Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij

Reklama

Franciszek w Koloseum: przychodzimy do Ciebie, Chryste, ze wstydem i nadzieją

2017-04-15 06:48

tłum. st (KAI) / Rzym / KAI

O wstydzie z powodu grzechów, w tym ludzi Kościoła i nadziei wypływającej z ogromu Bożego miłosierdzia mówił Ojciec Święty w modlitwie, którą zakończył nabożeństwo Drogi Krzyżowej w rzymskim Koloseum.

Polub nas na Facebooku!

Oto słowa papieskiej modlitwy w tłumaczeniu na język polski:

O Chryste pozostawiony sam i zdradzony nawet przez Twych uczniów i sprzedany za niską cenę. O Chryste osądzony przez grzeszników i wydany przez przywódców. O Chryste rozdarty w swoim ciele, ukoronowany cierniem i przyodziany purpurą, O Chryste biczowany i okrutnie przybity do krzyża. O Chryste, przebity włócznią, która przeniknęła Twe serce, O Chryste, któryś umarł i został pogrzebany, Ty który jesteś Bogiem życia i istnienia. O Chryste, jedyny nasz Zbawicielu, powracamy do Ciebie także w tym roku z oczyma opuszczonymi ze wstydu i z sercem pełnym nadziei:

Wstydu z powodu wszelkich obrazów spustoszenia, zniszczenia i katastrof morskich, które w naszym życiu stały się zwykłymi; Wstydu z powodu nieustannie przelewanej niewinnej krwi kobiet, dzieci, imigrantów i osób prześladowanych z powodu koloru swej skóry czy też przynależności etnicznej lub społecznej, lub ich wiary w Ciebie; Wstydu z powodu zbyt częstych przypadków, gdy jak Judasz czy Piotr sprzedaliśmy Ciebie i zdradzili, zostawiając samego umierającego za nasze grzechy, uciekając jak tchórze od naszych odpowiedzialności; Wstydu z powodu milczenia w obliczu niesprawiedliwości, naszych rąk leniwych w dawaniu a zachłannych w rozszarpywaniu i zdobywaniu; Z powodu naszego przenikliwego głosu w obronie własnych interesów i nieśmiałego, by mówić o interesach innych osób; z powodu naszych stóp szybko biegnących na drodze zła, a sparaliżowanych na drodze dobra; Wstydu za wszystkie te sytuacje, kiedy my, biskupi, kapłani, osoby konsekrowane sialiśmy zgorszenie i raniliśmy Twoje ciało, Kościół; i zapomnieliśmy o naszej pierwszej miłości, o naszym pierwszym entuzjazmie i naszej całkowitej dyspozycyjności, pozwalając, aby nasze serce i konsekracja pokryły się rdzą.

Reklama

Wiele wstydu o Panie, ale nasze serce jest również przepełnione tęsknotą za ufną nadzieją, że nie potraktujesz nas według naszych zasług, lecz wyłącznie według mnóstwa miłosierdzia Twego; że nasze zdrady nie spowodują, by zabrakło Twojej miłości; że Twoje serce macierzyńskie i ojcowskie, nie zapomni o nas z powodu bezduszności naszego wnętrza;

Pewną nadzieją, że nasze imiona są wyryte w Twoim sercu i że jesteśmy w źrenicy Twego oka; Nadzieją, że Twój krzyż przemieni nasze zatwardziałe serca w serce z ciała, zdolne by marzyć, przebaczać i kochać; przekształci tę ciemną noc Twego krzyża w niespodziewaną jutrzenkę Twego zmartwychwstania; Nadzieję, że Twoja wierność nie opiera się na naszej; Nadzieję, że rzesza mężczyzn i kobiet wiernych Twemu krzyżowi stale będzie nadal żyć wiernie, jak zaczyn nadający smak i jak światło, które otwiera nowe perspektywy w ciele naszego zranionego człowieczeństwa; Nadzieję, że Twój Kościół będzie się starał być głosem wołającym na pustyni ludzkości, aby przygotować drogę Twojego triumfalnego powrotu, kiedy przyjdziesz sądzić żywych i umarłych; Nadzieję, że dobro zwycięży pomimo swej pozornej porażki!

O Panie Jezu, Synu Boży, niewinna ofiaro naszego Odkupienia, przed twoim królewskim sztandarem, Twoją tajemnicą śmierci i chwały, przed Twoim krzyżem padamy na kolana, zawstydzeni i pełni nadziei, i poprosimy Ciebie, abyś nas obmył we krwi i w wodzie wypływających z Twego przebitego serca; byś przebaczył nam nasze grzechy i nasze winy;

Prosimy Cię, pamiętaj o naszych braciach udręczonych przemocą, obojętnością i wojną; Prosimy, abyś rozerwał okowy zniewalające nas w egoizmie, w naszej dobrowolnej ślepocie i próżności naszych światowych obliczeń.

O Chryste, prosimy Cię, naucz nas nigdy się wstydzić Twojego krzyża, nie traktować go instrumentalnie, ale czcić go i uwielbiać, gdyż wraz z nim ukazałeś nam ohydę naszych grzechów, wspaniałość swej miłości, niesprawiedliwość naszych osądów i moc Twego miłosierdzia. Amen

Działy: Aktualności

Tagi: Franciszek

Tagi
Nasze serwisy
Polecamy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Reklama

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

Europo, czy mnie jeszcze miłujesz? EDYTORIAL

Matce Bożej zależy, byśmy się zafascynowali Jej Synem, byśmy odkryli Jego przemieniającą moc i uchwycili się Jego błogosławiącej dłoni. »
Abp Stanisław Budzik

Reklama

Moje pismo Tęcza - 3/4 2017


Adresy kontaktowe


www.facebook.com/tkniedziela
Tel.: +48 (34) 365 19 17, fax: +48 (34) 366 48 93
Adres redakcji: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa


Wydawca: Kuria Metropolitalna w Częstochowie
Redaktor Naczelny: Lidia Dudkiewicz
Honorowy Red. Nacz.: ks. inf. Ireneusz Skubiś
Zastępca Red. Nacz.: ks. Jerzy Bielecki
Sekretarz redakcji: ks. Marek Łuczak
Zastępca Sekretarza redakcji: Margita Kotas