Reklama

Franciszek: wyjście Boga ku człowiekowi fundamentem chrześcijaństwa

2017-04-19 11:38

st (KAI) / Watykan / KAI

Mazur/episkopat.pl

Chrześcijaństwo opiera się na wyjściu Boga ku człowiekowi, na poszukiwaniu Boga wobec nas – powiedział Ojciec Święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. W swojej katechezie papież nawiązał do 15 rozdziału 1 Listu św. Pawła do Koryntian. Jego słów na placu św. Piotra wysłuchało dziś około 20 tys. wiernych.

Na wstępnie Franciszek zaznaczył, że chrześcijaństwo nie jest ideologią, ani systemem filozoficznym, ale pielgrzymką wiary, która wychodzi od śmierci Jezusa za nasze grzechy, zmartwychwstania trzeciego dnia, a następnie ukazania się Piotrowi oraz Dwunastu. Wskazał, że dla Apostoła Narodów spotkanie ze zmartwychwstałym Panem pod Damaszkiem oznaczało zasadniczy przełom życiowy. Szaweł, który miał jasne poglądy na świat i ustaloną pozycję społeczną, dał się owładnąć tym wydarzeniem, które wywróciło sens jego życia.

„Jakże wspaniale pomyśleć, że chrześcijaństwo jest w zasadzie tym właśnie! Jest nie tyle naszym poszukiwaniem wobec Boga – poszukiwaniem doprawdy nieokreślonym – ile raczej poszukiwaniem Boga względem nas. Jezus nas ujął, pochwycił, pozyskał nas, aby już nas nie opuścić. Chrześcijaństwo jest łaską, jest zaskoczeniem i dlatego zakłada serce zdolne do zadziwienia. Serce zamknięte, serce racjonalistyczne nie jest zdolne do zadziwienia i nie może zrozumieć, czym jest chrześcijaństwo. Bo chrześcijaństwo jest łaską, a łaskę się jedynie postrzega, co więcej – spotyka w zadziwieniu spotkania” – stwierdził papież.

Ojciec Święty zaznaczył, że w wydarzeniu paschalnym dostrzegamy, iż Bóg dokonuje dla nas nieoczekiwanej przyszłości. „Jest tutaj szczęście, radość i życie, tam gdzie wszyscy myśleli, że był jedynie smutek, klęska i ciemność” – powiedział Franciszek. Dodał, że bycie chrześcijaninem oznacza nie wychodzenie od śmierci, lecz od miłości Boga względem nas, który pokonał naszego śmiertelnego wroga. Bóg jest większy niż cokolwiek i wystarcza jedna jedyna zapalona świeca, aby pokonać najciemniejszą z nocy. To właśnie jest motywem naszej radości i postawy dzielenia się z innymi – wskazał papież.

Reklama



Oto tekst papieskiej katechezy w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Spotykamy się dzisiaj w świetle Paschy, którą obchodziliśmy i nadal liturgicznie świętujemy. Dlatego w naszym cyklu katechez o nadziei chrześcijańskiej, pragnę wam dziś powiedzieć o Chrystusie Zmartwychwstałym, naszej nadziei tak, jak nam Go przedstawia św. Paweł w Pierwszym Liście do Koryntian (por. rozdz. 15).

Apostoł chce rozwiązać problem, który we wspólnocie Koryntu na pewno znajdował się w centrum dyskusji. Zmartwychwstanie jest ostatnim tematem poruszonym w Liście, ale zapewne co do znaczenia jest pierwszym: wszystko opiera się bowiem na tym założeniu.

Zwracając się do swoich chrześcijan, Paweł wychodzi od bezsprzecznych danych, które nie są wynikiem refleksji jakiegoś mędrca, ale faktem, prostym faktem, który miał miejsce w życiu pewnych osób. Stąd rodzi się chrześcijaństwo. Nie jest ono ideologią, ani systemem filozoficznym, ale jest pielgrzymką wiary, która wychodzi od zdarzenia, zaświadczonego przez pierwszych uczniów Jezusa. Paweł podsumowuje je w następujący sposób: Jezus umarł za nasze grzechy, został pogrzebany i trzeciego dnia zmartwychwstał, ukazał się Piotrowi oraz Dwunastu (por. 1 Kor 15,3-5). To jest fakt - umarł, został pogrzebany, zmartwychwstał, objawił się - to znaczy Jezus żyje – to jest istotą orędzia chrześcijańskiego.

Głosząc to wydarzenie, które jest centralnym rdzeniem wiary, Paweł szczególnie podkreśla ostatni element tajemnicy paschalnej, to znaczy fakt, że Jezus zmartwychwstał. Gdyby rzeczywiście wszystko skończyło się wraz ze śmiercią, to mielibyśmy w Nim wzór najwyższego poświęcenia, ale nie mogłoby to rodzić naszej wiary. Był bohaterem? Nie, umarł, ale zmartwychwstał. Bo wiara rodzi się ze zmartwychwstania. Godzenie się z tym, że Chrystus umarł, i umarł ukrzyżowany, nie jest aktem wiary. Natomiast jest nim wiara, że zmartwychwstał. Nasza wiara rodzi się w Poranek Wielkanocny. Paweł tworzy listę osób, którym ukazał się Jezus zmartwychwstały (por. ww. 5-7). Mamy tu małą syntezę wszystkich opisów paschalnych oraz wszystkich osób, które zetknęły się ze Zmartwychwstałym. Na szczycie listy są Kefas, to znaczy Piotr oraz grupa Dwunastu, a następnie „pięćset braci” z których wielu nadal mogło zaświadczyć, następnie wymieniony jest Jakub. Ostatnim na liście – jako najmniej godny ze wszystkich – jest on sam Paweł, który mówi o sobie: „jako poroniony płód” (por. w. 8).

Paweł używa tego terminu, ponieważ jego osobista historia jest dramatyczna: on nie był ministrantem, lecz prześladowcą Kościoła, chlubiącym się swoimi przekonaniami. Był człowiekiem o ustalonej pozycji społecznej, z bardzo jasnym pojęciem o tym, czym jest życie i jakie są związane z nim obowiązki. Ale w tym doskonałym obrazie - w Pawle wszystko było doskonałe. Wszystko wiedział, ale w tych doskonałych ramach życia pewnego dnia wydarzyło się coś, czego absolutnie nie dało się przewidzieć: spotkanie z Jezusem zmartwychwstałym na drodze do Damaszku. Był tam nie tylko człowiek, który upadł na ziemię: był tam człowiek owładnięty wydarzeniem, które całkowicie wywróciło sens jego życia. I prześladowca staje się apostołem. Dlaczego? Bo widziałem Jezusa żyjącego, bo widziałem Jezusa Chrystusa zmartwychwstałego. To jest fundamentem wiary Pawła, podobnie jak i wiary innych apostołów, także prawdziwej wiary Kościoła oraz naszej wiary.

Jakże wspaniale pomyśleć, że chrześcijaństwo jest w zasadzie tym właśnie! Jest nie tyle naszym poszukiwaniem wobec Boga – poszukiwaniem doprawdy nieokreślonym – ile raczej poszukiwaniem Boga względem nas. Jezus nas ujął, pochwycił, pozyskał nas, aby już nas nie opuścić. Chrześcijaństwo jest łaską, jest zaskoczeniem i dlatego zakłada serce zdolne do zadziwienia. Serce zamknięte, serce racjonalistyczne nie jest zdolne do zadziwienia i nie może zrozumieć, czym jest chrześcijaństwo. Bo chrześcijaństwo jest łaską, a łaskę się jedynie postrzega, co więcej – spotyka w zadziwieniu spotkania.

Tak więc, pomimo że jesteśmy grzesznikami, a my wszyscy nimi jesteśmy pomimo, że nasze dobre intencje pozostają na papierze, lub jeśli, patrząc na nasze życie, zdajemy sobie sprawę, że doliczyliśmy się wielu niepowodzeń... W poranek wielkanocny możemy uczynić tak, jak te osoby, o których mówi nam Ewangelia: pójść do grobu Jezusa, zobaczyć odwalony wielki kamień i pomyśleć, że Bóg dokonuje dla mnie, dla nas wszystkich, nieoczekiwanej przyszłości. Trzeba pójść do naszego grobu, wszyscy mamy coś w naszym wnętrzu, co nam ciąży. Trzeba tam pójść i zobaczyć, jak Bóg potrafi zmartwychwstać z tego miejsca. Jest tutaj szczęście, radość i życie, tam gdzie wszyscy myśleli, że był jedynie smutek, klęska i ciemność. Bóg sprawia, że Jego najpiękniejsze kwiaty rosną pośród najbardziej jałowych kamieni.

Bycie chrześcijaninem oznacza nie wychodzenie od śmierci, lecz od miłości Boga względem nas, który pokonał naszego śmiertelnego wroga. Bóg jest większy niż cokolwiek, i wystarcza jedna jedyna zapalona świeca, aby pokonać najciemniejszą z nocy. Paweł woła, powtarzając słowa proroków: „Gdzież jest, o śmierci twoje zwycięstwo? Gdzież jest, o śmierci, twój oścień?” (w. 55). W tych dniach paschalnych niesiemy w sercu to wołanie. A jeśli nas zapytają o przyczyny naszego otrzymanego w darze uśmiechu i naszego cierpliwego dzielenia się, wówczas możemy odpowiedzieć, że Jezus jest nadal tutaj, że nadal żyje pośród nas, że Jezus jest z nami tutaj na tym placu, żyjący i zmartwychwstały!

Tagi:
Franciszek

Papież: dyktatury zaczynają się od oszczerczego przekazu

2018-06-18 12:26

st (KAI) / Watykan

Na zwodniczą siłę skandalu i destruktywną moc oszczerczego przekazu zwrócił uwagę Franciszek podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. W swojej homilii Ojciec Święty nawiązał do pierwszego czytania dzisiejszej liturgii (1 Krl 21, 1b-16), opowiadającego o oszczerstwie, którym posłużył się król Achab, aby zamordować Nabota i przywłaszczyć sobie jego winnicę.

screenshot/TV Vaticana

Papież przypomniał historię winnicy, której Nabot nie chciał sprzedać królowi Achabowi. Wobec tego monarcha przystał na radę swej żony Izebel, i zgodził się, aby Nabot został fałszywie oskarżony i ukamienowany, stając się męczennikiem, gdyż pragnął ocalić swe dziedzictwo. Franciszek dodał, że historia ta powtarza się w Jezusie, a następnie w pierwszym męczenniku Kościoła – św. Szczepanie i wreszcie we wszystkich męczennikach, wobec których stosowano oszczerstwa. Paradygmat ten pojawia się także w działaniach wielu szefów państw. Zaczyna się od kłamstwa, a zniszczywszy daną osobę doprowadza się do jej osądzenia i potępienia.

„Także dziś, w wielu krajach, stosuje się tę metodę: niszczenie wolnej komunikacji” – stwierdził Ojciec Święty. Wskazał na przykład monopolizacji środków przekazu i ich zafałszowania, co prowadzi z kolei do osłabienia demokracji. Następnie sędziowie osądzają i skazują ofiary tego oszczerstwa. W ten sposób rodzi się i narasta dyktatura.

„Wszystkie dyktatury zaczynały w ten sposób, poprzez zafałszowanie przekazu, umieszczanie środków przekazu w rękach ludzi bez skrupułów, czy rządu pozbawionego skrupułów” – powiedział papież. Dodał, że podobne mechanizmy mają miejsce w życiu codziennym, kiedy rodzi się chęć zniszczenia danej osoby - zaczyna się od obmowy, oszczerstwa, rozpowiadania skandali. Franciszek zauważył, że często obserwujemy w mediach pogoń za skandalami, a osoby które padły ofiarą oszczerstwa nie mogą się bronić. Przykładem tego są dyktatury minionego wieku i prześladowanie Żydów, które zaczęło się od oszczerstw i obmowy.

„Oszczerczy przekaz wymierzony w Żydów, a oni byli wykańczani w Auschwitz, bo nie zasługiwali na życie. Och... to horror, ale horror, który dzieje się dzisiaj: w małych społeczeństwach, między ludźmi i w wielu krajach. Pierwszym krokiem jest zawłaszczenie przekazu, a następnie zniszczenie, osądzenie i śmierć” – stwierdził Ojciec Święty.

Papież przypomniał słowa apostoła Jakuba, który w rozdziale 3 swego listu mówi o grzechach języka. Zachęcił też do ponownego przeczytania 21 rozdziału 1 Księgi Królewskiej oraz do pomyślenia o wielu zniszczonych osobach, krajach, o wielu dyktaturach, które zniszczyły państwa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Depo dokonał konsekracji kościoła Świętej Rodziny na Kalwarii w Praszce

2018-06-17 18:32

Ks. Mariusz Frukacz

„Przekraczając progi świątyni trzeba wchodzić do niej ze świadomością, że uczestniczymy w wielkiej tajemnicy Kościoła, który narodził się z przebitego boku i Serca Jezusa Chrystusa” – mówił w homilii abp Wacław Depo metropolita częstochowski, który 17 czerwca przewodniczył Mszy św. z racji konsekracji kościoła Świętej Rodziny na Kalwarii w Praszce.

Marian Florek/TV Niedziela

Mszę św. z metropolitą częstochowskim koncelebrowali m. in. kapłani obchodzący 34. rocznicę swoich święceń kapłańskich.

W uroczystej liturgii uczestniczyli m.in. kanonicy Kolegiackiej Kapituły Wieluńskiej, przedstawiciele Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie, przedstawiciele Kalwaryjskiego Bractwa Męki Pańskiej w Praszce, osoby życia konsekrowanego oraz licznie zgromadzeni wierni.

„Dzisiaj dla nas jest wielki dzień. Chcemy bardzo mocno także budować Kościół naszych serc. Wiernie w tym miejscu kroczymy do Chrystusa Jedynego Odkupicie człowieka, pod płaszczem macierzyńskiej opieki Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia” – mówił na początku uroczystości ks. prał. Stanisław Gasiński, kustosz sanktuarium w Praszce

Zobacz zdjęcia: Konsekracja kościoła Świętej Rodziny na Kalwarii w Praszce

Uroczystości rozpoczęły się w sanktuarium Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia w Praszce, gdzie abp Depo dokonał aktu zawierzenia Maryi całej wspólnoty parafialnej. Następnie po procesji rozpoczęła się Msza św. w kościele Świętej Rodziny.

W homilii abp Depo przypomniał słowa proroka Nehemiasza, który napisał: „Ten dzień jest poświęcony Panu, Bogu waszemu. (..) A nie bądźcie przygnębieni, gdyż radość w Panu jest waszą ostoją”. - Radość wiary zadana w Starym Testamencie znalazła swój szczyt w tajemnicy Boga objawionego w Jezusa Chrystusie. A w Jezusie Chrystusie ukrzyżowanym i zmartwychwstałym stała się nadzieją życia wiecznego – mówił abp Depo.

- Radość wiary pozwala nam z wdzięcznością przekraczać próg tej świątyni i wszelkie progi ludzkich i jedynie ludzkich nadziei. Wiara będąc łaską pozwala Bogu działać w nas i przez nas – kontynuował abp Depo i dodał: „ Tam, gdzie jest Bóg, tam jest przyszłość. Kto wierzy w Boga nigdy nie jest sam.”

Metropolita częstochowski przypomniał, że „życie nasze nie dzieje się poza Bogiem. I choćby człowiek nie zdawał sobie z tego sprawy, to jego życie toczy się w Jezusie Chrystusie, Jedynym Odkupicielu człowieka.”

Odnosząc się do konsekracji świątyni arcybiskup wskazał na „cud wzrastanie Kościoła na tym miejscu” oraz na „świadectwo wiary pokoleń, która wyrażała się w trudzie budowania tej świątyni.” - Najpierw wznoszono tutaj świątynię ducha i zawierzenia, a potem zewnętrzny kształt świątyni - podkreślił arcybiskup.

Abp Depo przypomniał również o zadaniach współtworzenia Kościoła na fundamencie wiary Piotra - Tam, gdzie jest Chrystus, tam jest Kościół. A nie ma Kościoła bez Chrystusa. Tam, gdzie jest Chrystus, tam jest Piotr. Nie ma prawdziwego Kościoła bez więzi z Piotrem i posłuszeństwa wiary – przypomniał abp Depo i dodał: „Jakżesz te słowa są nam bardzo potrzebne na polskiej ziemi, kiedy jesteśmy świadkami tak zwanych wyznań prywatnych, polegających na wierze w prywatne objawienie, a nie na wsłuchiwaniu się w słowa Boga i Nauczycielskie Magisterium Kościoła.”

- Mamy kierunek. To Kościół budowany na fundamencie Chrystusa i budowany na Piotrze. Rozumiemy, że słowa Chrystusa nie znoszą naszych ciężarów i krzyży, ale ukazują, że razem z Chrystusem nasze życie ma sens – kontynuował arcybiskup i zauważył, że „to rozumienie Kościoła jest dalekie od obrazów ukazywanych przez środki społecznego przekazu.”

- Tak zwany nowoczesny człowiek uderza nie tylko wiarę w Boga, odrzucając fundament Chrystusowego Kościoła, ale coraz głębiej uderza w rodzinę, w miłość małżeńską i rodzinną. Taki nowoczesny człowiek głosi siebie jakimś bogiem technologicznym i określa nowe prawa, które przegłosowuje wbrew prawom natury – mówił arcybiskup.

- Powstaje rodzaj choroby psychospołecznej i psychokultury, w której ma miejsce tylko kult chaosu, nieprawdy i zniszczenia wszystkiego, co stworzone jest przez Boga – podkreślił hierarcha i na zakończenie wskazał wiernym na Najświętszą Maryję Panną to świadek miłości.

Podczas konsekracji świątyni w głównym ołtarzu zostały umieszczone relikwie św. Floriana.

Początki Sanktuarium w Praszce i Kalwarii Praszkowskiej sięgają 1988 r. Wówczas powstała parafia Świętej Rodziny. Pierwszym proboszczem i organizatorem parafii został ks. Stanisław Gasiński, pochodzący z archidiecezji krakowskiej. W czasie jego duszpasterzowania powstały w tej miejscowości dwa kościoły: sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Kalwaryjskiej i kościół św. Rodziny, a na rozległym stoku Makowego Wzgórza zbudowano „Golgotę” i kaplice, które stanowią zaczątek tzw. Praszkowskiej Kalwarii.

19 sierpnia 2002 r. Jan Paweł II w czasie pielgrzymki do Kalwarii Zebrzydowskiej poświęcił wierną kopię cudownego wizerunku Matki Bożej Kalwaryjskiej dla kościoła Najświętszej Maryi Panny Kalwaryjskiej w Praszce. Ojciec Święty powiedział wówczas: „Niech Matka Boża Kalwaryjska króluje także w Praszce. Módlcie się tam za mnie”. 15 września 2002 r. abp Stanisław Nowak konsekrował kościół Najświętszej Maryi Panny Kalwaryjskiej na Makowym Wzgórzu. Kościół ten został ogłoszony sanktuarium maryjnym dekretem metropolity częstochowskiego 11 października 2002 r. Oficjalne erygowanie i poświęcenie Kalwarii odbyło się 13 września 2004 r.

Dekretem z dnia 6 października 2011 r. abp Nowak ustanowił Sanktuarium Pasyjno – Maryjne na Kalwarii w Praszce. 13 marca 2014 r. Episkopat Polski zebrany na swoim 364 Zebraniu Plenarnym w Warszawie, wyraził swoje nihil obstat przychylając się do prośby abp. Wacława Depo, Metropolity Częstochowskiego i poparł inicjatywę koronacji cudownego obrazu Matki Bożej Kalwaryjskiej koronami papieskimi.

Następnie abp Wacław Depo nadał 10 sierpnia 2014 r. Cudownemu Wizerunkowi Matki Bożej Kalwaryjskiej tytuł „Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia”.

18 marca 2015 r. papież Franciszek, pobłogosławił w Watykanie, korony dla Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia. 25 marca 2015 r., metropolita częstochowski, abp Wacław Depo, podniósł rangę Sanktuarium nadając mu nazwę „Archidiecezjalne Sanktuarium Pasyjno-Maryjne Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia na Kalwarii w Praszce”.

Koronacji obrazu Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia koronami papieskimi dokonał 12 września 2015 r. abp Zygmunt Zimowski, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Służby Zdrowia i Duszpasterstwa Chorych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Papież: dyktatury zaczynają się od oszczerczego przekazu

2018-06-18 12:26

st (KAI) / Watykan

Na zwodniczą siłę skandalu i destruktywną moc oszczerczego przekazu zwrócił uwagę Franciszek podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. W swojej homilii Ojciec Święty nawiązał do pierwszego czytania dzisiejszej liturgii (1 Krl 21, 1b-16), opowiadającego o oszczerstwie, którym posłużył się król Achab, aby zamordować Nabota i przywłaszczyć sobie jego winnicę.

screenshot/TV Vaticana

Papież przypomniał historię winnicy, której Nabot nie chciał sprzedać królowi Achabowi. Wobec tego monarcha przystał na radę swej żony Izebel, i zgodził się, aby Nabot został fałszywie oskarżony i ukamienowany, stając się męczennikiem, gdyż pragnął ocalić swe dziedzictwo. Franciszek dodał, że historia ta powtarza się w Jezusie, a następnie w pierwszym męczenniku Kościoła – św. Szczepanie i wreszcie we wszystkich męczennikach, wobec których stosowano oszczerstwa. Paradygmat ten pojawia się także w działaniach wielu szefów państw. Zaczyna się od kłamstwa, a zniszczywszy daną osobę doprowadza się do jej osądzenia i potępienia.

„Także dziś, w wielu krajach, stosuje się tę metodę: niszczenie wolnej komunikacji” – stwierdził Ojciec Święty. Wskazał na przykład monopolizacji środków przekazu i ich zafałszowania, co prowadzi z kolei do osłabienia demokracji. Następnie sędziowie osądzają i skazują ofiary tego oszczerstwa. W ten sposób rodzi się i narasta dyktatura.

„Wszystkie dyktatury zaczynały w ten sposób, poprzez zafałszowanie przekazu, umieszczanie środków przekazu w rękach ludzi bez skrupułów, czy rządu pozbawionego skrupułów” – powiedział papież. Dodał, że podobne mechanizmy mają miejsce w życiu codziennym, kiedy rodzi się chęć zniszczenia danej osoby - zaczyna się od obmowy, oszczerstwa, rozpowiadania skandali. Franciszek zauważył, że często obserwujemy w mediach pogoń za skandalami, a osoby które padły ofiarą oszczerstwa nie mogą się bronić. Przykładem tego są dyktatury minionego wieku i prześladowanie Żydów, które zaczęło się od oszczerstw i obmowy.

„Oszczerczy przekaz wymierzony w Żydów, a oni byli wykańczani w Auschwitz, bo nie zasługiwali na życie. Och... to horror, ale horror, który dzieje się dzisiaj: w małych społeczeństwach, między ludźmi i w wielu krajach. Pierwszym krokiem jest zawłaszczenie przekazu, a następnie zniszczenie, osądzenie i śmierć” – stwierdził Ojciec Święty.

Papież przypomniał słowa apostoła Jakuba, który w rozdziale 3 swego listu mówi o grzechach języka. Zachęcił też do ponownego przeczytania 21 rozdziału 1 Księgi Królewskiej oraz do pomyślenia o wielu zniszczonych osobach, krajach, o wielu dyktaturach, które zniszczyły państwa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem