Reklama

Takiej książki o zamachu na życie Jana Pawła II wcześniej nie było

2017-05-11 10:45

led / Kraków / KAI

"Zamach" to tytuł książki autorstwa dziennikarza Jacka Tacika, zawierającej rozmowy z naocznymi świadkami i obserwatorami zamachu na Jana Pawła II, wydarzenia, które w 1981 r. wstrząsnęło całym światem. Dziennikarz jest drugim, po Ojcu Świętym, Polakiem, który rozmawiał z tureckim zamachowcem Mehmetem Ali Agcą. Książka ukazała się 11 maja nakładem Wydawnictwa Literackiego, w 100. rocznicę objawień fatimskich, które zapowiedziały śmierć ''biskupa odzianego w biel''. Katolicka Agencja Informacja jest patronem medialnym książki.

- Jesteśmy przekonani, że takiej książki o zamachu na życie Jana Pawła II wcześniej nie było. I to nie tylko na polskim rynku, ale i światowym. Już same liczby mówią bardzo dużo na temat sposobu pracy, rozmachu i wysiłku włożonego w napisanie tej wielowątkowej opowieści - powiedział KAI Marcin Baniak, dyrektor Działu Promocji Wydawnictwa Literackiego.

Jacek Tacik nad „Zamachem” pracował ponad 3 lata, odwiedził 3 kontynenty, pokonując 45 tysięcy kilometrów. Przeprowadził wywiady z kilkudziesięcioma osobami – świadkami zamachu, którzy albo byli na placu Św. Piotra w chwili, gdy padły strzały, albo obserwowali te wydarzenia z innych miejsc, w Polsce, w Stanach Zjednoczonych i Japonii.

Mówiąc o kulisach powstania książki Marcin Baniak podkreśla, że książka Tacika to reportaż o ludziach i o tym, jak wydarzenia z 13 maja 1981 roku zmieniły ich życie. - Z pewnością z wielkim zainteresowaniem spotka się rozmowa z zamachowcem Ali Agcą. Jacek Tacik jest pierwszym polskim dziennikarzem, który z Agcą przeprowadził wywiad. Zapis tej rozmowy można rozmaicie interpretować, ale to co uderza podczas lektury, to smutek i samotność Agcy – podkreśla Baniak. - Ciekawe są także rozmowy z siostrą Letizią Guidici, która zatrzymała Agcę na Placu św. Piotra, fascynujący na swój sposób jest także wątek amerykański. Niewiele osób w Polsce pamięta, że 13 maja 1981 roku obok Jana Pawła II ranne zostały także dwie inne osoby, amerykańskie turystki Rose Hall i Ann Odre – zwraca uwagę dyrektor Działu Promocji Wydawnictwa Literackiego.

Reklama

-Z Rose Hall Tacikowi udało się spotkać, w przypadku Ann Odre to się nie udało, ponieważ zmarła w 1997 roku, ale za to spotkał się z jej córką i zięciem – Thomasem i Joanne Kenjarskimi. Przy okazji Jacek Tacik wyjaśnił kilka nieścisłości powtarzanych w mediach w kontekście Ann Odre i zamachu na życie papieża – powiedział Baniak.

Książka oprócz relacji Alego Agcy zawiera m. in. rozmowę z kardynałem Stanisławem Dziwiszem, Lechem Wałęsą, Wojciechem Jaruzelskim, doktorem Renato Buzzonetti – osobistym lekarzem Jana Pawła II, bp. Johnem Magee, drugim sekretarzem papieża oskarżonym niegdyś przez media o zabójstwo Jana Pawła I.

W trakcie rozmowy Ali Agca opowiedział Tacikowi o 13 maja 1981 roku. „Nie chodziło o zabójstwo dla samego zabójstwa. Mogłem wyjść na ulicę i zastrzelić sto osób. Tylko po co? Gra toczyła się o miejsce w historii. Wziąłem na celownik Kurta Waldheima, sekretarza ONZ, Elżbietę II, królową Wielkiej Brytanii, Hirohito, cesarza Japonii i papieża” - wyznał w rozmowie z dziennikarzem. „Byłem w Rzymie trzy razy w kwietniu 1981 roku. Stałem w tłumie na placu świętego Piotra i obserwowałem Jana Pawła II. Zrozumiałem, że będzie moją ofiarą. Zanotowałem na kartce cztery terminy: 13, 17, 20 i 24 maja” – powiedział.

Z kolei Wojciech Jaruzelski w rozmowie z Tacikiem przyznał, że papież był realnym zagrożeniem dla systemu, a Związek Radziecki chciał zneutralizować Jana Pawła II, ale jak podkreślił przy pomocy środków politycznych i dyplomatycznych.

W książce można przeczytać także rozmowę z dwoma włoskimi prokuratorami, którzy prowadzili śledztwo Ilario Martella i Rosario Priore oraz Arturo Mari osobistym fotografem Jana Pawła II. Autor rozmawia także z siostrą Letizią Giudici, która złapała zamachowca za rękę kiedy zaczął uciekać.

Jacek Tacik jest z wykształcenia amerykanistą. Pracował we wrocławskim oddziale "Gazety Wyborczej", później w Polsat News, TVP Info, "Wiadomościach" TVP1, a obecnie w TVN24. Publikował m.in. w "Tygodniku Powszechnym" i "Pressie". Relacjonował m. in. beatyfikację i kanonizację Jana Pawła II, abdykację Benedykta XVI, konklawe i wybór papieża Franciszka.

Jacek Tacik, „Zamach. Jan Paweł II – 13 maja 1981. Spisek. Śledztwo. Spowiedź”, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2017.

Tagi:
książka

Spotkanie z senatorem Janem Marią Jackowskim – autorem biografii ks. Jana Gnatowskiego

2019-03-25 07:27

Wydawnictwo Naukowe UKSW zaprasza do Centrum Edukacyjnego IPN im. Janusza Kurtyki PRZYSTANEK HISTORIA na spotkanie z senatorem Janem Marią Jackowskim – autorem biografii ks. Jana Gnatowskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Najdroższe Stópki” ratują życie!

2019-03-25 12:09

Była połowa lat 70. ubiegłego wieku. W Stanach Zjednoczonych obowiązywały już okrutne przepisy aborcyjne pozwalające zabijać nienarodzone dzieci niemal bez ograniczeń. Przemysł aborcyjny rozwijał się w zastraszającym tempie. W środowisku pro-life kolportowano fotografie uśmierconych dzieci, które miały uzmysłowić, że nie mamy do czynienia ze „zlepkiem komórek”. Jedno z takich zdjęć, na którym bardzo wyraźnie widać było stópki dziesięciotygodniowego nienarodzonego dziecka, trafiło w ręce młodej projektantki Virginii Evers. Kobieta była wstrząśnięta. To zdjęcie prześladowało ją przez kolejne tygodnie.

Była pewna, że musi coś z tym zrobić. Na podstawie zdjęcia zaprojektowała model stópek w skali 1:1 i zleciła wykonanie pierwszej niewielkiej partii metalowych odlewów w formie zawieszek. „Najdroższe Stópki” – bo tak je nazwała – spotkały się z dużą aprobatą w środowisku pro-life. Okazało się, że ich widok jest znakomitym pretekstem dla obrońców życia do podjęcia rozmowy z kobietami zdecydowanymi na aborcję i próby odwiedzenia ich od decyzji. „Najdroższe Stópki” były tak sugestywne i przemawiające do wyobraźni, że wiele kobiet po ich zobaczeniu i wyjaśnieniu, że właśnie tak wyglądają teraz nóżki ich dziecka, rezygnowało z aborcji. Virginia Evers wiedziała już, że to niezwykłe dzieło. Wraz z mężem podjęli radykalną decyzję. Porzucili dotychczasowe zajęcia i postanowili resztę życia poświęcić na rozpowszechnianie po całym świecie „Najdroższych Stópek”. Założyli fundację „Heritage House 76” i przyjęli założenie, że wszystkie środki pozyskane z rozpowszechniania odlewów będą przeznaczać na produkcję i dystrybucję kolejnych. Tym samym liczba rozprowadzanych zawieszek gwałtownie rosła i przekroczyła granice Stanów Zjednoczonych. Niedługo po tym „Najdroższe Stópki” zostały uznane za międzynarodowy symbol ruchów pro-life. Kilka lat temu Państwo Evers przeszli na emeryturę. Dzieło ich życia – fundację „Heritage House 76” – prowadzą dzisiaj ich dzieci.

W Polsce dziełem rozpowszechnia oryginalnych „Najdroższych Stópek” fundacji Eversów zajmuje się pracownia San Gabriele, tworząca rękodzielnicze dewocjonalia. „Najdroższe Stópki” dostępne są w formie bransoletki na rękę. „Staraliśmy się, by wzór był uniwersalny zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn oraz był bardzo prosty, by nic nie rozpraszało najważniejszego elementu: «Najdroższych Stópek». Wiedzieliśmy od państwa Eversów, że najważniejsze, by stópki zwróciły uwagę i sprowokowały pytanie: co to jest?” – dowiadujemy się w San Gabriele.

Jeśli ktoś chciałby bransoletkę z „Najdroższymi Stópkami” i w ten sposób pragnąłby się włączyć w dzieło ich popularyzacji, znajdzie je na stronie pracowni: Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież w Loreto: trzeba odkryć na nowo plan Boga dla rodziny

2019-03-25 15:21

Vatican Media

Vatican Media
Papież na modlitwie w Świętym Domku Maryi

Oby Loreto stało się uprzywilejowanym miejscem, gdzie młodzi mogliby przyjść, aby w szkole Maryi odkrywać swoje powołanie. To pragnienie, które wyraził Papież w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański”, jaką odmówił z wiernymi zgromadzonymi na placu przed sanktuarium Świętego Domku.

Franciszek odniósł się do sceny Zwiastowania jako przykładu powołaniowej dynamiki. Jest w niej bowiem najpierw słuchanie Bożego słowa, bo to przecież Bóg podejmuje inicjatywę powołania ingerując w życie człowieka, aby ofiarować mu dar Swojej miłości. Trzeba się wsłuchać w to, co mówi schodząc w głąb swojego „ja”, gdzie działają siły moralne i duchowe. Nie da się bowiem rozeznać powołania pozostając na powierzchi.

Za słuchaniem idzie rozeznanie, aby pojąć wszystkie wymagania Bożego planu współpracując z bezinteresowaną inicjatywą Boga. I wreszcie podjęcie decyji, która niesie ze sobą całkowite powierzenie własnego życia Panu Bogu. Papież wskazał na Maryję, jako wzór wszelkiego powołania oraz oredowniczkę pomagającą rozeznać Boży plan i dająca siłę, aby się na niego zgodzić.

Święty Domek w Loreto to nie tylko miejsce rozeznawania Bożego powołania, ale także dom rodziny. W dzisiejszym niełatwym świecie – stwierdził Franciszek – małżeństwo oparte na mężczyźnie i kobiecie nabiera fundamenalnego znaczenia i podstwowej misji.

Wspaniała i niezastępowalna rola rodziny w służbie życiu

Trzeba odkryć na nowo plan Boga dla rodziny, będącej podstawową komórką społeczeństwa, aby podkreślić jej wspaniałość i niezastępowalną rolę w służbie życiu. W nazaretańskim domu Maryja przeżywała wiele relacji rodzinnych jako córka, narzeczona, oblubienica i matka. Z tego względu każda rodzina w jej różnych elementach znajduje tutaj gościnę, inspirację aby przeżywać swoją tożsamość – mówił Ojciec Święty. - Doświadczenie domowe Najświętszej Dziewicy wskazuje, że rodzina i młodzi nie mogą być dwoma równoległymi sektorami duszpasterstwa naszych wspólnot, ale muszą podążać ściśle ze sobą złączone, ponieważ bardzo często ludzie młodzi są tym, co rodzina im dała w okresie dorastania. Taka perspektywa przekształca w jedność duszpasterstwo powołaniowe, które stara się wyrazić oblicze Jezusa w jego wielu aspektach, jako kapłana, oblubieńca, jako pasterza. ”

Franciszek zaznaczył, że Domek Maryi jest także domem chorych. To w domu i rodzinie winni oni znaleźć podstawową opiekę i być otoczeni szczególną miłością. Papież zwrócił się do chorych całego świata zapewniając ich, ze są w centrum zbawczego dzieła Jezusa, bo w bardzo konkretny sposób niosą krzyż każdego dnia postępując za Nim.

Franciszek zwrócił się także do wszystkich związanych z sanktuarium, aby stawali się apostołami współczesnych czasów.

Zanieść Ewangelię pokoju i życia współczesnym

" Wam i osobom związanym z tym sanktuarium, Bóg przez Maryję powierza misję w naszych czasach: by zanieść Ewangelię pokoju i życia naszym współczesnym, często nieuważnym w obliczu znaków Boga, pochłoniętym interesami doczesnymi lub zanurzonym w klimacie obojętności duchowej – zachęcał Franciszek. - Trzeba osób prostych, ale mądrych, pokornych, ale odważnych, ubogich, ale hojnych. Krótko mówiąc, ludzi, którzy w szkole Maryi przyjmują bez zastrzeżeń Ewangelię w swoim życiu. W ten sposób, poprzez świętość ludu Bożego, nadal z tego miejsca w całym narodzie będą szerzyć się świadectwa świętości w każdym stanie życia, aby odnowić Kościół i ożywić społeczeństwo zaczynem królestwa Bożego. ”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem