Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Znany jest już termin wizyty papieża Franciszka w Egipcie

2017-03-19 12:25

ts (KAI) / Watykan/Kair / KAI

WOJCIECH MŚCICHOWSKI

Znany jest już termin wizyty papieża Franciszka w Egipcie. Jak poinformowało biuro prasowe stolicy Apostolskiej, papież uda się tam na zaproszenie prezydenta Egiptu Abd-el-Fattah al-Sisiego, koptyjsko-prawosławnego papieża-patriarchy Tawadrosa II (Teodora), wielkiego imama sunnickiego Uniwersytetu Al-Azhar, szejka Ahmeda Mohammeda al -Tayyeba oraz katolickiej Konferencji Biskupów. Wizyta w dniach 28 i 29 kwietnia ograniczy się tylko do stolicy kraju, Kairu. Rzecznik Watykanu, Greg Burke poinformował, że wkrótce poznamy jej szczegółowy program.

O tym, że papież zamierza złożyć wizytę w Egipcie spekulowały ostatnio media włoskie. W niedawnym wywiadzie dla niemieckiego tygodnika „Die Zeit” Franciszek mówił o planowanej „podróży studyjnej do Egiptu”.

Rzecznik patriarchatu koptyjskiego, o. Poulos Halim, powiedział włoskiej agencji katolickiej SIR, że patriarcha Tawadros bardzo się cieszy z wizyty. Będzie ona potwierdzeniem doskonałych stosunków między Koptyjskim Kościołem Prawosławnym i Kościołem rzymskokatolickim, a Tawadros II i Franciszek są w stałym kontakcie. Kościół koptyjski przygotowuje się „z wielkim entuzjazmem” na spotkanie z papieżem, w pełnym toku są zwłaszcza przygotowania w koptyjskiej katedrze św. Marka w Kairze. - Dla Egipcjan wizyta papieża stanowi „wielki krok naprzód” w historii stosunków z Europą - podkreślił o. Halim i zapewnił: "Wizyta Jego Świątobliwości papieża Franciszka jest wielkim błogosławieństwem, które uszczęśliwia wszystkich Egipcjan". Kościół katolicki w Egipcie spodziewa się, że wizyta papieża umocni współżycie z większością muzułmańską w kraju. Rzecznik Konferencji Biskupów Egiptu, ks. Rafic Greiche powiedział w rozmowie z katolicką agencją „AsiaNews”, że będzie to „forma uczczenia męczenników, zamordowanych za wiarę”. Kapłan zapewnił, że papież Franciszek jest w Egipcie „oczekiwany przez wszystkich”. Wyrazem tego jest zaproszenie wystosowane przez najwyższe władze państwowe, kościelne i stronę islamską. „Papież przybędzie, aby umocnić największą wspólnotę chrześcijańską na Bliskim Wschodzie” - stwierdził ks. Greiche i przyznał: „Wiedzieliśmy, że ma taki zamiar, ale nie znaliśmy daty”.

Przy tej okazji wiedeńska fundacja ekumeniczna „Pro Oriente” przypomniała, że papież Jan Paweł II odwiedził Egipt w dniach 24-26 lutego 2000 roku. Przybywając do Kairu powiedział, że „różnice między religiami nigdy nie stanowiły barier, lecz były formą wzajemnego wzbogacania". Zdecydowanie potępił stosowanie przemocy i czynienie zła w imię religii, podkreślając, że jest ono strasznym jej przeciwieństwem i wielką zniewagą Boga. "Stosowanie przemocy i konfrontacje w imieniu religii są straszliwą sprzecznością i grzechem wobec Boga. A jednak historia w przeszłości i współczesność dostarczają nam wiele przykładów takiego wykorzystywania religii. Musimy wszyscy przyczynić się do tego, aby umacniać rosnącą gotowość do dialogu międzyreligijnego jako wielkiego znaku nadziei dla narodów świata” - mówił wtedy Jan Paweł II.

Reklama

Spotkanie papieża z ówczesnym wielkim imamem Uniwersytetu Al-Azhar, szejkiem Mohammedemn Said Tantawim przyjęte zostało jako sensacja. Uniwersytet Al-Azhar jest autorytetem dla islamu sunnickiego, którego wyznawcy stanowią większość wśród muzułmanów na świecie. Rozmowy teologiczne rozpoczęte w 1998 roku między uniwersytetem i Watykanem zostały przerwane w 2011 roku przez stronę egipską po tym, jak Benedykt XVI w przemówieniu noworocznym nawiązał do zamachu islamistów na kościół koptyjski w noc sylwestrową w Aleksandrii. Papież zażądał wówczas lepszej ochrony chrześcijan koptyjskich przed terrorem i przemocą. Słowa Benedykta XVI zostały przyjęte w Kairze jako „mieszanie się w wewnętrzne sprawy Egiptu”.

Przełom we wzajemnych relacjach stanowiła wizyta wielkiego szejka Al-Tayyeba u papieża Franciszka 23 maja 2016 roku. Po tym spotkaniu, określonym przez Watykan jako historyczne, uzgodniono wznowienie przerwanego dialogu. Poprzedziły go robocze spotkania przygotowujące zasadnicze rozmowy. W czerwcu przedstawiciele Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego i uniwersytetu Al-Azhar rozważali m.in. zorganizowanie wspólnej konferencji pokojowej.

Do wznowienia stosunków między Al -Azhar i Watykanem doszło dopiero wiosną br. 22 i 23 lutego wysokiej rangi delegacja watykańska wraz z przedstawicielami Uniwersytetu Al-Azhar omawiała strategie zapobiegające ekstremizmowi religijnemu. Było to pierwsze oficjalne spotkanie po zerwanych przed sześciu laty kontaktach. Stojący na czele delegacji watykańskiej kard. Louis Tauran, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego podkreślił, że była to „pierwsza faza” kontaktów.

Tagi:
Egipt Franciszek

Upór, pycha, samowystarczalność to przeszkody, które człowiek stawia Panu Bogu

2018-02-22 16:48

RV / Ariccia (KAI)

Dziś piąty dzień rekolekcji, które papież Franciszek wraz ze swoimi współpracownikami odprawia w domu ojców paulistów w Aricci pod Rzymem. Wczoraj po południu wysłuchali siódmej medytacji przygotowanej przez ks. Josè Tolentino Mendonҫa. Kontynuując temat pragnienia, podkreślił, że to nasze duchowe ubóstwo jest miejscem szczególnej troski Jezusa, a wielką przeszkodą stawianą przez człowieka Bogu nie jest nasza słabość, ale upór i samowystarczalność.

Foto Vatican Media

Papieski rekolekcjonista przestrzegł, że Kościół nie może się izolować, ale powinien się uczyć, być ciągle w drodze. Istnieje bowiem ryzyko, że innym będzie wyznaczał trudną drogę do pokonania, a sam pozostanie w miejscu. Trzeba być uważnym, aby ten stan siedzenia nie stał się stanem duchowym, wewnętrzną atrofią.

Dlatego nasze życie duchowe powinniśmy przeżywać we wspólnocie, a studnią, z której będziemy czerpać, jest konkretne życie wewnętrzne, zranione przez różne przeżycia i braki.

„Człowieczeństwo, nasze i innych, które staramy się przyjąć i przygarnąć, jest człowieczeństwem, które Jezus naprawdę obejmuje, ponieważ z miłością pochyla się nad naszą rzeczywistością, nad naszym idealnym obrazem samych siebie, który sami sobie tworzymy. Tajemnica Wcielenia Syna Bożego ukazuje nam nieideologiczną, konkretną wizję życia” – powiedział ks. Tolentino.

Pogłębiając temat pragnienia, ks. Tolentino zauważył, iż dzięki niemu stajemy się bardziej ludzcy, a ono samo pomaga nam budować życie „duchowego dojrzewania”. Pomaga nam wyzbyć się wyobrażeń o rzeczach idealnych oraz błędnego postrzegania rzeczywistości.

„Wielką przeszkodą, jaką stawiamy Panu Bogu nie jest kruchość czy niemoc, ale upór i sztywność. Nie słabość i uniżenie, ale przeciwnie: pycha, samowystarczalność i samousprawiedliwienie, izolacja, przemoc, psychoza władzy. Siła, której naprawdę potrzebujemy, łaska, która jest nam niezbędna, nie jest nasza, ale Chrystusa” – powiedział papieski rekolekcjonista.

Natomiast w dzisiejszej porannej medytacji papieski rekolekcjonista odwołał się do przypowieści o synu marnotrawnym. Zaznaczył, iż jednym z wielkich niebezpieczeństw na drodze duchowej jest postrzeganie rzeczywistości poprzez własne „ja”, jakby ono było początkiem i końcem wszystkiego. Ukazuje ona także trudności w relacjach z innymi oraz delikatność braterskich więzów.

„Tak naprawdę nie nosimy w naszym wnętrzu tylko rzeczy dobrych, zharmonizowanych, jasnych. Nosimy w sobie wiele rzeczy niejasnych, niewyjaśnionych, wręcz patologicznych, niezliczone ilości nici do połączenia, jesteśmy małostkowi. Są w nas strefy cierpienia, miejsca, które wymagają pojednania, pamięć, którą trzeba pozostawić Bogu do uleczenia” – stwierdził portugalski kapłan.

Zdaniem ks. Tolentino nasze czasy są zdominowane przez „dryfujące pragnienia”, które wzbudzają w nas łatwy osąd, niezadowolenie, hedonizm. A to prowadzi do konsumizmu, który sprawia, że czujemy się zadowoleni, pełni. Ale ta sytość, którą otrzymujemy dzięki konsumizmowi, jest więzieniem pragnienia.

Kontynuując interpretację przypowieści o synu marnotrawnym, portugalski kapłan zauważył, że pragnienie wolności, które miał młodszy syn, doprowadziło go do „błędnych kroków”, natomiast jego starszy brat miał „chore oczekiwania”.

„To są te same «chore oczekiwania», które z taką łatwością przenikają i nas: trudność w braterskim życiu, roszczenie sobie prawa do wpływania na decyzje ojca, brak radości z dobra czynionego przez drugiego. Wszystko to stwarza w nim ukryty resentyment i niezdolność wejścia w logikę miłosierdzia” – mówił ks. Tolentino.

Papieski rekolekcjonista zwrócił następnie uwagę na inne niebezpieczeństwo, o którym mówi przypowieść. Jest nim zazdrość, która jest patologią pragnienia, brakiem miłości, bezpłodnym i nieszczęśliwym roszczeniem. Jej przeciwieństwem jest wdzięczność, „która tworzy i przebudowuje świat”.

Przeciwieństwem zachowań braci jest postawa Ojca, pełnego miłosierdzia. Nie jest ono czymś, na co zasłużyliśmy, ale jest współczuciem, dobrem, przebaczeniem; jest „dawaniem bardziej, więcej, jest wychodzeniem ponad”; jest nadmiarem miłości, która leczy rany. Wiara w Boga jest więc wiarą w miłosierdzie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Upór, pycha, samowystarczalność to przeszkody, które człowiek stawia Panu Bogu

2018-02-22 16:48

RV / Ariccia (KAI)

Dziś piąty dzień rekolekcji, które papież Franciszek wraz ze swoimi współpracownikami odprawia w domu ojców paulistów w Aricci pod Rzymem. Wczoraj po południu wysłuchali siódmej medytacji przygotowanej przez ks. Josè Tolentino Mendonҫa. Kontynuując temat pragnienia, podkreślił, że to nasze duchowe ubóstwo jest miejscem szczególnej troski Jezusa, a wielką przeszkodą stawianą przez człowieka Bogu nie jest nasza słabość, ale upór i samowystarczalność.

Foto Vatican Media

Papieski rekolekcjonista przestrzegł, że Kościół nie może się izolować, ale powinien się uczyć, być ciągle w drodze. Istnieje bowiem ryzyko, że innym będzie wyznaczał trudną drogę do pokonania, a sam pozostanie w miejscu. Trzeba być uważnym, aby ten stan siedzenia nie stał się stanem duchowym, wewnętrzną atrofią.

Dlatego nasze życie duchowe powinniśmy przeżywać we wspólnocie, a studnią, z której będziemy czerpać, jest konkretne życie wewnętrzne, zranione przez różne przeżycia i braki.

„Człowieczeństwo, nasze i innych, które staramy się przyjąć i przygarnąć, jest człowieczeństwem, które Jezus naprawdę obejmuje, ponieważ z miłością pochyla się nad naszą rzeczywistością, nad naszym idealnym obrazem samych siebie, który sami sobie tworzymy. Tajemnica Wcielenia Syna Bożego ukazuje nam nieideologiczną, konkretną wizję życia” – powiedział ks. Tolentino.

Pogłębiając temat pragnienia, ks. Tolentino zauważył, iż dzięki niemu stajemy się bardziej ludzcy, a ono samo pomaga nam budować życie „duchowego dojrzewania”. Pomaga nam wyzbyć się wyobrażeń o rzeczach idealnych oraz błędnego postrzegania rzeczywistości.

„Wielką przeszkodą, jaką stawiamy Panu Bogu nie jest kruchość czy niemoc, ale upór i sztywność. Nie słabość i uniżenie, ale przeciwnie: pycha, samowystarczalność i samousprawiedliwienie, izolacja, przemoc, psychoza władzy. Siła, której naprawdę potrzebujemy, łaska, która jest nam niezbędna, nie jest nasza, ale Chrystusa” – powiedział papieski rekolekcjonista.

Natomiast w dzisiejszej porannej medytacji papieski rekolekcjonista odwołał się do przypowieści o synu marnotrawnym. Zaznaczył, iż jednym z wielkich niebezpieczeństw na drodze duchowej jest postrzeganie rzeczywistości poprzez własne „ja”, jakby ono było początkiem i końcem wszystkiego. Ukazuje ona także trudności w relacjach z innymi oraz delikatność braterskich więzów.

„Tak naprawdę nie nosimy w naszym wnętrzu tylko rzeczy dobrych, zharmonizowanych, jasnych. Nosimy w sobie wiele rzeczy niejasnych, niewyjaśnionych, wręcz patologicznych, niezliczone ilości nici do połączenia, jesteśmy małostkowi. Są w nas strefy cierpienia, miejsca, które wymagają pojednania, pamięć, którą trzeba pozostawić Bogu do uleczenia” – stwierdził portugalski kapłan.

Zdaniem ks. Tolentino nasze czasy są zdominowane przez „dryfujące pragnienia”, które wzbudzają w nas łatwy osąd, niezadowolenie, hedonizm. A to prowadzi do konsumizmu, który sprawia, że czujemy się zadowoleni, pełni. Ale ta sytość, którą otrzymujemy dzięki konsumizmowi, jest więzieniem pragnienia.

Kontynuując interpretację przypowieści o synu marnotrawnym, portugalski kapłan zauważył, że pragnienie wolności, które miał młodszy syn, doprowadziło go do „błędnych kroków”, natomiast jego starszy brat miał „chore oczekiwania”.

„To są te same «chore oczekiwania», które z taką łatwością przenikają i nas: trudność w braterskim życiu, roszczenie sobie prawa do wpływania na decyzje ojca, brak radości z dobra czynionego przez drugiego. Wszystko to stwarza w nim ukryty resentyment i niezdolność wejścia w logikę miłosierdzia” – mówił ks. Tolentino.

Papieski rekolekcjonista zwrócił następnie uwagę na inne niebezpieczeństwo, o którym mówi przypowieść. Jest nim zazdrość, która jest patologią pragnienia, brakiem miłości, bezpłodnym i nieszczęśliwym roszczeniem. Jej przeciwieństwem jest wdzięczność, „która tworzy i przebudowuje świat”.

Przeciwieństwem zachowań braci jest postawa Ojca, pełnego miłosierdzia. Nie jest ono czymś, na co zasłużyliśmy, ale jest współczuciem, dobrem, przebaczeniem; jest „dawaniem bardziej, więcej, jest wychodzeniem ponad”; jest nadmiarem miłości, która leczy rany. Wiara w Boga jest więc wiarą w miłosierdzie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dzień Modlitwy i Postu o Pokój: wyznawcy różnych religii odpowiadają na apel Papieża

2018-02-22 19:00

Radio Watykańskie

Wojciech Woźny/PAH
W Sudanie każda kropla wody jest na wagę złota

„Świadomość tego, że nie jesteśmy sami w naszym cierpieniu i bólu, że wyznawcy różnych religii są z nami i wspierają nas w naszym dążeniu do pokoju i pojednania, znaczy dla nas bardzo wiele”. Tymi słowami przewodniczący Sudańskiej Rady Kościołów, ojciec James Oyet Latansio, odniósł się do informacji o szerokim odzewie na mający odbyć się jutro, w piątek, dzień modlitwy i postu w intencji pokoju, szczególnie w Demokratycznej Republice Konga i w Południowym Sudanie. Na apel Ojca Świętego odpowiedziały m.in. wspólnoty anglikańskie, prawosławne i muzułmańskie.

Do udziału w inicjatywie zaproszał wiernych także prefekt Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan. „Modlitwa wszystkich chrześcijan w tym dniu o dar pokoju byłaby autentycznym znakiem solidarności i bliskości z tymi, którzy cierpią, szczególnie z wieloma chrześcijanami z różnych Kościołów” - stwierdził kard. Kurt Koch.

O wielkim znaczeniu ogłoszonego przez Papieża dnia modlitwy i postu mówi hiszpańska zakonnica Yudith Pereira Rico, od lat posługująca w ogarniętym wojną Sudanie Południowym. „Post i modlitwa to klucz do rozwiązania wielu problemów” -podkreśla.

„Nie zapominajcie o nas: o to błagają ludzie. Nie proszą o pieniądze, ani nawet o jedzenie. Papież nie zapomina, a jego apele pomagają nie zapomnieć także innym - twierdzi siostra. Co możemy zrobić, a czego nie robimy? Post i modlitwa zaproponowane przez Papieża są odpowiedzią na to pytanie” - dodaje. Według niej post, uwalniając nas od rozkojarzeń i wszystkich innych rzeczy, które zajmują nasze serca, nasze życie i nie pozwalają być wolnymi, czyni nas świadomymi konieczności pomagania innym. Jałmużna, w ten sam sposób, uczy nas dzielenia się. Wszystko to pomaga w zmniejszeniu ogromnej różnicy między dwoma stanami: mieć wszystko a nie mieć nic. Modlitwa natomiast otwiera serca na Boga i na bliźnich” - podkreśla.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem