Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Papież: trzeba spowiadać za każdym razem, kiedy o to ciebie proszą

2017-03-17 15:09

st (KAI) / Watykan / KAI

Graziako

Spowiednik powinien być człowiekiem modlitwy, nie pełnić swojej woli, lecz wolę Boga w pełnej jedności z Kościołem, którego jest sługą, a konfesjonał ma być także miejscem ewangelizacji- powiedział Ojciec Święty przyjmując uczestników kursu zorganizowanego przez Trybunał Penitencjarii Apostolskiej. Jest to najwyższy sąd kościelny rozpatrującym sprawy sumienia. Franciszek podkreślił, że jest to także „Trybunał miłosierdzia”.

Wskazując na znaczenie modlitwy w życiu spowiedników papież zapewnił, iż zanurzenie w modlitwie pozwoli księżom uniknąć szorstkości i nieporozumień, które mogą czasami się zrodzić także podczas spotkania sakramentalnego. „Jezus z pewnością będzie się cieszył, jeśli obszernie będziemy korzystali z Jego miłosierdzia” – powiedział Franciszek.

„Spowiednik, który się modli, dobrze wie, że on sam jako pierwszy jest grzesznikiem i jest pierwszym, któremu odpuszczono grzechy. Nie można przebaczać grzechów w sakramencie, nie mając świadomości, że sami wcześniej otrzymaliśmy odpuszczenie grzechów. Tak więc modlitwa jest pierwszą gwarancją uniknięcia postawy bezduszności, która niepotrzebnie osądza grzesznika, a nie grzech. Trzeba prosić na modlitwie o dar zranionego serca, zdolnego do zrozumienia ran innych ludzi i leczenia ich olejem miłosierdzia, tym olejem, który Dobry Samarytanin wylał na rany owego nieszczęśnika, dla którego nikt nie miał litości (por. Łk 10,34)” – stwierdził Ojciec Święty.

Następnie papież wskazał, że dobry spowiednik jest człowiekiem Ducha Świętego, człowiekiem rozeznania. Brak rozeznania wyrządza bowiem Kościołowi wiele zła. Zaznaczył, że Duch Święty pozwala nam wczuć się w sytuację ludzi podchodzących do konfesjonału oraz towarzyszyć im poprzez roztropne i dojrzałe rozeznanie oraz prawdziwe współczucie dla ich cierpienia spowodowanego nędzą grzechu. „Spowiednik nie wypełnia swojej własnej woli, ani nie naucza własnej doktryny. Jest on powołany do wypełnienia zawsze i wyłącznie woli Bożej, w pełnej komunii z Kościołem, którego jest sługą” – podkreślił Franciszek.

Reklama

„Rozeznanie pozwala zawsze odróżniać, aby nie wprowadzać zamieszania i przesadnie nie uogólniać. Rozeznanie wychowuje oczy i serce, pozwalając na ową delikatność ducha, tak bardzo konieczną wobec osoby otwierającej nam sanktuarium swojego sumienia, aby otrzymać dla niej światło, pokój i miłosierdzie” – powiedział Ojciec Święty.

Papież zauważył, że osoby przystępujące do konfesjonału mogą przychodzić także z zaburzeniami duchowymi i w takich przypadkach należy zwracać się do diecezjalnych egzorcystów, wybieranych przez biskupów z wielką troską i roztropnością. Dodał, że zaburzenia takie mogą mieć też w znacznym stopniu tło psychiczne, a należy to sprawdzić na drodze zdrowej współpracy z naukami o człowieku.

Franciszek przypomniał, że konfesjonał jest także miejscem ewangelizacji i formacji, pozwalając na spotkanie z prawdziwym obliczem Boga, to znaczy Jego miłosierdziem. „W dość krótkim dialogu nawiązanym z penitentem spowiednik ma rozpoznać, co byłoby najbardziej dla niego użyteczne i co jest najbardziej konieczne dla drogi duchowej tego brata czy siostry”, a „czasami konieczne okaże się ponowne głoszenie najbardziej elementarnych prawd wiary”. „Jest to dzieło ochotnego i inteligentnego rozeznania, które może być wielką korzyścią dla wiernych” – zaznaczył papież.

„Spowiednik jest bowiem codziennie powoływany, by udawać się na peryferie zła i grzechu…to okropne peryferie! ... A jego praca stanowi prawdziwy priorytet duszpasterski. Proszę was, niech nie będzie napisów w rodzaju: «Spowiadam tylko w poniedziałek i środę od godziny … do godziny…» . Trzeba spowiadać za każdym razem, kiedy o to ciebie proszą. A jeśli jesteś w kościele i modlisz się, niech konfesjonał będzie otwarty, bo jest on symbolem otwartego serca Boga” – zachęcił Ojciec Święty.

Wreszcie Papież przypomniał dawne opowiadanie ludowe, mówiące o św. Piotrze strzegącym bram nieba, by selekcjonować dusze zmarłych. A Matka Boża, gdy widzi łotra pokazuje jemu, żeby się skrył. Potem, w nocy woła go i wpuszcza go przez okno.

„To opowieść ludowa, ale jakże pięknie przebaczać, mając u boku Matkę Bożą, przebaczać wraz Matką. Bowiem ta kobieta czy mężczyzna przychodzący do konfesjonału mają Matkę w niebie, która otworzy im bramy, albo pomoże im w chwili, gdy będą wchodzili do Nieba. Zawsze Matka Boża, ponieważ pomaga nam Ona także w wypełnianiu miłosierdzia” – zakończył swoje przemówienie Franciszek.

Tagi:
spowiedź Franciszek

Franciszek u św. Marty: nie istnieje ewangelizacja z fotela

2018-04-19 12:19

st (KAI) / Watykan

Na konieczność wyjścia, zbliżenia się do osoby oraz nawiązania do konkretnej sytuacji w dziele głoszenia Ewangelii wskazał papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Dodał, że tym, który pobudza chrześcijan do ewangelizacji jest Duch Święty.

Grzegorz Gałązka

Ojciec Święty zaznaczył na wstępie, że wszyscy chrześcijanie mają obowiązek i misję niesienia Ewangelii. Muszą prosić o łaskę bycia słuchaczami Ducha Świętego, dar bycia ludźmi wychodzącymi, okazującymi bliskość innym i rozpoczynającymi nie od teorii, ale od konkretnych sytuacji. Franciszek nawiązał do pierwszego czytania dzisiejszej liturgii (Dz 8,26-40), w którym mowa o nawróceniu i udzieleniu chrztu dworzaninowi królowej etiopskiej przez Filipa.

Papież zauważył, że scena ta rozpoczyna się od inicjatywy anioła Pańskiego, który powiedział do Filipa: „Wstań i idź około południa na drogę, która prowadzi z Jerozolimy do Gazy: jest ona pusta”. Przypomniał, że po męczeństwie Szczepana nastąpiło wielkie prześladowanie chrześcijan, którzy rozproszyli się na wszystkie strony. Zauważył, że wiatr prześladowań popchnął uczniów, by wyszli poza swoją ojczyznę, czy znane sobie sytuacje.

„Podobnie jak czyni wiatr z nasionami roślin, niosąc je daleko i zasiewa, tak też się stało w tym wypadku: poszli poza to, co było im znane z ziarnem Słowa i siali je. Możemy więc powiedzieć, nieco żartując, że w ten sposób zrodziła się „propaganda fide” [Kongregacja ds. Ewangelizacji Narodów – przyp. KAI]. Wychodząc z prześladowania, od wiatru uczniowie nieśli ewangelizację. I ten fragment, który dzisiaj czytaliśmy, z Dziejów Apostolskich, jest wielkiej urody ... Ale jest to prawdziwy traktat o ewangelizacji” – stwierdził Ojciec Święty.

Następnie Franciszek wskazał, iż ewangelizacja to nie dobrze przygotowany plan prozelityzmu. Ale to Duch Święty mówi nam, jak powinniśmy iść, począwszy od: „wstań i idź”.

„Nie istnieje ewangelizacja z fotela. Wstań i idź. Zawsze trzeba wychodzić. Idź, rusz się. Idź w miejsce, gdzie powinieneś głosić Słowo Boże” – podkreślił papież. Przypomniał wielu misjonarzy, którzy musieli opuścić swą ojczyznę i bliskich, aby głosić Słowo Boże, często nie przygotowanych fizycznie, młodo umierających, czy też ponoszących śmierć ze względu na nienawiść do wiary – męczenników ewangelizacji.

Ojciec Święty wyraził przekonanie, że konieczny jest nie tyle jakiś podręcznik ewangelizacji ile bliskość oraz wyjście od konkretnej sytuacji, a nie od teorii. „Nie można ewangelizować w teorii. Ewangelizacja jest po trosze spotkaniem twarzą w twarz, osoby z osobą. Zaczyna się od sytuacji, a nie od teorii. I głosi Jezusa Chrystusa, zaś męstwo będące darem Ducha Świętego pobudza Filipa, by ochrzcił dworzanina królowej etiopskiej” – zauważył Franciszek.

Papież raz jeszcze przypomniał słowa kluczowe w dziele ewangelizacji: wyjdź, zbliż się do osoby oraz wyjdź z konkretnej sytuacji. Zaznaczył, że jest to metoda prosta, ale jest to metoda Jezusa.

„Jezus ewangelizował w ten sposób. Zawsze w drodze, zawsze blisko ludzi i zawsze zaczynał od konkretnych sytuacji. Ewangelizacja jest możliwa tylko z tymi trzema postawami, ale także pod wpływem mocy Ducha Świętego. Bez Ducha, nawet te trzy postawy na nic się nie przydadzą. To Duch pobudza nas, byśmy wstali, podeszli bliżej i wychodzili od konkretnych sytuacji” – przypomniał na zakończenie swej homilii Ojciec Święty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Kraków: można już odbierać bezpłatne karty wstępu na beatyfikację Hanny Chrzanowskiej

2018-04-18 09:24

md / Kraków (KAI)

Kuria Metropolitalna, Sanktuarium Bożego Miłosierdzia i kościół św. Mikołaja – w tych trzech miejscach osoby zainteresowane udziałem w uroczystościach beatyfikacyjnych Hanny Chrzanowskiej mogą odbierać bezpłatne karty wstępu na błonia przed łagiewnicką bazyliką. Beatyfikacja krakowskiej pielęgniarki odbędzie się w sobotę 28 kwietnia.

Archiwum parafii pw. św. Mikołaja w Krakowie
Hania w wieku 15 lat

Bezpłatne karty wstępu dla wszystkich zainteresowanych na błonia przed Bazyliką Miłosierdzia Bożego w Krakowie-Łagiewnikach są do zabrania w następujących miejscach: w Kurii Metropolitalnej na ul. Franciszkańskiej 3, w punkcie informacyjnym w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach oraz w parafii św. Mikołaja w Krakowie. Bilety mogą otrzymać zarówno osoby indywidualne, jak i grupy pielgrzymów.

Identyfikatory dla koncelebransów są do odebrania w notariacie Kurii Metropolitalnej w godzinach urzędowania. Uroczysta Msza św., podczas której zostanie beatyfikowana Hanna Chrzanowska, pionierka pielęgniarstwa społecznego i współpracownica Karola Wojtyły, rozpocznie się o godz. 10.00, ale już od 9.00 trwać będzie modlitewne przygotowanie do tego wydarzenia.

Uroczystościom w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach przewodniczył będzie papieski legat, prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Angelo Amato.

W łagiewnickiej bazylice przewidziano miejsca m.in. dla 300 osób na wózkach inwalidzkich, chorych i niepełnosprawnych. Obecna będzie rodzina Hanny Chrzanowskiej. Jak poinformowała KAI Helena Matoga, wicepostulator procesu beatyfikacyjnego, w nabożeństwie uczestniczyć będzie również środowisko polskich pielęgniarek i położnych, wolontariusze oraz przedstawiciele międzynarodowych stowarzyszeń pielęgniarskich, m. in. z Watykanu, Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Zapowiadany jest udział ok. 35 polskich biskupów oraz kilkuset księży. Zaproszone są władze państwowe i samorządowe. Podczas Mszy św. będzie śpiewał stuosobowy chór.

Msza św. dziękczynna za beatyfikację Hanny Chrzanowskiej pod przewodnictwem abp. Marka Jędraszewskiego zostanie odprawiona w kościele św. Mikołaja w Krakowie, przy grobie nowej błogosławionej, w niedzielę 29 kwietnia o godz. 9. 30. „Zaproszenie kierujemy do wszystkich, którym bliska jest Hanna Chrzanowska i jej dzieło, a także do osób pragnących ją poznać” – mówi ks. Gubała. Jak podkreśla, zaproszeni są przedstawiciele świata medycznego: lekarze, pielęgniarki, osoby niosące pomoc chorym, cierpiącym, opuszczonym, ale także mieszkańcy Krakowa, wśród których żyła i pracowała Hanna, jak również pielgrzymi szukający ratunku za wstawiennictwem nowej błogosławionej.

Hanna Chrzanowska była pionierką pielęgniarstwa społecznego i parafialnego, bliską współpracownicą kard. Karola Wojtyły. Towarzyszenie chorym było istotą jej misji, której poświęciła osobiste życie, siły, czas i oszczędności. Wyznaczyła standardy nowoczesnej opieki nad chorymi, której fundamentem jest nie tylko niesienie ulgi w bólu fizycznym, ale także pomoc duchowa. Zmarła 29 kwietnia 1973 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W tym roku zginęło już 10 kapłanów w 8 krajach

2018-04-19 16:48

kg (KAI/ilsismografo) / Warszawa

W ciągu 108 dni bieżącego roku (do 18 kwietnia włącznie) w 8 krajach Afryki, Ameryki Łacińskiej, Azji i Europy zginęło już 10 kapłanów, czyli statystycznie średnio 1 duchowny na niecałych 11 dni. Gdyby ta smutna tendencja utrzymała się do końca br., oznaczałoby to, że zginie ok. 35 kapłanów. W ostatnich latach na szczęście liczba księży – ofiar przemocy, choć nadal duża, nie przekracza 30: w 2017 było ich 23, w 2016 – 28, w 2015 – 22 i w 2014 – 26.

дзроман / Foter.com / CC BY

Od wielu lat niechlubny prymat w tej smutnej statystyce dzierży najbardziej katolicki kontynent, czyli Ameryka Łacińska, a na jej terenie zwłaszcza dwa kraje: Meksyk i Kolumbia. W tym roku zginęła tam połowa zamordowanych kapłanów – 5, z czego aż trzech przypada na Meksyk. Tam też doszło do ostatniego, jak na razie, zabójstwa: 18 kwietnia w mieście Cuautitlán Izcalli koło stolicy zginął 50-letni ks. Rubén Alcántara Vásquez Jiménez.

W Afryce śmierć ponieśli trzej kapłani – po jednym w Malawi, Republice Środkowoafrykańskiej i Demokratycznej Republice Konga oraz – również po jednym – w Azji (w Indiach) i w Europie (Niemcy).

Przyczyny mordowania duchownych są różne, choć najczęściej mają podłoże rabunkowe, ale zdarza się, że księża giną z powodu swego zaangażowania społecznego, np. występując w obronie biednych, których bogaci właściciele ziemscy usiłują pozbawić ich własności.

Oto wykaz tegorocznych ofiar przemocy wymierzonej w duchowieństwo katolickie:

Afryka – 3 osoby

Ks. Tony Mukomba (Malawi; zginął 18 stycznia) Ks. Joseph Désiré Angbabata (Republika Środkowoafrykańska; 22 marca) Ks. Etienne Nsengiunva (Demokratyczna Republika Konga; 8 kwietnia)

Ameryka – 5 osób

Ks. Germain Muñiz García (5 lutego) Ks Iván Añorve Jaimes (5 lutrego) Ks. Rubén Alcántara Díaz (18 kwietnia) – wszyscy z Meksyku Ks. Dagoberto Noguera (Kolumbia; 10 marca Ks. Walter Osmir Vásquez Jiménez (Salwador; 29 marca)

Azja – 1 kapłan

Ks. Xavier Thelakkat (Indie; 1 marca)

Europa – 1 duchowny

Ks. Alain-Florent Gandoulou (Niemcy; 22 lutego)

Ponadto w Republice Środkowoafrykańskiej znaleziono 2 marca zwłoki ks. Florenta Mbulanthie Tulantshiedi (znanego też jako Florent Tula), a chociaż na jego ciele stwierdzono oczywiste ślady tortur, nie uznano go za ofiarę zabójstwa.

Trzeba również pamiętać, że 20 marca utonął w Oceanie Indyjskim u wybrzeży Tanzanii polski misjonarz, niespełna 35-letni o. Adam Bartkowicz ze Zgromadzenia Misji Afrykańskich. Jego śmierć, choć także gwałtowna, nie była jednak spowodowana zabójstwem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem