Reklama

Irak: większość uchodźców chrześcijańskich chce powrócić do domów

2017-05-05 19:37

(KAI/RV) / Mosul

Kurdistan Photo / foter.com

Zdecydowana większość chrześcijan wypędzonych przez islamistów z Mosulu i Równiny Niniwy w latach 2014-15, chce wrócić do swych domów – wynika z badań przeprowadzonych wśród uchodźców. Za powrotem opowiedziało się 68 proc. badanych. Jednocześnie wysuwają oni pewne warunki, przede wszystkim dotyczące bezpieczeństwa.

To właśnie z tego powodu, tzn. braku poczucia bezpieczeństwa, do półmilionowego miasta Karakosz powróciło dotychczas zaledwie kilkanaście chrześcijańskich rodzin. Uchodźcy wiedzą bowiem, że zaledwie 20 km dalej, w Mosulu nadal trwają walki z dżihadystami.

Wola powrotu nie jest też równoznaczna z rzeczywistymi nadziejami na przyszłość. Niemal połowa (46 proc.) badanych chrześcijan obawia się, że wcześniej czy później i tak będą musieli opuścić swą ojczyznę.

Tagi:
uchodźcy Irak

Spotkać Chrystusa w uchodźcy

2018-01-15 08:00

Łukasz Krzysztofka

Kard. Kazimierz Nycz wraz z bp. Wiesławem Lechowiczem, delegatem Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej, odprawił w stołecznym kościele św. Teresy od Dzieciątka Jezus na Tamce Mszę św. za migrantów i uchodźców.

Łukasz Krzysztofka

- Trzeba zobaczyć w wierze istotę problemu uchodźców i podjąć te działania duchowe i konkretne, dla których ten dzień został ustanowiony. Problem uchodźców staje się coraz bardziej problemem globalnym dlatego, że wynika z nierównego podziału dóbr, którymi świat dysponuje, z przeludnienia, jak to ma miejsce w Afryce i Azji. Problem się rozwija i nie wygląda na to, aby miał się skończyć najbliższym czasie. Będzie on więc dla nas zawsze zadaniem – mówił w homilii kard. Kazimierz Nycz.

Łukasz Krzysztofka

Metropolita warszawski nawiązał do tegorocznego orędzia papieża Franciszka na 104. Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy, w którym Ojciec św. zwraca się do wielkich tego świata, odpowiedzialnych za globalne problemy, aby usuwali przyczyny migracji i uchodźctwa. - To wielkie wyzwanie dla współczesnego świata, ale równocześnie każdemu z nas papież przypomina, że spotkanie z uchodźcą jest dla każdego chrześcijanina okazją do spotkania z Chrystusem. I to wcale nie są tylko wielkie, nadzwyczajne słowa, ale one wynikają z istoty Ewangelii – podkreślił metropolita warszawski.

Hierarcha przytoczył słowa Ojca św., w których papież mówi, że naszym zadaniem i zadaniem Kościoła jest przyjmować uchodźców, chronić ich przed wszystkimi niebezpieczeństwami, które im grożą, ale także promować ich i uczestniczyć w procesie integracji tych ludzi.

Metropolita warszawski zaznaczył, że dzień migranta i uchodźcy jest okazją do modlitwy za tych, którzy pomagają i tych, którym się pomaga. - To czas, by zastanowić się nad tym, w jaki sposób odpowiadamy na problem i wyzwania uchodźstwa. Czy jesteśmy wobec nich sprawiedliwi, czy ich przyjmujemy, czy uczciwie płacimy, którzy jako migranci pracują u nas, czy pomagamy im w integracji z nowym otoczeniem? Po to jest ten dzień, abyśmy cały rok byli wrażliwi, modlili się i czynili to, co trzeba i wypada wszystkim nam czynić wobec tego wyzwania, jakim jest uchodźctwo i migracja na świecie – podkreślił kard. Nycz.

We Mszy św., która sprawowana była według specjalnego formularza modlitwy za uchodźców i wygnańców, uczestniczyło wielu członków i wolontariuszy warszawskiej Wspólnoty Sant’Egidio, która pracuje na rzecz osób ubogich, bezdomnych i wykluczonych. Była także możliwość złożenia ofiary na pomoc mieszkańcom Syrii w ich ojczyźnie w ramach prowadzonej przez Caritas Polska akcji „Rodzina rodzinie”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież na Światowy Dzień Książek

2018-04-23 14:16

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Dziś Światowy Dzień Książki. Papież ma nadzieję, że inicjatywa ta przyczyni się do pełniejszego uświadomienia sobie znaczenia książki i czytelnictwa w budowaniu świata i społeczeństwa bardziej sprawiedliwego i braterskiego.

Grzegorz Gałązka
Papież Franciszek podczas cotygodniowej modlitwy „Anioł Pański”

Czytamy o tym w watykańskim liście do Romana Montroniego, przewodniczącego włoskiego Centrum Książki i Czytelnictwa, który poinformował Franciszka o inicjatywach przewidzianych z tej okazji. Jego zdaniem głos papieża jest w tym wypadku bardzo ważny. Stały spadek czytelnictwa we Włoszech jest bowiem wielką narodową tragedią.

- Słowa te pokazują, że Papież uważnie śledzi to, co się dzieje w świecie i we Włoszech – powiedział Radiu Watykańskiemu Romano Montroni. – Nie jest mu też obojętna nasza narodowa tragedia, bo tym jest przecież spadek czytelnictwa. Pokazują to dane. Statystycznie zaledwie 40 proc. Włochów przeczytało w ubiegłym roku przynajmniej jedną książkę. A trzeba wiedzieć, że są w Europie kraje, gdzie ten wskaźnik jest dwukrotnie wyższy. Mam nadzieję, że papieskie poparcie dla naszych inicjatyw pomoże Włochom zrozumieć, że czytelnictwo jest istotnym czynnikiem, który wpływa na jakość naszego życia, uczy nas szacunku i pomaga nam lepiej zrozumieć nasz świat. Doświadczenie krajów, w których czytelnictwo jest wysokie pokazuje, że kluczową rolę odgrywa tu szkoła, a nawet przedszkole. To tam dzieci odkrywają, co mogą im dać książki. Ale w naszym kraju prawdziwy problem polega na tym, że politycy nigdy nie traktowali czytelnictwa jako elementu społecznego dobrobytu.

Dodajmy, że w Polsce wskaźnik czytelnictwa, choć w ostatnich latach już się nie obniża, to i tak jest o 3 proc. niższy niż we Włoszech. W ubiegłym roku przynajmniej jedną książkę przeczytało 37 proc. Polaków.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Bł. ks. Jerzy uczy nas chrześcijańskiej tożsamości

2018-04-24 07:27

Łukasz Krzysztofka

Łukasz Krzysztofka

W sanktuarium bł. ks. Jerzego Popiełuszki, w dzień jego imienin, na warszawskim Żoliborzu modlono się o rychłą kanonizację Kapelana „Solidarności”.

Koncelebrowanej Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił proboszcz parafii św. Stanisława Kostki i kustosz sanktuarium ks. dr Marcin Brzeziński. W Eucharystii uczestniczyła rodzina bł. ks. Jerzego, jego bliscy, przyjaciele, hutnicy z Huty Warszawa i setki wiernych.

W homilii, nawiązując do obchodzonej tego dnia uroczystości św. Wojciecha, głównego patrona Polski, ks. Brzeziński przypomniał, że św. Wojciech rzucił ziarno ewangeliczne w polską ziemię ponad tysiąc lat temu i stał się jednym z pierwszych męczenników, którzy na naszej ziemi wyznali wiarę w Chrystusa Zbawiciela. - Wojciech złożył ofiarę życia, bo wiedział, ze ziarno musi obumrzeć, że życie z Chrystusem zmartwychwstałym jest stokroć cenniejsze niż choćby najdłuższe życie na ziemi – mówił.

Ks. Brzeziński podkreślił, że swoistym domknięciem klamry, spinającej ponad tysiącletnie dzieje chrześcijaństwa w Polsce od czasów św. Wojciecha, jest bł. ks. Jerzy Popiełuszko. Jego życie było odpowiedzią na ziarno, rzucone w polską ziemię przez św. Wojciecha. - Na drugim biegunie naszych dziejów, pod koniec XX wieku inny męczennik zostaje wrzucony, jak ziarno w polską ziemię, w nurty królowej rzek – Wisły. To ks. Jerzy Popiełuszko. Jego życie jest jakąś odpowiedzią współczesnych czasów na Wojciechowy zasiew. Już nie z obcej, ale z naszej, polskiej krwi rodzi się świadek miłości Chrystusa, który nie znał słowa nienawiść, nie znał uczucia zawiści – zauważył.

Kustosz żoliborskiego sanktuarium zwrócił uwagę, że bł. ks. Popiełuszko szedł przez swoje krótkie kapłańskie życie z przesłaniem św. Pawła „Zło dobrem zwyciężaj” i podobnie, jak św. Wojciech, szukał służby dla Kościoła i Chrystusa. – Zginął, podobnie jak św. Wojciech – w piątek i w ten symboliczny sposób jednoczył się z umierającym na krzyżu Chrystusem – zauważył kaznodzieja.

Zobacz zdjęcia: Imieniny bł. Księdza Jerzego

Podkreślił, że w obu tych świętych biografiach tym, co uderza jest konsekwencja podjętych zadań, posłuszeństwo Bogu wyrażanemu poprzez decyzje przełożonych i odwaga bycie wiernym Ewangelii mimo wszystkich niesprzyjających okoliczności. - Obaj zapłacili za to najwyższa cenę. Można powiedzieć, wybrali zjednoczenie z umęczonym Jezusem, zaakceptowali swoją osobistą ofiarę, pozwolili na to, by stali się zasiewem nowej mocy – Bożej chwały.

Ks. Brzeziński zaznaczył, że w wyjątkowym roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości można i trzeba pytać samych siebie, jakie są w nas owoce ziaren życia św. Wojciecha, bł. ks. Jerzego Popiełuszki i innych świętych, jakich wydała polska ziemia. - Trzeba pytać, czy w ogóle we mnie jest ta chrześcijańska tożsamość na miarę św. Wojciecha, bł. ks. Jerzego, na miarę każdego uznanego przez Kościół świętego? Czy jest we mnie ten heroizm wybrania Jezusa Chrystusa w każdych okolicznościach i we wszystkim? – pytał proboszcz parafii św. Stanisława Kostki.

Kaznodzieja zwrócił uwagę, że ważne jest czy w przyszłości będą chrześcijanie żyjący Ewangelią, a nie pozorem tradycji, przyzwyczajeń, rutyny. - O to dziś pyta nas św. Wojciech, bł. ks. Jerzy. Czy ofiara ich życia jest przez nas dziś rozumnie i w wolnej woli wybrana, przyjęta i zrozumiana? Ofiara ich życia nie może pójść na marne. Ich świętość nie może być tylko aureolą na obrazku. Ma być przykładem do podjęcia przez każdego z nas w tych, a nie innych okolicznościach historii świata – powiedział ks. Brzeziński i dodał, że nie mamy innej drogi prócz drogi świętości, której uczą nas św. Wojciech i bł. ks. Jerzy.

Pod koniec Mszy św. krótkimi wspomnieniami związanymi z błogosławionym Męczennikiem podzielili się jego bliscy i przyjaciele. Po Eucharystii odmówiono litanię do bł. ks. Jerzego. Była też możliwość oddanie czci jego relikwiom.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem