Reklama

Franciszek do Włoskiej Akcji Katolickiej: nie leniuchować, ale iść na peryferie

2017-04-30 20:17

kg (KAI/RV) / Watykan / KAI

Grzegorz Gałązka

Członkowie Akcji Katolickiej nie mogą sobie pozwalać na wygodnictwo i lenistwo, ale muszą iść na peryferie ludzkiego istnienia – powiedział Franciszek do członków Włoskiej Akcji Katolickiej. Spotkał się z nimi 30 kwietnia na Placu św. Piotra, a okazją po temu były rozpoczęte w tym dniu obchody 150-lecia tej organizacji. Uroczystość zgromadziła ok. 70 tysięcy osób, wśród których byli także członkowie Akcji z innych krajów, którzy uczestniczyli 28 bm. II Międzynarodowym Kongresie Akcji Katolickiej i w VII Międzynarodowym Forum Akcji Katolickiej (28-29 kwietnia). Obecna była także burmistrz Rzymu Virginia Raggi.

Ojca Świętego powitali prezes Włoskiej Akcji Katolickiej (ACI) Matteo Truffelli i jej krajowy asystent kościelny bp Gualtiero Sigismondi.

Kościół jest wdzięczny ACI za te półtora wieku jej istnienia – zapewnił papież, dodając, że jest to „historia umiłowania świata i Kościoła”, historia świeckich w każdym wieku. Rozpoczęli ją dwaj młodzi wówczas ludzie: Mario Fani i Giovanni Acquaderni – przypomniał mówca, a jego słowa były wielokrotnie przerywane oklaskami i okrzykami. Podkreślił, że również dla niego rocznica ta ma wymiar w pewnym sensie rodzinny, jako że jego ojciec i babcia również należeli do tego stowarzyszenia.

Nawiązując do minionych lat Ojciec Święty zaznaczył, że ACI ma za sobą „piękną historię” i zaraz dodał, że „nie można jednak iść ze wzrokiem zwróconym w przeszłość ani spoglądać na siebie w lustrze czy oddawać się błogiemu lenistwu”. Zaapelował do obecnych, aby zawsze pamiętali o tym, gdyż idąc w ten sposób, popełnia się wielki błąd. Dodał żartem, że wygodne lenistwo sprzyja obrastaniu tłuszczem i podwyższa poziom cholesterolu.

Reklama

„Zachęcam was, abyście nadal byli narodem uczniów-misjonarzy, którzy żyją radością i świadczą o niej, wiedząc, że Pan kocha nas nieskończoną miłością i którzy wraz z Nim kochają głęboko historię, w której żyjemy” – przekonywał mówca. Podkreślił, że „tego uczyli nas wielcy świadkowie świętości, którzy wyznaczyli drogę waszego stowarzyszenia”. Wymienił w tym kontekście postaci Giuseppe Toniolo, Armidę Barelli, Piergiorgio Frassatiego, Antoniettę Meo, Teresio Olivellego i Vittorio Bacheleta. “Akcjo Katolicka, żyj na wysokości swych dziejów! Żyj na wysokości tych kobiet i mężczyzn, którzy was poprzedzili” – życzył papież.

Wezwał również członków stowarzyszenia, aby zawsze służyli diecezji, wokół biskupów, aby zawsze pozostawali w służbie parafii. Za swoją adhortacją „Evangelii gaudium” przypomniał, że parafia nie jest jakąś instytucją nietrwałą, ale stanowi przestrzeń, w której osoby mogą się czuć przyjęte, gdy się im towarzyszy w procesie ich wzrastania. „Tak rzeczywiście jest, ale tylko wtedy, gdy parafia nie zamyka się w sobie i gdy parafialny oddział Akcji Katolickiej nie zamyka się w sobie, ale pomaga parafii, aby pozostawała z ludem” – przestrzegł Ojciec Święty. Dodał, że każda inicjatywa, jaka się pojawia, „winna mieć na celu ewangelizację, a nie samozachowawczość”.

Franciszek zaapelował, aby – tak jak to było w ciągu tych 150 lat – członkowie Akcji odczuwali silnie odpowiedzialność „za sianie dobrego ziarna Ewangelii w życiu świata przez posługę miłości i zaangażowania politycznego”. Bardzo mocno podkreślił w tym kontekście, że chodzi o potrzebę angażowania się w wielką Politykę, „pisaną wielką literą”. Ma to się dokonywać także za pośrednictwem „pasji edukacyjnej i udziału w konfrontacji kulturalnej”.

„Rozszerzajcie swe serca, aby rozszerzać serca swych parafii” – życzył papież. Zachęcił swych słuchaczy, aby byli „wędrowcami wiary” i obejmowali wszystkich, zwłaszcza ubogich.

Na zakończenie zwrócił się do wszystkich członków ACI – dzieci, młodzieży i dorosłych, wzywając ich, aby szli naprzód, docierając do wszystkich peryferii. „Idźcie i bądźcie tam Kościołem mocą Ducha Świętego!” – zakończył swe przemówienie.

Tagi:
Akcja Katolicka

Budźcie patriotyzm, katechizujcie dorosłych

2018-05-23 10:54

Paweł Bugira
Edycja przemyska 21/2018, str. IV

Czesław Urban
Eucharystii przewodniczył abp Stanisław Gądeck wraz z abp. Adamem Szalem, bp. Stanisławem Jamrozkiem, asystentem AK ks. Józefem Niżnikiem

Akcja Katolicka ma nie tylko prawo, ale i obowiązek działalności społecznej i patriotycznej. Powinna też zatroszczyć się o wiarę swoją i innych wiernych. Mogli o tym usłyszeć członkowie tej wspólnoty, zgromadzeni w Strachocinie na 23. Pielgrzymce Akcji Katolickiej Archidiecezji Przemyskiej

Dla nas, po Bogu największa miłość, to Polska” – mówił Prymas Tysiąclecia Stefan Kardynał Wyszyński. Dlatego dziś przed obliczem Boga Najwyższego my, Polacy, chcemy powiedzieć z serca płynące słowa: „Nie rzucim Chryste świątyń Twych, nie damy pogrześć wiary; próżne zakusy duchów złych i próżne ich zamiary. Bronić będziemy Twoich dróg, tak nam dopomóż Bóg” – powiedziała już na zakończenie modlitewnego spotkania Danuta Figiela, prezes zarządu diecezjalnego Akcji Katolickiej Archidiecezji Przemyskiej. Właśnie patriotyzm był motywem przewodnim tegorocznej pielgrzymki diecezjalnej Akcji Katolickiej. Pielgrzymki do miejsca szczególnego, gdzie urodził się św. Andrzej Bobola, który patronuje nie tyko tej wspólnocie, ale i naszej ojczyźnie.

Potrzebna jest aktywność

Spotkanie na Bobolówce w Strachocinie rozpoczęło się od Drogi Krzyżowej, którą prowadzili prezes Akcji Katolickiej Danuta Figiela i wiceprezes Tadeusz Rogowski. Następnie zebrani wysłuchali referatu ks. prof. Tadeusza Borutki z diecezji bielsko-żywieckiej pt.: „Patriotyzm w Akcji Katolickiej wzorowany na świętości Andrzeja Boboli”.

– Potrzebna jest aktywność członków i członkiń Akcji Katolickiej na rzecz odważnego i mądrego patriotyzmu, który jest wielką wartością i powinnością moralną ludzi wierzących. Na czym polega istotny związek między świętością a patriotyzmem? Patriotyzm jest cnotą chrześcijańską, a bez życia opartego na cnotach nie może być autentycznej świętości – mówił.

– Według Jana Pawła II patriotyzm oznacza umiłowanie tego, co ojczyste; umiłowanie historii, tradycji, języka czy samego krajobrazu ojczystego – wskazywał dalej.

Ks. Borutka zaznaczył, że działalność społeczno-patriotyczna jest prawem i obowiązkiem dla Akcji Katolickiej i wielkie znaczenie ma budzenie postaw patriotycznych u dzieci, młodzieży i dorosłych.

Katechizacja dorosłych

Abp Stanisław Gądecki, który przewodniczył Mszy św., w homilii wskazał, że oprócz tego przed Akcją Katolicką stoi jeszcze jedno zadanie: katechizowanie dorosłych. – Gdy wszystkie inne działania prospołeczne są cenne i godne pochwały, wydaje się, że nadszedł czas, by zająć się czymś nowym, to znaczy katechezą dorosłych. Nie za katechizację dzieci i młodzieży, to robią katecheci w szkołach, ale zabrać się za katechizację dorosłych, rodziców. Owoce katechizacji dzieci i młodzieży zniszczą w doskonały sposób rodzice nieskatechizowani – podkreślił.

Aby temu zapobiegać – jak opowiadał abp Gądecki – w archidiecezji poznańskiej, której pasterzuje, stworzono szkołę katechistów przeznaczoną dla ludzi dorosłych, którzy mają katechizować dorosłych. Odbywa się to przy okazji katechezy sakramentalnej, np. chrztu czy I Komunii św. W ten sposób mają nie tyle mówić, jak przygotować dzieci do tych sakramentów, ale przygotować samych rodziców na te wydarzenia.

Osobista formacja

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski zaznaczył, że potrzebna jest jednak osobista formacja członków Akcji Katolickiej. – Aby mogło dojść do odnowy, trzeba aby każdy z członków Akcji Katolickiej zaczął od katechizmowania samego siebie, żeby zadbał o pogłębienie własnego życia duchowego przez lekturę Pisma Świętego, codzienną modlitwę, systematyczną spowiedź, adorację Najświętszego Sakramentu, czynny udział w Eucharystii, lekturę dokumentów Kościoła, udział w dniach skupienia, rekolekcjach i pielgrzymkach – mówił.

Eucharystię koncelebrowali: metropolita przemyski abp Adam Szal oraz bp Stanisław Jamrozek i kilkudziesięciu księży asystentów parafialnych oddziałów Akcji Katolickiej.

Pielgrzymka zgromadziła kilka tysięcy członków Akcji Katolickiej z archidiecezji przemyskiej. Obecna była również prezes Krajowego Instytutu Akcji Katolickiej Urszula Furtak z diecezji zielonogórsko-gorzowskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jako w niebie, tak i w Komańczy

2018-07-04 11:07

Tadeusz Szyma
Niedziela Ogólnopolska 27/2018, str. 26-27

Pamiętny, trzyletni okres uwięzienia kard. Stefana Wyszyńskiego przez władze komunistyczne, trwający od 25 września 1953 r. do 28 października 1956 r., dzieli się na cztery etapy, niczym cztery stacje jego osobistej drogi krzyżowej. Ich nazwy wyznaczają kolejne miejsca odosobnienia: Rywałd na Kujawach, Stoczek Klasztorny na Warmii, Prudnik na Opolszczyźnie i Komańcza w Bieszczadach.

Michał Kosc/East News
Stanisław Wyszyński, ks. Włodzimierz Sułek, Danuta Maria Sułek, prymas Stefan Wyszyński

Po latach od tych wydarzeń, w miarę odzyskiwania przez Polaków wolności słowa, stacje te zaczęły być przypominane również w polskich filmach, zarówno dokumentalnych, jak i fabularnych. Ze zrozumiałych względów największy rozgłos zyskał ostatni etap więziennej martyrologii Prymasa Tysiąclecia. Nie tylko dlatego, że był ostatni i zakończył się zwycięstwem niezłomnego więźnia, lecz przede wszystkim dlatego, że tam właśnie spod jego pióra wyszły wiekopomne Śluby Narodu Polskiego.

Mimo istnienia dość wielu już ekranowych przypomnień tamtych epokowych wydarzeń nadal pojawiają się kolejne próby nawiązania do nich i przedstawienia ich na ekranie w coraz to inny sposób, z trochę odmiennej perspektywy. Najświeższym tego przykładem jest 46-minutowy fabularyzowany dokument „Jako w Niebie, tak i w Komańczy”, wyprodukowany kosztem 200 tys. zł w podkarpackim Krośnie przez lokalną telewizję – TV Obiektyw. 18 maja br., na kolejnym ogólnopolskim konkursie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji „To nas dotyczy”, zorganizowanym po raz 15. dla takich właśnie lokalnych stacji, których w Polsce jest już 50, został on uhonorowany drugą nagrodą w kategorii: Moja Mała Ojczyzna.

Film ten powstał w 2017 r., a przedsiębiorczy jego producent i zarazem właściciel krośnieńskiej lokalnej telewizji Bogdan Miszczak zaprezentował go wkrótce na zagranicznych pokazach w Brukseli i w Rzymie, a także w wielu miejscowościach na Podkarpaciu. Partnerami filmu, którzy przyczynili się do jego powstania, są również miasta, gminy i powiaty tego regionu. Warto ponadto wiedzieć, że jest on dostępny na starannie wydanych płytach DVD.

Trzeba przyznać, że lokalny aspekt historycznych wydarzeń sprzed ponad 60 lat, o ogromnym ogólnopolskim znaczeniu, jest w tym dokumencie wyraźnie widoczny. Już sam zaskakujący niezwykłym sformułowaniem tytuł, zaczerpnięty z „Zapisków więziennych” kard. Stefana Wyszyńskiego, od razu osadza akcję filmu w realiach bieszczadzkiej wsi. Scenarzysta, którym jest krakowski radiowiec Marcin Ziobro, podbudował rekonstrukcję zasadniczych wydarzeń historycznych z udziałem Kardynała – których owocem były Ślubowania Jasnogórskie – rodzajowymi scenkami z udziałem mieszkańców Komańczy, rodziny miejscowego leśnika, wędrujących wówczas po Bieszczadach z Karolem Wojtyłą studentów, tamtejszych sióstr nazaretanek, a także strzegącego dostępu do klasztoru żołnierza Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego i represyjnych oficerów Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego... Z kolei autor zdjęć Piotr Trznadel sugestywnie uwydatnił kamerą piękno łagodnie górzystego i lesistego krajobrazu przy zmiennych warunkach pogodowych.

Debiutujący jako reżyser telewizyjny dziennikarz Maciej Wójcik trafnie obsadził znanego aktora teatralnego i filmowego – Marka Kalitę w roli Prymasa, a jego żonę Aleksandrę Popławską zaangażował jako Marię Okońską, główną inspiratorkę powstania owych Ślubów. Ich spotkanie i rozmowa w klasztorze w Komańczy to jedna z najlepszych scen tego filmu. Kilku rzeszowskim aktorom i miejscowym amatorom natomiast reżyser powierzył, ze zmiennym szczęściem, drugoplanowe i pomniejsze role.

Prymas Kality jest wewnętrznie skupiony i pełen godności, bez cienia wyniosłości wszakże. Uderza też jego podobieństwo do znanych zdjęć fotograficznych internowanego w Komańczy ówczesnego przywódcy polskiego Kościoła. Widzimy go więc i w tym filmie w charakterystycznej pozie wędrowca z kosturem, w ciemnym, ściągniętym na bok głowy berecie oraz w niezapiętym jasnym płaszczu, narzuconym luźno na ramiona.

Od strony aktorskiej na szczególne uznanie zasługuje jednak poruszająca minikreacja Jerzego Treli w epizodzie, który odtwarza spotkanie w komańczowskim lesie wzruszonego Prymasa ze swym – nie mniej wzruszonym – ciężko chorym ojcem Stanisławem. To wymowny dowód na to, że dla znakomitego aktora wystarczy pojawić się tylko na parę chwil, by zostać zapamiętanym do końca projekcji czy spektaklu.

Oparta na solidnej dokumentacji, zawierająca autentyczne teksty Prymasa Tysiąclecia fabularyzowana opowieść o wyjątkowo owocnym roku spędzonym przez niego w Komańczy ma nietypową, dwudzielną budowę. Zainscenizowane w niej obrazy odnoszące się do autentycznych wydarzeń, jak np. jego spotkanie z ojcem czy z Marią Okońską oraz archiwalia filmowe z lat 50., 60. i późniejszych ubiegłego wieku, są czarno-białe. Natomiast przedzielające je współczesne zdjęcia z wypowiedziami kilku znanych osób, które przypominają i komentują wydarzenia sprzed lat, są już barwne. Ma to pewną wymowę symboliczną: kontrastuje dramatyczną przeszłość i dzisiejszą normalność.

Owi komentatorzy to: kard. Stanisław Dziwisz, Krystyna Szajer i Iwona Czarcińska z Instytutu Prymasowskiego, znana dziennikarka i biografistka, również Prymasa Wyszyńskiego, dr Ewa Czaczkowska oraz dr Maciej Korkuć z krakowskiego oddziału IPN.

Szczególnie ciekawa jest tu wypowiedź kard. Dziwisza. Na podstawie swej notatki z kalendarza anno 1981 wspomina on dramatyczną rozmowę umierającego Prymasa z prawie też wówczas umierającym, po zamachu na jego życie, Janem Pawłem II. Film ten bowiem, poza tym, że rekonstruuje wydarzenia jednego roku w Komańczy (wrzesień 1955 – październik 1956), ma też swego rodzaju prolog i epilog, dzięki czemu osadza je w szerszym kontekście historycznym. Pozwala to widzowi dostrzec m.in. związek przyczynowy między heroiczną postawą Prymasa Tysiąclecia i jego duchowym dziełem a powstaniem Solidarności.

Charakterystyczną cechą stylistyczną tego dokumentu jest też konsekwentne ukazywanie filmowych archiwaliów jakby przez zmatowiałą szybę, z której pośrodku zdrapywany jest ni to szron, ni jakiś gęsty nalot, co tworzy w niej niewielki prześwit o ostrym, nieregularnym konturze. Ma to pewien walor plastyczno-dramatyczny, ale nie zawsze wydaje się to w pełni uzasadnione i nie zawsze ułatwia zobaczenie archiwalnego materiału. Tak czy inaczej, świadczy o pewnych poszukiwaniach artystycznych i godnych pochwały ambicjach twórców tej powstałej przecież na uboczu, w istocie dość skromnej, choć aspirującej do pełnego profesjonalizmu, prywatnej produkcji telewizyjnej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Zabawa: dziś ostatni dzień zapisów na Miasteczko Modlitewne

2018-07-20 18:44

eb / Zabawa (KAI)

Dziś ostatni dzień zapisów na jedną z największych modlitewnych inicjatyw Katolickiego Stowarzyszeni Młodzieży. Miasteczko Modlitewne będzie otwarte od 27 lipca do 2 sierpnia. Powstanie przy sanktuarium bł. Karoliny w Zabawie koło Tarnowa. Młodzi rozbiją tam namioty. Będą się wspólnie modlić i integrować.

Fotolia.com

Tegorocznemu ogólnopolskiemu spotkaniu towarzyszy hasło "Ducha masz? Chcesz?„Jest to zaproszenie skierowane do młodych, aby przez siedem dni trwania szkoły modlitwy u bł. Karoliny poznać, otworzyć się oraz doświadczyć Ducha Świętego” – podkreśla Magdalena Nowak, burmistrz Miasteczka Modlitewnego.Podczas rekolekcji zaplanowano dyskusje, spotkania w grupach, rozmowy z zaproszonymi gośćmi, czuwania modlitewne, koncerty zespołów, zabawy prowadzone przez wodzirejów.

Młodzież nie tylko będzie uczestniczyć, ale przede wszystkim tworzyć klimat spotkania poprzez pobyt w miasteczku namiotowym, przygotowywanie wspólnych posiłków, działania i życia we wspólnocie.Podobnie jak w ubiegłym roku, uczestnicy nocować będą w namiotach rozłożonych na terenie przy sanktuarium bł. Karoliny w Zabawie, albo w szkole.

Zapisy na Miasteczko Modlitewne przyjmowane są do dzisiaj. Koszt udziału wynosi 180 złotych. Zgłoszenia przez formularz http:// tnij.at/273004 . Szczegółowe informacje znajdują się na stronie http://miasteczkomodlitewne.pl/

Miasteczko Modlitewne jest ogólnopolską inicjatywą KSM-u, która po raz pierwszy odbyła się w 2010 roku. Jej zalążkiem była dziewięciodniowa nowenna do błogosławionej Karoliny.

Karolina Kózkówna urodziła się 2 sierpnia 1898 r. w wielodzietnej rodzinie w podtarnowskiej wsi Wał-Ruda. Mimo młodego wieku i braku specjalistycznego wykształcenia prowadziła bardzo aktywne działania na rzecz społeczności lokalnej. Była animatorką i liderką życia religijnego.Należała do stowarzyszeń religijnych, angażowała się w tworzenie i formowanie nowej wspólnoty parafialnej powstałej z połączenia dwóch miejscowości, gdy została utworzona nowa parafia w Zabawie.

Uczyła katechizmu dzieci z wioski, organizowała dla nich zajęcia, przygotowywała do przyjęcia Komunii św. chorych współmieszkańców. Pomagała w prowadzeniu prywatnej biblioteki wujowi Franciszkowi Borzęckiemu, umożliwiała dorosłym dostęp do literatury religijnej.Wrażliwa na potrzeby chorych i biednych, odwiedzała ich w domach i wspierała w potrzebach. Była przykładem pracowitości i uczciwości oraz poczucia odpowiedzialności za rodzinę.

Swoją postawą zdobyła powszechne uznanie i szacunek wśród współmieszkańców, którzy mówili, że jest „pierwszą duszą do nieba”. Zginęła heroicznie, broniąc swej godności i honoru 18 listopada 1914 r., gdy została zaatakowana przez carskiego żołnierza, który w bestialski sposób ją zamordował.

Jan Paweł II beatyfikował Karolinę Kózkównę 10 czerwca 1987 r. w Tarnowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem