Reklama

Dziś Ekstremalna Droga Krzyżowa wzdłuż Tatr

2017-03-31 17:20

jg / Czarny Dunajec / KAI

Ruali/pixabay.com

41 km, 14 stacji - górale wezmą udział 31 marca w Ekstremalnej Drodze Krzyżowej, która będzie wiodła wzdłuż tatrzańskich grani, od Czarnego Dunajca do Ludźmierza.

Ekstremalna Droga Krzyżowa zorganizowana zostanie drogami miejscowości gmin Czarny Dunajec i Nowy Targ. Rozpocznie się 31 marca 2017 r. od mszy świętej odprawionej o godz. 19.00 w kościele parafialnym pw. Przenajświętszej Trójcy w Czarnym Dunajcu.

- Kontakt z Bogiem, rozważania, noc, ziąb, zmęczenie, ból – tak w skrócie można opisać Ekstremalną Drogę Krzyżową, która z roku na rok staje się co raz bardziej popularna. Wiele osób w ten sposób postanawia rozważać Drogę Krzyżową - mówi ks. Krzysztof Kocot, proboszcz parafii Świętej Trójcy w Czarnym Dunajcu i zarazem dziekan dekanatu Czarny Dunajec. Duchowny osobiście uczestniczył w zeszłorocznej EDK.

Ta niezwykła Droga Krzyżowa odbędzie się w nocy i prowadzić będzie przez różne tereny – leśne i bagniste. W tym roku podzielona zostanie na dwie trasy – dłuższą 42 – kilometrową z Czarnego Dunajca do Ludźmierza i krótszą 21 – kilometrową pętlę z początkiem i końcem w Czarnym Dunajcu.

Reklama

Obie trasy podzielone są na 14 stacji. To właśnie w tych miejscach uczestnicy będą rozpoczynać rozważanie kolejnych stacji Drogi Krzyżowej. I tak na trasie 42 km poszczególne stacje będą w następujących miejscach: Stacja I - Cmentarz Parafialny, Stacja II - Torfowiska, Stacja III - Las Baligówka, Stacja IV - Scieżka Rowerowa, Stacja V – Podczerwone, Stacja VI – Koniówka, Stacja VII – Chochołów, Stacja VIII – Wierch Domański (Ciche), Stacja IX – Stare Bystre, Stacja X – Czarny Potok (Wróblówka), Stacja XI – Długopole, Stacja XII – Osiedle za Wodą, Stacja XIII – Krauszów, Stacja XIV– Ludźmierz

Na trasie 21 km poszczególne stacje będą w następujących miejscowościach i punktach: Stacja I - Cmentarz Parafialny, Stacja II - Scieżka Rowerowa, Stacja III - Droga do Torfowni (Czarny Dunajec), Stacja IV – Ścieżka Rowerowa (Podczerwone), Stacja V – Ścieżka Rowerowa (Koniówka), Stacja VI – Ścieżka Rowerowa (Chochołów), Stacja VII – Ścieżka Rowerowa (Chochołów), Stacja VIII – Cmentarz Parafialny (Chochołów), Stacja IX – Ścieżka Rowerowa (Chochołów), Stacja X – Ścieżka Rowerowa (Ciche), Stacja XI – Domański Wierch (Ciche), Stacja XII – Droga powiatowa (Ciche), Stacja XIII – Czarny Dunajec, Stacja XIV – Czarny Dunajec

Udział w Drodze Krzyżowej może wziąć każdy kto zarejestruje się przez stronę internetową www.edk.org.pl (osoby niepełnoletnie muszą być pod opieką osoby pełnoletniej). Na stronie znajdują się pełne informacje na temat Ekstremalnej Drogi Krzyżowej, z którymi należy się zapoznać przez zgłoszeniem chęci udziału. W serwisie znajdują się także rozważania, aplikacja mobilna i mapy do pobrania.

Uczestnicy zostaną podzieleni na kilkuosobowe grupy, które będą miały za zadanie poruszać się razem, na drogach zgodnie z obowiązującymi zasadami ruchu drogowego, dbać o bezpieczeństwo własne i innych. Na trasie (poza wyznaczonymi stacjami Drogi Krzyżowej oraz sytuacjami wymagającymi konsultacji dalszego przebiegu drogi) obowiązuje całkowita zasada milczenia. Reguła ta służy indywidualnemu przeżywaniu Drogi Krzyżowej.

Tagi:
Droga Krzyżowa

Siewierska Droga na Golgotę

2018-04-11 14:49

Agnieszka Raczyńska
Edycja sosnowiecka 15/2018, str. VI

Już po raz trzeci w swojej historii parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa w Siewierzu podjęła się wielkiego trudu przedstawienia na żywo treści wydarzeń zamkniętych w 14. stacjach Drogi Krzyżowej Jezusa. Fenomenem misterium jest to, że odtwórcami wszystkich ról są mieszkańcy Siewierza

Emilia Lorek
Spotkanie z niewiastami

To grono 110 osób odtwarzających ewangeliczne sceny. Obok Jezusa i Jego Matki byli oczywiście Maria Magdalena, Józef z Arymatei, Prorok Nikodem, w którego wcielił się emerytowany proboszcz parafii ks. kan. Emil Ilków, uczeń Jan, dwóch łotrów, arcykapłani, faryzeusze, Żydzi, Piłat i jego żona Klaudia, niewiasty jerozolimskie, siepacze, żołnierze, chórzyści, którzy zapewnili tło muzyczne, a także narratorzy. Ten zakrojony na szeroką skalę spektakl odbył się w naturalnej scenerii. Pielgrzymi, idąc za Chrystusem, przebyli drogę od parafialnego kościoła, stanowiącego pretorium Piłata aż na Golgotę, czyli na Górki Rejętowskie. Trasa wynosiła tyle, ile rzeczywista Droga Krzyżowa, tzn. równy 1 km. Blisko 3-godzinne plenerowe Misterium Męki Pańskiej odbyło się w Wielki Piątek o godz. 15.00. Ciężar zorganizowania Drogi Krzyżowej podjęło wielu parafian, którzy całym sercem, oddaniem i poświęceniem zapragnęli ofiarować go wraz z modlitwami. Reżyserem widowiska i autorką scenariusza była p. Irena Świertok-Kmiecikowa.

W niezwykłym czasie z niezwykłym Świętym

Misterium odbyło się w niezwykłym czasie – 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Warto zaznaczyć, że parafianom podczas całego Wielkiego Postu towarzyszył św. o. Pio, którego myśli stały się podstawą ku temu, by wzmocnić wiarę i wrażliwość na Ewangelię. To właśnie tego Świętego z Pietrelciny Chrystus zaprosił słowami: „Weź udział w mojej męce…” A słowa Jezusa przekazane przez o. Pio spowodowały, że mieszkańcy Siewierza i okolic tak licznie wzięli udział w tegorocznym Misterium Męki Chrystusa. Nie ulega wątpliwości, że Wielki Post z Drogą Krzyżową pomógł w wewnętrznym duchowym nawróceniu, duchowym zmartwychwstaniu – podobnie jak 100 lat temu odrodziła się i zmartwychwstała nasza Ojczyzna.

Misterium Męki Pańskiej

Droga na Golgotę przebiegała tak, jak ukazuje ją Ewangelia. Przeżyliśmy wszystkie sceny, wszystkie momenty i spotkania Chrystusa podczas Drogi Krzyżowej, wszystkie upadki, całą Mękę Jezusa krok po kroku aż po ukrzyżowanie, śmierć, złożenie w grobie i zmartwychwstanie. Nie zabrakło zjawiskowych efektów specjalnych, modlitwy, rozważań i śpiewu. Każdej stacji towarzyszyła krótka tzw. stop-klatka, podczas której postaci zatrzymywały się jakby w bezruchu. W tym czasie prowadzone były krótkie rozważania danej stacji połączone z modlitwą. Przedłużeniem Męki Pańskiej była Godzina Święta w parafialnym kościele, która odbyła się w Wielki Piątek a rozważania przy grobie Chrystusa prowadziła parafialna młodzież – uczniowie, studenci i młodzież pracująca. Piękna scena dotycząca Zmartwychwstania została ukazana podczas Rezurekcji. Po Mszy św. do wyciemnionego kościoła weszły trzy Marie z lampkami oliwnymi, podeszły do pustego grobu i dowiedziały się od anioła, że Jezusa już tutaj nie ma. Poinformował je, by podążyły do Galilei. Następnie do kościoła ze sztandarem wszedł Chrystus – zwycięzca śmierci, piekła i szatana i po słowach: „Pokój wam!” przybliżył obecnym swoje zwycięstwo nad śmiercią, zapraszając wiernych do procesji rezurekcyjnej.

Na pierwszym i drugim planie

Wszyscy występujący bardzo przeżyli swoje role. Prawie cały zespół z ubiegłych lat wziął udział w tegorocznej Drodze Krzyżowej. Pojawili się także nowi aktorzy. Obok aktorów był także tzw. „drugi plan”. To ponad 40 osób, które wspierały całe trudne logistycznie przedsięwzięcie (nagłośnienie, obsługa prądu, platformy). Nastroje i motywacje w zespole aktorów były ogromne, bo przecież każdy z nas, idąc na Drogę Krzyżową, przychodzi jako pielgrzym, z osobistymi prośbami, podziękowaniami, z modlitwą. – Jestem wzruszona postawą wszystkich artystów – amatorów, a szczególnie tych, którzy podjęli się najtrudniejszych ról. Są to ukrzyżowani Jezus i łotrzy. Gratuluję zaangażowania i wyrażenia osobistych emocji (mimo wewnętrznych oporów) brutalnym żołnierzom i ich dowódcy, bezlitosnym siepaczom, zaciekłym kapłanom i faryzeuszom oraz rozwścieczonemu tłumowi Żydów. Wzruszyły role przyjaciół Jezusa z Maryją na czele, z Szymonem z Cyreny, Weroniką i płaczącymi niewiastami. Zapamiętamy także wrażliwą Klaudię – żonę Piłata, która szczerze wstawiła się za Jezusem – zaznacza p. Irena Świertok-Kmiecikowa.

Wielkopiątkowe rekolekcje

Były to osobiste rekolekcje. Dziś szukamy Boga na skróty, a przynajmniej raz na jakiś czas powinniśmy się zatrzymać. Okazją jest właśnie Droga Krzyżowa, która jest uniwersalna, dla wszystkich – wierzących, wątpiących i niewierzących, bo tam na Drodze Krzyżowej każdy może odnaleźć siebie. Każdy ma coś z tych postaci – i z Matki Bożej, i z łotrów, i z Piłata, i ze św. Weroniki… To był tylko 1 km, symbol wszystkich dróg życia, a właściwie naszej życiowej drogi. Wszystkim uczestnikom Misterium cały zespół aktorów na czele z panią reżyser Ireną Świertok-Kmiecikową oraz proboszczem parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Siewierzu ks. Markiem Cudą życzą, by przeżycia, które wypłynęły z obecności na tegorocznej Drodze Krzyżowej pomogły w odnalezieniu siebie na ścieżce własnego życia i w zrozumieniu cierpienia i siły krzyża – tego na ramionach Jezusa i tego krzyża na naszych ramionach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ks. Józef Augustyn SJ: tylko mocą Ducha możemy stawić czoła dramatycznej sytuacji, w jakiej znalazł się Kościół

2018-09-22 09:59

ks. Józef Augustyn SJ, maj / Warszawa (KAI)

- Odważne, pełne pokory i skruchy stawianie czoła w Kościele przestępstwom seksualnym księży na szkodę małoletnich to nie tylko problem wiarygodności, ale wręcz jego istnienia w danej społeczności – pisze ks. Józef Augustyn SJ. Odnosząc się do kryzysu, w jakim znajduje się Kościół na skutek ujawniania się kolejnych faktów wykorzystania seksualnego nieletnich przez osoby duchowne, podkreśla, że wiernym należy się słowo wyjaśnienia a duszpasterze nie mogą przyjmować postawy dyplomatycznego milczenia.„Gdy w duchu wiary, w każdym dziecku skrzywdzonym przez księdza, dostrzeżemy poniżone, znieważone i upokorzone Oblicze Chrystusa, zrezygnujemy z pomniejszania i tuszowania problemu” – podkreśla.

http://jaugustyn.jezuici.pl/

Publikujemy tekst ks. prof. Józefa Augustyna SJ

Józef Augustyn SJ

Kiedy cierpi Lud Boży...

22 września 2018

Sytuacja, w jakiej znalazł się Kościół w ostatnim czasie na skutek ujawniania się kolejnych faktów dotyczących wykorzystania seksualnego nieletnich przez osoby duchowne, jest bardzo napięta, bolesna, krytyczna. Oliwy do ognia dodał abp Viganò, który publicznie zaatakował Papieża Franciszka oskarżając go o tuszowanie skandalicznych zachowań kard. McCarricka, wzywając Ojca świętego do ustąpienia. Fakt bez precedensu. Zapiera dech. Wielu komentatorów stwierdza, że działania wymierzone w Papieża były starannie przemyślane i zaplanowane, a termin ogłoszenia był wybrany tak, by zmusić Franciszka do zabrania głosu w sprawie.

Kard. Gerhard Müller mówi, że „trudne chwile, które przeżywa dzisiaj Kościół, spontanicznie przywodzą na myśl XVI-wieczną schizmę Kościoła oraz sekularyzację życia duchowego w przededniu rewolucji francuskiej”. Po oskarżeniach abpa Viganò, list Ojca świętego z 20 sierpnia br. skierowany do całego Kościoła w sprawie seksualnych nadużyć dzieci i młodzieży przez duchownych został w mediach zmarginalizowany. Dla nas nie traci on jednak swojej mocy i staje się zasadniczym punktem odniesienia w podejmowaniu problemu nadużyć osób duchownych wobec dzieci i młodzieży.

1. W tej napiętej sytuacji media świeckie publikują liczne komentarze na temat problemów pedofilii w Kościele, stawiają hipotezy, snują domysły, podgrzewając sytuację, świadome faktu, że problem ten dotyka tak wierzących, jak i osoby dystansujące się wobec wiary. Media katolickie piszą na ten temat raczej mało, ostrożnie, ogólnikowo, czasami nawet obronnie, unikając konfrontacji. Nie wiemy, co w tej sytuacji myśleć i co mówić. Ujawnia się tutaj cała nasza bezradność i niemożność jasnego, zdecydowanego działania. Nabrzmiałego problemu wykorzystania seksualnego nieletnich przez duchownych nie da się dzisiaj w żaden sposób ominąć, przemilczeć. Musimy się z nim bezpośrednio zmierzyć.

2. Dzisiaj wielu pyta wprost: jaki jest rozmiar problemu w polskim Kościele. Na ten temat wiemy bardzo mało. Ostatnio jeden z biskupów podał, jaka jest liczba przypadków wykorzystania seksualnego nieletnich przez jego księży. Boimy się liczb. Ale ów lęk jest przeciwko nam. Konieczne są nam wiarygodne informacje o skali zjawiska, jakie są dostępne w Kościele w Polsce w tej chwili. Pomoże nam to zlokalizować problem, by móc stawiać mu czoła. Zdania wypowiadane niekiedy przez księży: „Ja się z tym problemem nigdy nie spotkałem”, by zdystansować się do tematu, brzmią niewiarygodnie. Wiernym trzeba jasno powiedzieć, że mamy problem i chcemy rozwiązywać go z całą stanowczością i zdecydowaniem. Nie podając liczb narażamy się na oskarżenia, że chcemy coś ukrywać, maskować. Wierni czytając raporty na temat wykorzystywania seksualnego małoletnich przez księży z Australii, ze Stanów, Niemiec czy Irlandii, w których padają wysokie cyfry, mogą mechanicznie przenosić je na polski teren. To niebezpieczne, ponieważ zniekształca prawdę o naszym polskim problemie.

3. Wielu wiernym wali się dzisiaj obraz duszpasterzy, którym mogą zaufać i powierzyć swoje dzieci. Wielu też z nich czuje się zagubionych; nie wiedzą, co powiedzieć swoim dzieciom, uczniom na katechezie, którzy o to wprost pytają. Wierni chcieliby usłyszeć z ust swoich pasterzy słowo komentarza, wyjaśnienia, umocnienia na duchu, zachęty, wsparcia duchowego i ludzkiego. Jesteśmy im to winni. W tej sytuacji nie mamy prawa przyjmować postawy dyplomatycznego przemilczania, wycofanego wyczekiwania, zostawiając wiernych w ich bólu, niepewności, zagubieniu. Mamy ich umacniać w wierze. Nam duszpasterzom konieczna jest świadomość, że obecny stan, w jakim znalazł się Kościół, to dla wiernych jak ich pasterzy wielka próba wiary i stan ciężkiego kuszenia. Wszelkie pomysły, jak komentować temat, jak go rozwiązywać winny być badane, rozeznawane, od jakiego ducha pochodzą; od ducha dobrego czy też ducha złego. Odniesienie się do tej bolesnej sprawy dla wszystkich, duchownych i świeckich, to kwestia wiarygodności naszego świadectwa.

4. Nie budzi zaufania wiernych, kiedy pasterze wypowiadają się chętnie komentując sytuację Kościoła, gdy ten przeżywa dni zwycięstwa i chwały, a milczą, gdy bywa poniżony i upokorzony z powodu własnych błędów, zaniechań czy wręcz nieprawości. Gdy wierni, szczególnie młodzi, przestają ufać swoim duszpasterzom, odsuwają się nie tylko od Kościoła, ale także od wiary: porzucają praktyki religijne, zaniedbują modlitwę, przestają korzystać z sakramentów świętych. Jeżeli nie podejmujemy wysiłku, aby podtrzymać ich zaufanie do nas duszpasterzy - pasterzy, ich zachowanie i wybory obciążają także nasze sumienia. Pan powierzył ich przecież naszej pieczy. Musimy rozumieć, że młodym bardzo trudno jest pogodzić się z faktem, że ci którzy mieli pomagać dzieciom we wzrastaniu w wierze, miłości i czystości serca, stali się dla nich agresorami; odarli je z poczucia bezpieczeństwa, zaufania do świata dorosłych oraz dziecięcej niewinności. Dzieci, ludzie młodzi po traumie wykorzystania seksualnego czują się – nawet po wielu latach – upokorzeni, winni i zbrudzeni. Ból i poczucie zdrady jest tym większe, gdy sprawcą jest osoba duchowna, którą dziecko spontanicznie kojarzy z Bogiem. Nasze unikanie zabrania głosu w sprawie przestępstw seksualnych księży na szkodę małoletnich budzi u wielu podejrzenie, że stajemy po stronie sprawców przeciwko ofiarom i ich rodzinom.

5. Musimy świadomie zrezygnować z postawy obronnej oraz z drażliwego reagowania, gdy temat wykorzystania seksualnego jest wywoływany kolejny raz w mediach. Nie służy prawdzie ani oczyszczeniu podkreślanie, że fakty wykorzystywania małoletnich przez księży, to zaledwie nikły procent, podczas gdy większość faktów ma miejsce w rodzinach oraz w jednym czy drugim środowisku, w których żyją i wychowują się dzieci. I choć jest to prawdą, to jednak nie może być usprawiedliwieniem ani relatywizacją nawet dla jednego przestępczego zachowania. Za deklaracjami, które padały wiele razy: „zero tolerancji dla pedofilii w Kościele”, muszą pójść konkretne czyny, fakty. Słowom przeprosin, jakie wygłaszamy po raz kolejny, muszą towarzyszyć czyny aktywnego zaangażowania na rzecz ofiar i ich rodzin, oraz prewencji. Kościół winien otwarcie i publicznie zapewniać ofiary wykorzystania seksualnego przez duchownych, że będą wysłuchane z zaufaniem i współczuciem, z życzliwością i uwagą, gdy zgłoszą się ze swoją krzywdą, oraz że otrzymają pomoc, wsparcie i zadośćuczynienie stosownie do zaistniałej sytuacji.

6. Zgłaszanie się osób pokrzywdzonych przez duchownych i ujawnienie sprawców Kościołowi i organom ścigania, jest istotne dla przezwyciężenia zaistniałego kryzysu, ponieważ tylko w ten sposób można przerwać ów przestępczy proceder. Milczenie ofiar, maskowanie krzywdy dzieci tak przez kapłańskie środowisko, jak i przez przełożonych, stanowi dla sprawców zachętę do kontynuowania czy też rozwijania niegodziwych czynów. Zgłaszanie się ofiar molestowania seksualnego przez księży nie powinno być traktowane jako ciężar, ale wręcz jako dar. To dzięki ich świadectwu, które wymaga od nich nieraz heroicznej postawy, Kościół może skutecznie walczyć z przestępstwem wykorzystywania seksualnego małoletnich w szeregach kapłańskich.

7. Przełożeni winni otwarcie wezwać księży, kleryków, osoby konsekrowane oraz osoby świeckie pracujące z dziećmi w przestrzeni kościelnej, które mają na swoim sumieniu owe niegodziwe czyny, by zgłaszały się do swoich bezpośrednich przełożonych celem rozeznania zaistniałej sytuacji oraz podjęcia stosownych kroków kanonicznych i prawnych. Życie wielokrotnie pokazało, że faktów wykorzystania seksualnego dzieci przez duchownych na dłuższą metę nie da się ukryć. Im później się one ujawniają, tym cięższe bywają konsekwencje. Każde oskarżenie księdza o wykorzystywanie seksualne małoletnich, nawet po dziesięcioleciach, uderza boleśnie w cały Kościół z ogromną siłą rażenia. Wobec przywoływania przez media sprawdzonych faktów tuszowania przestępstw księży i zakonników przez ich przełożonych w różnych krajach, byłoby rzeczą ważną, by otwarcie upewniać wiernych, że działamy przejrzyście i nie chronimy księży i osób konsekrowanych, które krzywdzą dzieci i młodzież poprzez przestępcze zachowania.

8. Konieczne są szczere spotkania wyższych przełożonych: biskupów i prowincjałów ze ich księżmi - zakonnikami, za których ponoszą odpowiedzialność, celem podjęcia wspólne refleksji, jaki sposób dawać dzisiaj wiarygodne świadectwo prawdziwej skruchy, prawości serca, współczucia wobec ofiar i ich rodzin oraz zaangażowanej troski o bezpieczeństwo dzieci i młodzieży. Spotkania te winny zaczynać się szczerą modlitwą wynagradzającą, prośbą o skruchę serca oraz o odwagę i światło Ducha Świętego. Tylko mocą Ducha możemy stawić czoła dramatycznej sytuacji, w jakiej znalazł się Kościół. Konieczne są także szkolenia, by poznać postawę i strategię sprawców, skutki wykorzystania oraz zasady profilaktyki.

9. Tylko mocą Ducha możemy stawić czoła dramatycznej sytuacji, w jakiej znalazł się Kościół. Wbrew wszystkiemu mamy być nadal wiarygodnymi świadkami Jezusa i Jego Ewangelii. Zbyt wielu z nas, księży i zakonników, wciąż jeszcze pomniejsza czy wręcz lekceważy problem, uważając, że podnoszenie go przez media, to wyraz ataku na Kościół i próba zniszczenia go. Nie widzą potrzeby przyznania się do winy, wyrażenia skruchy czy też zajęcia się ofiarami. Nieraz wręcz oskarżają ofiary, że szkodzą Kościołowi.

10. Odważne, pełne pokory i skruchy stawianie czoła w Kościele przestępstwom seksualnym księży na szkodę małoletnich to nie tylko problem wiarygodności, ale wręcz jego istnienia w danej społeczności, bo te przestępcze czyny niektórych duchownych przyćmiewają blask Ewangelii, bardziej niż prześladowania (Benedykt XVI). Doświadczenia wielu krajów pokazują, że wierni masowo odchodzą od Kościoła tam, gdzie księża i ich przełożeni tolerują, ukrywają, pomniejszają lub lekceważą problem. Z takimi „zastępcami Chrystusa” nie chcą mieć nic wspólnego. I choć z pewnością nie jest to jedyny powód, to jednak zgorszenie zachowaniem księży bywa nieraz tą ostatnią kroplą, która dopełnia kielich goryczy. Zaangażowane i odważne działania Kościoła w obronie dzieci i młodzieży służy nie tylko jego ewangelizacyjnej misji, ale stają się także przykładem dla współczesnego świata, w którym dzieci nagminnie stają się ofiarami przemocy, także seksualnej. Bez szczerych działań naprawczych trudno będzie społeczeństwu uznać, że problem w Kościele jest lustrzanym odbiciem problemu społecznego.

11. List Papieża Franciszka o wykorzystywaniu seksualnym dzieci i młodzieży przez osoby duchowne stanowi dla nas bezcenną inspirację, w jaki sposób angażować wszystkich wiernych do stawienia czoła zaistniałemu kryzysowi w Kościele. Usilna modlitwa i post to początek i fundament wszystkich naszych działań w tym względzie. Podejmowane inicjatywy społeczne i kościelne: wszelkie spotkania, konferencje, szkolenia prewencyjne, a nade wszystko praca z ofiarami nadużyć wykorzystania seksualnego i z ich rodzinami, winny brać swój początek w modlitwie. Tylko Duch Święty może nam podpowiedzieć, co mówić, jak komentować wydarzenia, jak się zachować wobec niesłusznych oskarżeń czy też prowokacyjnych zachowań. Bez modlitwy i postu nie zniesiemy presji społecznej, niepokoju wiernych, pytań ludzi młodych, którzy konfrontują nas zadając trudne pytania, by sprawdzić naszą wiarygodność i szczerość.

12. Gdy „Kościół hierarchiczny, Matka nasza” (św. Ignacy Loyola) głęboko dzisiaj cierpi z powodu nadużyć seksualnych, władzy i sumienia niektórych kapłanów i osób konsekrowanych i ich przełożonych, winniśmy – jako jego dzieci - otoczyć go i wspomagać naszą szczerą modlitwą, gorącą miłością, postem i jałmużną udzielaną ubogim, oraz prawdziwym synowskim przywiązaniem. W XVI wieku, gdy Kościół był rozrywany przez herezje, apostazje, gorszące życie duchownych oraz wewnętrzne spory, św. Ignacy Loyola pisał w „Ćwiczeniach duchownych”: „Odłożywszy na bok wszelki sąd własny powinniśmy trzymać umysł nasz gotowy i skory do posłuszeństwa we wszystkim prawdziwej Oblubienicy Chrystusa, Pana naszego, a jest nią nasza święta Matka – Kościół hierarchiczny”. Wobec bezpośredniego ataku na Papieża, który przewodzi całemu Kościołowi, wspierajmy go naszą synowską i braterską miłością i modlitwą. Święty Ignacy w książeczce „Ćwiczeń” w kontekście rachunku sumienia i żalu za grzechy, podpowiada nam trzy pytania: „Co uczyniłem dla Chrystusa? Co czynię dla Chrystusa? Co chciałbym uczynić dla Chrystusa?” Radykalne, pełne wyrzeczenia, miłości i poświęcenia, szukanie Chrystusa: poznawanie Go, miłowanie całym serce i całą duszą, codzienny wysiłek naśladowania Go – oto jedyna skuteczna droga odnowy Kościoła, prawdziwej Oblubienicy Chrystusa, Pana naszego. Tylko na tej drodze możemy zrozumieć głębię krzywdy wyrządzonej dzieciom i ich rodzinom przez niegodziwych ludzi Kościoła. Gdy w duchu wiary, w każdym dziecku skrzywdzonym przez księdza, dostrzeżemy poniżone, znieważone i upokorzone Oblicze Chrystusa, zrezygnujemy z pomniejszania i tuszowania problemu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Blisko 4 mln pielgrzymów odwiedziło sanktuarium

2018-09-25 20:30

mz (KAI/VDF/SF) / Fatima

Prawie 4 mln pielgrzymów z całego świata odwiedziło sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie między styczniem a lipcem br. Jak poinformowała rzecznik prasowa sanktuarium Carmo Rodeia, do tej portugalskiej miejscowości wciąż napływa duża ilość wiernych, choć ich grono jest mniejsze w porównaniu z minionym roku.

Kushnirov Avraham/pl.fotolia.com

Władze sanktuarium wskazują, że w stosunku do ostatnich lat w Roku Jubileuszowym, obchodzonym w 2017 r., nastąpił znaczący wzrost liczby pielgrzymów w Fatimie. Dodatkowym impulsem dla pielgrzymów była wizyta papieża Franciszka w sanktuarium, do której doszło 12 i 13 maja. Papieżowi podczas tego wydarzenia towarzyszyło ponad 1,5 mln wiernych.

Ze statystyk sanktuarium wynika, że od 1 stycznia do 31 lipca tego roku Fatimę odwiedziło łącznie 3,7 mln pielgrzymów. W takim samym okresie ub.r. było tam 5,4 mln wiernych. - Po obchodzonym w 2017 r. Roku Jubileuszowym liczba pielgrzymów docierających do Fatimy ustabilizowała się na poziomie zbliżonym do wcześniejszych lat – poinformowała Carmo Rodeia.

Przedstawicielka sanktuarium wyjaśniła, że w dalszym ciągu wśród narodowości najliczniej odwiedzających Fatimę dominują Portugalczycy, zaś wśród obcokrajowców: Hiszpanie, Włosi oraz Polacy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem