Reklama

Biały Kruk 2

Sacerdos alter Christus

Ks. Ireneusz Skubiś
Edycja częstochowska 23/2004

„Życzymy neoprezbiterom, żeby Msza św., którą odprawiają w pierwszych dniach swojego kapłaństwa, była dla nich taka sama kilkadziesiąt lat poźniej. Żeby tę Mszę św. zawsze sprawowali z najgłębszą czcią i uszanowaniem, w świadomości obecności Chrystusa i w pełni łaski uświęcającej” - te słowa można usłyszeć podczas uroczystości święceń kapłańskich...
Młodzi ludzie przyjmujący sakrament kapłaństwa przygotowują się do tego momentu przez lat sześć, a czasem i więcej. Wszystkie wysiłki wychowawców w seminarium, na czele z księdzem biskupem, idą w tym kierunku, żeby uwrażliwić kandydata do kapłaństwa na Eucharystię. W Niej bowiem jest największa moc i siła, Ona jest kluczem do zrozumienia tajemnicy kapłaństwa.
Mówi się: Sacerdos alter Christus - Kapłan drugim Chrystusem. Jest to bardzo istotne w naszej refleksji nad kapłaństwem. Chrystus jest Zbawicielem świata. Jest obiecanym Mesjaszem, jest Bogiem z nami - Emmanuelem. Jest także naszym Odkupicielem. W Nim mamy wszystko, co Bóg mógł dać człowiekowi, czytamy przecież: „...Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie umarł, ale miał życie wieczne” (J 3, 16). Bóg dał ludziom swego Syna w sposób niezwykły, bo uczynił Go żertwą ofiarną za ludzkie grzechy. Realizm tej miłości Boga do człowieka widać wyraźnie w obrazie filmowym Mela Gibsona pt. Pasja. Chrystus to Pasja, Ofiara, ale i Zbawiciel, i Odkupiciel. To Chrystus Zmartwychwstały, otwierający się na człowieka i na wszystkie wydarzenia związane z istotą jego powołania.
Gdy myślimy o Chrystusie, który spełnia się w kapłanie, zauważamy, że kapłaństwo jest czymś niezwykłym.
Kapłan - Boży dar.
Kapłan - ten, który sprawuje Eucharystię, ale i wszystkie inne sakramenty, począwszy od chrztu św. - wszystkie one odgrywają ogromną rolę w życiu człowieka.
Kapłan - ten, który spełnia się w całej misji Kościoła, w głoszeniu Słowa, nauczaniu i życiu wiarą.
Kapłan - bezpośredni uczeń Chrystusa.
Mówiąc dzisiaj o kapłaństwie, musimy wciąż podkreślać kapłańską świadomość obecności Chrystusa we wszystkich sakramentach. Jednocześnie jest to cała działalność posłannicza Kościoła, która spełnia się i realizuje w kapłanach i przez kapłanów. Z tej racji Kościół był, jest i pozostanie hierarchiczny, bo jako taki został ustanowiony, niezależnie od różnych prądów szerzących się w niektórych krajach, a dążących do rozchwiania jego natury.
Cieszymy się nowymi święceniami kapłańskimi, cieszą święcenia kapłańskie w archidiecezji częstochowskiej. Chcielibyśmy spotkać w nowo wyświęconych kapłanach teologów świadomych swego zadania i roli zarówno w życiu indywidualnym człowieka, jak i społeczności. Kapłaństwo, które przyjmują, nigdy nie może stać się marginesem ich życia. Ma być istotą, spełnieniem i sensem tego wszystkiego, co mówią i czynią. To, co wydarzy się w archikatedrze częstochowskiej, to wielkie sacurm - świętość, która się staje. Od tych zaślubin nic kapłana nie dyspensuje. Jego życie, cel i forma zawarowane są w tej godzinie święceń, w konsekracji kapłańskiej. Nie wolno nigdy tego zapomnieć.
Oczywiście, przyjdą różne czasy, dni, chwile, przyjdzie czas sukcesu kapłańskiego, ale i czas porażki. Zawsze najważniejsza jednak będzie świadomość, że jest się księdzem, że sprawuje się sakramenty święte. Nie wolno nigdy odejść od kontemplacji kapłaństwa w jego istocie, źródle i przeznaczeniu. Ono powinno być nieustannie przeżywane i powinno stanowić nieustannie inspirację do działania.
Tegorocznym Neoprezbiterom życzymy serdecznie, by jako kapłani cieszyli się jak największą miłością i uszanowaniem wszystkich, by omdlewały im ręce i bolały nogi od udzielania sakramentów, ale by to właśnie dawało im prawdziwą radość pełnionej misji i satysfakcję z dzielenia się darem, jaki otrzymali od Boga.
Niech Chrystus zawsze będzie najgłębszym sensem ich życia, największą miłością i nadzieją, i największym spełnieniem.

"Gurgacz. Kapelan Wyklętych"

2018-02-23 14:15

Filmowy portret niezwykłego kapłana, który nie wahał się konsekwentnie podążać drogą sumienia w najczarniejszych latach powojennej Polski. Ksiądz Władysław Gurgacz, jezuita, był kapelanem Polskiej Podziemnej Armii Niepodległościowej.


Głosił prawdę w czasach zniewolenia, ratował zbłąkane dusze, prowadził ludzi do Boga. Idąc za głosem sumienia, trwał do końca przy młodych żołnierzach, którzy z bronią w ręku przeciwstawiali się komunistycznemu reżimowi. W 1939 roku, na początku swej kapłańskiej drogi, przed obrazem Maryi Królowej Polski złożył siebie w ofierze za ratowanie ukochanej Ojczyzny. Osiem lat później został skazany na śmierć.

„Gurgacz. Kapelan Niezłomnych” to przejmujący obraz na styku dokumentu i fabuły. Archiwalne fotografie, zapiski kapłana, świadectwa przeplatają się ze scenami fabularnymi, w których znakomitą kreację głównego bohatera stworzył Wojciech Trela. Najnowsze dzieło Dariusza Walusiaka, współtwórcy „Teraz i w godzinę śmierci”, to nie tylko filmowy zapis dramatycznej, prawdziwej historii. To przede wszystkim poruszająca opowieść o wolności, poświęceniu dla ideałów i głębokiej wierze.

PREMIERA: 2 MARCA 2018 r.
gatunek: dokument fabularyzowany
czas trwania: 76 min
www.gurgaczfilm.pl
Film jest częścią oficjalnych obchodów Narodowego Dnia Pamięci "Żołnierzy Wyklętych" 2018

Władysław Gurgacz urodził się 2 kwietnia 1914 roku we wsi Jabłonica Polska u stóp Pogórza Dynowskiego. W sierpniu 1931 roku wstąpił do nowicjatu Ojców Jezuitów w pobliskiej Starej Wsi. Po złożeniu ślubów zakonnych wyjechał do Pińska, gdzie w tamtejszym kolegium jezuickim przebywał do 1937 roku. Dalszą naukę kontynuował w krakowskim kolegium Towarzystwa Jezusowego.

7 kwietnia 1939 roku w Częstochowie na Jasnej Górze w obliczu zbliżającej się wojny z Niemcami Władysław Gurgacz złożył swoje życie w ofierze za odkupienie win narodu polskiego. Akt ten był zapowiedzią jego męczeńskiej drogi – „Przyjm, Panie Jezu Chryste, ofiarę, jaką Ci dzisiaj składam, łącząc ją z Twoją Najświętszą krzyżową Ofiarą. Za grzechy Ojczyzny mojej, tak za winy narodu całego, jako też i jego wodzów, przepraszam Cię, Panie, i błagam zarazem gorąco, byś przyjąć raczył jako zadośćuczynienie całkowitą ofiarę z życia mego”.

Święcenia kapłańskie Władysław Gurgacz otrzymał 24 sierpnia 1942 roku. W tym czasie w Warszawie przygotowywał się do złożenia egzaminu licencjackiego. Z powodu ciągłych dolegliwości musiał jednak rozpoczął kurację zdrowotną. Jednocześnie otrzymał zgodę na zdawanie egzaminu w Starej Wsi. Decyzja ta uratowała mu życie, bowiem po wybuchu powstania warszawskiego Niemcy wymordowali jezuitów z kolegium przy ul. Rakowieckiej.

W kwietniu 1945 roku ks. Gurgacz trafił do szpitala powiatowego w Gorlicach, gdzie spędził niemal trzy lata. Tam sprawował posługę kapłańską. „Szpital dla wielu jest domem rekolekcyjnym; zmienia całkowicie dawnych niedowiarków lub nałogowych grzeszników, nawet rodzi powołania zakonne” – pisał.

Od września 1947 roku ks. Władysław pełnił posługę w domu Sióstr Służebniczek w Krynicy, gdzie dał się poznać jako gorliwy duszpasterz. Głoszone przez niego kazania przyciągały do kościoła tłumy wiernych, co nie podobało się komunistycznej władzy. Tak sam o tym pisał: „W Krynicy publiki było tak dużo, że stali ludzie już na zewnątrz. (…) Rano obstawili konfesjonał, w którym miałem spowiadać, sami mężczyźni. Dotąd ciągle jeszcze spowiadam w kościele i w domu, a raz po raz zamawiają się telefonicznie albo pośrednio przez kogoś jubilaci, co po kilkadziesiąt lat nie praktykowali. Prawdziwa ulewa z nieba. Powodzenie to rozwścieczyło lewicę”. W tym czasie dwukrotnie próbowano kapłana zabić.

Podczas pobytu w Krynicy z ks. Gurgaczem nawiązał kontakt Stanisław Pióro, twórca działającej na Nowosądecczyźnie konspiracyjnej organizacji Polska Podziemna Armia Niepodległościowa. W maju 1948 roku ksiądz przyjął funkcję kapelana w tworzonym oddziale leśnym Żandarmerii PPAN. W konspiracji występował pod pseudonimem „Sem” – Sługa Maryi. „Obowiązkiem moim była opieka moralna nad grupą, a więc odprawiałem msze święte, spowiadałem członków grupy, objaśniałem im Ewangelię świętą. Poza tym miałem wykłady dotyczące dziedziny filozoficznej, a mianowicie przeprowadzałem krytykę materializmu marksistowskiego” – pisał o swoich zadaniach.

Odział Żandarmerii PPAN przygotowywał przyszłe kadry na ostateczną rozprawę z komunistami po wybuchu trzeciej wojny światowej. Partyzanci wspierani przez miejscową ludność przetrwali w lesie ponad rok. 2 lipca 1949 roku, po nieudanej akcji zdobycia pieniędzy potrzebnych na dalszą działalność, Urząd Bezpieczeństwa w Krakowie aresztował ks. Gurgacza. „Nie uciekłem po napadzie, ponieważ nie chciałem pozostawić członków organizacji i tak samo jak i oni chciałem ponieść odpowiedzialność” – wyznał kapłan.

13 sierpnia 1949 roku, po pokazowym procesie, podczas którego ksiądz przedstawiany był jako herszt zbrodniczej bandy, skazano go na karę śmierci wraz z dwoma towarzyszami: Stefanem Balickim i Stanisławem Szajną. Na sali sądowej powiedział: „Ówczesny rząd nie jest rządem polskim, tylko to są uzurpatorzy nasłani przez Kreml… Wierzę, że każda kropla krwi niewinnie przelanej zrodzi tysiące przeciwników i obróci się wam na zgubę”.

Wyrok wykonano w więzieniu przy ul. Montelupich w Krakowie 14 września 1949 roku. Ciała zamordowanych pochowano na cmentarzu wojskowym przy dzisiejszej ul. Prandoty. Tuż przed śmiercią ks. Gurgacz napisał do swego prowincjała: „Teraz, gdy stoję przed bramą wieczności, odczuwam wielki spokój. Niedługo wypowiem ostatnie «Ite, missa est!» (Idźcie, ofiara spełniona)”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Niemcy: zabito proboszcza francuskojęzycznej parafii w Berlinie

2018-02-23 20:52

pb (KAI/Il Sismografo) / Berlin

Wieczorem 22 lutego został zabity proboszcz francuskojęzycznej parafii w Berlinie. 54-letni ks. Alain-Florent Gandoulou pochodził z Konga. Szczegóły morderstwa nie zostały na razie ujawnione przez policję, która zatrzymała mężczyznę podejrzanego o dokonanie zabójstwa.

дзроман / Foter.com / CC BY

Francuskojęzyczna parafia w Berlinie Zachodnim została utworzona po II wojnie światowej dla stacjonujących tam żołnierzy francuskich. W ostatnich latach stała się głównie ośrodkiem duszpasterskim dla katolików z Afryki.

Jest to czwarty kapłan katolicki zabity od początku br. 18 stycznia w Malawi zginął ks. Tony Mukomba, a 5 lutego w Meksyku ks. Germain Muñiz García i ks. Iván Añorve Jaimes.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem