Reklama

Abp Sako: enklawy dla chrześcijan to początek ich końca w Iraku

2017-05-11 17:23

RV / Bagdad

Bożena Sztajner/Niedziela
Patriarcha Louis Raphaël I Sako

Chrześcijanie w Iraku zdecydowanie sprzeciwiają się projektowi utworzenia w tym kraju etnicznych i wyznaniowych enklaw. „Dla nas byłoby to samobójstwem” – podkreśla chaldejski patriarcha Raphaël Louis Sako. Jego zdaniem, zachęcając chrześcijan, by nie wracali do swych domów, lecz czekali na usytuowanie ich w jakiś getcie, dąży się w istocie do ich definitywnego wywłaszczenia, a co za tym idzie, usunięcia z Iraku.

Obiecuje się nam międzynarodową ochronę, ale w praktyce w razie potrzeby, kto nas obroni – pyta retorycznie abp Sako, przypominając trwającą już od kilkunastu lat zagładę chrześcijan w Iraku. Jego zdaniem na dziś dla chrześcijan istnieje tylko jedno możliwe rozwiązanie: powrót do swych domów i odbudowywanie więzi społecznych z muzułmańskimi sąsiadami.

„W tej chwili, w tym okresie przejściowym i bardzo niestabilnym, najlepszym rozwiązaniem dla chrześcijan jest powrót do swych miast i wiosek, do swych domów, by zachować swą ziemię i swój majątek. Tam na miejscu, na szczeblu lokalnym trzeba zabiegać w pierwszym rzędzie o dobre relacje z sąsiadami i pokojowe współistnienie. To jedyne możliwe rozwiązanie, a zarazem najbardziej naturalne. Nie możemy liczyć na ochronę międzynarodową. Nie zgadzamy się na tworzenie regionów autonomicznych i porzucanie swych domów. Chrześcijanie nie mogą pozwolić, by inni zajmowali ich wioski i domy. To byłby koniec. My natomiast pomagamy im odbudować to, co zostało zniszczone. Małymi krokami oczywiście. Trzeba wiele odwagi, by rozpocząć swe życie na nowo” – powiedział w rozmowie z Radiem Watykańskim chaldejski patriarcha Babilonii.

Reklama

Abp Sako przyznaje, że istnieją oczywiście powody do obaw. Już po odparciu Państwa Islamskiego, można napotkać imamów, którzy wzywają swych wiernych do nienawiści względem chrześcijan, traktowania ich jak niewiernych. Zdaniem chaldejskiego patriarchy trzeba się temu zdecydowanie przeciwstawić.

Tagi:
Irak

Papieski Lamborghini wesprze chrześcijan w Iraku

2019-02-26 16:56

vaticannews / Watykan (KAI)

Franciszek przekazał 200 tys. euro Papieskiemu Stowarzyszeniu Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Pieniądze pochodzą ze sprzedaży sportowego samochodu Lamborghini, który Franciszek otrzymał w ubiegłym roku i przeznaczył na aukcję. Przekazane fundusze w całości posłużą na wsparcie chrześcijan w Iraku.

Servizio Fotografico L'Osservatore Romano

Papieskie wsparcie to część sumy uzyskanej ze sprzedaży Lamborghini. Dzięki tym pieniądzom na Równinie Niniwy powstanie przedszkole, a także centrum religijno-kulturalne. Odbudowane zostaną także budynki parafialne, zniszczone przez terrorystów z tzw. Państwa Islamskiego. Wszystko to w mieście Bashiqa oddalonym zaledwie 30 km od Mosulu, który w 2014 r. stał się twierdzą islamistów, wygnano stamtąd wszystkich wyznawców Chrystusa.

Szef włoskiego oddziału stowarzyszenia podkreśla, że ta pomoc ma ogromne znaczenie, ponieważ na Równinę Niniwy wracają kolejni chrześcijanie. „Szacuje się, że do połowy stycznia br. powróciła już prawie połowa mieszkańców wygnanych przez islamistów. Wielka zasługa w tym działań podejmowanych przez nasze stowarzyszenie na rzecz odbudowy ich domów” – mówi Alessandro Monteduro. Do tej pory udało się odbudować bądź naprawić 41 proc. z ponad 14 tys. domów zniszczonych przez islamskich fundamentalistów. „Te projekty realizowane dzięki wsparciu Papieża Franciszka są ważnym przesłaniem wzywającym chrześcijan do powrotu, a zarazem zachęcającym do budowania pokojowej przyszłości w regionie, gdzie niestety islamski fundamentalizm negatywnie odbił się na relacjach międzyreligijnych” – podkreśla Monteduro.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Katedra Notre Dame: wielkie organy cudem uniknęły zniszczenia

2019-04-17 21:16

azr (KAI/LeFigaro/FranceMusique) / Paryż

Zabytkowe tzw. wielkie organy cudem ocalały podczas poniedziałkowego pożaru w katedrze Notre Dame w Paryżu. Monumentalny instrument, którego część piszczałek pamięta czasy średniowieczne, nie został zalany w czasie gaszenia pożaru, nie spłonął, ani też nie stopił się pod wpływem wysokich temperatur.

wikipedia.org

Zabytkowy instrument, składający się z 5 klawiatur, 109 tonów i ok. 8000 piszczałek ocalał podczas poniedziałkowego pożaru. Teraz muzycy z całego świata mobilizują się na wypadek, gdyby organy należało zdemontować z uszkodzonej świątyni i poddać kosztownej renowacji. Jak opisuje jeden z organistów paryskiej katedry, Vincent Dubois, który uczestniczył w wizji lokalnej po ugaszeniu pożaru, „cała struktura, nastawa organowa, piszczałki i konsole zostały dotknięte pożarem w bardzo niewielkim stopniu”. Znajdujący się pod zachodnią rozetą instument, choć był zagrożony w razie zawalenia się wież, został uratowany, m.in. dzięki temu, że ogromne wysiłki straży pożarnej zostały włożone w ostudzenie temperatury północnej wieży, której zawalenie się mogłoby mieć tragiczne skutki dla całej budowli. „To prawdziwy cud, że woda nie dostała się do środka” - mówi drugi z organistów, Olivier Latry. Wielkim szczęściem jest też fakt, że ołowiane piszczałki, których konstrukcja może wytrzymać do 350 stopni Celsjusza nie stopiła się.

Pytany o przyszłość instrumentu, Dubois nakreśla dwa możliwe scenariusze. Jeśli konstrukcja katedry okaże się na tyle stabilna, że rozpocznie się jej odbudowa, organy należy zabezpiczyć na czas prac i przewidzieć sesje muzyczne, ponieważ instrument ten nie może zbyt długo pozostawać nieużywany. Jeśli natomiast budowla okaże się zbyt niestabilna, wówczas monumentalny instrument trzeba będzie zdemontować.

W katedrze Notre Dame w Paryżu organy były obecne od początku jej istnienia, choć początkowo były niewielkim instrumentem. Słynne „wielkie organy” zostały skonstruowane w XIII w. i rozbudowane w kolejnm stuleciu. Obecny instrument do dziś posiada kilka piszczałek z czasów średniowiecznych. To świadczy o najwyższej trosce, jaką przez wieki otaczano instrument, jego konserwację i modernizację. Ocalały podczas Rewolucji Francuskiej, a kolejny etap swojej rozbudowy zawdzięczają m.in. architektowi Viollet-le-Duc, który polecił ich unowocześnienie. Po raz ostatni poddano je kompletnej renowacji w latach 2011-2014.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Mary Wagner znów w areszcie

2019-04-19 11:28

azr (KAI) / Vancouver

Jak informuje portal pro-life lifenews.com, obrończyni życia Mary Wagner została aresztowana w Wielki Czwartek na terenie kliniki aborcyjnej Everywoman’s Health Center w Vancouver.

Artur Stelmasiak

Mary Wagner, wraz z towarzyszącą jej osobą przedstawiającą się jako Baby Jane Doe, rozdawała na terenie placówki róże, z kopią cudownego medalika oraz krótką wiadomością dla matek. Próbowały też rozmawiać z kobietami oczekującymi w klinice i proponować im alternatywę dla aborcji.

Jeszcze przed przyjazdem policji, ochrona kliniki siłą próbowała usunąć obie kobiety z centrum aborcyjnego i groziła aresztem, jednak Mary Wagner miała powiedzieć, że zostanie razem z nienarodzonymi dziećmi i uklęknąć. 43-letnia obrończyni życia została zatrzymana ostatecznie przez policję, siłą wyniesiona i przewieziona do aresztu zaledwie godzinę po tym, jak weszła na teren klinik aborcyjnej Everywoman’s Health Center w Vanvouver. Oskarżono ją o utrudnianie korzystania z mienia zgodnie z jego przeznaczeniem i pozostawiona w areszcie.

Wagner odmówiła wyjścia za kaucją i deklaracji, że nie będzie się zbliżać do klinik aborcyjnych. Pozostanie w areszcie co najmniej do czasu rozprawy zaplanowanej na 1 maja.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem