie może przemilczeć miejsca Chrystusa w kulturze europejskiej. Trzeba je głosić i podkreślać „stanowczo i z dumą”.

Taka postawa winna cechować udział chrześcijan w rozumieniu współczesnej kultury europejskiej. Winni być „światłem świata” i „solą ziemi”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kamil skacze, Biskup zaciska „Zdrowaś”

2018-02-14 10:25

Bp Józef Zawitkowski
Niedziela Ogólnopolska 7/2018, str. 29

Bożena Sztajner

Szanowny Pan

Kamil Stoch

Panie Kamilu!

Ma Pan tysiące listów i pewnie ich nie czyta. Ja muszę napisać, bo serce kołacze i spać nie daje. Świat Pana podziwia. Klaszcze i chce więcej. Ja się chwalę. Gdy Pan pod niebem, tam, wysoko, leci, ja zaciskam „Zdrowaś”.

Dziś, w święto Matki Boskiej Gromnicznej, czytam w styczniowym numerze „WPiS-u”:

„ – Przed oddaniem skoku zawsze się Pan żegna...

– Robię tak zawsze, od małego.

Skoki dedykuję Panu Bogu.

Jemu zawdzięczam wszystko.

I dostałem dwa złote medale.

Pan Bóg jest bardzo hojny.

– Jakie jest Pana ulubione miejsce na świecie?

– Dom”.

Tu skończyłem czytanie, bo oczy się spociły, a łezki spadały na kredowy papier „WPiS-u” – kap... kap! Dotąd tylko Cię podziwiałem, jak innych. Teraz Cię kocham, bo Twoje przeżegnanie znaczy więcej niż moich siedem kazań.

Ucałuj ręce Twoich Rodziców. Jak Oni pięknie Cię wychowali. Ucałuj Ewę!

Kamil, ale Ty masz gust. Kamil, leć wysoko, daleko i jeszcze dalej.

Podziwiam, gratuluję i życzę: Szczęść Boże!

Łowicz, 2 lutego 2018 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Abp Marek Jędraszewski gratuluje zwycięstwa naszym skoczkom

2018-02-19 18:02

Polska drużyna skoczków narciarskich zdobyła dzisiaj brązowy medal w konkursie drużynowym w skokach narciarskich podczas igrzysk olimpijskich w Pjongczang 2018 r. Polskiej reprezentacji gratuluje metropolita krakowski arcybiskup Marek Jędraszewski.

www.flickr.com/Adam Bujak

"Drodzy Panowie: Stefanie, Macieju, Dawidzie i Kamilu, serdecznie gratuluję Panom zdobycia brązowego medalu olimpijskiego po pięknej i porywającej walce aż do samego końca. Dziękuję Panom, że w tak piękny sposób rozsławiacie imię Polski na całym świecie. Serdecznie Panom błogosławię - Wasz metropolita abp Marek Jędraszewski".

W konkursie drużynowym w skokach narciarskich, który odbył się dzisiaj podczas zimowych igrzysk olimpijskich w Pjongczang, polska drużyna w składzie: Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Maciej Kot, Stefan Hula zajęła trzecie miejsce na podium i zdobyła brązowy medal olimpijski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem