Reklama

Racja świata

2017-04-20 11:38

Ks. Paweł Rozpiątkowski

Wojciech Łączyński

Potężny ból głowy muszą mieć odpowiedzialni za bezpieczeństwo Papieża Franciszka przed podróżą Ojca Świętego do Egiptu. Ostatnie wydarzenia – zamach w Niedzielę Palmową na dwa kościoły koptyjskie, w którym zamachowcy zebrali krwawe żniwo 45 zabitych i kilkudziesięciu rannych, i atak na punkt kontrolny policji egipskiej strzegącej słynnego klasztoru św. Katarzyny na Synaju – ból i tak już duży musiały jeszcze bardziej spotęgować.

Trudno znaleźć inne wytłumaczenie jak to, że obydwa ostatnie ataki, za którymi stało tzw. Państwo Islamskie, miały za zadanie storpedować wizytę Ojca Świętego. Dżichadzistom mocno nie w smak jest przede wszystkim mająca się odbyć w trakcie dwudniowej podróży 28 i 29 kwietnia br. wizyta na najważniejszym dla sunnickiego islamu uniwersytecie kairskim Al-Azhar i wystąpienie Franciszka na Międzynarodowej Konferencji Pokojowej w stolicy Egiptu. Boją się tych małych kroczków zbliżania, ku któremu nieustraszenie, często wbrew wszystkiemu i wszystkim, dąży Ojciec Święty; papieskiego przełamywania uprzedzeń, franciszkańskiej i franciszkowej mocnej wiary w dialog, który jest jedyną nadzieją na pokój, tego płynięcia pod prąd polityki liderów wielu państw świata, którzy jedyną nadzieję zdają się widzieć w murach. Nie ma wątpliwości, że świat przechodzi teraz niebezpieczny czas odgradzania, izolacji i potęgowania egoizmów. To w dłuższej perspektywie jest groźne i papież Franciszek to widzi.

Niektórzy sugerują, że rozsądniejsze byłoby, aby w takiej sytuacji Franciszek zrezygnował z wizyty, bo jest zbyt niebezpieczna. Myślę, że nie ma o tym mowy. Papież pojedzie nie dlatego, żeby pokazać „kto tu rządzi”, też nie tylko dlatego, żeby zademonstrować światu, że nie ulegnie dyktatowi dżichadzistów, ale żeby przekonywać nieprzekonanych, że racja świata wymaga spotkań i rozmowy, a nie izolacji i milczenia.

Reklama


Tagi:
komentarz

Spór o gdański model równości

2018-06-14 14:18

Antoni Szymański Senator RP

torbakhopper/ Foter CC-BY ND

Mimo coraz silniej wyrażanego sprzeciwu prorodzinnych środowisk obywatelskich, część gdańskich urzędników forsuje uchwalenie dokumentu „Model na rzecz Równego Traktowania”. Dokument w obecnym kształcie zawiera kontrowersyjne zapisy godzące w prawa rodziców.

Deklarowanym celem dokumentu „Model na rzecz Równego Traktowania” jest wyznaczanie kierunków dla wieloletniej polityki społecznej władz Gdańska w aspekcie równościowym. Obejmuje on zagadnienia takie jak równe traktowanie obywateli pod względem płci, wieku, pochodzenia etnicznego, wyznawanej religii i światopoglądu, niepełnosprawności oraz tzw. orientacji seksualnej.

Jak łatwo się domyślić najwięcej kontrowersji wzbudza ostatni z wymienionych obszarów. Dokument zawiera diagnozę aktualnej sytuacji, opartą na dość wąskiej bazie badawczej. Większość tez wyprowadzona jest z domniemań, szacunków (min. zawyżona liczba obywateli homoseksualnych), pojedynczych relacji oraz presupozycji ideologicznych. Z ustaleń wynika, że miasto Gdańsk nie zapewnia poczucia bezpieczeństwa i równego traktowania osobom z grupy tzw. LGBT (lesbijkom, gejom, osobom biseksualnym i transpłciowym). W związku z tym rekomenduje się podjęcie wzmożonych działań edukacyjnych, mających zmienić zaistniałą sytuację.

Autorzy dokumentu rekomendują: opracowanie i wdrożenie w szkołach zajęć dostarczających rzetelną wiedzę o osobach LGBT+ oraz podnoszących kompetencje rodziców, nauczycieli/ek, uczniów i uczennic m.in. w zakresie przeciwdziałania przemocy i reagowania na przemoc, które to zajęcia będą uwzględniały wiedzę o przemocy motywowanej uprzedzeniami, w szczególności ze względu na płeć, orientację seksualną oraz tożsamość płciową (rekomendacja 38). W innym miejscu dokument postuluje przygotowanie personelu szkolnego w zakresie praw i wsparcia transpłciowych dzieci i młodzieży oraz dzieci LGB (np. poprzez warsztaty i szkolenia w zakresie wsparcia dzieci i młodzieży LGBT+) (rekomendacja 39).

Tego typu postulaty niepokoją coraz liczniejszych grupę rodziców, środowisk obywatelskich i religijnych. Jak twierdzi jeden z liderów protestów Krzysztof Kęsicki mała grupka osób z UM Gdańska wraz z mniejszościami seksualnymi chce przeprowadzić w naszym mieście tęczową rewolucję spod znaku LGBT. Jacek Barzowski członek Rady ds. Rodziny przy Marszałku Województwa Pomorskiego potwierdza: Jako Ojciec i mąż z niepokojem obserwuję jak pod hasłami „równościowymi” planuje się dewastację rodzin, wprowadza się cenzurę wypowiedzi i zakazy manifestowania oraz planuje się wprowadzenie modeli edukacji „równościowej”, które w znaczny sposób mają ograniczyć władze rodzicielską, a dodatkowo zaburzają prawidłowy rozwój dzieci i młodzieży.

Środowiska skupiające się wokół hasła „Odpowiedzialny Gdańsk” organizują pikiety, protesty, wydają oświadczenia (por. www.odpowiedzialnygdansk.pl) . Najnowszą aktywnością był udział w gorącej dyskusji, która odbyła się 12 czerwca 2018 r. podczas obrad Komisji Spraw Społecznych i Ochrony Zdrowia Rady Miasta Gdańska. Mieszkańcy zadawali radnym trudne pytania i starali się wyrazić swój niepokój. Chodzi głównie o obawę przed podważeniem praw rodzicielskich, które wszak zagwarantowane są przez liczne ustalenia międzynarodowe (min. Deklaracja Praw Człowieka z 1948r. Art. 26 ust.3, Protokół nr 1 do Konwencji o Ochronie Praw człowieka i podstawowych wolności z 1952r.; Deklaracja Praw Dziecka z 1959; Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych z 1966r. Art. 18 ust. 4; Pakt Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych z 1966r. Art. 13 ust. 3; Karta Fundamentalnych Praw Unii Europejskiej z 2000r. Art. 14 ust. 3 i inne). Rodzice nie chcieliby, aby w szkole do której uczęszcza ich dziecko promowana była ideologia godząca w rodzinę, relatywizująca wartości i rozmywająca tożsamość instytucji małżeństwa.

Trudno powiedzieć jakie będą losy dokumentu. Zapewne jego autorzy będą dążyć, by został on uchwalony przez Radę Miasta w obecnym kształcie jeszcze w bieżącej kadencji. Czy działania środowisk upominających się o prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami odniosą skutek? Jakkolwiek się sprawy potoczą, należy z satysfakcją odnotować, że zainteresowanie tematem a także liczba środowisk włączonych w czynną troskę o gdańskie rodziny rośnie. I co ciekawe podejmowane wysiłki mają charakter ponadwyznaniowy, co podkreślam gdyż wszelkie porozumienia ponad podziałami uważam za szczególnie cenne. Zakończę słowami listu otwartego, wystosowanego do prezydenta miasta Pawła Adamowicza przez gdańskich pastorów:

Wyrażając sprzeciw wobec działań promujących rozwiązłość i stawiających znak równości pomiędzy nią, a przymierzem małżeńskim pragniemy jednocześnie wyrazić przekonanie, że prywatne sprawy powinny pozostać w prywatnych miejscach. (…) Upodobania i zachowania seksualne są w każdym przypadku sprawą tak intymną, że nie nadają się do tego, by je obnosić po ulicach, a tym bardziej w szkołach. Nie chcemy dołączać do niechlubnych miast z historii, w których nieskrępowana seksualna niemoralność doprowadziła je do moralnego i cywilizacyjnego upadku.

Mając to na uwadze będę z uwagą śledził dalsze losy sporu o gdański model równości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Łódź: nowy rzecznik archidiecezji łódzkiej

2018-06-19 12:08

az / Łódź (KAI)

Decyzją abp. Grzegorza Rysia od 19 czerwca stanowisko rzecznika prasowego archidiecezji łódzkiej pełnić będzie ks. Paweł Kłys. Od grudnia 2014 roku pełni on funkcję dyrektora biura prasowego Archidiecezji Łódzkiej.

Archiwum Archidiecezji Łódzkiej

- Dziękując księdzu arcybiskupowi za nominację, która mnie przerasta, postaram się wypełnić zadania mi powierzone najlepiej jak potrafię i liczę na wyrozumiałość. Dziękuję za pozytywne przyjęcie mojej osoby przez dziennikarzy, fotooperatorów i operatorów łódzkiego świata mediów, liczę na dobra i owocną współpracę zapewniając, że będąc jednym z was jako ksiądz pamiętam o was w modlitwie. Bardzo proszę o modlitwę także za mnie, bym dobrze wypełnił to powierzone mi dziś zadanie.

Ks. mgr Paweł Kłys ma 35 lat i pochodzi z Łodzi. Jest absolwentem Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego oo. Bernardynów im. bł. Anastazego Pankiewicza. Po przyjęciu święceń kapłańskich przez cztery lata pracował jako wikariusz w parafii św. Rafała Kalinowskiego w Łodzi-Wiskitnie, następnie rok w parafii Miłosierdzia Bożego w Bełchatowie oraz w parafii pw. Św. Józefa Oblubieńca NMP w Łodzi.

Studiował Mariologię na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie oraz ukończył studia podyplomowe z dziennikarstwa w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Od czterech lat jest administratorem strony internetowej Archidiecezji Łódzkiej oraz łódzkim korespondentem w Katolickiej Agencji Informacyjnej. Jest pracownikiem katolickiego tygodnika „Idziemy” oraz łódzkiego oddziału TVP. Współpracuje z tygodnikiem katolickim „Niedziela”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Bp Nitkiewicz do neoprezbiterów: nie usiłujcie być wszechmocni

2018-06-19 18:15

apis / Sandomierz (KAI)

Nie usiłujcie być wszechmocni, poszerzając strefę swoich znajomości i wpływów – przestrzegał bp Krzysztof Nitkiewicz kapłanów (neoprezbiterów), podczas święceń kapłańskich, które odbyły się 19 czerwca w sandomierskiej katedrze.

Bożena Sztajner/Niedziela

Podczas uroczystej Mszy św. siedmiu diakonów otrzymało święcenia kapłańskie z rąk biskupa sandomierskiego Krzysztofa Nitkiewicza. Eucharystię koncelebrowali: biskup senior Edward Frankowski, księża wychowawcy i profesorowie seminarium, kapłani urzędów kurialnych oraz duszpasterze, którzy przybyli z wielu parafii na terenie diecezji i spoza jej granic. We wspólnej modlitwie uczestniczyli alumni, siostry zakonne, rodziny oraz bliscy kandydatów do kapłaństwa.

Bp Krzysztof Nitkiewicz w swej homilii ostrzegał kapłanów przed perfekcjonizmem według standardów świata. Wspomniał o ideologicznym nurcie transhumanizmu, który opierając się na rozwoju technologii cyfrowych zakłada, że jesteśmy dopiero na jakimś przejściowym etapie w drodze do bycia super istotami ludzkimi. Zdaniem biskupa, punktem odniesienia dla chrześcijanina ma być zawsze Bóg, a nie świat i jego standardy i należy liczyć się z tym, że może pojawić się pokusa, żeby zająć miejsce Stwórcy.

- Starajcie się podążać tokiem myślenia św. Pawła apostoła, który mówi, że kiedy jesteśmy słabi, kiedy niedomagamy, tylekroć jesteśmy mocni, gdyż pokładamy nadzieję w Bogu, który zawieść nie może. Powtarzajcie więc często, nie tylko podczas celebrowania Mszy św.: „Przyjmij nas Panie, stojących przed Tobą w duchu pokory i z sercem skruszonym” – mówił biskup.

Hierarcha apelował, by księża nie dążyli również do tego by być wszechwiedzący, nawigując godzinami w internecie i nasłuchując plotek oraz by nie udawali, że na wszystkim się znają, gdyż takie osoby nie cieszą się autorytetem i wzbudzają śmieszność.

- Wy natomiast słuchajcie bardziej Boga, niż swojego rozumu. Dobrze jest pogłębiać wiedzę, orientować się w teologii i w prawie kanonicznym. To okazuje się zdecydowanie bardziej przydatne w duszpasterstwie niż np. znajomość rynku samochodów. Kiedy jednak pojawi się myśl, że jak zdobędę tytuł naukowy, to dopiero będę kimś, idźcie zaraz przed Najświętszy Sakrament zapytać się Pana Jezusa, co o tym sądzi. Kościół nie potrzebuje "naukowców", którzy trwają w permanentnej adoracji własnej twórczości, ale pracowników w Winnicy Pańskiej złączonych z prezbiterium i z Ludem Bożym – podkreślał ordynariusz.

Biskup przestrzegał kapłanów przed konsekwencjami zapewnienia sobie wygodnego życia, zajmowania się sobą oraz światem osób i rzeczy, który stworzyli na własny użytek.

- Wreszcie wszechobecność. Bóg jest wszędzie, a niektórzy kapłani byli już niemal wszędzie, tyle, że brakuje ich tam, gdzie powinni być. Są za bardzo zajęci sobą oraz światem osób i rzeczy, który stworzyli na własny użytek. O konsekwencjach takiej postawy lepiej nawet nie wspominać, szeroko opisują je środki masowego przekazu. Nie po to dzisiaj przyjmujecie święcenia, żeby zapewnić sobie wygodne życie. Ojciec Święty Franciszek mówi, że zostaliśmy wezwani do misyjnego wyjścia zgodnie ze scenariuszem jaki objawia nam Bóg – wskazywał hierarcha.

Ordynariusz zwracał uwagę na to, że jest przestrzeń, w której duchowny może dążyć do doskonałości na wzór Boga w sposób nieograniczony i „ad libitum”, wczytując się w sens słów Jezusa: „Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują, abyście się stali synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych”.

- Powinniśmy tak postrzegać świat i ludzi. Kapłan ma żyć dla wszystkich, kochać każdego. Jakże to czasami trudne, nieraz wydaje się wręcz niemożliwe, kiedy jesteśmy pomawiani i wyśmiewani. Ile osób ma na ustach piękne słowa, w ręku kwiaty, a za plecami spiskują przeciwko tobie. Szukajmy wówczas schronienia w sercu Pana Jezusa, przytulmy się do Maryi – Matki Kapłanów. Uczyńmy to nie dlatego, żeby uratować nasze dobre imię, czy nawet życie, ale żeby nie przestać kochać – wskazywał bp Krzysztof Nitkiewicz.

Po obrzędzie święceń, który odbył się po homilii nowi kapłani Kościoła sandomierskiego po raz pierwszy koncelebrowali Mszę świętą. Przed błogosławieństwem wyrazili swoją wdzięczność za dar otrzymanych święceń.

Neoprezbiterzy otrzymali z rąk bp. Krzysztofa Nitkiewicza dekrety na mocy, których zostali skierowani, jako wikariusze do pracy duszpasterskiej do wspólnot parafialnych. Ks. Damian Blacha został mianowany wikariuszem w parafii Gorzyce, ks. Konrad Durma - w parafii św. Jana Chrzciciela w Janowie Lubelskim, ks. Łukasz Chmiel - w parafii św. Bartłomieja w Staszowie, ks. Mateusz Machniak - w parafii św. Barbary w Tarnobrzegu, ks. Patryk Gładkowski – w parafii w Jeżowem, ks. Piotr Sołdyga – w parafii św. Michała Archanioła w Ostrowcu Świętokrzyskim, ks. Grzegorz Wasąg - w parafii w Ożarowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem