Reklama

Konferencja jadwiżańska w WSD

2017-04-03 09:57

Monika Łukaszów

Monika Łukaszów

Obecny rok w całej metropolii wrocławskiej, obchodzony jest jako Rok Jadwiżański. Jego uroczysta inauguracja, miała miejsce 16 października ubiegłego roku. Ma to związek z 750 rocznicą kanonizacji św. Jadwigi Śląskiej - patronki Dolnego Śląska.

Św. Jadwiga mocno związana jest także z diecezją legnicka. W naszej diecezji jest 11 parafii, którym patronuje Księżna Jadwiga, są też kościoły filialne oraz szkoły noszące imię św. Jadwigi Śląskiej, a w Legnickim Polu znajduje się sanktuarium jej poświęcone. W ramach obchodów Roku Jadwiżańskiego, w Legnicy zorganizowano konferencję naukową poświęconą tej wyjątkowej Świętej. Organizatorami spotkania, które odbyło się w sobotę 1 kwietnia w auli WSD w Legnicy, była Diecezja Legnicka, Wyższe Seminarium Duchowne, Duszpasterstwo Ludzi Pracy ’90 oraz Bractwo Henryka Pobożnego. W ramach konferencji wygłoszono cztery wykłady. Jako pierwszy głos zabrał dr hab. prof. Wojciech Mrozowicz (UWr) który wygłosił prelekcję pt. „Kodeksy jadwiżańskie w tradycji przekazu źródeł do biografii i kultu św. Jadwigi Śląskiej”. Na temat „Krąg rodzinny św. Jadwigi Śląskiej w tzw. kodeksie trzebnickim z początku XIV wieku” mówiła natomiast dr Anna Sutowicz z Wrocławia. Następnie głos zabrał ks. prof. dr hab. Stanisław Araszczuk, który wygłosił wykład pt. „Przymioty duchowości św. Jadwigi Śląskiej w świetle bulli kanonizacyjnej”. Ostatni z wykładów „Św. Jadwiga Śląska w sztuce śląskiej na obszarze Diecezji Legnickiej” wygłosił ks. dr Stanisław Szupieńko.

Zobacz zdjęcia: Konferencja jadwiżańska w WSD

Poruszane podczas konferencji tematy, zamknęła dyskusja wśród uczestników, która dotyczyła treści zawartych w prezentowanych wykładach.

Reklama

Rok Jadwiżański potrwa do 16 października 2017 r.

Tagi:
Legnica konferencja

Reklama

100. rocznica Niepodległości w legnickiej katedrze

2018-11-14 11:43

Ks. Waldemar Wesołowski
Edycja legnicka 46/2018, str. III

Ks. Waldemar Wesołowski
W katedrze modlitwie w intencji Ojczyzny przewodniczył biskup legnicki

Nasza relacja do Ojczyzny rodzi się z naszej relacji do Boga. Naszym współczesnym wyzwaniem jest to, by zbliżać się do krzyża i nie nieść tylko własnych idei. To również podejmowanie takich działań, by budować wolny dom – mówił biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski podczas Mszy św. w intencji Ojczyzny odprawionej 11 listopada br. w legnickiej katedrze.

Obchody jubileuszu rozpoczęły się na legnickim rynku w południe, gdzie tłumy legniczan odśpiewały cztery zwrotki hymnu państwowego. Do zgromadzonych swoje słowo skierował biskup legnicki, wyjaśniając znaczenie słowa niepodległość. – Człowiek wierzący nie podlega w sposób przymusowy nikomu. Podlega jedynie Bogu i jego zamysłowi, ale zawsze czyni to w sposób wolny. Wolność rozumie nie jako wolność od wszystkiego, ale jako zdolność do tworzenia z drugim człowiekiem jedności. Chodzi o zbudowanie wspólnego domu – Ojczyzny dla wszystkich w wymiarze pokoju i sprawiedliwości.

Dalsza część uroczystości miała miejsce w katedrze. Po odśpiewaniu Mazurka Dąbrowskiego rozpoczęła się Msza św., w której uczestniczył także biskup senior Stefan Cichy, legniccy duszpasterze, siostry zakonne oraz przedstawiciele parlamentarzystów, władz lokalnych, ruchów i stowarzyszeń religijnych i patriotycznych, liczne poczty sztandarowe oraz rzesza wiernych.

W homilii bp Kiernikowski podkreślił, że w tym dniu towarzyszą wszystkim Polakom dziękczynienie i radość, modlitwa i zaduma.

– Nasz lokalny Kościół wpisuje się w historię narodu. Staje się on spoiwem jednoczącym wszystkich, mimo wielu różnic. To jest podstawa patriotyzmu, miłości Ojczyzny – zaznaczył. Podkreślił też, że jako wspólnota wierzących jesteśmy ludem, który czerpie z ducha Chrystusa. To dzięki Niemu uczymy się relacji do drugiego człowieka. Nasz chrzest jest źródłem jedności i komunii.

W dalszej części homilii bp Zbigniew podkreślił, że w dziejach narodu było wielu proroków, których słowa przestrogi, nauka były drogowskazem w trudnych czasach. – Dzięki ich słowu Polacy trwali we właściwej postawie, choć nie brakowało i takich, którzy nie słuchali. Dziś chodzi o to, by budować wolny dom, by zbliżać się do krzyża Chrystusa, a nie nieść tylko własne idee. Potrzebujemy ducha Chrystusa, by wiedzieć, jaki jest kierunek – mówił biskup legnicki. Zaznaczył też, że jedność to cud, który dokonuje Bóg w tych, którzy zawierzają mu swoje życie.

Dalsze obchody święta niepodległości miały miejsce na legnickim rynku, gdzie przygotowano mnóstwo atrakcji dla młodszych i starszych. Były występy grup dziecięcych i młodzieżowych, wspólne śpiewanie pieśni patriotycznych, pokazy wojskowe i pokazy grup rekonstrukcyjnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Czy naród żydowski współpracował z nazistami?

2019-02-15 18:37

Artur Stelmasiak

Przykład Hotelu Polskiego bardzo dobitnie ukazuje niezwykłą historię, jak polska Armia Krajowa wkracza do akcji, aby bronić Żydów przed Żydami. W tym miejscu kolaborujący z Gestapo Żydzi sprzedawali za grube pieniądze swoich rodaków.

Archiwum

Tak się składa, że warszawska redakcja tygodnika "Niedziela", w której pracuje, mieści się w dawnym budynku Hotelu Polskiego. Podczas II wojny światowej wydarzyła sie tu straszna i bolesna historia dla narodu Żydowskiego, bo w aferę Hotelu Polskiego zamieszani byli dwaj żydowscy kolaboranci Gestapo – Leon „Lolek” Skosowski i Adam Żurawin.

Zgodnie z zabiegami dyplomatów ze Szwajcarii i USA, części Żydów z getta warszawskiego zezwolono wydać paszporty, żeby mogli wyemigrować do Ameryki Południowej. Przesłane na przełomie 1942 i 1943 roku dokumenty nie trafiły jednak do ich właścicieli, a do rąk Skosowskiego i Żurawina. Sprzedawali ukrywającym się Żydom paszporty, których cena dochodziła nawet kilkuset tysięcy złotych za sztukę. Chętnych nie brakowało. Żydzi, którym udało się zakupić paszport, zostali internowani w Hotelu Polskim przy ulicy Długiej 29 w Warszawie. Oczywiście wszystko odbywało się pod bacznym okiem Niemców, którzy pewnie także czerpali profity z tego zyskownego procederu. Wiosną 1943 r. urządzili nalot na Hotel Polski i prawie wszystkich rozstrzelano. Później to miejsce traktowano jako pułapkę warszawskiego gestapo, które w ten sposób wywabiało Żydów z kryjówek po aryjskiej stronie, by ich zamordować w obozach zagłady.

Według Żydowskiego Instytutu Historycznego spośród ponad 2500 Żydów, którzy zgłosili się na Długą, przeżyło zaledwie 260 osób. "Lolkiem" i jego zbrodniczą działalnością zajęła się Armia Krajowa. Leon Skosowski został zabity 1 listopada 1943 roku przez żołnierzy kontrwywiadu Okręgu Warszawskiego AK. Tego dnia do Gospody Warszawskiej przy Nowogrodzkiej o godzinie 17-tej wkroczyło czterech żołnierzy polskiego podziemia uzbrojonych w pistolety i granaty. Zebranym kazano podnieść ręce do góry, a Lolka Skosowskiego zastrzelił podchorąży „Janusz”. Strzelał z bliska – AK chciało mieć pewność, że zlikwidowano tego groźnego agenta Gestapo.

Takich historii, gdy Żydzi współpracowali ze swoimi oprawcami można znaleźć więcej. Parafrazując skandaliczne słowa premiera Izraela Benjamina Netanjahu wypadałoby zapytać: Czy naród żydowski współpracował z nazistami? Odpowiedź jest oczywista. Naród Żydowski był ofiarą, a nie oprawcą, choć tak jak w każdym narodzie zdarzały się czarne charaktery. To nie Polacy, ani nie Żydzi byli oprawcami i zbrodniarzami w czasie II wojny świtowej. Oba narody były ofiarami zbrodniczego niemieckiego nazizmu. Oczywiście Żydzi byli brutalniej traktowani przez Niemców, ale nie jest to w żadnym wypadku wina narodu polskiego.

Przykład Hotelu Polskiego bardzo dobitnie ukazuje sytuację, jak polska Armia Krajowa wkracza do akcji, aby bronić Żydów przed Żydami. "W związku z ustaleniem tego ohydnego zbrodniczego procederu [afera hotelu Polskiego], szef kontrwywiadu AK Okręgu Warszawa, kpt. Bolesław Kozubowski, uzyskał od płk. Chruściela, późniejszego dowódcy Powstania Warszawskiego, zgodę na natychmiastowe zlikwidowanie całej szajki bez oczekiwania na wyrok sądowy, aby ratować jak największą liczbę kandydatów na tak organizowany przez Skosowskiego wyjazd do obozów zagłady" - czytamy we wspomnieniach podporucznika AK Janusza Cywińskiego ps. "Janusz", który wykonał wyrok na Skosowskim.

Kilkadziesiąt metrów od Hotelu Polskiego jest maleńka uliczka im. Bohaterów Getta. Często widzę tam kręcące się wycieczki z Izraela. Dlaczego nie widzę takich wycieczek stojących przed Hotelem Polskim? Przecież to miejsce mogłoby być ważną dla narodu Żydowskiego lekcją historii. Pewne jest także, że taka lekcja bardzo przydałby się premierowi Izraela.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Potrzebujemy realnej polityki wspierającej kobiety

2019-02-20 19:14

Parlament Europejski przegłosował rezolucję na temat wrogiego nastawienia w odniesieniu do praw kobiet i równouprawnienia płci w UE. W głosowaniu udało się odrzucić kilka najbardziej skandalicznych postulatów m.in. dotyczących przeciwdziałania dezinformacji ws. ochrony życia oraz wprowadzenia obowiązkowej edukacji seksualnej dzieci i młodzieży. Niestety PE zaakceptował postanowienia potępiające ukierunkowanie polityki równości na politykę rodzinną i macierzyńską oraz prowadzenie kampanii przeciwko Konwencji Stambulskiej. Europosłowie zgodzili się również na uznanie aborcji jako środka zwiększającego równouprawnienie kobiet. Debata i głosowanie nad rezolucją były kolejnym przykładem ośmieszenia i dyskredytowania polityki równości płci przez populizm skrajnej lewicy.

Biuro Poseł do Parlamentu Europejskiego

Rezolucja została przygotowana przez Komisję Praw Kobiet i Równouprawnienia (FEMM) zdominowaną przez środowiska lewicowe, co znalazło odzwierciedlenie w tekście rezolucji, która zmierzała m.in. do ograniczenia wolności słowa, poprzez wezwanie do potępienia krytyki Konwencji Stambulskiej. Jest to dowód na niebywałą hipokryzję bowiem środowiska te na sztandarach mają obronę wolności słowa, będącą jednym z filarów Karty Praw Podstawowych UE, a tymczasem podejmują działania tę wolność ograniczające.

Ta, tzw. postępowa lewica potępiła również ukierunkowanie polityki równości płci na politykę rodzinną i macierzyńską. Argumentowano to tym, że wspieranie rodziny i macierzyństwa nie służy trwałym zmianom, które prowadziłyby do poprawy praw kobiet w dłuższym czasie. Takie myślenie jest koronnym dowodem na to, że dla środowisk liberalno-lewicowych macierzyństwo jest przysłowiową „kulą u nogi”, która przeszkadza kobiecie w rozwoju zawodowym. W tekście znalazło się także skandaliczne wezwanie do uznania ochrony życia poczętego za dezinformację, co byłoby próbą ograniczenia działalności ruchów pro-life. W tym akurat przypadku Parlament Europejski zachował zdrowy rozsądek i zapis ten odrzucono w głosowaniu.

Uznanie, że aborcja i prawa mniejszości seksualnych miałyby być rozumiane jako pogorszenie praw kobiet uznaję za aberrację. Dlatego zgłosiłam alternatywną rezolucję wskazującą realne problemy kobiet. Podkreślam w niej potrzebę zmniejszania luki płacowej i emerytalnej pomiędzy kobietami i mężczyznami. Zwracam uwagę na konieczność zwalczania przemocy wobec kobiet. Potępiam okaleczanie żeńskich narządów płciowych oraz zawieranie przymusowych małżeństw, które dotyczą małżeństw osób dorosłych z dziećmi. Ponadto wskazuję, że udział kobiet w życiu publicznym powinien być większy oraz podkreślam potrzebę dążenia do równowagi między życiem zawodowym i prywatnym. Zwracam również uwagę na problem postępującej seksualizacji wizerunku kobiet.

Niestety Parlament Europejski po raz kolejny dał się złapać na lep lewicowej propagandy i przyjął rezolucję przygotowaną przez Komisję Praw Kobiet i Równouprawnienia. Dokument ten poparła niestety spora grupa posłów PO. Widać, że Platforma będzie się ścigać z Wiosną Roberta Biedronia o elektorat skrajnie lewicowy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem