Reklama

Biały Kruk 1

Nadzieje i oczekiwania przed wizytą papieża Franciszka w Egipcie

2017-04-24 15:00

ts (KAI) / Kair / KAI

Grzegorz Gałązka

Przed wizytą papieża Franciszka w Egipcie w dniach 28 i 29 kwietnia nuncjusz apostolski w Kairze, abp Bruno Musaro wyraził nadzieję, że dla całego regionu bliskowschodniego przyniesie ona istotne pogłębienie dialogu międzyreligijnego z islamem oraz umocni małą wspólnotę katolicką w kraju nad Nilem. – Dialog ekumeniczny i międzyreligijny będzie miał w każdym razie pozytywne oddziaływanie, stwierdził watykański dyplomata w rozmowie z włoską agencją katolicką SIR.

Przypomniał też, że po wieloletniej przerwie wznowiono w tym roku oficjalnie dialog z Uniwersytetem Al-Azhar. Chodzi w nim zwłaszcza o wkład na rzecz pokoju i walki z terroryzmem.

Abp Musaro powiedział, że w swojej dotychczasowej działalności w Egipcie poznał wielkie zaangażowanie lokalnego Kościoła katolickiego w pracę oświatową. W Egipcie działa 170 szkól katolickich, a wśród uczniów jest wielu muzułmanów. Ponadto, ze względu na wysoki poziom, szkoły te cieszą się popularnością wśród elit egipskich, również wśród polityków. W ramach wizyt w diecezjach i eparchiach katolickich abp Musaro mógł również stwierdzić, jak bardzo Kościół katolicki w Egipcie angażuje się w zakresie duszpasterskim i socjalnym o ludzi, „o których nikt nie myśli”.

Podczas spotkań z prezydentem Abd-el-Fattah as-Sisim oraz czołowymi politykami kraju papież niewątpliwie poruszy też problematykę społeczno-polityczną, a więc kwestię wolności religijnej, zabezpieczenie pokoju społecznego, czy wkład na rzecz sprawiedliwości i tolerancji - uważa nuncjusz w Kairze.

Reklama

Wiele od papieskiej wizyty obiecuje sobie kard. Kurt Koch, który będzie towarzyszył Franciszkowi podczas wizyty w Egipcie. Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan ma nadzieję na istotne postępy w dialogu ekumenicznym oraz międzyreligijnym. „Z całą pewnością wizyta umożliwi także dalsze kroki w spotkaniu z muzułmanami; ufam, że tu dadzą o sobie znać pozytywne sygnały, m.in. w kontekście wspólnej opinii, że religia jest bliźniaczą siostrą pokoju, a nie przemocy” - powiedział kard. Koch w rozmowie z austriacką agencją katolicką Kathpress.

Kard. Koch przypomniał, że dopiero niedawno został wznowiony oficjalny dialog między Watykanem a kairskim Uniwersytetem Al-Azhar. Wizyta w Kairze pogłębi też przyjaźń Franciszka z patriarchą koptów Tawadrosem II (Teodorem), pod rządami którego Kościół koptyjski przeżywa znaczne otwarcie ekumeniczne. " Papież-patriarcha Tawadros jest człowiekiem głęboko wierzącym i ma serce otwarte na ekumenizm; jako cel swojej pierwszej wizyty zagranicznej wybrał Rzym i spotkanie z papieżem" - przypomniał watykański purpurat i stwierdził: "Ten szczególny stosunek między Kościołem koptyjsko-prawosławnym i biskupem Rzymu, budzi pozytywne odczucia”.

Trudnym problemem jest w dalszym ciągu brak uznania przez koptyjski Kościół prawosławny chrztu katolickiego, wobec czego konwertyci muszą powtórnie zostać ochrzczeni, ubolewał kard. Koch podkreślając, że koptowie – w odróżnieniu od innych Kościołów prawosławnych tradycji wschodniej – nie mogą zaakceptować niektórych aspektów katolickiej teologii chrztu.

Jednocześnie przewodniczący Papieskiej Rady Popierania Jedności Chrześcijan pozytywnie ocenił stosunki między Kościołem koptyjsko- katolickim i koptyjsko-prawosławnym w Egipcie. Na poprawę stosunków miał duży wpływ patriarcha Tawadros, który na przykład przybył na ingres koptyjsko-katolickiego patriarchy Ibrahima Isaaka Sidraka. Ponadto istnieje już „jedność Kościołów w męczeństwie”, stwierdził kard. Koch i przypomniał m.in. 21 koptyjskich chrześcijan, którym w 2015 roku w Libii przed kamerami terroryści „Państwa Islamskiego” ścięli głowy, gdyż nie chcieli wyrzec się wiary. Papież był głęboko wzruszony mocą wiary i świadectwem życia męczenników. - A jeśli w tym kontekście Franciszek mówi o „ekumenizmie krwi”, to jest to najgłębsza forma istniejącej dziś jedności między chrześcijanami” - podkreślił kard. Koch dodając, że podobnie jak w antycznym Kościele, tak samo i dziś można powiedzieć, że krew męczenników jest nasieniem nowych chrześcijan.

Z kolei doradca ds. międzynarodowych wielkiego imama kairskiego Uniwersytetu Al-Azhar, ambasador Abd-el Rahman Moussa podkreślił w rozmowie z włoską agencją katolicką SIR, że “terroryzm nie ma ani religii, ani ojczyzny”. Egipski naukowiec i dyplomata przypomniał, że impuls dla zorganizowania międzynarodowej konferencji na Al-Azhar, w której zabierze głos także papież Franciszek, zrodził się podczas ubiegłorocznego spotkania wielkiego imama tego uniwersytetu z papieżem w Watykanie. Przecież chodzi o to, “aby współpracować nad zwalczaniem terroryzmu i odrzucić wszelkie formy ekstremizmu”. To jest celem tej konferencji, do udziału w której uniwersytet zaprosił 200 wybitnych osobistości z całego świata – chrześcijan i muzułmanów, stwierdził Moussa.

Al-Azhar w ostry sposób potępił niedawne akty terroru w Egipcie, krwawe zamachy na kościoły koptyjskie w Niedzielę Palmową oraz na prawosławny klasztor św. Katarzyny na Synaju. Władze uniwersytetu podkreśliły, że ta krytyka dotyczy wszystkich ataków na chrześcijan w Egipcie i na świecie, przypomniał doradca wielkiego imama. Jak zaznaczył, terroryzm nie rozróżnia między muzułmanami i niemuzułmanami, a jego celem jest zastraszenie ludzi i stworzenie klimatu niestabilności. “Pragniemy wypracować takie środki przeciwko tej destabilizacji, które zjednoczą wszystkie religie” - stwierdził Moussa.

Terroryści mają tendencję do wyrywania z kontekstu wersów Koranu i ich opacznej interpretacji, w duchu “całkowicie błędnych przekonań”. Al-Azhar od dawna stara się zapobiegać temu niewłaściwemu rozwojowi sytuacji, zapewnił Moussa. Poinformował jednocześnie, że naukę w szkołach należących do uniwersytetu pobiera ok. dwóch milionów osób oraz pół miliona studentów, a tym 40 tys. z zagranicy. Wszystkich tych młodych ludzi uczelnia przekonuje, że muszą „myśleć prawidłowo”. Te starania czynią z uczelni „centrum właściwego rozumienia islamu na świecie”. Jednocześnie Al-Azhar stara się wyczerpująco informować swoich studentów o wszystkich kierunkach myśli religijnej i filozoficznej na świecie.

Na Uniwersytecie Al-Azhar papież Franciszek będzie “jednym z najważniejszych czołowych zwierzchników religijnych, którzy mogą poprowadzić świat ku pokojowi”, uważa Moussa. Dlatego – jego zdaniem - Uniwersytet zdecydował się podjąć dialog ze Stolicą Apostolską. „Papież Franciszek jest człowiekiem pokoju – i to jest naszym celem, dlatego z nim współpracujemy i ufamy, że międzynarodowa konferencja pokojowa rzuci światło na naszą smutną rzeczywistość nękaną aktami terroru na całym świecie” - powiedział doradca ds. międzynarodowych wielkiego szejka kairskiego Uniwersytetu Al-Azhar.

Tagi:
Franciszek

Franciszek: bez Chrystusa nie znajdziemy właściwego kierunku życia

2018-07-22 12:20

st, tom (KAI) / Watykan

"Wszyscy potrzebujemy słowa prawdy, które by nas prowadziło i oświecało nam drogę. Bez prawdy, którą jest sam Chrystus nie można znaleźć właściwego ukierunkowania życia" - powiedział Franciszek podczas dzisiejszej modlitwy Anioł Pański w Watykanie. Papież zaznaczył, że kiedy oddalamy się od Jezusa i od Jego miłości, gubimy się, a egzystencja zamienia się w rozczarowanie i niezadowolenie.

Grzegorz Gałązka

Papież nawiązał dzisiejszej Ewangelii mówiącej o apostołach, którzy po swojej pierwszej misji powrócili do Jezusa, opowiedzieli Mu „wszystko, co zdziałali i czego nauczali” i chcieli zażyć trochę zasłużonego odpoczynku w miejscu pustynnym. Niestety ich zamiar nie mógł się spełnić gdyż za nimi podążały tłumy.

"To samo może się zdarzyć także dzisiaj. Czasami nie udaje się nam zrealizować naszych planów, ponieważ pojawia się coś pilnego i nieoczekiwanego, krzyżującego nasze plany i wymagającego elastyczności i gotowości, by zaspokoić potrzeby innych osób" - mówił papież.

Franciszek zachęcił, abyśmy w takich wypadkach naśladowali Jezusa, który "ujrzał wielki tłum i zdjęła Go litość nad nimi; byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać". Zdaniem papieża w tym krótkim zdaniu ewangelista niejako "fotografuje oczy Boskiego Nauczyciela i Jego postawę", którą opisują trzy czasowniki: "widzieć, mieć współczucie, nauczać". "Spojrzenie Jezusa nie jest neutralne ani co gorsza, zimne i obojętne, ponieważ Jezus zawsze patrzy oczyma serca. A Jego serce jest tak czułe i pełne współczucia, że potrafi pojąć nawet najbardziej ukryte potrzeby osób" - wyjaśniał Franciszek zaznaczając, że współczucie Jezusa nie oznacza jedynie reakcji emocjonalnej w obliczu sytuacji ludzkich trudności, ale jest czymś znacznie więcej: jest postawą i predyspozycją Boga wobec człowieka i jego historii.

Papież zwrócił uwagę, że Jezus widząc ludzi, potrzebujących przewodnictwa i pomocy nie dokonuje jakiegoś cudu, ale naucza dając "chleb Słowa". "Wszyscy potrzebujemy słowa prawdy, które by nas prowadziło i oświecało nam drogę. Bez prawdy, którą jest sam Chrystus nie można znaleźć właściwego ukierunkowania życia. Kiedy oddalamy się od Jezusa i od Jego miłości, gubimy się, a egzystencja zamienia się w rozczarowanie i niezadowolenie. Mając Jezusa u boku możemy bezpiecznie iść naprzód, możemy przezwyciężyć próby, postępujemy w miłości do Boga i do bliźniego. Jezus uczynił siebie darem dla innych, stając się w ten sposób wzorem miłości i służby dla każdego z nas" - powiedział Franciszek.

Na zakończenie wezwał: "Niech Najświętsza Maryja Panna pomaga nam brać na siebie problemy, cierpienia i trudności naszego bliźniego poprzez postawę dzielenia się i służby".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Kamerun: zabito katolickiego kapłana

2018-07-21 12:50

vaticannews / Jaunde (KAI)

W Kamerunie zginął ks. Alexander Sob Nougi. Dosięgła go przypadkowa kula w czasie zamieszek wywołanych przez separatystów. Był on proboszczem i sekretarzem komisji ds. wychowania katolickiego w diecezji Buéa.

archidiecezja.warszawa.pl

Do wypadku doszło w południowo-zachodniej części kraju, w mieście Buéa, w czasie walk między rządowymi siłami bezpieczeństwa a anglofońskimi separatystami. Dążą oni do podzielenia Kamerunu na dwie części: francusko- i angielskojęzyczną.

Od początku tego roku na świecie zginęło już 21 kapłanów, z tego 9 w Afryce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Włóczykoła 2018 - na rowerach wokół Bałtyku, w intencji młodzieży

2018-07-22 10:45

azr (KAI) / Karlskrona

Zakończyła się tegoroczna edycja pielgrzymki rowerowej "Włóczykoła". Młodzi rowerzyści pokonali wokół Bałtyku blisko 2300 km, modląc się - zgodnie z prośbą papieża Franciszka - w intencji młodzieży. Wyprawę nazwaną "Misja Północ" zakończyli 21 lipca w szwedzkiej Karlskronie.

Antranias/pixabay.com

Rowerowi pielgrzymi wyruszyli 3 lipca z Kokotka, gdzie odbywał się Festiwal Życia - spotkanie młodych, organizowane przez Oblackie Centrum Młodzieży "Niniwa", w którym uczestniczyło ok. 700 młodych ludzi całej Polski.

- Przed wyjazdem pobłogosławił nas o. Tomasz Maniura, oblat ze wspólnoty "Niniwa", młodzież się za nas pomodliła i ruszyliśmy. Wybraliśmy kraje nadbałtyckie, bo tu nas jeszcze nie było. Czy jesteśmy pielgrzymami? Tak. To była nasza kolejna wyprawa, której towarzyszyła ważna duchowa intencja - mówi w rozmowie z KAI ks. Dawid Sładek, kierownik pielgrzymki, w której wzięło udział 15 młodych rowerzystów.

Trasa pielgrzymki wiodła przez Litwę, Łotwę, Estonię, Finlandię i Szwecję. We wszystkich krajach pielgrzymi odwiedzili stolice. Po drodze modlili się w intencji, którą nieustannie powierza Kościołowi papież Franciszek.

- Modliliśmy się o wiarę dla młodzieży, odpowiadając na prośby papieża i z myślą o Synodzie Biskupów. Poza tym, przez całą drogę internauci przesyłali nam swoje intencje, w których odmawialiśmy różaniec i odprawialiśmy Mszę św. - relacjonuje kapłan.

Ideą rowerowych pielgrzymek grupy "Włóczykoła" jest to, że nie towarzyszy im wóz techniczny, a pielgrzymi nie mają wcześniej zarezerwowanych noclegów.

- Jedziemy, wierząc, że Pan Bóg troszczy się o swoje sługi. Każdego ranka zawierzamy Mu dzień, prosimy o dobry nocleg i jedziemy przed siebie. Wychodziło różnie, czasem nocowaliśmy u gospodarzy na polu, czasem "na dziko", a np. w Tallinie spaliśmy na Starym Mieście w klasztorze dominikańskim, a w Helsinkach w parafii katedralnej - wyjaśnia ks. Sładek.

Ekipa "Włóczykół" przejechała w tym roku blisko 2300 km. Trasa rowerowa z Kokotka do Karlskrony była już piątą wyprawą grupy. Przez pierwsze dwa lata, uczestnicy organizowali wyprawy rowerowe dookoła Polski. Następnie udali się nad Morze Czarne do Rumunii, a w ubiegłym roku do Rzymu. Dalsze plany stoją pod znakiem zapytania, ponieważ lider grupy ks. Dawid Sładek w najbliższym czasie rozpoczyna pięcioletnią posługę misyjną w miejscowości Szczucińsk na terenie diecezji Astana w Kazachstanie.

"Młodzi coś przebąkują, że za rok do mnie przyjadą, ale musimy to przekalkulować na spokojnie, bez emocji" - zapowiada kapłan.

Dziś o 17.00 pielgrzymi wezmą udział w "powitalnej" Mszy św. w katowickiej archikatedrze.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem